Tańcząc w ciemności
Pochodząca z Bydgoszczy Hanna Szczukowska-Białys zaskarbiła sobie sympatię czytelników wyśmienitą trylogią z komisarzem Markiem Bondysem, której akcję osadziła właśnie w rodzinnym mieście, w latach 90. „Oćma” jest jej czwartą książką. To samodzielna powieść, niepowiązana w cykl.
„(…) czym jest oćma? To staropolskie określenie ciemności, mroku. Piękne słowo, nie uważasz?”
W niewielkim Żninie życie toczy się niespiesznie, jak przystało na małe miasteczko. Do czasu… Podczas ulewy i wichury Bolesław Sauter, były dziennikarz, jest mimowolnym świadkiem zbrodni. Niestety nie jest w stanie jej udowodnić. Nikt nic nie widział, a ciała nie ma. Zdjęcie, które zrobił, obserwując zdarzenie ze swojego balkonu, okazuje się nieprzydatne. Jest niewyraźne i zamazane, a policja i tak mu nie wierzy. Jednak Bolek nie zamierza się poddawać i na własną rękę prowadzi śledztwo. W tym samym czasie Róża Woskal – świeżo upieczona mama, nie radzi sobie z obowiązkami, jest skazana na samotność i pozbawiona mężowskiego wsparcia. Czuje przeogromne zmęczenie, smutek i zniechęcenie. Natomiast kilka lat wcześniej Alina Kosiek, nastolatka z patologicznej rodziny, podejmuje decyzję, która na zawsze zmieni bieg jej życia. Bohaterów dzieli wszystko, łączy samotność, poczucie niezrozumienia, brak akceptacji i wsparcia ze strony bliskich.
„Czasami trzeba zaryzykować, żeby zmienić coś w swoim życiu na lepsze”.
Pierwszy w literackim dorobku autorki thriller okazał się nieodkładalny. Na uwagę zasługuje kompozycja powieści. Przez większą część książki trzy wspomniane wyżej wątki rozgrywają się niezależnie. Nic nie wskazuje na to, żeby w jakikolwiek sposób były ze sobą połączone, ani też sposób narracji nie sugeruje, że losy bohaterów mogą się gdzieś przeciąć. A jednak tak się dzieje. Od momentu, w którym Róża Woskal postanowiła wybrać się na samotny, wieczorny spacer, wszystko się zmienia. Jakby kobieta naruszyła niepisany porządek tej historii. Wówczas na scenę wkraczają bohaterowie drugoplanowi, którzy w tym makabrycznym spektaklu odegrali niebagatelne role. Nie sposób nie zadawać sobie pytań o to, kim jest kolekcjoner figurek baletnic z wydłubanymi oczami, jakie sekrety skrywa partner matki Bolesława, dlaczego stary Woskal tak bardzo nienawidzi swojej synowej i jaką rolę w tym wszystkim odegra tytułowa oćma. Uwierzcie, że prawda, którą poznacie, będzie wstrząsająca i trudna do zaakceptowania.
„Tak jak wzrok adaptuje się do ciemności, tak i my adaptujemy się do nowych sytuacji i strach zawsze mija”.
Początkowo historia toczy się niespiesznym tempem, charakterystycznym bardziej dla powieści obyczajowej niż thrillera, jednak w świetle kolejnych wydarzeń ten zabieg jest zrozumiały. W tej wczesnej narracji poznajemy bohaterów i aktywnie uczestniczymy w ich życiu, dzięki czemu zyskujemy szeroki kontekst sytuacji, które doprowadziły do finału. Brawurowe i zaskakujące zakończenie to najbardziej przerażająca część opowieści i jest ono równie złożone jak cała historia. Wybrzmiewa jakby na dwóch płaszczyznach. Najpierw wyjaśnia się podstawowa historia powieści, potem następuje swego rodzaju dogrywka, w której jeden z bohaterów stawia ostateczną kropkę.
„Oćma” to powieść bardzo złożona i wielowątkowa. Bez wątpienia jest to ekstremalnie emocjonalny thriller, eksplorujący zawiłe losy bohaterów, odsłaniający zakamarki ich psychiki i wydobywający na światło dzienne ludzkie słabości, psychopatyczne skłonności i mordercze instynkty. Cały czas poruszamy się w sferze tajemnic, niedomówień i półprawd. Bohaterem, który niejako spoza kadru nadaje rytm tej historii, jest samotność. Wielkie osamotnienie, poczucie pustki, niemocy i społecznej anihilacji. Szczególnie przejmujący jest tu obraz Róży Woskal, która jest ofiarą obojętności ze strony najbliższych i pozostawiona sama sobie, bez wsparcia, nierozumiana, wręcz ignorowana, wznieca iskrę będącą zarzewiem wszystkich wydarzeń.
Autorka skomponowała niebanalną, magnetyczną fabułę i niczym wytrawna wirtuozka zagrała nią na czułych strunach naszych uczuć, a my, jak te baletnice, tańczyliśmy do tej melodii. Osadzenie fabuły w dusznej, zakłamanej, małomiasteczkowej atmosferze tylko spotęgowało odczucia. Chciałabym powiedzieć, że było „Miło, przyjemnie i lekko niczym taniec baletnicy”, ale kto czytał, ten wie, że jest to powieść dramatyczna i mocno poruszająca. Kto zaś nie czytał, niech sam się przekona, czy ociemniałe baletnice potrafią tańczyć.
Agnieszka Poll
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.