Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat

Okładka książki Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat
Roland Baader Wydawnictwo: Wektory nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Totgedacht. Warum Intelektuelle unsere Welt zerstören
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360562352
Tłumacz:
Tomasz Gabiś
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat

Średnia ocen
7,6 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
505
295

Na półkach:

Zapala się autor, ale czyż nie ma racji, że marksizm odrasta jak hydra? Porządek naturalnego funkcjonowania człowieka uznawany za opresyjny, rzetelna edukacja, wychowanie i dziedzictwo kultury atakowane, komunizm wybielany. Koszmarne poprawnopolityczne zniewolenie w debacie publicznej. Państwo przerasta w biurokratyczny i antywolnościowy twór, to samo robi się (albo inaczej: tytułowi oni to robią) z Unią Europejską. Że liberalna recepta autora jest jednostronna, że naiwnie pisze o powrocie do wartości i może za bardzo miota epitetami - zgadzam się. Ale ma świętą rację, że system, który powstaje, a który intelektualiści lewicowi uzasadniają, opiewają i wymyślają, to nowa elegancka odsłona totalitaryzmu, na razie: z tzw. ludzką twarzą opiekuńczości i wyzwalania. Książka zaangażowana, o którą można się sensownie pokłócić.

Zapala się autor, ale czyż nie ma racji, że marksizm odrasta jak hydra? Porządek naturalnego funkcjonowania człowieka uznawany za opresyjny, rzetelna edukacja, wychowanie i dziedzictwo kultury atakowane, komunizm wybielany. Koszmarne poprawnopolityczne zniewolenie w debacie publicznej. Państwo przerasta w biurokratyczny i antywolnościowy twór, to samo robi się (albo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

195 użytkowników ma tytuł Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat na półkach głównych
  • 164
  • 28
  • 3
23 użytkowników ma tytuł Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat na półkach dodatkowych
  • 16
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat

Inne książki autora

Roland Baader
Roland Baader
Studiował u Friedricha von Hayeka we Fryburgu, później przez dwie dekady był przedsiębiorcą, a od lat jest wolnym autorem, niezależnym, jak sam podkreśla, "od nikogo". Opublikował kilkanaście książek i kilkaset artykułów. Jest członkiem międzynarodowego Towarzystwa Mont Pelerin, skupiającego obrońców wolności i wolnej przedsiębiorczości. Uważany jest za czołowego w niemieckim obszarze językowym "filozofa wolności", który w sposób przystępny i klarowny upowszechnia wśród Niemców idee wolności, demaskując bezlitośnie wszystkie warianty socjalizmu i etatyzmu. "Frankfurter Allgemeine Zeitung" napisała o nim, że "pomaga czytelnikowi przejrzeć gadaninę polityków i mediów oraz uzyskać realistyczny obraz świata społecznego". "Die Welt" pochwaliła go za to, że jego krytyka nie ogranicza się do opisania oczywistych, doskonale widocznych symptomów kryzysu, lecz odsłania elementarne błędy konstrukcyjne współczesnej demokracji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy Roger Scruton
Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy
Roger Scruton
Każda celna krytyka lewicy jest cenna – szkoda, że ta jest taka drewniana. Liczyłem na znacznie większe „miażdżenie”, które sugeruje tytuł, tymczasem w treści autor jest bardzo powściągliwy i nawet potrafi chwalić idoli lewicy za pewne szczegóły. Niestety pozycja nie dla każdego. Nieobeznani z filozofią powinni prędzej sięgnąć po przystępniejszych „Intelektualistów” Johnsona. Od Scrutona na ten moment mogę polecić jedynie „O naturze ludzkiej”. --------------------------------- „Skuteczność, z jaką przy użyciu tych terminów udawało się marginalizować i potępiać przeciwników, umocnił komunistów w przekonaniu, że zmieniając słowa, można zmienić rzeczywistość”. „Nowomowa pojawia się wówczas, gdy główny cel języka – przedstawienie rzeczywistości przy użyciu słów – zastąpiony zostaje przez cel alternatywny, a więc roztoczenie władzy nad rzeczywistością. Fundamentalny akt mowy jest tylko powierzchownie przedstawiony przez twierdzącą składnię gramatyczną. Zdania nowomowy brzmią jak twierdzenia, lecz ich magia drzemie w logice, którą są podszyte. Za sprawą tej magii słowa zwyciężają nad rzeczami, racjonalne rozumowanie staje się bezcelowe, a wszelki opór staje się wręcz niebezpieczny. W rezultacie nowomowa rozwinęła swoją unikatową składnię, która, choć zbliżona do składni charakterystycznej dla zwykłych opisów, zręcznie unika wszelkich konfrontacji z rzeczywistością i zdemaskowania przez logikę racjonalnego rozumowania. Francoise Thom przedstawia tę teorię w swojej znakomitej pracy La langue de bois, w której cel komunistycznej nowomowy określa ironicznie jako obronę „ideologii przed nikczemnymi atakami rzeczywistości". Najważniejszą częścią tej rzeczywistości są ludzie – przeszkody, które system rewolucyjny musi pokonać, a każda ideologia ma obowiązek zniszczyć”. „Natomiast tam, gdzie fakty świadczą zdecydowanie przeciwko wersji Marksa, Hobsbawm celowo ich unika. Jedną ze słynnych przepowiedni Marksa był upadek płac pod naporem kapitalizmu, w którym robotnicy mieli być zmuszeni do przyjmowania coraz to gorszych stawek, aby móc cieszyć się „niewolnictwem płacowym”, stanowiącym dla nich jedyną realną opcję. Badania obaliły owe przepowiednie i pokazały, że płace oraz warunki życiowe równomiernie się poprawiały (z małymi potknięciami) wraz z rozwojem rewolucji przemysłowej”. „[Sartre] wciąż nawoływał swoich rodaków do „osądzania komunizmu po jego intencjach, a nie po działaniach". We wszystkich kampaniach, które Związek Radziecki podejmował przeciwko Zachodowi, bez względu na ludzkie życie i szczęście, Sartre brał stronę Sowietów, a jeśli już krytykował Związek Radziecki, czynił to, powtarzając typowe dla siebie kłamstwa. Po posiedzeniu Światowej Rady Pokoju w Wiedniu w 1954 roku, za namową Sowietów Sartre udał się do Moskwy, jako że „w ZSRR istnieje totalna wolność krytyki” – spostrzeżenie, które być może łatwiej będzie zrozumieć, jeśli przypomnimy sobie, jakie znaczenie Sartre przypisywał słowu „totalna”. Został następnie kompletnie zaskoczony sowiecką interwencją na Węgrzech, zaskoczony do tego stopnia, że zaczął wychwalać komunizm w innych miejscach na świecie – najpierw na Kubie, a potem (jak już przejrzał na oczy) w Chinach, które wyróżniały się przede wszystkim tym, że wciąż były szerzej nieznane. Dopiero pod koniec życia, kiedy udzielił wsparcia uchodźcom komunistycznego Wietnamu – kwestia, na której temat po wielu latach udało mu się wreszcie pogodzić z Raymondem Aronem – wydawało się, że zrezygnował z walki. Do tego czasu jednak jego praca była zakończona”. „W odpowiedzi na pojawiające się wówczas wątpliwości Lukacs zapewnił, że „najwyższym obowiązkiem etyki komunizmu jest zaakceptować konieczność nikczemnego postępowania”, po czym dodał, że „to największe poświęcenie, jakiego wymaga od nas rewolucja”. W końcu „nikczemność” to wymysł burżuazji, a wszystko co burżuazyjne, musi zostać obalone”. „Jeśli fakty świadczą przeciwko „totalnej” teorii marksizmu, „to tym gorzej dla faktów”. Filozofom zajmującym się nauką znany jest problem Duhema-Quine’a, mówiący o tym, że każdą teorię, odpowiednio skorygowaną, można uzasadnić przy wykorzystaniu dowolnych danych, a każde dane odrzucić w celu uratowania teorii”. „Wymienieni wyżej myśliciele [Adorno, Horkheimer i Marcuse], nieustannie krytykując amerykański kapitalizm oraz kulturę Ameryki, nie wspominając niemal słowem lub zaledwie wymijająco na temat koszmaru, jakim był komunizm, pokazali swoja obojętność na ludzkie cierpienie i niepoważny charakter ich postulatów. Adorno nie mówi wprost, że „alternatywą” dla systemu kapitalistycznego jest Utopia. Ale właśnie to sugeruje. A Utopia nie jest realną alternatywą. Jego alternatywa dla nierealnej wolności społeczeństwa konsumpcyjnego jest sama w sobie nierealna – można by powiedzieć: sztuka dla sztuki, której jedynym celem jest wskazanie naszych wad. Mimo to był świadom, że istniała r e a l n a alternatywa i że wiązała się ona z masowym morderstwem i unicestwieniem całej kultury”. „Zgodnie z przewidywaniami Orwella pierwszym celem każdej rewolucji jest język. Polega on na stworzeniu nowomowy, która w miejsce prawdy umieszcza władzę, a następnie okrzykuje rezultat „polityką prawdy””. „Propaganda komunistyczna zawdzięcza swój sukces przede wszystkim temu, że udało jej się przekonać tak wielu ludzi, iż faszyzm i komunizm są biegunowo przeciwne, a skala ideologii politycznej jest liniowa i biegnie od „skrajnej lewicy” do „skrajnej prawicy”. Skoro zatem komunizm jest po lewej stronie, intelektualiści nie muszą już zrobić nic innego, niż po tej stronie się znaleźć, oddzielając się tym samym od prawdziwego zła naszych czasów – faszyzmu”. „Według Gramsciego rewolucja nie jest nieusuwalną, unicestwiającą siłą, ale działaniem podjętym przez heroiczne jednostki. Co więcej, jest to działanie, które można przeprowadzić, nie brudząc sobie rąk pracą w fabryce. Zamiast tego można rozsiąść się wygodnie w biurze, a tam, ciesząc się owocami hegemonii burżuazyjnej, pracować aż do jej upadku. Taka filozofia jest niezwykle użyteczna dla intelektualisty – którego poglądy i cierpliwość zostałyby poddane ciężkiej próbie, gdyby tylko zdecydował się opuścić mury uniwersytetu – a także naturalna w studenckim środowisku rewolucyjnym. Zostaje tylko dodać do tego czarodziejską dychotomię komunizmu i faszyzmu – której ilustracją może być bohaterskie życie Gramsciego – i mamy już pełen obraz. Wróg został zidentyfikowany, „walka” zdefiniowana, a teoria mówiąca, że możesz walczyć ramię w ramię z bohaterami, siedząc przy własnym biurku – dostarczona”. „Wysiłek intelektualny nowej lewicy nie miał na celu udowodnienia teorii Marksa, lecz przedstawienie świata tak, jakby była ona prawdziwa, przez co każdy fakt wydaje się odbijać echem w odległych głosach uciśnionych”. „Natomiast dowiadując się z książki Adorna, że alternatywą dla systemu kapitalistycznego jest utopia, mam ochotę pogratulować autorowi jego szczerości, jako że jest to pewien sposób przyznania się, iż alternatywy po prostu nie ma”.
Graven - awatar Graven
ocenił na 6 1 rok temu
Demokracja - opium dla ludu Erik Kuehnelt-Leddihn
Demokracja - opium dla ludu
Erik Kuehnelt-Leddihn
„Trutka na papuleona”* Spodziewałem się wątków socjologicznych, niestety to tylko publicystyka. Dużo celnych uwag pod adresem demokracji, ale też dużo tu erystyki, manipulacji i walenia w usypanego przez siebie chochoła. „(…) tu należy szukać antydemokratycznej postawy Platona, ucznia Sokratesa, oraz Arystotelesa (…)”. – Platon sprzeciwiał się rządom wielu, i rzeczywiście jego ideałem był król-filozof, ale zarówno w Państwie jak i w Prawach spotykamy się z „radą starszych/mędrców”. Co najważniejsze, najgorszym sposobem sprawowania władzy obok demokracji była monowładza tyrana. Arystoteles z kolei wymieniał 3 sposoby rządzenia Polis i 3 ich zwyrodnienia. O ile negatywnie odnosił się do demokracji, czyli rządu motłochu, to jej właściwą wersją była Politea, czyli rząd cnotliwych obywateli. Jako najlepszy ustrój Arystoteles wskazywał arystokrację, czyli rządy najzacniejszych (cnotliwych i zasłużonych) – nie mylić z jej wypaczeniem, oligarchią, czyli rządami zdemoralizowanych bogaczy. „Trzecią kwestią jest fakt, że monarchia nie cierpi zwykle na manię wielkości tak jak przeciętny człowiek, który po zrobieniu błyskotliwej kariery i początkowym gigantycznym sukcesie uważa się za geniusza namaszczonego przez Boga”. – Duby smalone. Greccy tyrani, rzymscy cesarze-bogowie, brudas król Słońce, król Ryszard II Plantagenet, król Henryk VI Lancaster, Karol VI, Mikołaj I, Iwan IV Groźny, można tak długo. Jeśli ktoś czyta prawicową publicystykę, to zetknął się z 80% zawartości tej książeczki. Czytając poszczególne bon moty, w umyśle słychać głos Korwin Mikkego – podejrzewam, że czytał tę książeczkę przed snem zamiast Biblii. Gdyby nie katolicka ortodoksja Kuehnelt-Leddihna, można by śmiało nazwać go Austriackim Korwinem: „Podjąłem się dokonania analizy demokracji z pozycji teisty, liberała i racjonalisty” + „Określał się jako „skrajnie prawicowy katolicki arcyliberał” – liberał w stylu A. de Tocqeuville’a czy lorda Actona i zwolennik rządu minimum”. --------- „O brytyjskim parlamencie powiedziano niegdyś, że może ustanowić i zrobić wszystko z jednym jedynym wyjątkiem: nie przemieni mężczyzny w kobietę”. – To grubo byś się dziś zdziwił XD „Współczesny człowiek to skrzyżowanie papugi z kameleonem”. *Czyli „papuleon”. „Miejscowy motłoch, który żądał śmierci Chrystusa, składał się w większości z Ioudaioi, Judejczyków, podczas gdy większość Apostołów i uczniów Chrystusa pochodziła z Galilei. (I tak na przykład Piotr nazywał siebie Izraelitą i Hebrajczykiem z rodu Beniamina). Oczywiście, również Galilejczycy byli Izraelitami, ale średniowieczny Kościół (nie znający greki) pomijał różnicę między „Żydami” (tzn. Izraelitami) a Judejczykami, co przyczyniło się do narastania nienawiści do tej nacji”. „Demokracja ma sens jedynie w bardzo małych krajach (lub jednostkach politycznych), kraje średniej wielkości powinny być rządzone przez arystokrację, a duże przez monarchię”. Rousseau „Indywiduum (to znaczy coś, czego nie można podzielić) to najmniejsza jednostka kolektywu. Słowo „osoba pochodzi natomiast od etruskiego phersŭ, maska, czyli niewymiennej roli aktora. Stąd też osoba jest „wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju””. „Carl Gustav Jung powiedział wyraźnie, że niereligijni ludzie „powyżej czterdziestki” mogą mieć problemy psychiczne. Leszek Kołakowski w czasie wystąpienia w austriackim programie radiowym podkreślił, że kultura pozbawiona religii jest po prostu „nieludzka””.
Graven - awatar Graven
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Ekonomiczny punkt widzenia Murray Newton Rothbard
Ekonomiczny punkt widzenia
Murray Newton Rothbard
Ekonomiczny punkt widzenia jest zbiorem artykułów napisanych przez Rothbarda pod koniec lat 80 i z początku lat 90, czyli z ostatnich lat jego życia. Artykuły są podzielone na kilka działów, które zawierają powiązane tematycznie artykuły. Nie jest to jakaś poważna praca ekonomiczna, a raczej publicystyka Rothbarda. W tym dziele można poczytać o krytyce socjalizmu, ekologów, fiducjarnego pieniądza, banków centralnych itd. Dużo artykułów dotyczy także polityki USA z tamtych czasów, co dla polskiego czytelnika będzie wadą, ponieważ wielu z nas nie wie co się działo w tamtych czasach w USA. Ciekawym aspektem tego dzieła jest to, że Murray pisał te artykuły kiedy związał się z paleokonserwatystami. Myślę że książka przydałaby się tak zwanym lewicowym libertarianom, którzy znają guru anarchokapitalizmu jedynie z Manifestu Libertariańskiego, który powstał w czasach, gdy Rothbard współpracował z Nową Lewicą. W tym dziele można znaleźć nawet fragmenty, gdzie Murray ostro krytykuje sam ruch libertariański(Patrz porpozycja 187, która miała wykluczyć nielegalnych imigrantów ze wszelkiej pomocy państwa, którą Rothbard popierał a libertarianie krytykowali). Widać też, że Murray trochę krytykuje anarchokapitalizm (np. krytyka prywatyzacji poboru podatków lub fetyszu libertarian, że wszystko co prywatne do dobre). Książka nie jest jakaś szczególnie wybitna, ponieważ jest to po prostu publicystyka dotycząca głównie polityki USA z tamtego okresu. Polecam ją ludziom, którzy zapoznali się już ze wcześniejszymi dziełami Rothbarda. Polecam ją szczególnie talmudycznym libertarianom, którzy znają Murraya jedynie z Manifestu Libertariańskiego.
ziombel - awatar ziombel
ocenił na 7 10 lat temu
Nienawiść do świata. Totalitaryzm i ponowoczesność Chantal Delsol
Nienawiść do świata. Totalitaryzm i ponowoczesność
Chantal Delsol
Pisząc opinię do tej książki Chantal Delsol posiadam również wiedzę dotyczącą jej innych, późniejszych publikacji. Tę akurat czytałem jako pierwszą ponad pięć lat temu i to jej treść i przesłanie autorki powodują, że w zasadzie kupuję w ciemno wszystko co napisała i ukazuje się w polskich księgarniach. Również internetowych. Co do "Nienawiści do świata" to właściwie nie wiem co pisać, aby opinia nie wyszła zbyt laurkowato, ale obawiam się, że może być trudno, bo książka jest naprawdę niemożliwie mocna. Zarówno w samej warstwie opisowo-analitycznej, ale przede wszystkim jako kontra wobec obowiązującej narracji w mediach wiodącego nurtu...chociaż jeżeli Delsol jest uczennicą Hannah Arendt to można się było czegoś takiego po dyrektorze Ośrodka Studiów Europejskich spodziewać. Główna teza którą stara się w książce autorka udowodnić ( i wychodzi jej to naprawdę przekonywająco) brzmi: "Nie jest prawdą, że totalitaryzm to tylko zamordystyczny terror. Przemianę istniejącego świata (a to jest główne zadanie totalitaryzmów) można próbować dokonać również innymi metodami." I to co obecnie dzieje się w Europie - zdaniem Delsol - jest w zasadzie podporządkowane działaniom aby dotychczasowy świat zmienić, chociaż siłom dążącym do przemiany przeciwstawiają się ci, którzy chcą go jednak bronić i ochraniać. Przy czym nie jest tak, że obrońcy są głusi na pojawiające się wyzwania: "Bronić świata i chronić go to brać rzeczywistość na poważnie; to wierzyć, że świat przyrody i świat człowieka zawiera strukturę i prawa, które powinniśmy uszanować" Sama bowiem natura naszego świata nieustannie dąży do ulepszenia i poprawy i działania różnych emancypacyjno-rewolucyjnych demiurgów są po prostu niebezpieczne... czego najlepszym dowodem historia XX wieku. To co powyżej to idea przyświecająca autorce, a sama Chantal Delsol to stara, dobra, konserwatywna szkoła, czyli to, co ostatnio nie tylko w Europie powraca do łask.
werblista - awatar werblista
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Zrozumieć bitcoina. Technologiczny i ekonomiczny przewodnik po kryptowalutach. Silas Barta
Zrozumieć bitcoina. Technologiczny i ekonomiczny przewodnik po kryptowalutach.
Silas Barta Robert P. Murphy
Dodatkowa gwiazdka za podjęcie tematu w formie książki, bo wiele jest artykułów w Internecie, ale opracowań dłuższych niż na kilka minut czytania jest mało. Podobała mi się analogia sposobu uwierzytelniania jako zagadki o ilości krów i psów w zależności od liczby głów i nóg, którą zna tylko dana osoba uwierzytelniająca się. Autorzy bardzo często odnoszą się do systemu monetarnego w Stanach, więc trzeba też pamiętać, że jest on zdecydowanie mniej regulowany i nadzorowany niż w Europie. Koronny w tej książce argument powstania Bitcoina, aby uniknąć inflacji sterowanej podażą pieniądza jest słaby, również dywagacje na temat inflacji czy deflacji są bardzo uproszczone. Podobnie jak argumenty przeciwko nieuczciwym pośrednikom w systemie bankowym, aczkolwiek jednak trzeba przyznać Autorom, że podali tutaj przykład nieuczciwego właściciela giełdy bitcoinowej, który zgarnął dla siebie ponad 700 tysięcy BTC i do dzisiaj nie został ukarany, a ludzie nie odzyskali swoich posiadanych walut. Książka oryginalnie pisana była w 2017 roku, świat kryptowalut nieco się zmienił od tego czasu, a przede wszystkim widać wyraźnie, że nie będzie to waluta wymiany używana powszechnie przez ludzi, co było jednym z jej głównych celów. Jednak warto poczytać o mechanizmach zabezpieczania poufności i teoretycznego zabezpieczania poprawności bloków (block chain)(gdzie zresztą też dochodziło do naruszeń zaufania), aby zrozumieć zasady działające w tym środowisku.
Goldie - awatar Goldie
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat