Barceloński kocioł
Nie jest łatwym objąć słowami pozycję, która za punkt honoru bierze rozmach. Jej celem nie jest wyłącznie opowieść o bohaterach, ale także przybliżenie historycznych meandrów żywo z nimi korespondujących. Jeśli dodamy do tego niezwykle atrakcyjną i burzliwą lokalizację jaką jest Barcelona i osadzimy ją w średniowiecznych realiach, to materiał na nieposkromioną i pociągająca powieść mamy jak w banku.
Choć ta wieloletnie podróż rozpoczyna się od poznania niejakiego Bernata Estanyola, to większość czasu pisanego spędzimy z jego synem Arnauem. Pierwszą przeszkodą na wyboistej drodze jest dobrze nam znana z wspomnianych już czasów, zależność lenna od pana. Jedynym wyjściem jest poszukiwanie wolności, a taką szansę oferuje stolica Katalonii, która zapewnia status wolnego obywatela w wypadku ponad rocznego pobytu.
Gdyby spojrzeć na dzieło Ildefonso Falconesa od strony warsztatowej, to nie da się ukryć, że jego esencją jest konflikt. Zarzewie każdego udanego strukturalnie dzieła filmowego, znakomicie sprawdza się także tutaj. Po prędko zdobytej sympatii dla wdzięcznie zarysowanych protagonistów, splot wypadków jest tak ułożony, że nie sposób nie trzymać kciuków za powodzenie ich eskapad. Nie ma znaczenia, czy jest to powodzenie niemożliwego związku czy odnalezienie się podczas wojennej pożogi.
Skoro już o wszelkich wydarzeniach mowa, to przyznać trzeba, że jest tu ich prawdziwe zatrzęsienie. Począwszy od centralnej budowy tytułowej katedry Santa Maria del Mar, przez wszelakie sytuacje, które ściśle wiążą się z danymi okresami w dziejach. Nie zabraknie więc królewskiej niefrasobliwości, rzecz jasna najbardziej odbijającej się na poddanych. Panów na włościach wykorzystujących podległych im chłopów czy nawet sławionej przez Monthy Pythona hiszpańskiej inkwizycji, której opresyjne działania mogą przyprawić o gęsią skórkę.
Jednakże nawet najbardziej sugestywne rewelacje nie mają racji bytu, jeśli nie wtłoczymy do nich budzących pozytywne uczucia postaci. Tu pojawia się mój mały zarzut, ponieważ mimo drobnych wyjątków, bohaterowie u Falconesa są bardzo jednoznaczni. Arnau choć swe potknięcia ma, to wciąż jest chodzącym ideałem, cudem do rany przyłóż, który kompletnie nie pasuje do czasów, w których przyszło mu egzystować. Natomiast wszelacy przedstawiciele wyższego rzędu jawią się jako pozbawieni skrupułów krwiopijcy i wyzyskiwacze.
Dość podobnie wygląda kwestia chociażby w przypadku duchownych, którzy albo są dobrzy, ale ściśle i bez namysłu stosują się do religijnych zasad, albo dorównują arystokracji w hierarchii chciwości. Jeśli pojawia się miłość, to wielka, namiętna i często naznaczona tragizmem. Do tego sploty okoliczności bywają zbyt generyczne, przez co chwilami łatwo oderwać się od zmyślnie budowanej średniowiecznej rzeczywistości.
Jednak choć domagam się większego skomplikowania i kompleksowości, to nie jest to na tyle silny zarzut, by Katedrze w Barcelonie odmówić. Historyczny rozmach robi swoje, a dbałość o źródła sprawia, że nawet gdy wydarzenia są uzupełnione o literacką fikcję, to kupuje się je z przyjemnością. Ta prostota zwyczajnie ma swój urok i nawet jeśli trochę na nią narzekam, to trzeba przyznać, że wciąga po same uszy i mimo sporych gabarytów zaskakująco szybko się kończy.
Patryk Rzemyszkiewicz
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.