Rogalowski

Profil użytkownika: Rogalowski

Nie podano miasta Nie podano
Status Czytelnik
Aktywność 20 godzin temu
65
Książek na półce
przeczytane
128
Książek
w biblioteczce
9
Opinii
32
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Nie podano
Dodane| 1 ksiązkę
Ten użytkownik nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach:

Panie Michale,
Przeczytałem Pana książkę i chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami. Muszę zacząć od tego, że Pana praca jest pełna pogardy i wulgaryzmów wobec osób o odmiennych poglądach, co – nie ukrywam – odpycha od lektury i utrudnia rzetelną dyskusję. Czy nie można było przedstawić tych treści w „lepszym świetle”? Zamiast agresywnego języka i nazywania czytelników „głupimi małpami”, w książce mogłyby znaleźć się solidne dowody na stawiane tezy, w które Pana praca jest niestety bardzo skromna.
Z częścią Pana twierdzę się zgadzam. Podobnie jak Pan, uważam, że zdolności pozazmysłowe (ESP) są realne i stanowią naturalny potencjał ludzkiej świadomości, szczególnie widoczny u dzieci. Koncepcja „Remi”, czyli globalnego pola informacyjnego, z którego można czerpać wiedzę, znajduje silne oparcie w badaniach nad nielokalnością świadomości, które również analizowałem. Jest Pan programistą tak ja Ja i dziwią mnie niektóre twierdzenia i konkluzje (oparte na czym? Czy na własnych obserwacjach zanieczyszczone silnymi uprzedzeniami ideologicznymi i brakiem weryfikacji źródeł? Jako programiści wiemy, że błędne założenia na początku kodu (bugi w logice) prowadzą do sypania się całego programu. Wiele Pana innych twierdzeń jest bardzo radykalnych i pozbawionych wyjaśnień, a wręcz sprzecznych z obecną wiedzą naukową oraz badaniami empirycznymi, które miałem okazję zgłębiać:

1. Błąd logiczny: Kto zaprogramował „grę” przed pojawieniem się gracza?
Pana teoria, że rzeczywistość jest wynikiem ludzkiej wiary (kreacji), łamie podstawowe zasady logiki i fizyki. Skoro ludzka świadomość jest „skutkiem” ewolucji wszechświata, nie może być jednocześnie jego „przyczyną”. Co więcej, przyczynowość nie jest tylko „kostką domina” pchniętą miliardy lat temu – to proces hierarchiczny, dziejący się TERAZ. Tak jak woda w szklance jest podtrzymywana przez szkło, szkło przez rękę, a ręka przez ciało, tak atomy Pana ciała w każdej milisekundzie wymagają Fundamentalnej Przyczyny, która nie „pożycza” istnienia, lecz ma je sama z siebie. Pana teoria „ludzkiej kreacji” nie wyjaśnia, kto trzyma ten fundament, gdy ludzie śpią lub zanim powstali. Oto dowody naukowe i logiczne obalające samostworzenie się świata:
• Argument z Istnienia (Aksjomat Naukowy): Prawo zachowania energii mówi, że w zamkniętym systemie materia nie może powstać z niczego. Skoro Wszechświat (materia, czas, przestrzeń) istnieje, a natura nie tworzy "zera", logicznym wnioskiem jest istnienie Przyczyny Nadprzyrodzonej (spoza systemu), która to "zero" przełamała.
• Argument z Informacji i Nieredukowalnej Złożoności: Żywa komórka to nie „zupa chemiczna”, ale fabryka pełna molekularnych maszyn (silniki, wirniki), które są nieredukowalnie złożone – muszą mieć wszystkie części naraz, by działać. Ewolucyjna metoda „małych kroków” tu nie działa. Kod DNA to informacja, a w naszym doświadczeniu informacja zawsze pochodzi od Inteligencji, nigdy z chaosu.
• Argument ze Świadomości (Problem Qualiów): Z sumowania nieświadomych atomów węgla nie powstanie subiektywne odczucie "JA". Martwa materia nie generuje świadomości. Źródło rzeczywistości musiało być więc Osobowe i Świadome, aby obdarzyć nas tymi cechami.

2. Nauka kontra Pana teza o szyszynce
Nazywa Pan teorie o szyszynce „bajkami o szynce”. Ignoruje Pan przy tym przełomowe badania (np. zespół S. Baconniera, 2002), które wyizolowały w ludzkiej szyszynce mikrokryształy kalcytu o właściwościach piezoelektrycznych. Działają one jak biologiczne przetworniki, zdolne zamieniać fale elektromagnetyczne na sygnały nerwowe. To fizyczny dowód na istnienie „hardware’u” do odbioru nielokalnych informacji, co wspiera model mózgu jako odbiornika (a nie twórcy) świadomości.

3. Cuda Eucharystyczne: Materia, której nie da się „wykreować”
Nazywa Pan cuda „prymitywnymi kreacjami”. Proszę wyjaśnić patomorfologię Cudu na przykład w Sokółce (badania prof. Sobaniec-Łotowskiej i prof. Sulkowskiego), Legnicy i innych miejscach. Wykazano tam obecność tkanki mięśnia sercowego (myocardium) w stanie agonii, gdzie włókna mięśnia są nierozerwalnie i molekularnie splecione ze strukturą chleba. Żadna znana technologia – ani tym bardziej „zbiorowa wiara” – nie potrafi dokonać fuzji tkanki ssaka z polisacharydami zboża na takim poziomie. To jest ingerencja w strukturę materii z zewnątrz.

4. NDE i Objawienia: Spójność przekazu vs. "Ludzka Kreacja"
Pana teoria zakłada, że spotkania z bóstwami, czy duchami to tylko "lokalne kreacje" kulturowe. Fakty temu przeczą:
• NDE (Doświadczenia z pogranicza śmierci): Badania (m.in. dr. Raymonda Moody’ego, Kennetha Ringa czy dr. Saboma) wykazują uderzającą transkulturową spójność. Niezależnie od wyznania, ludzie podczas płaskiego zapisu EEG spotykają Osobową Istotę Światła (Boga/Miłość), która komunikuje się z nimi telepatycznie, dokonuje przeglądu życia i emanuje bezwarunkową miłością. To nie jest "zupa z ludzkich wyobrażeń", lecz spotkanie z odrębnym, inteligentnym Bytem, który często koryguje błędne przekonania doświadczającego.
• Objawienia i "Wiedza Przyszła": W Kibeho (Rwanda) wizjonerki – proste uczennice – otrzymały od "Pięknej Pani" przerażające wizje "rzek krwi i obciętych głów" na 12 lat przed ludobójstwem z 1994 roku. To była precyzyjna, inteligentna prekoginicja (ostrzeżenie), a nie "kreacja lęku", gdyż wtedy w Rwandzie panował spokój.
• Fizjologia Ekstazy (Garabandal, Medjugorje): Podczas objawień w Garabandal wizjonerki były badane przez lekarzy (nakłuwanie igłami, przypalanie ogniem, świecenie silnym światłem w oczy) – nie wykazywały żadnej reakcji bólowej ani odruchu mrugania, zachowując przy tym pełną świadomość spotkania z Osobą (Maryją), czy przypadki innych mistyków. To wyklucza histerię czy "wkręcanie sobie" stanu. Ich kontekst oraz komuniakcja z czymś inteligentnym i spójnym przeczy braku "bytów duchowych". (Polecam bardziej zbadać te tematy są bardzo ciekawy z perspektywy badawczej)
• Kontekst Uzdrowień: Cuda w Lourdes (potwierdzone przez rygorystyczne biuro medyczne), działalność Bruno Gröninga czy współczesne posługi (np. Marcina Zielińskiego) mają wyraźny kontekst duchowy. Uzdrowienia nie dzieją się w próżni "świadomości globalnej", ale są odpowiedzią na relację z konkretną Osobą Boską. Skoro "prymitywna kreacja" (jak Pan nazywa religię) skutkuje trwałym usunięciem nowotworu czy odzyskaniem wzroku, to znaczy, że ta "kreacja" ma dostęp do mocy nadpisującej prawa biologii – czyli działa tu zewnętrzny "Administrator" systemu.

5. Problem „Prekognicji” i Determinizmu
Uważa Pan, że jasnowidzenie to „czytanie z Remi”. Jednak analiza proroctw (np. wspomniana wizja krwawej rzeki w Kibeho i tamtejszego ludobójstwa, czy przepowiedzenie przez Krzysztofa Jackowskiego (na przykład.: nazwanie dokładnie blokadą kanału Sueskiego) zablokowania Kanału Sueskiego w 2021 roku na kilka miesięcy przed jej faktycznym zajściem (bez dobrych przesłanek na jej logiczną ludzką predykcją dokonaną obserwacyjnie) co wskazuje na determinizm celowy. Jeśli informacja o przyszłym wydarzeniu jest dostępna w polu na x czasu przed faktem, to znaczy, że scenariusz jest nadrzędny wobec ludzkiej kreacji. Wizjonerzy nie „kreują” przyszłości swoją wiarą (często wręcz chcieliby, aby ich tragiczne wizje się nie spełniły), ale są świadkami zapisanego porządku, który może zmienić dla pewnych zdarzeń.

6. Opętania vs. Dysocjacja
Zbyt łatwo redukuje Pan opętania do psychopatologii („zespołu dysocjacyjnego”) i „ludzkiej kreacji”. Badania (oparte m.in. na pracach prof. Escolà-Gascóna i psychiatry dr. Richarda Gallaghera z Yale) wykazują fundamentalny błąd w tym założeniu. Analiza przypadków z lat 1890–2023 wskazuje, że choć większość to faktycznie zaburzenia, około 2% przypadków pozostaje całkowicie niewyjaśnionych medycznie i psychologicznie. Pana teoria zakłada, że sensytywny „czyta informacje z pola”. Jednak w prawdziwych opętaniach (wspomnianych 2%) nie chodzi o dostęp do informacji (wiedzy), ale o nagłe nabycie umiejętności praktycznej, np. płynnej konwersacji w nieznanym języku. Tego nie da się „ściągnąć” telepatycznie czy wykreować wiarą. Ignoruje Pan raporty policyjne i medyczne (np. 800 stron dokumentacji w sprawie rodziny Ammons), które potwierdzają zjawiska fizyczne, takie jak lewitacja czy hierognoza (rozpoznawanie ukrytych, poświęconych przedmiotów bez udziału zmysłów), niemożliwe do wywołania przez „zespół dysocjacyjny”. Również godnym uwagi ostatnio nagłaśniany przypadek Anny Golędzinowskiej w którym nagrania z egzorcyzmów zostały upublicznione wraz z całą historią od zwykłego życia, problemów "duchowych", szpital - leczenie i egzorcyzmy. Pańskie podejście przypomina patrzenie na zawirusowany komputer i twierdzenie, że to „wyobraźnia użytkownika” psuje system. Moje analizy dowodzą, że choć mózg miewa błędy systemowe (dysocjację), to istnieją udokumentowane przypadki ataku przez zewnętrznego „Hakera” (inteligencję), który posiada własne cele i kody dostępu, których użytkownik (ofiara) sam z siebie nigdy by nie wytworzył.

7. Religiofobia vs. Fakty Historyczne (Demaskacja Mitów)
Pańskie tyrady o Kościele („przestępcza organizacja”, „40 milionów ofiar”, „palenie czarownic”) to zbiór XIX-wiecznych mitów. Jako badacz, który szanuje prawdę, muszę sprostować te rażące błędy:
• Kościół jako „Instytucjonalny Sceptyk”: Twierdzi Pan, że Kościół promuje „prymitywne kreacje”. Jest dokładnie odwrotnie. Kościół jest największym weryfikatorem zjawisk nadprzyrodzonych. Droga „sensytywnych” na ołtarze to często droga przez mękę podejrzeń o herezję, chorobę psychiczną czy działanie demoniczne.
○ Przykład: Św. Ojciec Pio był przez lata zakazany przez Watykan, badany przez psychiatrów i oskarżany o fałszerstwa. Św. Faustyna miała zakaz publikacji „Dzienniczka”. Kościół nie szuka cudów na siłę – on stara się je zdyskredytować (instytucja „Adwokata Diabła”), by chronić wiernych przed błędami i zwiedzeniem. Uznanie następuje dopiero, gdy nauka i teologia wyczerpią argumenty przeciw. To Kościół wprowadził rygor badawczy, którego Panu brakuje.
• Mit Inkwizycji i Papieża: Mylnie utożsamia Pan każdą Inkwizycję z wolą Papieża. Najbardziej krwawa, Inkwizycja Hiszpańska, była instytucją państwową, podległą Królowi, a nie Rzymowi. Papieże wielokrotnie potępiali jej nadgorliwość (np. Sixtus IV w bulli z 1482 r. protestował przeciwko brakowi rzetelności procesów).
• Liczby: Świeccy historycy (np. Henry Kamen) po otwarciu archiwów ustalili, że w ciągu 350 lat Inkwizycja Hiszpańska wydała wyroki śmierci na ok. 3-5 tysięcy osób, a nie „40 milionów”. To wciąż tragedia, ale skala kłamstwa, które Pan powiela, jest astronomiczna.
• Polowanie na czarownice: To domena głównie sądów świeckich i protestanckich (Niemcy, Szwajcaria). W katolickim Rzymie czy Hiszpanii wiara w czary była uznawana za... zabobon, a Inkwizycja często ratowała oskarżone kobiety przed linczem tłumu, wymagając twardych dowodów winy, których zazwyczaj nie było.
Pańska nienawiść do symboli religijnych („trup na krzyżu”) przysłania Panu obiektywny osąd. Buduje Pan teorię na fałszywych danych historycznych i nieznajomości procedur kościelnych, co podważa wiarygodność całego Pańskiego modelu. Prawdziwy badacz weryfikuje źródła, a nie powiela antyklerykalne broszury.

Podsumowując Pańska teoria przypomina sytuację, w której postać w grze komputerowej wierzy, że to ona buduje świat, bo potrafi przesuwać przedmioty siłą woli (mechanika gry). Moje badania dowodzą, że choć mamy wolną wolę (weto) i wpływ na rzeczywistość, to jednak istnieje Programista (Bóg), który napisał kod źródłowy, ustalił prawa fizyki silnika gry i jako jedyny posiada uprawnienia „administratora” do edytowania kodu w czasie rzeczywistym (cuda). Pana teoria „Kreacji” myli Użytkownika z Autorem Systemu. To mój kolejny komentarz, tak wiem, nie piszę tego żeby Panu jakoś "dokuczyć", ale wykazać pewne możliwe błędy, które są przy obecnej wiedzy do zweryfikowania. Pisze Pan "Chociaż używam w tej książce przeważnie trybu oznajmiającego jestem gotów radykalnie zmienid swoje rozumienie praw rządzących wszechświatem. " - a więc oznajmiam jest wiele badań publicznie dostępne (w różnych językach, głównie angielskim), wiele książek które powstały na podstawie tychże badań, to są już dane po które mam wrażenie Pan nie zajrzał. Mój komentarz to tylko mały wycinek tego co mam do przedstawienia.
Pozdrawiam i życzę sukcesów w badaniach – warto jednak poszerzyć je o te aspekty.

Panie Michale,
Przeczytałem Pana książkę i chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami. Muszę zacząć od tego, że Pana praca jest pełna pogardy i wulgaryzmów wobec osób o odmiennych poglądach, co – nie ukrywam – odpycha od lektury i utrudnia rzetelną dyskusję. Czy nie można było przedstawić tych treści w „lepszym świetle”? Zamiast agresywnego języka i nazywania czytelników...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nieprawdopodobna historia, oryginalna książka dostępna we Francuskich archiwach, z 1899 roku pt.:"Les Apparitions de Lourdes, souvenirs intimes d'un témoin , par J.-B. Estrade"

Nieprawdopodobna historia, oryginalna książka dostępna we Francuskich archiwach, z 1899 roku pt.:"Les Apparitions de Lourdes, souvenirs intimes d'un témoin , par J.-B. Estrade"

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Autor książki poddany silnej krytyce, dowiedziono, że to, co pisze w tej książce to kłamstwa i nadinterpretacje wykazując brak rzetelności. Odnośniki do: "Lourdes and modern miracles", "La Chronique médicale : revue bi-mensuelle de médecine historique " napisana przez Dr. Cabanes, "As Maravilhas de Lourdes à face da sciencia e da história", czy Laureata Nagrody Nobla Alexis Carella w "Podróż do Lourdes"

Autor książki poddany silnej krytyce, dowiedziono, że to, co pisze w tej książce to kłamstwa i nadinterpretacje wykazując brak rzetelności. Odnośniki do: "Lourdes and modern miracles", "La Chronique médicale : revue bi-mensuelle de médecine historique " napisana przez Dr. Cabanes, "As Maravilhas de Lourdes à face da sciencia e da história", czy Laureata Nagrody Nobla Alexis...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Rogalowski

z ostatnich 3 m-cy
Rogalowski
2026-01-14 19:48:06
Rogalowski ocenił książkę Postrzeganie Pozazmysłowe i małpy w swetrach na
2 / 10
i dodał opinię:
2026-01-14 19:48:06
Rogalowski ocenił książkę Postrzeganie Pozazmysłowe i małpy w swetrach na
2 / 10
i dodał opinię:

Panie Michale,
Przeczytałem Pana książkę i chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami. Muszę zacząć od tego, że Pana praca jest pełna pogardy i wulgaryzmów wobec osób o odmiennych poglądach, co – nie ukrywam – odpycha od lektury i utrudnia rzetelną dyskusję. Czy nie można było przedstawi...

Rozwiń Rozwiń

statystyki

W sumie
przeczytano
65
książek
Średnio w roku
przeczytane
6
książek
Opinie były
pomocne
32
razy
W sumie
wystawione
50
ocen ze średnią 9,2

Spędzone
na czytaniu
323
godziny
Dziennie poświęcane
na czytanie
6
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
1
książek [+ Dodaj]