cytaty z książki "Chłopiec z Auschwitz"
katalog cytatów
Nie miałem pojęcia, jak ważny to dzień ani do czego doprowadzą te wybory. Nikt zresztą tego nie wiedział, zapewne nawet sam Hitler. Pamiętam za to, że ojciec – Hans Isidor Oster – trzymał mnie za rękę, kiedy wychodziliśmy z domu,
a potem na ulicy, w drodze do lokalu wyborczego.
Otrzymał medal za męstwo. Nie widział powodu, dla którego nie miałby walczyć w obronie swojego kraju, słusznej czy nie – za ojczyznę. Jak każdy dobry Niemiec. Różniło nas jedynie to, że byliśmy Żydami. Wtedy nie miało to dla mnie większego znaczenia. Cała rzecz sprowadzała się do tego, że chodziliśmy do synagogi w piątek, a nie do kościoła w niedzielę, jak inne znajome dzieci.
Pierwszy sygnał, że dzieje się coś złego, odebrałem pierwszego dnia szkoły w 1934 roku. Odczułem wtedy, też po raz pierwszy, co to znaczy odróżniać się, być innym, doznać prześladowania.
Podniosłem wzrok i zobaczyłem morze mundurów i wściekłych twarzy. Rozjuszone dzieciaki w nazistowskich
chustach, wszyscy z takimi samymi swastykami na suwakach pod szyją. Chłopcy ze sztylecikami u paska. Dziesięcio-, może czternastolatki, każdy z nożem.