Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać349
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Giovanni Arpino

Pisze książki: literatura młodzieżowa, literatura piękna
Urodzony: 27.01.1927Zmarły: 10.12.1987
Giovanni Arpino autor książki Zapach kobiety w kategorii literatura piękna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,1/10średnia ocena książek autora
124 przeczytało książki autora
120 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Zapach kobiety Giovanni Arpino 
5,0

Po książkę sięgnęłam z powodu filmu, który zachwyca mnie za każdym razem. Dzisiaj mogę śmiało stwierdzić, że na filmie mogłam poprzestać. Książka do długich nie należy, to niecałe 200 stron - taka lektura na chwilę, jednak wyjątkowo ciężko było mi przez nią przebrnąć. Gdybym miała określić to dzieło jednym słowem, napisałabym o nim: płaskie. Bez wyrazu, bez polotu, chociaż ekranizacja (luźno do książki nawiązująca) jest majstersztykiem. Czasem należy sobie odpuścić czytanie po oglądaniu...
Zapach kobiety Giovanni Arpino 
5,0

Odwiedzałam bibliotekę i stanęłam akurat przy półce z literaturą włoską. Prześlizgując się wzrokiem po grzbietach książek, dostrzegłam tytuł, który na wielu osobach zrobiłby wrażenie przez skojarzenie ze znakomitym filmem - "Zapach kobiety". Podniecona perspektywą własnoocznego poznania źródła inspiracji scenarzysty wypożyczyłam powieść i... solennie się rozczarowałam. Bardzo to słaba pozycja ze sztucznymi dialogami, zachowującymi się bez sensu bohaterami oraz brakiem ukazywania swojego wnętrza przez pierwszoosobowego narratora, czego nie lubię, bo książka robi się wtedy takim suchym wyliczeniem zewnętrznych zdarzeń, niczym raport. Dotrwałam do ostatniej strony powodowana tylko nadzieją, że znajdę w powieści najlepsze sceny zapamiętane z filmu. Próżne nadzieje, jak się okazało, dzieło kinematografii nawiązuje do książki bardzo luźno, a postać wykreowana tak genialnie przez Ala Pacino była na kartkach nużąca i obrzydliwawa. Pięcioma słowami, nie ma co tracić czasu.
































