cytaty z książek autora "Merryn Allingham"
Kiedy człowiek czuje się swobodnie, przestaje się pilnować i czasem wymsknie mu się coś, czego nie powinien mówić albo czego sobie nawet nie uświadamiał. Moi bohaterowie bardzo często zdobywają informacje tym sposobem.
Jeśli człowiek straci coś cennego, podchodzi do życia z rezerwą. Bywa nawet – zaryzykowała – że staje się odludkiem.
Myślałam, że świat o niej zapomniał, zanim się urodziłam.
– Złote myśli są złotymi myślami, dlatego że są prawdziwe. Czas leczy rany. Ból w końcu ustaje.
(...) zdecyduj, co chcesz zrobić (...) i zrób to.
Dowodem jest tylko to, co mi wyznał, ale w sądzie to nie wystarczy.
- Właśnie wpadłam na genialny pomysł! Może znalazłam nie tylko zwłoki. Może to coś więcej. Temat twojej problematycznej powieści – tutaj, na progu naszego domu.
Flora zauważyła smugę w miejscu, gdzie spłynął makijaż. Wyglądała, jakby płakała, ale patrząc w jej niewzruszone oczy, trudno było sobie wyobrazić, by kiedykolwiek popłynęła z nich łza.
Księgarniana jaskinia nie podsunęła jej żadnych pomysłów, za to obudziła w niej bolesną tęsknotę za domem, znacznie spotęgowaną przez niedawne przerażenie. Nagle zapragnęła wrócić do Sussex. Znaleźć się z powrotem w All’s Well, oddawać się codziennej rutynie: rozpakowywać paczki, układać książki na półkach, witać klientów, ulepszać wystawy. Chciała być w domu.
Kiedy ma się na sumieniu morderstwo, fałszerstwo nie jest już wielkim problemem.
Zastanawiała się, czy jego więź z matką była równie skomplikowana, czy może nawet bardziej. Niemal czuła ulgę, że sama ma tak niewiele wspomnień o własnych rodzicach.
Do jej umysłu wdzierała się pewna myśl, ledwie sformułowana. Słowa, które zdawały się jasne, lecz tkwiły w ciemności. Słowa, które na pewno usłyszała, dryfowały jednak, nie pozwalając, by je uchwyciła.
Flora nigdy nie wierzyła, kiedy czytała, że książkowy bohater stoi z rozdziawionymi ustami, ale teraz przydarzyło się to jej samej.
Nie masz prawa się wtrącać. Jesteś dla mnie nikim.
Cały dzień coś jedzą. Takie chudzielce, a tyle w sobie pomieszczą, trudno uwierzyć.
Nie ma nic gorszego niż temperament artysty!
– Lata trzydzieste bez względu na płeć to nie był najlepszy okres na otwieranie księgarni.
– W tej kwestii wiele się nie zmieniło. – Flora mówiła dalej. – Przynajmniej nie dla kobiet. Wykazały się podczas wojny w kobiecej służbie rolnej, w fabrykach amunicji, kierując karetkami w czasie nalotów, pilotując samoloty do baz pod ostrzałem nieprzyjaciela, ale o tym wszystkim szybko zapomniano. Powoli, lecz skutecznie zostały z powrotem zagonione do kuchni i do zajmowania się dziećmi.
Jack zastanawiał się, jaką ma przeszłość. Bo na pewno jakąś miała. Każdy miał przeszłość.
Straciła narzeczonego w pierwszej wojnie, a gdy nastał pokój, zabrakło mężczyzn nadających się na mężów.
Czy wszyscy autorzy kryminałów są takimi introwertykami?
Niespodziewane odkrycie zwłok na podłodze księgarni wywołało w Abbeymead lawinę niestworzonych plotek, z których powodu część mieszkańców miasteczka nie chciała przekraczać progu All’s Well.
Tego ranka wszyscy się uśmiechali – wreszcie świeciło wiosenne słońce. Nawet rower Flory był szczęśliwy po wielu tygodniach nieprzyjemnego pokonywania głębokich kałuż w zimnym deszczu.
Rozsuwając kuchenne zasłony, wyjrzała na surowy, zdziczały ogród. Bez pierwiosnków. A jednak dżungla trawy i krzewów we wszystkich odcieniach zieleni wydawała się dziwnie nęcąca i Flora miała ochotę przedrzeć się przez pokryte rosą źdźbła, by odkryć, co się za nimi kryje.
- Do ślubu nie spieszę się bardziej od Marka, jednak w odróżnieniu od niego wystarcza mi moje własne towarzystwo. Nie muszę się nikim podpierać.
Wiedziała, że każde śledztwo zaczyna się mgliście i niejasno. Każda tajemnica na początku wydaje się nieprzenikniona.
Z doświadczenia wiedział, ze to, co dziwaczne, czasami okazuje się prawdą.
- A jakie powody do zabijania mają bohaterowie twoich powieści? - spytała ze szczerym zaciekawieniem.
- Miłość, zemsta, pieniądze.
Hymny, czytania i modlitwy trwały zaledwie parę chwil. To wszystko? Siedemdziesiąt lat na świecie i kilka minut pożegnania?