Chociaż książka (oryginalny tytuł „The Making of a Surgeon”) była wydana w 1970 roku (a jej „akcja” rozgrywa się w latach 50. XX wieku), jest nadal warta przeczytania. Autor opisuje bardzo otwarcie i uczciwie lata spędzone w szpitalu jako intern i rezydent i często prezentuje różnorakie sytuacje, jakie się zdarzyły jemu i jego kolegom. Ponieważ szpital nierzadko przyjmował ludzi biednych i bezdomnych, przy okazji można się sporo było dowiedzieć o tej grupie społecznej. Autor używa prostego języka, zrozumiałego dla postronnych czytelników. Ci, którzy mają trochę wiedzy o medycynie, będą mogli ocenić stosowane wówczas metody leczenia, które mogą zdawać się prymitywne w porównaniu do tych używanych obecnie. Książka stała się swego czasu bestsellerem, doczekała się kilku wydań i niejednokrotnie po jej przeczytaniu czytelnicy decydowali się na studia medyczne.
Również przeczytałem jego następną książkę "The Surgeon's World" (Świat chirurga), na temat jego pracy po ukończeniu rezydentury w nowojorskim szpitalu. Wraz z żoną i dziećmi przeniósł się do małego miasteczka Litchfield w Minnesocie i tam praktykował do końca życia (niestety, zmarł w 1986 roku, w wieku 58 lat). W bardzo interesujący sposób przedstawia swoją pracę, różne ciekawsze przypadki oraz stronę finansową swojej praktyki. Co ciekawe, często bywam w Minnesocie i miasto, w którym się zatrzymuję, jest oddalone o 90 km od Litchfield, tak więc niewykluczone, że przy okazji złożę w Litchfield krótką wizytę-tym bardziej, że autor dość szczegółowo go opisuje.
Chciałbym trochę odbiec od głównego tematu i wspomnieć, że Dr Nolen również napisał w 1974 roku znaną książkę „Healing: A Doctor in Search of a Miracle” (Uzdrawianie: Lekarz w poszukiwaniu cudu), w której między innymi kompletnie demaskuje „słynnych” filipińskich „paranormalnych uzdrawiaczy” (zaznaczam, iż książki nie czytałem).
Przeprowadził on rozmowy z ponad 50 pacjentami w USA, którzy wybrali się na Filipiny w celu tego rodzaju leczenia, jak też sam udał się do tego kraju, gdzie nie tylko obserwował bezdotykowe „operacje”, ale nawet skorzystał z takiego zabiegu, skarżąc się na rzekome problemy z nerkami i wysokie ciśnienie. Uzdrawiacz wyciągnął kilka zwitków ciemnoczerwonej bawełny i pokazał je autorowi—były to „skrzepy”. Następnie uniósł „kropkę czerwonawo-żółtej tkanki”, która według Nolena była zwitką tłuszczu pokrytą czymś, czego oszust używał jako krwi. – Guz – oznajmił szarlatan. „Bardzo poważne. Jesteś szczęściarzem.”
Jeden z przybyłych na Filipiny pacjentów, Kanadyjczyk, cierpiał na kamicę nerkową. Gdy znachor operował i wydobył kamień, pacjent go chwycił, zanim uzdrawiacz miał okazję go namoczyć w alkoholu i spalić (co normalnie czynił), a później oddało ów „kamień” do zbadania patologowi. Okazało się, że była to kostka cukru!
Jeden z czołowych filipińskich uzdrawiaczy, Tony Agpaoa, zarabiał około $40,000 (czterdzieści tysięcy dolarów) MIESIĘCZNIE za swoje usługi—i to na początku lat 70. XX wieku, gdy średni ROCZNY dochód na osobę w Filipinach wynosił $215. A do tego jego żona prowadziła biuro podróży, które organizowało przyjazdy pacjentów do jej męża.
Sądzę, że takie podejście do medycyny świetnie ukazuje wysoką stronę etyczną i moralną Dr Nolena, gotowego zdemaskować wielu szarlatanów i naciągaczy—niestety, powiedzenie „tonący brzytwy się chwyta” często jest aktualne i zupełnie przesłania ludziom oczy.
Chociaż książka (oryginalny tytuł „The Making of a Surgeon”) była wydana w 1970 roku (a jej „akcja” rozgrywa się w latach 50. XX wieku), jest nadal warta przeczytania. Autor opisuje bardzo otwarcie i uczciwie lata spędzone w szpitalu jako intern i rezydent i często prezentuje różnorakie sytuacje, jakie się zdarzyły jemu i jego kolegom. Ponieważ szpital nierzadko przyjmował...
Bardzo dobra. najlepsza książka "o lekarzach" jaką przeczytałam. Bardzo osobista i szczegółowa. Pełna samokrytycyzmu i realizmu. Dokładnie taka jakiej się spodziewałam i jakiej oczekiwałam. Wielki żal że autora nie ma już od wielu lat z nami.
Bardzo dobra. najlepsza książka "o lekarzach" jaką przeczytałam. Bardzo osobista i szczegółowa. Pełna samokrytycyzmu i realizmu. Dokładnie taka jakiej się spodziewałam i jakiej oczekiwałam. Wielki żal że autora nie ma już od wielu lat z nami.
Minęło trochę czasu od napisania książki, ale problemy lekarza w czasie pracy w szpitalu pozostają aktualne. Lektura obowiązkowa nie tylko dla młodych medyków
Minęło trochę czasu od napisania książki, ale problemy lekarza w czasie pracy w szpitalu pozostają aktualne. Lektura obowiązkowa nie tylko dla młodych medyków
Książka, po której chciałam studiować medycynę i zostać chirurgiem! Świetna, choć chwilami bardzo trudna opowieść o życiu zawodowym lekarza, od zakończenia studiów, poprzez rezydenturę, pracę w szpitalu publicznym (w USA!) aż po zwieńczenie tego prywatną praktyką.
Świetnie napisana, głęboko przemyślana książka, o której do dziś pamiętam. W jakiś sposób wpłynęła na moje życie, choć w końcu nie zostałam lekarzem. Może to i lepiej, bo raczej bym nie przeżyła tylu lat tak ciężkiej pracy. Dla autora i innych medyków - chapeau bas!
A książkę polecam. BARDZO.
Książka, po której chciałam studiować medycynę i zostać chirurgiem! Świetna, choć chwilami bardzo trudna opowieść o życiu zawodowym lekarza, od zakończenia studiów, poprzez rezydenturę, pracę w szpitalu publicznym (w USA!) aż po zwieńczenie tego prywatną praktyką.
Świetnie napisana, głęboko przemyślana książka, o której do dziś pamiętam. W jakiś sposób wpłynęła na moje...
Chociaż książka (oryginalny tytuł „The Making of a Surgeon”) była wydana w 1970 roku (a jej „akcja” rozgrywa się w latach 50. XX wieku), jest nadal warta przeczytania. Autor opisuje bardzo otwarcie i uczciwie lata spędzone w szpitalu jako intern i rezydent i często prezentuje różnorakie sytuacje, jakie się zdarzyły jemu i jego kolegom. Ponieważ szpital nierzadko przyjmował ludzi biednych i bezdomnych, przy okazji można się sporo było dowiedzieć o tej grupie społecznej. Autor używa prostego języka, zrozumiałego dla postronnych czytelników. Ci, którzy mają trochę wiedzy o medycynie, będą mogli ocenić stosowane wówczas metody leczenia, które mogą zdawać się prymitywne w porównaniu do tych używanych obecnie. Książka stała się swego czasu bestsellerem, doczekała się kilku wydań i niejednokrotnie po jej przeczytaniu czytelnicy decydowali się na studia medyczne.
Również przeczytałem jego następną książkę "The Surgeon's World" (Świat chirurga), na temat jego pracy po ukończeniu rezydentury w nowojorskim szpitalu. Wraz z żoną i dziećmi przeniósł się do małego miasteczka Litchfield w Minnesocie i tam praktykował do końca życia (niestety, zmarł w 1986 roku, w wieku 58 lat). W bardzo interesujący sposób przedstawia swoją pracę, różne ciekawsze przypadki oraz stronę finansową swojej praktyki. Co ciekawe, często bywam w Minnesocie i miasto, w którym się zatrzymuję, jest oddalone o 90 km od Litchfield, tak więc niewykluczone, że przy okazji złożę w Litchfield krótką wizytę-tym bardziej, że autor dość szczegółowo go opisuje.
Chciałbym trochę odbiec od głównego tematu i wspomnieć, że Dr Nolen również napisał w 1974 roku znaną książkę „Healing: A Doctor in Search of a Miracle” (Uzdrawianie: Lekarz w poszukiwaniu cudu), w której między innymi kompletnie demaskuje „słynnych” filipińskich „paranormalnych uzdrawiaczy” (zaznaczam, iż książki nie czytałem).
Przeprowadził on rozmowy z ponad 50 pacjentami w USA, którzy wybrali się na Filipiny w celu tego rodzaju leczenia, jak też sam udał się do tego kraju, gdzie nie tylko obserwował bezdotykowe „operacje”, ale nawet skorzystał z takiego zabiegu, skarżąc się na rzekome problemy z nerkami i wysokie ciśnienie. Uzdrawiacz wyciągnął kilka zwitków ciemnoczerwonej bawełny i pokazał je autorowi—były to „skrzepy”. Następnie uniósł „kropkę czerwonawo-żółtej tkanki”, która według Nolena była zwitką tłuszczu pokrytą czymś, czego oszust używał jako krwi. – Guz – oznajmił szarlatan. „Bardzo poważne. Jesteś szczęściarzem.”
Jeden z przybyłych na Filipiny pacjentów, Kanadyjczyk, cierpiał na kamicę nerkową. Gdy znachor operował i wydobył kamień, pacjent go chwycił, zanim uzdrawiacz miał okazję go namoczyć w alkoholu i spalić (co normalnie czynił), a później oddało ów „kamień” do zbadania patologowi. Okazało się, że była to kostka cukru!
Jeden z czołowych filipińskich uzdrawiaczy, Tony Agpaoa, zarabiał około $40,000 (czterdzieści tysięcy dolarów) MIESIĘCZNIE za swoje usługi—i to na początku lat 70. XX wieku, gdy średni ROCZNY dochód na osobę w Filipinach wynosił $215. A do tego jego żona prowadziła biuro podróży, które organizowało przyjazdy pacjentów do jej męża.
Sądzę, że takie podejście do medycyny świetnie ukazuje wysoką stronę etyczną i moralną Dr Nolena, gotowego zdemaskować wielu szarlatanów i naciągaczy—niestety, powiedzenie „tonący brzytwy się chwyta” często jest aktualne i zupełnie przesłania ludziom oczy.
Chociaż książka (oryginalny tytuł „The Making of a Surgeon”) była wydana w 1970 roku (a jej „akcja” rozgrywa się w latach 50. XX wieku), jest nadal warta przeczytania. Autor opisuje bardzo otwarcie i uczciwie lata spędzone w szpitalu jako intern i rezydent i często prezentuje różnorakie sytuacje, jakie się zdarzyły jemu i jego kolegom. Ponieważ szpital nierzadko przyjmował...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra. najlepsza książka "o lekarzach" jaką przeczytałam. Bardzo osobista i szczegółowa. Pełna samokrytycyzmu i realizmu. Dokładnie taka jakiej się spodziewałam i jakiej oczekiwałam. Wielki żal że autora nie ma już od wielu lat z nami.
Bardzo dobra. najlepsza książka "o lekarzach" jaką przeczytałam. Bardzo osobista i szczegółowa. Pełna samokrytycyzmu i realizmu. Dokładnie taka jakiej się spodziewałam i jakiej oczekiwałam. Wielki żal że autora nie ma już od wielu lat z nami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinęło trochę czasu od napisania książki, ale problemy lekarza w czasie pracy w szpitalu pozostają aktualne. Lektura obowiązkowa nie tylko dla młodych medyków
Minęło trochę czasu od napisania książki, ale problemy lekarza w czasie pracy w szpitalu pozostają aktualne. Lektura obowiązkowa nie tylko dla młodych medyków
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, po której chciałam studiować medycynę i zostać chirurgiem! Świetna, choć chwilami bardzo trudna opowieść o życiu zawodowym lekarza, od zakończenia studiów, poprzez rezydenturę, pracę w szpitalu publicznym (w USA!) aż po zwieńczenie tego prywatną praktyką.
Świetnie napisana, głęboko przemyślana książka, o której do dziś pamiętam. W jakiś sposób wpłynęła na moje życie, choć w końcu nie zostałam lekarzem. Może to i lepiej, bo raczej bym nie przeżyła tylu lat tak ciężkiej pracy. Dla autora i innych medyków - chapeau bas!
A książkę polecam. BARDZO.
Książka, po której chciałam studiować medycynę i zostać chirurgiem! Świetna, choć chwilami bardzo trudna opowieść o życiu zawodowym lekarza, od zakończenia studiów, poprzez rezydenturę, pracę w szpitalu publicznym (w USA!) aż po zwieńczenie tego prywatną praktyką.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie napisana, głęboko przemyślana książka, o której do dziś pamiętam. W jakiś sposób wpłynęła na moje...
Swietna ksiazka, czyta sie ja jednym tchem.
Swietna ksiazka, czyta sie ja jednym tchem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem wiele lat temu jako nastolatek. Zapadła mi w pamięć. Przypomniałem sobie dziś o "ciężarnym pacjencie Dr Nolena" :)
Czytałem wiele lat temu jako nastolatek. Zapadła mi w pamięć. Przypomniałem sobie dziś o "ciężarnym pacjencie Dr Nolena" :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprzygody młodego adepta chirurgii.Pomimo upływu lat od pierwszego wydania, w dalszym ciągu aktualna książka
przygody młodego adepta chirurgii.Pomimo upływu lat od pierwszego wydania, w dalszym ciągu aktualna książka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to