-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać401 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Cytaty z tagiem "zagłada ludzkośći" [3]
- Słuchaj, robolu jeden. Masz w mózgu trzy obszary. Gadzi móżdżek, najstarszy; nieco nowszy mózg ssaka i najnowszą, cieniutką warstewkę kory mózgowej, czyli neokorteksu. Ta cieniutka warstewka to właśnie ty, rozumiesz? Ty jako osobowość, jako człowiek. Cała reszta, tam, pod spodem, to instynkty i dzicz. Promieniowanie z Sektora wypala ci neokorteks i redukuje do poziomu zwierzęcego. Nie stajesz się zombi, bo żyjesz; żadnych wyjedzonych przez robale oczu i porwanych ubrań.
W ciągu XX wieku udało nam się, jako gatunkowi, osiągnąć coś całkiem nowego. Zyskaliśmy zdolność do zniszczenia samych siebie. Wynaleźliśmy broń nuklearną, która może zmieść z powierzchni ziemi całe miasta, syntetyczne związki chemiczne, które zatruwają nasze ciała i środowisko, maszyny napędzane paliwem kopalnym, które niebezpiecznie zanieczyszczają glob i prowadzą do ocieplenia klimatu. Jeden z tych elementów, albo kilka w połączeniu, może zniszczyć lub mocno nadwerężyć (co prawdopodobnie już się stało) zdolność Ziemi do utrzymania na niej życia.
Ginęli ogarnięci panicznym lękiem mieszkańcy Europy, ginęli zaskoczeni nagłym promieniem śmierci ludzie Ameryki i Azji. Chińczycy pracujący na polach ryżowych padali w gliniaste kałuże wody, robotnicy japońscy przewracali się na kolorowe maty jak kręgle zdmuchnięte błękitną kulą ognistą, w amerykańskich klubach padali panowie w smokingach ma dywany tureckie, które wyszły spod rąk japońskich robotników, ginęli Eskimosi w skórzanych łodziach poławiających między krami na morzach północnych, ginęli wartownicy strzegący bezsilnych i absurdalnych armat północnych w Gibraltarze, na Malcie czy w Szanghaju. Zginęły wszystkie okazowe postacie rodzaju ludzkiego z ilustracyj w książkach dziecinnych i encyklopediach. Murzyni z wełnistymi włosami, Indianie z łukami, Arabowie na wielbłądach. Zginął chłopiec z piekarni biegnący ulicą z koszem na głowie, zginął kominiarczyk, tancerka z zwiewnej spódniczce. Zginął poeta w aksamitnej kurtce, bankier z cygarem i uśmiechnięty kołchoźnik sowiecki.