Raport GUS. Wiemy, ile na książki wydają Polacy

Konrad Wrzesiński Konrad Wrzesiński
03.11.2022

Główny Urząd Statystyczny opublikował raport „Kultura i dziedzictwo narodowe w 2021 r.”. Z zebranych danych dowiemy się między innymi, ile na zakup książek wydał w roku ubiegłym przeciętny Polak. I – ujmując rzecz możliwie najdelikatniej – nie jest najlepiej.

Raport GUS. Wiemy, ile na książki wydają Polacy cottonbro/Pexels

Ponad 200-stronicowy dokument dostępny na stronie GUS przedstawia „wybrane informacje o działalności podmiotów w obszarze kultury i dziedzictwa narodowego w Polsce oraz wskaźniki dotyczące uczestnictwa w przedsięwzięciach kulturalnych”. Tyle z teorii. Idę dalej. Przekopuję się przez środki z budżetu państwa przeznaczane na kulturę, przez ochronę zabytków, rynek dzieł sztuki i antyków, chociaż wszystko to ciekawe. Ile poszło na muzea. Ile na teatry i biblioteki i czemu tak mało.

Okej, jest. Wydatki na kulturę w gospodarstwach domowych. Oczekiwania mam niewygórowane. Znam przecież raport Biblioteki Narodowej, według którego w minionym roku po książkę sięgnęło 38 procent Polek i Polaków (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ). Nie czytają, ale może kupują – łudzę się. A może my, użytkownicy i użytkowniczki serwisu, którego nazwa sugeruje, że lubimy czytać – a jak lubimy, to na książki wydajemy niemało – ratujemy sytuację. Mowa przecież o „przeciętnym Polaku”. Może coś żeśmy zawyżyli. Może podnieśliśmy do przyzwoitego poziomu.

No ale nie. Nie kupują. A my niczego nie ratujemy.

Kultura i 28 złotych

Jakoś przypomina mi się rozpoczęcie któregoś z rozdziałów z „Bezpowrotnie utraconej leworęczności” Pilcha. Idzie tak: „Jest niedobrze. Z tysiąca rozlicznych powodów jest bardzo niedobrze”.

Bo: 27 złotych i 84 grosze. Tyle w roku ubiegłym na książki wydał przeciętny Polak (bez podręczników szkolnych). Czyli niecała jedna książka. Standardowa cena wydawniczej nowości to obecnie 50 złotych. To okładkowa cena nowego Twardocha czy Jo Nesbø. Jeśli kupujemy online – kilkanaście złotych taniej.

GUS pociesza jednak, że jest lepiej. Kwoty przeznaczane na zakup książek rzeczywiście wzrosły. Rok wcześniej było to 25 złotych i 44 grosze, czyli o 2 złote 40 groszy mniej. Tyle że jeśli uwzględnimy inflację, przekonamy się, że zmieniło się niewiele.

Powodów do radości raczej nie dostarcza też szerszy obraz. Przeciętne roczne wydatki na zakup artykułów i usług kulturalnych w 2021 roku wyniosły 340,44 zł, z czego jedna trzecia to wydatki związane z korzystaniem z mediów, szczególnie elektronicznych: abonament radiowy i telewizyjny oraz opłaty za telewizję cyfrową i kablową. Kolejne 10 procent to wydatki na zakup sprzętu do odbioru, rejestracji i odtwarzania dźwięku i obrazu. W wydatkach na kulturę książki stanowią niewielki ułamek. Dokładnie 8,2 procent.

Raport GUS: Mieszkańcy miast kupują więcej

„Nadal obserwować można zróżnicowanie między miastem a wsią”, informuje Główny Urząd Statystyczny. Z danych GUS wynika, że mieszkańcy miast na książki wydają więcej. Wynik jednak wciąż nie powala. Czytamy: 

Na zakup książek i innych wydawnictw wydano przeciętnie 38,16 zł, tj. 9,4% w gospodarstwach mieszkających w miastach, a 11,76 zł, tj. 5,0% na wsi (w roku poprzednim odpowiednio: 34,08 zł, tj. 9,5%, oraz 11,76 zł, tj. 5,2% przeciętnych rocznych wydatków gospodarstwa na kulturę).

W porównaniu z rokiem ubiegłym kwota przeznaczana na zakup książek przez mieszkańców miast wzrosła o niewiele ponad 4 złote (znów warto przypomnieć choćby rosnące ceny książek). W przypadku wsi nie uległa zmianie.

GUS podsumowuje:

W 2021 r. nastąpił wzrost ogółu wydatków na kulturę we wszystkich rodzajach gospodarstw domowych z 306,84 zł w 2020 r. do 340,44 zł w 2021 r. (wzrost o 11,0%), analogiczne wydatki w 2019 r. wyniosły 364,68 zł. Największy wzrost wydatków na kulturę zanotowano w gospodarstwach pracujących na własny rachunek z 407,40 zł w 2020 r. do 457,08 zł w 2021 r. (wzrost o 49,7%), w 2019 r. – 504,00 zł. Nieznaczny spadek wydatków na kulturę w 2021 r. zanotowano w gospodarstwach rencistów o 1,0% (z 298,68 zł w 2020 r. do 297,72 zł w 2021 r.), w roku 2019 wydatki te były na poziomie 317,40 zł.

Coraz mniej bibliotek

„Liczba bibliotek publicznych i filii systematycznie maleje”, informuje Główny Urząd Statystyczny. Na koniec 2021 roku odnotowano istnienie 7693 bibliotek publicznych. To spadek o 89 w stosunku do roku poprzedniego. I o 188, porównując dane z rokiem 2019.

Na jedną bibliotekę publiczną lub filię w roku ubiegłym przypadało 4950 osób (w mieście 8445, a na wsi 3066). Rok wcześniej było to 4917 osób.

Spada też liczba czytelników. GUS pisze tak:

W 2019 r. w bibliotekach publicznych (łącznie z filiami) odnotowano 5983,7 tys. czytelników. Rok później (w 2020 r.) nastąpił spadek o 17,8% do 4919,3 tys. osób. W 2021 r. poziom czytelnictwa, mierzony liczbą czytelników w bibliotekach publicznych, był jeszcze niższy niż w 2020 r. (spadek o 2,3%), a liczba zarejestrowanych czytelników wyniosła 4,8 mln wobec 4,9 mln w 2020 r. i 6,0 mln w 2019 r.

W porównaniu z rokiem 2020 wzrosła z kolei liczba wypożyczeń. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę ostatni rok przedpandemiczny, znów otrzymamy spadek – ze 102,7 mln woluminów księgozbioru oraz 3,7 mln materiałów bibliotecznych stanowiących zbiory specjalne na odpowiednio: 89,1 mln i 2,7 mln.

Coraz więcej książek

Kilkadziesiąt stron dalej dowiaduję się, że książek wydaje się u nas coraz więcej. „Liczba tytułów wydawnictw nieperiodycznych osiągnęła 33 957 tytułów i w stosunku do 2020 r. zwiększyła się o 11,7% (30 391 w 2020 r.). Zwiększyła się również, w porównaniu z rokiem poprzednim, liczba tytułów wydań pierwszych – 31 092, tj. o 12,3% (27 694 w 2020 r.), które stanowiły 91,6% wszystkich wydanych pozycji” – czytam w raporcie.

Czyli rynek gęstnieje. Jego lwią część (88,6%; przy 87,8% w roku 2020) stanowią zaś trzy grupy wydawnictw: popularne (33,6%), literatura piękna (30,4%) i naukowe (24,7%). W 2021 roku ukazało się łącznie 33 957 książek i broszur o charakterze nieperiodycznym. Pozostała część, a zatem niewiele ponad 10 procent, to podręczniki dla szkół wyższych, podręczniki szkolne oraz wydawnictwa zawodowe.

A gdzie wydaje się najwięcej? Najaktywniejsi byli wydawcy z województwa mazowieckiego, gdzie w 2021 roku wydano 12 687 tytułów, co stanowi ponad 37% całości. Dalej znajdziemy województwa małopolskie, wielkopolskie i śląskie (odpowiednio 4497, 2770 i 2565).

Co z tym rynkiem książki?

Tyle z ponad 200 stron bardzo obszernego raportu zrealizowanego przez GUS. Mnóstwo danych, ogrom wykresów i jeden smutny wniosek.

Zbierając rzecz do kupy: znów czytamy mniej (czytelnictwo wróciło do stanu sprzed pandemii), kupujemy mniej niż książkę rocznie i bynajmniej nie oznacza to, że masowo zwróciliśmy się ku darmowym książkom z biblioteki. Rynek zalewa tymczasem coraz większa fala tytułów. Czyli chyba nie najlepiej. Ale interpretację pozostawiam Państwu.

„Czytelnicy w sieci” dają nadzieję

Zakończę pozytywnym akcentem. Jest bowiem światełko w tunelu.

Coroczne badanie „Czytelnicy w sieci”, prowadzone przez lubimyczytać.pl i Polską Izbę Książki, największa analiza tego typu w skali kraju, przedstawia zdecydowanie inny obraz. Wynika z niego, że na zakup książek drukowanych od 150 do 500 złotych rocznie wydało 43% badanych. 18% respodentów na książki przeznaczyło z kolei od 501 do 1000 złotych.

Społeczność lubimyczytać.pl zdecydowanie zawyża więc średnią. A – jak pokazuje badanie GUS – jest co poprawiać.

Całe badanie znajdziecie TUTAJ.


komentarze [49]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Siabal - awatar
Siabal 11.11.2022 18:01
Czytelnik

Czytać analizy statystyczne zrobione i przeanalizowane przez humanistów.. Bezcenne 😂 Anegdotka statystyczna: jeden człowiek od pasa w dół stoi w ogniu, a pozostałą część ciała ma zanurzoną w lodzie. "Statystycznie", średnio jest mu dobrze😄To co matematyczne, zostawmy matematykom. Ot taka moja propozycja.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nonoutor - awatar
Nonoutor 09.11.2022 20:05
Czytelnik

Jestem zdania, że taki oto artykuł nie wnosi zupełnie nic do "Narodowej" dyskusji o stanie polskiej kultury i literatury. A podejrzewam, że taki po części zamiar przyświecał autorowi. Między wierszami zawarte są bowiem dwa stereotypowe sformułowania: Polacy nie kupują książek i Polacy nie czytają książek. 
A to jest po prostu zakłamanie i zwykłe uproszczenie sprawy....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Joanna - awatar
Joanna 09.11.2022 07:45
Czytelniczka

Cóż, książki to fajna sprawa. Nie trzeba się w tej kwestii sprzeczać. Jeśli chodzi o wydawanie na nie pieniędzy, to GUS i autor chyba nie wzięli pod uwagę galopującej inflacji! Autor tekstu wspomina o tym, że za nakład wydawniczy obecnie płaci się 50zł - jest to więc cena śmieszna, śmiesznie droga. 
Uwielbiam książki i kupiłabym ich tonę gdybym mogła, ale tak samo uwielbiam...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Aka - awatar
Aka 11.09.2024 16:31
Czytelniczka

@JoaSia " nie oszukujmy się że każdy student posiada oryginał książki, która jest zalecana przez każdego wykładowcę"
Ksero poszło w górę, ale są teraz aparaty w smartfonach gdzie zdjęcie jest za free, i przypuszczam, że panie bibliotekarki nie stoją nad każdym w czytelni i nie sprawdzają co robi ze swoim smartfonem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Wisienka - awatar
Wisienka 08.11.2022 08:50
Czytelniczka

"Każdy swoje hobby ma... Mam i ja" Jeśli są to książki to super, jeśli co innego , też świetnie.  Moje nabywanie książek jest nałogowe, niestety. Mimo Legimi. Więcej nabywam niż czytam. Nie nadążam, to oczywiste. Lubię wiedzieć, że mój osobisty stosik kolejkowy czeka i jest sporych rozmiarów. Ot taka przypadłość.  Co kto lubi niech ma. :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ann-chan - awatar
Ann-chan 08.11.2022 11:29
Czytelniczka

Mam podobną przypadłość. Kupuję czasami za trzech czytelników i zdecydowanie więcej niż zdołam na miesiąc przeczytać. Chomikuje książki, ale gdy przyjdzie właściwa pora, to wtedy po nie sięgam. Czasami jest to krócej, a czasami przeleżą latami. Kiedyś nie miałam odpowiednich półek, więc sprawa wyglądała zupełnie inaczej.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Monika - awatar
Monika 08.11.2022 12:24
Czytelniczka

Rozumiem bo dokładnie tak samo mam. W domu rosną stosy książek i czekają na swoja chwilę. Część stosiku znalazła przytulny kącik w bibliotece szkolnej gdzie pracuję. Dostały nowe życie i trafiają w ręce uczniów i nauczycieli.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Krzemien - awatar
Krzemien 08.11.2022 00:14
Czytelnik

Ale jak "co poprawiać"? Każdy ma swoje hobby i spędza czas jak lubi, to parcie na czytanie książek i płacz, że "ludzie mało czytajooo" to jakaś komedia nieustająca.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Blue - awatar
Blue 07.11.2022 19:11
Czytelnik

Ja byłbym daleki od diagnozy "nie jest najlepiej."
Po pierwsze nie każdego stać na książki, tym bardziej, że nie jest to wcale tani wydatek i książki zdrożały, na co oczywiście wpłynęły określone czynniki. I trzeba też powiedzieć, że cena książki utrzymywała długi czas ten sam poziom.
Po drugie część osób kupuje książki w postaci innej niż papierowa, np. ebooki bądź też...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Mylengrave - awatar
Mylengrave 07.11.2022 17:48
Czytelniczka

Mam koleżankę, która wyłącznie książki kupuje, a wcale nie czyta i tak od lat. Miesięcznie wydaje setki zł na książki i czyta może z 1 książkę, a czasem nawet i nie. Można? Można.

Zanim zakupiłam abonament Legimi to też wydawałam kilkaset zł miesięcznie na książki. Teraz poza abonamentem to sporadycznie. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
grafzero - awatar
grafzero 07.11.2022 11:05
Czytelnik

Ale dlaczego bez podręczników? Wszystkie kraje wliczają podręczniki do swoich statystyk, dlaczego my mamy tego nie robić? Polski rynek książki to ok. 100 milionów egzemplarzy ocznie, przy średniej cenie książki to daje ok. 60-70 zł na obywatela. Czyli jednak więcej niż to jest podane w artykule.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Arczi - awatar
Arczi 07.11.2022 16:12
Czytelnik

to chyba dobrze ze podręczniki nie są wliczane , jak sama nazwa mówi podręcznik a nie książka , chyba wiadomo jaka jest różnica miedzy podręcznikiem a książka 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
grafzero - awatar
grafzero 09.11.2022 22:18
Czytelnik

Co? :D Podręcznik to też książka. Może jeszcze uznasz, że przewodnik, poradnik czy tomik poezji to też nie książka?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Krzysiek Czyżowski - awatar
Krzysiek 07.11.2022 10:46
Czytelnik

GUS jest po to żeby liczyć, a że liczy wszystko nie znaczy to, że jest w tym jakiś sens. Wyliczenie przeciętnych wydatków na książki uważam za te sensu pozbawione. Mogą być istotne dla wydawcy i twórcy, ale oni przecież mają te dane na bieżąco. Książki kupuje się, żeby czytać, żeby ładnie wyglądały na półce albo w prezencie. Mam komfort wieku słusznego, a co za tym idzie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
PaSta - awatar
PaSta 07.11.2022 00:10
Czytelnik

Całe szczęście ,że są biblioteki a za zaoszczędzone pieniądze można kupować gry. Jedyne książki jakie kupuje to takie jakie chcę mieć na swojej półce a moja półka i tak nie pomieści więcej niż 30 tytułów więc jestem zmuszony dobrze selekcjonować tytuły. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agatonik - awatar
Agatonik 06.11.2022 08:46
Czytelniczka

Oczywiście jak zwykle dane zatrważające i bardzo smutne. I już nie wiem, co można z tym zrobić. W moim środowisku wszyscy czytają i to dużo. Nie znam ludzi, którzy w domach nie mieliby pokaźnych księgozbiorów. W jakich grupach społecznych ukrywają się ci nieczytający? Pewnie to nie jest takie prosty podział: miasto - wieś albo wysokość zarobków. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Arczi - awatar
Arczi 07.11.2022 16:14
Czytelnik

 z kolei w moim środowisku nie czytają  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agatonik - awatar
Agatonik 07.11.2022 17:42
Czytelniczka

To smutne

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Jolka - awatar
Jolka 05.11.2022 11:07
Czytelnik

Wieś...wieś TEZ czyta I dużo kupuje,nie ma innego wyjścia,bo biblioteki powiatowe nie są najlepiej zaopatrzone( najlepiej w żywoty świętych,takie mam wrazenie) Mam kartę od lat,najczęściej wchodzę i wychodzę bez książki.Moze mój powiat jest taki" święty"?W każdym razie jak chce nowości,które mnie interesuja ,muszę je kupić w necie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
grafzero - awatar
grafzero 07.11.2022 11:03
Czytelnik

Pracuję w bibliotece gminnej i te teksty o "żywotach świętych" to śmiech na sali. N

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
AvaSenle - awatar
AvaSenle 04.11.2022 11:43
Czytelniczka

Ja w tym roku kupiłam z 90 książek i przeznaczyłam na to niecałe 1200 zł. 
Z biblioteki wypożyczam coś czego w sprzedaży już nie ma lub jest tylko na allegro za kosmiczne ceny. Lubię wydawać pieniądze na książki bardziej niż na ubrania. Częściej kupuje od ludzi z fb niż z księgarni.

Mogę mieć jedną książkę z księgarni za 28 zł lub trzy do czterech używanych książek za 30...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Arczi - awatar
Arczi 07.11.2022 16:16
Czytelnik

i za to trzeba pochwalić 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
twujstary8 - awatar
twujstary8 04.11.2022 10:41
Czytelnik

branie książek za darmo z bibliotek i śmietników >>>> kupowanie

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Bete_Noire - awatar
Bete_Noire 04.11.2022 11:29
Czytelnik

Nie do końca to jest takie lepsze. Kupując książki nie tylko wspierasz twórców i wydawnictwa, ale także pomagasz kreować popyt na konkretną literaturę. Są serie i autorzy, których kupuję w ciemno, jak "proza dalekiego wschodu" od PiWu, albo przy uzupełnianiu Orwella wymieniłem od razu całość na jedną serię (stare oddałem znajomym). Kupując w dyskontach, spore zakupy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Patmol - awatar
Patmol 04.11.2022 10:33
Czytelnik

To jest jedynie raport o wydatkach na książki drukowane. Czytając więcej trudno kupować takie ilości książki drukowanych. Co z nimi potem robić? Więc nijak to nie świadczy o polskim czytelnictwie czy kulturze.  Poza tym jeden ktoś kupi sobie 1 ksiązkę  w najbliższej księgarni za 70 zł,  a ktoś inny w tej samej cenie kupi tą samą ksiązke i jeszcze  5 innych -bo skorzysta z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
jamesk - awatar
jamesk 04.11.2022 15:56
Czytelnik

Faktycznie, jeśli wynik obejmuje tylko wersję papierowe, to ten raport nie mówi wiele o realnym poziomie czytelnictwa w Polsce. Np. wśród nich znajomych na jedną osobę czytająca książki papierowe przypada jedna osoba czytająca eBooki lub słuchająca audiobooków.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Lis Gracki - awatar
Lis 04.11.2022 10:02
Bibliotekarz

No to ja rozbijam bank  😈 Może nie będę podawał kwot jakie miesięcznie "wydaję" na książki... bo opracowałem metodę, w której za część mojej pracy kontrahenci płacą... w książkach  😇Przyjemnie jest dostać kilka paczek w miesiącu z nowymi książkami i komiksami... a komiksy potrafią kosztować ponad 100 zł (np. integrale, wydania w twardej oprawie). Do tego kupuję na Allegro...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Agapi - awatar
Agapi 04.11.2022 08:22
Czytelniczka

Zakup książek niekoniecznie przekłada się na to, ile realnie czytamy. Ja w tym roku przeczytałam koło 40 książek, a kupiłam może 5 i to głównie na prezenty. Mam kody do Legimi z biblioteki (czyli nie wydaję nic), a czego na Legimi nie ma przeważnie wypożyczam (znów bez kosztów). 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Antydama - awatar
Antydama 04.11.2022 07:01
Czytelniczka

To, że ktoś nie kupuje książek, nie znaczy, że nie czyta. Ja korzystam głównie z Empik Go i Legimi, nie kupuję nowości, bo wszystko jest w aplikacji. A grono bookstagrama też nie kupuje książek, tylko dostaje je od wydawnictw. Więc przekładanie ilości kupionych książek na ilość przeczytanych jest niemiarodajne. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AgaGaga - awatar
AgaGaga 04.11.2022 07:11
Czytelniczka

To prawda, same zakupy i biblioteki to jeszcze nie 100% możliwości...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kasjopeja - awatar
Kasjopeja 05.11.2022 22:08
Czytelniczka

Dokładnie. Ja wypożyczam z biblioteki miejskiej. Mieszkam w dużym mieście, biblioteki są nowoczesne, działają prężnie, kupują nowości, więc sama kupuję tylko te książki, które chcę mieć na półce.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
BetiCzyta - awatar
BetiCzyta 17.11.2022 16:06
Bibliotekarka

Dokładnie tak. Też korzystam z aplikacji Empik Go i Legimi . Wydaje mi sie to jniesprawiedliwe że brane są pod uwagę tylko książki papierowe.
 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
AgaGaga - awatar
AgaGaga 04.11.2022 05:32
Czytelniczka

Pewnie wszyscy na LC wydają na książki znacznie powyżej średniej.  Ale jest nas za mało żeby poprawić wyniki GUS. Ale cóż, skoro zamiast biblioteki na 100-lecie  niepodległości stawiamy sobie urocze ławeczki z paździerza to lepiej  nie będzie.  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
pi_kavka - awatar
pi_kavka 04.11.2022 06:24
Czytelniczka

Z perspektywy bibliotekarki mogę też poskarżyć się na fundusze przeznaczone na zakup nowości oraz czas trwania samego zakupu i wprowadzenia przed odpowiedni dział do księgozbioru. Nowości biblioteczne nie są tożsame z nowościami wydawniczymi. Dzisiejszy czytelnik to, co chce przeczytać, chce przeczytać już - a nie za pół roku, czy rok. Nas jako bibliotekarzy frustruje to...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
AgaGaga - awatar
AgaGaga 04.11.2022 07:14
Czytelniczka

A jak już się  coś uda kupić, to kolejka czytelników jest na kilka miesięcy... to dobrze że wypożyczają, ale polowanie na książki w bibliotece mnie frustruje. W listopadzie ma wyjść IV tom Silva Rerum, ciekawe kiedy uda mi się ją dopaść...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Łukasz - awatar
Łukasz 04.11.2022 08:47
Czytelnik

Nowości są fajne ale nie najfajniejsze. Gdyby moja biblioteka dziś przestała kupować nowości, to i tak do końca życia nie przeczytałbym tego, co jest tam dla mnie interesującego. Moim zdaniem biblioteka nie jest tak do końca miejscem na wyszukiwanie nowości.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 04.11.2022 09:51
Bibliotekarz

@Łukasz to prawda... ale rzadko zdarzają się czytelnicy szukając czegoś wydanego przed 1980 bo nie było później wznowień. A biblioteki pozbywają się starszego księgozbioru bo po prostu nie maja miejsca. I tak np. książki z serii Rodowody Cywilizacji PIW (osiągające wysokie ceny na Allegro) zwyczajnie idą do kosza. Ludzie czytają to o czym usłyszą. Może nie koniecznie o...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
pi_kavka - awatar
pi_kavka 05.11.2022 10:55
Czytelniczka

Dokładnie tak. Czytelnicy byliby zainteresowani starszymi pozycjami, gdyby te były wznawiane. Kiedy daje się człowiekowi do ręki egzemplarz 40letni, który zaczytał się już z 15 lat temu, to - choć są zainteresowani - rezygnują.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Kelsier - awatar
Kelsier 04.11.2022 01:06
Czytelnik

W 2021 nie mialem ani czasu ani ochoty na czytanie, a i tqk wydalem ponad 100£ na ksiazki (nie mieszkam w Polsce).
Za to w 2022 niemoc minela i zaczynam 94ta ksiazke, gdzie kazda kupilem. Co prawda, szukam okazji i staram sie odkupowac uzywane, ale i sporo nowych bylo. Do tej pory wydalem jakies 700-800 funtow, a rok sie nie skonczyl  😁. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Łukasz - awatar
Łukasz 03.11.2022 20:49
Czytelnik

Dziwne te wyniki. Może jedno zero się gdzieś zawieruszylo? Biorąc pod uwagę, że rynek książki w Polsce jest wart ca 2 miliardy zł to trochę mało wychodzi. Chyba coś nie tak jest z tym raportem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Aschawi - awatar
Aschawi 03.11.2022 20:31
Czytelniczka

Wydaje sporo kasy na książki. Większości nie zdążę pewnie do emerytury przeczytać. Nie korzystam z bibliotek ani książek w innej formie niż papierowa. Czytam sporo jak na przeciętna czytelniczkę, zastanawiam się gdzie się robi te badania. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Molksiazkowy - awatar
Molksiazkowy 03.11.2022 18:52
Czytelnik

Hmmm takie dziwne te statystyki i wnioski z nich. Osobiscie-czytam i kupuje. W miesiacu? Nie wiem. Mieszkam za granica i 2-3 razy w roku wychodze z wielka torba ksiazek. Nie wiem Ile na to wydaje, kilkaset zlotych. Jak ktos jedzie do PL tez mi kupuje ksiazki. Czytam w empikGo. Smieszny abonament, jak podziele to przez ilosc ksiazek przeczytanych/wysluchanych to faktycznie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
czytamcałyczas - awatar
czytamcałyczas 03.11.2022 18:27
Czytelnik

Mazovia  Góra. Ja wydaje 100 zł w miesiącu 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Patmol - awatar
Patmol 04.11.2022 10:58
Czytelnik

Dużo. Ja mam aplikacje legimi i płacę za nią 40 zł; więc staram się sprzedać w kazdym miesiacu na OLX ksiazki, które już przeczytałam - tak, żeby zyskać chociaż 40 zł.

Jak sprzedam za więcej niz 40 zł -to kupuję coś czego nie ma na legimi, albo co wolę czytać w wersji papierowej, ale tak żeby nie przekroczyć kwoty zarobionej na olx (po odjęciu kosztów legimi). Staram się...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Yahol - awatar
Yahol 03.11.2022 14:53
Czytelnik

Gradacja jest następująca: kłamstewko, kłamstwo, (pewna popularna gazeta), i statystyka. Nijak się w tej/tych statystykach nie mieszczę. Pewnie z tego powodu, że ankieterzy omijają mnie szerokim łukiem. Zależnie od miesiąca, na książki wydaje miedzy 160 a 350 złotych. Mowa o samych książkach, dochodzi do tego teatr (bo do kina nie chodzę, z powodów różnych i osobistych)....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
almos - awatar
almos 04.11.2022 09:53
Bibliotekarz

@Yahol mam tak samo jak, wydaję na książki (głównie e-booki) ponad 100 zł miesięcznie, ale zapewniam Cię, że jest masa osób, całe miliony, które nie kupują ŻADNYCH książek, sam znam parę. I średnia wychodzi taka, jaka wychodzi... 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jkosel - awatar
Jkosel 05.11.2022 17:23
Czytelnik

Też nie kupuję drukowanych książek, wydaję pewnie ponad 100 PLN miesięcznie i nijak nie pasuję do tych statystyk. No i jeszcze abonament na Legimi  - 😀 pewnie nie zostanie ruszony przez najbliższe 2 miesiące, bo czytam "Niewyczerpany żart" Wallace'a , czyli nic innego nie otworzę przez najbliższe 2 miesiące. jak ktoś czyta więcej niż 1 książkę w miesiącu, inna wersja niż...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Konrad Wrzesiński - awatar
Konrad Wrzesiński 03.11.2022 14:30
Redaktor

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam