cytaty z książki "Świecznik Maurów"
katalog cytatów
[...]
Bator pomrukując pod nosem o marnotrawstwie i wygodnictwie, z ciężkim westchnieniem podpisał jednak delegację. Ruban nie przejmował się jego monologiem; przez blisko dwadzieścia lat współpracy przyzwyczaił się do tego rodzaju scen. Pułkownik Bator był znany w powściągliwości graniczącej ze skąpstwem, z jaką przydzielał fundusze konieczne na wydatki służbowe. Wtajemniczeni wiedzieli jednak, że umiał zdobyć się na szeroki gest, gdy wymagało tego dobro śledztwa.
[...]
–Na to wygląda – zgodził się Bator. – Motywy?
–Otóż to! – westchnął Ruban. – Nie mogę dostrzec żadnych motywów. Kojarzą mi się jakieś bardzo mgliste sytuacje.
–To, że ty nie możesz dostrzec, nie znaczy, że ich nie ma. Zbrodnie doskonałe zdarzają się w literaturze. Może to zemsta, może chęć zagarnięcia jego dorobku naukowego, a może zwykły rabunek?
–Rabunek? Mało prawdopodobne.
[...]
–Bardzo przystępnie napisane, w sam raz na początek. Po oswojeniu się z tematem musicie skonsultować się ze specjalistami…
–Nie zauważyłem, żeby pułkownik posiadał już tę wiedzę – z przekąsem zauważył wywiadowca biorąc literaturę.
–Nie muszę. Od tego jestem szefem, żeby kazać to tobie. Słuchaj poleceń i nie odszczekuj się. Andrzej zanadto cię rozpuścił!.