cytaty z książek autora "Alexandra Richie"
Wysłannicy ci postanowili, aby Scypion zburzył wszelkie resztki Kartaginy, jeśli jeszcze pozostały, i zabronił w ogóle mieszkać na jej obszarze. (rozdz. 135).
Po zniszczeniu Kartaginy pozwolił Scypion wojsku grabić przez pewną ilość dni wszystko, co by nie było ze złota czy srebra albo nie należało do wotów świątynnych. Następnie rozdzielił między wszystkich...wiele nagród za męstwo (rozdział 133).
Warszawa to Kartagina naszych czasów. Amerykański generał Dwight D. Eisenhower odwiedził miasto wkrótce po wojnie i był wstrząśnięty. "Widziałem wiele zniszczonych miast - powiedział. - Jednakże żadne nie doświadczyło takiej zagłady".
Powstanie warszawskie rozpoczęło zimną wojnę między Wschodem a Zachodem” – napisał pułkownik Teske, jeden z oficerów sztabu Modela. Miał rację. Wstrząsająca bitwa o polską stolicę była nie tylko walką o wolność całego kraju, ale też jednym ze starć między Wschodem a Zachodem, które wpłynęły na kształt powojennego świata.
Dziś oficjalne podręczniki głoszą, że powstanie było „lekkomyślnym przedsięwzięciem" inspirowanym przez Brytyjczyków i nieodpowiedzialnych dowódców AK.
Skoro nikt inny nie zamierza tego zrobić, chcę wyraźnie zaprotestować przeciwko niskiej i tchórzliwej postawie przyjętej przez brytyjską prasę w stosunku do powstania w Warszawie. Zakończył ostrzeżeniem pod adresem lewicowych intelektualistów i dziennikarzy: Pamiętajcie, że za nieuczciwość i tchórzostwo zawsze trzeba płacić. Nie wyobrażajcie sobie, że po latach, gdy wreszcie zostaniecie liżącymi buty propagandystami režimu sowieckiego lub jakiegokolwiek innego režimu, można będzie potem nagle powrócić do uczciwości i rozsądku... Nie może ist nieć sojusz, którego podstawą jest wiara w to, że «Stalin ma zawsze rację. Pierwszym krokiem w kierunku silnego sojuszu powinno być pozbycie się złudzeń.
Mein Führer-powiedział Himmler - moment jest niedogodny. Z punktu widzenia historycznego jest błogosławieństwem, że ci Polacy to robią. W ciągu czterech - pięciu tygodni pokonamy ich, a wtedy Warszawa - stolica, mózg i inteligencja tego szesnasto-, siedemnastomilionowego polskiego narodu - zostanie starta. Tego narodu, który od siedmiuset lat blokuje nam Wschód i od pierwszej bitwy pod Tannenbergiem (Grunwaldem) ciągle nam staje na drodze. Wtedy ten historyczny problem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, a nawet już dla nas - nie będzie dłużej istniał.
Polacy, którzy tak zażarcie walczyli o wolność, nie odzyskali jej. Jedna potworna dyktatura została bowiem zastąpiona przez drugą. Stalin dopilnował, by pamięć o powstaniu była tłumiona. Osoby, które próbowały o nim mówić, były uciszane, a dziesiątki tysięcy żołnierzy AK zostało aresztowanych, deportowanych i zabitych.
Roosevelt widział Polskę jako część sowieckiej strefy wpływów, a jego jedyną prawdziwą troską było utrzymanie kwestii przyszłej granicy Polski w tajemnicy przed milionami Amerykanów polskiego pochodzenia wobec zbliżających się w listopadzie 1944 roku wyborów prezydenckich. Dokumenty ujawnione we wrześniu 2012 roku w Archiwum Narodowym w Waszyngtonie dowodzą, że Roosevelt wiedział, że to Sowieci byli sprawcami masakry w Katyniu, ale tak bardzo zależało mu na dobrych relacjach ze Stalinem, że okłamywał nie tylko własny naród, ale zwłaszcza Polaków, bezwzględnie traktując tych tak bardzo zagrożonych ludzi.
Byłoby katastrofą, gdyby kwestia polska miała popsuć stosunki Rosji z Wielką Brytanią.
Jestem na kolanach przed bohaterami walczącej Warszawy. Uważam jednak wywołanie powstania w Warszawie za lekkomyślne i największe nieszczęście dla Polski. Leżało to tylko w interesie Niemców i bolszewików. Nie było należycie przygotowane. Nie miało najmniejszych szans powodzenia. Kosztowało setki tysięcy ofiar, straszliwe cierpienie milionowej rzeszy ludności, zniszczenie stolicy i wielowiekowego dorobku kultury i pracy. Zniszczyło ośrodek dyspozycyjny w Kraju, zniszczyło inteligencję, zniszczyło puls walki o niepodległość w Kraju, ułatwiając tym sowietyzację Kraju. Ocena sytuacji była fałszywa... Nie uzgodniono powstania z Aliantami. Nie upewniono się, jaką pomoc mogą dać Alianci walczącej stolicy.
Chcę jednak oświadczyć, że odpowiedzialność za cierpienia zadane ludności Warszawy spoczywa nie tylko na nas, Niemcach, lecz także na dowódcach Armii Krajowej, którzy dla osiągnięcia swoich egoistycznych celów rzucili ludność Warszawy do walki skazanej z góry na klęskę. Później dopisał zdanie: Nie mogłem powstrzymać represji stosowanych przez niemieckich żołnierzy wobec polskich cywilów. Problem jednak polegał na tym, że wcale nie chciał ich powstrzymać, bo stanowiły one część całego planu działania.
Walczymy nie tylko o niepodległość, ale także o nowoczesne, demokratyczne państwo europejskie, które zagwarantuje obywatelom polityczne swobody i postęp społeczny.
Fałsz serca i fałsz lic muszą iść społem.
Churchill i Roosevelt uważali, że korzyści wynikające z utrzymania Stalina po swojej stronie są ważniejsze niż niesprawiedliwe potraktowanie Polaków.
Nigdy nie można ufać Sowietom - są oni naszymi zaprzysięgłymi wrogami. Wywołanie powstania, którego ostateczne powodzenie zależy albo od klęski jednego wroga, albo ze strony innego wroga, świadczy o myśleniu życzeniowym, poza pomocy zdrowym rozsądkiem.
Lepiej, by Rosja zdominowała Europę Wschodnią, niż by Niemcy dominowały nad Europą Zachodnią.
AK pomagała sowieckim żołnierzom, którzy wkroczyli na ziemie polskie, a wzajemne relacje były początkowo poprawne.
AK mogłaby wówczas powitać Armię Czerwoną jako prawowity gospodarz i odnieść olbrzymie zwycięstwo polityczne nad Stalinem. Taki w każdym razie był plan.