Zmarł jeden z najważniejszych arabskich pisarzy. Mówił o sobie jako o „Palestyńczyku z wyboru”
15 września zmarł, po długiej chorobie, Iljas Churi. Libański twórca był m.in. autorem powieści, artykułów publicystycznych, wielkim miłośnikiem teatru. W języku polskim ukazały się dwie jego książki. Pisarz odszedł w wieku 76 lat.
Center for the Study of Europe Boston University from Boston, USA, Wikimedia Commons
Iljas Churi urodził się 12 lipca 1948 roku w Bejrucie, w tym samym mieście również zmarł. Choć z pochodzenia był Libańczykiem, sam nazywał się „Palestyńczykiem z wyboru”. To właśnie Palestynie poświęcił swoją powieść „Dzieci getta. Mam na imię Adam”, opublikowaną w języku polskim przez Wydawnictwo Karakter, w przekładzie Hanny Jankowskiej. W książce Churi opisuje historię getta w Liddzie (hebr. Lod) i exodus niemal 800 tysięcy Palestyńczyków w lipcu 1948 roku. Forma powieści stanowi wyzwanie – jest fragmentaryczna, narrator porusza kolejne wątki, nie kończąc wcześniejszych i wracając do nich później, gubi się w swojej pamięci.
Jak Churi mówił o „Dzieciach getta” w wywiadzie dla „Le Monde”:
Pisanie tej powieści było dla mnie trudne, gdyż przywołuję w niej, w lustrzanym odbiciu, bolesną historię Palestyńczyków i cierpienie Żydów. Pod tym względem decydujący wpływ miał na mnie film Lanzmanna „Shoah”. Ten film mnie poraził. Powieść, którą napisałem, jest aktem głębokiego uznania dla drugiego – dla Żyda. Jest wyciągniętą ręką.
Użytkowniczka Lubimyczytać Sea_of_Darkness pisze z kolei o tej powieści tak:
„Dzieci getta. Mam na imię Adam” Iljasa Churiego to, wbrew opisowi, nie powieść o wydarzeniach w Palestynie z 1948 r., a w każdym razie nie bezpośrednio. To książka o rekonstrukcji historii za pomocą zbiorowej pamięci, o niewypowiedzianych słowach ofiar, które swoim milczeniem przekazują więcej o tym, co się wydarzyło, niż swoimi słowami. Sama Palestyna jest tu tylko tłem.
Drugim dziełem Churiego dostępnym w języku polskim jest „Jalo” (przeł. Marcin Michalski). Podobnie jak w przypadku „Dzieci getta”, nie jest to lektura najłatwiejsza. Narrator, uwięziony i torturowany, dostaje do ręki pióro i przedstawia różne warianty swojej historii. Mężczyzna zmienia zeznania, zdaje się nie odróżniać jawy od urojeń swojego zmęczonego umysłu. Jego opowieść poznajemy na tle koszmarnej, bratobójczej wojny domowej.
Jak pisze w swojej recenzji tej książki Krzysztof Szatkowski:
Iljas Churi oddał w nasze ręce powieść niebanalną. To historia o ludziach zagubionych, skrzywdzonych piętnem konfliktu, rodziny i przeszłości, którzy próbują się odnaleźć po widmie libańskiej wojny domowej. To opowieść o tych, którzy błądzą między skradzioną rozkoszą a wiarą w Boga, między najokrutniejszymi przestępstwami a beznadziejną miłością. A wszystko to wpisane w historię jednego tylko młodzieńca – Jalo.
W 2000 roku pisarz otrzymał the Prize for Palestine za książkę „The Gate of Sun”, która w roku 2004 została sfilmowana.
Churi pracował także jako redaktor, m.in. gazety „As-Safir”, arabskojęzycznego dziennika wydawanego w Libanie (zamkniętego w 2016 roku), również libańskiego dziennika „An-Nahar” (jego dodatku kulturalnego) oraz „Majallat al-Dirasat al-Filastiniyya”, pisma wydawanego przez Institute for Palestine Studies. Jako wielki miłośnik teatru obserwował libańskie i zagraniczne premiery spektakli, pisał ich recenzje. Iljas Churi był także wykładowcą, m.in. na Uniwersytecie Columbia, Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, New York University.
Dzieła Churiego były tłumaczone m.in. na języki: angielski, niemiecki, hebrajski, francuski. Pisarz był żonaty, miał dwójkę dzieci i wnuka.
komentarze [3]
„Jalo” mnie zachwycił. Wspaniała jest misterna konstrukcja powieści i bohater, który początkowo wydaje się odstręczający, a potem, im głębiej wchodzimy w opowieść i warianty jego życiorysu, budzi coraz więcej empatii. Piękna powieść.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam