Wróć na stronę książki

Oceny książki Witaj, piękna pastereczko

Średnia ocen
8,3 / 10
52 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
2228
2216

Na półkach:

Jedna chwila, jedno spotkanie, zwykłe słowo „Witaj”, które jest początkiem nie tylko niezwykłej historii, ale również wielu zmian w życiu bohaterów.
Michał jest na emeryturze, z której korzysta, jeżdżąc harleyem po świecie. To jego czas na odpoczynek po trudzie codzienności, która nie zawsze była łatwa. Louisa ma tylko dwadzieścia kilka lat, a życie już ją doświadczyło. Albańskie góry dały jej schronienie, została pasterką, a jej codziennością jest stado owiec, którymi się zajmuje.
Wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie, aby coś zaczęło ich do siebie ciągnąć. Zaczęło się od zwykłej rozmowy, jednak ona była tylko początkiem, a nie końcem tej historii. Początkowo niewinne spojrzenia, delikatne gesty, rozmowy wśród przyrody, w blasku ogniska. Tylko oni, zwierzęta, z dala od innych, z dala od cywilizacji. Jak potoczy się ta znajomość? Jak wiele zmieni w ich życiu? Jak bardzo na nich wpłynie?

Zacznę od tego, że nie jest to historia dla każdego. Dlaczego? Po pierwsze mamy relację między mężczyzną, który już jest na emeryturze, wiele lat życia ma za sobą i młodą dziewczyną, która dość niedawno wkroczyła w świat dorosłych. Po drugie jest dość dużo wulgaryzmów. Mnie jednak ani jedno, ani drugie, ani trochę nie przeszkadzało, a książka zdecydowanie mi się podobała.
Nie jest to historia, która gna, pędzi, a wręcz przeciwnie, rozwija się powoli, dając czas na przemyślenia. Moim zdaniem to jej zdecydowany plus. To opowieść o dwóch zupełnie różnych osobach, których połączyło wiele, o pokonywaniu demonów przeszłości, ruszaniu na przód.
Akcja sprawnie poprowadzona, choć jak już wspomniałam, rozwija się wolno. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Bohaterowie zdecydowanie dobrze wykreowani, różnorodni, wywołujący emocje w czytelniku. Oboje polubiłam, chociaż nie zawsze zgadzałam się z tym, co robili, myśleli.

„Witaj, piękna pastereczko” to książka nie dla każdego, jednak mnie się podobała, a czas, jaki z nią spędziłam, zdecydowanie był udany. Ze swojej strony polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2026/04/Witaj%20piekna%20pastereczkowydawnictwonoveares.html

Jedna chwila, jedno spotkanie, zwykłe słowo „Witaj”, które jest początkiem nie tylko niezwykłej historii, ale również wielu zmian w życiu bohaterów.
Michał jest na emeryturze, z której korzysta, jeżdżąc harleyem po świecie. To jego czas na odpoczynek po trudzie codzienności, która nie zawsze była łatwa. Louisa ma tylko dwadzieścia kilka lat, a życie już ją doświadczyło....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
438
430

Na półkach:

Podróż w albańskie góry?
Powiedziałam sobie: czemu nie. Przede wszystkim byłam ciekawa, jak autor opisze krajobrazy i czy pozwoli mi się w nich zanurzyć, uruchomić wyobraźnię. Lubię literackie podróże, kiedy autorzy zabierają mnie w różne zakątki świata, a przy okazji pozwala odkrywać kulturę i codzienność danego miejsca.

Bez wątpienia autorowi udało się namalować w mojej wyobraźni obrazy albańskich gór. Powiedziałabym nawet, że gdyby tych opisów było więcej, wcale bym się nie pogniewała — momentami czułam niedosyt.

W powieści poruszony został ciekawy, choć kontrowersyjny temat. Bohaterka, która niespodziewanie pojawia się w życiu głównego bohatera, a zarazem narratora, pochodzi z Albanii. Jej kultura, tradycje i relacje międzyludzkie znacząco różnią się od naszych. W tamtejszej rzeczywistości można dostrzec wiele napięć i ograniczeń, z którymi na co dzień mierzą się kobiety — często zależne od mężczyzn i społecznych oczekiwań. To moment, w którym czytelnik może się zatrzymać i skłonić do refleksji.

„Witaj, piękna pastereczko” ma jednak dla mnie poważne mankamenty — a może nawet dwa. Zacznę od języka. Poziom literacki autora nie byłby zły, gdyby nie duża liczba przekleństw. Sam styl nie jest ani wybitny, ani bardzo słaby — jest po prostu prosty. Uważam jednak, że tak duża ilość wulgaryzmów była zbędna. Tym bardziej że, sugerując się opisem książki, spodziewałam się obyczajówki, a momentami miałam wrażenie, że czytam erotyk — i to w niezbyt subtelnym wydaniu.

Główny bohater, harleyowiec po sześćdziesiątce, nawiązuje relację z młodą pastereczką mającą zaledwie dwadzieścia kilka lat. Owszem, taka informacja pojawia się w opisie, jednak mimo to sądziłam, że będzie to raczej historia przyjaźni dwóch osób z różnych światów. Z jednej perspektywy można by tak to interpretować, jednak jednoznaczne podteksty zmieniają odbiór całej relacji. Czytając, momentami odbierało mi mowę. Rozumiem, że wiek czasem nie gra roli, ale tutaj przepaść była dla mnie zbyt duża. Zastanawiam się, po co aż tak wyraźnie ją podkreślać?

🌿 DALSZA CZĘŚĆ na instagramie @skrawkipolecajki

Podróż w albańskie góry?
Powiedziałam sobie: czemu nie. Przede wszystkim byłam ciekawa, jak autor opisze krajobrazy i czy pozwoli mi się w nich zanurzyć, uruchomić wyobraźnię. Lubię literackie podróże, kiedy autorzy zabierają mnie w różne zakątki świata, a przy okazji pozwala odkrywać kulturę i codzienność danego miejsca.

Bez wątpienia autorowi udało się namalować w mojej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
41
41

Na półkach:

,,Witaj, piękna pastereczko" to książka, która wyróżnia się swoją ciszą i spokojem. Nie przyciąga dynamiczną akcją, tylko czymś znacznie subtelniejszym. Klimatem, emocjami i tym, co dzieje się między bohaterami.

Dużo znaczeń ukrytych jest w rozmowach, spojrzeniach i niedopowiedzeniach, co sprawia, że odbiera się ją bardzo osobiście.

Dużą rolę odgrywa tutaj miejsce, w którym toczy się historia. Cisza, natura i odosobnienie tworzą wyjątkowy klimat, który wpływa na odbiór całej historii i sprawia, że czyta się ją zupełnie inaczej niż większość książek.

To nie jest książka dla każdego i ja też momentami miałam mieszane odczucia, ale właśnie dlatego tak dobrze ją wspominam.

Książka zostanie w mojej głowie na pewno bardzo długo i chętnie kiedyś do niej wrócę🩶

,,Witaj, piękna pastereczko" to książka, która wyróżnia się swoją ciszą i spokojem. Nie przyciąga dynamiczną akcją, tylko czymś znacznie subtelniejszym. Klimatem, emocjami i tym, co dzieje się między bohaterami.

Dużo znaczeń ukrytych jest w rozmowach, spojrzeniach i niedopowiedzeniach, co sprawia, że odbiera się ją bardzo osobiście.

Dużą rolę odgrywa tutaj miejsce, w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to