cytaty z książek autora "Antonín Bajaja"
Początki wszystkich historii są proste jak BIG BANG. Czy możecie sobie wyobrazić bardziej wyraźny dowód istnienia Boga niż wybuch wywołany nieznośnym naporem samotności? Ta samotność musiała być gigantyczna, skoro powstałe s niej słowo wydało rozmaitość tak bezbrzeżną, że czasem się obawiam, iż Stworzycielowi zabraknie cierpliwości (jak nam, z gruntu nietolerancyjnym) i "wbuchnie" z powrotem w samotność.
Zazwyczaj nie zawracam sobie głowy rozważaniami o końcu świata, brak w nich tlenu. (s.342).
Każdy z nas ma swoje krajobrazy, nosimy je w sobie, są nasze jak odziedziczone po przodkach nazwisko, na przykład moje - Bajaja. s.378.
Nigdy się nie pchaj pomiędzy skłócone baby. Najpierw się obrzucą gównem, potem znowu się skumają. s.298.
Strzępki zdarzeń opowiadane bez emocji, czasem z nutą komizmu. Tak sobie wyobrażam ocaloną godność. s.212.
Rosja ze swoją nieefektywną gospodarką i milionami znękanych, apatycznych obywateli jest śmiertelną trucizną dla całej planety. (Jaroslav Veis) s.535.
Kiedy przestaje nas cieszyć śnieg, to znaczy, żeśmy się zestarzeli.
(...) im człowiek starszy, tym więcej mitów - wydarzeń z przeszłości, lecz bogów ubywa.
Ta jaskinia wcale nie jest duża, a umierający łabędź szczęście nie potrzebuje dużo przestrzeni.
Tak musi być, leworucja to leworucja...
(s.190).
na zmęczenie najlepszy jest rytmiczny marsz pod górę (s.514).
grosz do grosza i coś za coś to nie wszystko (s.19).
Czasami tęsknię za światem, z dwucyfrowymi numerami telefonów. (s.24).
World jest pełen bankrutów, ale także pełen jobs. Girls and boys, co mają głowę na karku, zawsze sobie poradzą. Tomorrow wszystko będzie fine. (s.226).
Poturczeniec zawsze gorszy od Turka... s.279.
gadanie prowadzi do rozważań, rozważania do wahań, a wahania do rezygnacji... (s.513).