cytaty z książki "Zbuntowani"
katalog cytatów
Każdy ma wiele twarzy. Czasem nie wiem, która jest ostatnia. Za którą z nich nie ma już nic oprócz kości.
Ich separacja nie miała żadnej konkretnej przyczyny. Mieli już za sobą etap poszukiwania powodów, by się nawzajem nienawidzić.
Czuli, że zwrócony przeciw nim i ograniczający ich system traktuje z taką samą surowością sprawy wielkiej i znikomej wagi.
Wojna jest prawdopodobnie też tylko jedną z form służby i upokorzenia, jakie dorośli wymyślili, by dręczyć nimi słabszych i siebie nawzajem.
To życie nie było podobne do niczego, co znali dotąd. Nie było podobne do losu ojców, jakiego nie pragnęli. Wszystko, co było dotychczas mroczne i niezałatwione, tu mogło być omówione. Dyscyplina, którą było przesiąknięte całe ich dzieciństwo, tu nie mogła ich dosięgnąć swymi mackami..
Trudno powiedzieć, co łączy ludzi, szczególnie w całkiem młodym wieku, kiedy interes jeszcze nie plącze i nie przeplata nici zadzierzgniętej przyjaźni.
Wiedziała, że to tylko słowa, wojnę wywołują mężczyźni, by moc uciekać z domów, bo nie chcą być posłuszni i zarabiać na chleb.
Pomyśleli, że wszędzie na świecie w miastach dorosłych, pomiędzy koszarami i kościołami istnieją małe bandy rozbójników, rządzące się własnymi prawami, i wszystkie podporządkowane tajemniczemu nakazowi: nakazowi buntu. Czuli, że już niedługo będą mieszkańcami tego szczególnego świata i za kilka lat jakieś dziecko może uznać ich za wrogów. Było w tym cos bolesnego i nieuchwytnego. Pospuszczali głowy.
W pewnym wieku człowiek zaczyna unikać publicznego zwracania na siebie uwagi.
Miasto przywykło do wojny, nikt o niej nie mówi, ludzie nie wyrywają sobie z rak specjalnych wydań miejscowej gazety, nie biegną na dworzec w godzinie przybycia dziennika ze stolicy. Miasto znudziło się wojną i przyzwyczaiło się do niej , jak do myśli o starości czy do śmierci i do wszystkiego na świecie. Ulice są trochę brudne, wielu ludzi nosi żałobę, poznikało trochę znajomych twarzy, ale nie sposób zaprzeczyć, że nawet na ruinach widoczne są oznaki dobrobytu.
Nuda zmieniła się w niepokój niewiadomego pochodzenia. Co będzie, jeśli w przyszłości stanie się tak ze wszystkim, co do tej pory znali tylko z widzenia? Jeśli wszystko, co do tej pory było obce i ukryte, znajdzie się na wyciągnięcie ręki i będą mogli swobodnie odkrywać świat, sekrety, o których poznanie dorośli walczą ze sobą, pieniądze, wolność, kobiety, ale okaże się, że to wszystko jest całkiem inne i znacznie mniej ciekawe, niż sądzili?
- Podczas gdy wasi ojcowie walczą na froncie, tak się panowie przygotowujecie do życia?
- Przepraszam – oświadczył zdecydowanym tonem Ernő – My się nie przygotowujemy do życia. (…) My się w ogóle nie przygotowujemy do niczego. Właśnie o to chodzi. Jeżeli życie przygotowuje się do czegoś, to jego sprawa.
Usiadł na łóżku. Patrzył na dziewczynę. Gdybym nie był takim tchórzem, pomyślał, przyciągnąłbym ją do siebie i położył jej głowę na piersi. Wszystko można wyleczyć snem.
Odważyli się być dziećmi, wyzwolić ukryte w każdym z nich dziecko, bawić się w dzieci, którymi nigdy nie mogli być bez reszty. Stąd i tylko stąd można było zobaczyć świat dorosłych w ostrych barwach.