cytaty z książki "Pytania o Hollywood czyli gwiazdy bez tajemnic"
katalog cytatów
Nikt nie lubi porażek, ale ja wierzę, że jestem dzięki nim lepszym człowiekiem. Dostałem od życia wiele lekcji.
Nie mam ambicji. Wierzę, że należy akceptować to, co jest nam dane. To moja filozofia życiowa. Przyjmuję to, co dostaję i próbuję przekształcić w coś najbardziej wartościowego.
Schlebia mi, że gram inteligentnych facetów, którzy dochodzą do sedna, zanim ktokolwiek zorientuje się, o co chodzi.
Fuck you and get out of my life.
My, kobiety, zamiast martwić się, czego nie mamy, powinnyśmy cieszyć się tym co mamy.
Niesamowite, że ilekroć mam wywiad w hotelu lub barze o godzinie jedenastej rano, zawsze ktoś próbuje postawić mi martini.
Nie sądzę, abym kiedykolwiek podążył typową ścieżką gwiazdy filmowej. Zawsze cieszę się robiąc zwrot o 90 stopni od tego, czym ostatnio się zajmowałem.
Jedyne co potrafię to grać, lecz nie czuję się z tym komfortowo. Granie dużo mnie kosztuje, bo jestem nieśmiały, nawet jeśli na takiego nie wyglądam.
Ja: Dobrze się bawisz?
Javier Bardem: Nie.
A po chwili: Nie bierz tego do siebie. To nic osobistego.
Lubię być ostra, lubię być inna. Jestem trochę zbuntowana.
Nauczyłam się, że w życiu można przebrnąć przez rzeczy, które ranią. Nic cię nie zabije. Ludzie mają niewiarygodną odporność.
Zawsze czułam, że chcę czegoś głębszego, czegoś więcej. Poznać ludzi, którzy zarażą cię pomysłami, siłą, pasją. Chciałam żyć pełnią życia, mieć wiele życiorysów i doświadczać wielu rzeczy.
Jennifer Aniston jest nudna. Piszę to z bólem serca, bo zanim dane było mi spotkać się z nią twarzą w twarz, naprawdę ją uwielbiałam.
Najpiękniejsza i zarazem najgorsza część mojej pracy to oglądanie gwiazd bez retuszu i bez cenzury. Widzę ludzi. Może trochę ładniejszych, trochę bogatszych, trochę lepiej ubranych, ale tylko ludzi.
Już od najmłodszych lat wiedziałam, że nie chcę przegapić niczego, co życie ma do zaoferowania tylko dlatego, że może być to uznane za ryzykowne.
Wiem, że propozycje pracy kiedyś się skończą, a ludzie się mną znudzą. To nie rozgoryczenie, tylko cała prawda.
Robię to, co kocham, a potem mam wiele miesięcy na odpoczynek. Mam dużo pieniędzy, jak na dwudziestojednolatkę. Nie znoszę, kiedy aktorzy narzekają.
Ludzie z powodu moich filmów uważają mnie za trudnego i złego. Jestem trudny i zły, ale nikt nie podejrzewa mnie o poczucie humoru. I jedyny sposób w jaki sobie z tym radzę, to poczucie humoru.
Stallone jest ojcem swojego sukcesu. I naprawdę wydaje się niezniszczalny Za każdym razem, kiedy życie próbuje go złamać, on pokazuje mu środkowy palec i powraca z kolejnym pomysłem na siebie, jeszcze silniejszy i jeszcze bardziej zdeterminowany. Do tego jest uroczym facetem. Po dwóch spotkaniach i dwóch wywiadach jestem pod ogromnym wrażeniem jego osoby. Jest inteligentny, zabawny, ma do siebie dystans. Rozmowa z nim to wielka przyjemność. Śmiejemy się, żartujemy, potem dla odmiany jesteśmy poważni. Jest niesamowicie inspirujący, ma tyle życiowej wiedzy, którą potrafi przekazać jak nikt inny, a ja chcę z tego skorzystać. Od kogo uczyć się życia jeśli nie od tych, którzy upadali i wstawali, a teraz dumnie prezentują swoje blizny, potwierdzając tym samym teorie, że każdy sukces składa się z setki porażek? Naprawdę chylę przed nim czoła! Do tego stopnia, że kiedy siedzą przede mną on i Robert De Niro, to właśnie Stallone skupia na sobie całą moją uwagę.
Nie czuję się winny z powodu sukcesu. Nie można czuć się winnym, jeśli aspiruje się do bycia dobrym w jakiejś dziedzinie.
Dano Ci tylko jedną małą iskrę szaleństwa. Nie możesz jej utracić.
Myślę, że bycie odmieńcem, życie wbrew normom społecznym, jest najwspanialszą rzeczą na świecie.
Moja praca tylko wtedy ma dla mnie sens, kiedy każdy wywiad czegoś mnie uczy. Czegoś o ludziach czy o świecie. Czegoś o mnie samej. Czasami dowiaduję się, że jestem świetna w tym, co robię, a czasami wychodzę z przekonaniem, że robię to gorzej niż kiedy zaczynałam. Każda lekcja jest cenna - i pewność sobie i pokora przydają się nie tylko w moim zawodzie, ale w ogóle w życiu. Ze wszystkich tych spotkań z gwiazdami zebrałby się pękaty worek życiowych prawd, bo przecież rozmawiam z ludźmi mądrymi, którzy niejedno w życiu widzieli i niejednego się nauczyli na własnych błędach. Spotykam arcyciekawe osobowości - trudno pozostać obojętnym. Te rozmowy mnie inspirują, zaskakują, fascynują. Czasami rozczarowują. Ale zostają we mnie na długo. Niektóre na zawsze. Zebrałam te -z rożnych względów - najważniejsze...
Dla aktora popularność znaczy tyle, że dobrze wykonuje swój zawód.
Jeśli dasz się wessać w taką spiralę zazdrości, to ta zazdrość będzie cię zjadać od środka. Jestem na planie po to, żeby pracować. Kiedy ona wyjeżdża, to też jest to praca, nie ma tam nic więcej.
Ja: Czy wiesz, że twoje imię po celtycku znaczy „obrońca"?
Liam: Naprawdę? Jak to możliwe, że o tym nie wiedziałem?
Ja: Możesz o tym poczytać w Internecie. On: Tak właśnie zrobię. Czegoś się od ciebie nauczyłem...
Czuję, że jestem wybrańcem losu i jedyne, o co się martwię, to żeby ten stan szczęścia trwał jak najdłużej - powiedział mi na koniec.
Nie ma nic ważniejszego niż dzieci i rodzina. O to trzeba dbać przede wszystkim. Chcę mieć pewność, że moje dzieci są szczęśliwe, że czują się bezpieczne i kochane. To jest najważniejsza rzecz na świecie. A praca to coś, co robię, żeby móc płacić rachunki.
Zaufanie to krucha rzecz. Praca nad nim trwa długo, a można je łatwo zniszczyć.
Myślę, że na zaufanie trzeba sobie zasłużyć. Trzeba kogoś poznać, wyczuć, sprawdzić, jaką jest osobą i do czego jest zdolny. Niektórzy na zaufanie muszą sobie zapracować. Ludzie bywają strasznie dwulicowi.