cytaty z książki "Nie pytaj, czy cię kocham"
katalog cytatów
są takie sytuacje i stany, podczas których picie o czternastej wcale nie wydaje się niewłaściwe.
Tylko nie wątp w miłość. Ona naprawdę istnieje.
Człowiek karmi się miłością. Potrzebuje jej jak tlenu, inaczej usycha i gnije w środku.
Kiedy, do cholery, świat trzęsie się w posadach, a grunt, który wydawał się stabilny i dobrze znany, usuwa się spod nóg, trudno jest myśleć o przyszłości, widząc, że z tego, co się kochało, pozostały tylko gruzy i pył unoszący się w powietrzu.
Życie jednak potrafi zweryfikować plany i podciąć skrzydła. Są momenty wzlotu i upadku.
Co prawda złamane serce już nigdy nie będzie w takiej samej formie, ale może przynajmniej ból osłabnie.
Nie jestem zapalczywą osobą, ale od jakiegoś czasu ludzie po prostu mnie denerwują.
- Lubisz wytrawne wina?
- Lubię wszystkie.
Nie powinnam już pić, ale odkąd po raz pierwszy napiłam się alkoholu, aktywował się mój gen odpowiedzialny za uzależnienia i wino stałi się moim ulubionym trunkiem.
Ostatnio to, co najbardziej lubię w ciągu dnia, to to, że się wreszcie skończy.
Nagle jest mi wstyd, że jestem w stanie tak się upodlić z powodu złamanego serca.
Człowieka nie definiują jego błędy? Każdy ma jakieś demony, większe, mniejsze, ale za każdym z nas coś się wlecze.
Są demony, które czepiają się człowieka tak mocno, że nie dają się przepędzić. Potrafią zasnąć, ale tylko po to, by powrócić ze zdwojoną siłą. Wczepić się pazurami w serce i rozszarpać poronioną duszę, aby przypomnieć, że ona już nigdy nie będzie czysta, niewinna i bez blizn.
Serce kpi sobie z pogmatwanych spraw, z trudności, jakie niesie życie, i rozumu, który jest logiczny aż do bólu powtarzając, ze to się nie może udać. Jest jak pieprzony urzędnik rozkładający bezradnie ręce z fałszywą skruchą na twarzy mówiącą, że chciałby pomóc, no ale nie ma jak, ma związane ręce, pewnych spraw nie da się przeskoczyć.
Są mury, których nie można przeskoczyć, jeśli ktoś z drugiej strony nie rzuci liny i nie pomoże się wdrapać.
Szczerość buduje relacje między ludźmi, zbliża do siebie. Odkrywanie się przed drugim człowiekiem to jak dawanie mu do ręki noża, który w każdej chwili może wbić tam, gdzie najbardziej zaboli.
- Dlaczego tak ci zależy, żebym nie piła?
- Bo to w niczym nie pomaga. Zamyka cię we własnym bólu, zakrywa oczy i nie jesteś w stanie przyjąć innego punktu widzenia, niż ten, który dyktuje ci cierpienie.
Nie ma nic bardziej dołującego niż piosenki o złamanym sercu,z którymi można się utożsamić.
Cóż, pociesza mnie fakt, że życie nie trwa wiecznie. To pomaga przejść przez trudne chwile i pomóc wykrzesać z siebie nadzieję, że będzie lepiej i słońce znowu zaświeci, a gdzieś tam jest jakaś bezpieczna przystań, przy której będzie można zacumować.
Wszystko ma swój początek i koniec. Coś się rodzi, coś umiera Nie można i nie da się nawet zatrzymać wszystkiego na zawsze. Muszę pogodzić się z tym, jak jest, Zakończył się pewien etap w moim życiu, ażeby ruszyć naprzód, symboliczne przerwanie więzi łączących z przeszłością bywa pomocne.
Ale hej! Przecież ludzie właśnie w taki sposób symbolicznie zamykają pewne rozdziały w swoim życiu. Palą zdjęcia, usuwają tatuaże i zacierają wszelkie ślady po obecności drugiego człowieka, który z różnych powodów musiał zniknąć z uch życia, również w strefach emocjonalnych i mentalnych.
Pamięć człowieka sama w sobie jest jak sito, zazwyczaj skupiamy się na najlepszych momentach, a gdy kochamy, pragniemy zawsze mieć przy sobie cząstkę tej osoby, chociażby po to, aby w chwilach tęsknoty móc pogładzić palcem wyblakłe zdjęcie.
Uczucia to takie sprawy, w które nie warto się mieszkać. Przejmują kontrolę nad rozumiem.
W miłości nie ma znaczenia, jak głęboką ranę ktoś zadał. Ona wybaczy wszystko, ale stracone zaufanie to jak potłuczona szklanka. NIby można skleić, lecz nie będzie piło się z niej już tak samo. porwane, ale sklejone zdjęcie nawet w najpiękniejszej ramce nie będzie cieszyło oczu.
Słuchanie opowieści o kimś to jak proszenie o streszczenie książki, która zainteresowała. Wolę przeczytać ją sama.
W duchu klnę po niemiecku, bo brzmi to agresywniej.
Nie jestem w stanie usłyszeć w sobie muzyki, a zawsze tam była. Grała w mojej głowie, gdy jej potrzebowałam. Dlaczego teraz jej nie ma? Dlaczego to też się we mnie zepsuło?
Włączam muzykę na pełny regulator - to najlepszy sposób, żeby zagłuszyć niechciane myśli.
Przyjaciele są jak maści przeciwbólowe pomagające szybciej goić się ranom, bo kiedy opróżniam się z łez, czuje się znacznie lepiej.
Człowieka jednak własna śmierć nie przeraża tak bardzo jak kogoś, kogo kocha.