Jak i czym pachną książki? Chemicy wyjaśniają, skąd się bierze zapach starych książek

Anna Sierant Anna Sierant
18.09.2023

Czekolada, zapach świeżo ściętej trawy, a może… skarpetek, które długo przeleżały w szafie? Nad kwestią charakterystycznego aromatu starych książek myślą nie tylko czytelnicy, ale i chemicy. Do jakich wniosków doszli i jedni, i drudzy?

Jak i czym pachną książki? Chemicy wyjaśniają, skąd się bierze zapach starych książek bohdanchreptak (https://pixabay.com/users/879080/), via Canva

Zapach, który warto chronić

Zapach starych książek jest jedyny w swoim rodzaju. Charakterystyczna woń, którą czujemy po wejściu do antykwariatu czy starej biblioteki, znalazła się nawet na dość oryginalnej liście 100 Most Fragrant Landscapes, czyli 100 Najbardziej Pachnących Krajobrazów. Choć należy uściślić, że dodano tam konkretny aromat – ten, który czuć w Kanada Book Town, czyli części Tokio znanej z tego, że znajduje się tam mnóstwo antykwariatów. Na tej samej liście, stworzonej przez japońskie Ministerstwo Środowiska, obok zapachów dość „oczywistych”, jak np. wydzielanych przez kwiaty, znalazły się także zapachy ogniska czy targu starociami. Jak zaznaczył naukowiec dr Karl Kruszelnicki, który skomentował ten wybór:

„Podczas przygotowywania zestawienia zapytano ankietowane osoby o to, jakie wonie są ich zdaniem najwspanialsze, które należałoby chronić. To, że oprócz morskiej bryzy czy lasów wymienili ulicę pełną antykwariatów, jest po prostu wspaniałe. Co za kultura!”.

Skąd się bierze zapach starych książek?

Jak wskazuje obecna wiedza badaczy, pierwsze książki powstawały już około 4500 lat temu – treści najpierw były zapisywane na tabliczkach, potem jedwabiu, papirusie, papierze, który oprawiano, zszywano, sklejano (ciekawy artykuł o historii książki znajdziecie tutaj). Potem pojawiły się e-booki, które oczywiście omawianego zapachu starej książki wydawać nie będą.

Wspomniany wcześniej dr Karl Kruszelnicki wyjaśnia, że zapach starych książek waha się od lekko kwaśnego do stęchłego, a powodują go chemikalia (setki chemikaliów), konkretnie – lotne związki organiczne (LZO), użyte w papierze, tuszu i kleju, które z czasem ulegają degradacji i zaczynają emitować gazy. Naukowiec dodał, że chemikalia te rozkładają się w różnym tempie, wszystko zależy od tego, jak powstała i jakiego to rodzaju książka (inaczej będzie pachnieć elegancki album ze zdjęciami, coffee table book, a inaczej kieszonkowe wydanie kryminału). Na zapach książki wpływa również miejsce jej przechowywania, sposób użytkowania (znaczenie ma nawet klimat w kraju, w którym dana książka jest czytana, a także to, czy była wystawiana na działanie słońca lub pleśni). Nie bez znaczenia dla zapachu książki są też czytelnicze nawyki, np. czy ktoś pił, jadł podczas lektury, czy egzemplarz został użyty do podparcia stolika albo… zabicia owada.

Wanilia, karmel i migdały…

Konserwatorzy, bibliotekarze, handlarze antykami nierzadko tworzą nawet profil zapachowy książki, by móc konkretniej określić jej wiek i pochodzenie. Jak zauważa Ann Elizabeth Wiener, autorka artykułu o zapachu książek na stronie Science History Library, choć to, co ktoś w zapachu starych książek czuje, jest bardzo subiektywne, to chemicy wyróżniają kilka najważniejszych, najłatwiej definiowalnych zapachów.

Na przykład rozkładająca się, zawarta w papierze, celuloza, wydziela furfural – zapach tego związku chemicznego większość ludzi określa jako słodki, migdałowy. Z kolei lignina, obecna w ścianach komórkowych drzew, a więc i w papierach drewnopochodnych, wydziela benzaldehyd i wanilinę, nadające książkom słaby aromat wanilii. W wyniku rozkładu papieru mogą też powstawać toluen, który w bardzo wysokim stężeniu (zdecydowanie niewystępującym w starych książkach) może działać na człowieka szkodliwie, ale pachnie przyjemnie: karmelowo-balsamicznie.

Z kolei heksanal, powstający w wyniku rozkładu celulozy i ligniny w papierze, nadaje książkom ziemisty, stęchły zapach starego, niewietrzonego pokoju. Woń tę zaostrza jeszcze pleśń, mogąca pojawić się na książkach przechowywanych np. w piwnicy, na wilgotnym podłożu.

… ale najczęściej jednak kawa i czekolada

Ciekawe badanie dotyczące tego, jak odczuwamy zapach książki, przeprowadzili naukowcy z University College London’s Institute for Sustainable Heritage. Najpierw stworzyli „wzorcowy zapach starej książki”. Wykorzystali do tego lotne związki organiczne emitowane przez jeden z egzemplarzy z 1928 roku, kupiony w antykwariacie. Następnie poproszono biorących udział w badaniu ochotników o określenie, jak według nich pachnie ten „ekstrakt ze starej książki”. Odpowiedzi podzielono na kategorie „typowe”, takie jak: zapach dymny, spalony, ziemisty, stęchły, spleśniały, słodki lub korzenny, leczniczy i trawiasty/drzewny. Pojawiały się też bardziej „oryginalne” odpowiedzi, jak: zapach kulki na mole, burbonu, świeżych owoców, popiołu, stęchłych skarpetek, ciała, karmelu, śmieci.

Najczęściej jednak stwierdzano, że stara książka pachnie kawą i czekoladą. Nietrudno to wyjaśnić z chemicznego punktu widzenia – zarówno kawa, jak i czekolada w swojej pierwotnej formie są ziarnami, które zawierają ligninę, celulozę, furfural, wanilinę, kwas benzoesowy – związki, które można znaleźć także w rozkładającym się papierze.

A czym wam pachną stare książki? I przede wszystkim: lubicie ten zapach, czy jednak przeraża was nieco myśl, przez ile rąk już dany egzemplarz przeszedł i wolicie książki pachnące wyłącznie świeżym drukiem?

Pamiętajcie również, że na książki pachnące wyłącznie świeżym drukiem możecie założyć Alert cenowy LC!

Źródła: abc.net.eu, Science History Library


komentarze [23]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Anachronist - awatar
Anachronist 25.09.2023 11:26
Czytelniczka

Mam patent na piękny zapach książek. Do szafki z książkami wstawiam słoiczek z ziarnami prażonej kawy - po otwarciu aromat przypomina mi bibliotekę z dzieciństwa, gdzie zawsze pachniało książkami (z przyczyn oczywistych) i kawą (panie bibliotekarki piły ją na okrągło, kubki stały wszędzie).

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krzemien - awatar
Krzemien 22.09.2023 21:07
Czytelnik

Bałem się, że znowu coś o patriarchacie itd., a tu bardzo ciekawy artykuł, dzięki.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Anakonda - awatar
Anakonda 21.09.2023 21:32
Czytelniczka

O nie, tylko zapach nowej książki mnie interesuje. W starszej szukam czy jeszcze znajdę zapach farby, a starej w ogóle nie wącham. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gunia - awatar
Gunia 21.11.2023 20:08
Czytelnik

Ja osobiście lubię wąchać stare książki, bo często różnią się zapachami. Raz pachną przecudnie, innym razem odechciewa się czytać 😅, ale dla mnie zapach nowych książek jest zawsze taki sam...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Yahol - awatar
Yahol 19.09.2023 17:08
Czytelnik

Lubię zapach i atmosferę dużej biblioteki. Z tym zapachem książek, to jestem tak nie za bardzo. Pewnie z powodu nałogów. Pale i pije. (oczywiście wyłącznie napoje bezalkoholowe 😎 ) Podoba mi się pomysł @Lis Gracki z tymi obrazkami. Gdzieś w otchłaniach biblioteczki mam książki wydane w latach 1880-1900, a nawet trochę z przedwojennych wydań Trzaski, Everta i Machalskiego,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Robert - awatar
Robert 19.09.2023 14:05
Czytelnik

Myślę, że warto byłoby rozszerzyć lubimyczytać.pl o możliwość dodania oprócz okładki również strony tytułowej i strony ze stopką wydawniczą a nawet z jakąś ciekawą stroną z książki, tak jak to pokazał @Lis Gracki w linkach we wcześniejszym komentarzu. Ale byłoby fajnie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 19.09.2023 13:08
Bibliotekarz

Hmmm... cały ten artykuł podpowiada pewien merkantylny pomysł: zapachowe zakładki do książek: papierowa lub płócienna zakładka nasączona różnymi mieszankami zapachowymi. Czytający wkładając je w kilku miejscach i zostawiając na jakiś czas pozwala na dyfuzję zapachu do książki. Kwestią jest dobrać odpowiednie chemikalia tak by były trwałe, przyjemne i dobrze wiązały się z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 19.09.2023 15:00
Bibliotekarz

Można... wydaje mi się, że zapach jednak nie byłby tak wyraźny. No i z czasem zaczęła by się kruszyć. I łączenie zapachów. To znaczy pewnie wszystko się  da zrobić. Ale co chemia to chemia  😆

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Krzysiek Żuchowicz - awatar
Krzysiek Żuchowicz 19.09.2023 11:48
Autor

Uwielbiam zapach starych książek. Mam tak ładnie pachnącą Jack London. Żeglarz na koniu . . . I oczywiście historia Londona też była rewelacyjna! Tak samo jak styl pisarski Irvinga!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Robert - awatar
Robert 18.09.2023 19:33
Czytelnik

Lubię chodząc po bibliotece wyszukiwać stare książki, czym starsze tym lepiej. Ciekawi mnie jak były zrobione, jaki miały papier i czcionkę oraz ilu czytelników ją czytało. Widzę, że książki z czasów PRL (lata 70-te) były drukowane inną technologią. Miałem książkę, która miała 45 lat i byłem jej pierwszym czytelnikiem. Czy możecie poprosić czytelników aby pokazali jak...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Krystian - awatar
Krystian 19.09.2023 10:16
Czytelnik

Dawniej lubiłem sprawdzać w bibliotece ile czytelników poprzednio pożyczyło daną książkę i kiedy ostatnio. To jeszcze za czasów przedkomputerowych.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krzysiek Żuchowicz - awatar
Krzysiek Żuchowicz 19.09.2023 11:42
Autor

Oooo, przypomniałeś mi, dzięki! Jak widziałem dużo pieczątek z datami na książce (czy dokładnie zakładce w niej, lub karteluszku przyklejonym do pierwszej strony), to myślałem: Pewnie dobre. "Biere to":)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 19.09.2023 12:00
Bibliotekarz

@Robert odpowiadam na apel  😁 Jest okazja by się pochwalić kilkoma perełkami:

https://drive.google.com/drive/folders/1sHTCxHx3nF3S_cVpUcAp9ooKG2Bkl61E?usp=sharing

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4852941/mistrz-twardowski
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/233582/lot-w-nieskonczonosc
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5086409/gody-zycia

Mam sporo książek z lat 40 i 50....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
asymon - awatar
asymon 19.09.2023 12:27
Bibliotekarz

Ja pamiętam, kiedy przestałem pożyczać śmierdzące książki z bibliotek. Męczyłem się strasznie z zapachem Zazielenił się świat siódmego dnia (inne wydanie), a na dodatek książka była tak szyta/klejona, że tekst wchodził do wewnątrz klejenia.

Sama książka super, choć smutna w sumie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Zazielenił się świat siódmego dnia
Lis Gracki - awatar
Lis 19.09.2023 13:02
Bibliotekarz

Najgorsze są książki po palaczach... cuchną papierosami bez końca.

Każdy antykwariat ma swój zapach. Po zapachu (z zawiązanymi oczami) rozpoznam szczecińskie i krakowskie antykwariaty 😋

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
asymon - awatar
asymon 18.09.2023 15:28
Bibliotekarz

Czyli ci z Amazonu powinni kindle jakoś nasączać tymi związkami. Zwolennikom wąchania celulozy odpadnie ostateczny argument. Szach-mat, wąchacze.

Ma ktoś telefon do Bezosa?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krzysiek Żuchowicz - awatar
Krzysiek Żuchowicz 19.09.2023 11:44
Autor

Tak też pomyślałem. To by dało jakiś substytut - i jeszcze podczas "przewracania kartki na drugą stronę" dołożyć dźwięk szelestu papieru:) 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 19.09.2023 12:00
Bibliotekarz

Lepiej nie. Bo mogą nasączyć je jakimiś psychemikaliami. Lem ostrzegał w kongresie  😁

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Anna Sierant - awatar
Anna Sierant 18.09.2023 14:00
Redaktor

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam