cytaty z książek autora "Iwona Kienzler"
Badający promienie rentgenowskie doktor Leopald Freund zaobserwował, że wywołuje ono wypadanie włosów u ludzi, dlatego wywnioskował, że może być zastosowane do depilacji niechcianego owłosienia na ciele. Pomysł kilka lat później podchwycił jego kolega po fachu Albert Geyser, który z takim entuzjazmem i zapałem pracował nad maszyną do usuwania niechcianych włosów, że przypłacił to utratą dwóch palców lewej ręki, co oczywiście było wywołane nadmierną ekspozycją kończyny na promieniowanie.
Tak się bowiem złożyło, że konflikt zbrojny, który wstrząsnął ówczesną Europą i kosztował życie milionów, okazał się doskonałą okazją do emacypacji kobiet. Po wybuchu wojny, kiedy mężczyźni, jedyni żywiciele rodzin, zostali zmobilizowani i wysłani na front, znacząco wzrosła liczba pań pracujących zawodowo, głównie ze względu na brak rąk do pracy.
Pijaństwo jest po prostu dobrowolnym szaleństwem.
Inne szczegóły twarzy ani piękne,ani brzydkie
Diana wyznała, że Hasnat ma "absolutnie wyjątkowe, ciemnobrązowe oczy. Można się w nich zupełnie zatracić".
Niech mnie nienawidzą tak długo, jak się mnie boją.
Już w pierwszych dniach swego panowania nowy król wszedł nieopatrznie w konflikt ze swoją możną protektorką, której niezadowolenie wzbudziła samodzielna decyzja Poniatowskiego o wysłaniu polskich posłów do Austrii i Francji z doniesieniem o elekcji i staraniami o uznanie nowego polskiego monarchy, bez pośrednictwa rosyjsko-pruskiego. Zresztą Katarzyna bardzo szybko przekonała się, że jej dawny kochanek nie ma najmniejszego zamiaru być marionetką w jej władczych rękach.
Poniatowski, bezpośrednio po objęciu tronu, wraz ze swym współpracownikiem z czasów pobytu w Petersburgu - Ogrodzkim, utworzył kancelarię królewską, czyli Gabinet, w którym, oprócz stojącego na czele kancelarii Ogrodzkiego, początkowo pracowali prawie wyłącznie cudzoziemcy, ale czasem do ich grona dołączało coraz więcej Polaków. W tym samym roku, również przy wybitnym udziale Ogrodzkiego, zbudował od podstaw nieistniejącą dotąd polską służbę dyplomatyczną, którą za czasów panowania dwóch poprzednich królów zastępowała dyplomacja saska. 15 marca 1765 roku, zatem zaledwie w pół roku po objęciu tronu, Poniatowski na własny koszt założył Szkołę Rycerską, mającą być elitarną uczelnią wojskową, kształcącą nie tylko przyszłe kadry dla armii Rzeczypospolitej, ale także przyszłych pracowników służby cywilnej [...] Doskonale zdając sobie sprawę z wartości edukacji, całym sercem wspierał szkolnictwo polskie, w tym reformowane szkoły pijarów i jezuitów, oraz przyczynił się do powołania przez sejm w 1766 roku państwowego organu zajmującego się szkolnictwem.
za niewątpliwy sukces naszego ostatniego króla należy uznać przeprowadzoną przez niego w pierwszych latach panowania reformę w armii, polegającą na zastąpieniu kawalerii piechotą i innymi rodzajami broni. Ponadto udało mu się założyć odlewnię dział, utworzyć komisję menniczą i powierzyć jej zadanie uporządkowania spraw monetarnych oraz powołać do życia tak zwane Komisje Dobrego Porządku, czyli kolegialne instytucje administracji miejskiej, które miały się zająć skarbowością i gospodarką miejską. Wszystko to jednak były krople w morzu potrzeb znajdującej się na skraju upadku Rzeczypospolitej.
Hetman Ksawery Branicki, Kazimierz Nestor Sapieha oraz Szczęsny i Ignacy Potoccy, dumni magnaci, szczycący się galerią potężnych przodków, dosłownie żebrali o łaski Potiomkina, który przyjmował polskich magnatów"w otoczeniu rosyjskich generałów i dygnitarzy, sam zazwyczaj na pół leżący na sofie i w kożuszku ubrany".
Już jako stolnik litewski cieszył się względami u pań, ale obranie go monarchą uczyniło go jeszcze atrakcyjniejszym dla płci przeciwnej. Poniatowski skorzystał z tej sytuacji i w jego sypialni zagościły na dobre piękne panie z towarzystwa, polskie i zagraniczne arystokratki, artystki, młodziutkie aktoreczki i inne niezliczone kochanki królewskie, których dowody istnienia stanowią liczne królewskie rachunki. Jak pisał jeden z biografów władcy:"korowód główek w jego życiu jest barwny i nieprzeliczony. Metresy stałe i dorywcze, królewny chwili i władczynie długich miesięcy, księżniczki krwi i magnatki najprzedniejszych rodów, szlachcianki z puszcz brzeskich i gwiazdki z litewskich dworków, mieszczki warszawskie i zagraniczne awanturnice, modelki z pracowni Bacciarellego i pomywaczki z kuchni Tremona.
Typowy Casanova traktuje zdobywane kobiety niczym wytrawny koneser dzieł sztuki kolejne reprodukcje trafiające do jego zbiorów, a każde z nich ma dla niego wielką wartość. I taki był właśnie Poniatowski, ceniący w paniach, które trafiały do jego łoża, nie tylko wdzięk, urodę czy też biegłość w miłosnej sztuce, ale przede wszystkim - ich osobowość i inteligencję. Co więcej, często zasięgał też rad swoich kochanek w kwestii polityki i rządów w państwie. Z pewnością na takie podejście do płci pięknej wpłynęły nietuzinkowe kobiety, w otoczeniu których się wychowywał - jego matka Konstancja z Czartoryskich i dwie starsze siostry.
Obok Elżbiety Izabeli Lubomirskiej i wielkiej księżnej Katarzyny w łożu Poniatowskiego gościły także inne damy, w tym Izabela Czartoryska, żona wspomnianego niejednokrotnie księcia Adama Czartoryskiego, z którą zresztą doczekał się córki, Marii, późniejszej księżnej Wirtemberskiej, złośliwie nazywanej przez warszawiaków „,Ciołkówną". Do tego grona należały również trzy księżne Sapieżyny: Joanna z Sułkowskich, Magdalena z Lubomirskich i Elżbieta z Branickich. W królewskiej alkowie znalazło się też miejsce dla księżniczki kurlandzkiej Danuty Biron, francuskiej markizy i kabalarki Zofii Lullier czy włoskiej śpiewaczki Benini.
Problem polegał na tym, że jako osoba nieposiadająca już tytułu "Jej Wysokości", musiałaby kłaniać się ludziom, którzy wcześniej jej składali pokłony, w tym swoim dwóm synom.
I'm Glad
You Called.
... gdy zapoznamy się z faktami z jego biografii, dojdziemy do wniosku, że gdyby żył dzisiaj, zapewne zachowywałby się mniej więcej tak samo jak współczesne gwiazdy rocka, zresztą w swoich czasach cieszył się identycznym uwielbieniem.
...to nauka, a nie religia powinna rządzić światem i stać na straży moralności...
29 lipca 1981 roku niemal cały świat z zachwytem obserwował piękną Dianę kroczącą u boku ojca ku ołtarzowi w zjawiskowo pięknej sukni, z długim na ponad siedem metrów trenem, a wiele dziewcząt zapewne jej zazdrościło. Tymczasem panna młoda kątem oka dostrzegła w jednej z ławek panią Parker Bowles: "Krocząc do ołtarza, zauważyłam Camillę. Miała jasny strój i kapelusz z welonikiem. Jej synek Tom stał na krześle, a ja pomyślałam, że to nareszcie koniec".
Tym mężczyzną był kardiochirurg pakistańskiego pochodzenia, Hasnat Khan. Urzeczona Diana chyba po raz pierwszy w życiu przekonała się, że miłość od pierwszego wejrzenia jednak istnieje, gdyż zakochała się w przystojnym lekarzu. Odtąd szukała okazji do kolejnego spotkania, odwiedzając pana Toffolo w szpitalu tak często, że był tym zdumiony. W końcu udało się jej natknąć na Hasnata w szpitalnej windzie, a kiedy ich spojrzenia się skrzyżowały, zarumienione księżna dostrzegła kolejny atut przystojnego kardiochirurga.
Dla samej Sisi niekończące się ceremonie były prawdziwą udręka, a noc poślubna, której przebiegiem interesował się cały dwór, nie przyniosła jej żadnej przyjemności. Zresztą do skonsumowania małżeństwa doszło dopiero trzeciej nocy. Sama cesarzowa po latach wyznała swojemu lekarzowi, że po prostu została zgwałcona przez męża. Po latach powiedziała gorzko, wspominając swoje narzeczeństwo i ślub: "Małżeństwo jest instytucją absurdalną. Kobieta czuje się sprzedana w wieku piętnastu lat i składa przysięgę, której nie rozumie i której później żałuje przez całe trzydzieści lat lub dłużej, ale której nie może złamać".
Nie posiadłszy wiedzy, nie rozumiemy wartości życia.
[...] Mościcki jest twórcą aż ośmiu wynalazków, natomiast Marszałek Piłsudski - tylko jednego i jest nim właśnie Mościcki.
Kiedy, co jak wiemy zdarzało się bardzo rzadko, pojawiała się u boku partnera, zawsze miała na dłoniach rękawiczki, a zainteresowanym wyjaśniała, że musi je nosić, gdyż ma alergię na własnego męża.
Polacy, w przeciwieństwie do reszty Europy, dosłownie modlili się o wojnę, doskonale zdając sobie sprawę, że konflikt zbrojny oznacza dla nich realną szansę na niepodległość.
Niniejsza opowieść także dotyczy romansu, który w znaczący sposób wpłynął na dzieje naszej ojczyzny [...] Mówi się, że to właśnie swojemu młodzieńczemu romansowi Poniatowski zawdzięcza koronę, której zresztą po latach został pozbawiony również za sprawą swojej kochanki [...] Jego dawna ukochaną ukradła Poniatowskiemu nie tylko władzę, ale i ojczyznę A w konsekwencji także szacunek i dobre imię u potomnych, gdyż kolejne pokolenia traktowały go jak zwykłego zdrajcę i sprzedawczyka. A przecież ostatni król Polski był politykiem wielkiego formatu, dysponującym własnym programem i przez cały okres swego panowania realizującym nadrzędny cel-zreformowanie słabnącego państwa, o którym mawiano, iż jest"spluwaczką Europy", oraz poprawę sytuacji Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej. Co więcej, najnowsze badania wykazały, że to głównie on był autorem tekstu Konstytucji 3 maja, ustawy zasadniczej, z której jesteśmy dumni do dzisiaj.
Mówi się, że kobieta, z którą dany mężczyzna przeżyje swój pierwszy raz, ma wpływ na jego późniejsze preferencje seksualne, a w każdym razie w przypadku cara twierdzenie to okazało się prawdziwe. Podobały mu się kobiety prymitywne, niezbyt ładne, a często wręcz brzydkie, ale za to wulgarne i lubiące rozkosze łoża. Gdy miał do wyboru delikatną, świeżą panienkę i brudną ordynarną chłopkę, bez namysłu decydował się na tę drugą.
Przestańmy głosić chwałę angielskiego Nerona.
Henryk jest tak gruby, iż trzej masywni mężczyźni mieszczą się w jego kaftanie. Nawet królewskie łoże trzeba było poddać adaptacji, żeby pomieścić jego otłuszczone cielsko.
Ówczesna medycyna uważała wprawdzie pożycie seksualne za wielce korzystne dla mężczyzn, wierzono bowiem, że hamowanie popędu może prowadzić do powstania przeróżnych chorób, a wręcz skutkować uduszeniem nagromadzonymi w organizmie „płynami płciowymi", ale nie dotyczyło to młodzieży. Nadmiar seksu w młodym wieku uważano za bardzo niebezpieczny dla młodych ludzi płci obu, zwłaszcza dla chłopców.
Piękny to widok, kiedy kobiety są takie uczone, i wielka to dla mnie uciecha, że na stare lata własna żona daje mi lekcje!