cytaty z książki "Gołębiarki"
katalog cytatów
Co czyni z kobiety tę najgroźniejszą, nie zawsze jest jasne, gdyż to, czego nie widać gołym okiem, często bywa najbardziej zabójcze. To, co ukryte, może zniszczyć. Demony przybywają nocą, kiedy masz zamknięte oczy i nie spodziewasz się zdrady.
Nikt nie umie wyobrazić sobie głosu powstającego z ciszy, póki go nie usłyszy. Ryczy, gdy przemawia, mami i przekonuje, okrada i pozostawia bez słowa pociechy, bo w takim miejscu jej nie ma. Przetrwa jedynie to, co okrutne, ranka doczeka to, co przebiegłe.
niektóre tajemnice zbliżają ludzi, tak jak inne ich od siebie oddalają.
Przeżyliśmy, bo na to zezwolił. Każde nasze tchnienie należało do Pana, który dał nam jeszcze jeden dzień na ziemi.
Bycie człowiekiem oznacza utratę wszystkiego, co najbardziej ukochane na tym świecie.
Wiesz równie dobrze jak ja, że co się stało, można odczynić.
To woda nas ocaliła, chroniąc przed pełzającymi płomieniami i wyciągniętymi rękami Śmierci. Ruszyliśmy w dół po kamiennych schodach, umykając w mroku przed nią aż do utraty tchu, nim schroniliśmy się w wodzie niczym ryby, gdyż jesteśmy siostrami i braćmi takich stworzeń i możemy przetrwać tam, gdzie innych czeka zagłada.
Neszama, tchnienie duszy jej córki, powróciło do niej na wieczność. Zabierzemy je ze sobą wszędzie, dokąd pójdziemy(...) Wyczuliśmy wokół siebie milczenie Zmarłych, lecz nie podążyło za nami.
Zrozumiała jednak, że choć Bóg najpierw stworzył słowo, to Jego boskiemu sercu bliższe jest milczenie, i że odmawiane w ciszy modlitwy są niepomiernie więcej warte niż tysiąc słów.
Właśnie to miała na myśli moja matka, przepowiadając, że Miłość przewiedzie mnie do zguby. Miłość sprawia, że zapominasz o sobie, wiąże cię z tym światem i z losem bliźniego. Położyłam się u boku Eleazara. Byliśmy razem, tak jak wówczas, gdy byliśmy osobno, gdyż stanowiliśmy jedność, którą łączyło nie tylko pożądanie (...) był jedynym mężczyzną, który mógł mnie skłonić, bym przepłynęła Morze Soli, zostawiając męża i zielone wzgórza Moabu.
Mimo, że wokoło była śmierć, w tamtej chwili poczułam, że wciąż żyję.
Wypłoszyłam gołębie na dwór(...)od razu wzbiły się ku pociemniałemu niebu, rozświetlając sobą mrok i przekazując wiadomość, że jest czas, by umrzeć, i czas, by się podnieść.
Po to tu jesteśmy - by dziękować naszym Matkom, które czuwają nad nami w miejscu, gdzie pewnego dnia do nich dołączymy, w Przyszłym Świecie.