Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać326
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Paweł Maranowski

Pisze książki: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Najpopularniejsza książka

Polaryzacja światopoglądowa społeczeństwa polskiego a klasy i warstwy społeczne
5,0 z 1 ocen
1 czytelnik 1 opinia
Socjolog, analityk i pracownik naukowy Colegium Civitas
5,0/10średnia ocena książek autora
1 przeczytało książki autora
0 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Polaryzacja światopoglądowa społeczeństwa polskiego a klasy i warstwy społeczne
5,0 z 1 ocen
1 czytelnik 1 opinia
2020
Najnowsze opinie o książkach autora
Polaryzacja światopoglądowa społeczeństwa polskiego a klasy i warstwy społeczne Paweł Ruszkowski 
5,0

Ciekawa książka socjologiczna o jednym z najważniejszych zjawisk życia publicznego w Polsce – rosnącej polaryzacji światopoglądowej. Autorzy próbują pokazać, że spór polityczny nie jest tylko efektem bieżącej walki partyjnej czy medialnych emocji, ale ma głębsze korzenie w strukturze społecznej. Punktem wyjścia jest teza, że różne klasy i warstwy społeczne – ukształtowane częściowo jeszcze w realiach PRL, a częściowo już w warunkach kapitalizmu po 1989 roku – częściej skłaniają się ku odmiennym systemom wartości: konserwatywnemu lub liberalnemu.
Na plus trzeba zapisać ambicję teoretyczną pracy. Autorzy odwołują się do klasyków socjologii (Marks, Weber, Mannheim, Parsons) i próbują zbudować własny model struktury klasowo-warstwowej współczesnego społeczeństwa polskiego. Książka nie jest publicystyką – opiera się na danych empirycznych i konsekwentnie prowadzonej analizie.
Najciekawsze fragmenty dotyczą interpretacji polskiej polityki jako konfliktu dwóch systemów wartości oraz próby pokazania, jak transformacja po 1989 roku zmieniła strukturę społeczną i sposób myślenia o państwie, gospodarce czy kwestiach obyczajowych.
Jednocześnie widać, że autorzy patrzą na opisywane zjawiska z dość wyraźnej perspektywy ideowej, bliższej liberalnej interpretacji przemian ustrojowych. Momentami prowadzi to do uproszczeń – rzeczywisty podział społeczny w Polsce okazuje się bardziej skomplikowany niż prosty schemat „konserwatywne stare klasy – liberalne nowe klasy”. Część przedsiębiorców głosuje na PiS. Część robotników głosuje na Platformę. Młodzi wyborcy są bardzo zmienni ideologicznie. Być może za chwilę ten podzial będzie wyglądał inaczej.
Trzeba pamiętać, że książka została wydana przed Covidem i wojną na Ukrainie. Wyniki wyborów w 2023 roku oraz wybory prezydenckie potwierdziły trwałość podziału politycznego w Polsce.
W książce szukałem wyjaśnienia przyczyn tak ostrej polaryzacji politycznej w Polsce. Książka udowadnia, że polaryzacja ma głębsze podłoże niż tylko emocje sterowane przez media społecznościowe.
Mimo tych zastrzeżeń jest to wartościowa próba uporządkowania debaty o polaryzacji w Polsce. Książka skłania do myślenia i pokazuje, że spór polityczny można analizować nie tylko w kategoriach bieżącej walki partyjnej, ale także jako efekt głębszych procesów społecznych.
Skoro polaryzacja jest faktem i dzieli społeczeństwo niemal równo na pół, to obie strony powinny ten fakt zaakceptować. Zamiast się wzajemnie delegitymizować i odbierać drugiej stronie prawo do istnienia w przestrzeni publicznej, należałoby raczej szukać porozumienia.
Sami autorzy w warstwie pojęciowej nie uniknęli jednak pewnej pułapki. Ówczesną stronę opozycyjną (rok 2020) określają mianem „opozycji demokratycznej”, w kontrze do obozu rządzącego. Taka definicja z góry utrudnia jakiekolwiek porozumienie – skoro po jednej stronie są „demokraci”, to po drugiej muszą znajdować się „antydemokraci”. Podobną narrację próbowały narzucić władze PRL po 1981 roku, dzieląc ówczesną opozycję solidarnościową na „konstruktywną” i tą drugą.
Być może w tym trzeba szukać źródeł dzisiejszych podziałów?

























