Sekrety i namiętności – rozmowa z Georgie Blalock, autorką powieści „Królewska buntowniczka"
„Królewska buntowniczka. Powieść o księżniczce Małgorzacie Windsor” to wielka i złożona historia, w której każdy z bohaterów musi odnaleźć swój głos. Georgie Blalock w niezwykły sposób ukazała panoramę Wielkiej Brytanii. To opowieść o królewskim rodzie, jak również codziennych namiętnościach, które są uniwersalne i ponadczasowe. Autorka książki wydanej przez Wydawnictwo Kobiece pozwoliła nam spojrzeć na inny obraz historii. W specjalnym wywiadzie opowiada nam o swoim warsztacie pracy, najważniejszych inspiracjach i tajemnicach królewskiego rodu.
Materiały wydawnictwa
[OPIS WYDAWCY] W powojennej Wielkiej Brytanii księżniczka Małgorzata urzeka swoim nowatorskim wyczuciem mody i kąśliwymi żartami. Jest niegrzeczna i wyniosła, zależy jej na sławie i rozgłosie. Ma dziewiętnaście lat i bywa stale w nocnych klubach. Zaczytuje się w pikantnych romansach pisanych przez Rose Lavish i bardzo chce poznać tę autorkę.
Dwudziestoczteroletnia Vera bal debiutantek ma dawno za sobą i zaliczana już jest do starych panien. Marzy o wyjeździe do Nowego Jorku i karierze pisarki. Poznaje jednak Małgorzatę i dołącza do jej dam dworu. Wrzucona w sam środek życia towarzyskiego i królewskiego Małgorzaty, obserwuje, jak rozwija się zakazany romans księżniczki z przystojnym kapitanem Peterem Townsendem. Wkrótce obie kobiety będą zmuszone wybierać między statusem, obowiązkiem i miłością.
Młodość Małgorzaty opisana jest z perspektywy Very, która widzi głód życia księżniczki i jej potrzebę bycia kochaną. Sportretowana w serialu „The Crown” księżniczka Małgorzata należy do ulubionych postaci widzów.
Georgie Blalock – historyczka i miłośniczka kina, która uwielbia łączyć te dwie rzeczy w fikcji historycznej i zdrowej dawce filmów epokowych. Kiedy nie pisze, spotkać ją można w bibliotece w dziale historii literatury faktu, w wykazach brytyjskich filmów albo na szkoleniu karate. Pod pseudonimem Georgie Lee wydaje także romanse historyczne.
Marcin Waincetel: Kochasz kino, literaturę oraz historię – potrafisz łączyć różne gatunki w formule powieści spod znaku romansu i obyczaju. Jak rozpoczęła się twoja przygoda z pisaniem?
Georgie Blalock: Na samym początku musicie wiedzieć, że swojej kariery pisarskiej nie zaczęłam od kreowania powieści. Marzyłam o tym, aby zostać scenarzystką, a moja profesjonalna kariera pisarska rozpoczęła się w małej stacji telewizji kablowej w San Diego, gdzie tworzyłam filmy marketingowe. Dopiero jakiś czas później przeprowadziłam się do Los Angeles, gdzie zdobyłam tytuł magistra scenopisarstwa. Nigdy nie podbiłam Hollywood, ale zawsze lubiłam czytać romanse, więc pewnego dnia zaczęłam również je pisać. To był naturalny krok. I tak też powstało „Regency”, czyli mój powieściowy debiut. Po kilku latach pisania historycznych romansów pod pseudonimem Georgie Lee chciałam zająć się fikcją historyczną. Bo naprawdę uwielbiam historię! Jest tak wiele różnych okresów kultury do odkrycia. Wówczas wrzuciłam kolejny bieg, otworzyłam nowy rozdział, ponieważ chciałam ożywić w swojej literaturze pamięć o dawnych epokach – w dodatku na różne sposoby. „Królewska buntowniczka” była moją pierwszą historyczną powieścią fabularną.
Jak rozpoczął się proces badań i co było twoją początkową inspiracją przy pisaniu „Królewskiej buntowniczki”? Pytam nie bez powodu, bo w niektórych przypadkach fikcja wydaje się bardziej autentyczna niż prawda historyczna. Twoja książka jest zaś bardzo sugestywnym obrazem, który nie pozostawia obojętnym, wręcz każe pytać o dodatkowe rzeczy i motywy… to niesamowita historia.
Dziękuję ci. Tak się cieszę, że podobała ci się książka. Postanowiłam napisać historię z udziałem księżniczki Małgorzaty, ponieważ jest ona naprawdę fascynującą postacią. Miała wszystko, o czym mogła marzyć, ale jako członkowi rodziny królewskiej tak naprawdę brakowało jej wolności, by się tym wszystkim cieszyć. Poza tym powojenna Anglia jest interesującym okresem przejściowym, kiedy część starego świata wciąż istniała, zanim swingujący Londyn lat 60. wymazał go na dobre z kronik. Przejście z jednego świata do drugiego, utrata starych tradycji i sposobu życia oraz niepewność i możliwości, jakie stworzyły te zmiany, pozwoliły mi na opisanie wielu złożonych konfliktów. Zanim zaczęłam pisać powieść, przeprowadziłam niemało badań na temat życia i czasów księżniczki Małgorzaty, czytałam każdą biografię lub artykuł na jej temat, który udało mi się znaleźć. Uwielbiam zagłębiać się w dobrą książkę historyczną non-fiction – reportaże, biografie, wspomnienia, aby dowiedzieć się więcej o moich postaciach, ich epoce, życiu osobistym. Czytam też biografie ludzi, którzy byli rówieśnikami moich bohaterów, żebym mogła zrozumieć, jak to było żyć w Anglii w arystokratycznym społeczeństwie lat 50. XX wieku. Często wykorzystuję prawdziwe wydarzenia z życia historycznych ludzi, aby urealnić moich fikcyjnych bohaterów i bohaterki.
Młodość Małgorzaty opisana jest z perspektywy Very, która widzi głód życia księżniczki i współodczuwa potrzebę bycia kochaną. Księżniczka Margaret, ukazana w serialu „The Crown”, jest jedną z ulubionych postaci widzów. Jaki był twój pierwszy impuls, by zacząć tworzyć tę postać?
Vera przyszła do mnie jako fikcyjna postać, aby dać czytelnikom spojrzenie z zewnątrz na to, jak mogło wyglądać życie wśród rodziny królewskiej w latach 50. XX wieku. Vera jest bardzo blisko z księżniczką Małgorzatą, ale równocześnie zachowuje pewien dystans – bezpieczną odległość od wydarzeń z jej życia. Pozwala to czytelnikom oglądać, razem z Verą, jak rozwijają się dwie tragedie życia miłosnego księżniczki Małgorzaty. Czytelnicy mogą również poczuć frustrację Very z powodu tego, że nie jest ona w stanie powstrzymać księżniczki przed byciem swoim największym wrogiem.
W twojej powieści zauważalne są kontrasty, potrafisz wystawiać swoich bohaterów na różne próby.
Ponieważ Vera jest spoza królewskiego świata, to widoczny jest jej zachwyt – razem z czytelnikami odkrywa nieznaną rzeczywistość, gdy odsłania sekrety znajdujące się za królewską kurtyną. Vera jest połączeniem wielu prawdziwych ludzi, którzy napisali książki lub pozostawili wspomnienia o swoim czasie spędzonym z księżniczką Małgorzatą. Jej pozycja jako drugiej damy dworu księżniczki Małgorzaty daje Verze posmak uroku i szacunku. Warto jednak podkreślić, że odbywa się to za cenę osobistego poświęcenia. Dobrze było widzieć, jak dokonywała wyborów związanych z własną przyszłością, których księżniczka Małgorzata nigdy dokonać nie miała szansy. Za sprawą Very oferuję czytelnikom nowe spojrzenie na to, jak mogły potoczyć się wydarzenia z życia księżniczki Małgorzaty.
Dwudziestoczteroletnia Vera bal debiutantek ma dawno za sobą i zaliczana już jest do starych panien. Marzy o wyjeździe do Nowego Jorku i karierze pisarki. Królewska rzeczywistość, do której trafia, jest jednak szczególna. To właściwie mikroświat zrozumiały i dostępny dla nielicznych. Jak opisać zasady nim rządzące? Jaka była najważniejsza wartość dla Very, która poznała ten świat?
Myślę, że tradycja i dyskrecja to najlepsze słowa, aby opisać zasady rządzące życiem księżniczki Małgorzaty. Po tym, jak jej wujek Dawid, król Edward VIII, abdykował i zmusił jej ojca do objęcia tronu, a ona i jej siostra znalazły się w centrum uwagi, angielska monarchia desperacko pragnęła przedstawić się jako zdrowa, tradycyjna i oddana Anglii.
Choć wiadomo, że pozory potrafią mylić, prawda?
Podczas gdy Małgorzata szanowała instytucję, jej rola jako księżniczki sprawiła, że nie mogła być w pełni prawdziwa i autentyczna. Gdyby ona i jej siostra, obecna królowa Elżbieta, byli chłopcami, Małgorzata zrobiłaby jakąś karierę, prawdopodobnie w wojsku, ale nikt w tym czasie nie wiedział, co zrobić z dodatkową księżniczką, zwłaszcza niezamężną. Nie pełniła żadnej oficjalnej funkcji, nie wykonywała żadnej prawdziwej pracy, a pałac ze względu na tradycję nie mógł jej tego dać. To sprawiło, że była sfrustrowana i często pomijano ją na rzecz siostry. Publicznie księżniczka Małgorzata musiała uważać na wszystko, co robiła i mówiła, chociaż nie zawsze jej się udało wesprzeć swoją rodzinę i monarchię. Jednak prywatnie była namiętną młodą kobietą, pragnącą swobodnie podążać za swoim sercem. Prowadziła bardzo uprzywilejowane, ale też samotne i sfrustrowane życie. Najważniejszymi wartościami, które Vera poznała w tym królewskim świecie, były lojalność i umiejętność dochowania tajemnic. W mojej powieści jest lojalna wobec księżniczki Małgorzaty, gotowa poświęcić własne życie i cele, aby stać się częścią tego świata. Vera pomaga księżniczce Margaret zachować tajemnice jej romansów z kapitanem Townsendem i Antonym Armstrongiem-Jonesem, gdyż mogły one wywołać ogromne skandale. Vera jest lojalną i godną zaufania przyjaciółką księżniczki Małgorzaty.
W swojej książce portretujesz kobiety – bardzo różne, o różnym pochodzeniu, temperamencie, wykształceniu i wrażliwości. Czy uważasz, że jednym z zadań literatury historycznej jest oddanie kobietom głosu, zwłaszcza z perspektywy opowiadanej historii?
Wspaniałą rzeczą w fikcji jest możliwość opowiadania tak wielu różnych historii, z tak wielu różnych perspektyw. Pozwala mi to wyobrazić sobie, co ci, którzy milczeli przez dziesięciolecia, mogliby powiedzieć lub pomyśleć, gdyby nadarzyła się okazja. Przyjaciele księżniczki Małgorzaty byli spokojni, a bardzo niewielu z nich ujawniało intymne szczegóły jej życia w latach 50. XX wieku. Umiejętność wyobrażenia sobie niektórych tych historii i podzielenia się nimi jest wspaniała. I tak, uważam, że kobieca strona historii jest bardzo ważna.
„Królewska buntowniczka” to opowieść, która odnosi się do wielkiej historii, panoramicznego obrazu kultury, poszukiwania określonych wartości. Komu przede wszystkim mogłabyś zarekomendować swoją książkę?
Myślę, że każdy, kto kocha serial „The Crown” Netflixa lub jest zafascynowany rodziną królewską, zwłaszcza brytyjską, pokocha „Królewską buntowniczkę”. Powieść przedstawia ponadczasowy konflikt, w którym istotna jest chęć zmiany. Chciałam pokazać, czym jest osobisty bunt, jaką rolę pełni tradycja, co można zmienić we własnym życiu. Byłam też bardzo zaszczycona tym, że polscy czytelnicy skontaktowali się ze mną na Instagramie @GeorgieBlalock i podzielili się swoimi zdjęciami książki. Uwielbiam oglądać ich posty!
Jakich wartości poszukujesz w literaturze? Zarówno jako twórczyni, jak i czytelniczka.
Jako czytelniczkę fascynuje mnie transformacyjna moc opowieści, dlatego szukam historii, w których bohaterowie zmuszeni są zmierzyć się ze swoimi największymi lękami, aby potem je przezwyciężyć. Jako pisarka uwielbiam tworzyć postacie, które muszą konfrontować się ze swoją przeszłością oraz lękami i trudnościami, aby stworzyć dla siebie lepsze życie.
Przeczytaj fragment powieści „Królewska buntowniczka. Powieść o księżniczce Małgorzacie Windsor”:
Królewska buntowniczka
Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.
Książka „Królewska buntowniczka. Powieść o księżniczce Małgorzacie Windsor” jest już dostępna w sprzedaży.
Artykuł sponsorowany
komentarze [1]
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam