Mo Yan odmówił podpisania petycji w sprawie uwolnienia Liu Xiaobo

LubimyCzytać
10.12.2012

W ubiegłym tygodniu Sekretarz Generalny Komunistycznej Partii Chin, Xi Jinping, otrzymał list podpisany przez 134 laureatów Nagrody Nobla (ze wszystkich dziedzin). Nobliści żądają w nim uwolnienia Liu Xiaobo, laureata pokojowego Nobla za rok 2010 oraz jego żony Liu Xiao. Złożenia podpisu pod listem odmówił Mo Yan.

Mo Yan, tegoroczny laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, zadeklarował w Sztokholmie, że już apelował o uwolnienie Xiaobo i nie ma zamiaru powtarzać się w tej kwestii. Dodał, że zawsze był niezależny i nie lubi, kiedy ktoś mówi mu co ma robić i myśleć.

Gdy Mo Yan dowiedział się, że uhonorowano go Noblem, publicznie wyraził nadzieję, że Xiaobo zostanie jak najszybciej uwolniony. Przypomniał tę wypowiedź dziennikarzom w Sztokholmie. „Dlaczego chcecie, żebym to powtarzał? Czas to pieniądz!” - powiedział.

Postawa Noblisty spotkała się z krytyką innych osób, które podpisały list. Znaleźli się wśród nich, między innymi Dalajlama, Mario Vargas Llosa czy Toni Morrison.

Liu Xiaobo to dysydent, który brał udział w protestach na placu Tian'anmen w 1989 r. W 2009 został postawiony przed sądem i skazany na 11 lat więzienia i dwa lata pozbawienia praw publicznych. Jego żona przebywa w areszcie domowym. Jest laureatem Pokojowej Nagrody Nobla za rok 2010.

Reklama

komentarze [10]

Sortuj:
464
291
11.12.2012 16:06

A może nagroda Nobla stała się jedynie darowizną na konkretne cele? To worek pieniędzy przecież.


370
0
11.12.2012 14:57

Jednak jest dla mnie rzeczą wyjątkowo przykrą kiedy taką nagrodę otrzymuje osoba, która nie ma w sobie nawet cienia odwagi aby przeciwstawić się aparatowi państwowemu, którego działania są co najmniej dyskusyjne.


735
222
10.12.2012 21:23

Unia Europejska dostała pokojowego Nobla i nic mnie już więcej nie zdziwi. Nawet literat-Noblista łaszący się totalitarnej władzy.


1108
61
10.12.2012 21:05

I dlatego mnie zastanawiał fakt przyznania mu Nobla. Wiadomo, że nagroda ma podłoże polityczne, ale sądziłam, że działa na korzyść demokratycznych wartości.

Skoro nie podpisał, to tym bardziej nie zachęcił mnie do lektury swoich książek.


626
34
10.12.2012 20:11

Głośno było o tym zaraz po przyznaniu mu nagrody Nobla. Mo Yan jest nie tylko członkiem partii komunistycznej, ale jeszcze pełni jakąś funkcję w oficjalnym i uznawanym przez chińskie władze związku pisarzy.

Nie czytałam jego książek, więc nie wypowiadam się merytorycznie co do jakości jego prozy, ale w świetle niektórych jego wypowiedzi (np. że cenzura jest potrzebna)...

więcej

2025
1089
10.12.2012 13:13

avuca: Zdziwiłabym się, gdyby podpisał. Powszechnie wiadomo przecież, że Mo Yan żyje w zgodzie z komunistycznym aparatem państwowym.


To ja jestem nieliczna, która nie wiedziała. @avuca, Twój post wszystko mi wyjaśnia;-)


626
34
10.12.2012 12:51

Zdziwiłabym się, gdyby podpisał. Powszechnie wiadomo przecież, że Mo Yan żyje w zgodzie z komunistycznym aparatem państwowym.


2025
1089
10.12.2012 12:18

Gdyby chodziło o jakąś błahą sprawę, to na pewno nikt by nie nagłaśniał tego w mediach, ale tutaj mamy petycję o uwolnienie więźnia politycznego w jego ojczyźnie, a odmowa jej podpisania wygląda trochę dziwnie...


3747
195
10.12.2012 11:51

Nauczona tym, że zbyt pochopnie wypowiadam swoje opinie tym razem stwierdzę tylko, że to faktycznie jego osobista sprawa tym bardziej, że nie pozostawał już obojętny na los swego współziomka i dawał temu wyraz.
A nam trudno oceniać motywy tej decyzji. )


2791
4
10.12.2012 11:41

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd