Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin

Okładka książki Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin
Paul Conroy Wydawnictwo: Świat Książki biografia, autobiografia, pamiętnik
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2014-04-16
Data 1. wyd. pol.:
2014-04-16
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379433582
Tłumacz:
Małgorzata Szubert
Średnia ocen

                7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin



książek na półce przeczytane 822 napisanych opinii 245

Oceny książki Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin

Średnia ocen
7,9 / 10
87 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
199
34

Na półkach: , , ,

Książka trafiła do mnie przypadkiem i bardzo się cieszę, opowiada o przyjaźni i niesamowitej woli walki. O tym jak odważni ludzie walczą o swój kraj i wolność oraz o korespondentach wojennych, narażających własne życie aby pokazać światu prawdziwy horror jakim jest wojna, cierpienie cywilów, żeby zwrócić uwagę ludzi i poruszyć ich serca. Historia ta sprawiła, że nie raz się uśmiechnęłam, przeraziłam i co najważniejsze wzruszyłam. Nie kończę jej obojętnie i długo jej nie zapomnę. Zdecydowanie ją polecam, to ważne żeby świat poznał tę i wiele innych, podobnych historii. Jak zawsze przy tego typu pozycjach pozostaję ze smutkiem, że taka pozycja musiała powstać, ale i cieszę się, że mogłam ją poznać.

Książka trafiła do mnie przypadkiem i bardzo się cieszę, opowiada o przyjaźni i niesamowitej woli walki. O tym jak odważni ludzie walczą o swój kraj i wolność oraz o korespondentach wojennych, narażających własne życie aby pokazać światu prawdziwy horror jakim jest wojna, cierpienie cywilów, żeby zwrócić uwagę ludzi i poruszyć ich serca. Historia ta sprawiła, że nie raz się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

203 użytkowników ma tytuł Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin na półkach głównych
  • 106
  • 94
  • 3
80 użytkowników ma tytuł Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin na półkach dodatkowych
  • 69
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kalifat terroru Samuel Laurent
Kalifat terroru
Samuel Laurent
Świetna książka nie tylko dla zainteresowanych problematyką terroryzmu, ale dla każdego kto interesuje się polityką, historią, wojną i wszystkim tym co dzieje się obecnie na świecie. Pisana przyjaznym językiem, w sposób niesłychanie uporządkowany, omawia wyczerpująco (w każdym razie dla kogoś, kto w temacie nie jest dogłębnie obeznany a chciałby poszerzyć swoją wiedzę) sposób i zasady działania Państwa Islamskiego. Czyli m.in: - strukturę organizacji (ministerstwa, struktury regionalne, budżety ministerstw) - armię (dowódcy, piechota, oddziały pancerne, artyleria, strzelcy, wojsko przygraniczne, siły specjalne) - wymiar sprawiedliwości (sądy , sędziowie bazarów, sędziowie spraw ogólnych, sędziowie od uprawomocniania rzezi, sędziowie skarg) - wywiad (Amni, zadania Amni, wojna informatyczna, wywiad w służbie dżihadu, zamachy samobójcze) - finansowanie (ministerstwo finansów, ropa, przemyt starożytności, łupy, piasek w trybach mechanizmu) - wojnę medialną PI (propaganda, filmowe przeboje dżihadu, okrucieństwo: narzędzie werbunku i perswazji) - postać, historię i działania kalifa (wspinaczka Al-Baghadiego na szczyt, wskrzeszenie Państwa Islamskiego, niezależność, prawdziwe oblicze kalifa wg Al-Ka'idy) - żołnierzy Kalifatu, akty poddania, bezpieczeństwo Izraela, kolejne cele, schyłek Al-Ka'idy Muszę przyznać, że lektura budzi przerażenie. Od lat interesuję się polityką i historią, ale pojęcia nie miałam jak to wszystko jest zorganizowane! Szczególnie ciekawe są , według mnie, rozdziały omawiające kwestie oddziaływania PI na kraje Zachodu ze szczególnym uwzględnieniem Francji (tu oczywiście m.in. sprawa zaczadzonych dżihadem ochotników, a wśród nich również, niestety, kobiet...) oraz, porażający wręcz, rozdział o "systemie sprawiedliwości". Naprawdę, bardzo ciekawa, a zarazem smutna i wstrząsająca książka, polecam!
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 8 2 lata temu
Zakładnik ISIS Puk Damsgård
Zakładnik ISIS
Puk Damsgård
Zupełnie się nie spodziewałam, że ta książka tak mi przypadnie do gustu. Nie słyszałam dotąd o Danielu Rye, tytułowym zakładniku ISIS - młodym duńskim fotoreporterze, który został porwany w Syrii i ponad rok przetrzymywany w niewoli, czekając na okup. Państwo duńskie - w przeciwieństwie do wielu innych krajów - nie wspiera rodzin w kwestii okupu, więc sprawa była dużo cichsza, rodzina musiała samodzielnie zbierać pieniądze, unikając rozgłosu. Kompletnie inaczej było w przypadku np. francuskich zakładników, wykupywanych przez władze i witanych ze wszystkimi honorami po powrocie do Francji. A i tak najgłośniej było o Amerykanach i Brytyjczykach, których nikt nie wykupił, bo ISIS po prostu skazało ich na śmierć... Od pogrzebu jednego z nich, Jamesa Foleya, zaczyna się książka Damsgård. Autorka opowiada o porwaniu fotoreportera zarówno z punktu widzenia jego samego, jego rodziny oraz Artura - specjalisty w negocjacjach z porywaczami, który przez cały okres niewoli wspierał rodzinę Daniela. Jak wyglądało życie Duńczyka przed wybraniem tej ścieżki zawodowej, dlaczego pojechał do Syrii, jak doszło do porwania... Od tego momentu historie zaczynają się przeplatać - życie Daniela w niewoli (tortury, głodówki, zaprzyjaźnienie się z innymi zakładnikami) toczy się równomiernie do życia jego rodziny, która stara się skontaktować z porywaczami, tygodniami nie wie, czy Daniel żyje, a potem stara się uzbierać dwa miliony euro na okup. "Zakładnik ISIS" to książka, w której akcja nie zatrzymuje się ani na chwilę, pełno jest przerażających emocji (bo nikt nie chciałby doświadczyć tego co Daniel i jego rodzina), a znajomość historii - i świadomość, że niektórych znajomych z celi porywacze zabiją - nie nastraja optymistycznie. A jednak książkę czyta się bardzo szybko. Podoba mi się też podejście Damsgård do Daniela i innych zakładników. Nie ma tutaj oceny w stylu "sami sobie winni, po co się tam pchali?". Zakładnicy to byli pracownicy Lekarzy bez Granic oraz dziennikarze, bez poświęcenia których świat nigdy nie poznałby prawdy o zbrodniach i życiu w Syrii. To ludzie świadomi zagrożenia, ale z poczuciem misji - część z nich tę misję przypłacili życiem, inni "tylko" silnym urazem psychicznym. Daniel miał szczęście - mimo tortur i bicia wyszedł z więzienia i wrócił do Danii. Był w stanie szczegółowo opowiedzieć o swoich doświadczeniach, które w czytelniku nieraz wywołają dreszcz przerażenia. We mnie ta lektura wzbudziła jeszcze głębsze uczucie szacunku dla dziennikarzy i fotoreporterów, którzy relacjonują światu wydarzenia wojenne. Książkę bardzo polecam, choć nie spodziewajcie się, że znajdziecie tu analizę sytuacji politycznej w Syrii czy metod działania ISIS - oczywiście, drobne wstawki tematyczne pojawiają się w książce, ale służą one tylko zarysowaniu tła historii, a nie są tematem samym w sobie. "Zakładnik ISIS" skupia się na życiu w niewoli Daniela i na próbach kontaktu z porywaczami i zebrania środków na okup przez jego rodzinę. I to naprawdę wystarczy, by ta książka trafiła do czytelnika... :)
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na 8 4 lata temu
Szpiedzy Mossadu i tajne wojny Izraela Yossi Melman
Szpiedzy Mossadu i tajne wojny Izraela
Yossi Melman Daniel Raviv
Tajne służby Izraela uchodzą bowiem za jedne z najlepszych. Mają znakomite możliwości techniczne oraz agenturalne. "Szpiedzy Mossadu i tajne wojny Izraela" to pasjonująca lektura. Opisane są kulisy brawurowych akcji – likwidowania liderów organizacji terrorystycznych, odbijania zakładników itd.. Izrael to nie tylko procesory i humus, ale także szpiedzy. Dan Raviv oraz Yossi Melman pokazują w swojej książce, dlaczego ta sława jest w pełni zasłużona. Autorzy zdradzają kulisy najważniejszych operacji izraelskich agencji szpiegowskich. Opisują działania Amanu, czyli wywiadu wojskowego, Szin Bet, czyli agencji bezpieczeństwa działającej wewnątrz Izraela czy mało znanych w polskiej literaturze jednostek tajnej służby imigracyjnej Natiw i Bitzur. Jak przystało na książkę o Izraelu, w „Szpiegach Mossadu” znajdziemy wiele polskich wątków. Autorzy opisują szczegółowo na przykład legendarną operację przekazania ściśle tajnego referatu Chruszczowa z XX kongresu KPZR, która w 1956 roku rozsławiła izraelski wywiad. Mało, kto wie, że ten tekst do Tel Awiwu trafił z warszawskiej ambasady Izraela. Autorzy nie opisują, jedynie spektakularnych sukcesów Izraela, ale także równie spektakularne klęski. To swoista kronika izraelskich działań wywiadowczych, którym zdaje się przyświecać motto: „Za nic nie przepraszaj, niczego nie żałuj, nigdy nie mów nigdy i to niemożliwe”. Polecam.
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na 10 1 rok temu
Hotel Kerobokan. Piekło na rajskiej wyspie Bali Kathryn Bonella
Hotel Kerobokan. Piekło na rajskiej wyspie Bali
Kathryn Bonella
Hotel Kerobokan jest więzieniem znajdującym się (jak sam podtytuł wskazuje) na wyspie Bali w Indonezji. Początki więzienia sięgają 1979 roku. Charakterystyczne dla niego jest to, że mieści on zdecydowanie więcej więźniów, niż budynek na to pozwala. Ponadto, jest więzieniem o zaostrzonym rygorze, ale to nie wszystko... W Hotelu Kerobokan przebywa naprawdę różny przekrój więźniów. W jednej celi mogą znaleźć się osoby, które dokonały ciężkich, ohydnych przestępstw i osoby ukarane za dużo lżejsze przewinienia, a nawet niewinne. To miejsce, w którym nigdy nie wiadomo co się wydarzy; na porządku dziennym są tutaj: łapówki, kradzieże, czy gwałty. Kwitnie także handel narkotykami, ponieważ wiele osób jest od nich uzależnionych. Więźniowie mają niezłe układy ze strażnikami. Książka jest jakby zbiorem felietonów autorki. Kathryn Bonella pisała o Kerobokanie w tajemnicy. Rozmawiała z więźniami, strażnikami, ale też szukała dokumentów, czy artykułów prasowych mogących potwierdzić to, o czym słyszała. Mimo, że wiedziałam, czego mniej więcej mogłam się po książce spodziewać – i tak byłam zaskoczona, momentami nawet wstrząśnięta tym, co tam się dzieje. Nic dziwnego, że to więzienie na zawsze zmienia człowieka. Po jego opuszczeniu nigdy nie jest już tym, kim był wcześniej. Jedynym minusem „Hotelu Kerobokan” było dla mnie to, że czasem miałam wrażenie, że pewne rzeczy się powtarzają, albo znowu czytam o tym samym. Mimo to, uważam książkę za ciekawą. Dodane w niej zdjęcia obrazują, co tam się dzieje, jak to wygląda... Przyznam, że czytając, wyobrażałam to sobie inaczej. Mocna, dosadna. Chętnie obejrzałabym dokument na ten temat.
czy_ba_gram - awatar czy_ba_gram
ocenił na 7 6 lat temu
Psy wojen. Od Indochin po Pakistan - polscy najemnicy na frontach świata Krzysztof Wójcik
Psy wojen. Od Indochin po Pakistan - polscy najemnicy na frontach świata
Krzysztof Wójcik
Obecnie trwająca wojna na terenie Ukrainy pokazuje, że w szeregi wojsk obrony może wstąpić każdy kto tego zapragnie. Ówczesne media podają dane, z których wynika, że po stronie wojsk Ukrainy są ochotnicy z Anglii, Stanów Zjednoczonych, Polski czy ostatnio deklarujący się z Japonii. Jak się okazuje taki rozwój działań nie jest szczególnym wyjątkiem i podobne akcje miały w historii wojen podobne scenariusze. „Psy wojen” to dla mnie wielka niespodzianka. Nie pamiętam kiedy kupiłem ten tytuł i może dlatego też zapomniałem dlaczego trafił na moją półkę. W każdym razie książka leżała dość długo i w końcu przyszedł czas żeby ruszyć z tematem na zasadzie czystek. Autor podzielił treść na dwie części. W pierwszej przedstawia czasy sięgające połowy XX wieku, a w drugiej już te bliższe naszym czasom. Oba te działy łączy jeden temat – polscy najemnicy, który dzisiaj jako określenie pracy źle się kojarzy, więc zastąpiono go później w tekście „pracą na kontrakcie”. Na pierwszy rzut leci temat Legii cudzoziemskiej oraz czasy pierwszej wojny w Wietnamie. Temat dla mnie zupełnie nieznany, ale z każdym zdaniem coraz szerzej otwierałem usta i brnąłem niczym żołnierze pośród indochińskich lasów. Gdzieś podświadomie przywołałem kadry z filmu ”Platoon” (1986) w reżyserii Olivera Stone’a. Bezwzględność, gwałty i mordy na niewinnych jak się okazuje, to nie tylko sceny odgrywane na podstawie scenariusza. Krzysztof Wójcik dzięki relacjom swoich rozmówców przytacza podobne wydarzenia. Otwiera podczas rozmowy zapomniane bądź wyparte wspomnienia ludzi, którzy mimo sędziwego wieku, nie są już w stanie kryć wstydu i łez. O francuskiej Legii poświęcona jest praktycznie cała pierwsza część książki. Nie bez powodu, bo ukazuje jej obraz na podstawie trzech relacji naszych rodaków. Obraz, który niewiele zmienił się na przestrzeni tamtych lat, pokazuje skrajnie rygorystyczny sposób zarządzania wojskiem jak i bezwzględne okrucieństwo wobec wroga. Bardzo mocna część i choć czytam dużo o relacjach z wojen, tutaj, usiadłem na przysłowiowej dupie. Rzeźnia. Druga część książki przedstawia czasy ówczesne, Irak, Afganistan oraz misje na terenie Pakistanu. I jak do tej pory uważałem, że to kraje o bestialskich zapędach, tak dzisiaj stwierdzam, że prezentują nie wiele więcej niż było wcześniej. Może istnieje jakaś granica okrucieństwa, która samemu oprawcy przestaje dawać przyjemność? We wspomnianym Wietnamie musiała znajdować się daleko poza wszelkimi granicami. Mało tego, nawet w czytanych przeze mnie horrorach nie doświadczyłem takich opisów tortur, a to już o czymś świadczy. „Psy wojen” to historie kilku naszych rodaków, z których każdy pragnął zarobić i odmienić swoje życie. To świetnie skonstruowane opowieści, przeplatane wtrąceniami bohaterów, które ukazują istotę pracy na kontrakcie w obcych jednostkach. To historie pełne niespodzianek i okrucieństwa wojny. Zwykle cudzej, nie do końca pojętej. I bez względu na to czy jesteś robotnikiem stoczni, lokalnym gangsterem, młokosem z prowincji czy byłym specjalsem bądź antyterrorystom, to nigdy nie jest Twoja wojna. To praca, w której stawką jest Twoje życie. Ps. Świetnie się czyta i aż poszukam sobie innych pozycji Krzysztofa Wójcika, by sprawdzić czy to nie przypadek.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na 8 1 rok temu
Macierewicz i jego tajemnice Tomasz Piątek
Macierewicz i jego tajemnice
Tomasz Piątek
Już dawno temu chciałem przeczytać tę książkę, parę lat minęło i wreszcie udało się. Ta publikacja była przebojem lata 2017 roku. Później widziałem ją nawet w ofercie sieci handlowej "Biedronka". Zainteresowanie ludzi było spore, ponieważ wtedy Antoni Macierewicz pełnił funkcje: ministra obrony narodowej, wicepremiera, wiceprezesa "Prawa i Sprawiedliwości". Tomasz Piątek znienawidził partię polityczną "Prawo i Sprawiedliwość". Przez bardzo powiększającą lupę przyglądał się członkom tego ugrupowania. Mocno związał się z redakcją "Gazety Wyborczej", która obrała taki sam kurs co autor tej książki. Nie podobały mi się dotychczasowe wypowiedzi i poglądy Tomasza Piątka. Dlatego podchodziłem z rezerwą do doniesień dziennikarskich zawartych w tej książce. Okazało się, że większość jego wniosków było właściwych, dających mi interesującego materiału do przemyślenia. Pomimo tego, że nie ze wszystkim zgodziłem się co napisał, to ciekawie czytało się jego pracę. Zadawał bardzo słuszne pytania i na niektóre z nich odpowiadał. Przedstawił mnóstwo powiązań biznesowo-mafijnych i niecnych działań, jakie oplatały świat polityki. To było moralne bagno. Według mnie w takim środowisku funkcjonowało nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, ale wszystkie partie polskiego parlamentu. Nabrałem większego obrzydzenia do polityków, dlatego postanowiłem w najbliższym czasie nie oglądać wieczornych "Wiadomości", "Faktów", "Informacji" itp. programów telewizyjnych, żeby na nich nie patrzeć (aczkolwiek zdecydowałem nie rezygnować z dostępu do świeżych informacji internetowych).
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na 8 2 miesiące temu
Potrójny agent. Kret Al-Kaidy, który oszukał CIA Joby Warrick
Potrójny agent. Kret Al-Kaidy, który oszukał CIA
Joby Warrick
Swego czasu sprawa kreta Al-Kaidy które spenetrował szerego CIA była głośna i nawet pamiętam jak była nagłośniona przez media, w czasie kiedy wyszła na jaw. Może nie będę spojlował w jakich okolicznościach sprawa tego kreta wypłynęła na światło dzienne, bo mogę zepsuć lekturę tej książki, ale konsekwencje dla USA oraz dla samej CIA były tragiczne. Joby Warick, nagrodzony dziennikarz, autor wielu książek dokumentalnych podjął się tematu kreta Al-Kaidy i według mnie w dobry sposób opisał całą sprawę. Kretem Al-Kaidy był jordański lekarz wykształcony w Turcji. Ten przypadek poraz kolejny pokazuje iż ludzie dobrze wykształoceni, którzy widzieli kawał świata, odwiedzili kilka krajów, mający dobry zawód, perspektywy rozwoju kariery zawodowej w dodatku posiadający rodzinę, małe dzieci są zdolni do prowadzenia podwójnego, potrójnego czy nawet poczwornego życia. Jedno z tych żyć wiązało się z prowadzenie działaności terrorystycznej w efekcie które ginęło mnóstwo ludzi. Dla ciekawostki podam, iż swego czasu w Pakistanie zginął polski naukowiec (Piotr Stańczak) z rąk terrorystów związanych z Al-Kaidą. Kret, bohater tej książki był również zaangżowany w śmierć Polaka. Ale to tylko jeden z wielu innych przykładów działalności terrorystycznej głównego bohatera. Mimo terrorystycznej działalności ów kret dał się zrekrutować na agenta CIA. W dodatku CIA aktywpnie prowadziła go jako swojego agenta. Kret był potrójnym kretem, bo oprócz współpracy z CIA, współpracował z jordańskimi tajnymi służbami no i oczywiście z Al-Kaidą. Równocześnie oczywiście prowadził życie rodzinne i zawodowe w Jordanie. Ciekawym fragmentem książki była analiza przeprowadzona przez autora, dotycząca błędów popełnionych przez pracowników CIA, wszystkich szczebli, od oficera prowadzącego aż po szefów którzy na bierząco informowali prezydenta Obamę. Okazuje się, iż sporo błędów popełniono w tej sprawie i spenetrowanie struktur CIA przez kreta Al-Kaidy można wytłumaczyć błędami jakie popełniano. To ciekawy aspekt książki. Bardzo zainteresowała mnie ta książka.
lbadura - awatar lbadura
oceniła na 8 5 lat temu
Navy Seals Scott McEwen
Navy Seals
Scott McEwen Richard Miniter
Książka ma dla mnie dwie twarze. Jedna to niesamowite historie pojedynczych komandosów (w tym Polaka), przeprowadzanych operacji oraz ewolucji jednostki, od których nie mogłem się oderwać. Druga to delikatnie mówiąc pranie amerykańskich brudów i szukanie winnych po nieudanych akcjach. Autorom bardzo zależało na ujawnieniu ''partii szachów dowództwa'' podczas ataku na amerykańską ambasadę w Bengazi, co z ich strony jest całkowicie zrozumiałe, ale mnie jako Polaka już mniej interesuje. Tak jak fascynują mnie same jednostki specjalne, Scott McEwen i Richard Miniter świetnie opisują genezę powstania Navy Seals oraz ich nietypowego dla wojskowych sposobu bycia. Popularnie nazywani u nas Komandem Foki. SEAL to skrót od Sea, Air, Land czyli Morze, Powietrze, Ziemia - symbolizujące taktyki w jakich specjalizuje się ten elitarny oddział marynarki wojennej z insygniami trójzębu w szponach orła. Ich powiedzenie to ''jedyny łatwy dzień był wczoraj''. Trzeba zaznaczyć, że członkostwo jest dobrowolne i w każdym momencie można z niego zrezygnować, a także nie przystąpić do wyznaczonej operacji. Dlatego właśnie jednostka nazywana jest elitarną. Są tam tylko i wyłącznie Ci, którzy przetrwali mordercze szkolenia na obozach BUD/S mające na celu selekcję i wyeliminowanie słabych ogniw. Kolejne etapy szkoleń są coraz bardziej wyspecjalizowanie. Nie ma tam ludzi z przypadku, a pomiędzy poszczególnymi członkami buduje się ogromna więź i zaufanie. Tak oto autorzy zapoznają nas z postaciami Phila H. Bucklewa czy Michaela Thortona - komandosów walczących podczas II wojny światowej oraz wietnamskiej w okresie formowania się wizji na odziały do zadań specjalnych, komandora porucznika Dicka Marcinko, energicznego i wybuchowego oficera marynarki - prekursora oraz twórcy formacji, a także jej nietypowej subkultury (długie włosy, brody, kolczyki) według, której m.in. każdy z jego ludzi może przejąć dowodzenie czy samodzielnie podejmować decyzje w miejsce ślepego wykonywania rozkazów. Kolejny dowódca Eric Thor Olson twardą ręką wprowadzał zmiany, by utemperować trochę zadzierających nosa ''piratów'', jednak "samowystarczalność" każdego z komandosów na zawsze pozostała priorytetem. Co ciekawe w książce znajduje się również miejsce na cały rozdział poświęcony Polakowi, który emigrował do Stanów uciekając przed prześladowaniem ze strony milicji oraz agencji bezpieczeństwa za czasów reżimu. Drago, bo pod takim pseudonimem go poznajemy (dla jego bezpieczeństwa, gdyż jest na czarnej liście terrorystów) okazał się ważną postacią dla SEALsów. Jego bardzo ciekawą historię poznałem już wcześniej w książce byłego GROMowca Navala pt. ''Mój przyjaciel Drago''. Swoja drogą autorzy nie omieszkają też wspomnieć o owocnej współpracy obu jednostek w Afganistanie. Dalej w sposób możliwie dokładny możemy poczytać o nieudanej operacji Red Wings sfilmowanej pt. ''Ocalony'', perfekcyjnie przeprowadzonej akcji w Falludży, która i tak zakończyła się w sądzie dla jej lidera i wreszcie tragicznej ''misji ratowniczej'' podczas ataku na amerykańską ambasadę w Bengazi w Libii (także sfilmowaną jako ''13 godzin: Tajna misja w Bengazi''). *Trzeba tylko pamiętać, że filmy to sfabularyzowane wersje tych historii. Końcówka zrobiła się dla mnie bardzo nudna ponieważ McEwen i Miniter za wszelką cenę chcą w kilku rozdziałach udowodnić, że akcja mogła skończyć się o wiele lepiej, a winą obarczają leniwe dowództwo i pijącego w tym czasie kawę prezydenta Obamę. Oczywiście całkowicie ich rozumiem i na rynku amerykańskim temat ma z pewnością o wiele większe znaczenie, ale ponad 100 stron raportu, aneksów i harmonogramów trochę mnie zamuliło za co osobiście obniżyłem moją ocenę. Wspomnę jeszcze o akcji zlikwidowania Osamy Bin Ladena przez Sealsów, ta jednak opisana jest po łebkach ze względu na tajemnicę i rozbieżności w zeznaniach. Swoją drogą autorzy krytykują polityków, którzy ujawnili kto stał za ''egzekucją'' terrorysty, co mogło mieć bardzo negatywny wpływ na członków jednostki i ich rodziny. *Te wydarzenia próbował odtworzyć film pt. "Wróg numer jeden" z naprawdę gwiazdorską obsadą. Przy okazji wspominam tytuły filmów, które nadrabiałem w trakcie lub po lekturze, a które przypadły mi do gustu. Ogólnie rzecz biorąc kawał dobrej książki z małym minusem za kilka niepotrzebnych (jak dla mnie) rozdzialików.
Paweł85x2 - awatar Paweł85x2
ocenił na 6 1 rok temu
Fighterzy. Najlepsi polscy wojownicy od Zawiszy Czarnego do komandosów z Iraku Marcin Szymaniak
Fighterzy. Najlepsi polscy wojownicy od Zawiszy Czarnego do komandosów z Iraku
Marcin Szymaniak
Waleczne i nieustraszone serca, oraz organizmy wytrenowane (niemal) do granic możliwości - bez chwili zastanowienia rzucane, z całym "dobrodziejstwem inwentarza", przeciw wrogom ojczyzny. Co i rusz próbującym podgryzać jej niepodległość... Autor niniejszej książki przedstawia kilkunastu "wojowników wszechczasów", którzy na przestrzeni dziejów złotymi zgłoskami zapisali się w historii naszego kraju. To walczaki z pierwszej, najtrudniejszej linii frontu, nie zaś wybitni taktycy czy stratedzy bitewni. Niektóre z opisanych, legendarnych postaci są w miarę dobrze znane szerszej, powiedzmy, opinii publicznej. Jak choćby sławetny "Agent nr1", którego swego czasu w filmie zagrał - znany dziś raczej z "niezrównanych" dowcipów - Karol Strasburger. Sylwetki innych, głównie z okresu II Wojny Światowej - też nie są obce, choć bardziej pasjonatom, którzy intetrsują się tą tematyką. Ale w książce spotkamy też nieco mniej znane persony, które swymi niezapomnianymi czynami zasiliły elitarną grupę "najlepszych polskich wojów" w historii ... Jak choćby Jakub Kobylański, nadworny rycerz króla Władysława Jagiełły... Początki jego "kariery" nie były specjalnie udane, bo ponoć miał romans z żoną monarchy. A do tego sprawa została "nagłośniona". Rzekomy amant trafił na jakiś czas do lochu. Miał jednak sporo "szczęścia", bo wkrótce potrzebne były wszystkie sprawne ręce "na pokład"- wybuchła długoletnia wojna Rzeczpospolitej z Krzyżakami. A że Jakub do wojaczki miał talent nielichy, to na różnych polach bitewnych nie tylko odkupił swoje wszelkie domniemane winy, ale i jeszcze solidnie się wzbogacił...Ale przecież "nie można mieć wszystkiego" - więc jego rzekomej córce, poczętej z królową - nigdy nie dane było zasiąść na tronie... Innym ze sławetnych naszych wojów był Bartłomiej Nowodworski. W sumie walczył dla trzech naszych królów - Stefana Batorego, Henryka Walezego (już we Francji) oraz Zygmunta III. Jego kunszt bitewny i umiejętności poznała niemal cała ówczesna Europa. A przygodę z wojaczką zaczynał na kresach południowo- wschodnich, gdzie uczył się poskramiać hordy Tatarów, co i rusz pustoszące tamte tereny... W książce poczytamy też o biało- czerwonych żołnierzach z wojsk napoleońskich, dzielnie walczących pod rozkazami niewysokiego Francuza z nadzieją na odzyskanie przez Polskę niepodległości. A także o pewnej kosynierce, która talentem i umiejęnościami na polu bitewnym przewyższała niejednego mężczyznę. A za wolność ojczyzny skłonna była oddać nie tylko swoje życie, ale i dziecka, które w sobie nosiła... W tego typu opracowaniu nie mogło też zabraknąć Zawiszy Czarnego. Dzięki rzadko spotykanej zręczności w posługiwaniu się bronią zyskał on sporą sławę i majątek. Do tego poległ chyba najbardziej chwalebną śmiercią dla rycerza - na polu bitwy, w starciu z przeważającymi (tureckimi) siłami wroga... Ksiązka ciekawa, przy odrobinie dobrej woli każdy znajdzie jakiś rozdział dla siebie. Myslę, że warto zapoznać się z sylwetkami tych, dzieki którym stwierdzenie "waleczny jak Polak" - budzi szacunek w wielu miejscach na świecie...
Robwier - awatar Robwier
ocenił na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pod ostrzałem. Ostatnie zadanie Marie Colvin