Gdybym Wam powiedziała, że nie każda blondynka wyglądająca jak Barbie jest faktycznie słodką Barbie, przytakniecie, a i tak pomyślicie swoje. I właśnie z tym zmaga się w życiu Zuza – ognisty temperament uwięziony w drobnej, na pozór bezbronnej osóbce.
W postanowieniu, by choć w pracy pilnować języka za zębami, nie pomaga jej ani męska klika zarządu, ani czepialski szef. No chyba że szef ma bardzo podobny gust w sferach łóżkowych – a szansa na to, by władza znalazła się w innych rękach, tych w czerwonych lateksowych rękawiczkach, wynosi jeden na milion. Wtedy można by przymknąć oko.
To mogłoby być książką - Powtarzam się, tak wiem! Potrzebny mi szerszy profil osobowy szefuńcia, więcej Bambosza, a i na domiar złego jeszcze mój spaczony romansami umysł już czekał na jakąś hot spicy scenę napisaną ze smakiem tak dla urozmaicenia dobytku przysposobionego z literatury przeczytanej... i wyjdzie na to, że jeszcze poczeka. :P Może i trochę jestem niecierpliwa z natury, ale resztką pokładu sił sobie przycupnę i się tej książki z autografem dorobię! Postanowiłam! :D
Gdybym Wam powiedziała, że nie każda blondynka wyglądająca jak Barbie jest faktycznie słodką Barbie, przytakniecie, a i tak pomyślicie swoje. I właśnie z tym zmaga się w życiu Zuza – ognisty temperament uwięziony w drobnej, na pozór bezbronnej osóbce.
W postanowieniu, by choć w pracy pilnować języka za zębami, nie pomaga jej ani męska klika zarządu, ani czepialski szef. No...
Wciąga od pierwszych minut słuchania i trzyma tempo do samego końca.
Opisy uwodzą i działają na wyobraźnię — tworzą klimat gorący, gęsty i pełen niedopowiedzeń. Zamiast przesady dostajemy tu zmysłową estetykę, a nie duszny erotyzm.
Wszystko jest idealnie wyważone. Ta historia uwodzi nie dosłownością, lecz atmosferą.
Tu wszystko zagrało — emocje, tempo i wręcz namacalnie wykreowane postacie.
Słuchanie tego audiobooka było ogromną przyjemnością.
A po zakończeniu zostaje lekki dreszcz napięcia, który nie znika od razu.
Wciąga od pierwszych minut słuchania i trzyma tempo do samego końca.
Opisy uwodzą i działają na wyobraźnię — tworzą klimat gorący, gęsty i pełen niedopowiedzeń. Zamiast przesady dostajemy tu zmysłową estetykę, a nie duszny erotyzm.
Wszystko jest idealnie wyważone. Ta historia uwodzi nie dosłownością, lecz atmosferą.
Tu wszystko zagrało — emocje, tempo i wręcz namacalnie...
Klub Pięciu Zmysłów” to audiobook, w którym naprawdę można zatonąć. Od pierwszych minut wciąga w sposób niemal hipnotyczny.
To opowieść, w której codzienność miesza się z inną warstwą rzeczywistości. Ta dodatkowa warstwa jest mroczna, momentami duszna, ale jednocześnie zaskakująco prawdziwa — jest odbiciem tego, co zwykle ukrywamy.
Najbardziej uderzające jest jednak to, jak audiobook pokazuje motyw maski. Nie jako prostego symbolu, ale jako czegoś wielowymiarowego. Maska nie tylko ukrywa — ona chroni, deformuje, czasem nawet definiuje bohaterów. I właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że historia zostaje w głowie na długo po zakończeniu słuchania.
„Klub Pięciu Zmysłów” nie jest tylko opowieścią — to doświadczenie, które angażuje i nie pozwala pozostać obojętnym. Bardzo polecam!
Klub Pięciu Zmysłów” to audiobook, w którym naprawdę można zatonąć. Od pierwszych minut wciąga w sposób niemal hipnotyczny.
To opowieść, w której codzienność miesza się z inną warstwą rzeczywistości. Ta dodatkowa warstwa jest mroczna, momentami duszna, ale jednocześnie zaskakująco prawdziwa — jest odbiciem tego, co zwykle ukrywamy.
Najbardziej uderzające jest jednak to, jak...
Gdybym Wam powiedziała, że nie każda blondynka wyglądająca jak Barbie jest faktycznie słodką Barbie, przytakniecie, a i tak pomyślicie swoje. I właśnie z tym zmaga się w życiu Zuza – ognisty temperament uwięziony w drobnej, na pozór bezbronnej osóbce.
W postanowieniu, by choć w pracy pilnować języka za zębami, nie pomaga jej ani męska klika zarządu, ani czepialski szef. No chyba że szef ma bardzo podobny gust w sferach łóżkowych – a szansa na to, by władza znalazła się w innych rękach, tych w czerwonych lateksowych rękawiczkach, wynosi jeden na milion. Wtedy można by przymknąć oko.
To mogłoby być książką - Powtarzam się, tak wiem! Potrzebny mi szerszy profil osobowy szefuńcia, więcej Bambosza, a i na domiar złego jeszcze mój spaczony romansami umysł już czekał na jakąś hot spicy scenę napisaną ze smakiem tak dla urozmaicenia dobytku przysposobionego z literatury przeczytanej... i wyjdzie na to, że jeszcze poczeka. :P Może i trochę jestem niecierpliwa z natury, ale resztką pokładu sił sobie przycupnę i się tej książki z autografem dorobię! Postanowiłam! :D
Gdybym Wam powiedziała, że nie każda blondynka wyglądająca jak Barbie jest faktycznie słodką Barbie, przytakniecie, a i tak pomyślicie swoje. I właśnie z tym zmaga się w życiu Zuza – ognisty temperament uwięziony w drobnej, na pozór bezbronnej osóbce.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW postanowieniu, by choć w pracy pilnować języka za zębami, nie pomaga jej ani męska klika zarządu, ani czepialski szef. No...
Wciąga od pierwszych minut słuchania i trzyma tempo do samego końca.
Opisy uwodzą i działają na wyobraźnię — tworzą klimat gorący, gęsty i pełen niedopowiedzeń. Zamiast przesady dostajemy tu zmysłową estetykę, a nie duszny erotyzm.
Wszystko jest idealnie wyważone. Ta historia uwodzi nie dosłownością, lecz atmosferą.
Tu wszystko zagrało — emocje, tempo i wręcz namacalnie wykreowane postacie.
Słuchanie tego audiobooka było ogromną przyjemnością.
A po zakończeniu zostaje lekki dreszcz napięcia, który nie znika od razu.
Wciąga od pierwszych minut słuchania i trzyma tempo do samego końca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpisy uwodzą i działają na wyobraźnię — tworzą klimat gorący, gęsty i pełen niedopowiedzeń. Zamiast przesady dostajemy tu zmysłową estetykę, a nie duszny erotyzm.
Wszystko jest idealnie wyważone. Ta historia uwodzi nie dosłownością, lecz atmosferą.
Tu wszystko zagrało — emocje, tempo i wręcz namacalnie...
Klub Pięciu Zmysłów” to audiobook, w którym naprawdę można zatonąć. Od pierwszych minut wciąga w sposób niemal hipnotyczny.
To opowieść, w której codzienność miesza się z inną warstwą rzeczywistości. Ta dodatkowa warstwa jest mroczna, momentami duszna, ale jednocześnie zaskakująco prawdziwa — jest odbiciem tego, co zwykle ukrywamy.
Najbardziej uderzające jest jednak to, jak audiobook pokazuje motyw maski. Nie jako prostego symbolu, ale jako czegoś wielowymiarowego. Maska nie tylko ukrywa — ona chroni, deformuje, czasem nawet definiuje bohaterów. I właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że historia zostaje w głowie na długo po zakończeniu słuchania.
„Klub Pięciu Zmysłów” nie jest tylko opowieścią — to doświadczenie, które angażuje i nie pozwala pozostać obojętnym. Bardzo polecam!
Klub Pięciu Zmysłów” to audiobook, w którym naprawdę można zatonąć. Od pierwszych minut wciąga w sposób niemal hipnotyczny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowieść, w której codzienność miesza się z inną warstwą rzeczywistości. Ta dodatkowa warstwa jest mroczna, momentami duszna, ale jednocześnie zaskakująco prawdziwa — jest odbiciem tego, co zwykle ukrywamy.
Najbardziej uderzające jest jednak to, jak...