Zakochanka

Okładka książki Zakochanka
Zofia Rychter Wydawnictwo: Burda Publishing Polska literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2015-09-23
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-23
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380530140
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zakochanka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zakochanka



książek na półce przeczytane 566 napisanych opinii 347

Oceny książki Zakochanka

Średnia ocen
7,0 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
132
122

Na półkach: ,

Główną bohaterką jest Marta. Kobieta jest po czterdziestce, raczej kobieta spełniona ma męża, dwie córki, prowadzi dom. Wszystko układa się dobrze dopóki mąż nie oznajmia, że odchodzi do innej kobiety. Wtedy nasza bohaterka się załamuje, ale z pomocą przychodzą córki i przyjaciółki. Kolejne losy poznajemy po trzech latach od rozstania. Marta pracuje w biurze projektowym i jakoś sobie radzi. Pewnego dnia odwiedza ją Cyganka i przepowiada, że za 9 miesięcy się zakocha. Sama zainteresowana jest raczej sceptycznie nastawiona do instytucji cyganki.
Córki postanawiają założyć mamie konto na portalu randkowym. I Marta zaczyna umawiać się na randki, ale po pewnym czasie dochodzi do wniosku, że jest jeszcze za wcześnie na nową miłość.
Ale na choryzoncie pojawia się Pan Remontowy, który kradnie serce naszej bohaterki. Ale czy to ten z przepowiedni Cyganki?
Książka nawet fajna, chociaż trochę zabrakło mi zakończenia i wątku Andrzeja.
Optymizmem natchło mnie jednak, że będąc w kwiecie wieku i tracąc pracę, można zacząć od nowa i pomimo wielu wątpliwości postawić na swoją firmę. No i jak zawsze bywa w tak trodnych chwilach i w rozterkach zawsze pomocni są przyjaciele.

Główną bohaterką jest Marta. Kobieta jest po czterdziestce, raczej kobieta spełniona ma męża, dwie córki, prowadzi dom. Wszystko układa się dobrze dopóki mąż nie oznajmia, że odchodzi do innej kobiety. Wtedy nasza bohaterka się załamuje, ale z pomocą przychodzą córki i przyjaciółki. Kolejne losy poznajemy po trzech latach od rozstania. Marta pracuje w biurze projektowym i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

336 użytkowników ma tytuł Zakochanka na półkach głównych
  • 180
  • 149
  • 7
63 użytkowników ma tytuł Zakochanka na półkach dodatkowych
  • 44
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Oddam serce w dobre ręce Katarzyna Anna Olszaniecka
Oddam serce w dobre ręce
Katarzyna Anna Olszaniecka
Pierwsza powieść nowo poznanej pisarki podobała mi się, i to nawet bardziej niż na początku zakładałam. Owszem, widać pewne niedociągnięcia, jak choćby nierówne tempo akcji, lecz pozostałe rzeczy przyćmiły to i sprawiły, że z prawdziwą przyjemnością przeczytałam tę powieść. Najbardziej urzekła mnie postać głównej bohaterki- z którą zresztą trochę się utożsamiam. Rina żyje tak, jak sama chciałabym żyć- wyjąwszy oczywiście fakt, że Rina jest wdową. Mieszkać na ranczu pełnym zwierząt uratowanych od złych ludzi, utrzymywać się z tego co lubi się robić- opisy "szarej egzystencji" głównej bohaterki podziałały na mnie w sposób na pół marzycielski, na pół pobudziły moją ambicję- też chciałabym zamieszkać na swoim kawałku ziemi gdzie moje trzy psy mogłyby biegać bez przeszkód i wzbudzania pewnej sensacji, a czasem i strachu. Fragmenty dotyczące zwierząt skłaniały mnie do refleksji, czuję też "przez skórę" że Autorka to wielką miłośniczką naszych Braci Mniejszych. Najbardziej wzruszyłam się losem kucyka Lucka, podobał mi się też prezent od Igora o imieniu Viki. Właśnie, Igor... Facet w każdym calu, czy tacy mężczyźni istnieją naprawdę? A jeśli tak, czy nie mogłoby być ich więcej? Gorąco pragnęłam, by znajomość naszej bohaterki z tym mężczyzną się rozwinęła. Wśród drugoplanowych bohaterów mamy także Matyldę, zwaną Mati, przyjaciółkę Riny, która nie jest szczęśliwa w swoim małżeństwie. Chcąc odreagować, zabiera Rinę na grecką wyspę Thassos, co będzie brzemienne w skutkach. Wraz ze zmianą miejsca akcji przyspiesza tempo wydarzeń... Być może historia kobiety żyjącej na ranczu ze zwierzętami nie wydaje się porywająca (choć mnie się podobała​), jednak im dalej, tym więcej w powieści bohaterów, wydarzeń nie zawsze wesołych, ale jakże prawdziwych. Jest też pewna tajemnica związana z byłym mężem Riny- jeśli o mnie chodzi, myślę że Autorka mogła jeszcze lepiej wykorzystać ten pomysł (choć wtedy powieść już nie byłaby już taka sama). Z drugiej strony cieszy mnie, że w książce wielu bohaterów zostało wykreowanych tak, że chętnie bym się z nimi zaprzyjaźniła. Można też wyczuć, że książka ta jest "ukochanym dzieckiem" pani Olszanieckiej- czytając fakty z życia Autorki i widząc Jej zdjęcie (wyszperane w Internecie po lekturze książki) nie mogę się oprzeć wrażeniu, że pani Olszaniecka pisząc o Rinie tak naprawdę pisała o sobie (przynajmniej w pewnej części). Można zresztą zauważyć, że Autorka "dużo siebie" przelała na karty powieści- jeśli tak jest, musi być wyjątkową osobą, z którą chętnie zamieniłabym kilka słów (nie wspominając, że chciałabym mieć taką przyjaciółkę). "Oddam serce w dobre ręce" nie jest to raczej książka dla wszystkich- na pewno trzeba mieć pewien rodzaj wrażliwości, żeby docenić to, o czym mówi (wprost i pomiędzy wierszami). Mnie się podobało i ciekawa jestem drugiej książki, oraz tych które być może jeszcze wyjdą spod ręki Pani Anny Olszanieckiej.
Beata-Chiara - awatar Beata-Chiara
oceniła na 7 8 lat temu
Miłość raz jeszcze? Joanna Kruszewska
Miłość raz jeszcze?
Joanna Kruszewska
Justyna. Kobieta sukcesu. Pediatra. Ma najcudowniejszą przyjaciółkę, z którą pracuje w tej samej przychodni. Zawsze pomoże, wesprze, powie dobre słowo i zgani za głupotę. Tylko Justynie kogoś brakuje. Otóż to, w jej życiu nie ma stabilności. Dopiero Maciek pomaga jej odkryć uroki życia małżeńskiego. Wszystko byłoby na dobrej drodze, gdyby nie mały mankament. Jej mąż to tak naprawdę Maciuś pijący mleko przed spaniem. Niestety Justynie trafił się maminsynek. Nie byłoby tak źle, gdyby teściowa nie mieszkała za ścianą. A dokładnie w pokoju obok. Nie ważne czy teściowa jest najcudowniejszą mamą na świecie, albo teść najwspanialszym herosem dla wnuków. Mieszkanie pod jednym dachem zazwyczaj kończy się źle dla jednego z małżeństwa. Justyna dowiaduje się o tym w dniu przeprowadzki. Dialogi między wszystkimi bohaterami potrafią być zabawne, uszczypliwe, zawierające wiele uczuć. Tych dobry jak i złych. Problemy natomiast są normalne, nie przesadzone, z życia wzięte. Autorka przedstawiła dwa rodzaje rodzin. Pierwsza (Justyny) potrafi ze sobą porozmawiać, czasami się pokłóci, lecz zawsze dojdzie do ładu. Druga (Macieja) rządzona jest przez despotyczną matkę, gdzie syn jest największym cudem, a mąż to stary, nic nie znaczący dziadyga. To również obrazuje pewnego rodzaju sukces tych, już nie młodych, bo czterdziestoletnich ludzi. Justyna potrafiła wyjść spod klosza rodziców, pracować, żyć samodzielnie. Maciejowi natomiast wszystko przynosiła mama, jej słowo było święte, a on nie widział niczego poza swoim i jej czubkiem nosa. Historia opowiedziana w Miłości raz jeszcze daje do przemyślenia parę spraw. Przypomina o słuchaniu drugiej połowy, sprawianiu sobie nawzajem przyjemności, uśmiechaniu się do siebie i pozytywnym nakręceniu. Więcej na: http://recenzjedevi.blogspot.com Zapraszam!!
DeVi - awatar DeVi
ocenił na 6 7 lat temu
Macocha Jadwiga Czajkowska
Macocha
Jadwiga Czajkowska
Książka sama w sobie nie jest zła. Ma ciekawą tematykę - nowa żona taty z punktu widzenia dzieci, to okrutna macocha, która zatruje im życie. Iza stara się nawiązać jakąś nić porozumienia z dziećmi męża. Problem jest w tym, że córka Piotra, traktuje ją z wrogim nastawieniem, a gdy kobieta zwraca jej uwagę, gówniara biegnie z płaczem do tatusia. I okej, tyle że Piotr to postać nieobecna, niby jest ale jakby za szybą. Iza prosi aby porozmawiał z córką, a ten wzrusza ramionami z tekstem sorry nie mój problem sama się z nimi dogadaj. PRACA, praca i praca. Ponadto postać Piotra wygrywa statuetkę najbardziej wk*rw*ającej postaci pierwszego półrocza 2023. Odejmuję kolejne dwie gwiazdki za zakończenie, którego dosłownie nie ma. To tak jakby urwać opowieść w połowie. Ciekawił mnie też nierozwiązany problem. Rozumiem otwarte zakończenie ale nie w ten sposób, bo z tego co odczułam, to Iza albo by odeszła od męża albo by została. [SPOILER] Iza chciała mieć też swoje biologiczne dzieci, a Piotr mówił w kółko po co chcesz bawić się w pieluchy - zobacz trafiły ci się odchowane. Iza rozważała odejście i znalezienie mężczyzny, który da jej dziecko. [KONIEC SPOILERU]. Taki problem w małżeństwie uważam za poważny, dlatego takie zakończenie książki mnie mocno zdenerwowało. 500 stron i brak rozwiązanego problemu, który według mnie jest ważny, ale znalazło się miejsce na sceny, które do książki nic nie wnosiły i można by było je na spokojnie usunąć.
AvaSenle - awatar AvaSenle
ocenił na 6 2 lata temu
Stojąc pod tęczą Dorota Schrammek
Stojąc pod tęczą
Dorota Schrammek
Aura zbliżających się Świąt sprzyjała lekturze "Stojąc pod tęczą"Doroty Schrammek. To rozgrywająca się przez kilka zimowych miesięcy historia czterech przyjaciółek pracujących w szczecińskiej agencji nieruchomości. Każda z nich wiedzie inne życie, na które niebagatelny wpływ mają mężczyźni. Magdalena jest klasyczną córunią tatunia, jego księżniczką rozpieszczaną latami, obdarowywaną drogimi i markowymi prezentami, mieszkającą wciąż z rodzicami. W agencji została zatrudniona dzięki znajomością tatusia, ale wkrótce stała się tam potrzebna i pod wpływem innych kobiet zaczęła zmieniać siebie i swoje życie. Ma już dość aranżowanych przez ojca spotkań z zamożnymi, przystojnymi i na tak zwanym poziomie arystokratami. Tęskni za normalnym mężczyzną. Patrycja wychowywana w terrorze ojca i stuporze matki, mieszka w kawalerce z jedynym przyjacielem, dogiem. Po śmierci matki i ponownym ożenku ojca, przestaje utrzymywać z nim jakikolwiek kontakt. Oprócz pracy w agencji, zajmuje się adopcją psów w stowarzyszeniu. Aneta, matka trzech chłopców, uświadamia sobie, że mąż jej nie szanuje i postanawia znaleźć pracę. Pracuje więc na dwa etaty - jeden w domu, drugi w agencji. Nadal jednak nie jest doceniana przez męża, a na domiar złego pomiatana przez teściową. Jagoda z kolei wyszła za mężczyznę, licząc na to, że zostanie on wziętym malarzem. A on woli sprzedawać rowery i malować dla przyjemności obrazy z Jagodą na pierwszym planie. Kobieta zaczyna nudzić się w związku i szuka wrażeń, mając kogoś na boku. Życie każdej z kobiet się zmienia, gdy jedną z nich spotyka tragedia. Wtedy zdają sobie sprawę z faktu, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki i zaczynają o nie walczyć i z niego czerpać. Książka niezwykle wciąga i chce się ją połknąć za jednym razem. Choć autorka dotyka trudnych sytuacji kobiet, książka niesie też trochę optymizmu, a przede wszystkim przesłanie, że warto dać szansę sobie i najbliższym, by cieszyć się szczęściem. A poza tym "W życiu nie warto niczego odwlekać. (...) Jeżeli można, należy wszystko robić od razu".
Badylarka - awatar Badylarka
oceniła na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Zakochanka

Więcej
Zofia Rychter Zakochanka Zobacz więcej
Zofia Rychter Zakochanka Zobacz więcej
Zofia Rychter Zakochanka Zobacz więcej
Więcej