Najnowsze artykuły
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać1
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać38
ArtykułyZaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać442
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Małgorzata Mielcarek

Pisze książki: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Dziennikarka TVN24, na co dzień relacjonująca wydarzenia polityczne. Autorka programu
Kobiecy Punkt Widzenia - cyklu reportaży i wywiadów, gdzie porusza tematy dotyczące
sprawczości i decyzyjności kobiet. Doktorka Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM
Poznań w zakresie nauk o mediach. Miłośniczka lubuskich win i psów. W szczególności
własnego (i wina, i psa).
Kobiecy Punkt Widzenia - cyklu reportaży i wywiadów, gdzie porusza tematy dotyczące
sprawczości i decyzyjności kobiet. Doktorka Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM
Poznań w zakresie nauk o mediach. Miłośniczka lubuskich win i psów. W szczególności
własnego (i wina, i psa).
6,5/10średnia ocena książek autora
213 przeczytało książki autora
263 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Jesteś oszustką. Syndrom, który cię niszczy
Małgorzata Mielcarek
6,5 z 176 ocen
486 czytelników 36 opinii
2023
Najnowsze opinie o książkach autora
Jesteś oszustką. Syndrom, który cię niszczy Małgorzata Mielcarek 
6,5

Zainteresowałam się tematem ze względu na autorkę :) Sama bym nie sięgnęła po taki tytuł, bo na szczęście nie mam takiego podejścia do życia i nie porównuje się z nikim :) więc nie szukam na siłę syndromu tylko cieszę się z bycia kobietą i mam starszego brata i doskonale wiem jakie są różnice (prawa i przywileje) z tytułu bycia chłopcem czy dziewczynką :)
Mam wrażenie, ze tytuł wprowadza w błąd, oczekiwałam innej treści i taka forma lepiej by się sprawdziła jako podcast w kilku odcinkach. Jest to wywiad i forma dialogu. Powtarzanie tego samego wiele razy jest nurzące. Nie wiele to wnosi do wiedzy czytelnika. Na dłuższą metę wręcz meczące. Mimo, że temat ciekawy i warty uwagi.
Myślę, że taka lektura dla nastolatki będzie wręcz wyrokiem (mam raka = jestem kobietą) jaki ten świat jest brutalny i niesprawiedliwy. Warto podkreślić to nie socjalizm i sprawiedliwości nie ma i nigdy nie było :) Należy budować mosty pomiędzy damskim i męskim światem i uszanować swoje różnice i predyspozycje. Natomiast z punktu widzenia dorosłej kobiety gdy skończy się studia i zacznie pracować to ciężko, żeby co roku robić coś ła ło łi, żeby co roku wchodzić na K2 i karmić słonie w Afryce i ciągle przebijać swoje sukcesy nowymi. Ja to nazywam wysoko postawiona poprzeczka i jak się jest w tym miejscu na osi x to potem ciężko "przebić samą siebie" bo tyle już się osiągnęło a presja społeczeństwa jest nastawiona na sukces. Na nikim nie zrobię wrażenia czytając 52 książki rocznie, ale na każdym zrobię wrażenie z tytułu "sukces" jak powiem, że 52 dni spędziłam w podróży dookoła świata bo na "takie sukcesy nastawiony jest obcenie świat miejski" nie na konkurs na najlpeszy ogródek i najlepszą prozę tylko na to co jest aktualnie modne. Żyjąc w takiej bańce nabieramy przekonań, że sukces to awans czy stanowisko i się na siłę porównujemy, zamiast żyć i czerpać radość z tego co przynosi nam frajdę :)
Jesteś oszustką. Syndrom, który cię niszczy Małgorzata Mielcarek 
6,5

Nie czuję w tej książce pozytywnej energii. Chyba liczyłam na to, że usłyszę coś krzepiącego, a zamiast tego dostałam nagonkę na mężczyzn, na macierzyństwo, na system, na polityków, ustawy, władzę i całą resztę rzeczy, bez których ta pozycja równie dobrze mogła się obejść...
Nie wiem, może źle podeszłam do książki, ale po prostu chciałam usłyszeć: "walić to, rób, co kochasz, jesteś lepsza, niż Ci się zdaje, nie byłabyś tutaj, gdzie jesteś, gdyby nie ciężka praca i umiejętności", a zamiast tego dostałam polityczny manifest.
Dlaczego nie ma tu więcej informacji o tym, dlaczego czujemy się oszustkami? Jak powstają wątpliwości? Dlaczego je mamy? Bo to, że mam je zarówno ja, jak i mój partner, to pewne. Skoro to uniwersalne wrażenie, to chciałabym usłyszeć o nim, jedynie zahaczając o temat płci i wychowania.
Podkreślę tylko, że choć nieco rozczarowana wychodzę z tego "spotkania", to ostatecznie go nie żałuję.


























