cytaty z książki "Dziennik. Tom 1-2: 1891-1897 i 1916-1944"
katalog cytatów
Dodatnią stroną mojej starości jest, że stałem się impotentem - nie odczuwam potrzeby. Nareszcie! Co dla innych jest zmartwieniem, ja powitałem z radością. [...] Chcąc, nie chcąc, obchodzę się i czuję się z tym dobrze, obiektywnie i subiektywnie. Nareszcie ustał ten straszliwy, blisko 50 lat trwający nacisk na swobodę i decyzje. Prawda, nie moją własną zasługą jest teraz być ascetą, ale to drugie dziecięctwo, już świadome, jest samo przez się błogim stanem, odbija się to dodatnio również na moim mówieniu; tak jest, między innymi to także było przyczyną, zepsuło spokój czy równowagę nerwów.
Wnet ludzie będą żądać od autobiografów, aby pisali, kiedy ich żołądek bolał lub kiedy pierwszy raz spółkowali.
Najlepiej jest się ożenić z kobietą doskonale piękną, taką np. jak Bermannowa. Po co tu się troszczyć o jakieś duchowe zalety! Pod tym względem są wszystkie kobiety prawie jednakowe i nie na wiele, i nie na długo się przydadzą. Żeby tedy mieć z nich jaki taki pożytek, trzeba wybierać jak najpiękniejszą, taką, której piękność zachowuje się do późnej starości, aby przynajmniej mieć estetyczną rozkosz z ciągłego patrzenia się na ten piękny a żywy obraz i zapomnieć wśród tego, że ten obraz porusza się, krzyczy i naśladuje człowieka.
W domu miny pokwaszone, babka się kłóci i beszta, zasiadamy do wilii, bez kolęd, bez modlitwy. Ojciec, zapewne przypominając sobie dawne szczęśliwe czasy, chce opłatka. Opłatki są w szafie, ale kluczy znaleźć nie można i babka, która je sama zawsze gdzieś położy, zaczyna nas nawet teraz besztać, dając mi jeszcze raz oburzający przykład niedelikatności i braku serca, bo przecież za sekundę będzie się dzielić opłatkiem! Nareszcie znachodzą się klucze i zaczyna się ta swojego rodzaju wilia. Ojciec życzy babce dobrych interesów, na to babka: „Tylko nie z tobą".