Być może najlepszy tom z serii o Deryle. A to w końcu seria kultowa, więc rozumiecie. Na pewno zostanie w pamięci na dłużej tak, jak pierwsze trzy tomy, trzy ostatnie trzymają święty poziom. To katalog twistów, makabryczności i akcji gnającej na złamanie karku, czyli wszystko to, co lubimy, prawda?
No i ten wątek Mortalisty, coś wspaniałego :)
Być może najlepszy tom z serii o Deryle. A to w końcu seria kultowa, więc rozumiecie. Na pewno zostanie w pamięci na dłużej tak, jak pierwsze trzy tomy, trzy ostatnie trzymają święty poziom. To katalog twistów, makabryczności i akcji gnającej na złamanie karku, czyli wszystko to, co lubimy, prawda?
No i ten wątek Mortalisty, coś wspaniałego :)
"Kres zła" naprawdę jest dobrą książką. Wciągnęła mnie na tyle, że przeczytałam ją w dwa dni. Fabuła jest dobrze poprowadzona, wydarzenia mają tempo, a całość jest przemyślana i zwyczajnie przyjemna w odbiorze. Jedyną rzeczą, która wyraźnie mnie wybijała z lektury, jest sposób przedstawienia wszystkiego, co dotyczy ludzkiego ciała, sekcji zwłok i pracy lekarzy. Te elementy są bardzo powierzchowne i niestety mocno kuleją. Widać w nich brak dokładności i to momentami naprawdę razi.
"Kres zła" naprawdę jest dobrą książką. Wciągnęła mnie na tyle, że przeczytałam ją w dwa dni. Fabuła jest dobrze poprowadzona, wydarzenia mają tempo, a całość jest przemyślana i zwyczajnie przyjemna w odbiorze. Jedyną rzeczą, która wyraźnie mnie wybijała z lektury, jest sposób przedstawienia wszystkiego, co dotyczy ludzkiego ciała, sekcji zwłok i pracy lekarzy. Te elementy...
Z książkami Maxa tak bywa że jak się ją otworzy to potem trudno ją zamknąć bo się chce więcej i więcej,i tak jest z kolejną częścią o starym Deryle.
Po otwarciu jej byłem przekonany że to będzie część mojej ulubionej postaci która w zaskakujący dla mnie sposób wróciła z drugiej strony lustra,lecz przyjdzie mi na to poczekać mam nadzieję w kolejnych częściach .
Tym razem Max wymyślając seryjnego mordercę przeszedł samego siebie,spytacie dlaczego dlaczego?A dlatego że jego modus operandi to modus operandi najsłynniejszych seryjnych morderców.Ci kto lubią temat seryjnych morderców będą mieli wypieki na twarzy podczas czytania.Ciekawy jest tajemniczy ośrodek dla osób psychicznie chorych w Rydwinie,oryginalnie wymyślona miejscówka.
Aaaa zapomniał bym w tej części sprawa będzie na tyle skomplikowana że na odsiecz Deryle przybędzie Orest i Honoriusz,
Aaaa i ciekawy chwyt marketingowy zastosował Max,bo w fabule umieścił reklamę swojej najnowszej książki,ciekawe czy Wam to też nie umknie .
Sumując książka przeczytana w dwie noce,jestem z niej zadowolony,i z radością czekam na kolejne jej części .
Z książkami Maxa tak bywa że jak się ją otworzy to potem trudno ją zamknąć bo się chce więcej i więcej,i tak jest z kolejną częścią o starym Deryle.
Po otwarciu jej byłem przekonany że to będzie część mojej ulubionej postaci która w zaskakujący dla mnie sposób wróciła z drugiej strony lustra,lecz przyjdzie mi na to poczekać mam nadzieję w kolejnych częściach .
Tym razem Max...
Są takie momenty w czytelniczym życiu, kiedy zamykasz książkę i masz wrażenie, że ktoś właśnie bardzo sprytnie zagrał na wszystkich twoich przyzwyczajeniach. Znasz autora, znasz jego sposób prowadzenia historii, wiesz mniej więcej, czego się spodziewać — a mimo to wchodzisz w tę opowieść jak w dobrze znany, ale wciąż niebezpieczny labirynt.
Tak właśnie miałam z „Kresem zła”.
Jeśli ktoś czytał wcześniejsze książki Maxa Czornyja, wie, że potrafi on pisać thrillery, które działają jak dobrze naoliwiona maszyna. Tempo jest wysokie, sceny są obrazowe, a napięcie budowane tak, że kolejne rozdziały znikają szybciej, niż rozsądek podpowiada, że już pora iść spać.
Ale w tej książce jest jeszcze coś więcej.
Bo „Kres zła” nie opiera się wyłącznie na pytaniu kto.
Znacznie ciekawsze jest to, jak ta odpowiedź zostaje ujawniona i jakie emocje wywołuje po drodze.
A tych emocji jest tu całkiem sporo.
Z jednej strony dostajemy dynamiczne śledztwo, które prowadzi czytelnika przez kolejne tropy i kolejne miejsca. Historia porusza się szybko, czasami wręcz bezczelnie szybko, jakby autor miał pełną świadomość, że czytelnik i tak za nim pobiegnie. Z drugiej strony pojawia się temat znacznie bardziej niepokojący — obsesja.
Obsesja zostawienia po sobie śladu.
Bo Czornyj bardzo wyraźnie pokazuje coś, co w thrillerach bywa najbardziej fascynujące i jednocześnie najbardziej przerażające: moment, w którym człowiek zaczyna wierzyć, że bycie kimś wyjątkowym jest ważniejsze niż wszystko inne.
Nawet jeśli droga do tej wyjątkowości prowadzi przez krew.
I właśnie dlatego ta historia działa.
Bo autor nie pisze wyłącznie o zbrodni. Pisze o tym dziwnym, ciemnym zakamarku ludzkiej psychiki, w którym rodzi się potrzeba przekroczenia granicy. O miejscu, w którym ambicja miesza się z obsesją, a potrzeba znaczenia zaczyna być ważniejsza niż zwykłe, ludzkie hamulce.
Jednocześnie robi to w sposób, który czyta się z ogromną przyjemnością.
Język jest dynamiczny, sceny są bardzo plastyczne, dialogi mają tempo i naturalność, które sprawiają, że kolejne strony znikają właściwie same. Nie ma tu niepotrzebnych dłużyzn ani moralizowania, nie ma też tego charakterystycznego dla niektórych thrillerów zadęcia, które próbuje udawać głębię.
Jest historia.
I to historia, która wciąga.
Dla czytelników znających wcześniejsze tomy tej serii pojawia się tu dodatkowa przyjemność — spotkanie bohaterów, których losy śledziliśmy wcześniej. To trochę jak moment w serialu, kiedy nagle na jednej scenie pojawiają się postacie z różnych sezonów i nagle wszystko zaczyna się układać w większą całość.
I trzeba przyznać, że Czornyj potrafi zagrać tą kartą bardzo umiejętnie.
Bo nie jest to tani fan-serwis ani sztuczka pod publiczkę. To raczej świadome puszczenie oka do czytelnika, który przez lata wędrował z tymi bohaterami przez kolejne historie.
Czy domyśliłam się rozwiązania?
Trochę tak.
I muszę przyznać, że zaczynam się przez to robić niebezpiecznie dobrym detektywem. Już przy pierwszych naprawdę istotnych scenach dla śledztwa pojawiło się we mnie to charakterystyczne przeczucie: a jeśli to właśnie on?
Ale wbrew pozorom wcale nie popsuło mi to przyjemności z czytania.
Bo w tej książce nie chodzi wyłącznie o finał.
Chodzi o drogę.
O napięcie, o kolejne tropy, o sposób prowadzenia historii i o to specyficzne uczucie, kiedy czytelnik czuje, że autor doskonale wie, jak nim sterować.
A Czornyj wie.
I robi to z wyraźną przyjemnością.
Nie bez powodu coraz częściej mam wrażenie, że w polskiej literaturze kryminalnej pełni rolę podobną do tej, jaką na świecie mają autorzy pokroju Simona Becketta czy Chrisa Cartera. Tworzy historie mroczne, dynamiczne i bardzo świadomie balansujące między kryminałem a thrillerem psychologicznym.
Historie, które czyta się jednym tchem.
Dlatego kiedy ktoś pyta mnie, czy warto sięgnąć po „Kres zła”, odpowiadam bez wahania: tak.
Jeśli znacie wcześniejsze książki z tego uniwersum, dostaniecie tu coś naprawdę wyjątkowego — spotkanie bohaterów, które daje fanom dokładnie to, na co czekali.
Jeśli nie znacie — nadal dostaniecie bardzo solidny thriller, który działa sam w sobie.
A ja?
Ja zamknęłam tę książkę z jednym bardzo konkretnym uczuciem.
Że chcę więcej.
I że mam ogromną nadzieję, że to jeszcze nie koniec tej historii.
Są takie momenty w czytelniczym życiu, kiedy zamykasz książkę i masz wrażenie, że ktoś właśnie bardzo sprytnie zagrał na wszystkich twoich przyzwyczajeniach. Znasz autora, znasz jego sposób prowadzenia historii, wiesz mniej więcej, czego się spodziewać — a mimo to wchodzisz w tę opowieść jak w dobrze znany, ale wciąż niebezpieczny labirynt.
Bomba. Najlepsza część o Deryle i zwieńczenie pewnych wątków. A postaci z innych serii to wisienka na torcie. Krew, zaskoczenia i mega twist na końcu. Mega smaczna lektura!
Bomba. Najlepsza część o Deryle i zwieńczenie pewnych wątków. A postaci z innych serii to wisienka na torcie. Krew, zaskoczenia i mega twist na końcu. Mega smaczna lektura!
Sięgnęłam po "Kres zła" Maxa Czornyja i muszę przyznać – to była intensywna, ale wciągająca lektura. 📖⚡
Styl autora jest bezpośredni, dynamiczny i mocno oddziałuje na wyobraźnię. Książka nie pozwala się nudzić – czyta się ją szybko, a przy tym zostaje w głowie na dłużej.
Co ciekawe, mimo napięcia i wciągającego tempa, Czornyj potrafi wpleść w historię chwilę oddechu, subtelne refleksje i emocje, które sprawiają, że lektura nie jest tylko gonitwą wydarzeń. To książka, która wciąga, daje adrenalinę, ale też skłania do zastanowienia się nad ludzkimi motywacjami i wyborami.
Idealna dla tych, którzy lubią literaturę pełną energii i emocji, ale bez zbędnych komplikacji czy nadmiernych opisów. "Kres zła" to taka książka, którą trudno odłożyć, a po przeczytaniu pozostaje w głowie i na długo daje poczucie satysfakcji z dobrej historii. 💥
Sięgnęłam po "Kres zła" Maxa Czornyja i muszę przyznać – to była intensywna, ale wciągająca lektura. 📖⚡
Styl autora jest bezpośredni, dynamiczny i mocno oddziałuje na wyobraźnię. Książka nie pozwala się nudzić – czyta się ją szybko, a przy tym zostaje w głowie na dłużej.
Co ciekawe, mimo napięcia i wciągającego tempa, Czornyj potrafi wpleść w historię chwilę oddechu,...
Najulubieńsza seria i to taka dobra! 14 tom a jestem pod wrażeniem tego, jak autor fajnie to sobie wymyślił, skonstruował i napisal! Ja chce więcej, conajmniej kolejne 14 tomów tak dobrych jak ten tom i cała seria. Wciągnęłam się totalnie, nie mogłam oderwać.
Najulubieńsza seria i to taka dobra! 14 tom a jestem pod wrażeniem tego, jak autor fajnie to sobie wymyślił, skonstruował i napisal! Ja chce więcej, conajmniej kolejne 14 tomów tak dobrych jak ten tom i cała seria. Wciągnęłam się totalnie, nie mogłam oderwać.
Komisarz Deryło to jedna z moich ulubionych postaci w polskich kryminałach . Niezmiennie silny, odważny, mądry i bezkompromisowy. Autor w tej części stworzył świetny duet z Honoriuszem, którego wcześniej nie znałam (muszę nadrobić serię z tą postacią bo jest bardzo intrygująca ). Mogło być trochę więcej Oresta ,ale i tak fabuła była bardzo wciągająca, akcja bardzo dynamiczna wręcz bombowa . Dużo krwawych i mocnych opisów zbrodni , które mnie osobiście nie przerażają, u kogoś innego mogą wywołać nudności. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom bo gra się jeszcze nie skończyła.
Polecam serdecznie
Komisarz Deryło to jedna z moich ulubionych postaci w polskich kryminałach . Niezmiennie silny, odważny, mądry i bezkompromisowy. Autor w tej części stworzył świetny duet z Honoriuszem, którego wcześniej nie znałam (muszę nadrobić serię z tą postacią bo jest bardzo intrygująca ). Mogło być trochę więcej Oresta ,ale i tak fabuła była bardzo wciągająca, akcja bardzo...
Akcja rozgrywa się w Lublinie, gdzie dochodzi do serii brutalnych, makabrycznych zabójstw. Na ciałach ofiar pojawiają się tajemnicze znaki, które poprowadzą komisarza Deryło do jego demonicznej przeszłości i koszmarów, z jakimi się boryka. Śledztwo poprowadzi go do odkrycia tajemniczego ośrodka, zwanego Szeolem, w którym przetrzymywano największych zbrodniarzy.
.
Po raz kolejny komisarz Deryło, próbuje rozwikłać, kto dokonał morderstwa, jaki miał motyw oraz dlaczego zło nadal istnieje. Jak każda z poprzednich części, tak i ta również trzymała w napięciu praktycznie do samego końca. Autor nie poszedł na łatwiznę i postarał się o to, aby czytelnika umiejętnie oszukać, skutecznie myląc tropy. Niestety dla osób wrażliwych, natłok brutalnych scen może być przytłaczający, ale dla wielbicieli bezkompromisowych kryminałów to idealna propozycja.
.
"Kres zła" to thriller kryminalny, który łączy ze sobą elementy mrocznego suspensu z naturą ludzkiego zła. Czornyj doskonale tworzy klimat w swoich powieściach, umiejętnie tworzy mrok i niepokój, tworząc sytuację grozy, poprzez drastyczne opisy. Komisarz Eryk Deryło to postać daleka od ideału – zmęczona, doświadczona, obciążona przeszłością. Dzięki temu historia zyskuje realizm i psychologiczną głębię. Powieść nie skupia się wyłącznie na samej zagadce kryminalnej, ale stawia pytania o naturę zła, granice ludzkiej moralności, ile jest w stanie człowiek jeszcze przekroczyć.
Akcja rozgrywa się w Lublinie, gdzie dochodzi do serii brutalnych, makabrycznych zabójstw. Na ciałach ofiar pojawiają się tajemnicze znaki, które poprowadzą komisarza Deryło do jego demonicznej przeszłości i koszmarów, z jakimi się boryka. Śledztwo poprowadzi go do odkrycia tajemniczego ośrodka, zwanego Szeolem, w którym przetrzymywano największych zbrodniarzy.
.
Po raz...
Kiedy w Lublinie dochodzi do kolejnego brutalnego morderstwa Deryło wie, że to nie jest przypadek tym bardziej, że otrzymuje list. Jednak czy to jest możliwe aby Cztery Iks był na wolności i ponownie mordował? Od tego momentu komisarz wie, że to nie były przypadkowe zabójstwa, a sprawa zaczyna się jeszcze bardziej komplikować kiedy giną kolejne osoby, a każde morderstwo jest ewidentnie inspirowane którymś z najmroczniejszych zabójców świata. Kto wciela się w różne osobowości i dlaczego giną niewinni ludzie? Aby się tego dowiedzieć musicie ruszyć razem z komisarzem Deryło i mroczną stronę Lublina.
Jak każda książka z tej serii ta również jest mroczna, momentami brutalna i nie daje się odłożyć do ostatniej strony, ponieważ wciąga i zmienia swój tok akcji, dzięki czemu nic nie jest oczywiste. Książka dodatkowo jest lekko napisana i czyta się ją naprawdę dobrze i szybko. Jeśli lubicie tą serię to na tej książce również się nie zawiedziecie.
Kiedy w Lublinie dochodzi do kolejnego brutalnego morderstwa Deryło wie, że to nie jest przypadek tym bardziej, że otrzymuje list. Jednak czy to jest możliwe aby Cztery Iks był na wolności i ponownie mordował? Od tego momentu komisarz wie, że to nie były przypadkowe zabójstwa, a sprawa zaczyna się jeszcze bardziej komplikować kiedy giną kolejne osoby, a każde morderstwo...
„Kres zła” to czternasty tom cyklu o komisarzu Eryku Deryle autorstwa Maxa Czornyja. Choć seria ma już wiele części, autor wciąż potrafi zaskoczyć. Tym razem zabiera czytelników do Lublina, gdzie dochodzi do serii brutalnych zabójstw. Na ciałach ofiar pojawiają się tajemnicze znaki, które przypominają Deryle o dawnym koszmarze. Czy to możliwe, że Cztery Iks - morderca, którego śmierć wydawała się pewna powrócił? Trop prowadzi do ośrodka zwanego Szeolem, miejsca, w którym zło przybiera nowe, przerażające formy.
Komisarz, choć coraz częściej myśli o emeryturze, ponownie staje w centrum wydarzeń. W śledztwie wspierają go profiler Orest Rembert i doktor mortalistyki Honoriusz Mond. Ich obecność nadaje historii świeżości i tempa, bo każdy z nich wnosi inną perspektywę i sposób myślenia. Czornyj z wyczuciem prowadzi czytelnika przez świat pełen niepokoju i mroku, w którym granica między człowiekiem a potworem coraz bardziej się zaciera.
Akcja rozwija się szybko, a autor nie daje chwili wytchnienia. Każdy rozdział odkrywa nową część układanki, a gdy wydaje się, że rozwiązanie jest blisko, pojawia się kolejny zwrot. Opisy zbrodni i ofiar w najdrobniejszych szczegółach potrafią wywołać ciarki na plecach. Jest brutalnie, momentami wręcz obrzydliwie, czyli dokładnie tak, jak przyzwyczaił nas autor.
„Kres zła” to czternasty tom cyklu o komisarzu Eryku Deryle autorstwa Maxa Czornyja. Choć seria ma już wiele części, autor wciąż potrafi zaskoczyć. Tym razem zabiera czytelników do Lublina, gdzie dochodzi do serii brutalnych zabójstw. Na ciałach ofiar pojawiają się tajemnicze znaki, które przypominają Deryle o dawnym koszmarze. Czy to możliwe, że Cztery Iks - morderca,...
Czekałam na kolejną książkę z moim ulubionym bohaterem - Komisarz Eryk Deryło powrócił w idealnym momencie!
Czuć, że Komisarz jest już zmęczony, czuć, że życie dało mu się we znaki, ale mimo wszystko nadal walczy ze złem i rozwiązuje kryminalne zagadki. Mimo, że nie jest już najmłodszy to nadal „daje radę” ;-). Nad tężyzną fizyczną mógłby popracować, ale umysł ma nadal bystry.
Bardzo podoba mi się zaangażowanie w sprawę Mortalisty (zawsze w fedorze, zawsze elegancki, inteligentny i bystry. Z pewnością obiekt westchnień wielu kobiet - fenomenalna postać).
Wartka akcja, nie ma czasu na nudę.
Co prawda obstawiałam zupełnie inny przebieg zdarzeń i zakończenie mnie trochę zaskoczyło. Byłam przekonana, że ktoś inny stoi za całym tym bałaganem… Ale czym byłaby literatura, czym byłby świat, gdyby każdy z nas myślał tak samo?
Liczę na to, że Autor już wie, jak potoczy się kolejny rok życia Komisarza i z pewnością przeczytam kolejną książkę z tej serii, gdy tylko się ukaże.
Czekałam na kolejną książkę z moim ulubionym bohaterem - Komisarz Eryk Deryło powrócił w idealnym momencie!
Czuć, że Komisarz jest już zmęczony, czuć, że życie dało mu się we znaki, ale mimo wszystko nadal walczy ze złem i rozwiązuje kryminalne zagadki. Mimo, że nie jest już najmłodszy to nadal „daje radę” ;-). Nad tężyzną fizyczną mógłby popracować, ale umysł ma nadal...
Mam wrażenie, że tak jak większość bohaterów książki jest do omdlenia zmęczona (co swoją drogą powtarzane jest tak często, że staje się irytujące) tak autor zmęczony był zapytaniami o kontynuację i postanowił napisać to... no właśnie...
Ciężko jest tę książkę jednoznacznie ocenić, bo z jednej strony mam wrażenie, że to takie wskrzeszanie umarłych i próba reanimowania Deryły, który parę tomów temu już się skończył. Z drugiej strony historia sama w sobie jest całkiem ciekawa i wciągająca (choć nieprzyjemny jest fakt, że odbiera się czytelnikowi możliwość odgadnięcia kto za tym wszystkim stoi).
Całość to nadal Czornyj sam w sobie ale jakby lekko już przejedzony.
Mam wrażenie, że tak jak większość bohaterów książki jest do omdlenia zmęczona (co swoją drogą powtarzane jest tak często, że staje się irytujące) tak autor zmęczony był zapytaniami o kontynuację i postanowił napisać to... no właśnie...
Ciężko jest tę książkę jednoznacznie ocenić, bo z jednej strony mam wrażenie, że to takie wskrzeszanie umarłych i próba reanimowania...
„Kres zła” Maxa Czornyja to mroczna powieść kryminalna z serii z komisarzem Erykiem Deryło. Pojawia się w niej również Honoriusz Mond, postać znana z "Mortalisty" napisanego przez tego samego autora. Nie ma nudy, bo już od pierwszych stron trup ściele się gęsto, a komisarz Deryło rozpoczyna śledztwo, w którym będzie musiał zmierzyć się również z wydarzeniami z przeszłości.
Deryło i Mond rozpoczynają współpracę. I choć nie do końca darzą się sympatią, to wspólnymi siłami starają się podążać tropem seryjnego zabójcy. Wprowadzenie postaci Monda, wraz z jego specyficzną i nietuzinkową osobowością, ubarwia fabułę i wprowadza do niej powiew świeżości.
W wykreowanej przez autora rzeczywistości nie brakuje brutalności, a przez całą powieść czuje się mroczny klimat. Naturalistyczne opisy zbrodni mogą być dla niektórych trudne w odbiorze, ale są one potrzebne dla ukazania natury zbrodni i odzwierciedlają chore myśli i ambicje seryjnego zabójcy.
„Kres zła” to książka dla czytelników o mocnych nerwach, którzy nie boją się intensywnych emocji. To pozycja obowiązkowa dla fanów twórczości Maxa Czornyja oraz serii z komisarzem Deryło.
„Kres zła” Maxa Czornyja to mroczna powieść kryminalna z serii z komisarzem Erykiem Deryło. Pojawia się w niej również Honoriusz Mond, postać znana z "Mortalisty" napisanego przez tego samego autora. Nie ma nudy, bo już od pierwszych stron trup ściele się gęsto, a komisarz Deryło rozpoczyna śledztwo, w którym będzie musiał zmierzyć się również z wydarzeniami z przeszłości....
Przy wsparciu przebywającego chwilo w Lublinie, Honoriusza Monda, komisarz Deryło rozpoczyna kolejne śledztwo.
W Lublinie dochodzi do serii zabójstw. Cechą łącząca je wszystkie są znaki pozostawione na ciele ofiar.
"Nowy" chce być lepsi niż wszyscy inni seryjni, którzy przeszli swoimi zabójstwami do historii.
Czy nadszedł kres zła?
📖 Lubię ten książkowy klimat. Namacalne, przerażające dająca się wręcz zwizualizować opisy.
Przy wsparciu przebywającego chwilo w Lublinie, Honoriusza Monda, komisarz Deryło rozpoczyna kolejne śledztwo.
W Lublinie dochodzi do serii zabójstw. Cechą łącząca je wszystkie są znaki pozostawione na ciele ofiar.
"Nowy" chce być lepsi niż wszyscy inni seryjni, którzy przeszli swoimi zabójstwami do historii.
Czy nadszedł kres zła?
Kolejny tom dla miłośników tej serii, czyli odpornych na opisy "dzieł" szalonych umysłów. Jak zwykle czyta się szybciutko. I razem z autorem wędrujemy uliczkami lubelskiego Starego Miasta. Polecam.
Kolejny tom dla miłośników tej serii, czyli odpornych na opisy "dzieł" szalonych umysłów. Jak zwykle czyta się szybciutko. I razem z autorem wędrujemy uliczkami lubelskiego Starego Miasta. Polecam.
"Kres Zła" to kolejny już tom (czternasty!) z serii o komisarzu Deryło spod pióra Maxa Czornyja. Wciągający, trzymający w napięciu thriller, w którym przeszłość mocno o sobie przypomni.
•
Choć jak pewnie już widzicie, po zdjęciu w swoich zbiorach posiadam całą serię z Komisarzem Erykiem Deryło, to niestety nie było mi jeszcze danej poznać jej wszystkich tomów. Za mną dopiero pierwsze cztery, ale wcale nie zakłóciło mi to odbioru najnowszego, bo to właśnie na początkach serii autor oparł fabułę "Kresu Zła".
•
Komisarz Deryło powraca, by zmierzyć się z kolejnym bezlitosnym seryjnym mordercą, który dosłownie wstrząśnie jego światem. W Lublinie dochodzi do serii bestialskich zabójstw, a wszelkie znaki na niebie i ziemi nasuwają na myśl powrót innego zabójcy — Cztery Iksa. Autor serwuje nam tutaj opowieść o walce dobra ze złem i tajemnicach, która wciąga bez reszty.
•
Historia przepełniona jest mroczną atmosferą i nieoczekiwanymi zwrotami akcji, które zapewniają napięcie oraz uniemożliwiają odłożenie tej książki na później. Gwarantuje, że jak do niej zasiądziecie to ciężko Wam będzie się od niej oderwać.
Reasumując. "Kres Zła" to świetnie napisana historia wiec, jeśli jesteście fanami dobrze skrojonej, wciągającej intrygi przepełnionej zwrotami akcji, to ta książka jest dla Was.
"Kres Zła" to kolejny już tom (czternasty!) z serii o komisarzu Deryło spod pióra Maxa Czornyja. Wciągający, trzymający w napięciu thriller, w którym przeszłość mocno o sobie przypomni.
•
Choć jak pewnie już widzicie, po zdjęciu w swoich zbiorach posiadam całą serię z Komisarzem Erykiem Deryło, to niestety nie było mi jeszcze danej poznać jej wszystkich tomów. Za mną...
Mało jest książek, które wciągają od pierwszej strony… mało jest bohaterów za którymi się tęskni. Panie Maxie proszę nie kończyć przygód komisarza Deryło i na pewnie nie mortalisty. Uwielbiam. Po skończeniu czytania Pana książek trudno znaleźć coś odpowiedniego.
Mało jest książek, które wciągają od pierwszej strony… mało jest bohaterów za którymi się tęskni. Panie Maxie proszę nie kończyć przygód komisarza Deryło i na pewnie nie mortalisty. Uwielbiam. Po skończeniu czytania Pana książek trudno znaleźć coś odpowiedniego.
Max Czornyj w czternastej odsłonie serii o komisarzu Eryku Deryle, w powieści „Kres zła” nie ma litości nad komisarzem. Człowiekiem zmęczonym jak i doświadczonym przez życie. Lublin staje się świadkiem serii brutalnych morderstw. Czyżby Cztery Iks powrócił? Tajemnicze znaki jak i okoliczności zabójstw uruchamiają serię wspomnień Erykowi. Komisarz do pomocy zaprzęga znanych już nam, profilera Oresta Remberta i moralistę, Honoriusza Monda. Powieść mroczna, cuchnąca ludzkim sadyzmem prowadzącym jedynie do zaspokojenia chorych ambicji zwyrodnialca. Zaskoczony byłem atmosferą powieści, spodziewałem się nudnych momentów, wszak to już „naste” spotkanie z komisarzem, ale Pan Max opowiedział historię na „świeżo” i bez powtarzania się. Po raz kolejny udowodnił, że to co niedopowiedziane, niewidoczne najbardziej rozpala ludzkie umysły.
Max Czornyj w czternastej odsłonie serii o komisarzu Eryku Deryle, w powieści „Kres zła” nie ma litości nad komisarzem. Człowiekiem zmęczonym jak i doświadczonym przez życie. Lublin staje się świadkiem serii brutalnych morderstw. Czyżby Cztery Iks powrócił? Tajemnicze znaki jak i okoliczności zabójstw uruchamiają serię wspomnień Erykowi. Komisarz do pomocy zaprzęga znanych...
Eryk Deryło to komisarz, który towarzyszy mi od kilku dobrych lat. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że od kilku już poprzednich części jesteśmy na TY z Erykiem 😎 Dla mnie to zaszczyt, że poraz kolejny mogłem być częścią zagadki (przed 380 stron), która jest zawiła, krwawa i do tego kończy się tak..., że 😱 ach co ja będę tutaj pisał. Jak przeczytasz to się przekonasz (a jeśli jesteś tak jak ja "kumplem" z Erykiem to nie trzeba Ciebie długo namawiać abyś sięgnął(sięgnęła) za "Kres zła" 🙂 Polecam.
Eryk Deryło to komisarz, który towarzyszy mi od kilku dobrych lat. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że od kilku już poprzednich części jesteśmy na TY z Erykiem 😎 Dla mnie to zaszczyt, że poraz kolejny mogłem być częścią zagadki (przed 380 stron), która jest zawiła, krwawa i do tego kończy się tak..., że 😱 ach co ja będę tutaj pisał. Jak przeczytasz to się przekonasz (a...
Wyborna część o kolejnych przygodach komisarza Deryły. Mroczna, pełna krwi i zaskakujących zwrotów akcji. Nie ma miejsca na nudę. Ukłony, Panie Czornyj i czekam z niecierpliwością na więcej!
Wyborna część o kolejnych przygodach komisarza Deryły. Mroczna, pełna krwi i zaskakujących zwrotów akcji. Nie ma miejsca na nudę. Ukłony, Panie Czornyj i czekam z niecierpliwością na więcej!
Makabra, sadyzm, ale coś w tym jest.
Makabra, sadyzm, ale coś w tym jest.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByć może najlepszy tom z serii o Deryle. A to w końcu seria kultowa, więc rozumiecie. Na pewno zostanie w pamięci na dłużej tak, jak pierwsze trzy tomy, trzy ostatnie trzymają święty poziom. To katalog twistów, makabryczności i akcji gnającej na złamanie karku, czyli wszystko to, co lubimy, prawda?
No i ten wątek Mortalisty, coś wspaniałego :)
Być może najlepszy tom z serii o Deryle. A to w końcu seria kultowa, więc rozumiecie. Na pewno zostanie w pamięci na dłużej tak, jak pierwsze trzy tomy, trzy ostatnie trzymają święty poziom. To katalog twistów, makabryczności i akcji gnającej na złamanie karku, czyli wszystko to, co lubimy, prawda?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i ten wątek Mortalisty, coś wspaniałego :)
"Kres zła" naprawdę jest dobrą książką. Wciągnęła mnie na tyle, że przeczytałam ją w dwa dni. Fabuła jest dobrze poprowadzona, wydarzenia mają tempo, a całość jest przemyślana i zwyczajnie przyjemna w odbiorze. Jedyną rzeczą, która wyraźnie mnie wybijała z lektury, jest sposób przedstawienia wszystkiego, co dotyczy ludzkiego ciała, sekcji zwłok i pracy lekarzy. Te elementy są bardzo powierzchowne i niestety mocno kuleją. Widać w nich brak dokładności i to momentami naprawdę razi.
"Kres zła" naprawdę jest dobrą książką. Wciągnęła mnie na tyle, że przeczytałam ją w dwa dni. Fabuła jest dobrze poprowadzona, wydarzenia mają tempo, a całość jest przemyślana i zwyczajnie przyjemna w odbiorze. Jedyną rzeczą, która wyraźnie mnie wybijała z lektury, jest sposób przedstawienia wszystkiego, co dotyczy ludzkiego ciała, sekcji zwłok i pracy lekarzy. Te elementy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ książkami Maxa tak bywa że jak się ją otworzy to potem trudno ją zamknąć bo się chce więcej i więcej,i tak jest z kolejną częścią o starym Deryle.
Po otwarciu jej byłem przekonany że to będzie część mojej ulubionej postaci która w zaskakujący dla mnie sposób wróciła z drugiej strony lustra,lecz przyjdzie mi na to poczekać mam nadzieję w kolejnych częściach .
Tym razem Max wymyślając seryjnego mordercę przeszedł samego siebie,spytacie dlaczego dlaczego?A dlatego że jego modus operandi to modus operandi najsłynniejszych seryjnych morderców.Ci kto lubią temat seryjnych morderców będą mieli wypieki na twarzy podczas czytania.Ciekawy jest tajemniczy ośrodek dla osób psychicznie chorych w Rydwinie,oryginalnie wymyślona miejscówka.
Aaaa zapomniał bym w tej części sprawa będzie na tyle skomplikowana że na odsiecz Deryle przybędzie Orest i Honoriusz,
Aaaa i ciekawy chwyt marketingowy zastosował Max,bo w fabule umieścił reklamę swojej najnowszej książki,ciekawe czy Wam to też nie umknie .
Sumując książka przeczytana w dwie noce,jestem z niej zadowolony,i z radością czekam na kolejne jej części .
Z książkami Maxa tak bywa że jak się ją otworzy to potem trudno ją zamknąć bo się chce więcej i więcej,i tak jest z kolejną częścią o starym Deryle.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo otwarciu jej byłem przekonany że to będzie część mojej ulubionej postaci która w zaskakujący dla mnie sposób wróciła z drugiej strony lustra,lecz przyjdzie mi na to poczekać mam nadzieję w kolejnych częściach .
Tym razem Max...
Są takie momenty w czytelniczym życiu, kiedy zamykasz książkę i masz wrażenie, że ktoś właśnie bardzo sprytnie zagrał na wszystkich twoich przyzwyczajeniach. Znasz autora, znasz jego sposób prowadzenia historii, wiesz mniej więcej, czego się spodziewać — a mimo to wchodzisz w tę opowieść jak w dobrze znany, ale wciąż niebezpieczny labirynt.
Tak właśnie miałam z „Kresem zła”.
Jeśli ktoś czytał wcześniejsze książki Maxa Czornyja, wie, że potrafi on pisać thrillery, które działają jak dobrze naoliwiona maszyna. Tempo jest wysokie, sceny są obrazowe, a napięcie budowane tak, że kolejne rozdziały znikają szybciej, niż rozsądek podpowiada, że już pora iść spać.
Ale w tej książce jest jeszcze coś więcej.
Bo „Kres zła” nie opiera się wyłącznie na pytaniu kto.
Znacznie ciekawsze jest to, jak ta odpowiedź zostaje ujawniona i jakie emocje wywołuje po drodze.
A tych emocji jest tu całkiem sporo.
Z jednej strony dostajemy dynamiczne śledztwo, które prowadzi czytelnika przez kolejne tropy i kolejne miejsca. Historia porusza się szybko, czasami wręcz bezczelnie szybko, jakby autor miał pełną świadomość, że czytelnik i tak za nim pobiegnie. Z drugiej strony pojawia się temat znacznie bardziej niepokojący — obsesja.
Obsesja zostawienia po sobie śladu.
Bo Czornyj bardzo wyraźnie pokazuje coś, co w thrillerach bywa najbardziej fascynujące i jednocześnie najbardziej przerażające: moment, w którym człowiek zaczyna wierzyć, że bycie kimś wyjątkowym jest ważniejsze niż wszystko inne.
Nawet jeśli droga do tej wyjątkowości prowadzi przez krew.
I właśnie dlatego ta historia działa.
Bo autor nie pisze wyłącznie o zbrodni. Pisze o tym dziwnym, ciemnym zakamarku ludzkiej psychiki, w którym rodzi się potrzeba przekroczenia granicy. O miejscu, w którym ambicja miesza się z obsesją, a potrzeba znaczenia zaczyna być ważniejsza niż zwykłe, ludzkie hamulce.
Jednocześnie robi to w sposób, który czyta się z ogromną przyjemnością.
Język jest dynamiczny, sceny są bardzo plastyczne, dialogi mają tempo i naturalność, które sprawiają, że kolejne strony znikają właściwie same. Nie ma tu niepotrzebnych dłużyzn ani moralizowania, nie ma też tego charakterystycznego dla niektórych thrillerów zadęcia, które próbuje udawać głębię.
Jest historia.
I to historia, która wciąga.
Dla czytelników znających wcześniejsze tomy tej serii pojawia się tu dodatkowa przyjemność — spotkanie bohaterów, których losy śledziliśmy wcześniej. To trochę jak moment w serialu, kiedy nagle na jednej scenie pojawiają się postacie z różnych sezonów i nagle wszystko zaczyna się układać w większą całość.
I trzeba przyznać, że Czornyj potrafi zagrać tą kartą bardzo umiejętnie.
Bo nie jest to tani fan-serwis ani sztuczka pod publiczkę. To raczej świadome puszczenie oka do czytelnika, który przez lata wędrował z tymi bohaterami przez kolejne historie.
Czy domyśliłam się rozwiązania?
Trochę tak.
I muszę przyznać, że zaczynam się przez to robić niebezpiecznie dobrym detektywem. Już przy pierwszych naprawdę istotnych scenach dla śledztwa pojawiło się we mnie to charakterystyczne przeczucie: a jeśli to właśnie on?
Ale wbrew pozorom wcale nie popsuło mi to przyjemności z czytania.
Bo w tej książce nie chodzi wyłącznie o finał.
Chodzi o drogę.
O napięcie, o kolejne tropy, o sposób prowadzenia historii i o to specyficzne uczucie, kiedy czytelnik czuje, że autor doskonale wie, jak nim sterować.
A Czornyj wie.
I robi to z wyraźną przyjemnością.
Nie bez powodu coraz częściej mam wrażenie, że w polskiej literaturze kryminalnej pełni rolę podobną do tej, jaką na świecie mają autorzy pokroju Simona Becketta czy Chrisa Cartera. Tworzy historie mroczne, dynamiczne i bardzo świadomie balansujące między kryminałem a thrillerem psychologicznym.
Historie, które czyta się jednym tchem.
Dlatego kiedy ktoś pyta mnie, czy warto sięgnąć po „Kres zła”, odpowiadam bez wahania: tak.
Jeśli znacie wcześniejsze książki z tego uniwersum, dostaniecie tu coś naprawdę wyjątkowego — spotkanie bohaterów, które daje fanom dokładnie to, na co czekali.
Jeśli nie znacie — nadal dostaniecie bardzo solidny thriller, który działa sam w sobie.
A ja?
Ja zamknęłam tę książkę z jednym bardzo konkretnym uczuciem.
Że chcę więcej.
I że mam ogromną nadzieję, że to jeszcze nie koniec tej historii.
Są takie momenty w czytelniczym życiu, kiedy zamykasz książkę i masz wrażenie, że ktoś właśnie bardzo sprytnie zagrał na wszystkich twoich przyzwyczajeniach. Znasz autora, znasz jego sposób prowadzenia historii, wiesz mniej więcej, czego się spodziewać — a mimo to wchodzisz w tę opowieść jak w dobrze znany, ale wciąż niebezpieczny labirynt.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak właśnie miałam z „Kresem...
Bomba. Najlepsza część o Deryle i zwieńczenie pewnych wątków. A postaci z innych serii to wisienka na torcie. Krew, zaskoczenia i mega twist na końcu. Mega smaczna lektura!
Bomba. Najlepsza część o Deryle i zwieńczenie pewnych wątków. A postaci z innych serii to wisienka na torcie. Krew, zaskoczenia i mega twist na końcu. Mega smaczna lektura!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po "Kres zła" Maxa Czornyja i muszę przyznać – to była intensywna, ale wciągająca lektura. 📖⚡
Styl autora jest bezpośredni, dynamiczny i mocno oddziałuje na wyobraźnię. Książka nie pozwala się nudzić – czyta się ją szybko, a przy tym zostaje w głowie na dłużej.
Co ciekawe, mimo napięcia i wciągającego tempa, Czornyj potrafi wpleść w historię chwilę oddechu, subtelne refleksje i emocje, które sprawiają, że lektura nie jest tylko gonitwą wydarzeń. To książka, która wciąga, daje adrenalinę, ale też skłania do zastanowienia się nad ludzkimi motywacjami i wyborami.
Idealna dla tych, którzy lubią literaturę pełną energii i emocji, ale bez zbędnych komplikacji czy nadmiernych opisów. "Kres zła" to taka książka, którą trudno odłożyć, a po przeczytaniu pozostaje w głowie i na długo daje poczucie satysfakcji z dobrej historii. 💥
Sięgnęłam po "Kres zła" Maxa Czornyja i muszę przyznać – to była intensywna, ale wciągająca lektura. 📖⚡
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl autora jest bezpośredni, dynamiczny i mocno oddziałuje na wyobraźnię. Książka nie pozwala się nudzić – czyta się ją szybko, a przy tym zostaje w głowie na dłużej.
Co ciekawe, mimo napięcia i wciągającego tempa, Czornyj potrafi wpleść w historię chwilę oddechu,...
Jak zwykle świetna książka,pełna napięcia i wciągająca. Już jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy Komisarza 🙂
Jak zwykle świetna książka,pełna napięcia i wciągająca. Już jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy Komisarza 🙂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajulubieńsza seria i to taka dobra! 14 tom a jestem pod wrażeniem tego, jak autor fajnie to sobie wymyślił, skonstruował i napisal! Ja chce więcej, conajmniej kolejne 14 tomów tak dobrych jak ten tom i cała seria. Wciągnęłam się totalnie, nie mogłam oderwać.
Najulubieńsza seria i to taka dobra! 14 tom a jestem pod wrażeniem tego, jak autor fajnie to sobie wymyślił, skonstruował i napisal! Ja chce więcej, conajmniej kolejne 14 tomów tak dobrych jak ten tom i cała seria. Wciągnęłam się totalnie, nie mogłam oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna!
Świetna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEryk nigdy nie zawodzi 😉 Chociaż od razu domyśliłam się, kto tym razem morduje, to w niczym mi to nie przeszkadzało 😂🤣😂
Eryk nigdy nie zawodzi 😉 Chociaż od razu domyśliłam się, kto tym razem morduje, to w niczym mi to nie przeszkadzało 😂🤣😂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ każdym tomem coraz gorzej. Autorowi kończą się pomysły. Moim skromnym zdaniem powinien zakończyć serię z Deryło i zająć się Mondem. ;)
Z każdym tomem coraz gorzej. Autorowi kończą się pomysły. Moim skromnym zdaniem powinien zakończyć serię z Deryło i zająć się Mondem. ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomisarz Deryło to jedna z moich ulubionych postaci w polskich kryminałach . Niezmiennie silny, odważny, mądry i bezkompromisowy. Autor w tej części stworzył świetny duet z Honoriuszem, którego wcześniej nie znałam (muszę nadrobić serię z tą postacią bo jest bardzo intrygująca ). Mogło być trochę więcej Oresta ,ale i tak fabuła była bardzo wciągająca, akcja bardzo dynamiczna wręcz bombowa . Dużo krwawych i mocnych opisów zbrodni , które mnie osobiście nie przerażają, u kogoś innego mogą wywołać nudności. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom bo gra się jeszcze nie skończyła.
Polecam serdecznie
Komisarz Deryło to jedna z moich ulubionych postaci w polskich kryminałach . Niezmiennie silny, odważny, mądry i bezkompromisowy. Autor w tej części stworzył świetny duet z Honoriuszem, którego wcześniej nie znałam (muszę nadrobić serię z tą postacią bo jest bardzo intrygująca ). Mogło być trochę więcej Oresta ,ale i tak fabuła była bardzo wciągająca, akcja bardzo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię serię z Deryło. Całkiem dobry kryminał. Dla mnie raczej do słuchania.
Lubię serię z Deryło. Całkiem dobry kryminał. Dla mnie raczej do słuchania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor chyba zapomniał o odrąbanej ręce w działkach letniskowych. Bo rozumiem że należała ona do Igora?
Autor chyba zapomniał o odrąbanej ręce w działkach letniskowych. Bo rozumiem że należała ona do Igora?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja rozgrywa się w Lublinie, gdzie dochodzi do serii brutalnych, makabrycznych zabójstw. Na ciałach ofiar pojawiają się tajemnicze znaki, które poprowadzą komisarza Deryło do jego demonicznej przeszłości i koszmarów, z jakimi się boryka. Śledztwo poprowadzi go do odkrycia tajemniczego ośrodka, zwanego Szeolem, w którym przetrzymywano największych zbrodniarzy.
.
Po raz kolejny komisarz Deryło, próbuje rozwikłać, kto dokonał morderstwa, jaki miał motyw oraz dlaczego zło nadal istnieje. Jak każda z poprzednich części, tak i ta również trzymała w napięciu praktycznie do samego końca. Autor nie poszedł na łatwiznę i postarał się o to, aby czytelnika umiejętnie oszukać, skutecznie myląc tropy. Niestety dla osób wrażliwych, natłok brutalnych scen może być przytłaczający, ale dla wielbicieli bezkompromisowych kryminałów to idealna propozycja.
.
"Kres zła" to thriller kryminalny, który łączy ze sobą elementy mrocznego suspensu z naturą ludzkiego zła. Czornyj doskonale tworzy klimat w swoich powieściach, umiejętnie tworzy mrok i niepokój, tworząc sytuację grozy, poprzez drastyczne opisy. Komisarz Eryk Deryło to postać daleka od ideału – zmęczona, doświadczona, obciążona przeszłością. Dzięki temu historia zyskuje realizm i psychologiczną głębię. Powieść nie skupia się wyłącznie na samej zagadce kryminalnej, ale stawia pytania o naturę zła, granice ludzkiej moralności, ile jest w stanie człowiek jeszcze przekroczyć.
Akcja rozgrywa się w Lublinie, gdzie dochodzi do serii brutalnych, makabrycznych zabójstw. Na ciałach ofiar pojawiają się tajemnicze znaki, które poprowadzą komisarza Deryło do jego demonicznej przeszłości i koszmarów, z jakimi się boryka. Śledztwo poprowadzi go do odkrycia tajemniczego ośrodka, zwanego Szeolem, w którym przetrzymywano największych zbrodniarzy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Po raz...
Kiedy w Lublinie dochodzi do kolejnego brutalnego morderstwa Deryło wie, że to nie jest przypadek tym bardziej, że otrzymuje list. Jednak czy to jest możliwe aby Cztery Iks był na wolności i ponownie mordował? Od tego momentu komisarz wie, że to nie były przypadkowe zabójstwa, a sprawa zaczyna się jeszcze bardziej komplikować kiedy giną kolejne osoby, a każde morderstwo jest ewidentnie inspirowane którymś z najmroczniejszych zabójców świata. Kto wciela się w różne osobowości i dlaczego giną niewinni ludzie? Aby się tego dowiedzieć musicie ruszyć razem z komisarzem Deryło i mroczną stronę Lublina.
Jak każda książka z tej serii ta również jest mroczna, momentami brutalna i nie daje się odłożyć do ostatniej strony, ponieważ wciąga i zmienia swój tok akcji, dzięki czemu nic nie jest oczywiste. Książka dodatkowo jest lekko napisana i czyta się ją naprawdę dobrze i szybko. Jeśli lubicie tą serię to na tej książce również się nie zawiedziecie.
Kiedy w Lublinie dochodzi do kolejnego brutalnego morderstwa Deryło wie, że to nie jest przypadek tym bardziej, że otrzymuje list. Jednak czy to jest możliwe aby Cztery Iks był na wolności i ponownie mordował? Od tego momentu komisarz wie, że to nie były przypadkowe zabójstwa, a sprawa zaczyna się jeszcze bardziej komplikować kiedy giną kolejne osoby, a każde morderstwo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kres zła” to czternasty tom cyklu o komisarzu Eryku Deryle autorstwa Maxa Czornyja. Choć seria ma już wiele części, autor wciąż potrafi zaskoczyć. Tym razem zabiera czytelników do Lublina, gdzie dochodzi do serii brutalnych zabójstw. Na ciałach ofiar pojawiają się tajemnicze znaki, które przypominają Deryle o dawnym koszmarze. Czy to możliwe, że Cztery Iks - morderca, którego śmierć wydawała się pewna powrócił? Trop prowadzi do ośrodka zwanego Szeolem, miejsca, w którym zło przybiera nowe, przerażające formy.
Komisarz, choć coraz częściej myśli o emeryturze, ponownie staje w centrum wydarzeń. W śledztwie wspierają go profiler Orest Rembert i doktor mortalistyki Honoriusz Mond. Ich obecność nadaje historii świeżości i tempa, bo każdy z nich wnosi inną perspektywę i sposób myślenia. Czornyj z wyczuciem prowadzi czytelnika przez świat pełen niepokoju i mroku, w którym granica między człowiekiem a potworem coraz bardziej się zaciera.
Akcja rozwija się szybko, a autor nie daje chwili wytchnienia. Każdy rozdział odkrywa nową część układanki, a gdy wydaje się, że rozwiązanie jest blisko, pojawia się kolejny zwrot. Opisy zbrodni i ofiar w najdrobniejszych szczegółach potrafią wywołać ciarki na plecach. Jest brutalnie, momentami wręcz obrzydliwie, czyli dokładnie tak, jak przyzwyczaił nas autor.
„Kres zła” to czternasty tom cyklu o komisarzu Eryku Deryle autorstwa Maxa Czornyja. Choć seria ma już wiele części, autor wciąż potrafi zaskoczyć. Tym razem zabiera czytelników do Lublina, gdzie dochodzi do serii brutalnych zabójstw. Na ciałach ofiar pojawiają się tajemnicze znaki, które przypominają Deryle o dawnym koszmarze. Czy to możliwe, że Cztery Iks - morderca,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzekałam na kolejną książkę z moim ulubionym bohaterem - Komisarz Eryk Deryło powrócił w idealnym momencie!
Czuć, że Komisarz jest już zmęczony, czuć, że życie dało mu się we znaki, ale mimo wszystko nadal walczy ze złem i rozwiązuje kryminalne zagadki. Mimo, że nie jest już najmłodszy to nadal „daje radę” ;-). Nad tężyzną fizyczną mógłby popracować, ale umysł ma nadal bystry.
Bardzo podoba mi się zaangażowanie w sprawę Mortalisty (zawsze w fedorze, zawsze elegancki, inteligentny i bystry. Z pewnością obiekt westchnień wielu kobiet - fenomenalna postać).
Wartka akcja, nie ma czasu na nudę.
Co prawda obstawiałam zupełnie inny przebieg zdarzeń i zakończenie mnie trochę zaskoczyło. Byłam przekonana, że ktoś inny stoi za całym tym bałaganem… Ale czym byłaby literatura, czym byłby świat, gdyby każdy z nas myślał tak samo?
Liczę na to, że Autor już wie, jak potoczy się kolejny rok życia Komisarza i z pewnością przeczytam kolejną książkę z tej serii, gdy tylko się ukaże.
Czekałam na kolejną książkę z moim ulubionym bohaterem - Komisarz Eryk Deryło powrócił w idealnym momencie!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzuć, że Komisarz jest już zmęczony, czuć, że życie dało mu się we znaki, ale mimo wszystko nadal walczy ze złem i rozwiązuje kryminalne zagadki. Mimo, że nie jest już najmłodszy to nadal „daje radę” ;-). Nad tężyzną fizyczną mógłby popracować, ale umysł ma nadal...
Mam wrażenie, że tak jak większość bohaterów książki jest do omdlenia zmęczona (co swoją drogą powtarzane jest tak często, że staje się irytujące) tak autor zmęczony był zapytaniami o kontynuację i postanowił napisać to... no właśnie...
Ciężko jest tę książkę jednoznacznie ocenić, bo z jednej strony mam wrażenie, że to takie wskrzeszanie umarłych i próba reanimowania Deryły, który parę tomów temu już się skończył. Z drugiej strony historia sama w sobie jest całkiem ciekawa i wciągająca (choć nieprzyjemny jest fakt, że odbiera się czytelnikowi możliwość odgadnięcia kto za tym wszystkim stoi).
Całość to nadal Czornyj sam w sobie ale jakby lekko już przejedzony.
Mam wrażenie, że tak jak większość bohaterów książki jest do omdlenia zmęczona (co swoją drogą powtarzane jest tak często, że staje się irytujące) tak autor zmęczony był zapytaniami o kontynuację i postanowił napisać to... no właśnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko jest tę książkę jednoznacznie ocenić, bo z jednej strony mam wrażenie, że to takie wskrzeszanie umarłych i próba reanimowania...
„Kres zła” Maxa Czornyja to mroczna powieść kryminalna z serii z komisarzem Erykiem Deryło. Pojawia się w niej również Honoriusz Mond, postać znana z "Mortalisty" napisanego przez tego samego autora. Nie ma nudy, bo już od pierwszych stron trup ściele się gęsto, a komisarz Deryło rozpoczyna śledztwo, w którym będzie musiał zmierzyć się również z wydarzeniami z przeszłości.
Deryło i Mond rozpoczynają współpracę. I choć nie do końca darzą się sympatią, to wspólnymi siłami starają się podążać tropem seryjnego zabójcy. Wprowadzenie postaci Monda, wraz z jego specyficzną i nietuzinkową osobowością, ubarwia fabułę i wprowadza do niej powiew świeżości.
W wykreowanej przez autora rzeczywistości nie brakuje brutalności, a przez całą powieść czuje się mroczny klimat. Naturalistyczne opisy zbrodni mogą być dla niektórych trudne w odbiorze, ale są one potrzebne dla ukazania natury zbrodni i odzwierciedlają chore myśli i ambicje seryjnego zabójcy.
„Kres zła” to książka dla czytelników o mocnych nerwach, którzy nie boją się intensywnych emocji. To pozycja obowiązkowa dla fanów twórczości Maxa Czornyja oraz serii z komisarzem Deryło.
„Kres zła” Maxa Czornyja to mroczna powieść kryminalna z serii z komisarzem Erykiem Deryło. Pojawia się w niej również Honoriusz Mond, postać znana z "Mortalisty" napisanego przez tego samego autora. Nie ma nudy, bo już od pierwszych stron trup ściele się gęsto, a komisarz Deryło rozpoczyna śledztwo, w którym będzie musiał zmierzyć się również z wydarzeniami z przeszłości....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy wsparciu przebywającego chwilo w Lublinie, Honoriusza Monda, komisarz Deryło rozpoczyna kolejne śledztwo.
W Lublinie dochodzi do serii zabójstw. Cechą łącząca je wszystkie są znaki pozostawione na ciele ofiar.
"Nowy" chce być lepsi niż wszyscy inni seryjni, którzy przeszli swoimi zabójstwami do historii.
Czy nadszedł kres zła?
📖 Lubię ten książkowy klimat. Namacalne, przerażające dająca się wręcz zwizualizować opisy.
Przy wsparciu przebywającego chwilo w Lublinie, Honoriusza Monda, komisarz Deryło rozpoczyna kolejne śledztwo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Lublinie dochodzi do serii zabójstw. Cechą łącząca je wszystkie są znaki pozostawione na ciele ofiar.
"Nowy" chce być lepsi niż wszyscy inni seryjni, którzy przeszli swoimi zabójstwami do historii.
Czy nadszedł kres zła?
📖 Lubię ten książkowy klimat....
Kolejny tom dla miłośników tej serii, czyli odpornych na opisy "dzieł" szalonych umysłów. Jak zwykle czyta się szybciutko. I razem z autorem wędrujemy uliczkami lubelskiego Starego Miasta. Polecam.
Kolejny tom dla miłośników tej serii, czyli odpornych na opisy "dzieł" szalonych umysłów. Jak zwykle czyta się szybciutko. I razem z autorem wędrujemy uliczkami lubelskiego Starego Miasta. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kres Zła" to kolejny już tom (czternasty!) z serii o komisarzu Deryło spod pióra Maxa Czornyja. Wciągający, trzymający w napięciu thriller, w którym przeszłość mocno o sobie przypomni.
•
Choć jak pewnie już widzicie, po zdjęciu w swoich zbiorach posiadam całą serię z Komisarzem Erykiem Deryło, to niestety nie było mi jeszcze danej poznać jej wszystkich tomów. Za mną dopiero pierwsze cztery, ale wcale nie zakłóciło mi to odbioru najnowszego, bo to właśnie na początkach serii autor oparł fabułę "Kresu Zła".
•
Komisarz Deryło powraca, by zmierzyć się z kolejnym bezlitosnym seryjnym mordercą, który dosłownie wstrząśnie jego światem. W Lublinie dochodzi do serii bestialskich zabójstw, a wszelkie znaki na niebie i ziemi nasuwają na myśl powrót innego zabójcy — Cztery Iksa. Autor serwuje nam tutaj opowieść o walce dobra ze złem i tajemnicach, która wciąga bez reszty.
•
Historia przepełniona jest mroczną atmosferą i nieoczekiwanymi zwrotami akcji, które zapewniają napięcie oraz uniemożliwiają odłożenie tej książki na później. Gwarantuje, że jak do niej zasiądziecie to ciężko Wam będzie się od niej oderwać.
Reasumując. "Kres Zła" to świetnie napisana historia wiec, jeśli jesteście fanami dobrze skrojonej, wciągającej intrygi przepełnionej zwrotami akcji, to ta książka jest dla Was.
"Kres Zła" to kolejny już tom (czternasty!) z serii o komisarzu Deryło spod pióra Maxa Czornyja. Wciągający, trzymający w napięciu thriller, w którym przeszłość mocno o sobie przypomni.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to•
Choć jak pewnie już widzicie, po zdjęciu w swoich zbiorach posiadam całą serię z Komisarzem Erykiem Deryło, to niestety nie było mi jeszcze danej poznać jej wszystkich tomów. Za mną...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna!
Świetna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMało jest książek, które wciągają od pierwszej strony… mało jest bohaterów za którymi się tęskni. Panie Maxie proszę nie kończyć przygód komisarza Deryło i na pewnie nie mortalisty. Uwielbiam. Po skończeniu czytania Pana książek trudno znaleźć coś odpowiedniego.
Mało jest książek, które wciągają od pierwszej strony… mało jest bohaterów za którymi się tęskni. Panie Maxie proszę nie kończyć przygód komisarza Deryło i na pewnie nie mortalisty. Uwielbiam. Po skończeniu czytania Pana książek trudno znaleźć coś odpowiedniego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMax Czornyj w czternastej odsłonie serii o komisarzu Eryku Deryle, w powieści „Kres zła” nie ma litości nad komisarzem. Człowiekiem zmęczonym jak i doświadczonym przez życie. Lublin staje się świadkiem serii brutalnych morderstw. Czyżby Cztery Iks powrócił? Tajemnicze znaki jak i okoliczności zabójstw uruchamiają serię wspomnień Erykowi. Komisarz do pomocy zaprzęga znanych już nam, profilera Oresta Remberta i moralistę, Honoriusza Monda. Powieść mroczna, cuchnąca ludzkim sadyzmem prowadzącym jedynie do zaspokojenia chorych ambicji zwyrodnialca. Zaskoczony byłem atmosferą powieści, spodziewałem się nudnych momentów, wszak to już „naste” spotkanie z komisarzem, ale Pan Max opowiedział historię na „świeżo” i bez powtarzania się. Po raz kolejny udowodnił, że to co niedopowiedziane, niewidoczne najbardziej rozpala ludzkie umysły.
Max Czornyj w czternastej odsłonie serii o komisarzu Eryku Deryle, w powieści „Kres zła” nie ma litości nad komisarzem. Człowiekiem zmęczonym jak i doświadczonym przez życie. Lublin staje się świadkiem serii brutalnych morderstw. Czyżby Cztery Iks powrócił? Tajemnicze znaki jak i okoliczności zabójstw uruchamiają serię wspomnień Erykowi. Komisarz do pomocy zaprzęga znanych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEryk Deryło to komisarz, który towarzyszy mi od kilku dobrych lat. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że od kilku już poprzednich części jesteśmy na TY z Erykiem 😎 Dla mnie to zaszczyt, że poraz kolejny mogłem być częścią zagadki (przed 380 stron), która jest zawiła, krwawa i do tego kończy się tak..., że 😱 ach co ja będę tutaj pisał. Jak przeczytasz to się przekonasz (a jeśli jesteś tak jak ja "kumplem" z Erykiem to nie trzeba Ciebie długo namawiać abyś sięgnął(sięgnęła) za "Kres zła" 🙂 Polecam.
Eryk Deryło to komisarz, który towarzyszy mi od kilku dobrych lat. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że od kilku już poprzednich części jesteśmy na TY z Erykiem 😎 Dla mnie to zaszczyt, że poraz kolejny mogłem być częścią zagadki (przed 380 stron), która jest zawiła, krwawa i do tego kończy się tak..., że 😱 ach co ja będę tutaj pisał. Jak przeczytasz to się przekonasz (a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyborna część o kolejnych przygodach komisarza Deryły. Mroczna, pełna krwi i zaskakujących zwrotów akcji. Nie ma miejsca na nudę. Ukłony, Panie Czornyj i czekam z niecierpliwością na więcej!
Wyborna część o kolejnych przygodach komisarza Deryły. Mroczna, pełna krwi i zaskakujących zwrotów akcji. Nie ma miejsca na nudę. Ukłony, Panie Czornyj i czekam z niecierpliwością na więcej!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to