rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Za Opiwardą, za siódmą rzeką...

Średnia ocen
8,0 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
742
278

Na półkach:

Fascynująca książka zawierająca liczne wątki autobiograficzne i kontynuacje wydarzeń opisanych w "Zostało z uczty bogów".

Autor pięknym językiem opisuje historie ludzi napotkanych podczas kajakowania w okresie międzywojennym i po wojnie. Nauczył się polskiego po dwudziestce, biorąc sobie do serca radę wuja: "Odstaw gramatykę - zawierać związek z mową od gramatyki, to jakby poślubić kobietę na podstawie orzeczenia lekarskiego z portrecikiem w załączniku. Dużo czytaj dobrej prozy...". Nie wiem co czytywał Newerly, ale według mnie w operowaniu językiem polskim osiągnął mistrzostwo.

Szkoda, że książka nie była wydana w ostatnich latach. Kojarzy mi się z "Rowerem przez II RP" B. Newmana, tyle, że opisuje Polskę widzianą z kajaka, co też jest ciekawą perspektywą.

Fascynująca książka zawierająca liczne wątki autobiograficzne i kontynuacje wydarzeń opisanych w "Zostało z uczty bogów".

Autor pięknym językiem opisuje historie ludzi napotkanych podczas kajakowania w okresie międzywojennym i po wojnie. Nauczył się polskiego po dwudziestce, biorąc sobie do serca radę wuja: "Odstaw gramatykę - zawierać związek z mową od gramatyki, to jakby...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
16
8

Na półkach:

Ukochany zbiór opowiadań, przeczytany u progu dorosłości, który miał na mnie niesamowity wpływ. Piękna, przepiękna literatura.

Ukochany zbiór opowiadań, przeczytany u progu dorosłości, który miał na mnie niesamowity wpływ. Piękna, przepiękna literatura.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1513
1488

Na półkach: ,

Nie są to bynajmniej opowiadania o wakacyjnym kajakowaniu. To wspaniałe spotkania z Innym, pełne humanizmu, prawdziwej ludzkiej solidarności - świetnie napisane i skomponowane.

To także kolejny dowód, jak wybitnym stylistą był Igor Newerly, zapomniany dziś kompletnie wielki pisarz. A przypomnę, że nie miał on (jak to się głupio mówi)ani kropli "polskiej krwi" - był synem Rosjanina, oficera carskiej armii i Czeszki, córki Wielkiego Łowczego w carskim pałacu myśliwskim w Białowieży.

Gdy w latach 20. uciekł z ZSRR do Polski, nie znał prawie polskiego i przesiedział się nieco w aresztach jako niemal "sowiecki szpieg".... Tak kiedyś przyciągała Innych polska kultura, tak ich przyjmowała, a oni z naddatkiem oddawali ten swoisty "dług" swymi dziełami. Tempi passati....

Nie są to bynajmniej opowiadania o wakacyjnym kajakowaniu. To wspaniałe spotkania z Innym, pełne humanizmu, prawdziwej ludzkiej solidarności - świetnie napisane i skomponowane.

To także kolejny dowód, jak wybitnym stylistą był Igor Newerly, zapomniany dziś kompletnie wielki pisarz. A przypomnę, że nie miał on (jak to się głupio mówi)ani kropli "polskiej krwi" - był ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to