cytaty z książki "Galeria umarłych"
katalog cytatów
Nikt nie wie wszystkiego. Nieważne, jak bliskim wydaje się przyjacielem. Każdy ma jakieś sekrety.
Nikt nie wie wszystkiego.Nieważne, jak bliskim wydaje się przyjacielem. Każdy ma jakieś sekrety.
- (...) Nie wydaje mi się, żeby agentka specjalna Fisher zbytnio cię lubiła. - Mnie? -Garcia zrobił zaskoczoną minę. - Niemożliwe. Wszyscy mnie lubią. Jestem uroczym, przystojnym, inteligentnym i zabawnym facetem. Czegóż tu nie lubić? Dodatkowo jestem Brazylijczykiem. Wszyscy lubią Brazylijczyków, bo znamy sambę.
- A ty znasz sambę?
- Ni cholery. Ale to bez znaczenia.
Cóż, Robert jest najlepszym profilerem, z jakim kiedykolwiek pracowałem - wyjaśnił Adrian. - Jest najlepszym profilerem, jakiego FBI nigdy nie miało.
Telefon Garcii wydał dźwięk oznaczający otrzymanie wiadomości. (...) Carlos dostał SMS od żony, który składał się z trzech słów i wściekłej emotikonki: „Wracasz do domu?”
- Już nie żyję. Tak bardzo, że będą mnie musieli pochować dwa razy- powiedział, po czym szybko odpisał: „Jestem w drodze.” [...]
-Pozdrów ode mnie Annę, dobra?
-Pozdrowię, o ile będzie chciała ze mną jeszcze gadać. Jakbym zaginął nagle bez śladu, to sprawdź moje podwórko, szukaj płytkiego grobu. W innym wypadku widzimy się jutro u federalnych.
- Da się sprawdzić, czy określone dane zostały ostatnio wyszukane? A jeśli tak, to przez kogo? - dopytywała agentka Fisher.
- Możemy spróbować. Jeśli wyszukiwania prowadzono wewnętrznie, nasze szanse znacząco wzrastają. Jeśli natomiast do bazy włamał się z zewnątrz, będzie o wiele trudniej.
- Jak bardzo?
- Wszystko zależy od tego, jak dobry jest haker i jak starannie zamaskował swoje ślady. Wtedy odpowiedź będzie się wahać od „cholernie trudno” do „nie da się”.
Nie. Nikt nie wie wszystkiego. Nieważne, jak bliskim wydaje się przyjacielem. Każdy ma jakieś sekrety.
Aby wypełnić czas długich, samotnych nocy, Hunter sięgnął po książki. Czytał dosłownie wszystko, co tylko wpadło mu w ręce, zupełnie jakby lektury dodawały mu sił. Książki stały się jego sanktuarium. Fortecą. Tarczą, chroniącą przed niekończącymi się koszmarami.
Żyjemy w posranym świecie, sztucznym, gdzie nic już nie jest prawdziwe. Wszędzie, gdzie spojrzysz, widzisz sztuczność, nawet w ciałach innych ludzi: sztuczne kości policzkowe, sztuczne usta, sztuczne nosy, sztuczne włosy, sztuczne rzęsy, sztuczne piersi, sztuczne mięśnie, sztuczne pośladki, sztuczne uśmiechy, sztuczne zęby, sztuczne paznokcie, sztuczny kolor skóry, oczu, włosów… wszystko jest sztuczne. Całe nasze życie to jedno wielkie kłamstwo.
W internecie mamy tysiąc przyjaciół, a w prawdziwym życiu ledwie trzech. Udajemy kogoś, kim nie jesteśmy, żeby zrobić wrażenie na ludziach, których nie lubimy. W cyberprzestrzeni wiedziemy fantastyczny żywot: wrzucamy fotki i statusy, które pokazują jedno, a rzeczywistość wygląda inaczej. Kłamiemy, zdradzamy, kradniemy, oszukujemy, udajemy… Robimy wszystko, aby zachować maskę, która nam się podoba… Dzięki niej jesteśmy zadowoleni z naszego życia, chociaż wypieramy to, że właśnie kłamstwa, sztuczność i udawanie czynią nas nieszczęśliwymi. Im więcej kłamiesz, tym bardziej jesteś smutna, ale nie umiesz przerwać. Wszyscy zostaliśmy pochłonięci przez ten fałszywy świat, z którego nikt nie potrafi uciec, więc dalej to robimy. Dalej udajemy. Dalej kłamiemy. Jesteśmy fałszywymi artystami. Każdy z nas.
Jestem wizjonerem, który dostrzegł, co jest prawdziwe, co jest najważniejsze i najcenniejsze na świecie. Niestety nie da się kolekcjonować „prawdy”.
Żyjemy w posranym świecie, sztucznym, gdzie nic już nie jest prawdziwe. Wszędzie gdzie spojrzysz, widzisz sztuczność, nawet w ciałach innych ludzi: sztuczne kości policzkowe, sztuczne usta, sztuczne nosy, sztuczne włosy, sztuczne rzęsy, sztuczne piersi, sztuczne mięśnie, sztuczne pośladki, sztuczne uśmiechy, sztuczne zęby, sztuczne paznokcie, sztuczny kolor skóry, oczu, włosów...wszystko jest sztuczne. Całe nasze życie to jedno wielkie kłamstwo. W internecie mamy tysiąc przyjaciół, a w prawdziwym życiu ledwie trzech. Udajemy kogoś, kim nie jesteśmy, żeby zrobić wrażenie na ludziach, których nie lubimy. W cyberprzestrzeni wiedziemy fantastyczny żywot: wrzucamy fotki i statusy, które pokazują jedno, a rzeczywistość wygląda inaczej. Kłamiemy, zdradzamy, kradniemy, oszukujemy, udajemy... Robimy wszystko, aby zachować maskę, która nam się podoba... Dzięki niej jesteśmy zadowoleni z naszego życia, chociaż wypieramy to, że właśnie kłamstwa, sztuczność i udawanie czynią nas nieszczęśliwymi. Im więcej kłamiesz, tym bardziej jesteś smutna, ale nie umiesz przerwać. Wszyscy zostaliśmy pochłonięci przez ten fałszywy świat, z którego nikt nie potrafi uciec, więc dalej to robimy. Dalej udajemy. Dalej kłamiemy. Jesteśmy fałszywymi artystami. Każdy z nas.
Kiedy ludzie są chętni, kiedy chcą wierzyć, wystarczy dać im niejednoznaczną odpowiedź, a ich mózg zrobi resztę. Odpowiedź zabrzmi dokładnie tak, jak chcą usłyszeć.
- Jasna cholera- wyszeptał do Huntera Garcia, kiedy wysiedli z samochodu i chwycili swoje bagaże. - FBI dogadza sobie znacznie bardziej niż nasi. Spójrz na ten hotel. Gdyby policja organizowała ten wyjazd, to pewnie nocowalibyśmy w aucie.
To pomieszczenie powoli wciąga cię w dławiącą mieszankę miłości i smutku, zupełnie jakby ściany nią przesiąkły. To uszczęśliwia i rozrywa na kawałki jednocześnie. (...) Masz wrażenie, że wszedłeś na jakieś dziwne, pożerające duszę grząskie piaski. Im dłużej tutaj jesteś, tym bardziej czujesz się rozbity.
W Los Angeles wsadził kota do zamrażarki tylko po to, żeby wywołać szok. Chciał w ten sposób po prostu zaleźć policji i FBI za skórę. Taka właśnie chora logika rządziła tym światem: zabij człowieka, a inni się nieco wkurzą. Zabij zwierzę domowe, a wszyscy poczują święte oburzenie.