Dwa dylematy towarzyszyły mi słuchaniu audiobooka: 1) czy książka jest tragiczna czy tylko bardzo zła 2) jakim cudem ta książka dostała nagrodę LC w kategorii SF. Obu nie udało mi się do końca rozwiązać...
Nic w tej książce nie jest dobre. Dobra, prawie nic - ciekawie czyta się o zmianach w topografii i historii miasta Oppeln/Opola. Świetny jest też fragment o pobycie w alternatywnej rzeczywistości. Ale niestety to już tyle, jeśli chodzi o pozytywy...
Reszta złości, irytuje albo śmieszy, ewentualnie wywołuje poczucie cringe'u. Po pierwsze, ilość nawiązań i zapożyczeń z innych dzieł kultury i pop-kultury jest porażająca do tego stopnia, że trudno uznać tę książkę za dzieło samodzielne. Historia jest zlepkiem pomysł z "Outlandera" i "Godziny Pąsowej Róży". Omnibusy Agi to Almanach Marty'ego z "Back to the future II". Infułat to Upiór Czasu z Arrowverse albo TVA z Lokiego. Wojna atomowa z historii alternatywnej była u samego Mroza w "Operacji Mir". Relacja Agi i Augusta to niemal kopia związku Chyłki z Zordonem, tak ja sama Aga jest niemal Chyłką bez adwokackiej togi (no i tylko pali jak smok, a nie zalewa się w trupa). Można by tak wymieniać jeszcze długo.
Zgniłą wisienką na torcie była fatalna lektorka, Karolina Bacia. Pani ta nie powinna odczytywać nawet listy pociągów odjeżdżających z Opola, bo ma zbyt irytujący i pretensjonalny głos.
Dobrze, że przyszła wiosna i można zapomnieć o Mrozie. Tym atmosferycznym też.
Dwa dylematy towarzyszyły mi słuchaniu audiobooka: 1) czy książka jest tragiczna czy tylko bardzo zła 2) jakim cudem ta książka dostała nagrodę LC w kategorii SF. Obu nie udało mi się do końca rozwiązać...
Nic w tej książce nie jest dobre. Dobra, prawie nic - ciekawie czyta się o zmianach w topografii i historii miasta Oppeln/Opola. Świetny jest też fragment o pobycie w...
Wciągający thriller z interesującym pomysłem fabularnym. Mocną stroną jest tempo akcji oraz zaskakujące zwroty wydarzeń. Na uwagę zasługuje także napięcie utrzymane do końca. Polecam.
Wciągający thriller z interesującym pomysłem fabularnym. Mocną stroną jest tempo akcji oraz zaskakujące zwroty wydarzeń. Na uwagę zasługuje także napięcie utrzymane do końca. Polecam.
Mam wrażenie, że autor chciał tą książką spróbować napisać coś w kolejnym gatunku. Mieliśmy już kryminał sądowy, thrillery, powieść historyczną, więc teraz przyszła pora na "ślizgadło" godne Blanki Lipińskiej. Laska zakochuje się w gościu który jest brutalnym nazistą ze wzajemnością. No normalnie Massimo. I jeszcze jak się bzykają gdzie tylko mogą. A przemyślenia laski to godne zwykłej Julki. Przy opisach jak ona jest niego zapatrzona myślałem, że mi cukier wyskoczy a w domu insuliny nie mam. Ta książka to niestety kupa i strata czasu.
Akcja zaczyna się jak to sie mówi z ...upy. Panna cofa się w czasie, nie wie dlaczego, ale na siłę musi znaleźć sobie cel tego przeskoku. Nikt nie wie i dlaczego są podróże w czasie, czemu mają służyć. Książka napisana chyba tylko po to by utrzymać tempo wydawnicze.
ODRADZAM.
Mam wrażenie, że autor chciał tą książką spróbować napisać coś w kolejnym gatunku. Mieliśmy już kryminał sądowy, thrillery, powieść historyczną, więc teraz przyszła pora na "ślizgadło" godne Blanki Lipińskiej. Laska zakochuje się w gościu który jest brutalnym nazistą ze wzajemnością. No normalnie Massimo. I jeszcze jak się bzykają gdzie tylko mogą. A przemyślenia laski to...
Pierwsza książka Mroza, po którą sięgnąłem. I cóż... nie zawiodłem się. Czyta się szybko, gładko i przyjemnie. Autor "leci z koksem", nie owija w bawełnę, akcja jest wartka, dialogi niezłe, historia ciekawa.
Nie jest to Dostojeswki, ale przecież nawet nie udaje że jest, więc nie rozumiem tych utyskiwań, jakie tu niektórzy formułują. King kiedyś powiedział, że jest "literackim odpowiednikiem Big Maca z frytkami". Pan Mróz serwuje nam całkiem smaczne burgery, a jego literacki fastfood ma się całkiem nieźle. Nie ma co narzekać.
Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to tylko ten wątek miłosny. Nie to, żeby to było coś wyciągniętego z kapelusza, że panna zakochuje się w typie o kibolskiej mentalności (nazywajmy rzeczy po imieniu). To jest kliszowe, nie tylko literacko, ale niestety również życiowo. To jednak budzi antypatię do panny, a co gorsza poddaje w wątpliwość jej charakterologiczną spójność. Gdyby to była głupia gęś, niechaj będzie... Ale, że autor nam ją rysuje inteligentną... No to się nie skleja, a nawet jak się może skleja (co ja tam wiem o życiu), to nie smakuje, jak smakować powinno.
Pierwsza książka Mroza, po którą sięgnąłem. I cóż... nie zawiodłem się. Czyta się szybko, gładko i przyjemnie. Autor "leci z koksem", nie owija w bawełnę, akcja jest wartka, dialogi niezłe, historia ciekawa.
Nie jest to Dostojeswki, ale przecież nawet nie udaje że jest, więc nie rozumiem tych utyskiwań, jakie tu niektórzy formułują. King kiedyś powiedział, że jest...
Autor w "Węźle czasu" wykorzystał motyw podróży w czasie i alternatywnej historii, co sprawia, że w trakcie lektury czytelnik zastanawia się co by było gdyby.
Każda ingerencja w przeszłość odbije się na wydarzeniach w przyszłości. Czy bohaterzy tej powieści zdają sobie z tego sprawę?
Książka ma swoje plusy i minusy. Klimat tamtych lat, międzywojenne miasto Oppeln, momentami bardzo dynamiczne tempo akcji, oraz pomysł na fabułę to z pewnością zalety tej książki. Co do minusów, w mojej ocenie to zdecydowanie wątek romantyczny, a zaraz po nim podobieństwa do postaci z innych książek autora, czy to pod względem charakterów, czy w dialogach.
Książkę z pewnością chętnie przeczytają wszyscy miłośnicy twórczości autora, mieszkańcy Opola i okolicy, oraz wszyscy ciekawi tego, co by się zmieniło, gdyby zamach na wodza Niemiec zakończył się sukcesem.
Nie przeczytają jej przeciwnicy i hejterzy, wiadomo.
Moim zdaniem jest to dobra książka, ale nie rewelacyjna. Jednak pierwsze miejsce zajęła, tak czytelnicy zdecydowali, więc najwyraźniej warto po nią sięgnąć i sprawdzić.
Polecam.
Autor w "Węźle czasu" wykorzystał motyw podróży w czasie i alternatywnej historii, co sprawia, że w trakcie lektury czytelnik zastanawia się co by było gdyby.
Każda ingerencja w przeszłość odbije się na wydarzeniach w przyszłości. Czy bohaterzy tej powieści zdają sobie z tego sprawę?
Książka ma swoje plusy i minusy. Klimat tamtych lat, międzywojenne miasto Oppeln,...
Moja 45 książka Mroza i trzecia w tematyce nie-kryminalnej, po Projekcie Riese i Operacji Mir.
Zmiana biegu historii i motyw podróży w czasie, w tym przypadku w szczytnym celu ocalenia ludzkości. Akcja książki osadzona w rodzinnym mieście Autora Opolu z 1931 roku. Gdy cofasz się w czasie o prawie sto lat, wiele spraw nie jest oczywistych i trudno się odnaleźć w nowej, a raczej starej rzeczywistości. Tytułowy węzeł czasu zaciska się wokół bohaterów, kluczowe pytanie zaś to czy próba wyeliminowania z historii świata Hitlera przyniesie pożądane skutki. Czy jeden potwór nie zostanie zastąpiony przez innego.Naziści kontra komuniści, słabe te alternatywy.
Atutem książki historia miasta Opola i poznanie jego topografii. Oraz ciekawe wątki z przeszłości. No i te Omnibusy, dla mnie żywcem wyjęte z filmu Powrót do Przyszłości, niebezpieczne źródło bogactwa żądnych władzy polityków.
Rozwlekła fabuła, książka rozkręca się dopiero w połowie a zakończenie się wlecze strasznie. Do tego znowu (po serii z Burzą i Zamorskim, ostatnie tomy) mocna koncentracja na emocjach i relacjach głównej bohaterki, w tym przypadku można usprawiedliwiać to trudnym związkiem z nazistą.
Można powiedzieć, że prawie poległem na Mrozie, mimo tego że podobno mamy już wiosnę.
Zdecydowanie preferuje naszego wirtuoza kryminału w wydaniu serii z Chylką czy Forstem. Z tymi seriami jestem i pozostanę na bieżąco. Już niedługo dobiję do 50-ki zatem, prędzej niż tej w metryce zapewne.
Moja 45 książka Mroza i trzecia w tematyce nie-kryminalnej, po Projekcie Riese i Operacji Mir.
Zmiana biegu historii i motyw podróży w czasie, w tym przypadku w szczytnym celu ocalenia ludzkości. Akcja książki osadzona w rodzinnym mieście Autora Opolu z 1931 roku. Gdy cofasz się w czasie o prawie sto lat, wiele spraw nie jest oczywistych i trudno się odnaleźć w nowej,...
MRÓZ I PODRÓŻE W CZASIE – POMYSŁ UTOPIONY W KOMPOCIE
Żeby szybko przeprowadzić Was przez założenia fabuły – mamy rok 2025, kiedy Aga i Zuza decydują się na przeniesienie w czasie do niemieckiego Oppeln w roku 1931. Powód? Nie do końca znany. Bo panie po podróży w czasie mają amnezję i niepełną wiedzę. Wersje są dwie – zapobiec tragicznej wojennej historii Polski albo dowiedzieć się, co się stało z Hanną, siostrą Agi, która zaginęła i wychodzi na to, że mogła powędrować do 1931. W Oppeln Aga dość szybko poznaje Augusta Bekkera i nagle mamy nie tylko sci-fi, ale i romans, a może nawet głównie romans. Później Aga i Zuza próbują namieszać w historii, na własnej skórze przekonują się, że jak się coś zmieni na lepsze w przeszłości, to w przyszłości wywołana tym zmiana losów świata wcale nie jest gwarantowaną zmianą na plus. Ale można wrócić i namieszać znowu i liczyć, że jednak będzie lepiej… albo nie. Mechanika tych podróży w czasie jest co najmniej niejasna i dziwna. Romans też jest dziwny.
Powieść dostała ode mnie 5/10 i to jest chyba najniższa ocena, jaką w tym roku czemukolwiek dałam, a powodem jest głównie to, że naprawdę niezły pomysł podróży w czasie został „zmrozowany”, czyli napisany bez wykorzystania jego pełnych możliwości, z bohaterami, którzy psychologicznie są po prostu niesamowicie nierealni, przemoc nie ma uzasadnienia i jest bo jest, ale dlaczego? Ja nie rozumiem. A do tego mam wrażenie, że Mróz zrobił research, ale potem wykorzystał go w sposób momentami komiczny, momentami tragiczny. I jeśli macie ochotę poczytać więcej na temat tego researchu, to zapraszam na www.intensywni.pl, a tam znęcam się nad podkurkiem, kompotem i tamponami w ilości sześćdziesięciu czterech sztuk.
I tak paradoksalnie to ja Wam tę powieść polecam do czytania, z otwartą przeglądarką komputerową i mnóstwem sprawdzania na poziomie dociekliwego detektywa. Staje się to wtedy niezłą przygodą i człowiek dokształca się w najprzeróżniejszych kwestiach związanych z tamtymi ziemiami i czasami. Bawcie się dobrze!
CAŁA, DŁUGA RECENZJA NA
www.intensywni.pl
MRÓZ I PODRÓŻE W CZASIE – POMYSŁ UTOPIONY W KOMPOCIE
Żeby szybko przeprowadzić Was przez założenia fabuły – mamy rok 2025, kiedy Aga i Zuza decydują się na przeniesienie w czasie do niemieckiego Oppeln w roku 1931. Powód? Nie do końca znany. Bo panie po podróży w czasie mają amnezję i niepełną wiedzę. Wersje są dwie – zapobiec tragicznej wojennej historii Polski albo...
Tego autora i jego dzieł chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Osobiście czytałam kilka jego książek, no może więcej niż kilka, bo znam bardzo dobrze pióro autora. Zawsze fascynowały mnie jego książki, jednak brakowało mi tego czegoś, czegoś nowego, czegoś czego mogłabym się chwycić i zostać na dłużej, bo serio chodź autor pisze naprawdę zachęcająco, to moim zdaniem każda jego historia jest podobna, bez takiego efektu wow. Po czym w końcu dostaje to czego chce, w końcu czytałam coś co mnie tak okropnie wciągnęło, że nie byłam w stanie się od niej oderwać. Do tego jak przeczytałam tą książkę, czułam się jak dziecko które dostało swojego ulubionego cukierka i z każdą przewracaną stroną wiedziałam że trafiłam na żyłę złota. Tym razem pisarz zaszalał i całkowicie odchodzi od klasycznego thrillera, za to dostajemy historię opartą na tajemnicy, emocjonalnych wyborach, ale co najważniejsze wisienką na torcie będzie wątek podróży w czasie. Autor tak jak bohaterkę, tak i swojego czytelnika rzuci w głąb niewiadomych które będą rozwiązywane wraz z postacią. Moim zdaniem to bym naprawdę ciekawy ruch ze strony pisarza, bo wychodzi poza szablonowe ramy których dotychczas się trzymał. Motyw podróży w czasie napewno będzie takim powiewem świeżości, a utrata przez bohaterkę pamięci tylko podsyci chęć do śledzenia jej losów, to napewno spowoduje ciekawość nie jednego czytelnika. Do tego historyczny klimacik doda tej historii pazura, natomiast międzywojenne realia spowodują że będzie ta opowieść opowiedziana bardziej w realny i emocjonalny sposób. Wydaje mi się że to właśnie klimat i osadzenie go w takich czasach będzie największym atutem książki, bo przez to można zbudować naprawdę ciekawą atmosferę w której, czytelnik przeniesie się w raz z postacią w całkiem inny świat, w którym pozna dawne normy społeczne odbiegające od tego w których żyje, pozna tym nowy rytm pokaże nowe, bądź stare tempo życia, nadając takiej melancholii i refleksji. Dlatego też myślę że współczesne tego typu książki wydają się być na jedno kopyto, a gdy sięgniemy po coś nowego jestem pewna że stworzy ciekawość, nawet gdy ktoś nie chce by autor się zmieniał. Wadą, bądź nie, zależy jak kto podejdzie do tej historii, ale wadą może okazać się tempo, bo pomimo ciekawej i wciągającej historii, może momentami się wlec. Są chwile gdzie autor skupia się bardziej na emocjach, wewnętrznych rozterkach i monologach, są one zbyt mocno rozbudowane i mogą nudzić. Podsumowując to historia która bardziej porusza niż zaskakuje, bez napięć, jednak z emocjonalnym ładunkiem. Fani dotychczasowego stylu autora mogą być zaskoczeni, bądź zawiedzeni. Mi osobiście książka się podobała i zmiana autora jest moim zdaniem na plus, chętnie przeczytam coś podobnego z pod jego pióra i chodź uwielbiam jego stary styl, wydaje mi się że sobie poradził i zdołał odnaleźć się także w bardziej emocjonalnej wersji.
Tego autora i jego dzieł chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Osobiście czytałam kilka jego książek, no może więcej niż kilka, bo znam bardzo dobrze pióro autora. Zawsze fascynowały mnie jego książki, jednak brakowało mi tego czegoś, czegoś nowego, czegoś czego mogłabym się chwycić i zostać na dłużej, bo serio chodź autor pisze naprawdę zachęcająco, to moim zdaniem każda...
Temat alternatywnej historii, w kontekście podróży w czasie- nijak nie mając spójności naukowej- i całość oplątana dziwną miłością. Mając w głowie autora, i tylko przez szacunek do nazwiska, dobrnąłem do końca.
Temat alternatywnej historii, w kontekście podróży w czasie- nijak nie mając spójności naukowej- i całość oplątana dziwną miłością. Mając w głowie autora, i tylko przez szacunek do nazwiska, dobrnąłem do końca.
Najgorsza książka Pana Remigiusza. Napisana tak, jakby nie on to pisał - zero lekkości pióra. Ciężko było w ogóle przebrnąć do końca. Słuchając audiobooka nie raz usnęłam, ponieważ książka była tak mało wciągająca.
Najgorsza książka Pana Remigiusza. Napisana tak, jakby nie on to pisał - zero lekkości pióra. Ciężko było w ogóle przebrnąć do końca. Słuchając audiobooka nie raz usnęłam, ponieważ książka była tak mało wciągająca.
Od dawna chciałam "wypróbować" Mroza i padło na "Węzeł czasu". Bardzo zainteresował mnie opis, lubię motyw podróży w czasie.
Niestety od początku zwracałam uwagę na sposób pisania, dla mnie teksty w stylu "jeszcze wtedy nie wiedziałam, że ona wie więcej" itp. podkreślające przyszłe wydarzenia są na poziomie gimnazjalnych opowiadań ;)
Dotrwałam do połowy książki, mimo wszystko ciekawa jak to się potoczy, ale odpadłam po jednym z oklepanych wątków. Przewinęłam tylko sobie na końcówkę, która okazała się rozczarowująca...
Także nie polecam i zastanawiam się czy wszystkie książki tego autora są napisane na kolanie czy to wypadek przy pracy?
Od dawna chciałam "wypróbować" Mroza i padło na "Węzeł czasu". Bardzo zainteresował mnie opis, lubię motyw podróży w czasie.
Niestety od początku zwracałam uwagę na sposób pisania, dla mnie teksty w stylu "jeszcze wtedy nie wiedziałam, że ona wie więcej" itp. podkreślające przyszłe wydarzenia są na poziomie gimnazjalnych opowiadań ;)
Dotrwałam do połowy książki, mimo...
37.2026 Niby w posłowiu mówi, że książka za bardzo przypominała Kinga, ale kto czytał Dallas63 znajdzie mnóstwo inspiracji. System zarabiania na zakładach sportowych, albo cel powrotu. Tu zapobiegnięcie śmierci Kennedyego, tutaj zabicie Hitlera. Jakby dwie ważne osoby w historii.Poza tym Projekt Rize jako zabawa z czasem dużo lepszy. Generalnie bez szału. King zrobił to lepiej.
37.2026 Niby w posłowiu mówi, że książka za bardzo przypominała Kinga, ale kto czytał Dallas63 znajdzie mnóstwo inspiracji. System zarabiania na zakładach sportowych, albo cel powrotu. Tu zapobiegnięcie śmierci Kennedyego, tutaj zabicie Hitlera. Jakby dwie ważne osoby w historii.Poza tym Projekt Rize jako zabawa z czasem dużo lepszy. Generalnie bez szału. King zrobił to lepiej.
Nie znam człowieka, który by się nie zastanawiał jakby to było, gdyby H*tler nie doszedł do "władzy"...
Gdyby tak cofnąć się w czasie i unieszkodliwić faceta?
Szczerze, to nie spodziewałam się tego typu książki po Remigiuszu M.
Poważnie.
Czytałam, zamykałam książkę patrząc na okładkę, czy mi się czasem nie pomieszało, kto jest jej autorem...
Ogółem wciągnęłam się szybko i bezboleśnie. Mam wrażenie, że można by to było pociągnąć dalej, bo serio wciąga !
Nie znam człowieka, który by się nie zastanawiał jakby to było, gdyby H*tler nie doszedł do "władzy"...
Gdyby tak cofnąć się w czasie i unieszkodliwić faceta?
Szczerze, to nie spodziewałam się tego typu książki po Remigiuszu M.
Poważnie.
Czytałam, zamykałam książkę patrząc na okładkę, czy mi się czasem nie pomieszało, kto jest jej autorem...
Ciekawa alternatywa. Zarówno w sensie historycznym jak i gatunkowym.
Historical - political - fiction pełną gębą.
Z całej historii można upewnić się w przekonaniu, że kobiety rządzą światem i urządzają go po swojemu.
Na całe szczęście, bo dzięki obecności Zuzanny oraz działaniom Hanki i Agnieszki bardzo wiele zmienia się na lepsze. Co prawda w równoległej, do naszej, rzeczywistości ale to zawsze coś. Z pewnością żyjemy (nasze równoległe byty) tam w większym komforcie psychicznym.
Spodobał mi się wątek miłosny Agnes i Augusta. Siła uczucia, która może wpłynąć pozytywnie na oboje, stworzyć parę uzupełniającą się i budującą wzajemnie. Uczucie, które wykroczyło poza czas. Połączyło osoby o skrajnych doświadczeniach historycznych.
Fajnie opisane jest Opole lat trzydziestych.
Ubawił mnie niesforny wąsik austriackiego malarza i jego uwielbienie do jabłek. I to, że dał się kobiecie namówić na wypicie kompotu... To świadczy tylko o tym, jaką władzę posiadają przedstawicielki płci ładniejszej nad płcią brzydszą.
Czy Piłsudski poszedłby na wojnę z Rosją u boku Niemiec? - trudno dziś jednoznacznie stwierdzić. Wszak był socjalistą więzionym w Magdeburgu za nielojalność wobec armii niemieckiej. Dlatego niedowierzałem opcji, za którą stała Hanka i bardziej kibicowałem poczynaniom Agnieszki.
Lektura w sam raz na weekendowy reset. Na szczęście nie kończy się trzymiesięczną amnezją.
Ciekawa alternatywa. Zarówno w sensie historycznym jak i gatunkowym.
Historical - political - fiction pełną gębą.
Z całej historii można upewnić się w przekonaniu, że kobiety rządzą światem i urządzają go po swojemu.
Na całe szczęście, bo dzięki obecności Zuzanny oraz działaniom Hanki i Agnieszki bardzo wiele zmienia się na lepsze. Co prawda w równoległej, do naszej,...
Trochę takie na jedno kopyto - powielanie innych własnych pomysłów jak w Projekcie Riese - powracanie, próby zmieniania przeszłości, a w następstwie przyszłości w oparciu o czasy międzywojenne. Słabo to wypada, typowo komercyjne, aby więcej pisać i byle jak. Typowy styl autora. W życiu nie dałbym takiej nagrody, jaką ta książka otrzymała. Plus szybko się czyta, ale mnie nie powaliła.
Trochę takie na jedno kopyto - powielanie innych własnych pomysłów jak w Projekcie Riese - powracanie, próby zmieniania przeszłości, a w następstwie przyszłości w oparciu o czasy międzywojenne. Słabo to wypada, typowo komercyjne, aby więcej pisać i byle jak. Typowy styl autora. W życiu nie dałbym takiej nagrody, jaką ta książka otrzymała. Plus szybko się czyta, ale mnie nie...
Narracja prowadzona jest przez kobietę - Agnieszkę, ale jest mało przekonująca i czuć, że to mężczyzna napisał książkę (stereotypy, rys psychologiczny).
Temat podróży w czasie ciekawy, ale chciałabym, żeby był bardziej rozwinięty. W zasadzie akcja w większości skupia się na romansie. Zakończenie nic nie wyjaśniło i zostawiło furtkę do kontynuacji.
Narracja prowadzona jest przez kobietę - Agnieszkę, ale jest mało przekonująca i czuć, że to mężczyzna napisał książkę (stereotypy, rys psychologiczny).
Temat podróży w czasie ciekawy, ale chciałabym, żeby był bardziej rozwinięty. W zasadzie akcja w większości skupia się na romansie. Zakończenie nic nie wyjaśniło i zostawiło furtkę do kontynuacji.
Bardzo spodobał mi się zamysł tej książki, jestem fanem alternatywnych wersji historii i wszystkiego co z nimi związane. Do tego tajemnicza podróż w czasie, wymazana pamięć głównej bohaterki. Ciężko było nie być zachęconym. To wszystko w książce było jednak mam wrażenie, że stało się trochę tłem dla romansu. Proporcje między jednym a drugim moim zdaniem niekoniecznie dobrze wyważone. Chciałbym dostać więcej tego ciekawego świata, więcej knucia, więcej polityki. Czyta od dobrze, trzyma w napięciu, są ciekawe tajemnice do odkrycia. Zakończenie nie przypadło mi do gustu ze względu na brak wyjaśnienia czegokolwiek.
Bardzo spodobał mi się zamysł tej książki, jestem fanem alternatywnych wersji historii i wszystkiego co z nimi związane. Do tego tajemnicza podróż w czasie, wymazana pamięć głównej bohaterki. Ciężko było nie być zachęconym. To wszystko w książce było jednak mam wrażenie, że stało się trochę tłem dla romansu. Proporcje między jednym a drugim moim zdaniem niekoniecznie dobrze...
Książkę czyta się błyskawicznie, zresztą jak każdą powieść Remigiusza Mroza. Natomiast:
- im więcej zagłębiam się w twórczość Autora, tym większe mam wrażenie, że wszystkie jego prace są w pewien sposób do siebie podobne. W wielu jego książkach bohaterowie mają bardzo zbliżone cechy, np. sarkastyczny humor czy pewność siebie, co sprawia, że także narracja w tych powieściach ma zbieżny charakter.
Gdzieś czytałam, że Mróz pracuje w stałym rytmie, pisząc nawet do 10 godzin dziennie! Biorąc to pod uwagę, to chyba nie ma się co dziwić, że pewne elementy fabuły są powtarzalne. Autor musi przecież jakoś utrzymać takie szybkie tempo wydawnicze ;)
- męski Autor w pierwszoosobowej narracji kobiecej jest dla mnie mało przekonujący, zwłaszcza w kontekście psychologicznym. Mam także wrażenie, że Mróz pisząc z perspektywy kobiety uległ pewnym klasycznym stereotypom. Chodzi mi na przykład o wątek, w którym Agnieszka wierzy, że siłą swojego uczucia i poświęceniem zmieni brutalną naturę oficera Schutzpolizei Augusta Bekkera, co jest szczególnie nieprawdopodobne. Jestem przekonana, że Autor chciał i starał się dobrze oddać emocjonalność Agnes, ale były w książce takie fragmenty, w których wpadał w gotowe schematy - Agnieszka wcześniej przedstawiana przez niego jako inteligentna i niezależna osoba, pod wpływem silnego, atrakcyjnego mężczyzny właściwie traci zdolność racjonalnego myślenia. Spowodowało to, że jej postać wydała mi się uproszczona i w sumie mało autentyczna.
- bardzo mocno rozbudowany wątek romantyczny odebrałam jako wyjątkowo niskich lotów. Miłość jest prosta, stereotypowa, pozbawiona emocjonalnej głębi. Dialogi między bohaterami sztuczne, a relacja między nimi nieprzekonująca.
Jednak najbardziej rozczarowało mnie zakończenie, które nie wyjaśnia głównych tajemnic fabuły - finał nie daje odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące podróży w czasie i tożsamości niektórych postaci. Mam nawet wrażenie, że sam Autor nie miał pomysłu jak wybrnąć z przedstawionej historii i specjalnie zostawił Czytelnika z całą serią niedopowiedzeń. Chyba, że jest to celowy zabieg Mroza i w przyszłości szykuje się kontynuacja. Poczekamy, zobaczymy. Czy przeczytam? Raczej nie.
Książkę czyta się błyskawicznie, zresztą jak każdą powieść Remigiusza Mroza. Natomiast:
- im więcej zagłębiam się w twórczość Autora, tym większe mam wrażenie, że wszystkie jego prace są w pewien sposób do siebie podobne. W wielu jego książkach bohaterowie mają bardzo zbliżone cechy, np. sarkastyczny humor czy pewność siebie, co sprawia, że także narracja w tych...
Skusiłem się po tym jak zwyciężyła w kategorii sci-fi w książce roku. Niestety nie mam pojęcia skąd te zachwyty. Pomysł na książkę dobry. Realizacja kiepska. Zamiast ciekawych wątków polityki i podróży w czasie, otrzymujemy sztuczny, wymuszony i niezbyt emocjonujący romans. Do tego zakończenie spisane na kolanie, które właściwie niczego nie wyjaśnia apropo głównego założenia książki, czyli podróży w czasie. To wszystko mocno mnie zniecheca do sięgania po kolejne książki autora.
Skusiłem się po tym jak zwyciężyła w kategorii sci-fi w książce roku. Niestety nie mam pojęcia skąd te zachwyty. Pomysł na książkę dobry. Realizacja kiepska. Zamiast ciekawych wątków polityki i podróży w czasie, otrzymujemy sztuczny, wymuszony i niezbyt emocjonujący romans. Do tego zakończenie spisane na kolanie, które właściwie niczego nie wyjaśnia apropo głównego...
Co tu dużo mówić..ta książka jest po prostu świetna. Zacznę od bohaterów, którzy emanują indywidualizmem – każdy z nich kroczy własną ścieżką, a ich wyraziste osobowości idealnie wpisują się w tak wielowymiarową fabułę.
Raczej nie jestem wielka fanką otwartych scenerii – kocham mroczne, zamknięte klimaty, którym bliżej do mojego ukochanego 'Projektu Riese' tego samego autora… ale TO! – to było coś niesamowitego.
Sceneria 'Węzła Czasu' – tak szeroka, otwarta i dopracowana pod kątem historycznym – kompletnie mnie kupiła. Autor udowodnił, że potrafi budować napięcie nie tylko w ciemnym tunelu, ale i w epickim mieście Oppeln.
Cofamy się do lat międzywojennych, a tam czeka na nas wachlarz emocji, które nie odpuszczają nawet na chwilę. W piórze Mroza czuć miłość do historii Polski – to w niej autor czuje się najlepiej. Kontrast między dwudziestoleciem międzywojennym a współczesnością jest przedstawiony niezwykle autentycznie. Jeśli mielibyście wybrać jakąkolwiek książkę Remigiusza Mroza na start, polecam właśnie jego thrillery historyczne. To w nich zatracam się najbardziej.
Całość jest skonstruowana bardzo dobrze.
Powieść jest porywająca, doprecyzowana i emocjonująca w całej swojej okazałości. Autor odpowiednio dobrał kilka gatunków dla tej historii. Idealnie skomponowany thriller sci-fi połączony z nieetycznym romansem.
Pozycję odsłuchałam w formie superprodukcji dostępnej na empikGo i totalnie odjechałam 🤯
Te dźwięki, gra aktorska, emocje – To jak kino tylko, że w odsłuchu. Dopieszczony niemiecki akcent, bez którego ten projekt nie byłby tak autentyczny, nadał całości niesamowitego, ziemnego charakteru.
Co tu dużo mówić..ta książka jest po prostu świetna. Zacznę od bohaterów, którzy emanują indywidualizmem – każdy z nich kroczy własną ścieżką, a ich wyraziste osobowości idealnie wpisują się w tak wielowymiarową fabułę.
Raczej nie jestem wielka fanką otwartych scenerii – kocham mroczne, zamknięte klimaty, którym bliżej do mojego ukochanego 'Projektu Riese' tego samego...
czyta się płynnie i szybko, temat oklepany, w sumie bez zaskoczeń
czyta się płynnie i szybko, temat oklepany, w sumie bez zaskoczeń
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś dałam się porwać i chętnie przeczytam kolejną część.
Jakoś dałam się porwać i chętnie przeczytam kolejną część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwa dylematy towarzyszyły mi słuchaniu audiobooka: 1) czy książka jest tragiczna czy tylko bardzo zła 2) jakim cudem ta książka dostała nagrodę LC w kategorii SF. Obu nie udało mi się do końca rozwiązać...
Nic w tej książce nie jest dobre. Dobra, prawie nic - ciekawie czyta się o zmianach w topografii i historii miasta Oppeln/Opola. Świetny jest też fragment o pobycie w alternatywnej rzeczywistości. Ale niestety to już tyle, jeśli chodzi o pozytywy...
Reszta złości, irytuje albo śmieszy, ewentualnie wywołuje poczucie cringe'u. Po pierwsze, ilość nawiązań i zapożyczeń z innych dzieł kultury i pop-kultury jest porażająca do tego stopnia, że trudno uznać tę książkę za dzieło samodzielne. Historia jest zlepkiem pomysł z "Outlandera" i "Godziny Pąsowej Róży". Omnibusy Agi to Almanach Marty'ego z "Back to the future II". Infułat to Upiór Czasu z Arrowverse albo TVA z Lokiego. Wojna atomowa z historii alternatywnej była u samego Mroza w "Operacji Mir". Relacja Agi i Augusta to niemal kopia związku Chyłki z Zordonem, tak ja sama Aga jest niemal Chyłką bez adwokackiej togi (no i tylko pali jak smok, a nie zalewa się w trupa). Można by tak wymieniać jeszcze długo.
Zgniłą wisienką na torcie była fatalna lektorka, Karolina Bacia. Pani ta nie powinna odczytywać nawet listy pociągów odjeżdżających z Opola, bo ma zbyt irytujący i pretensjonalny głos.
Dobrze, że przyszła wiosna i można zapomnieć o Mrozie. Tym atmosferycznym też.
Dwa dylematy towarzyszyły mi słuchaniu audiobooka: 1) czy książka jest tragiczna czy tylko bardzo zła 2) jakim cudem ta książka dostała nagrodę LC w kategorii SF. Obu nie udało mi się do końca rozwiązać...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic w tej książce nie jest dobre. Dobra, prawie nic - ciekawie czyta się o zmianach w topografii i historii miasta Oppeln/Opola. Świetny jest też fragment o pobycie w...
No niestety, ale nie porwała mnie za *sobą.
No niestety, ale nie porwała mnie za *sobą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągający thriller z interesującym pomysłem fabularnym. Mocną stroną jest tempo akcji oraz zaskakujące zwroty wydarzeń. Na uwagę zasługuje także napięcie utrzymane do końca. Polecam.
Wciągający thriller z interesującym pomysłem fabularnym. Mocną stroną jest tempo akcji oraz zaskakujące zwroty wydarzeń. Na uwagę zasługuje także napięcie utrzymane do końca. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że autor chciał tą książką spróbować napisać coś w kolejnym gatunku. Mieliśmy już kryminał sądowy, thrillery, powieść historyczną, więc teraz przyszła pora na "ślizgadło" godne Blanki Lipińskiej. Laska zakochuje się w gościu który jest brutalnym nazistą ze wzajemnością. No normalnie Massimo. I jeszcze jak się bzykają gdzie tylko mogą. A przemyślenia laski to godne zwykłej Julki. Przy opisach jak ona jest niego zapatrzona myślałem, że mi cukier wyskoczy a w domu insuliny nie mam. Ta książka to niestety kupa i strata czasu.
Akcja zaczyna się jak to sie mówi z ...upy. Panna cofa się w czasie, nie wie dlaczego, ale na siłę musi znaleźć sobie cel tego przeskoku. Nikt nie wie i dlaczego są podróże w czasie, czemu mają służyć. Książka napisana chyba tylko po to by utrzymać tempo wydawnicze.
ODRADZAM.
Mam wrażenie, że autor chciał tą książką spróbować napisać coś w kolejnym gatunku. Mieliśmy już kryminał sądowy, thrillery, powieść historyczną, więc teraz przyszła pora na "ślizgadło" godne Blanki Lipińskiej. Laska zakochuje się w gościu który jest brutalnym nazistą ze wzajemnością. No normalnie Massimo. I jeszcze jak się bzykają gdzie tylko mogą. A przemyślenia laski to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza książka Mroza, po którą sięgnąłem. I cóż... nie zawiodłem się. Czyta się szybko, gładko i przyjemnie. Autor "leci z koksem", nie owija w bawełnę, akcja jest wartka, dialogi niezłe, historia ciekawa.
Nie jest to Dostojeswki, ale przecież nawet nie udaje że jest, więc nie rozumiem tych utyskiwań, jakie tu niektórzy formułują. King kiedyś powiedział, że jest "literackim odpowiednikiem Big Maca z frytkami". Pan Mróz serwuje nam całkiem smaczne burgery, a jego literacki fastfood ma się całkiem nieźle. Nie ma co narzekać.
Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to tylko ten wątek miłosny. Nie to, żeby to było coś wyciągniętego z kapelusza, że panna zakochuje się w typie o kibolskiej mentalności (nazywajmy rzeczy po imieniu). To jest kliszowe, nie tylko literacko, ale niestety również życiowo. To jednak budzi antypatię do panny, a co gorsza poddaje w wątpliwość jej charakterologiczną spójność. Gdyby to była głupia gęś, niechaj będzie... Ale, że autor nam ją rysuje inteligentną... No to się nie skleja, a nawet jak się może skleja (co ja tam wiem o życiu), to nie smakuje, jak smakować powinno.
Pierwsza książka Mroza, po którą sięgnąłem. I cóż... nie zawiodłem się. Czyta się szybko, gładko i przyjemnie. Autor "leci z koksem", nie owija w bawełnę, akcja jest wartka, dialogi niezłe, historia ciekawa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to Dostojeswki, ale przecież nawet nie udaje że jest, więc nie rozumiem tych utyskiwań, jakie tu niektórzy formułują. King kiedyś powiedział, że jest...
Autor w "Węźle czasu" wykorzystał motyw podróży w czasie i alternatywnej historii, co sprawia, że w trakcie lektury czytelnik zastanawia się co by było gdyby.
Każda ingerencja w przeszłość odbije się na wydarzeniach w przyszłości. Czy bohaterzy tej powieści zdają sobie z tego sprawę?
Książka ma swoje plusy i minusy. Klimat tamtych lat, międzywojenne miasto Oppeln, momentami bardzo dynamiczne tempo akcji, oraz pomysł na fabułę to z pewnością zalety tej książki. Co do minusów, w mojej ocenie to zdecydowanie wątek romantyczny, a zaraz po nim podobieństwa do postaci z innych książek autora, czy to pod względem charakterów, czy w dialogach.
Książkę z pewnością chętnie przeczytają wszyscy miłośnicy twórczości autora, mieszkańcy Opola i okolicy, oraz wszyscy ciekawi tego, co by się zmieniło, gdyby zamach na wodza Niemiec zakończył się sukcesem.
Nie przeczytają jej przeciwnicy i hejterzy, wiadomo.
Moim zdaniem jest to dobra książka, ale nie rewelacyjna. Jednak pierwsze miejsce zajęła, tak czytelnicy zdecydowali, więc najwyraźniej warto po nią sięgnąć i sprawdzić.
Polecam.
Autor w "Węźle czasu" wykorzystał motyw podróży w czasie i alternatywnej historii, co sprawia, że w trakcie lektury czytelnik zastanawia się co by było gdyby.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażda ingerencja w przeszłość odbije się na wydarzeniach w przyszłości. Czy bohaterzy tej powieści zdają sobie z tego sprawę?
Książka ma swoje plusy i minusy. Klimat tamtych lat, międzywojenne miasto Oppeln,...
Niezła wciągająca rozrywka na dwa wieczory. Political fiction z romansem i wątkiem si-fi związanym z podróżami w czasie.
Niezła wciągająca rozrywka na dwa wieczory. Political fiction z romansem i wątkiem si-fi związanym z podróżami w czasie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja 45 książka Mroza i trzecia w tematyce nie-kryminalnej, po Projekcie Riese i Operacji Mir.
Zmiana biegu historii i motyw podróży w czasie, w tym przypadku w szczytnym celu ocalenia ludzkości. Akcja książki osadzona w rodzinnym mieście Autora Opolu z 1931 roku. Gdy cofasz się w czasie o prawie sto lat, wiele spraw nie jest oczywistych i trudno się odnaleźć w nowej, a raczej starej rzeczywistości. Tytułowy węzeł czasu zaciska się wokół bohaterów, kluczowe pytanie zaś to czy próba wyeliminowania z historii świata Hitlera przyniesie pożądane skutki. Czy jeden potwór nie zostanie zastąpiony przez innego.Naziści kontra komuniści, słabe te alternatywy.
Atutem książki historia miasta Opola i poznanie jego topografii. Oraz ciekawe wątki z przeszłości. No i te Omnibusy, dla mnie żywcem wyjęte z filmu Powrót do Przyszłości, niebezpieczne źródło bogactwa żądnych władzy polityków.
Rozwlekła fabuła, książka rozkręca się dopiero w połowie a zakończenie się wlecze strasznie. Do tego znowu (po serii z Burzą i Zamorskim, ostatnie tomy) mocna koncentracja na emocjach i relacjach głównej bohaterki, w tym przypadku można usprawiedliwiać to trudnym związkiem z nazistą.
Można powiedzieć, że prawie poległem na Mrozie, mimo tego że podobno mamy już wiosnę.
Zdecydowanie preferuje naszego wirtuoza kryminału w wydaniu serii z Chylką czy Forstem. Z tymi seriami jestem i pozostanę na bieżąco. Już niedługo dobiję do 50-ki zatem, prędzej niż tej w metryce zapewne.
Moja 45 książka Mroza i trzecia w tematyce nie-kryminalnej, po Projekcie Riese i Operacji Mir.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmiana biegu historii i motyw podróży w czasie, w tym przypadku w szczytnym celu ocalenia ludzkości. Akcja książki osadzona w rodzinnym mieście Autora Opolu z 1931 roku. Gdy cofasz się w czasie o prawie sto lat, wiele spraw nie jest oczywistych i trudno się odnaleźć w nowej,...
MRÓZ I PODRÓŻE W CZASIE – POMYSŁ UTOPIONY W KOMPOCIE
Żeby szybko przeprowadzić Was przez założenia fabuły – mamy rok 2025, kiedy Aga i Zuza decydują się na przeniesienie w czasie do niemieckiego Oppeln w roku 1931. Powód? Nie do końca znany. Bo panie po podróży w czasie mają amnezję i niepełną wiedzę. Wersje są dwie – zapobiec tragicznej wojennej historii Polski albo dowiedzieć się, co się stało z Hanną, siostrą Agi, która zaginęła i wychodzi na to, że mogła powędrować do 1931. W Oppeln Aga dość szybko poznaje Augusta Bekkera i nagle mamy nie tylko sci-fi, ale i romans, a może nawet głównie romans. Później Aga i Zuza próbują namieszać w historii, na własnej skórze przekonują się, że jak się coś zmieni na lepsze w przeszłości, to w przyszłości wywołana tym zmiana losów świata wcale nie jest gwarantowaną zmianą na plus. Ale można wrócić i namieszać znowu i liczyć, że jednak będzie lepiej… albo nie. Mechanika tych podróży w czasie jest co najmniej niejasna i dziwna. Romans też jest dziwny.
Powieść dostała ode mnie 5/10 i to jest chyba najniższa ocena, jaką w tym roku czemukolwiek dałam, a powodem jest głównie to, że naprawdę niezły pomysł podróży w czasie został „zmrozowany”, czyli napisany bez wykorzystania jego pełnych możliwości, z bohaterami, którzy psychologicznie są po prostu niesamowicie nierealni, przemoc nie ma uzasadnienia i jest bo jest, ale dlaczego? Ja nie rozumiem. A do tego mam wrażenie, że Mróz zrobił research, ale potem wykorzystał go w sposób momentami komiczny, momentami tragiczny. I jeśli macie ochotę poczytać więcej na temat tego researchu, to zapraszam na www.intensywni.pl, a tam znęcam się nad podkurkiem, kompotem i tamponami w ilości sześćdziesięciu czterech sztuk.
I tak paradoksalnie to ja Wam tę powieść polecam do czytania, z otwartą przeglądarką komputerową i mnóstwem sprawdzania na poziomie dociekliwego detektywa. Staje się to wtedy niezłą przygodą i człowiek dokształca się w najprzeróżniejszych kwestiach związanych z tamtymi ziemiami i czasami. Bawcie się dobrze!
CAŁA, DŁUGA RECENZJA NA
www.intensywni.pl
MRÓZ I PODRÓŻE W CZASIE – POMYSŁ UTOPIONY W KOMPOCIE
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻeby szybko przeprowadzić Was przez założenia fabuły – mamy rok 2025, kiedy Aga i Zuza decydują się na przeniesienie w czasie do niemieckiego Oppeln w roku 1931. Powód? Nie do końca znany. Bo panie po podróży w czasie mają amnezję i niepełną wiedzę. Wersje są dwie – zapobiec tragicznej wojennej historii Polski albo...
Tego autora i jego dzieł chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Osobiście czytałam kilka jego książek, no może więcej niż kilka, bo znam bardzo dobrze pióro autora. Zawsze fascynowały mnie jego książki, jednak brakowało mi tego czegoś, czegoś nowego, czegoś czego mogłabym się chwycić i zostać na dłużej, bo serio chodź autor pisze naprawdę zachęcająco, to moim zdaniem każda jego historia jest podobna, bez takiego efektu wow. Po czym w końcu dostaje to czego chce, w końcu czytałam coś co mnie tak okropnie wciągnęło, że nie byłam w stanie się od niej oderwać. Do tego jak przeczytałam tą książkę, czułam się jak dziecko które dostało swojego ulubionego cukierka i z każdą przewracaną stroną wiedziałam że trafiłam na żyłę złota. Tym razem pisarz zaszalał i całkowicie odchodzi od klasycznego thrillera, za to dostajemy historię opartą na tajemnicy, emocjonalnych wyborach, ale co najważniejsze wisienką na torcie będzie wątek podróży w czasie. Autor tak jak bohaterkę, tak i swojego czytelnika rzuci w głąb niewiadomych które będą rozwiązywane wraz z postacią. Moim zdaniem to bym naprawdę ciekawy ruch ze strony pisarza, bo wychodzi poza szablonowe ramy których dotychczas się trzymał. Motyw podróży w czasie napewno będzie takim powiewem świeżości, a utrata przez bohaterkę pamięci tylko podsyci chęć do śledzenia jej losów, to napewno spowoduje ciekawość nie jednego czytelnika. Do tego historyczny klimacik doda tej historii pazura, natomiast międzywojenne realia spowodują że będzie ta opowieść opowiedziana bardziej w realny i emocjonalny sposób. Wydaje mi się że to właśnie klimat i osadzenie go w takich czasach będzie największym atutem książki, bo przez to można zbudować naprawdę ciekawą atmosferę w której, czytelnik przeniesie się w raz z postacią w całkiem inny świat, w którym pozna dawne normy społeczne odbiegające od tego w których żyje, pozna tym nowy rytm pokaże nowe, bądź stare tempo życia, nadając takiej melancholii i refleksji. Dlatego też myślę że współczesne tego typu książki wydają się być na jedno kopyto, a gdy sięgniemy po coś nowego jestem pewna że stworzy ciekawość, nawet gdy ktoś nie chce by autor się zmieniał. Wadą, bądź nie, zależy jak kto podejdzie do tej historii, ale wadą może okazać się tempo, bo pomimo ciekawej i wciągającej historii, może momentami się wlec. Są chwile gdzie autor skupia się bardziej na emocjach, wewnętrznych rozterkach i monologach, są one zbyt mocno rozbudowane i mogą nudzić. Podsumowując to historia która bardziej porusza niż zaskakuje, bez napięć, jednak z emocjonalnym ładunkiem. Fani dotychczasowego stylu autora mogą być zaskoczeni, bądź zawiedzeni. Mi osobiście książka się podobała i zmiana autora jest moim zdaniem na plus, chętnie przeczytam coś podobnego z pod jego pióra i chodź uwielbiam jego stary styl, wydaje mi się że sobie poradził i zdołał odnaleźć się także w bardziej emocjonalnej wersji.
Tego autora i jego dzieł chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Osobiście czytałam kilka jego książek, no może więcej niż kilka, bo znam bardzo dobrze pióro autora. Zawsze fascynowały mnie jego książki, jednak brakowało mi tego czegoś, czegoś nowego, czegoś czego mogłabym się chwycić i zostać na dłużej, bo serio chodź autor pisze naprawdę zachęcająco, to moim zdaniem każda...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat alternatywnej historii, w kontekście podróży w czasie- nijak nie mając spójności naukowej- i całość oplątana dziwną miłością. Mając w głowie autora, i tylko przez szacunek do nazwiska, dobrnąłem do końca.
Temat alternatywnej historii, w kontekście podróży w czasie- nijak nie mając spójności naukowej- i całość oplątana dziwną miłością. Mając w głowie autora, i tylko przez szacunek do nazwiska, dobrnąłem do końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajgorsza książka Pana Remigiusza. Napisana tak, jakby nie on to pisał - zero lekkości pióra. Ciężko było w ogóle przebrnąć do końca. Słuchając audiobooka nie raz usnęłam, ponieważ książka była tak mało wciągająca.
Najgorsza książka Pana Remigiusza. Napisana tak, jakby nie on to pisał - zero lekkości pióra. Ciężko było w ogóle przebrnąć do końca. Słuchając audiobooka nie raz usnęłam, ponieważ książka była tak mało wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd dawna chciałam "wypróbować" Mroza i padło na "Węzeł czasu". Bardzo zainteresował mnie opis, lubię motyw podróży w czasie.
Niestety od początku zwracałam uwagę na sposób pisania, dla mnie teksty w stylu "jeszcze wtedy nie wiedziałam, że ona wie więcej" itp. podkreślające przyszłe wydarzenia są na poziomie gimnazjalnych opowiadań ;)
Dotrwałam do połowy książki, mimo wszystko ciekawa jak to się potoczy, ale odpadłam po jednym z oklepanych wątków. Przewinęłam tylko sobie na końcówkę, która okazała się rozczarowująca...
Także nie polecam i zastanawiam się czy wszystkie książki tego autora są napisane na kolanie czy to wypadek przy pracy?
Od dawna chciałam "wypróbować" Mroza i padło na "Węzeł czasu". Bardzo zainteresował mnie opis, lubię motyw podróży w czasie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety od początku zwracałam uwagę na sposób pisania, dla mnie teksty w stylu "jeszcze wtedy nie wiedziałam, że ona wie więcej" itp. podkreślające przyszłe wydarzenia są na poziomie gimnazjalnych opowiadań ;)
Dotrwałam do połowy książki, mimo...
37.2026 Niby w posłowiu mówi, że książka za bardzo przypominała Kinga, ale kto czytał Dallas63 znajdzie mnóstwo inspiracji. System zarabiania na zakładach sportowych, albo cel powrotu. Tu zapobiegnięcie śmierci Kennedyego, tutaj zabicie Hitlera. Jakby dwie ważne osoby w historii.Poza tym Projekt Rize jako zabawa z czasem dużo lepszy. Generalnie bez szału. King zrobił to lepiej.
37.2026 Niby w posłowiu mówi, że książka za bardzo przypominała Kinga, ale kto czytał Dallas63 znajdzie mnóstwo inspiracji. System zarabiania na zakładach sportowych, albo cel powrotu. Tu zapobiegnięcie śmierci Kennedyego, tutaj zabicie Hitlera. Jakby dwie ważne osoby w historii.Poza tym Projekt Rize jako zabawa z czasem dużo lepszy. Generalnie bez szału. King zrobił to lepiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie znam człowieka, który by się nie zastanawiał jakby to było, gdyby H*tler nie doszedł do "władzy"...
Gdyby tak cofnąć się w czasie i unieszkodliwić faceta?
Szczerze, to nie spodziewałam się tego typu książki po Remigiuszu M.
Poważnie.
Czytałam, zamykałam książkę patrząc na okładkę, czy mi się czasem nie pomieszało, kto jest jej autorem...
Ogółem wciągnęłam się szybko i bezboleśnie. Mam wrażenie, że można by to było pociągnąć dalej, bo serio wciąga !
Nie znam człowieka, który by się nie zastanawiał jakby to było, gdyby H*tler nie doszedł do "władzy"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby tak cofnąć się w czasie i unieszkodliwić faceta?
Szczerze, to nie spodziewałam się tego typu książki po Remigiuszu M.
Poważnie.
Czytałam, zamykałam książkę patrząc na okładkę, czy mi się czasem nie pomieszało, kto jest jej autorem...
Ogółem wciągnęłam się...
Ciekawa alternatywa. Zarówno w sensie historycznym jak i gatunkowym.
Historical - political - fiction pełną gębą.
Z całej historii można upewnić się w przekonaniu, że kobiety rządzą światem i urządzają go po swojemu.
Na całe szczęście, bo dzięki obecności Zuzanny oraz działaniom Hanki i Agnieszki bardzo wiele zmienia się na lepsze. Co prawda w równoległej, do naszej, rzeczywistości ale to zawsze coś. Z pewnością żyjemy (nasze równoległe byty) tam w większym komforcie psychicznym.
Spodobał mi się wątek miłosny Agnes i Augusta. Siła uczucia, która może wpłynąć pozytywnie na oboje, stworzyć parę uzupełniającą się i budującą wzajemnie. Uczucie, które wykroczyło poza czas. Połączyło osoby o skrajnych doświadczeniach historycznych.
Fajnie opisane jest Opole lat trzydziestych.
Ubawił mnie niesforny wąsik austriackiego malarza i jego uwielbienie do jabłek. I to, że dał się kobiecie namówić na wypicie kompotu... To świadczy tylko o tym, jaką władzę posiadają przedstawicielki płci ładniejszej nad płcią brzydszą.
Czy Piłsudski poszedłby na wojnę z Rosją u boku Niemiec? - trudno dziś jednoznacznie stwierdzić. Wszak był socjalistą więzionym w Magdeburgu za nielojalność wobec armii niemieckiej. Dlatego niedowierzałem opcji, za którą stała Hanka i bardziej kibicowałem poczynaniom Agnieszki.
Lektura w sam raz na weekendowy reset. Na szczęście nie kończy się trzymiesięczną amnezją.
Ciekawa alternatywa. Zarówno w sensie historycznym jak i gatunkowym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorical - political - fiction pełną gębą.
Z całej historii można upewnić się w przekonaniu, że kobiety rządzą światem i urządzają go po swojemu.
Na całe szczęście, bo dzięki obecności Zuzanny oraz działaniom Hanki i Agnieszki bardzo wiele zmienia się na lepsze. Co prawda w równoległej, do naszej,...
ujęła mnie swoim zakończeniem. dobra pozycja
ujęła mnie swoim zakończeniem. dobra pozycja
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę takie na jedno kopyto - powielanie innych własnych pomysłów jak w Projekcie Riese - powracanie, próby zmieniania przeszłości, a w następstwie przyszłości w oparciu o czasy międzywojenne. Słabo to wypada, typowo komercyjne, aby więcej pisać i byle jak. Typowy styl autora. W życiu nie dałbym takiej nagrody, jaką ta książka otrzymała. Plus szybko się czyta, ale mnie nie powaliła.
Trochę takie na jedno kopyto - powielanie innych własnych pomysłów jak w Projekcie Riese - powracanie, próby zmieniania przeszłości, a w następstwie przyszłości w oparciu o czasy międzywojenne. Słabo to wypada, typowo komercyjne, aby więcej pisać i byle jak. Typowy styl autora. W życiu nie dałbym takiej nagrody, jaką ta książka otrzymała. Plus szybko się czyta, ale mnie nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZupełnie inna niż Remigiusz którego znamy. Polecam
Zupełnie inna niż Remigiusz którego znamy. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarracja prowadzona jest przez kobietę - Agnieszkę, ale jest mało przekonująca i czuć, że to mężczyzna napisał książkę (stereotypy, rys psychologiczny).
Temat podróży w czasie ciekawy, ale chciałabym, żeby był bardziej rozwinięty. W zasadzie akcja w większości skupia się na romansie. Zakończenie nic nie wyjaśniło i zostawiło furtkę do kontynuacji.
Narracja prowadzona jest przez kobietę - Agnieszkę, ale jest mało przekonująca i czuć, że to mężczyzna napisał książkę (stereotypy, rys psychologiczny).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat podróży w czasie ciekawy, ale chciałabym, żeby był bardziej rozwinięty. W zasadzie akcja w większości skupia się na romansie. Zakończenie nic nie wyjaśniło i zostawiło furtkę do kontynuacji.
Bardzo spodobał mi się zamysł tej książki, jestem fanem alternatywnych wersji historii i wszystkiego co z nimi związane. Do tego tajemnicza podróż w czasie, wymazana pamięć głównej bohaterki. Ciężko było nie być zachęconym. To wszystko w książce było jednak mam wrażenie, że stało się trochę tłem dla romansu. Proporcje między jednym a drugim moim zdaniem niekoniecznie dobrze wyważone. Chciałbym dostać więcej tego ciekawego świata, więcej knucia, więcej polityki. Czyta od dobrze, trzyma w napięciu, są ciekawe tajemnice do odkrycia. Zakończenie nie przypadło mi do gustu ze względu na brak wyjaśnienia czegokolwiek.
Bardzo spodobał mi się zamysł tej książki, jestem fanem alternatywnych wersji historii i wszystkiego co z nimi związane. Do tego tajemnicza podróż w czasie, wymazana pamięć głównej bohaterki. Ciężko było nie być zachęconym. To wszystko w książce było jednak mam wrażenie, że stało się trochę tłem dla romansu. Proporcje między jednym a drugim moim zdaniem niekoniecznie dobrze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się błyskawicznie, zresztą jak każdą powieść Remigiusza Mroza. Natomiast:
- im więcej zagłębiam się w twórczość Autora, tym większe mam wrażenie, że wszystkie jego prace są w pewien sposób do siebie podobne. W wielu jego książkach bohaterowie mają bardzo zbliżone cechy, np. sarkastyczny humor czy pewność siebie, co sprawia, że także narracja w tych powieściach ma zbieżny charakter.
Gdzieś czytałam, że Mróz pracuje w stałym rytmie, pisząc nawet do 10 godzin dziennie! Biorąc to pod uwagę, to chyba nie ma się co dziwić, że pewne elementy fabuły są powtarzalne. Autor musi przecież jakoś utrzymać takie szybkie tempo wydawnicze ;)
- męski Autor w pierwszoosobowej narracji kobiecej jest dla mnie mało przekonujący, zwłaszcza w kontekście psychologicznym. Mam także wrażenie, że Mróz pisząc z perspektywy kobiety uległ pewnym klasycznym stereotypom. Chodzi mi na przykład o wątek, w którym Agnieszka wierzy, że siłą swojego uczucia i poświęceniem zmieni brutalną naturę oficera Schutzpolizei Augusta Bekkera, co jest szczególnie nieprawdopodobne. Jestem przekonana, że Autor chciał i starał się dobrze oddać emocjonalność Agnes, ale były w książce takie fragmenty, w których wpadał w gotowe schematy - Agnieszka wcześniej przedstawiana przez niego jako inteligentna i niezależna osoba, pod wpływem silnego, atrakcyjnego mężczyzny właściwie traci zdolność racjonalnego myślenia. Spowodowało to, że jej postać wydała mi się uproszczona i w sumie mało autentyczna.
- bardzo mocno rozbudowany wątek romantyczny odebrałam jako wyjątkowo niskich lotów. Miłość jest prosta, stereotypowa, pozbawiona emocjonalnej głębi. Dialogi między bohaterami sztuczne, a relacja między nimi nieprzekonująca.
Jednak najbardziej rozczarowało mnie zakończenie, które nie wyjaśnia głównych tajemnic fabuły - finał nie daje odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące podróży w czasie i tożsamości niektórych postaci. Mam nawet wrażenie, że sam Autor nie miał pomysłu jak wybrnąć z przedstawionej historii i specjalnie zostawił Czytelnika z całą serią niedopowiedzeń. Chyba, że jest to celowy zabieg Mroza i w przyszłości szykuje się kontynuacja. Poczekamy, zobaczymy. Czy przeczytam? Raczej nie.
Książkę czyta się błyskawicznie, zresztą jak każdą powieść Remigiusza Mroza. Natomiast:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- im więcej zagłębiam się w twórczość Autora, tym większe mam wrażenie, że wszystkie jego prace są w pewien sposób do siebie podobne. W wielu jego książkach bohaterowie mają bardzo zbliżone cechy, np. sarkastyczny humor czy pewność siebie, co sprawia, że także narracja w tych...
ŚWIETNA!
ŚWIETNA!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę słaba. Książka o tym jak sobie mały Remi wyobraża, że pisze się fantastykę. Żenada na każdym poziomie.
Naprawdę słaba. Książka o tym jak sobie mały Remi wyobraża, że pisze się fantastykę. Żenada na każdym poziomie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkusiłem się po tym jak zwyciężyła w kategorii sci-fi w książce roku. Niestety nie mam pojęcia skąd te zachwyty. Pomysł na książkę dobry. Realizacja kiepska. Zamiast ciekawych wątków polityki i podróży w czasie, otrzymujemy sztuczny, wymuszony i niezbyt emocjonujący romans. Do tego zakończenie spisane na kolanie, które właściwie niczego nie wyjaśnia apropo głównego założenia książki, czyli podróży w czasie. To wszystko mocno mnie zniecheca do sięgania po kolejne książki autora.
Skusiłem się po tym jak zwyciężyła w kategorii sci-fi w książce roku. Niestety nie mam pojęcia skąd te zachwyty. Pomysł na książkę dobry. Realizacja kiepska. Zamiast ciekawych wątków polityki i podróży w czasie, otrzymujemy sztuczny, wymuszony i niezbyt emocjonujący romans. Do tego zakończenie spisane na kolanie, które właściwie niczego nie wyjaśnia apropo głównego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo tu dużo mówić..ta książka jest po prostu świetna. Zacznę od bohaterów, którzy emanują indywidualizmem – każdy z nich kroczy własną ścieżką, a ich wyraziste osobowości idealnie wpisują się w tak wielowymiarową fabułę.
Raczej nie jestem wielka fanką otwartych scenerii – kocham mroczne, zamknięte klimaty, którym bliżej do mojego ukochanego 'Projektu Riese' tego samego autora… ale TO! – to było coś niesamowitego.
Sceneria 'Węzła Czasu' – tak szeroka, otwarta i dopracowana pod kątem historycznym – kompletnie mnie kupiła. Autor udowodnił, że potrafi budować napięcie nie tylko w ciemnym tunelu, ale i w epickim mieście Oppeln.
Cofamy się do lat międzywojennych, a tam czeka na nas wachlarz emocji, które nie odpuszczają nawet na chwilę. W piórze Mroza czuć miłość do historii Polski – to w niej autor czuje się najlepiej. Kontrast między dwudziestoleciem międzywojennym a współczesnością jest przedstawiony niezwykle autentycznie. Jeśli mielibyście wybrać jakąkolwiek książkę Remigiusza Mroza na start, polecam właśnie jego thrillery historyczne. To w nich zatracam się najbardziej.
Całość jest skonstruowana bardzo dobrze.
Powieść jest porywająca, doprecyzowana i emocjonująca w całej swojej okazałości. Autor odpowiednio dobrał kilka gatunków dla tej historii. Idealnie skomponowany thriller sci-fi połączony z nieetycznym romansem.
Pozycję odsłuchałam w formie superprodukcji dostępnej na empikGo i totalnie odjechałam 🤯
Te dźwięki, gra aktorska, emocje – To jak kino tylko, że w odsłuchu. Dopieszczony niemiecki akcent, bez którego ten projekt nie byłby tak autentyczny, nadał całości niesamowitego, ziemnego charakteru.
Co tu dużo mówić..ta książka jest po prostu świetna. Zacznę od bohaterów, którzy emanują indywidualizmem – każdy z nich kroczy własną ścieżką, a ich wyraziste osobowości idealnie wpisują się w tak wielowymiarową fabułę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRaczej nie jestem wielka fanką otwartych scenerii – kocham mroczne, zamknięte klimaty, którym bliżej do mojego ukochanego 'Projektu Riese' tego samego...
Ciekawe, chociaż dla mnie za brutalne. No i motyw, że bohaterki tak świetnie jak prawdziwe Niemki mówią po niemiecku był dość naciągany.
Ciekawe, chociaż dla mnie za brutalne. No i motyw, że bohaterki tak świetnie jak prawdziwe Niemki mówią po niemiecku był dość naciągany.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka może nie jest bardzo ambitna jednak fabuła wciąga i trzyma w napięciu. Dobrze się bawiłam.
Książka może nie jest bardzo ambitna jednak fabuła wciąga i trzyma w napięciu. Dobrze się bawiłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to