rozwiń zwiń

Weź udział w konkursie i wygraj książkę "Dziki, mroczny brzeg" Charlotte McConaghy

LubimyCzytać LubimyCzytać
20.11.2025

Mroczny klimat, niepokojąca tajemnica i emocje gęste jak mgła  – tak zaczyna się „Dziki, mroczny brzeg”, powieść, która pochłania od pierwszych stron. Weź udział w konkursie i zgarnij 1 z 5 egzemplarzy najnowszej książki Charlotte McConaghy.

Weź udział w konkursie i wygraj książkę "Dziki, mroczny brzeg" Charlotte McConaghy Wydawnictwo Filia

„Dziki, mroczny brzeg”, Charlotte McConaghy, Wydawnictwo Filia

[Opis Wydawcy] Na krańcu świata, pośród ciszy i sztormów, rodzina strzeże przyszłości, która z każdym dniem staje się coraz mniej pewna. Aż morze wyrzuca na brzeg kobietę — i nic już nie pozostaje na swoim miejscu.
Shearwater, niewielka wyspa u wybrzeży Antarktydy, to dziś niemal całkowite pustkowie. Z dawnego centrum badań pozostał jedynie bank nasion i ostatnia rodzina, której powierzono zadanie dopilnowania, by bezcenny zbiór trafił w bezpieczne miejsce. Dominic Salt i jego troje dzieci żyją tu w izolacji, każde z nich zmagając się z tym, co utracili — i z tym, czego wciąż nie potrafią wypuścić z rąk.
Gdy podczas gwałtownej burzy na brzeg trafia nieznajoma, wszystko zaczyna się zmieniać. Rowan — zraniona i niechętna do zwierzeń — powoli zyskuje ich zaufanie. Ale jej obecność rodzi też pytania. Kim naprawdę jest? I co tak naprawdę dzieje się na wyspie?

W miejscu, gdzie każda decyzja może zaważyć na przyszłości świata, bohaterowie będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy można zaufać komuś, kto sam czegoś się boi — i czy możliwe są jeszcze nowe początki.

Przeczytaj fragment książki „Dziki, mroczny brzeg”

We wszystkim chodzi o spokój. Nauczyły ją tego lata spędzone w wodzie i jest w tym dobra, to umiejętność, którą sobie wypracowała. Zaczęło się od tego, że nie chciała zostawiać fok pod powierzchnią wody – chciała, żeby jej ciało potrafiło wytrzymać więcej, żeby im dorównać, więc pracowała nad tym. Nauczyła się robić dłuższe wydechy niż wdechy, by obniżyć tętno. Nauczyła się zmniejszać zużycie tlenu. Nauczyła się wytrzymywać ciśnienie, które przechodziło w ból, i zrozumiała, że nie ma się czego bać. Jest bardzo dobra w osiąganiu spokoju.

Chyba że chodzi o tatę, oczywiście.

Jest uparty, wymagający i apodyktyczny. Nie chce o niczym rozmawiać. Frustruje ją. I może jest to zupełnie normalne u siedemnastolatki, ale Fen jest gotowa się założyć, że większość siedemnastolatków nie ma do czynienia z ojcami, którzy rozmawiają ze zmarłymi matkami i nie chcą przyznać, że to problem.

Fen kocha ojca. I kocha Shearwater, może nawet bardziej niż pozostali, ale widzi, jak wyspa powoli ich zabija.

Nie sypia długo, trudno spać bez ścian i zasłon w oknach, a o tej porze roku na Shearwater nie ma zbyt wielu godzin prawdziwej ciemności. Wstaje i pływa z samcami i samicami, które w najbliższym czasie nie będą rodzić, trenuje płuca i mięśnie, kopie i wygina się, podążając śladem ich płetw, gdy one pędzą z mocą i gracją, jakich ona nigdy nie osiągnie. King Brown, jak go nazwał Alex, wykonuje efektowną pętlę i na koniec muska ją wąsami po policzku, jakby chciał powiedzieć: „No, pokaż, co potrafisz”, a ona śmieje się pod wodą. Silver, młoda samica, okrąża ją raz i drugi, a potem przeciąga płetwami po włosach Fen, jakby chciała ją ośmielić. Młóci nogami w ślad za smukłą, bladą foką i z całych sił stara się za nią nadążyć – chcą się z nią ścigać, ale nigdy z nimi nie wygra, ma w sobie za dużo z człowieka i w końcu musi wypłynąć na powierzchnię. Obok niej wyskakuje pysk Silver, a Fen prawie widzi jej uśmiech, jest w oczach foki, rozbawienie i triumf. „No to wygrałaś – mówi Fen – po raz milionowy”.

Planuje zajrzeć do kobiety w latarni, nie może przestać o niej myśleć, o wyrzuconym przez fale ciele, które nadal żyje. Ale od strony plaży dobiegają ją odgłosy gorączkowego zamieszania i wie, co to oznacza.

Podpływa do brzegu i ostrożnie podchodzi do kolonii, żeby wypatrzeć samicę, która jest pierwsza. Znajduje ją w jednym z większych haremów – to grupa Kinga Browna – a wokół gromadzi się dużo samic. Fen widzi teraz, że to Pieguska, nazwana tak z powodu czarnych plamek na pysku. Trzepocze płetwami i porusza się niezgrabnie, rzucając głową w przód i tył, a kilka innych samic nurkuje głowami w okolice jej zadu, skąd wyłania się mały, ciemny kształt.

Fen trzyma się z boku, pozostawia im swobodę, ale czeka w gotowości na wypadek, gdyby potrzebna była pomoc. Kiedy widzi, że łożysko się oddzieliło i na zewnątrz wypycha się głowa, martwi się, ponieważ szczenięta zwykle rodzą się płetwami do przodu – ten szczeniak ma zamknięte oczy i pyszczek i nie wydaje się, żeby oddychał. Ale Pieguska klaszcze płetwami, porusza się i prze. Odwraca głowę w tył, sięga do nieruchomego szczeniaka i liże go po pyszczku. Obraca się w kółko, próbuje go oswobodzić i prze, prze. Fen martwi się coraz bardziej, szczenię nie wykazuje oznak życia, a poród trwa za długo. Nie jest pewna, czy powinna spróbować pomóc, ale coś każe jej czekać.

Wkrótce ciemne, drobne ciałko wydostaje się na zewnątrz, upada na piasek i porusza się, unosi łepek. Fen z uśmiechem obserwuje, jak focza mama trąca nosem mokre, futrzaste stworzonko i je wylizuje. Wkrótce urodzi się więcej młodych, wszystkie samice zaczną rodzić i plaża pokryje się skamlącymi foczymi szczeniętami. To ulubiona pora roku Fen. Za tym będzie tęsknić najbardziej, kiedy stąd odejdą. Zawsze przenosiła się na plażę w porze narodzin szczeniąt. Jeszcze zanim ten niegościnny fragment wybrzeża stał się jej domem. Miejscem ucieczki. Jeszcze zanim dowiedziała się, że istnieje inny rodzaj strachu niż ten, który każe ci wstrzymać oddech.

Na Shearwater powietrze jest gęste od duchów zmarłych. Fen to wie, ale się tym nie przejmuje. Raff jej nie wierzy, ale widziała je w godzinach prawdziwej nocy. Widma, migoczące zielone światełka w oddali nad wodą albo wysoko w górach, a raz całkiem blisko plaży. Zastanawia się, czy to oznacza, że przeznaczone jest jej życie innego rodzaju, czy to kolejne dziwactwo, przez które po powrocie na kontynent nigdzie nie będzie pasować. Ale zmarli jej nie przerażają. Tylko żywi, zdolni do krzywdzenia innych.

Weź udział w konkursie

Z okazji premiery książki „Dziki, mroczny brzeg” przygotowany został konkurs, w którym do wygrania jest 5 egzemplarzy tej mrocznej, pełnej napięcia powieści. Wystarczy, że w komentarzu poniżej odpowiecie na pytanie konkursowe:

Na „Dzikim, mrocznym brzegu” może się wydarzyć wiele rzeczy. Od tych przynoszących katharsis, do przerażających.

Jaki scenariusz historii Wy wybierzecie? Wcielcie się w głównych bohaterów powieści o tym tytule i napiszcie krótki prolog. Kto wie, może to będzie początek wielkiej powieści. ;)

Macie czas do 25 listopada włącznie. Regulamin konkursu znajdziecie TUTAJ.

Konkurs we współpracy z Wydawnictwem Filia.


komentarze [54]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
LubimyCzytać - awatar
LubimyCzytać 27.11.2025 13:11
Administrator

Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:

julkad
Magdalena
ksiazkowyczas
AleksandraK
Michał Gumienny

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AleksandraK - awatar
AleksandraK 27.11.2025 14:22
Czytelniczka

Bardzo dziękuję 🤩 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
ksiazkowyczas - awatar
ksiazkowyczas 27.11.2025 17:18
Czytelnik

WOW, dziękuję pięknie 🫠                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
julkad - awatar
julkad 19.12.2025 14:10
Czytelnik

Super, bardzo dziękuję :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
LubimyCzytać - awatar
LubimyCzytać 25.11.2025 23:59
Administrator

Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Race23 - awatar
Race23 25.11.2025 23:16
Czytelnik

Wiatr tej nocy brzmiał inaczej - jakby wyspa chciała nas ostrzec, choć od dawna milczała. Shearwater zwykle oddychała równym rytmem fal i skrzypieniem desek w naszej małej bazie, ale tym razem cisza między podmuchami była zbyt głęboka, zbyt napięta. Jakby ktoś ją przeciął nożem.

Nazywam się Rowan. Jeszcze wczoraj wierzyłam, że to morze jest moim wrogiem, a jego fale -...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Cupris - awatar
Cupris 25.11.2025 23:16
Czytelnik

Na dzikim, mrocznym brzegu nic nie jest takie, jakim się wydaje. Gdy nasza łódź osiadła na piasku, poczuliśmy, że powietrze stało się gęstsze, jakby samo miejsce obserwowało każdy nasz krok. Nie przyszliśmy tu po przygodę — raczej po odpowiedzi, które od lat wymykały się z naszych snów. Z dala od ludzi, wśród szeptu fal i skrzypienia starych drzew, mieliśmy odkryć prawdę o...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Cynamonek - awatar
Cynamonek 25.11.2025 23:07
Czytelniczka

Prolog

Na dzikim, mrocznym brzegu zwykle to wiatr pierwszy informował nas o kłopotach. Tym razem jednak uprzedziła go walizka. Leżała na piasku, idealnie zamknięta, absurdalnie elegancka jak na miejsce, w którym nawet mewy wyglądają, jakby przeżyły coś traumatycznego.

Staliśmy nad nią w milczeniu, każdy z nas próbując udawać, że absolutnie nie ma ochoty jej otworzyć. W...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Katarzyna Marczyńska - awatar
Katarzyna 25.11.2025 21:50
Czytelniczka

Hanna Kurzek jak co rano wybrała się na spacer z psem wzdłuż pustego o tej porze brzegu morza. Świt dopiero przecierał się przez granat nieba, a piasek był chłodny i wilgotny od nocnego przypływu. Jej labrador, Faro, biegał w podskokach, domagając się kolejnego rzutu piłeczki.

Hanna uśmiechnęła się, zamachnęła ramieniem i posłała zabawkę daleko w stronę piany rozbijającej...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Joanna - awatar
Joanna 25.11.2025 19:26
Czytelnik

Cisza i ciemność, jak dwie siostry, których nigdy nie miała, przytuliły ją mocno i nie puściły mimo iż panicznie próbowała uwolnić się z ich uścisku. Poszukując choć najmniejszej smugi światła zaczęła po omacku dotykać chłodnej ściany. Poczuła surowy beton, skroploną rosę, coś miękkiego... Wzdrygnęła się a włoski na karku i ramionach stanęły dęba. "Szukaj dalej" -...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Joz9420 - awatar
Joz9420 25.11.2025 14:36
Czytelnik

Mówią, że na Dzikim, Mrocznym Brzegu czas płynie inaczej. Ja odkryłam to dopiero wtedy, gdy było już za późno, by zawrócić. Fale uderzały o skały jak ostrzeżenie, lecz niosłam w sobie zbyt wiele pytań, by je usłyszeć.

Przybyłam tu w poszukiwaniu brata, który zniknął bez śladu. Towarzyszył mi ktoś, kto próbował uciec od własnej przeszłości, choć oboje wiedzieliśmy, że przed...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Daga - awatar
Daga 25.11.2025 12:47
Czytelniczka

Noc była zbyt cicha, jakby wyspa wstrzymała oddech. Gdy fale rozstąpiły się przede mną, zobaczyłem ją... 
Leżała na mokrym piasku jak wiadomość wyrwana z innego świata. Nie poruszała się.        A jednak wokół niej woda układała się w dziwny wzór, jakby broniła dostępu… albo ją oznaczała. Kiedy uniosła powieki, zobaczyłem nie strach, nie zagubienie — tylko rozpoznanie....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
nałogowaczytelniczka - awatar
nałogowaczytelniczka 25.11.2025 12:27
Czytelniczka

Noc była tak cicha, że Dominic słyszał własne myśli, odbijające się od skał jak echo zbyt długo więzione w ciemności. Kiedy fale zaczęły niespokojnie szarpać linię brzegową, poczuł, że wyspa znów tajemniczo, na swój sposób, daje mu znak.
Wkrótce morze wyrzuciło ją. Kobietę o splątanych włosach, z oczami, które nie potrafiły się skupić na niczym, jakby patrzyły na coś,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
kacha122 - awatar
kacha122 25.11.2025 08:55
Czytelnik

Mówią, że na Dzikim, mrocznym brzegu ziemia oddycha, a mgła pamięta każdy krok, który postawisz zbyt pewnie. Ja — Lira — przybyłam tu, by zapomnieć. On — Kael — by odnaleźć to, czego nigdy nie powinien szukać.Noc była lepka jak szept, a morze biło o skały tak, jakby próbowało coś wypchnąć na brzeg… lub coś na nim zatrzymać. Kiedy stanęliśmy obok siebie po raz pierwszy,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Pusor - awatar
Pusor 24.11.2025 23:29
Czytelnik

Nina obudziła się na plaży. Powietrze było chłodne, a fale cicho biły w brzeg. Po otwarciu oczu obraz był rozmazany, ale w końcu się wyostrzył i można było dostrzec lekko pomarańczowe niebo poranka. Nina rozejrzała się wokół zdezorientowana, ale w końcu ujrzała tabliczkę z napisem "Wejście nr 37". To tu niemal codziennie wchodziła wieczorami ze swoim psem Lokim i wędrowała...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Michał Gumienny - awatar
Michał Gumienny 24.11.2025 22:54
Bibliotekarz

Na dzikim, mrocznym brzegu zapomnianego jeziora w jednej z opuszczonych podwarszawskich wsi, powiewa fragment czerwonego materiału. W normalnych okolicznościach nikt nie zwróciłby na niego uwagi, ot zwykły element codziennej ludzkiej obecności. Jednak w tym konkretnym miejscu od razu przywołuje mroczne wspomnienia dawnej tragedii. To w tym miejscu śmierć wzięła 3 młodych...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
MaRtYnA98 - awatar
MaRtYnA98 24.11.2025 22:19
Czytelniczka

Burza, dla jednych symbol walki zła z dobrem, dla innych symbol przemiany. Starałam się wierzyć, że dzięki niej coś się zmieni, ktoś nas dostrzeże wśród tych wszystkich zniszczonych budynków, które nazywamy domem. Ktoś, kto uleczy nasze serca z trucizny, która płynie w krwi naszego rodu od zarania dziejów. Ktoś kto nie spojrzy na nas jak na odmieńców skażonych największą...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Dominika Czortek - awatar
Dominika 24.11.2025 19:29
Czytelnik

Prolog - „Dziki, mroczny brzeg”Mgła spowijała brzeg jak ciężki, mokry koc, a fale szumiały cicho, jakby szeptały tajemnice, których nikt nie powinien poznać. Stałam tam razem z Olkiem, czując, że coś czai się w cieniu drzew. Każdy krok po zimnym piasku odbijał się echem w mojej głowie, czy to tylko wiatr, czy coś… więcej?Nagle z ciemności wyłonił się zarys sylwetki -...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Dominika Czortek - awatar
Dominika 24.11.2025 19:28
Czytelnik

Prolog - „Dziki, mroczny brzeg”Mgła spowijała brzeg jak ciężki, mokry koc, a fale szumiały cicho, jakby szeptały tajemnice, których nikt nie powinien poznać. Stałam tam razem z Olkiem, czując, że coś czai się w cieniu drzew. Każdy krok po zimnym piasku odbijał się echem w mojej głowie, czy to tylko wiatr, czy coś… więcej?Nagle z ciemności wyłonił się zarys sylwetki -...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
fassylover - awatar
fassylover 24.11.2025 17:23
Czytelniczka

Na chwilę przed świtem obudziła ją nienaturalna cisza. Na Shearwater cisza nigdy nie była dobra - zwiastowała burzę, złą nowinę albo coś, co wyrzucone przez morze nie powinno wracać. Fen wyszła z latarni i zatrzymała się na progu, czując przenikliwy chłód. Fale układały się dziś zbyt gładko, jakby wyspa wstrzymała oddech razem z nią. Zeszła na plażę, przesuwając dłonią po...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Aneladgam - awatar
Aneladgam 24.11.2025 17:19
Czytelnik

Tata od zawsze powtarzał, że morze ma we krwi i że nazwisko, które dziś nosili, wymyślił pradziadek, aby odciąć się od nazwiska swojego ojczyma (Hay). Wybrał wyraz, który niósł ze sobą posmak morza, słonego wiatru, piasku chłoszczącego łydki w wietrzny dzień i piany pryskającej w oczy, gdy przeskakiwało się fale. Sól to też odkażenie. I biel. I wieczność. Przymierze.
...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
odnalezionna - awatar
odnalezionna 24.11.2025 13:09
Czytelnik

Moja prababka mawiała, że wszystko co wyrzuca morze, powinno do niego wrócić. Wierzyła, że każdy kto zabiera z plaży muszelki, kamyczki, zostanie napiętnowany pechem.
Trudno było mi w to uwierzyć, a jednak gdy pewnego dnia morze wyrzuciło na plażę kobietę, choć absurdalnym byłoby uważać, że powinna tak zostać, skłamałabym gdybym powiedziała, że nie niosła ona jakiegoś...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Klaudia - awatar
Klaudia 24.11.2025 10:22
Czytelniczka

Każdy dzień na Shearwater wygląda dla mnie tak samo. Jego rytm jest niezmienny od lat - wschód słońca, walka o przetrwanie i zachód, który przynosi względny odpoczynek. Odnoszę wrażenie, że z każdym dniem wspomnienia z czasów normalności zacierają się coraz bardziej. Dni tygodnia przestałem nazywać już dawno temu, bo czy zamysł tygodni ma sens kiedy każda doba jest taka...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Karola - awatar
Karola 24.11.2025 08:52
Bibliotekarka

Ocean miał zapach historii. Nie soli czy ryb, ale kości, zbutwiałego drewna i nieodwracalnych pożegnań. Odkąd pamiętam, oddech morza wdzierał się w moje płuca, ciężki i wilgotny, niczym mokra płachta. Tutaj, na tym zdradzieckim cyplu Shearwater, gdzie lodowaty wiatr potrafił wykręcać drzewa, a słońce było rzadkim, nieśmiałym gościem, wszystko wydawało się być na skraju....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Gosia - awatar
Gosia 24.11.2025 07:26
Czytelnik

To miał być wieczór idealny. Ten, który planowałem od miesięcy, odkąd Kasia pierwszy raz, niby mimochodem, powiedziała, że jej wymarzone zaręczyny powinny wydarzyć się nad morzem. Wyobrażałem sobie tę chwilę dziesiątki razy: zachód słońca, spokojny szum fal, my dwoje i pierścionek, który nosiłem przy sobie od początku wakacji, czekając na idealny moment.Niestety pogoda...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Aśka - awatar
Aśka 23.11.2025 21:38
Czytelniczka

Otacza mnie ciemność. Towarzyszy mi już tak długo, że nie pamiętam co było przed nią. Czy w ogóle coś było. 
Tym razem jednak jest inaczej. W ciemności słychać jednostajny szmer. Dźwięk wydaje się znajomy. Z każdą chwilą dociera do mnie coraz więcej bodźców. Słyszę skrzek. Czuję jak co chwilę coś obija się o moje ciało, przynosząc falę przejmującego chłodu. Wraz z tym...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
AleksandraK - awatar
AleksandraK 23.11.2025 19:28
Czytelniczka

Kojarzysz taką nieprzejednaną ciemność? Taką, która zalewa Twoje zmysły, wchodzi do Twojego wnętrza, zajmuje serce. I wtedy nie ma już nic, nie zostaje nic poza Twoimi lękami i wyrzutami sumienia. Czujesz że zasysasz się do wewnątrz. Ciemność, czerń, smoła, wręcz skleja Twoje wnętrzności. Więzi Cię. Nie pozwala na swobodny oddech, nie pozwala na drżenie serca, ścisk w...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Edyta Sawicka - awatar
Edyta 23.11.2025 13:57
Czytelniczka

Na dzikim mrocznym brzegu już nic się nie miało wydarzyć tak było nieprzyjemnie, a jednak właśnie tu spotkali się przybysz ze stolicy i miejscowa dziewczyna. Zaczęło się źle, bo i miejsce nie nastrajało do uczucia, ale po kilku chwilach w młodych zagotowała się krew i wszystko postawili na jedną kartę. Chcieli przetrwać i już nie w pojedynkę a w dwójkę...i się udało!       ...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Agata A - awatar
Agata 23.11.2025 09:37
Czytelniczka

Fen wiedziała, że Shearwater zmienia się szybciej niż ludzie chcą to przyznać. Rano powietrze było ciężkie, jak przed burzą, choć niebo pozostawało blade i spokojne. Foki zbierały się bliżej brzegu, wydając krótkie, niespokojne pomruki. To nigdy nie wróżyło niczego dobrego. Pływała, starając się uspokoić oddech, ale nawet w wodzie nie umiała znaleźć dawnej równowagi. Myśli...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
kinga m - awatar
kinga 23.11.2025 08:36
Bibliotekarka

Na dzikim, mrocznym brzegu świat zaczyna się dopiero wtedy, gdy kończy się odwaga. To nie jest miejsce, które się odwiedza, tylko takie, które człowieka woła. I robi to zawsze w chwili, kiedy najbardziej chciałby udawać, że nie słyszy.Przybyliśmy tu o świcie. Troje, choć każde z nas miało wrażenie, że idzie osobno. Ja niosłam strach, którego nie potrafiłem nazwać, Lira szła...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Jakub Tota - awatar
Jakub 22.11.2025 23:59
Czytelnik

Otworzył oczy i od razu zaczął płakać. Miał piasek również w buzi i od razu zwymiotował. Do tego ten pulsujący ból głowy i nogi, które uderzyły go jak ciężarówka zaraz po tym jak się obudził skutecznie utrudniały mu przypomnienie sobie czegokolwiek. Dopiero po chwili poczuł zimno, które zaczęło go przenikać. Z każdym kolejnym dreszczem przychodziły przebłyski ostatnich...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Adelajda - awatar
Adelajda 22.11.2025 21:30
Czytelnik

Burza w końcu dała za wygraną. Tylko gdzieś w oddali słychać było jej groźne pomruki. Wyszłam na spacer. Ach, jak lubię ten moment po burzy, gdy powietrze jest jeszcze naelektryzowane niedawnymi wyładowaniami, a jednocześnie już uspokaja się dając wytchnienie. Przeszłam brzegiem kilkanaście metrów, gdy coś przyciągnęło moją uwagę. Fale uderzały o leżące w bezruchu ciało...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ina - awatar
Ina 22.11.2025 19:42
Czytelniczka

"Jeśli skupię się wystarczająco mocno, jestem w stanie to sobie przypomnieć. Pamiętam coraz mniej, to pewne. Czy kiedyś zapomnę na zawsze?"
Rowan otwiera oczy. Boli ją całe ciało. Próbuje poruszyć głową, rozejrzeć się ale ostry, promieniujący ból szyi i ramienia uniemożliwia jej jakikolwiek manewr. Jest jej zimno i bardzo chce jej się pić. Dookoła nie ma nikogo. Wczoraj...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej