cytaty z książek autora "Andrzej Wydrzyński"
Łatwo walczyć ze złem i wszelkimi pokusami w odosobnieniu, za grubymi murami zamkniętych klasztorów, natomiast o wiele trudniej przezwyciężać je, żyjąc wśród ludzi.
[...]
–Panie Robercie, nasza służba jest piękna, ale ciężka, przykra i niekiedy smutna. Musimy się więc ratować dobrym humorem. Ufamy pewnym ludziom, a nagle okazuje się, że nie byli godni zaufania. Wierzymy bezgranicznie zeznaniom świadka, i nagle stwierdzamy, że nas okłamał. Liczymy na czyjąś nieskazitelną uczciwość, a oto dowiadujemy się, że ten najuczciwszy ukradł coś lub kogoś oszukał. Seria rozczarowań, które mogłyby osłabić w nas wiarę w człowieka, gdyby nie… .
[...]
Kiedy ktoś popełnia zbrodnię, równowaga ta, na której wspiera się świat, zostaje zachwiana. I wtedy zjawia się oficer śledczy lub detektyw, mściciel reprezentujący prawo, który uparcie i z nieubłaganą cierpliwością zdąża od zwłok ofiary do ujęcia mordercy.
Wierność z wyrachowania jest gorsza od niewierności.
[...]
–Interesujesz się Beatą?
– Jest piękna, lecz to za mało, żeby się kimś interesować.
–Według naszych informacji, była wierną żoną.
–Wierność z wyrachowania gorsza jest od
niewierności.
[...]
–Anioł, nie przejmuj się. Im bardziej zaskakujące zakończenie, tym bardziej historia jest prawdziwa. Zebrałeś komplet dokumentów w dwadzieścia cztery godziny od uruchomienia mechanizmu tej zbrodni, i w dwanaście godzin od momentu zamordowania Marcina Koriola. To wyjątkowy sukces. Resztę zostaw w spokoju.
[...]
–Lepiej udaremnić zbrodnię niż później ścigać zbrodniarza. Gdybym miał dopłacić z własnej kieszeni, także przeszkodziłbym w popełnieniu morderstwa.
(...) za wielką namiętność i miłość musi się płacić najwyższą cenę: wygnaniem z racji nieświadomości. Nieświadomość jest zawsze rajem głupców, wiemy o tym nazbyt dobrze, i jest także piekłem ludzi mądrych.
Hotele mają atmosferę tymczasowości (...).
Miłość bez historii jest słowem więznącym w krtani, nie dopowiedzianym gestem, zaklejoną kopertą, w której nie ma listu; jest nie odczytanym hieroglifem, zawierającym jedyną potrzebną informację, jest nie zaspokojonym pragnieniem, także czekaniem, przede wszystkim czekaniem. A czekanie to najokrutniejsza ze wszystkich udręk miłości, którą wbrew sobie samemu nieustannie się podsyca.
Najwięcej dzieci rodzi się z przypadku, z niedopatrzenia, z nieuświadomienia, z braku higieny osobistej, nie z miłości. Jest to przede wszystkim przyrost demograficzny, nie erotyczny.
(...) najzdradliwsze więzienia nie mają krat (...).
Teraźniejszość przeinacza przeszłość, a przeszłość miesza się z teraźniejszością i z przyszłością, i nikt nie wydostanie się poza wielowarstwowy i wielokierunkowy bieg czasu ani nie wymknie się historii.
Historia pozostawia na czasie ślady krwi i naprzód krwią jest pisana, później atramentem.
To dziwne, ale piękne kobiety albo unieszczęśliwiają innych, albo same są nieszczęśliwe. Albo skazane są na jedno i drugie.