-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać308 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać6
Cytaty z tagiem "prof.dr hab. andrzej chwalba" [6]
Rosjanie nigdy nie kryli, że nie uważają się za część świata europejskiego, zachodniego. Na odwrót: manifestowali swoją odrębność i wyjątkowość. Według nich Rosja to osobny świat. Trudno więc się dziwić, że swoje ambicje imperialne uzasadniali inaczej niż Europa.
Mimo integracji europejskiej myślenie kategoriami „koncertu mocarstw” nadal jest obecne: zarówno w Rosji, jak i we Francji oraz w Niemczech. Przecież format normandzki, który miał rozstrzygać o przyszłości Donbasu i przynależności Krymu, tworzyli przedstawiciele Francji, Niemiec i Rosji. Putin najchętniej załatwiałby wszystkie ważne sprawy z Francją i Niemcami, ponad głowami „rusofobicznej” drobnicy z Europy Środkowo-Wschodniej.
Polityczna rusofilia Francuzów jest dziedzictwem de Gaulle’a. Socjalista François Mitterand też chciał współpracować z Rosją, wyobrażał ją sobie w EWG, a nawet w NATO. Trudno więc dziwić się dziś Macronowi, że wydzwania do Putina. Elity francuskie dziedziczą tradycje współpracy z Rosją, jakakolwiek by była: carska, komunistyczna czy putinowska.
(...) nikt w Berlinie przez długi, długi czas nie zorientował się (lub nie chciał się zorientować), że Rosja (...) wykorzystuje surowce energetyczne jako instrument nacisku politycznego. Pragmatyczni Niemcy nie przewidzieli, że po drugiej stronie nie mają racjonalnego partnera, lecz człowieka, któremu zamarzyła się rosyjska rekonkwista Ukrainy. Dlatego to nie Europa związała ze sobą Rosję, ale Rosja Europę.
W historii naprawdę wiele rzeczy jest stałych, a zmieniają się tylko aktorzy i dekoracje. Stalin wkroczenie do Polski 17 września 1939 roku też uzasadniał rozpadem państwa polskiego i koniecznością chronienia ludności przed niebezpieczeństwami wojny.
Europa wciąż płaci Rosji za ropę i gaz. Parafrazując znane powiedzenie Lenina o kapitalistach, którzy „sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy” – teraz Rosja dzięki europejskim pieniądzom chce „powiesić” Ukrainę za to, że ta przyznaje się do europejskiego, a nie rosyjskiego świata.