rozwiń zwiń

Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później

Okładka książki Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później
Pia-Kristina Garde Wydawnictwo: Czarne Seria: Poza serią reportaż
366 str. 6 godz. 6 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Poza serią
Tytuł oryginału:
De dödsdömda vittnar
Data wydania:
2009-04-20
Data 1. wyd. pol.:
2009-04-20
Liczba stron:
366
Czas czytania
6 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375360707
Tłumacz:
Janina Ludawska
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później



książek na półce przeczytane 10725 napisanych opinii 250

Oceny książki Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później

Średnia ocen
8,0 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
581
76

Na półkach:

Dziwną formę ma ta książka. Zawiera opis dziesiątek ludzkich historii, streszczonych każda na kilku stronach. No właśnie, streszczonych. Czytając tę książkę miałam bowiem wrażenie, że czytam jakiś suplement bądź streszczenie. Bardzo ogólny opis poszczególnych historii nie pozwala się czytelnikowi do końca utożsamić z bohaterami, autorka jakby zaledwie ślizga się po poszczególnych opowieściach. Na plus zasługuje na pewno dotarcie po 50 latach do bohaterów i opis ich dalszych losów, ale jeżeli ktoś szuka głębszej analizy wpływu przeżyć wojennych na życie byłych więźniów i ich rodzin, to niech lepiej przeczyta "Oskarżam Auschwitz" Grynberga. Tutaj jednak czegoś mi brakuje.

Dziwną formę ma ta książka. Zawiera opis dziesiątek ludzkich historii, streszczonych każda na kilku stronach. No właśnie, streszczonych. Czytając tę książkę miałam bowiem wrażenie, że czytam jakiś suplement bądź streszczenie. Bardzo ogólny opis poszczególnych historii nie pozwala się czytelnikowi do końca utożsamić z bohaterami, autorka jakby zaledwie ślizga się po...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

487 użytkowników ma tytuł Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później na półkach głównych
  • 371
  • 113
  • 3
46 użytkowników ma tytuł Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później na półkach dodatkowych
  • 27
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później

Czytelnicy tej książki przeczytali również

A jednak czasem miewam sny Joanna Wiszniewicz
A jednak czasem miewam sny
Joanna Wiszniewicz
Ta zaledwie 130 stronicowa książeczka, napisana pięknym językiem, jest chyba najlepszą pozycją mówiącą o Warszawie czasu wojny, o gettcie i zagładzie narodu żydowskiego. Jej skondensowana treść przedstawia losy Aleksa (nazwisko nieznane), autora wspomnień, oraz jego rodziny na tle wybuchu drugiej wojny w Polsce. Miał on 12 lat, gdy rozpoczęła się okupacja Warszawy. Wywodził się z zasymilowanej inteligenckiej rodziny żydowskiej, dla której znajomość języka polskiego, polskiej kultury i literatury były bardzo ważne (warszawskie środowisko żydowskie było przed wybuchem wojny podzielone na Żydów tradycyjnych z mocną przynależnością do religii, języka hebrajskiego i obyczaju, przeciwnych mieszaniu się z Polakami, polskiej szkole, językowi oraz na Żydów zasymilowanych z kulturą polską, Żydów mówiących tylko po polsku, pracujących w polskich instytucjach i kształcących się w polskich szkołach). Aleks miał 12 lat, gdy wybuchła wojna. Chodził do polskiej szkoły, rodzice nakłaniali go do nauki, gdyż widzieli w nim w przyszłości kogoś wysoko postawionego (szczególnie dominacja matki z jednej strony kształtowała chłopca i jego poglądy, ale z drugiej strony osłabiała go, czyniąc z Aleksa osobę niezaradną i słabą. Sam Aleks nazywał siebie "bezużytecznym pięknoduchem chodzącym z głową w chmurach"). Po wybuchu wojny i po otwarciu dużego getta matka-lekarka utrzymywała całą rodzinę (ojciec zmarł zaraz na początku wojny), załatwiała przepustki i pozwolenia na pracę w szpitalu członkom swojej rodziny. W czasie likwidacji dużego getta rodzina Aleksa została rozdzielona - część została wywieziona do Treblinki, inni zginęli w czasie okupacji. Podczas przepędzania Żydów do wagonów kolejowych Aleks wraz z matką i z dwiema ciotkami uciekają przez wyłom w murze, lecz strzelanina na ulicy rozdziela chłopca od matki. Przez jakiś czas Aleks ukrywa się z ciotką w gruzach stolicy, lecz aresztowani przez gestapo zostają skazani na wywóz do obozu. Podczas transportu chłopak zostaje rozdzielony z ciotką i przewieziony do obozów pracy najpierw do Budzynia i Radomia, a potem przez Tomaszów Mazowiecki i Oświęcim trafia do niemieckiego obozu w Stuttgarcie. Po zakończeniu wojny i wyzwoleniu Aleks pragnie odnaleźć matkę, gdyż nadzieja o jej ocaleniu trzymała go przy życiu. Niestety, okazuje się, że matka zginęła w ulicznej strzelaninie zaraz po ich ucieczce z placu transportowego przez wyłom w murze getta. Aleks zostaje odnaleziony przez daleką rodzinę z Ameryki, dokąd wyjeżdża.
Wojtaszko - awatar Wojtaszko
ocenił na 8 5 lat temu
Oblężone. Piekło 900 dni blokady Leningradu w trzech przejmujących świadectwach przetrwania Olga Bergholc
Oblężone. Piekło 900 dni blokady Leningradu w trzech przejmujących świadectwach przetrwania
Olga Bergholc Lidia Ginzburg Jelena Koczyna
Z reguły nie oceniam dzienników. Wychodzę z założenia, że cudze przeżycia nie powinny podlegać ocenie. Jednak w tym przypadku robię wyjątek, bo zapiski kobiet z oblężonego Leningradu to studium przedstawiające niewyobrażalne cierpienie, odczłowieczający głód oraz poruszający obraz tragizmu ludzkiej jednostki, której los stanowi igraszkę w rękach osób wyznaczających bieg historii. Książka zawiera relacje trzech kobiet - pierwsza z nich jest najbardziej poruszająca. Na pierwszy plan w zapiskach Jeleny Koczyny wysuwa się niewyobrażalny głód. Głód, który powoduje, że ojciec nie jest w stanie się powstrzymać i wyjada zapasy jagieł przeznaczone dla dziecka. Głód, który powoduje, że mężczyzna chce zwabić kota sąsiadki, by go zjeść. Głód, który doprowadza na skraj szaleństwa. Głód tak silny, że zabija w człowieku ludzkie odruchy i uczucia. Kolejne przedstawione wspomnienia spisała poetka Olga Bergholc, która pracowała w leningradzkim radiu, a jej „cichy głos stał się dla mieszkańców Leningradu dźwiękiem nadziei na przetrwanie – «głosem oblężonego miasta»”. Kobieta była osobą uprzywilejowaną społecznie i jej wspomnienia są zgoła inne od zapisków pierwszej bohaterki. W jej dzienniku nie dominuje wątek głodu, lecz rozterek miłosnych, niepokoi wewnętrznych, rozważań o represjach ze strony rządzących oraz tworzonej przez Olgę poezji. W ostatniej relacji nie pierwszy plan nie wybijają się indywidualne przeżycia Autorki, lecz zapis przeżyć modelowego, przykładowego człowieka, który żył w trakcie blokady w Leningradzie. Lidia Ginzburg przestawia, jak wyglądał jego typowy dzień i z czym mierzył się codziennie „człowiek oblężony”. Warto zapoznać się ze wspomnieniami kobiet, które przeżyły jedząc 125 gramów chleba dziennie, a podczas wyjątkowo srogiej zimy przebywały w mieszkaniach bez prądu i wody i patrzyły bezsilnie na cierpienia najbliższych. Warto - chociażby po to, by docenić naszą codzienność.
Marta - awatar Marta
oceniła na 10 4 miesiące temu
Czterdzieści twardych. Wojenne losy Polaków i Żydów. Prawdziwe historie Barbara Stanisławczyk
Czterdzieści twardych. Wojenne losy Polaków i Żydów. Prawdziwe historie
Barbara Stanisławczyk
Książka Barbary Stanisławczyk,, Czterdzieści twardych '' porusza temat pomocy udzielanej Żydom, w czasie drugiej wojny światowej. Nie jest to książka jakich wiele. O Żydach w czasie okupacji zazwyczaj mówi się w kontekście ich zagłady, natomiast autorka pokazuje nie tylko konkretne przykłady pomocy niesionej przez Polaków Żydom , lecz wnika w ten temat znacznie głębiej i ujawnia postawy Żydów wobec ludzi, którzy im tą pomoc okazali. Polacy niejednokrotnie ryzykowali życiem swoim i swoich bliskich angażując się w ratowanie Żydów.Niektórzy przypłacili to życiem, inni, tak jak bohaterowie jednej z opowieści Barbary Stanisławczyk nie poradzili sobie psychicznie z presją nieustannej obawy przed aresztowaniem popadli w obłęd. Inni jak pan Zdzisław , który ukrywał Staszka i jego małego synka, po wojnie sami potrzebowali pomocy i zwrócili się do tych , których uratowali przed pewną śmiercią. Co dostali? Praktycznie nic, paczki z jedną!!!! pończochą, jednego dolara lub stare, używane buty i ubrania. Po wojnie dziedziczka pomagająca Żydom chodziła w zniszczonych łachmanach,a Żydówka którą ukrywała w eleganckim futrze i nie zapytała czy osoba, która okazała jej tyle serca nie potrzebuje jakiejś pomocy. . Polacy ratujący Żydów nie chcieli ich pieniędzy , wszyscy jednym głosem żądali prawdy o wojnie. Dużo mówi się o antysemityzmie i wrogim nastawieniu Polaków do Żydów, nawet słyszy się głosy o tym że jesteśmy współwinni zagłady Żydów, poprzez obojętną postawę. Bohaterowie opowieści ,, Czterdzieści twardych '' nie boją się głośno powiedzieć, że Żydzi również zabijali swoich rodaków, policja żydowska współdziałała z hitlerowcami, Żydzi służyli także w niemieckiej armii, byli bezwzględnymi kapo w obozach koncentracyjnych. Z entuzjazmem oczekiwali na Armię Czerwoną, rozbrajając naszych żołnierzy, zrywając orzełki z czapek. I nie chodzi tu o wytykanie niewdzięczności Żydów , po prostu ta książka w obiektywny sposób pokazuje różne , nie zawsze etyczne postawy społeczeństwa żydowskiego. Dla mnie ta książka była bardzo interesująca, dlatego serdecznie ją polecam wszystkim.
YAGAES - awatar YAGAES
ocenił na 9 10 miesięcy temu
Wypędzone. Historie Niemek ze Śląska, z Pomorza i Prus Wschodnich. Trzy szczere świadectwa kobiet bezbronnych wobec zwycięzców Helene Plüschke
Wypędzone. Historie Niemek ze Śląska, z Pomorza i Prus Wschodnich. Trzy szczere świadectwa kobiet bezbronnych wobec zwycięzców
Helene Plüschke Ursula Pless-Damm Esther von Schwerin
,, Wypędzone'' to historia trzech niemieckich kobiet, które po I I Wojnie światowej musiały pożegnać swoje dotychczasowe miejsce zamieszkania ,porzucić domy i gospodarstwa i wrócić do Niemiec. Mam mieszane odczucia w stosunku do tej książki. Niemcy to wrogowie, ale w przypadku tych trzech kobiet czuję współczucie. Przede wszystkim padły ofiarą gwałtu dokonanego przez sowieckich żołnierzy. Taki los nie powinien spotkać żadnej kobiety, to draństwo i wykorzystywanie pozycji strony wygranej. Co do konieczności noszenia opaski z literą N i pracy przymusowej też mi się to nie podoba, ale gdzieś głęboko tkwi jednak myśl, że przecież Niemcy robili to samo Żydom i nam Polakom. Moja babcia też musiała harować za miskę pomyj w niemieckiej fabryce amunicji . Z drugiej strony ludność cywilna nie powinna płacić takiej ceny za wojnę. Jedna z kobiet wygnanych z Ziem Odzyskanych przyjęła postawę zrozumienia wobec wrogo nastawionych Polaków, w swoich pamiętnikach napisała, że nie dziwi jej reakcja Polaków, którym okupanci wyrządzili tyle złego . W każdej z tych trzech relacji dominuje strach przed żołnierzami Armii Czerwonej, nic dziwnego to dzicz i prostactwo , natomiast ciepłe słowa kierowane są w stronę niektórych Polaków pomagających Niemkom. Myślę że warto przeczytać tą książkę, choćby dlatego żeby zobaczyć wojnę z perspektywy naszych okupantów. Polecam.
YAGAES - awatar YAGAES
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Ani życie, ani wojna. Czeczenia oczami kobiet Petra Procházková
Ani życie, ani wojna. Czeczenia oczami kobiet
Petra Procházková
"Nic nie trwa wiecznie. Ani życie, ani wojna". (str.76) Autorka jest korespondentką wojenną,naocznym świadkiem z miejsc walki w różnych częściach świata, pragnąca ratować go, zapobiegać tragediom które są pokłosiem wojny. Skupiła się szczególnie na wojnach czeczeńskich, które ją zmieniły z dziennikarki w osobę niosącą pomoc społeczną i humanitarną. Zmuszona została przez rząd do opuszczenia tego kraju. Książka jest zbiorem rozmów z kobietami różnych nacji mieszkających w Groznym, które przeżyły obie wojny (1994, 1999). Opowiadają o swoim życiu przed wojną, kiedy wiodły w miarę spokojne i dostatnie życie, czasach wojennych i obecnej wegetacji, którą trudno nazwać normalnością pod okupacją rosyjską. Czeczeni postrzegani są jako silny naród, który został deportowany na rozkaz Stalina pod koniec II Wojny Światowej do Kazachstanu. W latach 50 powrócił w wygnania i stanął na nogach, a pragnąc niepodległości uwikłali się w wojny z Rosjanami. Poznajemy ich tradycje, mentalność, postrzeganie świata i jak są odbierani przez inne nacje, rygorystyczne prawa, jakie rządzą nimi. Bardzo ważne jest dla nich poczucie wspólnoty, szacunek dla starszych i opiekowanie się nimi do końca, a także poszanowanie zwyczajów i prawa odziedziczonego po przodkach. Wojna zmieniła ludzi, stali się mniej wrażliwi na krzywdę i nieszczęścia innych, myśleli tylko o sobie i swoich bliskich i by przetrwać. Szczególnie trudna była sytuacja Rosjan zamieszkujących Czeczenię podczas wojny. Narażeni na bomby i ostrzał rodaków z jednej strony, a z drugiej na czeczeńskich partyzantów. I jak zwykle podczas wojny najbardziej ucierpiała ludność cywilna. "Zmieniamy się szybko w zacofany i niedouczony naród, który nie ma szans na rozwój. Co gorsza, zabito w nas radość życia i poczucie humoru". (str.34) Tragiczne warunki w jakich przyszło im żyć po wojnie. W ruinach własnych lub cudzych domów, bez prądu, gazu i wody, bez właściwej odzieży, bez pracy i środków do życia i perspektyw na przyszłość. Zbierający w zgliszczach domów cokolwiek, co umożliwiło przetrwanie. Zaginęły stare tradycje i obyczaje, zmienił się charakter stosunków między kobietami i mężczyznami. One pracowały fizycznie, oni siedzieli w domu, gdyż wyjście z niego groziło śmiercią ze strony rosyjskich żołnierzy. Jedna z Rosjanek opowiada o poprawnych relacjach z Czeczenami, wzajemnym poszanowaniu, bez wchodzenia sobie w drogę. Jednak po dojściu do władzy Dudajewa byli traktowani jak obywatele drugiej kategorii, a po wojnie zdani na siebie. Część Rosjan i Czeczenów ze względu na bezpieczeństwo i ratowanie życia zmuszona była opuścić ojczyznę i raczej nie mieli szans na powrót do niej. Wspomina się także o zagrożeniu ze strony religijnych fanatyków, szczególnie po I wojnie, pragnących uczynić z Czeczeni republikę islamską. "Całkowita nędza i rozpacz zabijają wszelkie oznaki sympatii, miejsce wielkoduszności zajmują prywata i egoizm". (str 189)
Alicja - awatar Alicja
oceniła na 7 6 lat temu
Świat w mroku. Pamiętnik ojca dziewczynki w zielonym sweterku Ignacy Chiger
Świat w mroku. Pamiętnik ojca dziewczynki w zielonym sweterku
Ignacy Chiger
Swoje wspomnienia z przetrwania piekła podzielił Ignacy Chiger na etapy. Pierwszy to sowiecka okupacja Lwowa, która, aczkolwiek przykra i obfitująca w straszne wydarzenia, okazała się zaledwie przedsionkiem niewyobrażalnej żydowskiej drogi przez mękę pod rządami Niemców. W mieście mieszkało sto pięćdziesiąt tysięcy Żydów, mniej jedynie niż w Warszawie i Łodzi. Gettem rządzili kolejno coraz więksi zwyrodnialcy. Strzelali do ludzi na ulicach, urządzali tzw. akcje deportacyjne, w wyniku których różne grupy trafiały do obozu zagłady w Bełżcu lub na pobliskie Piaski, gdzie wszyscy byli rozstrzeliwani. Gdy najgorszy z panów życia i śmierci, Josef Grzymek, zarządził dla niepoznaki koncert i przedstawienie teatralne, po czym rozprawił się z żydowskimi policjantami, wiadomo było, czym się to skończy. Ignacy Chiger, kochający mąż, Pauliny, i ojciec siedmioletniej Krysi oraz czteroletniego Pawełka, był człowiekiem przedsiębiorczym i zaradnym. Trochę też w podbramkowych, groźnych sytuacjach sprzyjało mu szczęście. Przed likwidacją getta zbudował kilka bunkrów, w których mogli chować się zagrożeni egzekucjami i wywózkami. Wraz z kilkoma osobami przebili się do kanału ściekowego, aby przygotować sobie i rodzinom drogę ucieczki przed ostateczną zagładą. Zanim jeszcze zeszli pod ziemię, odkryli ich trzej kanalarze. Głównie dzięki jednemu z nich, Leopoldowi Sosze, do tragedii nie doszło. Kanalarze przyrzekli, że pomogą im urządzić się i przetrwać najgorsze. I tak się stało. W kanałach usiłowało się chronić wiele setek nieszczęśników. Umierali z głodu i wyczerpania, wychodzili w końcu na powierzchnię, licząc na cud. Zginęło trzy tysiące osób. W getcie też nikt nie przeżył. Leopold Socha, Stefek Wróblewski i Jerzy Kowalow pomogli grupie około dwudziestu, która potem stopniała do jedenastu. Kupowali im żywność, a gdy pojawiały się nowe zagrożenia, wynajdywali kolejne miejsca. Mimo że wszystkie były cuchnące, wilgotne i pełne szczurów, przetrwali, czternaście miesięcy, aż do wyzwolenia Lwowa przez armię radziecką. Zapiski z kolejnych kręgów piekła prowadził Ignacy Chiger regularnie, ale przy przeprowadzce z Polski do Izraela wszystkie zaginęły. Ostateczna wersja wspomnień jest więc zapisem przefiltrowanym przez pamięć, i to po trzydziestu latach. Ukończył Pamiętnik w 1975 roku, sześć miesięcy przed swoją śmiercią. Drukiem ukazał się Świat w mroku dopiero w roku 2011. Wcześniej, w 1990 roku, na podstawie Pamiętnika Chigera, uzupełnionego przez relacje pięciorga wówczas jeszcze żyjących oraz dzieci niektórych innych przymusowych mieszkańców lwowskich ścieków, brytyjski dziennikarz Robert Marshall napisał In the Sewers of Lvov (W kanałach Lwowa). To na tej książce oparła Agnieszka Holland scenariusz filmu W ciemności (wszedł na ekrany w 2011). Przedtem, w 2008 roku, we współpracy z Amerykaninem Danielem Paisnerem, Krystyna Chiger opublikowała po angielsku swoją Dziewczynkę w zielonym sweterku. Ale w rzeczywistości jedną z najwcześniejszych relacji z czternastu miesięcy koszmaru w kanałach, które przyniosły cud ocalenia, złożyła ośmioletnia Krysia przed wysłanniczką Żydowskiej Komisji Historycznej w Krakowie. Tata Krzysi, bo tak się do niej zwracał, przytacza w całości protokół z tego zeznania we Wstępie. Wspomina również, że historią ich pobytu w kanale ściekowym zainteresował się już w 1945 roku radziecki publicysta Włodzimierz Biełajew. Nie tylko pisał o kanalarzach i ich podopiecznych w gazetach, chciał nawet kręcić z Amerykanami film na ten temat. Zimna wojna zniweczyła te plany. Kończy się Świat w mroku opisami późniejszych losów niektórych uczestników wojennych wydarzeń oraz krótką historią Żydów we Lwowie. Choć także u Ignacego Chigera kulminacją jest walka w kanałach o życie, w odróżnieniu od dwóch innych wspomnianych książek i filmu, jego opis mrocznego świata obejmuje, objętościowo mniej więcej podobne, trzy etapy. Jest to przy tym relacja surowa, nie ubarwiona żadnymi fabularnymi elementami. Nie stroni jednak autor od surowych ocen i to nie tylko dwóch okupantów, zarówno konkretnych ludzi, często bestii, z którymi los go zetknął, jak i ich mocodawców. Pisze dużo o strasznych zachowaniach Ukraińców, pod obydwoma okupacjami, i o polskich antysemitach, którzy według jego obserwacji, także po wojnie bez żadnych zahamowań demonstrowali swój stosunek do Żydów, zupełnie jakby w pełni podzielali ideologię i sposób jej wdrażania w życie wobec narodu żydowskiego przez hitlerowskich okupantów. Nie pomija również niegodziwych zachowań w getcie niektórych Żydów, na czele z policją żydowską (używa nazwy milicja). Bez skrępowania szafuje opiniami, czasami bardzo krytycznymi, pod adresem współtowarzyszy kanałowej niedoli. Zdaniem niektórych rozmówców Roberta Marshalla nie wszystkie negatywne oceny są sprawiedliwe, mogą wynikać z nieznajomości pewnych faktów. Dla Ignacego Chigera absolutnie niekwestionowanym bohaterem był Leopold Socha. A jedyną świętość w życiu, dla której gotów był na wszelkie poświęcenia, stanowiła jego rodzina. Mimo, a może dzięki niewyszukanemu stylowi narracji, Pamiętnik jest niesamowitym, przejmującym świadectwem, Zagłady i Ocalenia, nieludzkiej bestialskiej podłości i zwykłej człowieczej przyzwoitości. Aby ocenić inne spojrzenia, człowieka z zewnątrz i pamięć dziecka, konieczne jest przeczytanie także dwóch pozostałych książek o tym, jak we Lwowie śmierdzące kanały stały się sanktuarium życia.
Nina - awatar Nina
oceniła na 8 7 lat temu

Cytaty z książki Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później

Więcej
Pia-Kristina Garde Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później Zobacz więcej
Pia-Kristina Garde Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później Zobacz więcej
Pia-Kristina Garde Świadectwo skazanych na śmierć. Sześćdziesiąt lat później Zobacz więcej
Więcej