- Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że pozostawiasz mnie w pozycji tego, który ma wyjawić wszystko innym… twojej matce, Lukowi, Alecowi, Izzy, Magnusowi…
- Chyba jednak nie powinnam stwierdzać tak od razu, że nic tobie nie grozi. – powiedziała cicho Clary.
- Właśnie – odrzekł Simon. – Po prostu pamiętaj o tym, że zrobiłem to dla ciebie, kiedy twoja matka zachowując się jak niedźwiedzica odseparowana od małego niedźwiedziątka, zacznie obgryzać moją kostkę.