cytaty z książki "Hotel nomadów"
katalog cytatów
Mój dom jest domem różnych pór roku. Niektóre trwają dzień, inne tydzień. Odmawiają kontaktu z prawdziwymi porami, czterema rutyniarzami.
Słowo nigdy nie pada na stół bezkarnie.
Również podróżowanie jest czymś, czego trzeba się nauczyć, to nieustanna transakcja z innymi, w której zarazem jest się samotnym. Właśnie na tym polega paradoks: podróżuje się samotnie po świecie zarządzanym przez innych.
Powstał obraz wspólnej przygody, czegoś, co było małe i zaczęło się niemal przez przypadek, a stało ogromną pasją, wesołą i osobną, która wszystko zdominowała. Naprzeciw jego Prousta, jej Wergiliusz i Dante, dwoje ludzi czytających sobie na głos w długie zimowe noce, dwuosobowy klasztor, w którym powoli, przez te wszystkie lata powstaje księga z opowieści ludzi z wyspy, z obserwacji, czytania i nieustannie, jak to określa, ze złożoności gruntu pod człowiekiem, gdy postawi na nim ten jeden krok, z historii ziemi pod stopami […].
Choć jeden ogród zoologiczny na tym świecie powinien przecież mieć odwagę wyciągnięcia konsekwencji z naszego pochodzenia. Klatka z homo sapiens we wszystkich jego zróżnicowanych wcieleniach, może wtedy lepiej byśmy się rozumieli. Oczywiście pojawia się pytanie, czy spodobałoby się to pozostałym zwierzętom.
(…) cmentarz koło ogrodu zoologicznego ma w sobie pewną lekkość, jakby zmarli, leżąc pod ziemią, nucili sobie coś cichutko.