Skandal

Okładka książki Skandal
Katarzyna Michalak Wydawnictwo: Znak JednymSłowem Cykl: Bestseller - Katarzyna Michalak (tom 1) literatura obyczajowa, romans
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Bestseller - Katarzyna Michalak (tom 1)
Data wydania:
2026-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-11
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324076796
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Skandal w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Skandal



książek na półce przeczytane 1024 napisanych opinii 1015

Oceny książki Skandal

Średnia ocen
7,4 / 10
92 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
846
843

Na półkach:

💙 "Skandal” autorstwa Katarzyny Michalak to pierwsza część nowej serii pod tytułem "Bestseller", która wciąga od pierwszych stron w wir nowojorskiego świata wydawniczego pełnego blasku, wielkich pieniędzy, ambicji i podstępnych intryg.

💙 Amanda to uznana pisarka, która desperacko walczy o utrzymanie swojej pozycji i musi napisać kolejną wielką książkę, bo bez niej jej kariera i całe życie mogą runąć.
Holly wydaje się mieć już wszystko: pieniądze, wpływy, stabilizację. A jednak pragnie czegoś więcej – tego nieuchwytnego sukcesu literackiego.
Kayla z kolei to postać, która straciła sporo, ale ma w sobie determinację i własną, ostrą motywację, by wejść do tej gry.

Czy kobietom uda się napisać prawdziwy bestseller?

💙 Autorka z dużą wprawą pokazuje, jak kruche bywają granice między inspiracją a kradzieżą pomysłów, między szczerością a grą pozorów, między przyjaźnią a zdradą. Świat agentów, wydawców i mediów jest tu bezlitosny a sukces smakuje słodko, jednak jego cena bywa bardzo wysoka. Autorka nie boi się pokazać ciemnych stron tego środowiska: presji, samotności, ukrytych tajemnic i tego, jak łatwo prywatne słabości mogą stać się publicznym skandalem. To, co szczególnie mi się podobało, to sposób, w jaki książka łączy emocjonalną głębię z dynamiczną akcją. Nie jest to tylko historia o pisaniu książek. Jest to opowieść o kobietach, które muszą zmierzyć się z własnymi demonami, z presją otoczenia i z pytaniem, ile są w stanie poświęcić, by osiągnąć to, czego pragną. Pojawiają się tu wątki miłosne, ale nie dominują i służą raczej jako dodatkowe źródło napięcia i komplikacji. Styl pani Katarzyny jest lekki, ale jednocześnie wciągający. Książkę czyta się szybko i z ciekawością a tajemnica budowana jest stopniowo przez co czytelnik co chwilę zmienia zdanie na temat bohaterów. To wszystko sprawia, że ciężko oderwać się od czytania.

Jeśli lubicie powieści obyczajowe z ostrym, współczesnym tłem, z dobrze zarysowanymi, wielowymiarowymi bohaterkami i nutą sensacji, to "Skandal” będzie strzałem w dziesiątkę.

💙 "Skandal” autorstwa Katarzyny Michalak to pierwsza część nowej serii pod tytułem "Bestseller", która wciąga od pierwszych stron w wir nowojorskiego świata wydawniczego pełnego blasku, wielkich pieniędzy, ambicji i podstępnych intryg.

💙 Amanda to uznana pisarka, która desperacko walczy o utrzymanie swojej pozycji i musi napisać kolejną wielką książkę, bo bez niej jej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

173 użytkowników ma tytuł Skandal na półkach głównych
  • 96
  • 71
  • 6
42 użytkowników ma tytuł Skandal na półkach dodatkowych
  • 20
  • 13
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna Michalak
Katarzyna Michalak
Autorka kilkunastu bestsellerowych powieści (Poczekajka, Rok w Poziomce, Adela, Mistrz). Z wykształcenia jest lekarzem weterynarii. Oprócz pisarstwa jej pasją są również zwierzęta, które zawsze znajdą miejsce w jej powieściach. Należy do najbardziej wszechstronnych polskich pisarek, swobodnie porusza się między gatunkami tak odmiennymi jak powieść obyczajowa, sensacja, erotyk i fantasy. W planach ma również powieść historyczną i sagę rodzinną, jak również scenariusz serialu oraz komedii romantycznej. Jej prozę cechują wyjątkowe nasilenie emocji, wartka akcja, błyskotliwe dialogi i wyraziści, wiarygodni bohaterowie, za którymi z chęcią podążamy. Na co dzień Katarzyna Michalak mieszka w wymarzonym domku gdzieś na mazowieckiej wsi, jest mamą dwóch chłopców, cieszy się spokojnym życiem, śpiewem ptaków, pięknem przyrody i… pisze nową powieść.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sekretna miłość Krystyna Mirek
Sekretna miłość
Krystyna Mirek
XIX wiek. Ich miłość nie miała prawa bytu. On, dziedzic dworu szlacheckiego, a ona? Zwykła chłopka. Jedna wioska, a każde z nich prowadzi zupełnie inne życie. Los postanowił jednak połączyć tę dwójkę szczerym uczuciem. Niestety nie wszystkim, jest to na rękę. Współcześnie. Natalia od lat ciężko pracuje pod kuratelą swojego ojca, po którym już wkrótce ma przejąć firmę. Całe życie była przygotowywana do tej roli. Gdy jej ojciec zatrudnia nowego kierowcę, kobieta od razu nawiązuje z nim nić porozumienia. W niedługim czasie ich relacja zaczyna rozkwitać. Mimo ogarniającego Natalię strachu, spędza z mężczyzną coraz więcej czasu. Czy związek z kierowcą jest możliwy? Świat idzie do przodu, a jednak mimo upływu czasu niektóre rzeczy się nie zmieniają. Nawet w dzisiejszych czasach występuje zjawisko mezaliansu, co może wydawać się absurdalne. „Sekretna miłość” to opowieść prowadzona w dwóch epokach, dwóch z pozoru różnych relacjach, aczkolwiek mających ten sam problem. Słodko-gorzka historia ukazująca smutne realia, w których status społeczny i majątek są ważniejsze od uczucia i szczęścia, co możemy zaobserwować nawet dziś. Jak zawsze w swoich powieściach Krystyna Mirek w subtelny i wyważony sposób porusza wiele życiowych prawd. Na podstawie losów bohaterów autorka ukazuje złożoność relacji międzyludzkich, które jak nam wiadomo, bywają często dość skomplikowane. Niejednokrotnie wspominałam również o stylu pisania autorki, który jest wyjątkowo lekki i przyjemny. Bardzo lubię powieści wychodzące spod pióra Krystyny Mirek, ta trafia do grona moich ulubionych. Polecam!
Karolcik_czyta - awatar Karolcik_czyta
oceniła na 9 2 dni temu
Nie obiecuj mi jutra Gabriela Gargaś
Nie obiecuj mi jutra
Gabriela Gargaś
„Są takie uczucia, które rodzą się w miejscach, po których się tego nie spodziewamy, w czasie, w którym nawet o tym nie marzymy. Chemia przypadku? Magia chwili, a może gdzieś tam jesteśmy zapisani sobie w gwiazdach.” . A wy jak uważacie? Wierzycie w przeznaczenie? W to, że gdzieś wyżej jesteśmy sobie zapisani? . „Nie obiecuj mi jutra” autorstwa Gabrieli Gargaś to opowieść o przypadkowych spotkaniach. O historiach ludzi, w których to właśnie ten przypadek zadecydował o przyjaźni, miłości, ale też pozwolił spojrzeć inaczej na własne życie. Poukładać je na nowo. . Bohaterami są neurochirurg Michał, odnoszący sukcesy w życiu zawodowym, lecz prywatnie zamknięty w sobie, momentami introwertyczny. Maria - pełna życia starsza pani, która staje się jego pacjentką. Mająca pod „opieką” dorosłą wnuczkę Laurę - zagubioną i nieszczęśliwą we własnym małżeństwie. Jest też Arleta - na swój sposób zwariowana, otwarta na świat i… doktora Michała, którego staje się pacjentką. Aleks, który pogubił się we własnym życiu, bo czyż można kochać dwie kobiety na raz? I wreszcie Matylda - pielęgniarka, spełniająca się zawodowo, lecz w oczach rodziny mniej wartościowa, bo nie mająca ani męża, ani dzieci… . Ludzkie dramaty i mniejsze i większe tragedie przeplatają się tutaj z uśmiechami od losu, nowymi szansami, a przede wszystkim rodzącymi się uczuciami. Bo przecież miłość spada na nas niespodziewanie, nie wybiera miejsca i czasu, a tylko otwiera nas na nowe… . Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Otuliła mnie niczym ciepły kocyk. I mimo iż nie wszystkie przedstawione w niej historie niekoniecznie miały dobre zakończenie, to ujęła mnie za serce.
Magdalena Byra - awatar Magdalena Byra
oceniła na 7 2 dni temu
Niewinne serce Katarina Widholm
Niewinne serce
Katarina Widholm
Główna bohaterka to Betty, młoda dziewczyna, która odkrywa w sobie ogromną miłość do książek. Jednak ze względu na chłopskie pochodzenie, nie może kontynuować nauki. Musi podjąć pracę jako pomoc domowa u zamożnego doktora, tu każdy dzień przynosi nowe wyzwanie, ale dziewczyna stara się dzielnie stawiać temu czoło. Katarina Widholm w sposób prosty i przejrzysty przybliża czytelnikowi cząstkę historii Szwecji, końcówkę lat trzydziestych. Świat ogarnia niepokój, rozwija się nazizm, wojna wisi w powietrzu, a losy bohaterów zaczynają się komplikować. Wykorzystywanie służby, duże rozwarstwienie społeczne jest czymś normalnym i powszechnie akceptowanym. Służba dla zamożnych to często wybierana forma zarobku, przez kobiety z ubogich rodzin. Ich praca była niewidoczna, pełna poświęcenia i trudu, a ich status społeczny był niski. Biorąc książkę do ręki, myślałam, że to spokojna opowieść. Na pozór prosty styl fabuły, trafia w centrum samego serducha. Tu losy Betty z każdą stroną stawały mi się coraz bliższe i niesamowicie wciągające. Pięknie ujęty proces rozwijającej się miłości do książek, ale nie tylko, bo przypadkowo spotkany mężczyzna często zaprząta myśli dziewczyny. Gdy czytam takie historie, zawsze fascynuje mnie prawda życiowa. Jak wiele zależy od przypadku, jedno nieistotne wydarzenie potrafi zmienić wiele i nasze życie podąży w innym kierunku. „Saga o Betty. Niewinne serce” piękna historia o miłości, marzeniach, przyjaźni i poszukiwaniu własnego miejsca. Pomimo upływu lat wciąż aktualna. Tak kiedyś, jak i dziś wciąż musimy podejmować decyzje nie zawsze łatwe, a każdy dzień może nam przynieść radość, ale i rozczarowanie.
Ela_Monia - awatar Ela_Monia
oceniła na 8 20 godzin temu
Mapa pragnień Alice Kellen
Mapa pragnień
Alice Kellen
/współpraca reklamowa z Must Read. "Tak się składa, że jestem gotowa pożegnać sie ze światem, ale nie z Tobą. Jest jeszcze wiele rzeczy, które pragnęłabym Ci powiedzieć albo przeżyć razem z Tobą". 💞W wyniku nieuleczalnej choroby, Grace traci siostrę i wraz z nią sens swojego życia. Wszystko zmienia „Mapa pragnień”, która prowadzi ją do Willa Tuckera. Wraz z nim wyrusza w niezwykłą podróż pełną sekretów, odkrywania marzeń oraz niespodziewanych uczuć. 💞To moje drugie spotkanie z twórczością Alice Kellen - po ukochanej powieści "My na księżycu" miałam naprawdę wysokie oczekiwania. Na szczęście autorka ponownie mnie nie zawiodła, szczególnie jeśli chodzi o ukazanie motywu żałoby. Historia Grace jest przejmująca, pełna bólu po stracie bliskiej osoby, ale jednocześnie napisana w taki sposób w którym nie odczuwamy nadmiernego użalania się nad sobą. Poruszył mnie wątek "niewidzialnego dziecka" - dziewczyny, która całe życie była w cieniu chorej siostry. To nadało historii autentyczności i emocjonalnej głębi. Wątek romantyczny również wypada dobrze, choć od początku można się domyślić, w jakim kierunku potoczy się fabuła 🤭. Trochę zabrakło mi tutaj więcej emocji i większego zaskoczenia. Minusem są dla mnie długie opisy przemyśleń głównej bohaterki, które spowalniają akcję, ale mimo to książkę czytało się dobrze. "Mapa pragnień" to poruszająca historia, którą zdecydowanie polecam i zachęcam do przeczytania 🤩.
comique - awatar comique
ocenił na 7 1 dzień temu
W obronie miłości Magdalena Wojtkiewicz
W obronie miłości
Magdalena Wojtkiewicz
„Teraz już wiedziała, jak bardzo uciekała sercem od rzeczywistości, żeby tylko nie musieć uznać prawdy taką, jaką była. Myślała, że ma wszystko pod kontrolą, a tak naprawdę się pogubiła”. To zdanie z książki, kiedy jej bohaterka staje przed ostatecznymi wyborami, ale to także recenzja książki. Po tych słowach już nic więcej nie trzeba pisać. To autorecenzja, niezamierzona samej autorki, Magdy Wojtkiewicz. Wokół tego zdania praktycznie rzecz biorąc jest budowana oś całej powieści. Młoda piękna dziewczyna, córka bojownika o polskość, biorącego udział w wojennej konspiracji w Ostrowcu Świętokrzyskim i właścicielki piekarni, która wiąże koniec z końcem, by upiec chleb dla swoich klientów. Z tym chlebem Urszula chodzi do profesora na komplety, kontynuując naukę. Wpada w oko oficerowi gestapo Oskarowi Osmanowi, który ją obserwuje przez okno z siedziby policji w Ostrowcu. Kiedyś zbiera się na odwagę i zagaduje piękną Polkę, proponując jej, żeby codziennie przynosiła mu bochenek chleba, za który on będzie płacił… I tak zaczyna się dramatyczna, romantyczna historia. Kiedy obowiązek Uli i zimne podejście do każdego Niemca musi ulec weryfikacji. Ale czy tylko musi? Ale czy między przystojnym Niemcem i urokliwą Polką nie może narodzić się coś więcej? Przecież podobno serce nie sługa. Czas i miejsce też zacierają się, kiedy zaczynają dawać o sobie znać uczucia. Nie, nie to nie jest takie proste, bo oprócz porywów serca rodzą się dylematy, wewnętrzna walka i to, co we wspomnianym zdaniu: „bardzo uciekała sercem od rzeczywistości, żeby tylko nie musieć uznać prawdy taką, jaką była”. Czy jest coś, co może usprawiedliwić kontakty z oficerem gestapo w okupowanej Polsce? Jak odbierać to będzie rodzina i znajomi? Czy ktoś zrozumie, że tak trzeba… i że nie wszystko można mieć pod kontrolą? To opowieść, która zmusza do wielu przemyśleń. Dla mnie jednak to kolejna powieść, która wprost mówi mi i uczy mnie, by nie oceniać, by nie ulegać stereotypom, jak ulega AI algorytmom? Bo nic nie jest czarno-białe, nic nie jest zero-jedynkowe. Łatwo powiedzieć „to jest złe” i jeszcze zakomunkwać wszystkim na różnego rodzaju komunikatorach i w social mediach. Patrząc na działanie Uli, nic nie jest proste, każdy wybór jest trudny, ale co to może obchodzić tych, co patrzą z boku. Oni widzą to, co chcą widzieć. Autorka doprowadza tę niezwykłą opowieść do bardzo zaskakującego finału – ja byłem zaskoczony, ale kiedy zastanowiłem się, zamykając książkę, nie mógł być inny i jest znakomitym zamknięciem opowieści o pewnej Polce i Niemcu, który jest Doktorem Jekyllem i Panem Hydem. No właśnie, ciekaw jestem, jak go odbierzecie – czy z sympatią, czy wręcz antypatią, no bo mimo subtelności w stosunku do Urszuli, Oskar wraca z „pracy” z poplamionymi krwią mankietami koszuli. Jako Poznaniak, cieszą mnie zawsze wątki poznańskie. Autorka wprowadza do książki postać wybitnego chirurga prof. dr. hab. med. Romana Drewsa, który wojnę spędził w Ostrowcu Świętokrzyskim, mocno włączając się z narażeniem życia w pomoc ówczesnemu podziemiu.
Czytadła_Czekadełka - awatar Czytadła_Czekadełka
oceniła na 7 7 dni temu
Linia lojalności Natalia Sońska
Linia lojalności
Natalia Sońska
"W sumie w pewnym stopniu sama byłam sobie winna, bo od dawna skupiałam się głównie na pracy, a później na egzaminie, by zdać go jak najlepiej. Zwyczajnie nie miałam czasu ani przestrzeni na coś więcej w swoim życiu." Przymknęłam oczy, odkładając tę książkę na bok, i przez chwilę w moich myślach wciąż wybrzmiewały echa sali rozpraw, szelest przerzucanych akt i ten duszny klimat prawniczego świata, który Natalia Sońska odmalowała z taką dbałością o detale. "Linia lojalności" to historia, która trafiła do mnie w idealnym momencie, przypominając mi, dlaczego tak bardzo cenię sobie pióro autorki i dlaczego Seria z Aktami zajmuje na moich regałach tak szczególne miejsce. Choć to już kolejny tom, od razu Was uspokoję – jeśli nie miałyście okazji poznać poprzednich części, możecie śmiało wchodzić w tę opowieść bez obaw, że czegoś nie zrozumiecie, choć osobiście uważam, że warto znać cały ten literacki krajobraz. Główna bohaterka, Anita, to postać, z którą błyskawicznie złapałam wspólny język, obserwując jej zmęczenie po trudach egzaminów zawodowych i tę ogromną nadzieję na upragniony, święty spokój. Niestety, w życiu bywa tak, że gdy tylko zdejmiemy z barków jeden ciężar, los natychmiast dorzuca nam kolejny, często znacznie trudniejszy do udźwignięcia, bo nasycony osobistymi emocjami. Telefon od Julity, dawnej mentorki i autorytetu, staje się katalizatorem zdarzeń, które zmuszają Anitę do wejścia na emocjonalne pole minowe, gdzie granica między zawodowym profesjonalizmem a ludzkim odruchem serca staje się niebezpiecznie cienka. Niesamowicie podobało mi się to, jak autorka nakreśliła relację między tymi dwiema kobietami, pokazując, że w świecie paragrafów i chłodnych kalkulacji, to właśnie lojalność bywa walutą najtrudniejszą do rzetelnego wycenienia. Sprawa rozwodowa, która z założenia miała być kolejnym zadaniem do odhaczenia, szybko przeradza się w skomplikowaną sieć zależności, w której nic nie jest czarno-białe. Czułam ten wewnętrzny rozdarcia Anity, jej wątpliwości i narastające napięcie, które nie pozwalało mi przerwać lektury nawet na zaparzenie kolejnej herbaty. Wprowadzenie postaci Adama, śledczego o przenikliwym spojrzeniu i tajemniczych powiązaniach, dodało tej historii niesamowitego rumieńca i sprawiło, że wątek obyczajowy zyskał niemal thrillerowy posmak. To właśnie to połączenie gatunków sprawia, że "Linia lojalności" wyróżnia się na tle typowych powieści o miłości czy problemach dnia codziennego, bo pod powierzchnią zwyczajnych spotkań czai się mrok i niepokój. Natalia Sońska po mistrzowsku dawkuje emocje, sprawiając, że zaczynamy kwestionować intencje bohaterów i razem z Anitą szukamy prawdy ukrytej między wierszami zeznań i dowodów. Bardzo doceniam fakt, że autorka nie ucieka od trudnych pytań o to, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla drugiej osoby i gdzie kończy się pomoc, a zaczyna współudział w czymś, co może nas zniszczyć. Dynamika między Anitą a Adamem została rozpisana z wyczuciem, bez zbędnego pośpiechu, co pozwoliło mi delektować się każdą sceną, w której ta dwójka musiała konfrontować swoje odmienne światy. To właśnie ta chemia, podszyta nieufnością i rodzącym się zainteresowaniem, trzymała mnie w napięciu do ostatnich stron, których nadejście powitałam z autentycznym smutkiem. Styl Natalii Sońskiej jest mi niezwykle bliski – jest w nim pewna elegancja, a jednocześnie ogromna dawka ciepła i zrozumienia dla ludzkich słabości, co sprawia, że przez tę historię po prostu się płynie. Mimo że poruszane tematy do łatwych nie należą, autorka potrafi ubrać je w słowa w taki sposób, że lektura staje się czystą przyjemnością i formą ucieczki od własnych trosk. "Linia lojalności" to książka, która wciągnęła mnie tak bez reszty, że wystarczyło mi zaledwie kilka godzin, by pochłonąć ją w całości, zapominając o otaczającym mnie świecie. Zamykając tę powieść, poczułam taką specyficzną pustkę, która pojawia się tylko wtedy, gdy żegnamy się z bohaterami, z którymi zdążyliśmy się zżyć i których losy szczerze nas przejęły. To nie jest tylko opowieść o prawie i rozwodzie, to przede wszystkim głęboka analiza ludzkiej psychiki i granic, których przekroczenie zmienia nas na zawsze. Jeśli szukacie czegoś, co połączy w sobie subtelność literatury kobiecej z dreszczykiem emocji właściwym dla dobrych kryminałów, to ten tytuł będzie dla Was strzałem w dziesiątkę. Dla mnie "Linia lojalności" to potwierdzenie, że Seria z Aktami to jedna z najlepszych rzeczy, jakie spotkały polską literaturę obyczajową w ostatnich latach, i już teraz wiem, że będę do niej wracać myślami jeszcze długo. To lektura obowiązkowa dla każdej z nas, która kiedykolwiek stanęła przed wyborem między tym, co słuszne, a tym, co podpowiada instynkt i lojalność wobec bliskich. Polecam z całego serca, bo to literatura, która zostaje pod skórą i nie daje o sobie zapomnieć, budząc apetyt na znacznie więcej.
ksiazkowyzaulek - awatar ksiazkowyzaulek
ocenił na 8 1 dzień temu
Dom ze szkła Sarah Pekkanen
Dom ze szkła
Sarah Pekkanen
Stella, nasza główna bohaterka, ma za zadanie ocenić, które z małżonków powinno otrzymać opiekę nad córką - dziewięcioletniæ Rose. Barclayowie się rozwodzą i obydwoje pragną sprawować opiekę nad córką. Ta z pozoru i tak nieidealna już rodzina ma jeszcze jeden kłopot. Ich opiekunka wypadła przez okno, niestety ze skutkiem śmiertelnym. To był zwykły wypadek? A może przemyślane i zaplanowane zabójstwo? Każdy z tej rodziny jest podejrzany. W domu bez szkła Stella czuję się...dziwnie. Sekrety tego plastikowego domu są przerażające, a jego mieszkańcy... podobnie. Już dawno nie przeczytałam tak dobrego thrillera! Piętrzące się sekrety Barclayów wciągnęły mnie do ich świata bez reszty. Przepadam. Czytając tę historię miałam wrażenie, że oglądam bardzo dobry film w najznakomitszej obsadzie, a na dodatek... mogę siedzieć w pierwszym rzędzie. Ba! Mogłam nawet stać się częścią tej historii, bo rozwiązanie zagadki tajemniczej śmierci niani spędzało mi sen z powiek. Podejrzanych miałam od groma, a i tak bardzo się pomyliłam. Autorka zwiodła mnie w znakomity sposób. Elementy zaskoczenia były bardzo udane. Z wielką przyjemnością śledziłam postępy Stelli, ale równie mocno ciekawiło mnie jej życie osobiste - pełne tajemnic, kłamstw, samotności i niedopowiedzeń. Sam motyw domu bez szkła (i przyczyny tego stanu) był zrobiony w naprawdę świetny sposób. To było bardzo trafione i jeszcze w żadnej przeczytanej przeze mnie książce, nie spotkałam się z takim motywem. Jednym zdaniem - to ciekawe doświadczenie i niezwykle zaskakujące. Nasza mała Rose była dla mnie jedną wielką zagadką. Jej charakter, ciągłe milczenie spowodowane wstrząsająca sytuacją (śmiercią niani), wpatrywanie się z przenikliwością czy niespokojne postukiwania - to wszystko sprawiło, że ta książka nabrała jeszcze większego wyrazu. Autorka skutecznie mnie zwodziła i z każdym kolejnym rozdziałem, zamiast powoli dochodzić do rozwiązania zagadki, widziałam jeszcze mniej. Czułam się nieźle wyprowadzona w pole! I chyba przez to całkowity odbiór tej historii stał się jeszcze bardziej pozytywny. To była bardzo nieoczywista i zaskakująca lektura. Pragnę czytać tak dobrze skonstruowane książki już zawsze!
life_beauty_books Makowiec - awatar life_beauty_books Makowiec
ocenił na 9 19 godzin temu
Warmiński ogród wspomnień Małgorzata Mikos
Warmiński ogród wspomnień
Małgorzata Mikos
"Warmiński ogród wspomnień" to doskonała odskocznia od wielkomiejskiego zgiełku. To tu poczujecie, jak na wsi może wyglądać życie i codzienność. Sama mieszkam na Warmii, więc tym bardziej byłam ciekawa tego, jak Małgorzata Mikos przedstawi ten region. A muszę Wam powiedzieć, że jest tu pięknie. Mówi się, że nie doceniamy tego, co mamy na wyciągnięcie ręki. Ja doceniam, bo gdzież byłoby mi lepiej niż tu, gdzie mieszkam, wśród tej wszechogarniającej zieleni lasów, pachnących łąk, ogromu jezior i tętniącej ciszą natury? Poznajemy Lenę, trzydziestoparoletnią kobietę, która straciła wszystko. Zostawia Warszawę i wraca do Zaciszan, by uporządkować dom po babce. Odnajduje tam spokój, jakiego od dawna szukała. Spotyka też Jana, swoją dawną sympatię. Wraz z nim odżywają wspomnienia. Czy Lena zrozumie, że prawdziwe szczęście kryje się w sielskiej, prostej codzienności? Jaką rolę odegrają stare listy?  Mimo iż książka utrzymana jest w klimacie nostalgicznym, to nie brak w niej również emocji. Dzieje się to w dużej mierze za sprawą wątku starych listów i zdjęć oraz związanych z nimi rodzinnych tajemnic. Główna bohaterka będzie próbowała także zrozumieć swoje emocje, to kim jest i gdzie jest jej miejsce.  "Czasem myślę, że pewne sprawy muszą powrócić, żeby człowiek zrozumiał, gdzie tak naprawdę jest jego miejsce." Historia pokazuje, czasem trzeba stracić wszystko, by odnaleźć prawdziwe szczęście. Lena żyła w ciągłym biegu. Wydawać by się mogło, że jej motto to: byle szybciej, byle więcej, byle intensywniej. Jednak w pewnym momencie orientuje się, że nie daje jej to takiego zadowolenia, jakiego się spodziewała. Tak łatwo można zgubić się w świecie oczekiwań, obowiązków i pracy. Okazuje się, że na wiele rzeczy jest już niestety za późno. Na relacje, na pożegnanie czy przeprosiny. Ucieczka... Tak pewnie kolejny raz by postąpiła, ale nie tym razem. Rodzi się w niej żal i skrucha. Kobieta postanawia zmierzyć się z popełnionymi błędami i lękami. Zaczyna rozumieć, że prawdziwym spadkiem wcale nie jest ani dom ani ziemia, a wspomnienia, przebaczenie i druga szansa. Bo nie tylko ona dokonała złych wyborów. Jej najbliżsi również się ich nie ustrzegli, co wpłynęło na jej dalsze życie. "Bo dom to nie mury i dach. Dom to ramiona, które cię trzymają, gdy szaleje burza. To ktoś, do kogo zawsze chcesz wracać, nawet po najgorszym dniu. To ktoś, kto zna twoje lęki, rany i marzenia a mimo to, a może właśnie dlatego, kocha cię jeszcze mocniej. Dom to nie punkt na mapie, ale serce, w którym zawsze jest dla ciebie miejsce." "Warmiński ogród wspomnień" to pełna ciepła, klimatyczna, nostalgiczna, skłaniająca do refleksji powieść o tym, jak przeszłość wpływa na nasze wybory oraz to, kim jesteśmy. Traktuje o powrotach do korzeni i wewnętrznej przemianie. To książka, która daje chwilę oddechu, do zatrzymania się w pędzie. Natura naprawdę potrafi leczyć nie tylko duszę, ale i serce. Przekonajcie się, sięgając po ten tytuł.
izabela81 - awatar izabela81
ocenił na 9 23 godziny temu
Dobrze mi się z tobą rozmawia Magdalena Krauze
Dobrze mi się z tobą rozmawia
Magdalena Krauze
"Dobrze mi się z tobą rozmawia" autorstwa Magdalena Krauze to opowieść o spotkaniu dwojga ludzi, którzy — choć na pierwszy rzut oka zwyczajni — niosą w sobie bagaż doświadczeń, niedopowiedzeń i emocji, z którymi trudno im się zmierzyć w samotności. Fabuła koncentruje się na rodzącej się relacji, która zaczyna się od rozmowy — prostej, niewymuszonej, a z czasem coraz bardziej szczerej. To właśnie dialog staje się tu osią całej historii: pozwala bohaterom stopniowo się otwierać, konfrontować z przeszłością i oswajać to, co dotąd było trudne do nazwania. Autorka pokazuje, jak kruche, a jednocześnie jak silne potrafią być więzi budowane na uważności i zrozumieniu. Magdalena Krauze snuje swoją historię spokojnie, bez pośpiechu, skupiając się na emocjach i drobnych gestach, które w rzeczywistości mają największe znaczenie. Jej bohaterowie są autentyczni — pełni wątpliwości i niedoskonałości, dzięki czemu łatwo uwierzyć w ich historię i odnaleźć w niej cząstkę własnych doświadczeń. To książka o tym, że czasem najważniejsze rzeczy dzieją się między słowami, spokojnie i bez pośpiechu. oraz o tym, jak bardzo potrzebujemy być wysłuchani — naprawdę, uważnie, bez ocen. I o tym, że jedna rozmowa może stać się początkiem czegoś, co zmienia więcej, niż jesteśmy w stanie przewidzieć. Subtelna, refleksyjna i pełna emocjonalnej prawdy — taka, która zostaje z czytelnikiem na dłużej. ❤️
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 8 2 dni temu
Czerwona nić Agnieszka Jeż
Czerwona nić
Agnieszka Jeż
„Czerwona nić” Agnieszki Jeż to kryminał, który nie uderza nagłym tempem, tylko powoli – ale bardzo skutecznie – wciąga czytelnika w swoją historię. To jedna z tych książek, gdzie napięcie buduje się krok po kroku, a atmosfera robi dokładnie tyle, ile powinna – niepokoi, intryguje i nie pozwala się oderwać. Autorka zabiera nas na Suwalszczyznę – miejsce ciche, surowe, momentami wręcz odcięte od świata. I właśnie ten spokój działa tu najmocniej. Bo kiedy coś złego wydarza się w takiej przestrzeni, wybrzmiewa to jeszcze bardziej. W tle mamy sprawę sprzed lat, która nigdy nie została rozwiązana, a teraz – po dekadach – zaczyna wracać. I robi to w sposób, który od początku daje poczucie, że pod powierzchnią kryje się coś znacznie większego. Główna bohaterka, Ruta, to postać bardzo ludzka i wiarygodna. Nie jest „idealną policjantką”, tylko kobietą z doświadczeniami, przeszłością i własnymi emocjami. I to właśnie ten balans między jej życiem osobistym a prowadzonym śledztwem wypada tu wyjątkowo naturalnie. Nie ma przesady – jest autentyczność. Dużym atutem tej książki jest klimat. Małomiasteczkowa społeczność, niedopowiedzenia, stare historie, które wciąż żyją w ludziach – to wszystko tworzy tło, które momentami jest ważniejsze niż sama akcja. Bo „Czerwona nić” to nie tylko kryminał. To też opowieść o pamięci, przemilczeniach i o tym, jak długo przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość. Tempo może nie jest zawrotne, ale w tym przypadku to ogromny plus. Dzięki temu można naprawdę wejść w tę historię, poczuć ją i powoli odkrywać kolejne elementy układanki. Nic nie jest podane wprost, a drobne szczegóły z czasem zaczynają mieć znaczenie. To książka dla osób, które lubią kryminały z klimatem, a nie tylko akcją. Takie, które zostają w głowie jeszcze po przeczytaniu ostatniej strony. Jeśli lubisz spokojne, ale wciągające historie z dobrze zbudowaną atmosferą i bohaterami, którym chce się kibicować – zdecydowanie warto sięgnąć po „Czerwoną nić”. [Współpraca barterowa]
ksiazkowe_uniwersum _wioletta - awatar ksiazkowe_uniwersum _wioletta
oceniła na 9 1 dzień temu
Morderstwo o zapachu kawy Marta Moeglich
Morderstwo o zapachu kawy
Marta Moeglich
"Morderstwo o zapachu kawy" autorki Marty Moeglich to powieść kryminalna, która od pierwszych stron mnie kupiła, bo zapowiadała się na cosy crime: z nutą dark academia i wyczuwalnym aromatem kawy. Moja intuicja co do klimatu nie do końca zdała egzamin, ale mimo to delektowałam się tą historią jak filiżanką dobrej kawy. Bo oczywiście kawa odgrywa w tym kryminale ważną rolę jak sugeruje już sam tytuł, ale w nieco innym znaczeniu, niż początkowo zakładałam. Akcja faktycznie toczy się na terenie uniwersytetu, jednak zamiast klimatu dark academia historia idzie raczej w stronę bardziej współczesnej odsłony akademickiego świata, co naturalnie mi to nie przeszkadzało. Sam pomysł, aby studenci prawa i kryminalistyki wzięli udział w dochodzeniu dotyczącym morderstwa profesora, był naprawdę świetny, tak samo jak wykonanie, co zdarza się rzadko. I to muszę przyznać: książkę czytało się szalenie dobrze! Mały mankament dostrzegłam jedynie w sposobie przedstawienia Misi i jej najbliższego otoczenia. Sama Misia momentami zachowywała się dość dziecinnie, a jej przyjaciele, w tym najlepsza przyjaciółka chwilami byli wobec niej osądzający i niesprawiedliwi. Tym bardziej że dziewczyna była po prostu zdeterminowana, by rozwiązać zagadkę. Przemknęła mi gdzieś na bookstagramie i już po samym tytule wiedziałam, że muszę ją mieć. To było silniejsze ode mnie, za każdym razem reaguję tak samo. Dopiero później zorientowałam się, że to drugi tom, więc teraz przede mną nadrabianie zaległości i szybkie poznanie pierwszej części! @librideluna
TheTwilightBook - awatar TheTwilightBook
ocenił na 8 3 dni temu
Za twoim śladem Nina Zawadzka
Za twoim śladem
Nina Zawadzka
„Za twoim śladem” to książka, która od pierwszych stron daje do zrozumienia, że nie będzie to łatwa, lekka historia ale jednocześnie trudno się od niej oderwać. Czytając ją, miałam wrażenie, że nie tylko poznaję losy bohaterów, ale wręcz idę razem z nimi, krok po kroku, przez trudną i bolesną drogę. To, co najbardziej mnie uderzyło, to wielowątkowość tej opowieści. Historia nie skupia się wyłącznie na jednym bohaterze czy jednym wydarzeniu splata wiele ludzkich losów, które łączy wspólny cel i wspólna nadzieja. Każda z postaci niesie ze sobą własny bagaż doświadczeń, strat i marzeń, a jednocześnie wszyscy są częścią czegoś większego. Dzięki temu książka wydaje się bardzo żywa i prawdziwa. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie tło historyczne związane ze szlakiem armii generała Andersa. Autorka pokazuje je w sposób bardzo emocjonalny, ale jednocześnie bez przesadnego patosu. Czuć trud tej drogi zmęczenie, głód, niepewność jutra. To nie jest wyidealizowana wizja historii, tylko raczej jej ludzka, często bolesna strona. I właśnie to sprawia, że czytelnik może naprawdę poczuć, jak wyglądało życie w tamtych czasach. Wątek miłosny jest tutaj bardzo ważny, ale nie jest banalny ani przewidywalny. To nie jest historia łatwej, romantycznej miłości raczej uczucia, które rodzi się w trudnych warunkach, dojrzewa w cierpieniu i jest wystawiane na próbę niemal na każdym kroku. Bardzo podobało mi się to, że relacja między bohaterami nie jest idealna jest prawdziwa, momentami trudna, ale przez to jeszcze bardziej poruszająca. Książka mocno pokazuje też temat determinacji i pragnienia przetrwania. Bohaterowie nie są herosami z pomników to zwykli ludzie, którzy w niezwykłych okolicznościach muszą wykazać się ogromną siłą. Ich decyzje często nie są łatwe ani jednoznaczne, a mimo to idą dalej. To daje do myślenia i sprawia, że zaczęłam się zastanawiać, jak ja sama zachowałabym się w podobnej sytuacji. Motyw patriotyzmu również jest tutaj obecny, ale nie jest przedstawiony w sposób nachalny. To raczej coś, co wynika z działań bohaterów, z ich wyborów i poświęcenia. Widać, jak bardzo zależy im na ojczyźnie, nawet jeśli są od niej daleko i nie wiedzą, czy kiedykolwiek do niej wrócą. Ten aspekt książki szczególnie mnie poruszył, bo pokazuje patriotyzm w bardzo ludzkim, codziennym wymiarze. Kulminacyjnym momentem całej historii jest droga prowadząca na Monte Cassino. Czuć narastające napięcie, świadomość tego, że wszystko zmierza do czegoś przełomowego. Autorka świetnie buduje atmosferę z jednej strony nadzieja, z drugiej strach i niepewność. To sprawia, że emocje podczas czytania są naprawdę intensywne. Styl pisania jest bardzo przystępny, ale jednocześnie pełen emocji. Nie ma tutaj zbędnych ozdobników – wszystko jest wyważone i dobrze przemyślane. Dzięki temu historia płynie naturalnie, a czytelnik może skupić się na tym, co najważniejsze na ludziach i ich przeżyciach. Po skończeniu tej książki miałam wrażenie, że zostaje ona ze mną na dłużej. To nie jest historia, którą się szybko zapomina. Zostawia po sobie refleksje, emocje i wiele pytań. Myślę, że to idealna książka do rozmowy o historii, o miłości, o wyborach i o tym, co w życiu naprawdę ma znaczenie. „Za twoim śladem” to dla mnie opowieść o tym, że nawet w najtrudniejszych momentach człowiek potrafi znaleźć w sobie siłę, żeby iść dalej. I że czasem to właśnie te najtrudniejsze drogi prowadzą do najważniejszych miejsc nie tylko na mapie, ale też w naszym życiu.
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 2 dni temu
Hejterka. Historia pewnej nienawiści Natasza Socha
Hejterka. Historia pewnej nienawiści
Natasza Socha
To książka, która w prosty, ale celny sposób rozkłada na czynniki pierwsze mechanizm rodzenia się hejtu. Bez moralizatorskiego tonu, za to z uważnością na emocje i konsekwencje. Poznajemy dwie uczennice szkoły średniej. Hela jest wrażliwa, cicha, obdarzona talentem plastycznym. Anka z kolei, początkowo udająca jej przyjaciółkę, mierzy się z rozwodem rodziców. Narastające w niej poczucie złości i niesprawiedliwości potrzebuje ujścia i znajduje je w najłatwiejszym celu: Heli. Autorka bardzo przekonująco pokazuje, jak z pozoru niewinne, początkowo drobne złośliwości ewoluują w spiralę nienawiści. Każdy kolejny cios daje Ance coraz większe poczucie kontroli i satysfakcji, podczas gdy Hela powoli osuwa się w psychiczny mrok. Co gorsza, za charyzmatyczną liderką podążają inni uczniowie, traktując hejt jak formę rozrywki i rywalizując w okrucieństwie. Działają bezrefleksyjnie, aż sytuacja wymyka się spod kontroli. Hela nie potrafi się bronić, jest zastraszona i osamotniona. Inaczej reaguje dorosły, nauczyciel, który również staje się ofiarą pomówień. Jego postawa stanowi ważny kontrapunkt i pokazuje, że odpowiedzialna reakcja jest możliwa, a konsekwencje takich działań mogą być nie tylko moralne, ale i prawne. Bohaterki zostały przedstawione realistycznie, choć z pewnym uproszczeniem, które działa na korzyść przekazu. To nie jest wielowarstwowa analiza psychologiczna, lecz raczej wyraźne studium mechanizmów społecznych. Na końcu książki autorka przytacza prawdziwe historie związane z hejtem, co dodatkowo wzmacnia wydźwięk powieści. „Hejterka” jest nie tylko opowieścią, ale też ostrzeżeniem. Pokazuje obie strony konfliktu z empatią, nie usprawiedliwiając krzywdy, ale próbując zrozumieć jej źródło. To książka, po którą warto sięgnąć.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 8 18 godzin temu
Rosą pisane Urszula Gajdowska
Rosą pisane
Urszula Gajdowska
"Rosą pisane" Urszula Gajdowska „Rosą pisane” to kontynuacja „Azylu dla serc”, jednak tym razem autorka oddaje głos Edycie – siostrze Eryka. Kobieta po trudnym, pełnym przemocy małżeństwie znajduje schronienie w azylu prowadzonym przez brata. To właśnie tam, w otoczeniu skrzywdzonych zwierząt i życzliwych ludzi, powoli zaczyna odzyskiwać równowagę psychiczną oraz poczucie bezpieczeństwa. Choć Edyta stara się odbudować swoje życie i zapewnić dzieciom spokój, lęk nie znika tak łatwo. Wciąż towarzyszy jej obawa, że przeszłość powróci, a były mąż ponownie zburzy wszystko, co udało się z takim trudem stworzyć. Sytuacja komplikuje się (a może właśnie nabiera nowego znaczenia?), gdy Eryk wraz z żoną Weroniką wyjeżdżają w długo odkładaną podróż poślubną, pozostawiając Edytę odpowiedzialną za prowadzenie azylu. Na szczęście nie zostaje z tym sama – może liczyć na pomoc bliskich. Dodatkowo pojawia się Dawid, przyjaciel Eryka i weteran wojenny, który – podobnie jak ona – zmaga się z własnymi demonami. Ich pierwsze spotkanie nie należy do udanych. Dawid nie ufa kobietom, a Edyta nie potrafi zaufać obcemu mężczyźnie. Dwoje poranionych ludzi, dwoje zamkniętych serc – czy w takich warunkach możliwe jest porozumienie? Powrót na skraj Puszczy Knyszyńskiej okazał się dla mnie niezwykle przyjemny. Azyl to miejsce wyjątkowe – pełne ciepła, empatii i ludzi o wielkich sercach. To przestrzeń, gdzie pomoc znajdują nie tylko zwierzęta, ale i ludzie, którzy pogubili się w życiu. Edyta i Dawid dostają tu szansę, by w ciszy i spokoju zmierzyć się z własną przeszłością i spróbować uleczyć swoje rany. Urszula Gajdowska z dużą wrażliwością i autentycznością przedstawia problemy, z jakimi mierzą się bohaterowie. Pokazuje, że trauma – czy to wynik przemocy domowej, czy doświadczeń wojennych – nie znika z dnia na dzień. To proces, który wymaga czasu, wsparcia i często również pomocy specjalistów. Edyta jest postacią niezwykle poruszającą – to głos wielu kobiet, które doświadczyły przemocy i próbują odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Mocno jej kibicowałam i podziwiałam jej siłę, szczególnie w kontekście walki o bezpieczeństwo swoich dzieci. Dawid również zyskał moją sympatię – to bohater skomplikowany, wrażliwy i autentyczny, który nie boi się emocji, choć nie zawsze potrafi sobie z nimi poradzić. „Rosą pisane” to historia o dwojgu zagubionych ludziach, którzy muszą zmierzyć się z bolesną przeszłością, by móc ruszyć dalej. To opowieść pełna emocji, nadziei i delikatności. Tak jak przyroda budzi się do życia po zimie, tak i bohaterowie dostają szansę na nowy początek – być może także na miłość. Gorąco polecam!
bibliotekarka_czyta - awatar bibliotekarka_czyta
oceniła na 9 1 dzień temu
Przez milion burz Agata Czykierda-Grabowska
Przez milion burz
Agata Czykierda-Grabowska
"Dyszeliśmy, przemoczeni do suchej nitki, podczas gdy wokół szalała burza. To była najbardziej niesamowita chwila w moim życiu." Burza to gwałtowne zjawisko atmosferyczne, które może pociągnąć za sobą szereg zniszczeń. Gdy już przeminie, świat jest zupełnie inny. Czysty, pachnący świeżością. "Przez milion burz" to najnowsza powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej, w której znajdujemy historię Martyny. Kobieta po latach wraca na wieś, do miejsca, w którym tak naprawdę była szczęśliwa, gdzie jej serce po raz pierwszy szybciej zabiło. Niestety to również tam poznała smak straty, znaczącej jej życie na długi okres. A wszystko zaczęło się od burzy i to właśnie jej obecność ostatecznie pozwoliła bohaterce nadać swojemu życiu sens. Powrót na wieś miał na celu przygotowanie na sprzedaż posiadłości otrzymanej przez Martynę w spadku po dziadkach. Niestety już na samym początku zaczynają się schody. Kobieta zostaje zaatakowana, w wyniku czego trafia do miejscowej przychodni, gdzie spotyka dawnego znajomego - Huberta. Jaki wpływ na jej życie będzie miało to wydarzenie? Czy kobieta otworzy drzwi do przeszłości, za którymi skrywają się najpiękniejsze, a zarazem najbardziej bolesne lata jej życia? Czas pokaże. "Przez milion burz" to historia, która rozgrywa się dwutorowo: poznajemy bieżące wydarzenia, ale jednocześnie też wracamy do wypadków mających miejsce w przeszłości, które w wyraźny sposób rzutują na relacje Martyny i Huberta. Obserwujemy rodzące się między bohaterami uczucie, które zdaje się kwitnąć wraz z rozwijającą się wiosną. Niestety trudno budować coś trwałego na niepewnych fundamentach, trudno iść do przodu, gdy za nami pozostają niewyjaśnione sprawy. Niełatwo o zaangażowanie w związek, jeśli nie wszystko zostało powiedziane. Czy bohaterom uda się pokonać dzielące ich przeciwności? A może przeszłość, to, co kiedyś wydarzyło się pomiędzy Martyną i Hubertem, okaże się nie do przeskoczenia? "Przez milion burz" to comfort book, którą przeczytałam z przyjemnością. Od samego początku spodziewałam się, jak będzie wyglądał finał tej historii, dlatego nie był on dla mnie zaskoczeniem. To nie jest opowieść, która targa naszymi emocjami, wszystko tutaj jest takie bezpieczne, spokojne. Najbardziej emocjonujący moment miał miejsce w przeszłości, a my tylko poznajemy echa tych wydarzeń. Niemniej, było to dla mnie miłe doświadczenie. Nie ukrywam jednak, że dużo lepiej czytało mi się fragmenty dotyczące nastoletniego okresu z życia bohaterów. Wręcz czułam te emocje wylewające się z papieru - to jest właśnie taka Agata Czykierda-Grabowska, jaką znam. Autorka "Przez milion burz" należy do grupy moich ulubionych pisarek. Ostatni tytuł nie zawiódł moich oczekiwań, jednak nie uplasował się też na samym szczycie wydanych przez nią powieści. Zdecydowanie bardziej przemawiają do mnie historie opowiedziane na kartach książek "Adam" oraz "Duch zimowej nocy". Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 8 4 dni temu
Tydzień, zanim umrę Seo Eun-chae
Tydzień, zanim umrę
Seo Eun-chae
Zaintrygował mnie pomysł tej książki, oparty na koreańskiej legendzie, według której Śmierć przychodzi po człowieka pod postacią ukochanej osoby, którą wcześniej stracił. W tradycyjnych wierzeniach Korei, szczególnie tych związanych z szamanizmem, świat żywych i zmarłych nie jest od siebie całkowicie oddzielony. Dusze mogą powracać, odwiedzać bliskich, a nawet prowadzić ich „dalej”. To poruszający motyw - taki „posłaniec z zaświatów” może przybrać postać kogoś bliskiego, osoby, której śmierć szczególnie nas dotknęła, albo kogoś, komu bezgranicznie ufaliśmy. Ludowe wierzenia mówią, że miłość jest silniejsza niż granica życia i śmierci. „Tydzień, zanim umrę” Seo Eun-chae, choć czyta się błyskawicznie i lekko, pozostawił jednak moje czytelnicze serce obojętnym. Możliwe, że stało się tak dlatego, że niedawno sama straciłam bliską osobę i tej pustki nie potrafię zapełnić słowami tej powieści. A przecież bardzo chciałabym wierzyć w to przenikanie światów, w to, że „tam” ktoś na nas czeka. Hee-wan niespodziewanie spotyka Nam-u, co jest o tyle niezwykłe, że sześć lat wcześniej zginął on w wypadku. Kochała go, ale odszedł, zanim zdążyła mu to wyznać. Oboje dostają siedem wspólnych dni. Tylko siedem dni, by nadrobić stracony czas. Muszę przyznać, że historia tych młodych ludzi nie poruszyła mnie tak, jak się spodziewałam. To ładna opowieść, ale w moim odczuciu dość powierzchowna. Świetny punkt wyjścia, który jednak nie wybrzmiał we mnie tak mocno, jak mógł. A jednak coś w niej musi być, skoro książka stała się bestsellerem i została przetłumaczona na dziesięć języków. Wydawca zapowiada ją jako „wzruszającą opowieść o stracie, miłości i drugiej szansie, która rozdziera serce, daje nadzieję na pogodzenie się z utratą bliskiej osoby i pokazuje, że nigdy nie jesteś tak samotny, jak myślisz”. Na mnie jednak nie zadziałała. 🤷 Być może potrzebowałam czegoś głębszego, bardziej dotykającego tego, co niewyrażalne. Nie mam jednak wątpliwości, że dla wielu czytelników powieść Seo Eun-chae może okazać się dokładnie tym, czego szukają - cichą pociechą i namiastką nadziei. Próbujcie.
Park2Read - awatar Park2Read
ocenił na 7 12 dni temu

Cytaty z książki Skandal

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Skandal