cytaty z książek autora "J.D. Barker"
Dzieci gubią się na tle życia, podobnie jak zwierzęta i starzy ludzie.
Wycięli mu taki kawał mózgu,że mógłby zostać politykiem.
Nie można bawić się w Boga, nie zadając się z szatanem.
Czasami lepiej nie być najbystrzejszym w grupie. Niektórzy ludzie boją się bystrych osób. Jeżeli zniżysz się do ich poziomu, zaakceptują cię. Życie jest łatwiejsze, kiedy wtapiasz się w tłum. Nie trzeba jednak zachowywać takich pozorów w towarzystwie swojego staruszka lub uroczej sąsiadki. Co to za życie, jeżeli nie możesz być sobą w obecności przyjaciół i rodziny?
Bez dzielenia się wiedzą nie byłoby postępu.
Kobiety zdawały się mieć bezkresne zasoby łez. Zalewały się łzami z taką łatwością, pod wpływem najsłabszej emocji. Z mężczyznami tak nie było. Rzadko płakali, przynajmniej z powodu emocji. W ich wypadku wyzwalaczem był ból; to on odkręcał kurek do końca. Kobiety doskonale radziły sobie z bólem, ale nie z emocjami. Mężczyźni radzili sobie z emocjami, ale nie z bólem. Różnice były niekiedy subtelne, niemniej istniały.
Czasami najprostsze odpowiedzi są najlepsze, bo jeżeli kłamiesz i zabrniesz w rozmowie za daleko, kłamstwo jak lina okręca Ci się wokół szyi i odcina dopływ powietrza.
Nawet kiedy żyjemy, niezbadane są wyroki boskie, ale po śmierci to już w ogóle szkoda gadać. Gość na górze zaczyna totalnie świrować.
Musisz przebić wzrokiem wszystkie kłamstwa, którymi się karmiłeś, i odnaleźć prawdę. Jest w twojej głowie, zagrzebana gdzieś z tyłu pod warstwami kurzu. Możesz zakopać coś złego, ale złe rzeczy mają tendencję wygrzebywać się pazurami spod ziemi.
Nawet się nie oszukuj, że gotówka w kieszeni w jakimkolwiek stopniu podwyższa twój status. Nie wierz w to ani przez chwilę. Porządniejsze ubrania nie zmienią tego, jaki jesteś naprawdę. Mogą tylko zakryć smród uwięziony pod powierzchnią. Jak płachta zakrywająca stertę gnoju zostawioną na słońcu.
Wspomnienia są płynne, jak woda. Mogą wyciec przez najdrobniejsze pęknięcie w ścianie, kropla po kropli, ale nigdy zupełnie nie znikają, gniją w ciemnym kącie, pokrywają się pleśnią, puchną, aż w końcu przestają się mieścić, i wtedy znajdują sobie wyjście, sięgają ku światłu.
Prawdziwi nowojorczycy nie noszą nowojorskich ubrań ani nie czują potrzeby pstrykania tysięcy zdjęć holu.
Czasami najprostsze odpowiedzi są najlepsze, bo jeżeli kłamiesz i zabrniesz w rozmowie za daleko, kłamstwo jak lina okręca ci się wokół szyi i odcina dopływ powietrza.
Kiedy facet daje mi numer telefonu, denerwuję się jak trzynastolatka w szkole średniej, z błyszczącym aparatem do prostowania zębów i trądzikiem, który współzawodniczy z piegami.
W dzisiejszych czasach należy być kreatywnym.
Rodzina to cenna rzecz, nie sądzisz? Cenna i krucha jak delikatne szkło podczas burzy.
Witaj, Przyjacielu, jestem złodziejem, zabójcą, porywaczem. [...] Najprawdopodobniej znasz mnie pod pseudonimem Zabójcy Czwartej Małpy. [...] Świetnie się zabawimy, Ty i ja.
Każdy problem ma przynajmniej trzy rozwiązania, a nawet jeśli wydaje ci się, że znasz idealne, powinieneś poświęcić trochę czasu na ustalenie kolejnych dwóch, żeby zestawić je wszystkie ze sobą. Czasem to najłatwiejsze albo najbardziej ewidentne wcale nie jest tym najtrafniejszym, a najtrafniejsze nie jest łatwe ani oczywiste.
(...) powinieneś się nauczyć żyć chwilą. Przeszłość minęła, a przyszłość jest zawsze odrobinę poza naszym zasięgiem. Liczy się tylko tu i teraz.
Zasłużyła na cierpienie.
Zasłużyła na cierpienie za wszystko, co zrobiła.
Nawet w wielkim lesie można się czuć jak w potrzasku, podczas gdy inni znajdują wolność w więziennej celi.
Miałem w sobie pustkę, która wypełniała się, kiedy ona była blisko – to miejsce w sercu należące wyłącznie do niej, pokój, do którego tylko ona miała wstęp.
(...) nic na świecie nie boli tak jak śmierć osoby, którą kochasz.
Czasem dobrze jest przypominać sobie ciężkie czasy. Dzięki temu inne problemy nie wydają się takie straszne.
(..) w szczęśliwych wspomnieniach niebo jest zawsze błękitne.
Są takie chwile w życiu, kiedy wydaje się nam, że wiemy, co nastąpi później. Przypadki przewidywalności, identyczności. Kiedy kolejny krok jest nam równie dobrze znany jak poprzedni, więc idziemy pewnie, świadomi, że nie czai się na nas nic strasznego. Kroczymy wtedy przed siebie, jakbyśmy przeczytali ostatnią stronę książki i mogli teraz wrócić do początku, absolutnie pewni, jak potoczy się historia, i cieszyć się przewidywalną podróżą.
(...) moi rodzice nie żyją. Odwiedzałem ich groby. Rozmawiałem z nimi na cmentarzu. Modliłem się za nich. Zawsze należeli do przeszłości. Znałem ich twarze tylko ze starych fotografii i snów, a dźwięk ich głosów był nieuchwytny niczym woda w bystrym strumieniu. Pogodziłem się ze śmiercią rodziców na długo przedtem, zanim zrozumiałem, co to właściwie oznacza. Kiedy traci się rodziców w tak młodym wieku, to tak po prostu jest. Nie zna się innej sytuacji.
Nienawidziłem jej za to, że ukrywała przede mną prawdę, a jednocześnie kochałem ją za to, że mnie chroniła, a oba te uczucia wydawały się jednym.
Pytania stanowią fundament wiedzy, uczenia się, odkrywania i odkrywania na nowo. Dociekliwy umysł nie ma zewnętrznych ścian.
Każdy pragnie tego, co nieosiągalne.