Sylvvia_Bagosh

Profil użytkownika: Sylvvia_Bagosh

Siedlce Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 6 tygodni temu
42
Książek na półce
przeczytane
84
Książek
w biblioteczce
12
Opinii
96
Polubień
opinii
Siedlce Kobieta
Dodane| Nie dodano
Ta użytkowniczka nie posiada opisu konta.

Opinie

Okładka książki Matylda i mroczna pieczęć Magdalena Babińska, Anna Włodarkiewicz
Ocena 8,6
Matylda i mroczna pieczęć Magdalena Babińska, Anna Włodarkiewicz

Na półkach:

W królestwie Straży nie dzieje się dobrze. Ledwo królewna Matylda doszła do siebie po koszmarnej wyprawie do Mrocznego Lasu, okazało się, że za murami zamku zło rozpanoszyło się na dobre. Wilkuny, utopce, wiedźmy, strzygi i inne straszydła poczęły nawiedzać mieszkańców pobliskich wsi. Na domiar złego Matylda niedomaga. Co noc nawiedzają ją senne mary, które przerażają nie tylko dziewczynkę, ale również jej młodszą siostrę Mamertę i kota Czupurka. Do tego doszły rycerskie treningi i nauka magii. Jak to wszystko ogarnąć, skoro u Matyldy sił tyle, co Czupurek napłakał?
W drugiej części sagi o Matyldzie i jej walecznej rodzinie znajdziemy nie tylko fascynującą fabułę i piękne ilustracje. Jest tu coś jeszcze – walka Matyldy z samą sobą, mierzenie się z problemami, które może przeżywać każde dziecko. Niepewność, wątpienie we własne siły i umiejętności, niedopasowanie, zmęczenie, stres, a także obawa przed opinią innych i potępiającymi spojrzeniami dorosłych – to demony, które każdy z nas zna, a dzieci przeżywają je najmocniej. Zna je i bohaterka tej książki, ale próbuje z nimi walczyć. Nie sama, ale z pomocą bliskich. I to jest też niewątpliwy walor tej książki – pokazuje, że walka z problemami w pojedynkę to nierówna walka. Dlatego trzeba mieć przy sobie kogoś, kto pomoże przechylić szalę zwycięstwa w tej batalii – rodzeństwo, rodziców czy nawet ukochane zwierzę.
„Matyldę i mroczną pieczęć” polecam i rekomenduję tak, jak rekomendowałam pierwszą część. Jest to interesująca i wartościowa książka dla dzieci. Piszę „dla dzieci”, bo choć jest o dziewczynce, to doskonała będzie też dla chłopców (co potwierdzi mój 9-letni syn 😊). Przekazuje ponadczasowe treści i pod płaszczykiem barwnej historii królewny z bajkowego królestwa, przemyca treści dotyczące problemów młodego człowieka, których dorośli często nie dostrzegają lub bagatelizują.
Jeśli jeszcze się wahacie nad kupnem książki to się nie wahajcie. To świetna rozrywka dla dzieci i impuls do przemyśleń dla rodziców.
Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej Wydawnictwa SQN.

W królestwie Straży nie dzieje się dobrze. Ledwo królewna Matylda doszła do siebie po koszmarnej wyprawie do Mrocznego Lasu, okazało się, że za murami zamku zło rozpanoszyło się na dobre. Wilkuny, utopce, wiedźmy, strzygi i inne straszydła poczęły nawiedzać mieszkańców pobliskich wsi. Na domiar złego Matylda niedomaga. Co noc nawiedzają ją senne mary, które przerażają nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Królewną być… Nosić kolorowe stroje, piękne diademy, zajadać się słodkościami i jeździć na uroczych kucykach… O nie! Żadnej z tych rzeczy nie znajdziecie w tej książce, gdyż Matylda to królewna, ale z tych hardych i czupurnych. Woli uganiać się z braćmi za piłką, podglądać walki giermków i wbrew wszystkim robić rzeczy zakazane. Bo kto by chciał uczyć się czytać, kaligrafować i tkać, skoro można młócić mieczem, strzelać z łuku i walczyć ze strasznymi stworami. Tyle, że te ostatnie żyją tylko w starych opowieściach i na kartach opasłych ksiąg, które jeszcze trzeba potrafić czytać. Jednak dla naszej bohaterki nie ma rzeczy niemożliwych. Poświęca więc żmudne godziny, na naukę czytania i dostaje wymarzoną księgę o wielkich bohaterach i ich doniosłych czynach. Następnie rzuca na szalę gniew rodziców, by poznać skrywane przez lata sekrety zamku. I to jest ten moment, w którym pojedyncze zdarzenia, jakich doświadcza Matylda, jawią się jako drzwi do życia, o jakim wciąż szeptał jej wewnętrzny głos.
Ta książka zdecydowanie obudziła moją wewnętrzną dziewczynkę i przypomniała czasy, w których marzyłam, by mieć jakieś wyjątkowe zdolności. Uświadomiła też dorosłej kobiecie, że jeszcze może się dobrze bawić, nurkując w świecie baśni i fantasy. Młodym czytelniczkom i czytelnikom (tę książkę czyta mój 9-letni syn, którego wciągnęła historia Matyldy i śledzi ją w każdej wolnej chwili) pokazuje, że warto przepychać się, biegnąc za swoimi marzeniami. I choć czasem godzi to w interesy bliskich nam ludzi, to ostatecznie takie starcie może być bardzo oczyszczające. Odbieram ją bardzo pozytywnie, ze względu na swego rodzaju dopingujące i pozytywne walory psychologiczne i uniwersalny przekaz.
Krótkie rozdziały nie pozwalają nudzić się czytelnikowi, a zwięzła narracja sprawia, że chce się „wciągnąć” książkę natychmiast i jak najszybciej dowiedzieć się, co będzie dalej. Do tego przepiękne ilustracje, ukazujące wybrane sceny z kart książki są niczym posypka na babeczce.
Ja tę literacką babeczkę pochłonęłam ze smakiem i zdecydowanie czekam na następną.
Dziękuję, jeśli przeczytaliście moją recenzję, która zresztą powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa SQN.
„Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej Wydawnictwa SQN”

Królewną być… Nosić kolorowe stroje, piękne diademy, zajadać się słodkościami i jeździć na uroczych kucykach… O nie! Żadnej z tych rzeczy nie znajdziecie w tej książce, gdyż Matylda to królewna, ale z tych hardych i czupurnych. Woli uganiać się z braćmi za piłką, podglądać walki giermków i wbrew wszystkim robić rzeczy zakazane. Bo kto by chciał uczyć się czytać,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Miałam szczere chęci napisać rzetelną recenzję, ze wszystkimi wadami i zaletami publikacji, błędami merytorycznymi, stylistycznymi, logicznymi, jakimikolwiek. Niestety. Nie uda się to, albowiem jestem absolutnie, skończenie, definitywnie zakochana w "Trylogii arturiańskiej". Choćbym chciała być upierdliwa i wyciągnąć jakiś mankament tej powieści, nie da się no, NIE DA SIĘ! Jest to bowiem tak urzekająca, wciągająca, wartka historia, że utonęłam w niej, a gdy zaczęła opadać, nieuchronnie zbliżając się ku końcowi, wynurzałam się z żalem i bólem...Postaci są świetnie wykreowane, fabuła z tyloma zwrotami akcji, że praktycznie cały czas czytałam z otwartym otworem gębowym. Co dla mnie ważne, postaci kobiece są charakterne, mądre i nieirytujące, jak to często bywa w powieściach typowo męskich, a taką Trylogia niewątpliwie jest, bo i bitki dużo, i krew się leje, a testosteron wylewa się z kart.
Polecam tę książkę z czystym sumieniem wszystkim. Takiej przygodówki ze świecą szukać. Innowacyjne dość podejście do tematu legend arturiańskich. Tło historyczne spójne z czasami, w jakich się akcja toczy. Piszę o tym, bo często Artur "wsadzany" jest w średniowieczny etos rycerski, gdy tymczasem okres jago teoretycznej bytności szacuje się na V w.n.e., czyli czas plemion, wojowników, skór, tarcz i włóczni, a nie żadnych zbroi, rycerzy i dam itp. ;) Do tego skwareczki w postaci odrobiny magii, takiej niekoniecznie oczywistej (wiecie, Merlin, itp.). No cud, miód i orzeszki..

Miałam szczere chęci napisać rzetelną recenzję, ze wszystkimi wadami i zaletami publikacji, błędami merytorycznymi, stylistycznymi, logicznymi, jakimikolwiek. Niestety. Nie uda się to, albowiem jestem absolutnie, skończenie, definitywnie zakochana w "Trylogii arturiańskiej". Choćbym chciała być upierdliwa i wyciągnąć jakiś mankament tej powieści, nie da się no, NIE DA SIĘ! ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Sylvvia_Bagosh

z ostatnich 3 m-cy
2026-02-07 18:39:31
Sylvvia_Bagosh Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2025"
2026-02-07 18:39:31
Sylvvia_Bagosh Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2025"

ulubieni autorzy [1]

Bernard Cornwell
Ocena książek:
7,3 / 10
68 książek
8 cykli
609 fanów

statystyki

W sumie
przeczytano
42
książki
Średnio w roku
przeczytane
3
książki
Opinie były
pomocne
96
razy
W sumie
wystawione
41
ocen ze średnią 7,6

Spędzone
na czytaniu
284
godziny
Dziennie poświęcane
na czytanie
3
minuty
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]