Paryż. Przewodnik literacko-historyczny

Okładka książki Paryż. Przewodnik literacko-historyczny
Krzysztof Lubczyński Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry albumy
Kategoria:
albumy
Format:
papier
Data wydania:
2024-08-01
Data 1. wyd. pol.:
2024-08-01
Język:
polski
ISBN:
9788324411733
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Paryż. Przewodnik literacko-historyczny w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Paryż. Przewodnik literacko-historyczny

Średnia ocen
6,9 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
43
42

Na półkach:

(…) „O mój Paryżu
miasto me jedyne
wielbię cię, kocham
jak piękną dziewczynę
zapomnisz mnie pewnie wnet, czyż nie?
Choć serce me tęskni już i boli mnie
tyś miastem wrażeń
i najskrytszych marzeń
twój blask uroczy nęci świata oczy
wyjeżdżam i już powrócić chcę
Paryżu, ja kocham cię” (…) Aleksander Amsterdam

Zazwyczaj książki czyta się, siedząc wygodnie w fotelu lub na krześle, w łóżku, na kanapie. Czasami w tramwaju, pociągu, nawet w samolocie. Jest jednak publikacja, którą powinno się czytać, ba, studiować w nieustającym chodzie – obojętnie, krokiem spacerowym czy marszowym. Na nogach, w ruchu, stawiając krok za krokiem. Po krótkim przystanku na przeczytanie kolejnych kilku stron, należy ruszać dalej – w stronę Cité i Wyspy Świętego Ludwika, Dzielnicy Łacińskiej, Placu Bastylii, dzielnicy Batignolles, bulwaru Haussmanna, dzielnic Belleville i Menilmontat, domu Dalidy na Rue d’Orchampt, Musée de Montmartre, placu Vendȏme, gdzie pod numerem 12 w roku 1849 zmarł Fryderyk Chopin... To niezwykły przewodnik po Paryżu, stolicy Francji. Dzieło skąpane w Sekwanie i osuszone w słońcu , w zielonych otchłaniach Lasku Bulońskiego.

Mowa o wydanej niedawno przez Iskry książce erudyty Krzysztofa Lubczyńskiego „Paryż. Przewodnik literacko-historyczny”. Nie ma w niej map ani szkiców topograficznych, są za to w niewielkiej ilości czarno-białe zdjęcia ilustracyjne, toteż uważny czytelnik od razu zorientuje się, że autor i wydawca nastawili się głównie na opisy i pracę wyobraźni. A wyobraźni nie powinno nam zabraknąć, gdyż nasz paryski cicerone uruchomił ogromne pokłady wiedzy i talentu plastycznego w opisach całego, niemal dosłownie całego Paryża.

Podtytuł wprawdzie zawęża zakres zwiedzania do zabytków i tropów będących we współczesnym mieście śladami prozy, poezji, kultury, architektury w szerokim znaczeniu, no i historii – wielkiej, krwawej, symbolicznej – lecz przecież przedreptanie Paryża, jego wszystkich dzielnic, ulic, uliczek, mostów, placów i bulwarów to zadanie na ogromną skalę. Krzysztofowi Lubczyńskiemu zajęło to, bagatela, czterdzieści jeden lat! Tak długo autor zagłębiał się w paryską tkankę w czasie wielokrotnych, dłuższych i krótszych pobytów w tym niezwykłym mieście w latach 1981-2022. Na tę misterną, cudowną, magiczną tkankę złożyły się jego indywidualne fascynacje i zainteresowania literaturą francuską, obcą, ale i polską, a także filmami, sztukami teatralnymi, wierszami, piosenkami, kabaretami. Ogrom tej wiedzy zdumiewa. Niemal do każdej budowli, do każdego miejsca autor przypasował jakiś cytat, anegdotę, opowiastkę – mimo to żadne z tych odniesień nie zdominowało przewodnika. W dalszym ciągu, gdy poruszamy się po Paryżu, jest on dla nas użytecznym narzędziem, kierunkowskazem ułatwiającym zwiedzanie.

Przewodnik, co warto sobie uświadomić, jest dziełem literackim, ma charakter subiektywny. To wybór miejsc i rzeczy najciekawszych, najbardziej atrakcyjnych z autorskiego punktu widzenia. Tak jak nie da się przepłynąć i zgłębić całego oceanu, nie sposób zobaczyć w Paryżu wszystkiego. Jak nie da się przeczytać całego internetu, niemożliwy jest też opis całego miasta. Trzeba na coś się zdecydować, zrezygnować z części materiału i zebranych faktów, żeby przewodnik nie przekroczył założonej objętości i nie zatopił czytelnika w nadmiarze faktów. To przecież nie jest praca naukowa, nie musi mieć przypisów i sztafażu badawczego. Dlatego przewodnik Krzysztofa Lubczyńskiego z tego subiektywnego wyboru uczynił zaletę. Uświadomił nam, jak ogromnym miastem jest Paryż, że nie sposób go przejść, przejechać, przepłynąć, że żadną miarą nie da się wszędzie dotrzeć ani zobaczyć od podszewki całej metropolii. Zawsze zostanie coś do odkrycia i – jak napisał autor we wstępie – dzięki temu „tytuł sławnej niegdyś powieści Eugeniusza Sue „Tajemnice Paryża” jest do dziś aktualny”. A kto będzie nadal odczuwał niedosyt po lekturze książki, może sięgnąć do zamieszczonej na końcu bibliografii, zawierającej – oczywiście subiektywny, bo nie da się przecież wyliczyć tysięcy utworów – wybór przekładów z literatury francuskiej, tytułów z literatury polskiej oraz filmów i seriali, których akcja rozgrywa się w Paryżu. Znakomicie można w ten sposób wzbogacić wiedzę o literackim i historycznym, a szerzej – kulturowym Paryżu.

(…) „Gdzieś nad Sekwaną
Wiosna zbudziła nam dzień,
Kiedy twój oddech nad ranem
Poczułem tuż obok mnie
Paryż znów nas połączył,
Paryż – melodia sprzed lat,
Paryż i noc głęboka,
Która nie daje spać (...)
Gdy nasze drogi
Wiodą przez Paryż ze snu,
Zdaje się nam, że znów mamy
To miasto u naszych stóp:
Sekwany brzeg i Saint Germain,
I Notre-Dame, i Sacré-Cœur,
Spojrzenie na obraz Montmartre,
Champs-Élysées i Plac Pigalle” (…) Krzysztof Krawczyk

Przewodnik Krzysztofa Lubczyńskiego to ewenement na rynku księgarskim, polskim i europejskim. Książka powstała z miłości do Paryża, z nieskrywanej fascynacji ogromnym miastem, metropolią, z zauroczenia olbrzymimi bogactwami zgromadzonymi w muzeach, galeriach, kolekcjach, bibliotekach i archiwach. Bohaterem dzieła jest miasto pulsujące życiem, tętniące zdarzeniami, zasobne w pomniki i wybitne budowle, będące skarbnicą wspaniałej kultury, arcydzieł architektury i sztuki, miasto wspaniałej kuchni, stolica światowej mody, rozmaitych oszałamiających barw, smaków i melodii, miasto-legenda, miasto-poezja, miasto-mit. „Odrębną jakością Paryża jest jego wspaniała, barwna, bujna i dramatyczna historia – polityczna, społeczna, kulturowa, obyczajowa. Pamięć o tej tradycji jest także bardzo silnie przyciągającym magnesem, bo to ona współtworzy nieporównywalny „genius loci” stolicy Francji” – napisał autor. Z wypiekami na twarzy wchłaniałem więc i syciłem się w trakcie lektury wszystkimi informacjami i ciekawostkami podanymi przez Krzysztofa Lubczyńskiego. Widziałem oczami wyobraźni paryską scenerię sławnych dzieł literatury, poruszałem się po ulicach za wielkimi autorami – Honoriuszem Balzakiem, Aleksandrem Dumasem-ojcem, Wiktorem Hugo, Gustawem Flaubertem, Emilem Zolą, Anatolem France’m, Guy de Maupassantem. To prawdziwa uczta móc się raczyć tyloma cennymi wiadomościami o ich życiu i pracy w Paryżu, o związkach z poszczególnymi kamienicami, placami, ulicami, kawiarniami. A malarze? Budowniczowie, architekci, aktorzy, reżyserzy, pieśniarze? A ta armia wybitnych twórców, konstruktorów miasta, jego gwiazd, kwiatów i ozdób?

W tej gęsto tkanej gawędzie o Paryżu i świecie sprzed lat nie zabrakło oczywiście poloników. Śladów polskich w stolicy Francji jest nieprawdopodobnie dużo, od Jana Kochanowskiego poczynając, na Witoldzie Gombrowiczu i całkiem współczesnych twórcach kończąc. Bo odcisnęli swoje stopy na paryskim bruku i w swoich dziełach Ignacy Krasicki (fragment poświęcony Paryżowi pojawił się w pierwszej nowożytnej powieści polskiej pt. „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki”), Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Cyprian Kamil Norwid, Zygmunt Krasiński, Julian Ursyn Niemcewicz, Fryderyk Chopin, Tadeusz Rittner, Adolf Rudnicki, Bolesław Prus, Stefan Żeromski, Aleksander Wat, Władysław Pobóg-Malinowski, Bronisław Piłsudski (brat Józefa), Tadeusz Makowski, Zygmunt Kaczkowski, Olga Boznańska, Delfina Potocka, Adam Czartoryski, Adam Asnyk, Stanisław Wyspiański, Gabriela Zapolska, Tadeusz Boy-Żeleński... Mógłbym tak nadal wypisywać długą listę nazwisk, a to i tak będzie tylko część wyliczanki, więc lepiej sięgnąć po przewodnik Lubczyńskiego, w którym wszystko jest opowiedziane znacznie lepiej i staranniej. Zwracam zwłaszcza uwagę na opowieść o dawnej polskiej dzielnicy Batignolles – tej części Paryża, która z naszymi rodzimymi wątkami powiązana jest szczególnie. Między ulicą de Rocher a ulicą de Rome miał kiedyś posiadłość książę d'Anjou, czyli król Polski Henryk Walezy, późniejszy król Francji Henryk III Valois. Dlatego ten rejon nazywano kiedyś Małą Polską. A za placem Prosper-Goubaux rozpoczyna się bulwar Batignolles, który wraz z przylegającymi do niego ulicami tworzył dzielnicę polską, związaną z Wielką Emigracją po upadku powstania listopadowego. Warto przeczytać o tej dzielnicy, o polskiej szkole, polskiej parafii związanej z kościołem Sainte-Marie-des-Batignolles, polskim cmentarzu oraz o domach i hotelikach zamieszkiwanych przez znane postaci historyczne. Literatura, historia i Paryż ściśle splatają się w tym rozdziale. Mruga do nas oko czasu, a autor ani na chwilę nie zwalnia tempa i raczy nas kolejnymi wiadomościami i fascynacjami, pokazując miejsca, które są do odkrycia przez współczesnych turystów. Zachęt mamy co niemiara, ciekawych przygód nie zabraknie. To jest paryski podręcznik dla wszystkich – i tych, którzy miasto nad Sekwaną poznali, i tych, którzy dopiero się wybierają (książka koniecznie musi się znaleźć w walizce podróżnej).

„Paris vaut bien une messe” („Paryż wart jest mszy”) – to zdanie przypisuje się królowi Nawarry, Henrykowi IV, który ponoć wypowiedział je w szesnastym stuleciu w czasie wojen religijnych katolików z hugenotami. Oznaczało to wówczas wyrzeczenie się kalwinizmu na rzecz katolicyzmu – dla zdobycia korony francuskiej. Dziś znaczy symbolicznie poświęcenie czegoś mniejszego na rzecz większego dobra. Fenomen Paryża wart jest wszelkich poświęceń i Krzysztof Lubczyński udowodnił to znakomicie długoletnimi studiami nad stolicą Francji. Lektura książki wzbudza podziw nad ogromem pracy poświęconej Paryżowi. Benedyktyńskiej, mrówczej. Widać, że autor cieszył się każdą chwilą w Paryżu, że pokochał miasto ponad wszystko, zdarł niejedną parę butów wędrując ulicami i że miasto nad Sekwaną to dla niego (i nie tylko dla niego) naprawdę stolica świata.

(…) „Tu śpiewa Paryż
Tam właśnie mieszka piosenka ta
Poprzez bulwary
Płynie radośnie co dnia
Niebo paryskie
Dało jej lekkość i wdzięk, i czar
Wszystkim jest bliska
Sama unosi się z warg
Montmartre, Pigalle, Boulogne
Już wszędzie nucą ją
Mały gawrosz i starszy pan
I sam pan Yves Montand
Tu śpiewa Paryż
Tam właśnie mieszka piosenka ta
Poprzez bulwary
Płynie radośnie co dnia” (…) Wiesława Frejmanówna

(…) „O mój Paryżu
miasto me jedyne
wielbię cię, kocham
jak piękną dziewczynę
zapomnisz mnie pewnie wnet, czyż nie?
Choć serce me tęskni już i boli mnie
tyś miastem wrażeń
i najskrytszych marzeń
twój blask uroczy nęci świata oczy
wyjeżdżam i już powrócić chcę
Paryżu, ja kocham cię” (…) Aleksander Amsterdam

Zazwyczaj książki czyta się, siedząc wygodnie w fotelu lub na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

73 użytkowników ma tytuł Paryż. Przewodnik literacko-historyczny na półkach głównych
  • 56
  • 17
10 użytkowników ma tytuł Paryż. Przewodnik literacko-historyczny na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Paryż. Przewodnik literacko-historyczny

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Design i moda w przedwojennej Polsce Maja Łozińska
Design i moda w przedwojennej Polsce
Maja Łozińska Jan Łoziński
Książka w mistrzowski sposób ukazuje fundamenty, na których opierała się polska estetyka, co pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć późniejszą ścieżkę rozwoju designu w szarych latach PRL. Choć wojna brutalnie przerwała ten złoty wiek, Łozińscy sugerują, że to właśnie przedwojenna szkoła projektowania, oparta na solidnym rzemiośle i funkcjonalizmie, stała się bazą dla twórców działających po 1945 roku. Nawet w dobie niedoborów i ideologicznego nacisku, polscy projektanci potrafili nawiązać do modernizmu lat 30. Ta ciągłość myślenia projektowego pozwoliła na rozkwit polskiego designu w latach 50. i 60., czego dowodem były słynne „Pikasy” czy meble Kowalskich. Niezwykle istotnym wątkiem poruszanym w publikacji jest kwestia działalności na eksport i promocji polskiej marki na arenie międzynarodowej. Autorzy przypominają o wielkich sukcesach polskiej sztuki stosowanej na Wystawach Światowych, m.in. w Paryżu w 1925 i 1937 roku. To wtedy świat zachwycił się polskim stylem narodowym – unikalnym połączeniem art déco z motywami ludowymi. Ta ambicja, by polski design był rozpoznawalny poza granicami kraju, przetrwała próbę czasu. Łozińscy pokazują, że sukcesy eksportowe okresu powojennego (np. ceramiki z Ćmielowa czy tkanin z Łodzi) miały swoje korzenie w przedwojennym prestiżu i jakości, którą wypracowano w czasach, gdy godło „Teraz Polska” było synonimem najwyższej europejskiej klasy. Atutem książki jest również jej warstwa edytorska – bogactwo archiwalnych zdjęć, reprodukcji projektów i reklam sprawia, że lektura staje się doświadczeniem niemal fizycznym. To nie tylko książka historyczna, to hołd dla kreatywności, która potrafiła rozkwitnąć w trudnych warunkach geopolitycznych. Choć czasem można odnieść wrażenie, że autorzy zbyt idealizują obraz przedwojennej elity, to rzetelność faktograficzna i pasja, z jaką opisują detale guzików czy linii nadwozia przedwojennych limuzyn, w pełni to rekompensują. Dlaczego warto sięgnąć po tę publikację? Wszechstronność: Od architektury po modę wieczorową – pełne spektrum estetyki II RP. Inspiracja: Dowód na to, że polski design zawsze był częścią europejskiego krwiobiegu. Archiwalne skarby: Unikalne fotografie, których nie znajdziesz w Internecie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Vermeer zbliżenia Gary Schwartz
Vermeer zbliżenia
Gary Schwartz
Płótna Jana Vemeer’a podziwiać można w najsłynniejszych galeriach sztuki. Jego obraz „Koronczarka” umiejscowiony jest zaraz przy wejściu do galerii sztuki niderlandzkiej w Luwrze. Kolejne wielkie dzieło spod pędzla tego holenderskiego malarza to „Dziewczyna z perłą”. Zobaczyć je można w muzeum Mauritshuis w Hadze. Vermeer to artysta doskonale operujący światłem. Zdarzało mu się malować obrazy zawierające sceny historyczne, mityczne, a nawet biblijne, jednak w większości uwieczniał on wizerunki kobiet we wnętrzach mieszkalnych i z tym właśnie jest kojarzony. Czas jaki spędziłam z książką VERMEER. ZBLIŻENIA to znakomite chwile obcowania ze sztuką, które wniosły do mojej szarej codzienności coś niezwykłego. Autor w sposób mistrzowski przenosi nas w świat obrazów Vermeer’a, pozwalając nie tylko dostrzec ledwo zauważalne dla przeciętnego obserwatora detale, ale również odsłania przed nami elementy ukryte pod warstwami bieżącej wersji obrazu. To nie jest zwyczajna książka, którą czyta się od deski do deski. Studiuje się ją z zaciekawieniem i stale rosnącym zachwytem nad głębią znaczenia poszczególnych dzieł artysty. Autor w tej książce angażuje czytelnika, zachęcając go do zestawiania ze sobą poszczególnych obrazów i do podejmowania analizy porównawczej. Dzięki temu zaczynamy wsiąkać w twórczość Vermeer’a, stopniowo wychwytując coraz więcej detali charakterystycznych dla jego malarstwa. Jestem zachwycona tym, jak po lekturze tej książki, wzrosła moja wiedza i świadomość dotycząca malarstwa Jana Vermeera. Czuję, że zapoczątkowała ona moją fascynację dziełami malarza i niewątpliwie jest to pozycja, po którą co jakiś czas będę ponownie sięgała. Obrazy tego artysty mają charakter wielowymiarowy, a na pozór proste kadry, kryją w sobie o wiele większe przesłanie, niż jesteśmy w stanie dostrzec na pierwszy rzut oka. Przedstawiają kobiety próżne i wyniosłe lub dla kontrastu cnotliwe i skromne, emanujące spokojem i szczerością. Do zobrazowania tych pierwszych, artysta używał zwykle farby w kolorze żółtym, odziewając je w niemal połyskujące złotem ubrania i cenną biżuterię. Natomiast przedstawiając kobiety cnotliwe, posługiwał się kolorem niebieskim, którego pigment był na ówczesne czasy bardzo drogi i trudno dostępny. Jak wspomniałam, autor zabiera nas pod warstwy obrazu odkrywając detale, które zostały zamalowane w toku pracy nad obrazem. Widzimy wówczas, jak zmieniłby się charakter danego dzieła, gdyby owe elementy nie zostały przez artystę ukryte. Dzięki tej książce, poczujecie się jak początkujący znawcy sztuki Vermeer’a i zapewniam, że będzie to dla Was niezwykle budujące uczucie. Książka jest bogato ilustrowana i pięknie wydana, dzięki czemu będzie doskonałym pomysłem na elegancki i gustowny prezent. Zdecydowanie daję tej książce 10/10.
Sabina Pisarek - awatar Sabina Pisarek
ocenił na 9 3 lata temu
Księga CRPG. Przewodnik po komputerowych grach fabularnych Felipe Pepe
Księga CRPG. Przewodnik po komputerowych grach fabularnych
Felipe Pepe
Niemal rok zajęło mi przebrnięcie przez „Księgę cRPG” i nie dlatego, że to się tak źle czytało, ale dlatego, że zgłębianie tych wszystkich gier uruchamiało we mnie chęć wykopywania kolejnych informacji, szperania w internecie, a to niemiłosiernie cały proces wydłużało. Czeka na mnie cała lista tytułów, w które zechcę przynajmniej spróbować zagrać. Naprawdę cieszy, że wydawnictwo Gamebook decyduje się na wydawanie tak obszernych i drobiazgowych publikacji, bo potrzebujemy poważnych badań i gromadzenia wiedzy na temat historii gier wideo. Nie tylko w Polsce cierpimy na brak poważnej literatury w tym obszarze, bo ogólnie jest to dział mocno zaniedbany i wciąż mało usystematyzowany. Największą zaletą „Księgi cRPG” są te rozdziały na początku i końcu, które nieco poszerzają konkretne zagadnienia, w tym te dotyczące kartografii w grach, MUD-ów, narodzin MMORPG czy będące krótką przebieżką przez rozwój branży w m.in. Francji, Chinach czy Korei. Różnie już wypadają minirecenzje poszczególnych gier, czyli treść właściwa. Ponieważ za opisy wzięli się ludzie z różnych krajów, o różnych gustach i zdolnościach pisarskich z jakością tych materiałów bywa różnie. Zdarzały się niestety fragmenty, przy których aż zgrzytałam zębami i nawet mi się ich tu nie chce przywoływać. Jedna recenzja to był praktycznie rant po grze, ale więcej zdradzający o autorze niż omawianym tytule. Ogólnie jednak były to ciekawe treści, które poza samą fabułą wspominały o mechanikach, roli, jaką tytuł odegrał w historii rozrywki czy zawierały wzmianki o możliwości zagrania w daną pozycję. Wiadomo, że nie znajdziemy tu wszystkich informacji i każdej jednej gry, która jest czy była istotna dla branży (zwłaszcza gdy zbliżamy się do czasów nam najbliższych, kiedy rocznie wychodzi więcej produkcji niż nieraz przez kilka lat), ale jest to bardzo szeroki przegląd na przestrzeni wielu dekad. „Księga cRPG” to owoc tytanicznej pracy wielu osób, którzy dostarczyli solidnego materiału dokumentującego historię gier, a także – przez bibliografię i różne dopiski – zachęcających do dalszych poszukiwań.
Weronika - awatar Weronika
oceniła na 8 4 miesiące temu
Niewidzialne miasto. Wrocław, który przestał istnieć 1938-2000 Hannibal Smoke
Niewidzialne miasto. Wrocław, który przestał istnieć 1938-2000
Hannibal Smoke
Lektura obowiązkowa dla każdego wrocloversa. Przystępna, wzbogacająca, przyjemna... Choć to ostatnie określenie jest dyskusyjne, bo przyjemna i nieprzyjemna równocześnie. Z jednej strony w ciekawy, lekki, obrazkowy sposób pokazuje przedwojenny Wrocław. Fascynuje i uwodzi jego blaskiem, architektonicznym rozmachem i gęstą zabudową. Oparta jest na bogactwie archiwalnych zdjęć, uporządkowanych wg konkretnych, nieistniejących już miejsc. Streszcza i przybliża podstawowe informacje o historii miasta. Opiera się na mnogości opracowań, w tym na obszernych pozycjach, takich jak cenione przeze mnie najbardziej chyba "Obce miasto" G. Thuma https://lubimyczytac.pl/ksiazka/61849/obce-miasto-wroclaw-1945-i-potem, czy trudno dostępny dwutomowy Atlas architektury Wrocławia. Z drugiej strony to lektura smutna. Na wielu stronach nie mogłam się oprzeć marzeniu, by pospacerować ulicami Wrocławia z 1939 r. Żal serce ściska - tak piękne było to miasto, tak zamożne (choć przeludnione i mało higieniczne), tak bogate architektonicznie... i tak niewiele z tego zostało (wg szacunków zniszczono ok. 70% zabudowy; w jaki sposób i kto się do tego najbardziej przyczynił - wyjaśnia H. Smoke na kartach książki, choć dla wielu czytelników to zapewne doskonale znane fakty). W każdym razie na dziesiątkach stron tej pięknie, starannie wydanej albumowej publikacji podziwiamy bezpowrotnie utracone przestronne miejskie arterie, ciągi kamienic niczym wiedeński Ring, restauracje, domy handlowe, kina, sale muzyczne, kościoły (wiele z nich na 1,5-2 tys. osób). Gdybym miała pomarudzić - brakowało mi umiejscowienia poszczególnych budynków na jakimś zarysie istniejących obecnie. Ale nie mam powodu zanadto marudzić. Pozostaję przy marzeniu: ach, jak cudownie byłoby się przespacerować w otoczeniu tych budynków, choćby tylko na chwilę, choćby tylko po Starym Mieście...
JużNieTakaNowa - awatar JużNieTakaNowa
oceniła na 8 5 lat temu

Cytaty z książki Paryż. Przewodnik literacko-historyczny

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Paryż. Przewodnik literacko-historyczny