cytaty z książek autora "Karen Blixen"
Chodźmy (...) zaryzykujmy niepotrzebnie życie. Bo jeżeli życie ma jakąś wartość, to polega ona na tym, że jej nie ma.
Frei lebt wer sterben kann.
Wolny żyje ten, kto umie umrzeć.
Kiedy Bogowie chcą cię ukarać, spełniają twoje prośby.
Pożegnanie niesie ze sobą dziwne uczucie. Jest nim zawiść. Mężczyźni odchodzą, by sprawdzić swoją odwagę, ale największą próbą, jest próba cierpliwości. Cierpliwości do obywania się bez kogoś.
Nie zawsze chcę wiedzieć dokąd podążam.
Biały człowiek, chcąc komuś powiedzieć coś miłego, napisałby: "Nigdy cię nie zapomnę". Mieszkaniec Afryki mówi: "Nie wyobrażamy sobie, abyś mógł o nas kiedykolwiek zapomnieć".
Jeżeli zabiera się ludziom ich rodzinną ziemię, zabiera się im więcej niż ziemię. Bo w tej ziemi tkwi ich przeszłość, ich korzenie, ich prawdziwe jestestwo. (...) To w znacznie wyższym stopniu odnosi się do ludzi prymitywnych niż do cywilizowanych.
Sadzenie drzew jest szlachetnym zajęciem, sprawia zadowolenie jeszcze wiele lat później
(...) spadające gwiazdy były łzami na policzkach nieba.
Ludzie cywilizowani utracili zdolność zachowywania ciszy, muszę się tego uczyć od natury, zanim zostaną dopuszczeni do obcowania z nią
Dzikie zwierzęta są być może dowodem istnienia Boga
Prawdziwa przyjemność sennego marzenia nie polega na treści snu, lecz na tym, że we śnie rzeczy dzieją się bez interwencji tego, kto śni, i poza jego kontrolą
Czary mają to do siebie, że jeżeli ktoś raz znalazł się w zasięgu ich działania, nigdy nie potrafi się zupełnie z tego wyzwolić
Gdy żart posunął się za daleko i trącił arogancją, stawał się czasami żałosny
Nie wiem, jak to naukowo wytłumaczyć, ale w nocy widzi się w Afryce dalej niż w innych miejscach. A gwiazdy świecą tu jaśniej.
To, czego się nauczyłam od zwierzyny, przydało mi się także wtedy, gdy miałam do czynienia z ludźmi
Czasami wolałbym żyć samotnie i umrzeć w samotności. Tak by było fair.
Jeśli jakiś mężczyzna kroczy obok przyjaciela wyzutego ze wszystkiego, co posiadał, i co chwila powtarza sobie w myśli słowa: "Dzięki Bogu, że to nie mnie spotkało", musi odczuwać z tego powodu wyrzuty sumienia i stara się myśleć o czymś innym. Między dwiema kobietami, dwiema przyjaciółkami, z których jedna otwarcie wyraża współczucie dla nieszczęścia drugiej, rzecz ma się zgoła inaczej. Jest zupełnie oczywiste, że szczęśliwsza przyjaciółka będzie w myślach powtarzać te same słowa: "Dzięki Bogu, że to nie mnie spotkało", lecz to nie powoduje rozdźwięku, a wprost przeciwnie, jeszcze bardziej zbliża do siebie przyjaciółki, podkreśla ich osobisty charakter.
Kiedy pytamy innych o nasze sprawy, zapominamy, że sami potrafilibyśmy odpowiedzieć na te pytania znacznie lepiej, gdybyśmy tylko mieli odwagę postawić je sobie wystarczająco szczerze.
Uczyłam się żyć chwilą bieżącą, czy raczej wiecznością, na którą aktualne wydarzenia nie mają większego wpływu
Śniącego człowieka otacza niezwykłe uczucie swobody, przenika go na wskroś jak nieziemskie tchnienie
W odległej kolonii książki odgrywają w życiu człowieka inną rolę niż w Europie. Tam decydują o całej ważnej stronie życia. Z tego powodu, stosownie do wartości książek, człowiek odczuwa wobec nich albo większą wdzięczność, albo większą złość, niż odczuwałby w kraju cywilizowanym.
Uznawanie jakiegoś ideału jest zawsze rzeczą bardzo trudną do zrozumienia
Na świecie nie wszystko dzieje się według obliczeń i paragrafów
Kamante był bardzo sprytny w sprawach pieniężnych (...) Równocześnie słyszałam go filozofującego na temat tego, że pieniądz nie ma żadnej wartości. Jego stosunek do istnienia był bardzo szczególny; dawał sobie radę z istnieniem, lecz miał o nim niskie wyobrażenie
Są czasem takie sprawy, których nie udaje się doprowadzić do końca nawet przy najlepszej woli wszystkich zainteresowanych stron
To wszystko nie może być tylko zbiegiem okoliczności, tak zwanym przez ludzi brakiem szczęścia, to musi się opierać na jakiejś ogólnej zasadzie
Młodość w nas wtedy kipiała i nieokiełznana nadzieja
Nie zapominając mnie całkiem pamiętaj, że moje ramiona są zawsze otwarte, by objąć Cię na powitanie.
Żyrafy kręciły na wszystkie strony małymi głowami, jakby zaskoczone niespodzianką. Miały prawo, nigdy bowiem przedtem nie widziały morza. W klatce było tyle miejsca, że mogły stać. Ich świat nagle się skurczył, zmienił i zamknął dookoła nich.
Nie mogły wiedzieć o czekającym je poniżeniu ani sobie tego wyobrazić. Były przecież stworzeniami dumnymi i niewinnymi, łagodnymi spacerowiczami po rozległych stepach. Nie miały pojęcia o niewoli, zimnie, smrodzie, dymie i parchach ani o straszliwej nudzie panującej w świecie, gdzie nic się nigdy nie dzieje.
Tłumy ludzi w silnie woniejącej odzieży będą przychodzić z błotnistych i wietrznych ulic, aby gapić się na żyrafy i uświadamiać sobie wyższość człowieka nad niemym światem zwierząt.