Niby wszystko jest co powinno się wiedzieć o mowie ciała, a jednak nie tego szukałam.... Jednak, aby się obronić przed manipulacją innych osób jest potrzebna nie tylko wiedza, ale też praktyka poprzez obserwację, analizę i działanie.
Niby wszystko jest co powinno się wiedzieć o mowie ciała, a jednak nie tego szukałam.... Jednak, aby się obronić przed manipulacją innych osób jest potrzebna nie tylko wiedza, ale też praktyka poprzez obserwację, analizę i działanie.
Bardzo drobiazgowe ujęcie tematu z uwzględnieniem kontekstu kulturowego. Ciekawy rozdział o kreowaniu swojego wizerunku przez (jak to ujmują autorzy) "ozdoby ciała" i tu wyznanie fryzjerki na temat niemożliwych do realizacji próśb (np. o irokeza u osoby prawie pozbawionej włosów). Autorzy opisują mimikę twarzy, gesty, postawę, dobranie kolorów ... a nawet sposób chodzenia;) Odnoszą się też do świata polityki, celebrytów, sław ... Wskazują, jak nie dać się nabrać na sztuczne gesty ... Ciekawe.
Bardzo drobiazgowe ujęcie tematu z uwzględnieniem kontekstu kulturowego. Ciekawy rozdział o kreowaniu swojego wizerunku przez (jak to ujmują autorzy) "ozdoby ciała" i tu wyznanie fryzjerki na temat niemożliwych do realizacji próśb (np. o irokeza u osoby prawie pozbawionej włosów). Autorzy opisują mimikę twarzy, gesty, postawę, dobranie kolorów ... a nawet sposób chodzenia;)...
Audiobook. Nie porwała mnie ta książka zbyt szczególnie. Owszem, znajdziemy w niej garść informacji na temat mowy ciała, które mogłyby być przydatne w komunikacji, jednak całkowity ogląd wskazuje, że ten poradnik wypada dosyć kiepsko. Dla osoby, która nie miała z tą tematyką do czynienia być może będzie dobrym wprowadzeniem. Niestety bardziej doświadczony Czytelnik będzie się przy niej nudził. Jeden z autorów określa się jako osoba, która pracuje w policji i przesłuchiwania to dla niej codzienność. Myślałem, że będzie więcej smaczków stąd płynących - a jednak nie było tego tak wiele.
Reasumując - trudno napisać coś więcej o tej książce. Nie wydała mi się zbyt ciekawa i zajmująca. Czy mogę ją polecić? Raczej nie.
Audiobook. Nie porwała mnie ta książka zbyt szczególnie. Owszem, znajdziemy w niej garść informacji na temat mowy ciała, które mogłyby być przydatne w komunikacji, jednak całkowity ogląd wskazuje, że ten poradnik wypada dosyć kiepsko. Dla osoby, która nie miała z tą tematyką do czynienia być może będzie dobrym wprowadzeniem. Niestety bardziej doświadczony Czytelnik będzie...
„Bez spostrzegawczości i zaangażowania nie nauczysz się języka niewerbalnego”
Autorzy od samego początku i wielokrotnie dementują powszechne bzdury, np. że założenie ramion na piersi jest odgradzającą postawą zamkniętą, a pocieranie nosa wskazuje na kłamstwo. Czytelnik jest wielokrotnie przestrzegany przed nadmierną generalizacją i automatyzacją odczytywania znaków mowy niewerbalnej, i co jest dużym plusem, zachęcany jest do prowadzenia samodzielnych obserwacji, do czego otrzymuje podstawowe narzędzia mentalne, koncepcje i ćwiczenia.
Niestety na tym koniec plusów.
Książka jest bardzo ogólnikowa, uproszczona i powierzchowna – tak uproszczona, że autorzy stawiają znak równości między znakiem i symbolem. Zdecydowanie zbyt amerykańska w przykładach dla młodego polskiego czytelnika, który może być jedynym odbiorcą tak trywialnie ujętego tematu. Co prawda w dobie internetu da się odszukać omawiane przykłady wystąpień i wywiadów z politykami i aktorami ze Stanów, ale konieczna będzie znajomość języka angielskiego i orientowanie się w amerykańskich wydarzeniach medialnych.
Nie podoba mi się też zbyt częste posługiwanie się ewolucjonizmem (tłumaczenie wszystkiego przez pryzmat spekulacji ewolucyjnej).
Nie wiem czyj to błąd, czy autorów, czy wydawnictwa polskiego, ale na stronie 183 („Naukowcy twierdzą, że długość palca serdecznego kobiety lub mężczyzny w porównaniu z palcem wskazującym świadczy o poziomie testosteronu w życiu płodowym. Jeśli palec wskazujący jest dłuższy od palca serdecznego, oznacza to, że poziom testosteronu w życiu płodowym był wysoki”.) powinno być odwrotnie: dłuższy palec serdeczny od wskazującego, to wyższy testosteron w życiu płodowym, no i dotyczy to wyłącznie mężczyzn (ponoć u kobiet bardziej pożądane jest, aby serdeczny był równy lub krótszy).
„Nie każdy gest jest informacją na temat stanu emocjonalnego danej osoby. Czasem ktoś drapie się po prostu dlatego, że go swędzi”.
Zdroworozsądkowe podejście do tematu mowy ciała to niestety za mało, aby móc polecić tę książkę. Można podarować nastolatkowi, ale zalecałbym poszukać czegoś lepszego (sam też nadal szukam).
„Bez spostrzegawczości i zaangażowania nie nauczysz się języka niewerbalnego”
Autorzy od samego początku i wielokrotnie dementują powszechne bzdury, np. że założenie ramion na piersi jest odgradzającą postawą zamkniętą, a pocieranie nosa wskazuje na kłamstwo. Czytelnik jest wielokrotnie przestrzegany przed nadmierną generalizacją i automatyzacją odczytywania znaków mowy...
Niby wszystko jest co powinno się wiedzieć o mowie ciała, a jednak nie tego szukałam.... Jednak, aby się obronić przed manipulacją innych osób jest potrzebna nie tylko wiedza, ale też praktyka poprzez obserwację, analizę i działanie.
Niby wszystko jest co powinno się wiedzieć o mowie ciała, a jednak nie tego szukałam.... Jednak, aby się obronić przed manipulacją innych osób jest potrzebna nie tylko wiedza, ale też praktyka poprzez obserwację, analizę i działanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo drobiazgowe ujęcie tematu z uwzględnieniem kontekstu kulturowego. Ciekawy rozdział o kreowaniu swojego wizerunku przez (jak to ujmują autorzy) "ozdoby ciała" i tu wyznanie fryzjerki na temat niemożliwych do realizacji próśb (np. o irokeza u osoby prawie pozbawionej włosów). Autorzy opisują mimikę twarzy, gesty, postawę, dobranie kolorów ... a nawet sposób chodzenia;) Odnoszą się też do świata polityki, celebrytów, sław ... Wskazują, jak nie dać się nabrać na sztuczne gesty ... Ciekawe.
Bardzo drobiazgowe ujęcie tematu z uwzględnieniem kontekstu kulturowego. Ciekawy rozdział o kreowaniu swojego wizerunku przez (jak to ujmują autorzy) "ozdoby ciała" i tu wyznanie fryzjerki na temat niemożliwych do realizacji próśb (np. o irokeza u osoby prawie pozbawionej włosów). Autorzy opisują mimikę twarzy, gesty, postawę, dobranie kolorów ... a nawet sposób chodzenia;)...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAudiobook. Nie porwała mnie ta książka zbyt szczególnie. Owszem, znajdziemy w niej garść informacji na temat mowy ciała, które mogłyby być przydatne w komunikacji, jednak całkowity ogląd wskazuje, że ten poradnik wypada dosyć kiepsko. Dla osoby, która nie miała z tą tematyką do czynienia być może będzie dobrym wprowadzeniem. Niestety bardziej doświadczony Czytelnik będzie się przy niej nudził. Jeden z autorów określa się jako osoba, która pracuje w policji i przesłuchiwania to dla niej codzienność. Myślałem, że będzie więcej smaczków stąd płynących - a jednak nie było tego tak wiele.
Reasumując - trudno napisać coś więcej o tej książce. Nie wydała mi się zbyt ciekawa i zajmująca. Czy mogę ją polecić? Raczej nie.
Audiobook. Nie porwała mnie ta książka zbyt szczególnie. Owszem, znajdziemy w niej garść informacji na temat mowy ciała, które mogłyby być przydatne w komunikacji, jednak całkowity ogląd wskazuje, że ten poradnik wypada dosyć kiepsko. Dla osoby, która nie miała z tą tematyką do czynienia być może będzie dobrym wprowadzeniem. Niestety bardziej doświadczony Czytelnik będzie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Bez spostrzegawczości i zaangażowania nie nauczysz się języka niewerbalnego”
Autorzy od samego początku i wielokrotnie dementują powszechne bzdury, np. że założenie ramion na piersi jest odgradzającą postawą zamkniętą, a pocieranie nosa wskazuje na kłamstwo. Czytelnik jest wielokrotnie przestrzegany przed nadmierną generalizacją i automatyzacją odczytywania znaków mowy niewerbalnej, i co jest dużym plusem, zachęcany jest do prowadzenia samodzielnych obserwacji, do czego otrzymuje podstawowe narzędzia mentalne, koncepcje i ćwiczenia.
Niestety na tym koniec plusów.
Książka jest bardzo ogólnikowa, uproszczona i powierzchowna – tak uproszczona, że autorzy stawiają znak równości między znakiem i symbolem. Zdecydowanie zbyt amerykańska w przykładach dla młodego polskiego czytelnika, który może być jedynym odbiorcą tak trywialnie ujętego tematu. Co prawda w dobie internetu da się odszukać omawiane przykłady wystąpień i wywiadów z politykami i aktorami ze Stanów, ale konieczna będzie znajomość języka angielskiego i orientowanie się w amerykańskich wydarzeniach medialnych.
Nie podoba mi się też zbyt częste posługiwanie się ewolucjonizmem (tłumaczenie wszystkiego przez pryzmat spekulacji ewolucyjnej).
Nie wiem czyj to błąd, czy autorów, czy wydawnictwa polskiego, ale na stronie 183 („Naukowcy twierdzą, że długość palca serdecznego kobiety lub mężczyzny w porównaniu z palcem wskazującym świadczy o poziomie testosteronu w życiu płodowym. Jeśli palec wskazujący jest dłuższy od palca serdecznego, oznacza to, że poziom testosteronu w życiu płodowym był wysoki”.) powinno być odwrotnie: dłuższy palec serdeczny od wskazującego, to wyższy testosteron w życiu płodowym, no i dotyczy to wyłącznie mężczyzn (ponoć u kobiet bardziej pożądane jest, aby serdeczny był równy lub krótszy).
„Nie każdy gest jest informacją na temat stanu emocjonalnego danej osoby. Czasem ktoś drapie się po prostu dlatego, że go swędzi”.
Zdroworozsądkowe podejście do tematu mowy ciała to niestety za mało, aby móc polecić tę książkę. Można podarować nastolatkowi, ale zalecałbym poszukać czegoś lepszego (sam też nadal szukam).
„Bez spostrzegawczości i zaangażowania nie nauczysz się języka niewerbalnego”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorzy od samego początku i wielokrotnie dementują powszechne bzdury, np. że założenie ramion na piersi jest odgradzającą postawą zamkniętą, a pocieranie nosa wskazuje na kłamstwo. Czytelnik jest wielokrotnie przestrzegany przed nadmierną generalizacją i automatyzacją odczytywania znaków mowy...