„Oddech”: niekonwencjonalny debiut
Nina Igielska brała udział w licznych konkursach literackich, jej opowiadania zostały opublikowane w dwóch antologiach, a teraz prezentuje czytelnikom swoją debiutancką powieść, przewrotnie nawiązującą do znanej baśni Andersena.
Materiały wydawnictwa
[Opis wydawcy] Nina Igielska w debiutanckiej powieści „Oddech” wirtuozersko gra literackimi motywami, kliszami i stereotypami, by wyprawić czytelnika w świat pełen mroku, duszny, przesiąknięty niebezpieczną erotyką i tajemnicą. W powieściowym gabinecie luster nikt niczego nie może być pewien, a autorka nie jeden raz wyprowadzi swoich czytelników w pole, ku ich głębokiej satysfakcji.
Eleganckie wnętrza i eleganccy goście, którzy zjawili się tu, żeby spijać słowa z ust Profesora, pisarza i celebryty. Ale jest jeszcze ona, Kaja, wsłuchana w jego odpowiedzi, ale inaczej, jakby posługiwał się szyfrem, który tylko ona potrafi odczytać. Co robi w gronie nastolatek i studentek zafascynowanych autorem, który jest ulubieńcem mediów i bywalcem telewizji śniadaniowych? Czego Kaja chce od Profesora? Oczarować go? Uwieść? Wciągnąć w pułapkę? Poniżyć?
Między Kają a Profesorem zaczyna się niebezpieczna gra, która trwać będzie całą noc. Jeszcze nie wiemy, kto jest myśliwym, a kto ofiarą, lecz polowanie już się rozpoczęło. A z każdym jego epizodem coraz bardziej dręczące staje się pytanie: co wydarzyło się wcześniej...
Dla Niny Igielskiej pisanie jest tak naturalne jak oddychanie. Pisze od niemal dekady, a w 2014 roku zajęła drugie miejsce w konkursie Literacki Debiut Roku za powieść „Wystrzelani chłopcy, podziurawione dziewczynki”. Historia dziewczyny, która po samobójczej śmierci siostry próbuje uporać się z traumą i odkryć sekrety zmarłej, zachwyciła jury. W międzyczasie została laureatką konkursu na opowiadanie na wrocławskim Międzynarodowym Festiwalu Kryminału czy Festiwalu Góry Literatury w Nowej Rudzie, a jej teksty ukazały się m.in. w zbiorach: „Księżniczki” i „City 5. Antologia polskich opowiadań grozy”), ukończyła warsztaty literackie i zasiadła do pisania drugiej powieści.

Literackie inspiracje
Pochodzi ze Szczecina, ale obecnie mieszka w Hamburgu. Na razie pisanie traktuje jako zajęcie dorywcze – jest socjolożką i ekonomistką, doradczynią do spraw zarządzania w międzynarodowych koncernach, uwielbia nurkować, odbyła już trzy podróże dookoła świata. I kocha literaturę, czemu daje wyraz w swoim debiucie. Odwołuje się w nim między innymi do „Królowej Śniegu” Hansa Christiana Andersena, ale też, jak sama zaznacza, do książek Johna Banville’a, Philipa Rotha czy Juliana Barnesa. I do wypowiedzi Michaela Cunninghama, stanowiącej tu nader ważną inspirację – pisarz stwierdził bowiem, że trudno jest wytłumaczyć dzieciom, dlaczego Kaj z „Królowej Śniegu” mógłby pragnąć zachować w oku odłamek roztrzaskanego zwierciadła. Igielska podejmuje rzucone wyzwanie.
Prawda nie istnieje…
Książkę otwiera cytat z baśni („Ach, coś mnie ukłuło w serce, coś mi wpadło do oka”), ale też słowa Nietzschego: „Prawda nie istnieje, istnieją tylko interpretacje”. I to one stanowią najlepszy klucz do powieści – każdy z nas ma własną wersję przeszłości, którą interpretuje na swój sposób. Czy da się stwierdzić, co jest prawdą, a co zostało zmyślone? Pamięć bywa zawodna, wspomnienia mogą nas oszukiwać, czas zaciera szczegóły. Kaja przychodzi na spotkanie z Profesorem, słynnym pisarzem, i wie, że od tej pory jej życie nie będzie już takie samo. Co ją do tego skłoniło? Czy to przypadek, czy też może ma jakiś plan? „Nie sądziła, że kiedyś będą jej się podobać tacy mężczyźni. Że będzie jej się podobać Profesor. (…) Sądziła, że na żywo przegra ze swoim telewizyjnym awatarem, który zawsze będzie wydawał się bardziej. Bardziej witalny, silny, gotowy, obecny. I trochę była zawiedziona, że nie zawiódł tych oczekiwań”. Rozpaczliwie chce się do niego zbliżyć i w końcu się jej udaje. Od tej pory między bohaterami rozpoczyna się dziwna i niebezpieczna zabawa, rozgrywka, w której zwycięzca może być tylko jeden.
„Spotkanie człowieka, którego się kochało, jest jak powrót na miejsce zbrodni”, pisze Igielska, powoli zdradzając czytelnikowi wydarzenia z przeszłości bohaterów, mające rzucić nieco światła na całą sytuację. Pokazuje, jak niszczący wpływ mogą mieć wydarzenia z dawnych lat, nieprzepracowane traumy, rany, którym nie pozwalamy się zabliźnić. Nic nie jest tu jednak jednowymiarowe, nie ma podziału na dobro i zło, świat spowity jest szarością, ofiara może łatwo stać się oprawcą. Nie otrzymujemy prostych odpowiedzi, bo takie nie istnieją – znane motywy zostają odwrócone, stereotypy wykpione, fakty okazują się mrzonką.
Autorka opisuje toksyczną relację i psychologiczne mechanizmy, które nami kierują, prowokuje do zadawania pytań, wdaje się w dyskurs o moralności i zemście, cierpieniu i żalu. Jak sama mówi, jej książka „wzięła się z pytań”, ma prowokować do rozmowy o tym, co się stanie, gdy lolita – dziewczyna, której obraz utrwalił w literaturze Vladimir Nabokov – dorośnie. Jak czuje się kobieta, która w młodości wpadła w sidła dorosłego mężczyzny; naiwna, niedoświadczona, nierozumiejąca, co jej się przytrafiło? Czy będzie potrafiła wyrwać się z pułapki, przeanalizować to, co się wydarzyło, przepracować swój ból? Igielska zwraca uwagę, że żyjemy w mizoginistycznym świecie, a otoczeni mizoginią od najmłodszych lat często już jej nie zauważamy, traktujemy jako coś normalnego. Dziewczynka wchodząca w dorosłość i sięgająca po pierwsze książki często nie zna innego spojrzenia na siebie niż spojrzenie mężczyzny.
Wychowana na pisanej przez nich literaturze, jest jej przedmiotem, nigdy podmiotem”, mówi autorka. Jej głównym celem staje się więc oddanie głosu lolicie – by mogła przemówić, wykrzyczeć swój żal – ale też ukazanie, jak wielką siłę ma opowieść. I, co równie istotne, udowodnienie, że każdy ma prawo do własnej narracji.
Przeczytaj fragement powieści „Oddech”:
Oddech
Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.
Powieść „Oddech” jest już dostępna w sprzedaży.
Artykuł sponsorowany
komentarze [4]
Sympatycznie wygląda Pani pisarka :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam