Inny tytuł tej powieści brzmi "Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" i on jest najbliższy oryginalnemu "East Wind – West Wind". Jednak w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w obiegu funkcjonuje "Spowiedź Chinki". To debiut pisarski Pearl Sydenstricker Buck z 1930 roku. Myślę, że w owym czasie jawi się czytelnikom jako ciekawa powieść, gdyż przybliża realia chińskie anglosaskim czytelnikom. Jednak mnie bardzo razi stronniczość autorki wychwalającej demokrację i kulturę amerykańsko-zachodnioeuropejską. Tradycję chińską traktuje jako przeżytek. W treści książki sporo miejsca zajmują opisy życia społecznego Chińczyków.
Inny tytuł tej powieści brzmi "Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" i on jest najbliższy oryginalnemu "East Wind – West Wind". Jednak w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w obiegu funkcjonuje "Spowiedź Chinki". To debiut pisarski Pearl Sydenstricker Buck z 1930 roku. Myślę, że w owym czasie jawi się czytelnikom jako ciekawa powieść, gdyż przybliża realia chińskie anglosaskim...
Uwielbiam tą autorkę. Pięknie przedstawia obraz Chin z początku XX wieku. Bez oceniania, bez zbytniego aplauzu. Po prostu opowiada historię, a ocenę pozostawia nam. Tutaj mamy wspaniałą opowieść o zaakceptowanie zmian, które stały się nieuchronne. Młodzi nie chcą już postępować wg reguł wyznaczonych przez przodków. Następuje otwartość na świat i spojrzenie na "białych" ludzi jako zwykłych, a nie barbarzyńców. Piękna
Uwielbiam tą autorkę. Pięknie przedstawia obraz Chin z początku XX wieku. Bez oceniania, bez zbytniego aplauzu. Po prostu opowiada historię, a ocenę pozostawia nam. Tutaj mamy wspaniałą opowieść o zaakceptowanie zmian, które stały się nieuchronne. Młodzi nie chcą już postępować wg reguł wyznaczonych przez przodków. Następuje otwartość na świat i spojrzenie na...
Ciekawa książeczka o zmianach jakie zachodzą w Chinach na początku XX w. Młoda dziewczyna wychowana w bardzo tradycyjnej bogatej rodzinie zderza się z kulturą zachodu, która wdziera się nieuchronnie, a szczególnie są na nią podatni młodzi mężczyźni.
Warto przeczytać, choć przyznam, że ciężko było mi się wciągnąć na początku.
Ale polecam
Ciekawa książeczka o zmianach jakie zachodzą w Chinach na początku XX w. Młoda dziewczyna wychowana w bardzo tradycyjnej bogatej rodzinie zderza się z kulturą zachodu, która wdziera się nieuchronnie, a szczególnie są na nią podatni młodzi mężczyźni.
Warto przeczytać, choć przyznam, że ciężko było mi się wciągnąć na początku.
Ale polecam
W moim przypadku literacki debiut Pearl Buck staje się podsumowaniem Jej pracy, gdyż oprócz trylogii była to jedyna z wydanych na polskim rynku powieści dotąd nieprzeczytanych. I z tej perspektywy trudno mi uwierzyć, że ta zwięźle potraktowana historia jest rozpoczęciem literackiej przygody noblistki. Bardzo trafnie zatytułowana "Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" opisuje z prostotą chińskie konwenanse w przededniu zmian jakie zaczną ogarniać Stare Chiny.
Bohaterka Kwei-Lan w swych rozważaniach zwraca się bezpośrednio do osoby, którą uważa za Siostrę, choć ta nawet nie jest jej rodaczką, za to wydaje się, że musi je łączyć szczególna więź skoro dzieli się z nią każdym ważnym wydarzeniem z życia swej rodziny. Czy jest to forma pamiętnika? A może korespondencja? Jednak nie ma tu typowego podziału na formę, która oddawała by charakter korespondencji, a jedynie sposób odnoszenia się do adresatki, wzmianki na temat niedawnych spotkań, dzielenie się emocjami oraz bieżącymi zdarzeniami z życia bohaterki mógłby na to wskazywać. W każdym razie narracja jest osobista, momentami przejmująca, emocjonalna, a jednak wyważona.
Pearl Buck za pośrednictwem członka zamożnej rodziny pokazuje relacje jakie panują w chińskiej tradycyjnie żyjącej rodzinie oraz zmiany, jakie dokonują się przede wszystkim wśród młodych. To oni uczą się, na studia zaczynają wyjeżdżać do USA, poznają zdecydowanie odmienną kulturę Zachodu i wielu z nich zaczyna eksperymentować przenosząc pewne jej elementy na rodzimy grunt.Po wiekach izolacji Chiny przezywają renesans w stylu Zachodnim. Przemiany jakim ulegają mocno uderzają w świętość rodziny, szacunek do rodziców oraz przodków, wyrzekania się wszystkiego co jest niezgodne z tradycją. W myśleniu młodego pokolenia dokonuje się rewolucja, wyzbywają się przesądów na rzecz podejścia naukowego. Wyraźnie widać to na przykładzie podejścia do chorego czy licznych przesądów dotyczących nowo narodzonego dziecka, zagniewania duchów. Starszyzna ma odejść w zapomnienie razem z dawną kulturą i tradycją, która dziś pęta młodych, trzyma w ignorancji. Nadchodzi nowe wraz z powiewem wiatru z Zachodu. Jak się można spodziewać, to co nowe powoduje bunt i prowadzi do nieodwracalnych konsekwencji, co dobrze znamy z historii.
(...)
W moim przypadku literacki debiut Pearl Buck staje się podsumowaniem Jej pracy, gdyż oprócz trylogii była to jedyna z wydanych na polskim rynku powieści dotąd nieprzeczytanych. I z tej perspektywy trudno mi uwierzyć, że ta zwięźle potraktowana historia jest rozpoczęciem literackiej przygody noblistki. Bardzo trafnie zatytułowana "Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu"...
Kwei-Lan miała zaledwie kilka lat, gdy została przyrzeczona swojemu obecnemu mężowi. Wychowana na idealną żonę, nie potrafi odnaleźć się w swoim związku. Jej wybranek okazuje się człowiekiem nauki, który nie zwraca na nią najmniejszej uwagi.
Pearl S. Buck jest autorką, której książki zawsze są dla mnie miłą odmianą i które przynoszą mi sporą dawkę ukojenia. To pisarka, którą można porównać trochę do Jane Austen: pisze głównie o kobietach i zwyczajnych, codziennych problemach, ale przez pryzmat chińskich (lub azjatyckich) zwyczajów. To sprawia, że to literatura dość uniwersalna, nawet mimo tego, że przepełniona typowo kobiecą wrażliwością.
„Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu” to naprawdę niedługa powieść: nie ma nawet 180 stron! Ale to wystarczająco, by opowiedzieć historie Kwei-Lan. Jak inne książki Buck, tak i ta jest pewnym wyrywkiem z życia bohaterki. Oczywiście ma jakiś początek i jakieś tam zakończenie, ale oczywistym jest również to, że ta historia będzie biec dalej. Nie kończy się na kartach książki.
Tytuł książki odnosi się do niczego innego, jak do zderzania się kultur. Gdy Chiny zaczęły się rozwijać, ich mieszkańcy z jednej strony bali się świata zachodu, z drugiej byli nim zafascynowani. I taki jest ukochany Kwe-Lan. To człowiek, który zachowuje się bardziej jak Amerykanin, niż Chińczyk i choć ma szacunek do swoich zwyczajów, to ma swoje własne zdanie, zna się na medycynie i chce traktować swoją żonę jako równą sobie. Młoda dziewczyna, wychowana w zupełnie innych realiach, po prostu nie potrafi tego zrozumieć. I cała powieść jest właściwie zbudowana na konflikcie stare-nowe.
Nie jest to powieść szczególnie smutna, przeciwnie: jest raczej urocza, dobra, spokojna, przyjemna w odbiorze. Nie mamy tu antagonisty, czy wybitnie konkretnej fabuły, a raczej obserwujemy różne postawy bohaterów. Ale to wszystko jest tak ładnie napisane, że przez te 170 stron po prostu się płynie.
Niektóre powieści Buck potrafiły mnie troszeczkę męczyć. Ale ta, przez wzgląd na swój interesujący temat, ładne opisy i zwartą formę była chyba jednym z przyjemniejszych spotkań z jej twórczością. A że takich autorów warto poznawać to naprawdę polecam po tę powieść sięgnąć. Nie jest długa, wiec nawet osoby średnio zainteresowane tematem nie będą miały okazji, by się znudzić, a być może akurat okaże się, że ta opowieść Was oczaruje.
Kwei-Lan miała zaledwie kilka lat, gdy została przyrzeczona swojemu obecnemu mężowi. Wychowana na idealną żonę, nie potrafi odnaleźć się w swoim związku. Jej wybranek okazuje się człowiekiem nauki, który nie zwraca na nią najmniejszej uwagi.
Pearl S. Buck jest autorką, której książki zawsze są dla mnie miłą odmianą i które przynoszą mi sporą dawkę ukojenia. To pisarka,...
Obyczajowa opowieść osadzona w Chinach opowiadająca o konflikcie miedzy tradycją a postępem.
Młoda Chinka, wychowana w duchu pokory wobec męża i rodziców zostaje wydana za mąż za lekarza, który studiował w Stanach. Ona nie potrafi rozmawiać, swoje uczucia wyraża subtelnie poprzez wyrafinowane gesty, słowa i czyny. Dla niej maż jest panem stworzenia, żyje tylko po to aby mu się przypodobać. On natomiast chce aby byli równi. Nie podobają się mu jej maleńkie stopy. Uważa je za kalectwo i chce aby odwiązała bandaże.
Kolejny konflikt dotyczy jej brata, który poślubił Amerykankę. W świetle chińskiego prawa dopóki nie uznają jej jego rodzice dopóty nie jest jego legalną żoną. A rodzice są nieugięci. Jeszcze jako dziecko został zaręczony z Chinką, chcą aby dopełnił obowiązku i sfinalizował zaręczyny.
Nie wiem czy ta pozycja odzwierciedla rzeczywistą kulturę Chin tamtego okresu ale czyta się świetnie. Jest to piękna opowieść o miłości, poświęceniu i pogodzeniu się z tym, że świat się zmienia. Nie zawsze należy pędzić łeb w łeb z postępem ale nie można się zamykać w skorupie tradycji. Polecam.
Obyczajowa opowieść osadzona w Chinach opowiadająca o konflikcie miedzy tradycją a postępem.
Młoda Chinka, wychowana w duchu pokory wobec męża i rodziców zostaje wydana za mąż za lekarza, który studiował w Stanach. Ona nie potrafi rozmawiać, swoje uczucia wyraża subtelnie poprzez wyrafinowane gesty, słowa i czyny. Dla niej maż jest panem stworzenia, żyje tylko po to aby...
Książka „Spowiedź Chinki” Pearl Buck, porusza sprawy drażliwe dla ludzi wychowanych w starej tradycji i kulturze chińskiej, w którą zaczynają się wplatać zwyczaje zachodnich cywilizacji. Zgodnie ze starą tradycją, małżeństwo zaaranżowane przez rodziców, rozpoczyna samodzielne życie.
„Kuei-lan, moja córko - rzekła - masz poślubić człowieka, z którym zaręczyliśmy cię, zanim przyszłaś na świat. Jego ojciec i twój byli serdecznymi przyjaciółmi. Przysięgli sobie związać się przez swoje dzieci. Twój narzeczony liczył wówczas lat sześć. Tego samego jeszcze roku urodziłaś się. Tak więc jesteś mu przeznaczona. I w tym celu wychowałam cię.”
Kobieta stara się być posłuszna woli mężczyzny, szanuje go i podziwia. Mężczyzna, to lekarz który wykształcenie zdobył w Stanach. Obydwoje są Chińczykami wychowanymi w kulturze przodków. Jednak dłuższy pobyt mężczyzny na Zachodzie, poznanie odmiennych zwyczajów i próba przeniesienia ich do własnego życia, zaczyna niepokoić żonę. Nie jest łatwo ubierać nowo narodzone dziecko w białe ubranka bo biały kolor w Chinach, to kolor żałoby a dla wykształconego ojca oznacza czystość. Jako lekarz stara się nakłonić żonę aby przestała krępować bandażami stopy. Jego tłumaczenie szkodliwości takiego działania, poparte naszkicowaniem zdeformowanych kości, budzi w żonie strach, bo skąd mąż wie jak wyglądają w środku kości, i spory sprzeciw, bo jak to możliwe aby chińska kobieta miała duże stopy. Dowiadujemy się wiele o zwyczajach, kulturze, zderzeniach dwóch odmiennych światów. Są to zwierzenia zawarte w listach do siostry, w których Kuei-lan opisuje swoje nowe życie i związane z tym wewnętrzne rozterki.
„Oswoiłabym się łatwiej z naszym cudzoziemskim domem i dziwnym życiem, gdybym mogła zatrzymać syna tutaj, gdybyśmy zostali we troje. Lecz znam zwyczaje i tradycje naszego ludu. Nie wolno mi zachować pierworodnego syna. Jest własnością całej rodziny. …. Musimy poddać się prawom i tradycji - rzekłam, a serce mnie bolało z tęsknoty, aby mieć dziecko dla siebie.
Teraz już wiem, co mój małżonek postanowił. …. Oświadczył rodzicom, że podobnie jak chciał mieć żonę wyłącznie dla siebie, tak obecnie żąda, by jego syn należał również tylko do rodziców, tylko do nas. … Obecnie jednak w moim egoizmie nie dbam o to, że złamiemy tradycję. Myślałam jedynie o moim synu. Będzie mój, mój! Nie będę musiała dzielić się nim z innymi - dziadkami czy ciotkami. Ja, jego matka, będę dbała o niego, wolno mi będzie myć go i ubierać, i dniem i nocą czuwać nad nim. Dziękuję bogom, że poślubiłam człowieka o nowoczesnych poglądach. Daje mi syna na własność. Całego życia nie starczy mi na podziękę.”
Autorka porusza jeszcze tematy związane z małżeństwami mieszanymi, gdzie jedna ze stron nie zna ani kultury, ani tradycji swojego małżonka.
Pearl Buck wyjechała ze swoimi rodzicami, misjonarzami, do Chin kiedy miała 3 miesiące. W wielu 4 lat płynnie mówiła i pisała po chińsku i angielsku. W Chinach spędziła 18 lat, a następnie wyjechała do Stanów na studia. Po wyjściu za mąż mieszkała i w Chinach i w Stanach. Stąd znała bardzo dobrze problemy które opisuje w swoich książkach.
Książka „Spowiedź Chinki” Pearl Buck, porusza sprawy drażliwe dla ludzi wychowanych w starej tradycji i kulturze chińskiej, w którą zaczynają się wplatać zwyczaje zachodnich cywilizacji. Zgodnie ze starą tradycją, małżeństwo zaaranżowane przez rodziców, rozpoczyna samodzielne życie.
„Kuei-lan, moja córko - rzekła - masz poślubić człowieka, z którym zaręczyliśmy cię, zanim...
Uwielbiam książki, których akcja toczy się w odległych kulturach i odległych czasach. I uwielbiam książki tej autorki. Mimo, że czytałam już niejedną książkę o tej tematyce, to właśnie powieści Pearl S. Buck najlepiej pozwoliły mi poznać chińską kulturę.Gorąco polecam jej twórczość.
"Spowiedź Chinki" ukazuje wpływ zmieniających się czasów, rodzącej się globalizacji, na życie tradycyjnej chińskiej rodziny. Główną bohaterką i zarazem narratorką jest młoda kobieta, która musi wybrać, według których wzorców żyć. Książka jest krótka, rozdziały zawarte w niej też, a pisana jest w pierwszej osobie. Te cechy sprawiają, że bardzo łatwo i szybko się ją czyta, co nie cechuje wszystkich książek tej autorki.
Uwielbiam książki, których akcja toczy się w odległych kulturach i odległych czasach. I uwielbiam książki tej autorki. Mimo, że czytałam już niejedną książkę o tej tematyce, to właśnie powieści Pearl S. Buck najlepiej pozwoliły mi poznać chińską kulturę.Gorąco polecam jej twórczość.
"Spowiedź Chinki" ukazuje wpływ zmieniających się czasów, rodzącej się globalizacji, na...
Wspinająca się po schodach życia Kwei-lan, opowiada siebie. Jest to historia prosta, ale wywołująca jednocześnie wiele emocji. Pełna pokory piękność, przystrojona dla doskonałości urody w zwiewne pudry i odcienie purpury, z lekko podkreślonym łukiem brwiowym, niczym delikatne skrzydła motyla, świeżymi kwiatami Lilii we włosach i haftowanych trzewikach, opuszcza swój rodzinny dom, w którym została wyuczona zachowań, aby móc nimi zadowolić rodzinę przyszłego męża.
Małżeństwo dwojga zostało zaaranżowane, gdy bohaterka miała sześc lat. Całe życie była doń przysposabiana, uczona szacunku do starszych, pochodziła bowiem z pradawnego rodu liczącego ponad 500 lat. Przysięgę pokory i oddania w służbie dla męża przed matką w obecności tablic przodków składała. Wraz z zawarciem ślubów, rodzinę zmieniła i już tylko do męża i jego rodu należała. Ale nic prostym takim jakim być miało - nie było. Mąż Kwei-lan ostatnie 12 lat swojego życia spędził poza państwem środka studiując medycynę, smakując zachodniego życia. Na nic się zdały posłuszeństwo, umiejętność milczenia i chęć zadowolenia swojego pana, na nic piękność, oliwką skóra balsamowana, strojne szaty i purpura na wargach pędzelkiem z piórka nakładana. Jej pan nie chce być panem, pragnie by żona nie była niewolnicą. W ogóle jej nie zauważa i tu rozpoczyna się dramat. Bo jak ma żyć teraz wobec swojego męża, jemu równa? Jak go uwieść i spełnić swój małżeński obowiązek? skoro mąż nabył przyzwyczajeń od cudzoziemców, wśród których przebywał.
O tym zderzeniu kultur i tradycji opowiada, a spowiednika ma w osobie, którą siostrą nazywa, zwracając się bezpośrednio, jak do czytelnika, jest to narracja pierwszoosobowa. Płynąca kwietnymi porównaniami i metaforami, zrozumiałymi tylko dla wschodniego świata.
Zagubiona, niezauważana, spogląda częściej na męża, swoją dłoń przy jego dłoni układa i bezgłośnie pomocy szuka, oczekując, wsparcia i wytłumaczenia, jak ma postępować. Słyszy, że czasy się zmieniły i jeśli postanowili mieszkać razem poza domem rodu, będą się szanować wzajemnie i wspierać. Długa i ciężka droga, ale miłość do męża w tej drodze wiele bohaterce ułatwia. Co nie znaczy, że usłana jest Liliami pod krokami, odwiązanych już na prośbę męża stóp. Wiele czar tragedii i goryczy się przelewa, wiele zostaje niedopitych, a rozmów i decyzji niepodjętych. Jest też brat naszej piękności, który za pozwoleniem ojca ocean przebył i w Ameryce naukę zdobywa i jakże podobna sytuacja z kultur zderzeniem, chociaż odwrotna, bo tu brat cudzoziemkę do domu przywozi i od swojego rodu ucieka. Kwei-lan przeżywa rozdarcie. Zachodni wiatr wymieszał się ze wschodnim i wywołał huragan, .
Postać bohaterki jest niezwykle atrakcyjna, ze względu na to jak potrafiła się odnaleźć i zadbać o poprawę swojego szczęścia.
Wspinająca się po schodach życia Kwei-lan, opowiada siebie. Jest to historia prosta, ale wywołująca jednocześnie wiele emocji. Pełna pokory piękność, przystrojona dla doskonałości urody w zwiewne pudry i odcienie purpury, z lekko podkreślonym łukiem brwiowym, niczym delikatne skrzydła motyla, świeżymi kwiatami Lilii we włosach i haftowanych trzewikach, opuszcza swój...
Wyprawy do Chin ciąg dalszy. I tym razem dzięki powieści amerykańskiej noblistki miałam okazję znaleźć się w Kraju Środka, choć w czasie nieco bliższym wspólczesności.
Niniejsza powieść to historia młodej dziewczyny, która została wychowana w tradycyjnej rodzinie i nauczona wszystkiego, co powinna umieć żona Chińczyka. Jedkaże jej małżonek nie był aż tak wielkim zwolennikiem tradycji - po studiach na Zachodzie młody medyk chętnie porzucal te części kultury przodków, które uznawał za bezzasadne lub szkodliwe.
Nasza bohaterka musiała więc odnaleźć swą drogę pomiędzy wpojonymi naukami, a przesiąkającą do Chin kulturą Zachodu.
Ta powieść nie tyle skupia się na akcji, co na psychice i przemianie sposobu myślenia młodej inteligentnej kobiety. Skupia się na tym, jak może zmienić się sposób postrzegania osoby, która odkrywa, jak błędne mogą być założenia, według których żyli jej przodkowie. A to wszystko dzieje się na tle przemian w obyczajowości wielu innych młodych ludzi. Konflikt pokoleń, pragnienie podążania za własnymi wartościami i życia wolnego od zabobonów zostały tu świetnie zarysowane na podstawie jednej rodziny.
Narratorem jest tytuowa Chinka, która opowiada czytelnikowi swoją historię. Tworzy to atmosferę intymego zwierzenia, szczerego i prostego, a zarazem pełnego niuansów kultorowych, o których wielu ludzi z Zachodu nie miałoby pojęcia.
To bardzo dobra lektura, w sam raz na długie zimne wieczory. Każdy, kto lubi książki tyczące się zmiany wartości bohatera, przemian społecznych i zrywania z przesądami.
Wyprawy do Chin ciąg dalszy. I tym razem dzięki powieści amerykańskiej noblistki miałam okazję znaleźć się w Kraju Środka, choć w czasie nieco bliższym wspólczesności.
Niniejsza powieść to historia młodej dziewczyny, która została wychowana w tradycyjnej rodzinie i nauczona wszystkiego, co powinna umieć żona Chińczyka. Jedkaże jej małżonek nie był aż tak wielkim...
Porywająca książka opisująca zderzenie starego, tradycyjnego porządku z nowoczesnością. A wszystko to jest tym bardziej interesujące, że dzieje się w Chinach na początku XX w., a narratorem jest młoda chińska kobieta. Zostaje ona wydana za mąż za człowieka odrzucającego większość starych zwyczajów i liczne zabobony, zapatrzonego w naukę i kulturę Zachodu i tego samego oczekującego od swej żony. W efekcie Kwei-Lan wkrótce staje przed poważnym dylematem: powinna być posłuszna mężowi (co uważa za swój obowiązek), czy naukom wyniesionym z rodzinnego domu (które wpajano jej od dziecka)? Trudny wybór, który wymaga długich namysłów i konsultacji u starszego pokolenia, lecz koniec końców młoda Chinka podejmuje słuszną decyzję.
Narratorka opisuje ponadto losy mieszanego małżeństwa, które okazuje się niełatwą próbą uczucia dla obu stron.
Przy tej okazji nie tylko więc dowiadujemy się sporo o strukturze chińskiego społeczeństwa, domowych praktykach i religijnych obrzędach, ale dane nam jest obserwować, jak przy bliższym poznaniu dwie obce sobie kultury mogą czerpać z siebie nawzajem, a wcześniejsze uprzedzenia odchodzą do lamusa.
Książka warta każdej minuty, jaką się nad nią spędza.
Porywająca książka opisująca zderzenie starego, tradycyjnego porządku z nowoczesnością. A wszystko to jest tym bardziej interesujące, że dzieje się w Chinach na początku XX w., a narratorem jest młoda chińska kobieta. Zostaje ona wydana za mąż za człowieka odrzucającego większość starych zwyczajów i liczne zabobony, zapatrzonego w naukę i kulturę Zachodu i tego samego...
Bardzo polecam. Urocza historia o tym, jak cywilizacja wkracza do nowego kraju niekoniecznie poprzez techniczne wynalazki, ale także małżeńskie obyczaje i nowe stroje. Zwłaszcza kobiety na pewno polubią tę powieść przepełniona opisami strojów, wnętrz i ogrodów.
Bardzo polecam. Urocza historia o tym, jak cywilizacja wkracza do nowego kraju niekoniecznie poprzez techniczne wynalazki, ale także małżeńskie obyczaje i nowe stroje. Zwłaszcza kobiety na pewno polubią tę powieść przepełniona opisami strojów, wnętrz i ogrodów.
Książka opowiada o chińskiej dziewczynie o imieniu Kwei-Lan.Która zostaje wydana za mąż,za lekarza wykształconego na Zachodzie.
I od tego czasu zaczyna się radykalna zmiana w życiu młodej dziewczyny.
Jej mąż chce,by była mu równa.Ja jako zwolennik równości kobiet i mężczyzn,jestem za.Lecz ona wychowana w tradycyjnym społeczeństwie,wręcz przeciwnie.
Kwei-Lan, nie może tego zrozumieć ? Dlaczego,przecież chińska tradycja mówi coś innego.
Dla niej Zachód jest dziki i barbarzyński.
Książka mimo,że krótka ma w sobie niezwykłe emocję.Czytając zastanawiałem się,dlaczego dziewczyna wierzyła w takie zabobony ?
Dlaczego w Chinach był okrutny zwyczaj krępowania kobiecych stóp ?
Ani to piękne,ani mądre.
A książka jest i mądra i piękna.
Książka opowiada o chińskiej dziewczynie o imieniu Kwei-Lan.Która zostaje wydana za mąż,za lekarza wykształconego na Zachodzie.
I od tego czasu zaczyna się radykalna zmiana w życiu młodej dziewczyny.
Jej mąż chce,by była mu równa.Ja jako zwolennik równości kobiet i mężczyzn,jestem za.Lecz ona wychowana w tradycyjnym społeczeństwie,wręcz przeciwnie.
Kwei-Lan, nie może tego...
Nikt tak nie pisze o Chinach jak Pearl S. Buck! Z każdej strony każdej książki Autorki przemawia Jej miłość do tego kraju.
"Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" w wyjątkowy i cudowny sposób pokazuje różnice między Chinami a resztą świata. Książka napisana niezwykle subtelnie i z dużą wrażliwością.
Jestem pod wielkim wrażeniem!
Nikt tak nie pisze o Chinach jak Pearl S. Buck! Z każdej strony każdej książki Autorki przemawia Jej miłość do tego kraju.
"Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" w wyjątkowy i cudowny sposób pokazuje różnice między Chinami a resztą świata. Książka napisana niezwykle subtelnie i z dużą wrażliwością.
Jestem pod wielkim wrażeniem!
Bardzo cenię sobie twórczość Pearl S. Buck, dlatego z niecierpliwością sięgnęłam do „Spowiedź Chinki" tym większą, ze pamiętam ją sprzed wielu lat, kiedy to czytałam z wypiekami na twarzy. Teraz byłam ciekawa, jak będzie ona odbierania przeze mnie z perspektywy czasu i doświadczenia. Jednak nie towarzyszyły mi obawy, przecież na bieżąco jestem zakochana w twórczości pani Buck. „Spowiedź…" jest oczywiście opowieścią młodziutkiej Chinki, obserwatorki zmian zachodzących w jej kraju. Patrzy początkowo z perspektywy wychowania i swoich rodziców, czyli z punktu widzenia starego, jednak jej mąż jest człowiekiem wykształconym za granicą, dążącym do zmian i to jego oczami młoda żona zaczyna dostrzegać konieczność zmian czy ich dobre strony.
Książka to świetne studium zarówno starych tradycyjnych Chin, jak i powolnych zmian zachodzących w kraju, zagubienia ludzi nie znających niczego poza tradycją, młodych ludzi, którzy chcą pozostać w zgodzie z rodziną ale próbujących wyrwać się z zacofania. Książka jest cieniutka, jednak moim zdaniem autorka cały swój przekaz zdołała tam zmieścić.
Bardzo cenię sobie twórczość Pearl S. Buck, dlatego z niecierpliwością sięgnęłam do „Spowiedź Chinki" tym większą, ze pamiętam ją sprzed wielu lat, kiedy to czytałam z wypiekami na twarzy. Teraz byłam ciekawa, jak będzie ona odbierania przeze mnie z perspektywy czasu i doświadczenia. Jednak nie towarzyszyły mi obawy, przecież na bieżąco jestem zakochana w twórczości pani...
To kolejna książka tej autorki traktująca o Chinach (znana też jako "Spowiedź Chinki"), którą przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Tym razem Pearl Buck kreśli obraz Kraju Środka z jego - obowiązującymi od wieków - tradycjami i zwyczajami w zderzeniu z kulturą Zachodu. Nie ma tu miejsca na miłość, oddanie, odmienność zachowania, a już na pewno nie na żonę cudzoziemkę; jest jedynie ślepe niemal posłuszeństwo rodzicom, konieczność poślubienia wybranej jeszcze w dzieciństwie dziewczyny czy chłopaka oraz urodzenie przez synową wnuka, który staje się niejako własnością rodzinnego klanu.
Zwyczajom tym i tradycjom udało się przeciwstawić bohaterce książki i jej bratu, jednak kosztem zerwania rodzinnych więzi. Czyta się szybko, bowiem książka wciąga i pochłania, jak większość książek tej autorki. Polecam.
To kolejna książka tej autorki traktująca o Chinach (znana też jako "Spowiedź Chinki"), którą przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Tym razem Pearl Buck kreśli obraz Kraju Środka z jego - obowiązującymi od wieków - tradycjami i zwyczajami w zderzeniu z kulturą Zachodu. Nie ma tu miejsca na miłość, oddanie, odmienność zachowania, a już na pewno nie na żonę cudzoziemkę;...
Wypożyczyłam tę książkę ostatnio z biblioteki i z chęcią zabrałam się do czytania. Im dalej brnęłam, tym bardziej znajoma mi się wydawała. W końcu się dowiedziałam, że jest to późniejszy tytuł powieści "Spowiedź Chinki", którą to powieść już dawno czytałam i bardzo mi się podobała i szczerze ją polecam.
Wypożyczyłam tę książkę ostatnio z biblioteki i z chęcią zabrałam się do czytania. Im dalej brnęłam, tym bardziej znajoma mi się wydawała. W końcu się dowiedziałam, że jest to późniejszy tytuł powieści "Spowiedź Chinki", którą to powieść już dawno czytałam i bardzo mi się podobała i szczerze ją polecam.
Młoda Chinka o imieniu Kwei – Lan opowiada mam historię życia: dom rodzinny, małżeństwo ale także opisuje skomplikowane relacje z rodzeństwem, rodzicami, mężem. Kwei – lan relacjonuje całe swoje życie w formie listów pisanych do siostry. Jej oczami możemy poznać tradycje panujące w Chinach – aranżowane małżeństwa, krępowanie stóp, posłuszeństwo wobec rodziców, wychowywanie dzieci ale także niechęć do tego co obce. Ona sama została wychowana w bardzo tradycyjny sposób, a za męża dostała człowieka, który pobierał nauki na Zachodzie. Jej małżeństwo nie jest już tak tradycyjne ponieważ mąż chce zmian, inaczej spogląda na życie. Brat, który w Ameryce i zakochuje się. Wbrew tradycji przeciwstawia się rodzicom i pojmuje za żonę Amerykankę. Piękna, czysta miłość może pokonać wszystko….
Należy zwrócić uwagę na język pisarski – jest on barwny i emocjonalny. Książkę czyta się szybko.
Spowiedź Chinki w późniejszych wydaniach ukazała się pod tytułem Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu.
Młoda Chinka o imieniu Kwei – Lan opowiada mam historię życia: dom rodzinny, małżeństwo ale także opisuje skomplikowane relacje z rodzeństwem, rodzicami, mężem. Kwei – lan relacjonuje całe swoje życie w formie listów pisanych do siostry. Jej oczami możemy poznać tradycje panujące w Chinach – aranżowane małżeństwa, krępowanie stóp, posłuszeństwo wobec rodziców, wychowywanie...
Książka porusza trudny temat zderzenia kulturowego, wzajemnego niezrozumienia, niechęci i sprzeciwu wobec osób odmiennej rasy. Historia małżeństw chińskiego i amerykańskiego pochodzenia pokazuje jednak, że istnieje miłość, która przezwycięża konserwatywne myślenie i przekonuje, że tak naprawdę niczym się nie różnimy.
Książka porusza trudny temat zderzenia kulturowego, wzajemnego niezrozumienia, niechęci i sprzeciwu wobec osób odmiennej rasy. Historia małżeństw chińskiego i amerykańskiego pochodzenia pokazuje jednak, że istnieje miłość, która przezwycięża konserwatywne myślenie i przekonuje, że tak naprawdę niczym się nie różnimy.
Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej książki, gdyż przeczytałam już jedną pozycję tej autorki i niestety mnie nie zachwyciła. Jednakże ta jest zupełnie inna. Ciekawa, nie trywialna tak jak poprzednia, tętniąca orientem.
Tradycyjnie Akcja toczy się w Chinach. Historię opowiada nam młoda Chinka kwei-Lan, którą rodzice wydali za mąż za bardzo światłego i wykształconego Chińczyka, który studiował medycynę w Ameryce. Zderzenie dwóch kultur jest bardzo ciężkim przeżyciem dla młodej Chinki.
Ksiązka bardzo fajna. Polecam osobom zauroczonym orientem.
Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej książki, gdyż przeczytałam już jedną pozycję tej autorki i niestety mnie nie zachwyciła. Jednakże ta jest zupełnie inna. Ciekawa, nie trywialna tak jak poprzednia, tętniąca orientem.
Tradycyjnie Akcja toczy się w Chinach. Historię opowiada nam młoda Chinka kwei-Lan, którą rodzice wydali za mąż za bardzo światłego i wykształconego...
Jedna z moich ulubionych książek.
Pierwszy raz czytałam ją jako nastolatka....
a teraz wracam,bo postrzeganie dorosłej osoby jednak jest inne,ale nie rozczarowałam się.Nadal jest to piękna opowieść o Chince ,próbującej pogodzić tradycję z nadchodzącymi zmianami....
Polecam.
Jedna z moich ulubionych książek.
Pierwszy raz czytałam ją jako nastolatka....
a teraz wracam,bo postrzeganie dorosłej osoby jednak jest inne,ale nie rozczarowałam się.Nadal jest to piękna opowieść o Chince ,próbującej pogodzić tradycję z nadchodzącymi zmianami....
Polecam.
Przeczytałam, ale bez szału.... po opisie że zderzenie wschodu z zachodem liczyłam na coś więcej, niedosyt jest.
Książka tak naprawdę bez akcji... Młoda Chinka i jej rodzina tradycjonalistów i mąż który jest bardziej Europejczykiem niż Chińczykiem.... próbuje jej tłumaczyć wiele rzeczy... do tego buntujący się brat, egzotyczna bratowa.... liczyłam na więcej
Przeczytałam, ale bez szału.... po opisie że zderzenie wschodu z zachodem liczyłam na coś więcej, niedosyt jest.
Książka tak naprawdę bez akcji... Młoda Chinka i jej rodzina tradycjonalistów i mąż który jest bardziej Europejczykiem niż Chińczykiem.... próbuje jej tłumaczyć wiele rzeczy... do tego buntujący się brat, egzotyczna bratowa.... liczyłam na więcej
Ciekawie i przekonująco napisana powieść o różnicach kulturowych między Wschodem a Zachodem (na przykładzie obyczajowości Chin i Ameryki).
Problem pokazany został z perspektywy młodej kobiety wychowanej w tradycyjnym chińskim domu i z trudnością odnajdującej się w małżeństwie z Chińczykiem wykształconym w Stanach Zjednoczonych.
Autorka kolejny raz utwierdziła mnie w przekonaniu, że kultura Chin może na swój sposób nas fascynować jako zjawisko egzotyczne i bardzo bogate. Jednak dla nas - Europejczyków jest przede wszystkim w wielu kwestiach niepojmowalne i trudna do zaakceptowania. Bo jak godzić się na skazywanie kobiet na cierpienia i kalectwo przez krępowanie im stóp? Jak patrzeć z obojętnością na traktowanie kobiet w sposób przedmiotowy? Trudno dać zgodę na świat, w którym kobieta zawsze musi podążać kilka kroków za mężczyzną (w sensie dosłownym i przenośnym), a jej rola sprowadza się do posłusznego służenia swojemu panu, nawet jeśli nie nazywa się jej służącą...
Mam świadomość, że pewnych różnic i barier kulturowych nie da się nigdy znieść i dlatego ubolewam nad tym...
Ciekawie i przekonująco napisana powieść o różnicach kulturowych między Wschodem a Zachodem (na przykładzie obyczajowości Chin i Ameryki).
Problem pokazany został z perspektywy młodej kobiety wychowanej w tradycyjnym chińskim domu i z trudnością odnajdującej się w małżeństwie z Chińczykiem wykształconym w Stanach Zjednoczonych.
Autorka kolejny raz utwierdziła mnie w...
„Wiatr ze Wschodu, wiatr z Zachodu” Pearl Buck (notabene noblistka z lat 30, chociaż nie mam pojęcia, co takiego jest w jej prozie, że było warte takiej nagrody) zapowiadała się ciekawie, bo po raz pierwszy miałam przeczytać historię Chinki, która została wychowana w klasyczny sposób, aby służyć mężczyźnie, tymczasem jej narzeczony okazuje się na wskroś nowoczesnym Chińczykiem, który z rozmysłem odwraca się od chińskiej tradycji i spuścizny, zafascynowany Zachodem i wolałby wiedzieć w żonie towarzyszkę, a nie niewolnicę. W praktyce oznacza to, że poślubiona mu kobieta musi zmienić cały swój system wartości i zapomnieć o wszystkich wyniesionych z domu naukach – cóż za miła odmiana po tych wszystkich opisanych przez Europejki niezależnych Chinkach, których mężowie okazują się ograniczonymi filistrami myślącymi w kategoriach tradycyjnych na przekór swoim światłym i kosmopolitycznym małżonkom! No i co? Dobrze jadło i zdechło, powieść okazała się być powierzchowna, dość banalna i zostawiła mi niedosyt.
„Wiatr ze Wschodu, wiatr z Zachodu” Pearl Buck (notabene noblistka z lat 30, chociaż nie mam pojęcia, co takiego jest w jej prozie, że było warte takiej nagrody) zapowiadała się ciekawie, bo po raz pierwszy miałam przeczytać historię Chinki, która została wychowana w klasyczny sposób, aby służyć mężczyźnie, tymczasem jej narzeczony okazuje się na wskroś nowoczesnym...
Ciepła i poruszająca opowieść o kulturze wschodu i jej zetknięciu się z kulturą zachodu.
Relacja młodej Chinki, wychowywanej od dzieciństwa w posłuszeństwie najpierw rodzicom, potem mężowi, której ciężko jest zrozumieć postawę nowoczesnego mężczyzny. Wzruszające są jej zwierzenia, gdy najpierw nie potrafi zrozumieć, dlaczego oblubieniec nie realizuje odwiecznego planu rodzin, gdy rodzi się między nimi uczucie, gdy młodych przepełnia szczęście i gdy radzą sobie z troskami. Posłuszeństwo, do którego przywykła bohaterka, okazuje się zbawienne dla jej małżeństwa, gdy za namową matki spełnia prośbę męża i pozwala rozwiązać sobie stopy. Scena ta jest jedną z najpiękniejszych w powieści.
Zderzenie dwóch kultur obfituje też w wiele zabawnych z naszego punktu widzenia sytuacji - naturalne "wynalazki": schody, klamki, mieszkania - stanowią barierę trudną do przeskoczenia dla młodziutkiej Chinki. W kulturze zachodu jest dużo zachowań, które ją szokują, ale które stara się zrozumieć - wszystko z miłości do męża. Ich bliskie relacje, serdeczność, życzliwość i ciepło są dowodem na to, że mężczyzna wychowany w tradycyjnej rodzinie chińskiej potrafi czerpać z korzyścią dla siebie i bliskiej mu kobiety pewne wartości. Jednakże droga do obalenia zabobonnych zachowań jest długa i bolesna, czego przykładem mogą być relacje między rodzicami i rodzeństwem. Zamęt, który wprowadził do rodziny brat bohaterki, pokazuje jak wiele jeszcze potrzeba lat, aby zmienić kulturę wschodnią. Czymś w rodzaju podsumowania zaistniałej sytuacji są słowa dziewczyny, która stwierdza, że gdyby nie miłość i mądrość męża, ona byłaby w tym samym miejscu co jej matka, to miłość zmienia jej spojrzenie na świat, który zna od dzieciństwa.
Polecam nie tylko na zimowe wieczory...
Ciepła i poruszająca opowieść o kulturze wschodu i jej zetknięciu się z kulturą zachodu.
Relacja młodej Chinki, wychowywanej od dzieciństwa w posłuszeństwie najpierw rodzicom, potem mężowi, której ciężko jest zrozumieć postawę nowoczesnego mężczyzny. Wzruszające są jej zwierzenia, gdy najpierw nie potrafi zrozumieć, dlaczego oblubieniec nie realizuje odwiecznego planu...
Jedyne czego żałuję po czytaniu tej książki, że nie była ona moją własną. Tak cudownych powieści nie powinno się czytać, kiedy samemu się ich nie posiada.
Sytuacja dzieje się w Chinach. Państwo środka ma nie o tyle nad wyraz, ale nawet wygórowane pojęcie o tradycyjnym zachowaniu chińczyków. Ściśle obowiązujące reguły dobrego wychowania obejmują naród od wczesnych lat, a szlachetnie urodzeni nawet nie śmią się temu sprzeciwiać. Nauki z Zachodu są dla nich nie do przyjęcia, stronią od nich a w kwestii pomocy medycznej mają bardzo religijną metodę. Wierzą oni głęboko w bogów, których trzeba udobruchać i odprawić potrzebne rytuały by zapewnić ich przychylność. Wierzą też w duszę. Nie jest zbyt odbiegające od europejskich standardów, ale jednak jest bardziej interesujące.
Historie opisuje tutaj Chinka, Kwei-Lan, która opowie nam historię swojego życia w tak mało znanym okresie tego państwa, a także historię zmian w jej życiu pod wpływem męża, ciągnącego do nauk Zachodu.
Moja niewiedza w tym zakresie bardzo mnie rozczarowała, a przecież Chiny to tak intrygujące państwo. Chociaż kraj to tor poboczny warto jednak przyjrzeć się i jemu. Ważniejszym elementem są relacje międzyludzkie tak tutaj charakterystyczne. Kontakt rodzic-dziecko jest tutaj znikomy.
Najbardziej zaintrygowała mnie matka Kwei-Lan, która dla "dobrej twarzy" nakazuje córce czy synowi rzeczy, który nie są w ich interesie. Córce od początku wpoiła do głowy "odpowiednie" zachowanie. Kwei jest więc uległa, milczy, kiedy mówi do niej mężczyzna, nie sprzecza się, nie wnosi swojego zdania, a męża uważa za pana. Zaś jej brat przeciwstawił się tym regułom i pojechał do Ameryki. Od tego czasu matka notorycznie karze mu wracać i poślubić córkę pewnego rodowitego chińczyka. Zupełnie jak siostra, brat ma się podporządkować obyczajom i nie przynosić wstydu. Szkoda tylko, że przez wzgląd na takie tradycje matka zaniedbała tak ważne relacje z dziećmi. Chociaż można zaobserwować jakąś troskę płynącą z jej czynów, nie daje ona żadnego wyboru swoim dzieciom. Nauczyła je podstawy chińskiej, ale zapomniała, że każdy ma swój bagaż, z którym wędruje przez swoje życie.
Inna ciekaw relacja to brat-siostra. W dzieciństwie idealna, jak papużki nierozłączki. Następnie tradycja zabrała Kwei brata do apartamentów ojca. Od tamtej pory niewiele z nim rozmawia i tym bardziej na początku nie może pojąć zachowania brata. Z biegiem czasu, dzięki nowoczesnemu mężowi, odkrywa głębsze intencje rodzeństwa i staje w jego obronie. Piękne chwile są te, kiedy oboje na nowo budują własne więzi na wspólnych potrzebach.
Na końcu, chociaż intrygująca, relacja ojciec-matka. Ojciec Kwei, również tradycjonalista, ma kilka nałożnic. Z każdą z nich ma swoje dzieci, każdą kiedyś obarczał uczuciem, teraz tylko daje ich mieszkanie, jedzenie i status nałożnicy. Intrygujące jest to, że matka z "dobrą twarzą" obojętnie do tego podchodziła. Przecież żadna kobieta nie zniesie takiego upokorzenia. Dzielenie się mężem z inną kobietą? Żałuję, że nie ma w tej powieści wieloosobowej narracji. Tak ciekawa postać matki powinna zostać oddana w inny sposób. Jej motywy zainteresują pewnie wielu czytelników.
W książce cudowny jest język, forma, opowieść. Chociaż mogłaby być lepiej snuta, nie narzekam, gdyż i tak mnie urzekła. Wiele wątków jest tutaj poruszonych, a taką małą ma objętość.
Polecam każdemu, kto chciałby choć trochę przybliżyć sobie Chiny z okresu XX wieku. Każdemu, kto lubi odrobinę historii w pigułce. Tradycjonalistom, aby ujrzeli innych, podobnych do siebie. Wolno myślących, aby docenili nienarzuconą wolę. Gratka dla moli, ciekawa dla pobieżnych oglądaczy. Jednym słowem - warto.
Jedyne czego żałuję po czytaniu tej książki, że nie była ona moją własną. Tak cudownych powieści nie powinno się czytać, kiedy samemu się ich nie posiada.
Sytuacja dzieje się w Chinach. Państwo środka ma nie o tyle nad wyraz, ale nawet wygórowane pojęcie o tradycyjnym zachowaniu chińczyków. Ściśle obowiązujące reguły dobrego wychowania obejmują naród od wczesnych lat, a...
Inny tytuł tej powieści brzmi "Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" i on jest najbliższy oryginalnemu "East Wind – West Wind". Jednak w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w obiegu funkcjonuje "Spowiedź Chinki". To debiut pisarski Pearl Sydenstricker Buck z 1930 roku. Myślę, że w owym czasie jawi się czytelnikom jako ciekawa powieść, gdyż przybliża realia chińskie anglosaskim czytelnikom. Jednak mnie bardzo razi stronniczość autorki wychwalającej demokrację i kulturę amerykańsko-zachodnioeuropejską. Tradycję chińską traktuje jako przeżytek. W treści książki sporo miejsca zajmują opisy życia społecznego Chińczyków.
Inny tytuł tej powieści brzmi "Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" i on jest najbliższy oryginalnemu "East Wind – West Wind". Jednak w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w obiegu funkcjonuje "Spowiedź Chinki". To debiut pisarski Pearl Sydenstricker Buck z 1930 roku. Myślę, że w owym czasie jawi się czytelnikom jako ciekawa powieść, gdyż przybliża realia chińskie anglosaskim...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam tą autorkę. Pięknie przedstawia obraz Chin z początku XX wieku. Bez oceniania, bez zbytniego aplauzu. Po prostu opowiada historię, a ocenę pozostawia nam. Tutaj mamy wspaniałą opowieść o zaakceptowanie zmian, które stały się nieuchronne. Młodzi nie chcą już postępować wg reguł wyznaczonych przez przodków. Następuje otwartość na świat i spojrzenie na "białych" ludzi jako zwykłych, a nie barbarzyńców. Piękna
Uwielbiam tą autorkę. Pięknie przedstawia obraz Chin z początku XX wieku. Bez oceniania, bez zbytniego aplauzu. Po prostu opowiada historię, a ocenę pozostawia nam. Tutaj mamy wspaniałą opowieść o zaakceptowanie zmian, które stały się nieuchronne. Młodzi nie chcą już postępować wg reguł wyznaczonych przez przodków. Następuje otwartość na świat i spojrzenie na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książeczka o zmianach jakie zachodzą w Chinach na początku XX w. Młoda dziewczyna wychowana w bardzo tradycyjnej bogatej rodzinie zderza się z kulturą zachodu, która wdziera się nieuchronnie, a szczególnie są na nią podatni młodzi mężczyźni.
Warto przeczytać, choć przyznam, że ciężko było mi się wciągnąć na początku.
Ale polecam
Ciekawa książeczka o zmianach jakie zachodzą w Chinach na początku XX w. Młoda dziewczyna wychowana w bardzo tradycyjnej bogatej rodzinie zderza się z kulturą zachodu, która wdziera się nieuchronnie, a szczególnie są na nią podatni młodzi mężczyźni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać, choć przyznam, że ciężko było mi się wciągnąć na początku.
Ale polecam
W moim przypadku literacki debiut Pearl Buck staje się podsumowaniem Jej pracy, gdyż oprócz trylogii była to jedyna z wydanych na polskim rynku powieści dotąd nieprzeczytanych. I z tej perspektywy trudno mi uwierzyć, że ta zwięźle potraktowana historia jest rozpoczęciem literackiej przygody noblistki. Bardzo trafnie zatytułowana "Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" opisuje z prostotą chińskie konwenanse w przededniu zmian jakie zaczną ogarniać Stare Chiny.
Bohaterka Kwei-Lan w swych rozważaniach zwraca się bezpośrednio do osoby, którą uważa za Siostrę, choć ta nawet nie jest jej rodaczką, za to wydaje się, że musi je łączyć szczególna więź skoro dzieli się z nią każdym ważnym wydarzeniem z życia swej rodziny. Czy jest to forma pamiętnika? A może korespondencja? Jednak nie ma tu typowego podziału na formę, która oddawała by charakter korespondencji, a jedynie sposób odnoszenia się do adresatki, wzmianki na temat niedawnych spotkań, dzielenie się emocjami oraz bieżącymi zdarzeniami z życia bohaterki mógłby na to wskazywać. W każdym razie narracja jest osobista, momentami przejmująca, emocjonalna, a jednak wyważona.
Pearl Buck za pośrednictwem członka zamożnej rodziny pokazuje relacje jakie panują w chińskiej tradycyjnie żyjącej rodzinie oraz zmiany, jakie dokonują się przede wszystkim wśród młodych. To oni uczą się, na studia zaczynają wyjeżdżać do USA, poznają zdecydowanie odmienną kulturę Zachodu i wielu z nich zaczyna eksperymentować przenosząc pewne jej elementy na rodzimy grunt.Po wiekach izolacji Chiny przezywają renesans w stylu Zachodnim. Przemiany jakim ulegają mocno uderzają w świętość rodziny, szacunek do rodziców oraz przodków, wyrzekania się wszystkiego co jest niezgodne z tradycją. W myśleniu młodego pokolenia dokonuje się rewolucja, wyzbywają się przesądów na rzecz podejścia naukowego. Wyraźnie widać to na przykładzie podejścia do chorego czy licznych przesądów dotyczących nowo narodzonego dziecka, zagniewania duchów. Starszyzna ma odejść w zapomnienie razem z dawną kulturą i tradycją, która dziś pęta młodych, trzyma w ignorancji. Nadchodzi nowe wraz z powiewem wiatru z Zachodu. Jak się można spodziewać, to co nowe powoduje bunt i prowadzi do nieodwracalnych konsekwencji, co dobrze znamy z historii.
(...)
Całość: https://nakanapie.pl/recenzje/wiatr-zmian-spowiedz-chinki
W moim przypadku literacki debiut Pearl Buck staje się podsumowaniem Jej pracy, gdyż oprócz trylogii była to jedyna z wydanych na polskim rynku powieści dotąd nieprzeczytanych. I z tej perspektywy trudno mi uwierzyć, że ta zwięźle potraktowana historia jest rozpoczęciem literackiej przygody noblistki. Bardzo trafnie zatytułowana "Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKwei-Lan miała zaledwie kilka lat, gdy została przyrzeczona swojemu obecnemu mężowi. Wychowana na idealną żonę, nie potrafi odnaleźć się w swoim związku. Jej wybranek okazuje się człowiekiem nauki, który nie zwraca na nią najmniejszej uwagi.
Pearl S. Buck jest autorką, której książki zawsze są dla mnie miłą odmianą i które przynoszą mi sporą dawkę ukojenia. To pisarka, którą można porównać trochę do Jane Austen: pisze głównie o kobietach i zwyczajnych, codziennych problemach, ale przez pryzmat chińskich (lub azjatyckich) zwyczajów. To sprawia, że to literatura dość uniwersalna, nawet mimo tego, że przepełniona typowo kobiecą wrażliwością.
„Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu” to naprawdę niedługa powieść: nie ma nawet 180 stron! Ale to wystarczająco, by opowiedzieć historie Kwei-Lan. Jak inne książki Buck, tak i ta jest pewnym wyrywkiem z życia bohaterki. Oczywiście ma jakiś początek i jakieś tam zakończenie, ale oczywistym jest również to, że ta historia będzie biec dalej. Nie kończy się na kartach książki.
Tytuł książki odnosi się do niczego innego, jak do zderzania się kultur. Gdy Chiny zaczęły się rozwijać, ich mieszkańcy z jednej strony bali się świata zachodu, z drugiej byli nim zafascynowani. I taki jest ukochany Kwe-Lan. To człowiek, który zachowuje się bardziej jak Amerykanin, niż Chińczyk i choć ma szacunek do swoich zwyczajów, to ma swoje własne zdanie, zna się na medycynie i chce traktować swoją żonę jako równą sobie. Młoda dziewczyna, wychowana w zupełnie innych realiach, po prostu nie potrafi tego zrozumieć. I cała powieść jest właściwie zbudowana na konflikcie stare-nowe.
Nie jest to powieść szczególnie smutna, przeciwnie: jest raczej urocza, dobra, spokojna, przyjemna w odbiorze. Nie mamy tu antagonisty, czy wybitnie konkretnej fabuły, a raczej obserwujemy różne postawy bohaterów. Ale to wszystko jest tak ładnie napisane, że przez te 170 stron po prostu się płynie.
Niektóre powieści Buck potrafiły mnie troszeczkę męczyć. Ale ta, przez wzgląd na swój interesujący temat, ładne opisy i zwartą formę była chyba jednym z przyjemniejszych spotkań z jej twórczością. A że takich autorów warto poznawać to naprawdę polecam po tę powieść sięgnąć. Nie jest długa, wiec nawet osoby średnio zainteresowane tematem nie będą miały okazji, by się znudzić, a być może akurat okaże się, że ta opowieść Was oczaruje.
Kwei-Lan miała zaledwie kilka lat, gdy została przyrzeczona swojemu obecnemu mężowi. Wychowana na idealną żonę, nie potrafi odnaleźć się w swoim związku. Jej wybranek okazuje się człowiekiem nauki, który nie zwraca na nią najmniejszej uwagi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPearl S. Buck jest autorką, której książki zawsze są dla mnie miłą odmianą i które przynoszą mi sporą dawkę ukojenia. To pisarka,...
Obyczajowa opowieść osadzona w Chinach opowiadająca o konflikcie miedzy tradycją a postępem.
Młoda Chinka, wychowana w duchu pokory wobec męża i rodziców zostaje wydana za mąż za lekarza, który studiował w Stanach. Ona nie potrafi rozmawiać, swoje uczucia wyraża subtelnie poprzez wyrafinowane gesty, słowa i czyny. Dla niej maż jest panem stworzenia, żyje tylko po to aby mu się przypodobać. On natomiast chce aby byli równi. Nie podobają się mu jej maleńkie stopy. Uważa je za kalectwo i chce aby odwiązała bandaże.
Kolejny konflikt dotyczy jej brata, który poślubił Amerykankę. W świetle chińskiego prawa dopóki nie uznają jej jego rodzice dopóty nie jest jego legalną żoną. A rodzice są nieugięci. Jeszcze jako dziecko został zaręczony z Chinką, chcą aby dopełnił obowiązku i sfinalizował zaręczyny.
Nie wiem czy ta pozycja odzwierciedla rzeczywistą kulturę Chin tamtego okresu ale czyta się świetnie. Jest to piękna opowieść o miłości, poświęceniu i pogodzeniu się z tym, że świat się zmienia. Nie zawsze należy pędzić łeb w łeb z postępem ale nie można się zamykać w skorupie tradycji. Polecam.
Obyczajowa opowieść osadzona w Chinach opowiadająca o konflikcie miedzy tradycją a postępem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłoda Chinka, wychowana w duchu pokory wobec męża i rodziców zostaje wydana za mąż za lekarza, który studiował w Stanach. Ona nie potrafi rozmawiać, swoje uczucia wyraża subtelnie poprzez wyrafinowane gesty, słowa i czyny. Dla niej maż jest panem stworzenia, żyje tylko po to aby...
Książka „Spowiedź Chinki” Pearl Buck, porusza sprawy drażliwe dla ludzi wychowanych w starej tradycji i kulturze chińskiej, w którą zaczynają się wplatać zwyczaje zachodnich cywilizacji. Zgodnie ze starą tradycją, małżeństwo zaaranżowane przez rodziców, rozpoczyna samodzielne życie.
„Kuei-lan, moja córko - rzekła - masz poślubić człowieka, z którym zaręczyliśmy cię, zanim przyszłaś na świat. Jego ojciec i twój byli serdecznymi przyjaciółmi. Przysięgli sobie związać się przez swoje dzieci. Twój narzeczony liczył wówczas lat sześć. Tego samego jeszcze roku urodziłaś się. Tak więc jesteś mu przeznaczona. I w tym celu wychowałam cię.”
Kobieta stara się być posłuszna woli mężczyzny, szanuje go i podziwia. Mężczyzna, to lekarz który wykształcenie zdobył w Stanach. Obydwoje są Chińczykami wychowanymi w kulturze przodków. Jednak dłuższy pobyt mężczyzny na Zachodzie, poznanie odmiennych zwyczajów i próba przeniesienia ich do własnego życia, zaczyna niepokoić żonę. Nie jest łatwo ubierać nowo narodzone dziecko w białe ubranka bo biały kolor w Chinach, to kolor żałoby a dla wykształconego ojca oznacza czystość. Jako lekarz stara się nakłonić żonę aby przestała krępować bandażami stopy. Jego tłumaczenie szkodliwości takiego działania, poparte naszkicowaniem zdeformowanych kości, budzi w żonie strach, bo skąd mąż wie jak wyglądają w środku kości, i spory sprzeciw, bo jak to możliwe aby chińska kobieta miała duże stopy. Dowiadujemy się wiele o zwyczajach, kulturze, zderzeniach dwóch odmiennych światów. Są to zwierzenia zawarte w listach do siostry, w których Kuei-lan opisuje swoje nowe życie i związane z tym wewnętrzne rozterki.
„Oswoiłabym się łatwiej z naszym cudzoziemskim domem i dziwnym życiem, gdybym mogła zatrzymać syna tutaj, gdybyśmy zostali we troje. Lecz znam zwyczaje i tradycje naszego ludu. Nie wolno mi zachować pierworodnego syna. Jest własnością całej rodziny. …. Musimy poddać się prawom i tradycji - rzekłam, a serce mnie bolało z tęsknoty, aby mieć dziecko dla siebie.
Teraz już wiem, co mój małżonek postanowił. …. Oświadczył rodzicom, że podobnie jak chciał mieć żonę wyłącznie dla siebie, tak obecnie żąda, by jego syn należał również tylko do rodziców, tylko do nas. … Obecnie jednak w moim egoizmie nie dbam o to, że złamiemy tradycję. Myślałam jedynie o moim synu. Będzie mój, mój! Nie będę musiała dzielić się nim z innymi - dziadkami czy ciotkami. Ja, jego matka, będę dbała o niego, wolno mi będzie myć go i ubierać, i dniem i nocą czuwać nad nim. Dziękuję bogom, że poślubiłam człowieka o nowoczesnych poglądach. Daje mi syna na własność. Całego życia nie starczy mi na podziękę.”
Autorka porusza jeszcze tematy związane z małżeństwami mieszanymi, gdzie jedna ze stron nie zna ani kultury, ani tradycji swojego małżonka.
Pearl Buck wyjechała ze swoimi rodzicami, misjonarzami, do Chin kiedy miała 3 miesiące. W wielu 4 lat płynnie mówiła i pisała po chińsku i angielsku. W Chinach spędziła 18 lat, a następnie wyjechała do Stanów na studia. Po wyjściu za mąż mieszkała i w Chinach i w Stanach. Stąd znała bardzo dobrze problemy które opisuje w swoich książkach.
Książka „Spowiedź Chinki” Pearl Buck, porusza sprawy drażliwe dla ludzi wychowanych w starej tradycji i kulturze chińskiej, w którą zaczynają się wplatać zwyczaje zachodnich cywilizacji. Zgodnie ze starą tradycją, małżeństwo zaaranżowane przez rodziców, rozpoczyna samodzielne życie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kuei-lan, moja córko - rzekła - masz poślubić człowieka, z którym zaręczyliśmy cię, zanim...
Uwielbiam książki, których akcja toczy się w odległych kulturach i odległych czasach. I uwielbiam książki tej autorki. Mimo, że czytałam już niejedną książkę o tej tematyce, to właśnie powieści Pearl S. Buck najlepiej pozwoliły mi poznać chińską kulturę.Gorąco polecam jej twórczość.
"Spowiedź Chinki" ukazuje wpływ zmieniających się czasów, rodzącej się globalizacji, na życie tradycyjnej chińskiej rodziny. Główną bohaterką i zarazem narratorką jest młoda kobieta, która musi wybrać, według których wzorców żyć. Książka jest krótka, rozdziały zawarte w niej też, a pisana jest w pierwszej osobie. Te cechy sprawiają, że bardzo łatwo i szybko się ją czyta, co nie cechuje wszystkich książek tej autorki.
Uwielbiam książki, których akcja toczy się w odległych kulturach i odległych czasach. I uwielbiam książki tej autorki. Mimo, że czytałam już niejedną książkę o tej tematyce, to właśnie powieści Pearl S. Buck najlepiej pozwoliły mi poznać chińską kulturę.Gorąco polecam jej twórczość.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Spowiedź Chinki" ukazuje wpływ zmieniających się czasów, rodzącej się globalizacji, na...
Wspinająca się po schodach życia Kwei-lan, opowiada siebie. Jest to historia prosta, ale wywołująca jednocześnie wiele emocji. Pełna pokory piękność, przystrojona dla doskonałości urody w zwiewne pudry i odcienie purpury, z lekko podkreślonym łukiem brwiowym, niczym delikatne skrzydła motyla, świeżymi kwiatami Lilii we włosach i haftowanych trzewikach, opuszcza swój rodzinny dom, w którym została wyuczona zachowań, aby móc nimi zadowolić rodzinę przyszłego męża.
Małżeństwo dwojga zostało zaaranżowane, gdy bohaterka miała sześc lat. Całe życie była doń przysposabiana, uczona szacunku do starszych, pochodziła bowiem z pradawnego rodu liczącego ponad 500 lat. Przysięgę pokory i oddania w służbie dla męża przed matką w obecności tablic przodków składała. Wraz z zawarciem ślubów, rodzinę zmieniła i już tylko do męża i jego rodu należała. Ale nic prostym takim jakim być miało - nie było. Mąż Kwei-lan ostatnie 12 lat swojego życia spędził poza państwem środka studiując medycynę, smakując zachodniego życia. Na nic się zdały posłuszeństwo, umiejętność milczenia i chęć zadowolenia swojego pana, na nic piękność, oliwką skóra balsamowana, strojne szaty i purpura na wargach pędzelkiem z piórka nakładana. Jej pan nie chce być panem, pragnie by żona nie była niewolnicą. W ogóle jej nie zauważa i tu rozpoczyna się dramat. Bo jak ma żyć teraz wobec swojego męża, jemu równa? Jak go uwieść i spełnić swój małżeński obowiązek? skoro mąż nabył przyzwyczajeń od cudzoziemców, wśród których przebywał.
O tym zderzeniu kultur i tradycji opowiada, a spowiednika ma w osobie, którą siostrą nazywa, zwracając się bezpośrednio, jak do czytelnika, jest to narracja pierwszoosobowa. Płynąca kwietnymi porównaniami i metaforami, zrozumiałymi tylko dla wschodniego świata.
Zagubiona, niezauważana, spogląda częściej na męża, swoją dłoń przy jego dłoni układa i bezgłośnie pomocy szuka, oczekując, wsparcia i wytłumaczenia, jak ma postępować. Słyszy, że czasy się zmieniły i jeśli postanowili mieszkać razem poza domem rodu, będą się szanować wzajemnie i wspierać. Długa i ciężka droga, ale miłość do męża w tej drodze wiele bohaterce ułatwia. Co nie znaczy, że usłana jest Liliami pod krokami, odwiązanych już na prośbę męża stóp. Wiele czar tragedii i goryczy się przelewa, wiele zostaje niedopitych, a rozmów i decyzji niepodjętych. Jest też brat naszej piękności, który za pozwoleniem ojca ocean przebył i w Ameryce naukę zdobywa i jakże podobna sytuacja z kultur zderzeniem, chociaż odwrotna, bo tu brat cudzoziemkę do domu przywozi i od swojego rodu ucieka. Kwei-lan przeżywa rozdarcie. Zachodni wiatr wymieszał się ze wschodnim i wywołał huragan, .
Postać bohaterki jest niezwykle atrakcyjna, ze względu na to jak potrafiła się odnaleźć i zadbać o poprawę swojego szczęścia.
Wspinająca się po schodach życia Kwei-lan, opowiada siebie. Jest to historia prosta, ale wywołująca jednocześnie wiele emocji. Pełna pokory piękność, przystrojona dla doskonałości urody w zwiewne pudry i odcienie purpury, z lekko podkreślonym łukiem brwiowym, niczym delikatne skrzydła motyla, świeżymi kwiatami Lilii we włosach i haftowanych trzewikach, opuszcza swój...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonałe studium starcia nowoczesności z tradycją. Przypomina w klimacie Wyznania chińskiej kurtyzany. Warto przeczytać.
Doskonałe studium starcia nowoczesności z tradycją. Przypomina w klimacie Wyznania chińskiej kurtyzany. Warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyprawy do Chin ciąg dalszy. I tym razem dzięki powieści amerykańskiej noblistki miałam okazję znaleźć się w Kraju Środka, choć w czasie nieco bliższym wspólczesności.
Niniejsza powieść to historia młodej dziewczyny, która została wychowana w tradycyjnej rodzinie i nauczona wszystkiego, co powinna umieć żona Chińczyka. Jedkaże jej małżonek nie był aż tak wielkim zwolennikiem tradycji - po studiach na Zachodzie młody medyk chętnie porzucal te części kultury przodków, które uznawał za bezzasadne lub szkodliwe.
Nasza bohaterka musiała więc odnaleźć swą drogę pomiędzy wpojonymi naukami, a przesiąkającą do Chin kulturą Zachodu.
Ta powieść nie tyle skupia się na akcji, co na psychice i przemianie sposobu myślenia młodej inteligentnej kobiety. Skupia się na tym, jak może zmienić się sposób postrzegania osoby, która odkrywa, jak błędne mogą być założenia, według których żyli jej przodkowie. A to wszystko dzieje się na tle przemian w obyczajowości wielu innych młodych ludzi. Konflikt pokoleń, pragnienie podążania za własnymi wartościami i życia wolnego od zabobonów zostały tu świetnie zarysowane na podstawie jednej rodziny.
Narratorem jest tytuowa Chinka, która opowiada czytelnikowi swoją historię. Tworzy to atmosferę intymego zwierzenia, szczerego i prostego, a zarazem pełnego niuansów kultorowych, o których wielu ludzi z Zachodu nie miałoby pojęcia.
To bardzo dobra lektura, w sam raz na długie zimne wieczory. Każdy, kto lubi książki tyczące się zmiany wartości bohatera, przemian społecznych i zrywania z przesądami.
(http://dywagacjenadherbata.blogspot.com/2017/03/295-spowiedz-chinki-pearl-s-buck.html)
Wyprawy do Chin ciąg dalszy. I tym razem dzięki powieści amerykańskiej noblistki miałam okazję znaleźć się w Kraju Środka, choć w czasie nieco bliższym wspólczesności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiniejsza powieść to historia młodej dziewczyny, która została wychowana w tradycyjnej rodzinie i nauczona wszystkiego, co powinna umieć żona Chińczyka. Jedkaże jej małżonek nie był aż tak wielkim...
Porywająca książka opisująca zderzenie starego, tradycyjnego porządku z nowoczesnością. A wszystko to jest tym bardziej interesujące, że dzieje się w Chinach na początku XX w., a narratorem jest młoda chińska kobieta. Zostaje ona wydana za mąż za człowieka odrzucającego większość starych zwyczajów i liczne zabobony, zapatrzonego w naukę i kulturę Zachodu i tego samego oczekującego od swej żony. W efekcie Kwei-Lan wkrótce staje przed poważnym dylematem: powinna być posłuszna mężowi (co uważa za swój obowiązek), czy naukom wyniesionym z rodzinnego domu (które wpajano jej od dziecka)? Trudny wybór, który wymaga długich namysłów i konsultacji u starszego pokolenia, lecz koniec końców młoda Chinka podejmuje słuszną decyzję.
Narratorka opisuje ponadto losy mieszanego małżeństwa, które okazuje się niełatwą próbą uczucia dla obu stron.
Przy tej okazji nie tylko więc dowiadujemy się sporo o strukturze chińskiego społeczeństwa, domowych praktykach i religijnych obrzędach, ale dane nam jest obserwować, jak przy bliższym poznaniu dwie obce sobie kultury mogą czerpać z siebie nawzajem, a wcześniejsze uprzedzenia odchodzą do lamusa.
Książka warta każdej minuty, jaką się nad nią spędza.
Porywająca książka opisująca zderzenie starego, tradycyjnego porządku z nowoczesnością. A wszystko to jest tym bardziej interesujące, że dzieje się w Chinach na początku XX w., a narratorem jest młoda chińska kobieta. Zostaje ona wydana za mąż za człowieka odrzucającego większość starych zwyczajów i liczne zabobony, zapatrzonego w naukę i kulturę Zachodu i tego samego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo polecam. Urocza historia o tym, jak cywilizacja wkracza do nowego kraju niekoniecznie poprzez techniczne wynalazki, ale także małżeńskie obyczaje i nowe stroje. Zwłaszcza kobiety na pewno polubią tę powieść przepełniona opisami strojów, wnętrz i ogrodów.
Bardzo polecam. Urocza historia o tym, jak cywilizacja wkracza do nowego kraju niekoniecznie poprzez techniczne wynalazki, ale także małżeńskie obyczaje i nowe stroje. Zwłaszcza kobiety na pewno polubią tę powieść przepełniona opisami strojów, wnętrz i ogrodów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada o chińskiej dziewczynie o imieniu Kwei-Lan.Która zostaje wydana za mąż,za lekarza wykształconego na Zachodzie.
I od tego czasu zaczyna się radykalna zmiana w życiu młodej dziewczyny.
Jej mąż chce,by była mu równa.Ja jako zwolennik równości kobiet i mężczyzn,jestem za.Lecz ona wychowana w tradycyjnym społeczeństwie,wręcz przeciwnie.
Kwei-Lan, nie może tego zrozumieć ? Dlaczego,przecież chińska tradycja mówi coś innego.
Dla niej Zachód jest dziki i barbarzyński.
Książka mimo,że krótka ma w sobie niezwykłe emocję.Czytając zastanawiałem się,dlaczego dziewczyna wierzyła w takie zabobony ?
Dlaczego w Chinach był okrutny zwyczaj krępowania kobiecych stóp ?
Ani to piękne,ani mądre.
A książka jest i mądra i piękna.
Książka opowiada o chińskiej dziewczynie o imieniu Kwei-Lan.Która zostaje wydana za mąż,za lekarza wykształconego na Zachodzie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI od tego czasu zaczyna się radykalna zmiana w życiu młodej dziewczyny.
Jej mąż chce,by była mu równa.Ja jako zwolennik równości kobiet i mężczyzn,jestem za.Lecz ona wychowana w tradycyjnym społeczeństwie,wręcz przeciwnie.
Kwei-Lan, nie może tego...
Nikt tak nie pisze o Chinach jak Pearl S. Buck! Z każdej strony każdej książki Autorki przemawia Jej miłość do tego kraju.
"Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" w wyjątkowy i cudowny sposób pokazuje różnice między Chinami a resztą świata. Książka napisana niezwykle subtelnie i z dużą wrażliwością.
Jestem pod wielkim wrażeniem!
Nikt tak nie pisze o Chinach jak Pearl S. Buck! Z każdej strony każdej książki Autorki przemawia Jej miłość do tego kraju.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu" w wyjątkowy i cudowny sposób pokazuje różnice między Chinami a resztą świata. Książka napisana niezwykle subtelnie i z dużą wrażliwością.
Jestem pod wielkim wrażeniem!
Bardzo cenię sobie twórczość Pearl S. Buck, dlatego z niecierpliwością sięgnęłam do „Spowiedź Chinki" tym większą, ze pamiętam ją sprzed wielu lat, kiedy to czytałam z wypiekami na twarzy. Teraz byłam ciekawa, jak będzie ona odbierania przeze mnie z perspektywy czasu i doświadczenia. Jednak nie towarzyszyły mi obawy, przecież na bieżąco jestem zakochana w twórczości pani Buck. „Spowiedź…" jest oczywiście opowieścią młodziutkiej Chinki, obserwatorki zmian zachodzących w jej kraju. Patrzy początkowo z perspektywy wychowania i swoich rodziców, czyli z punktu widzenia starego, jednak jej mąż jest człowiekiem wykształconym za granicą, dążącym do zmian i to jego oczami młoda żona zaczyna dostrzegać konieczność zmian czy ich dobre strony.
Książka to świetne studium zarówno starych tradycyjnych Chin, jak i powolnych zmian zachodzących w kraju, zagubienia ludzi nie znających niczego poza tradycją, młodych ludzi, którzy chcą pozostać w zgodzie z rodziną ale próbujących wyrwać się z zacofania. Książka jest cieniutka, jednak moim zdaniem autorka cały swój przekaz zdołała tam zmieścić.
Bardzo cenię sobie twórczość Pearl S. Buck, dlatego z niecierpliwością sięgnęłam do „Spowiedź Chinki" tym większą, ze pamiętam ją sprzed wielu lat, kiedy to czytałam z wypiekami na twarzy. Teraz byłam ciekawa, jak będzie ona odbierania przeze mnie z perspektywy czasu i doświadczenia. Jednak nie towarzyszyły mi obawy, przecież na bieżąco jestem zakochana w twórczości pani...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo kolejna książka tej autorki traktująca o Chinach (znana też jako "Spowiedź Chinki"), którą przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Tym razem Pearl Buck kreśli obraz Kraju Środka z jego - obowiązującymi od wieków - tradycjami i zwyczajami w zderzeniu z kulturą Zachodu. Nie ma tu miejsca na miłość, oddanie, odmienność zachowania, a już na pewno nie na żonę cudzoziemkę; jest jedynie ślepe niemal posłuszeństwo rodzicom, konieczność poślubienia wybranej jeszcze w dzieciństwie dziewczyny czy chłopaka oraz urodzenie przez synową wnuka, który staje się niejako własnością rodzinnego klanu.
Zwyczajom tym i tradycjom udało się przeciwstawić bohaterce książki i jej bratu, jednak kosztem zerwania rodzinnych więzi. Czyta się szybko, bowiem książka wciąga i pochłania, jak większość książek tej autorki. Polecam.
To kolejna książka tej autorki traktująca o Chinach (znana też jako "Spowiedź Chinki"), którą przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Tym razem Pearl Buck kreśli obraz Kraju Środka z jego - obowiązującymi od wieków - tradycjami i zwyczajami w zderzeniu z kulturą Zachodu. Nie ma tu miejsca na miłość, oddanie, odmienność zachowania, a już na pewno nie na żonę cudzoziemkę;...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWypożyczyłam tę książkę ostatnio z biblioteki i z chęcią zabrałam się do czytania. Im dalej brnęłam, tym bardziej znajoma mi się wydawała. W końcu się dowiedziałam, że jest to późniejszy tytuł powieści "Spowiedź Chinki", którą to powieść już dawno czytałam i bardzo mi się podobała i szczerze ją polecam.
Wypożyczyłam tę książkę ostatnio z biblioteki i z chęcią zabrałam się do czytania. Im dalej brnęłam, tym bardziej znajoma mi się wydawała. W końcu się dowiedziałam, że jest to późniejszy tytuł powieści "Spowiedź Chinki", którą to powieść już dawno czytałam i bardzo mi się podobała i szczerze ją polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłoda Chinka o imieniu Kwei – Lan opowiada mam historię życia: dom rodzinny, małżeństwo ale także opisuje skomplikowane relacje z rodzeństwem, rodzicami, mężem. Kwei – lan relacjonuje całe swoje życie w formie listów pisanych do siostry. Jej oczami możemy poznać tradycje panujące w Chinach – aranżowane małżeństwa, krępowanie stóp, posłuszeństwo wobec rodziców, wychowywanie dzieci ale także niechęć do tego co obce. Ona sama została wychowana w bardzo tradycyjny sposób, a za męża dostała człowieka, który pobierał nauki na Zachodzie. Jej małżeństwo nie jest już tak tradycyjne ponieważ mąż chce zmian, inaczej spogląda na życie. Brat, który w Ameryce i zakochuje się. Wbrew tradycji przeciwstawia się rodzicom i pojmuje za żonę Amerykankę. Piękna, czysta miłość może pokonać wszystko….
Należy zwrócić uwagę na język pisarski – jest on barwny i emocjonalny. Książkę czyta się szybko.
Spowiedź Chinki w późniejszych wydaniach ukazała się pod tytułem Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu.
Młoda Chinka o imieniu Kwei – Lan opowiada mam historię życia: dom rodzinny, małżeństwo ale także opisuje skomplikowane relacje z rodzeństwem, rodzicami, mężem. Kwei – lan relacjonuje całe swoje życie w formie listów pisanych do siostry. Jej oczami możemy poznać tradycje panujące w Chinach – aranżowane małżeństwa, krępowanie stóp, posłuszeństwo wobec rodziców, wychowywanie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka funkcjonuje też pod tytułem "Spowiedź Chinki" (wcześniejsze tłumaczenie).
Ta książka funkcjonuje też pod tytułem "Spowiedź Chinki" (wcześniejsze tłumaczenie).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka porusza trudny temat zderzenia kulturowego, wzajemnego niezrozumienia, niechęci i sprzeciwu wobec osób odmiennej rasy. Historia małżeństw chińskiego i amerykańskiego pochodzenia pokazuje jednak, że istnieje miłość, która przezwycięża konserwatywne myślenie i przekonuje, że tak naprawdę niczym się nie różnimy.
Książka porusza trudny temat zderzenia kulturowego, wzajemnego niezrozumienia, niechęci i sprzeciwu wobec osób odmiennej rasy. Historia małżeństw chińskiego i amerykańskiego pochodzenia pokazuje jednak, że istnieje miłość, która przezwycięża konserwatywne myślenie i przekonuje, że tak naprawdę niczym się nie różnimy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej książki, gdyż przeczytałam już jedną pozycję tej autorki i niestety mnie nie zachwyciła. Jednakże ta jest zupełnie inna. Ciekawa, nie trywialna tak jak poprzednia, tętniąca orientem.
Tradycyjnie Akcja toczy się w Chinach. Historię opowiada nam młoda Chinka kwei-Lan, którą rodzice wydali za mąż za bardzo światłego i wykształconego Chińczyka, który studiował medycynę w Ameryce. Zderzenie dwóch kultur jest bardzo ciężkim przeżyciem dla młodej Chinki.
Ksiązka bardzo fajna. Polecam osobom zauroczonym orientem.
Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej książki, gdyż przeczytałam już jedną pozycję tej autorki i niestety mnie nie zachwyciła. Jednakże ta jest zupełnie inna. Ciekawa, nie trywialna tak jak poprzednia, tętniąca orientem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTradycyjnie Akcja toczy się w Chinach. Historię opowiada nam młoda Chinka kwei-Lan, którą rodzice wydali za mąż za bardzo światłego i wykształconego...
Jedna z moich ulubionych książek.
Pierwszy raz czytałam ją jako nastolatka....
a teraz wracam,bo postrzeganie dorosłej osoby jednak jest inne,ale nie rozczarowałam się.Nadal jest to piękna opowieść o Chince ,próbującej pogodzić tradycję z nadchodzącymi zmianami....
Polecam.
Jedna z moich ulubionych książek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz czytałam ją jako nastolatka....
a teraz wracam,bo postrzeganie dorosłej osoby jednak jest inne,ale nie rozczarowałam się.Nadal jest to piękna opowieść o Chince ,próbującej pogodzić tradycję z nadchodzącymi zmianami....
Polecam.
Nadzwyczajnie finezyjnie ukazane różnice mentalności Wschodu i Zachodu. I siła miłości, która potrafi połączyć to, co wydaje sie nie do pogodzenia.
Nadzwyczajnie finezyjnie ukazane różnice mentalności Wschodu i Zachodu. I siła miłości, która potrafi połączyć to, co wydaje sie nie do pogodzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZetknięcie kultury Chin z kulturą tzw. zachodniego świata
Zetknięcie kultury Chin z kulturą tzw. zachodniego świata
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam, ale bez szału.... po opisie że zderzenie wschodu z zachodem liczyłam na coś więcej, niedosyt jest.
Książka tak naprawdę bez akcji... Młoda Chinka i jej rodzina tradycjonalistów i mąż który jest bardziej Europejczykiem niż Chińczykiem.... próbuje jej tłumaczyć wiele rzeczy... do tego buntujący się brat, egzotyczna bratowa.... liczyłam na więcej
Przeczytałam, ale bez szału.... po opisie że zderzenie wschodu z zachodem liczyłam na coś więcej, niedosyt jest.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka tak naprawdę bez akcji... Młoda Chinka i jej rodzina tradycjonalistów i mąż który jest bardziej Europejczykiem niż Chińczykiem.... próbuje jej tłumaczyć wiele rzeczy... do tego buntujący się brat, egzotyczna bratowa.... liczyłam na więcej
Ciekawie i przekonująco napisana powieść o różnicach kulturowych między Wschodem a Zachodem (na przykładzie obyczajowości Chin i Ameryki).
Problem pokazany został z perspektywy młodej kobiety wychowanej w tradycyjnym chińskim domu i z trudnością odnajdującej się w małżeństwie z Chińczykiem wykształconym w Stanach Zjednoczonych.
Autorka kolejny raz utwierdziła mnie w przekonaniu, że kultura Chin może na swój sposób nas fascynować jako zjawisko egzotyczne i bardzo bogate. Jednak dla nas - Europejczyków jest przede wszystkim w wielu kwestiach niepojmowalne i trudna do zaakceptowania. Bo jak godzić się na skazywanie kobiet na cierpienia i kalectwo przez krępowanie im stóp? Jak patrzeć z obojętnością na traktowanie kobiet w sposób przedmiotowy? Trudno dać zgodę na świat, w którym kobieta zawsze musi podążać kilka kroków za mężczyzną (w sensie dosłownym i przenośnym), a jej rola sprowadza się do posłusznego służenia swojemu panu, nawet jeśli nie nazywa się jej służącą...
Mam świadomość, że pewnych różnic i barier kulturowych nie da się nigdy znieść i dlatego ubolewam nad tym...
Ciekawie i przekonująco napisana powieść o różnicach kulturowych między Wschodem a Zachodem (na przykładzie obyczajowości Chin i Ameryki).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProblem pokazany został z perspektywy młodej kobiety wychowanej w tradycyjnym chińskim domu i z trudnością odnajdującej się w małżeństwie z Chińczykiem wykształconym w Stanach Zjednoczonych.
Autorka kolejny raz utwierdziła mnie w...
„Wiatr ze Wschodu, wiatr z Zachodu” Pearl Buck (notabene noblistka z lat 30, chociaż nie mam pojęcia, co takiego jest w jej prozie, że było warte takiej nagrody) zapowiadała się ciekawie, bo po raz pierwszy miałam przeczytać historię Chinki, która została wychowana w klasyczny sposób, aby służyć mężczyźnie, tymczasem jej narzeczony okazuje się na wskroś nowoczesnym Chińczykiem, który z rozmysłem odwraca się od chińskiej tradycji i spuścizny, zafascynowany Zachodem i wolałby wiedzieć w żonie towarzyszkę, a nie niewolnicę. W praktyce oznacza to, że poślubiona mu kobieta musi zmienić cały swój system wartości i zapomnieć o wszystkich wyniesionych z domu naukach – cóż za miła odmiana po tych wszystkich opisanych przez Europejki niezależnych Chinkach, których mężowie okazują się ograniczonymi filistrami myślącymi w kategoriach tradycyjnych na przekór swoim światłym i kosmopolitycznym małżonkom! No i co? Dobrze jadło i zdechło, powieść okazała się być powierzchowna, dość banalna i zostawiła mi niedosyt.
„Wiatr ze Wschodu, wiatr z Zachodu” Pearl Buck (notabene noblistka z lat 30, chociaż nie mam pojęcia, co takiego jest w jej prozie, że było warte takiej nagrody) zapowiadała się ciekawie, bo po raz pierwszy miałam przeczytać historię Chinki, która została wychowana w klasyczny sposób, aby służyć mężczyźnie, tymczasem jej narzeczony okazuje się na wskroś nowoczesnym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiepła i poruszająca opowieść o kulturze wschodu i jej zetknięciu się z kulturą zachodu.
Relacja młodej Chinki, wychowywanej od dzieciństwa w posłuszeństwie najpierw rodzicom, potem mężowi, której ciężko jest zrozumieć postawę nowoczesnego mężczyzny. Wzruszające są jej zwierzenia, gdy najpierw nie potrafi zrozumieć, dlaczego oblubieniec nie realizuje odwiecznego planu rodzin, gdy rodzi się między nimi uczucie, gdy młodych przepełnia szczęście i gdy radzą sobie z troskami. Posłuszeństwo, do którego przywykła bohaterka, okazuje się zbawienne dla jej małżeństwa, gdy za namową matki spełnia prośbę męża i pozwala rozwiązać sobie stopy. Scena ta jest jedną z najpiękniejszych w powieści.
Zderzenie dwóch kultur obfituje też w wiele zabawnych z naszego punktu widzenia sytuacji - naturalne "wynalazki": schody, klamki, mieszkania - stanowią barierę trudną do przeskoczenia dla młodziutkiej Chinki. W kulturze zachodu jest dużo zachowań, które ją szokują, ale które stara się zrozumieć - wszystko z miłości do męża. Ich bliskie relacje, serdeczność, życzliwość i ciepło są dowodem na to, że mężczyzna wychowany w tradycyjnej rodzinie chińskiej potrafi czerpać z korzyścią dla siebie i bliskiej mu kobiety pewne wartości. Jednakże droga do obalenia zabobonnych zachowań jest długa i bolesna, czego przykładem mogą być relacje między rodzicami i rodzeństwem. Zamęt, który wprowadził do rodziny brat bohaterki, pokazuje jak wiele jeszcze potrzeba lat, aby zmienić kulturę wschodnią. Czymś w rodzaju podsumowania zaistniałej sytuacji są słowa dziewczyny, która stwierdza, że gdyby nie miłość i mądrość męża, ona byłaby w tym samym miejscu co jej matka, to miłość zmienia jej spojrzenie na świat, który zna od dzieciństwa.
Polecam nie tylko na zimowe wieczory...
Ciepła i poruszająca opowieść o kulturze wschodu i jej zetknięciu się z kulturą zachodu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRelacja młodej Chinki, wychowywanej od dzieciństwa w posłuszeństwie najpierw rodzicom, potem mężowi, której ciężko jest zrozumieć postawę nowoczesnego mężczyzny. Wzruszające są jej zwierzenia, gdy najpierw nie potrafi zrozumieć, dlaczego oblubieniec nie realizuje odwiecznego planu...
Jedyne czego żałuję po czytaniu tej książki, że nie była ona moją własną. Tak cudownych powieści nie powinno się czytać, kiedy samemu się ich nie posiada.
Sytuacja dzieje się w Chinach. Państwo środka ma nie o tyle nad wyraz, ale nawet wygórowane pojęcie o tradycyjnym zachowaniu chińczyków. Ściśle obowiązujące reguły dobrego wychowania obejmują naród od wczesnych lat, a szlachetnie urodzeni nawet nie śmią się temu sprzeciwiać. Nauki z Zachodu są dla nich nie do przyjęcia, stronią od nich a w kwestii pomocy medycznej mają bardzo religijną metodę. Wierzą oni głęboko w bogów, których trzeba udobruchać i odprawić potrzebne rytuały by zapewnić ich przychylność. Wierzą też w duszę. Nie jest zbyt odbiegające od europejskich standardów, ale jednak jest bardziej interesujące.
Historie opisuje tutaj Chinka, Kwei-Lan, która opowie nam historię swojego życia w tak mało znanym okresie tego państwa, a także historię zmian w jej życiu pod wpływem męża, ciągnącego do nauk Zachodu.
Moja niewiedza w tym zakresie bardzo mnie rozczarowała, a przecież Chiny to tak intrygujące państwo. Chociaż kraj to tor poboczny warto jednak przyjrzeć się i jemu. Ważniejszym elementem są relacje międzyludzkie tak tutaj charakterystyczne. Kontakt rodzic-dziecko jest tutaj znikomy.
Najbardziej zaintrygowała mnie matka Kwei-Lan, która dla "dobrej twarzy" nakazuje córce czy synowi rzeczy, który nie są w ich interesie. Córce od początku wpoiła do głowy "odpowiednie" zachowanie. Kwei jest więc uległa, milczy, kiedy mówi do niej mężczyzna, nie sprzecza się, nie wnosi swojego zdania, a męża uważa za pana. Zaś jej brat przeciwstawił się tym regułom i pojechał do Ameryki. Od tego czasu matka notorycznie karze mu wracać i poślubić córkę pewnego rodowitego chińczyka. Zupełnie jak siostra, brat ma się podporządkować obyczajom i nie przynosić wstydu. Szkoda tylko, że przez wzgląd na takie tradycje matka zaniedbała tak ważne relacje z dziećmi. Chociaż można zaobserwować jakąś troskę płynącą z jej czynów, nie daje ona żadnego wyboru swoim dzieciom. Nauczyła je podstawy chińskiej, ale zapomniała, że każdy ma swój bagaż, z którym wędruje przez swoje życie.
Inna ciekaw relacja to brat-siostra. W dzieciństwie idealna, jak papużki nierozłączki. Następnie tradycja zabrała Kwei brata do apartamentów ojca. Od tamtej pory niewiele z nim rozmawia i tym bardziej na początku nie może pojąć zachowania brata. Z biegiem czasu, dzięki nowoczesnemu mężowi, odkrywa głębsze intencje rodzeństwa i staje w jego obronie. Piękne chwile są te, kiedy oboje na nowo budują własne więzi na wspólnych potrzebach.
Na końcu, chociaż intrygująca, relacja ojciec-matka. Ojciec Kwei, również tradycjonalista, ma kilka nałożnic. Z każdą z nich ma swoje dzieci, każdą kiedyś obarczał uczuciem, teraz tylko daje ich mieszkanie, jedzenie i status nałożnicy. Intrygujące jest to, że matka z "dobrą twarzą" obojętnie do tego podchodziła. Przecież żadna kobieta nie zniesie takiego upokorzenia. Dzielenie się mężem z inną kobietą? Żałuję, że nie ma w tej powieści wieloosobowej narracji. Tak ciekawa postać matki powinna zostać oddana w inny sposób. Jej motywy zainteresują pewnie wielu czytelników.
W książce cudowny jest język, forma, opowieść. Chociaż mogłaby być lepiej snuta, nie narzekam, gdyż i tak mnie urzekła. Wiele wątków jest tutaj poruszonych, a taką małą ma objętość.
Polecam każdemu, kto chciałby choć trochę przybliżyć sobie Chiny z okresu XX wieku. Każdemu, kto lubi odrobinę historii w pigułce. Tradycjonalistom, aby ujrzeli innych, podobnych do siebie. Wolno myślących, aby docenili nienarzuconą wolę. Gratka dla moli, ciekawa dla pobieżnych oglądaczy. Jednym słowem - warto.
Jedyne czego żałuję po czytaniu tej książki, że nie była ona moją własną. Tak cudownych powieści nie powinno się czytać, kiedy samemu się ich nie posiada.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSytuacja dzieje się w Chinach. Państwo środka ma nie o tyle nad wyraz, ale nawet wygórowane pojęcie o tradycyjnym zachowaniu chińczyków. Ściśle obowiązujące reguły dobrego wychowania obejmują naród od wczesnych lat, a...