Muszę przyznać, że książkę "Sztuka zrywania" kupiłam głownie dlatego, że spodobała mi się okładka 😅. Widziałam jednak bardzo dobre opinie. Czy książka mi również się podobała? Tak!
Mam też kilka zastrzeżeń, jednak nie ma ich dużo. Przeszkadzał mi czasami styl pisania autorki, a dokładniej duża ilość opisów, kiedy w trakcie akcji bohaterowie zaczynali rozwijać jakiś inny wątek. Nie było to jednak bardzo uciążliwe.
Ta książka ma świetny letni klimat. O ile się nie mylę, akcja w dużej mierze dzieje się w miasteczku, do którego ludzie przyjeżdżają na wakacje. Bohaterowie mieszkają nad zatoczką, a wolnych chwilach chodzą na plażę 😍.
Jednym z moich ulubionych wątków w tej książce jest przyjaźń damsko-męska, która nie zamienia się w relację friends to lovers. Rzadko spotykam się z tym motywem w młodzieżówkach, a uważam, że jest on świetny! Relacja Augusta i Tiny była absolutnie przecudowna 💗.
Ta pozycja sama w sobie jest oryginalna, ale jeszcze większej unikalności nadaje jej to, że mamy tu opisaną historię dwóch par, jedną z perspektywy Augusta, drugą z perspektywy Valentine, a jeśli chodzi o to, kogo punkt widzenia podobał mi się bardziej to wybrałabym punkt widzenia Tiny, mimo, że wolałam relację Augusta i Elli <3.
Kategoria wiekowa (wg mnie): +13
Muszę przyznać, że książkę "Sztuka zrywania" kupiłam głownie dlatego, że spodobała mi się okładka 😅. Widziałam jednak bardzo dobre opinie. Czy książka mi również się podobała? Tak!
Mam też kilka zastrzeżeń, jednak nie ma ich dużo. Przeszkadzał mi czasami styl pisania autorki, a dokładniej duża ilość opisów, kiedy w trakcie akcji bohaterowie zaczynali rozwijać jakiś inny...
Agencja, która rozbija nieodpowiednie związki? O czymś takim możemy przeczytać właśnie w tej książce. Ale czy to jest warte czytania...?
Początek, jak to początek. Bardzo spokojny bo dopiero co poznajemy głównych bohaterów i ich światy. Pierwsze 120 stron było przyjemne, ale trochę nudne, przez co odłożyłam tę książkę na prawie trzy miesiące. Na szczęście do niej wróciłam.
August i Valentine prowadzą własną agencję dzięki której pomagają obcym im ludziom wyjść ze złych relacji. Ale oprócz wspólnego celu łączy ich coś jeszcze. Przyjaźń. Różnią się od siebie pod wieloma względami, ale się nawzajem dopełniają. Bo przecież to co wydaje się odmienne jest w gruncie rzeczy takie samo. Ich przyjaźń jest pięknie opisana i autentyczna. Ma ona wzloty jak i upadki. Oboje mają swoją osobowość i charakter dzięki czemu można się z nimi utożsamić. Chyba właśnie przez to jaką autorka zbudowała między nimi przyjacielską więź zapamiętam tę książkę na długo.
Wątek tej całej agencji jest pełen humoru, przez co czytałam o nim z uśmiechem na twarzy. Aż do końca nie wiemy czy bohaterom uda się doprowadzić sprawę do końca bo wszystko zaczyna się komplikować.
Serdecznie polecam przeczytać. Ilość stron może przerazić (mnie na początku przeraziła) ale warto💗
Agencja, która rozbija nieodpowiednie związki? O czymś takim możemy przeczytać właśnie w tej książce. Ale czy to jest warte czytania...?
Początek, jak to początek. Bardzo spokojny bo dopiero co poznajemy głównych bohaterów i ich światy. Pierwsze 120 stron było przyjemne, ale trochę nudne, przez co odłożyłam tę książkę na prawie trzy miesiące. Na szczęście do niej...
Ta książka zdecydowanie zaskoczyła mnie pomysłem na fabułę. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z historią o agencji, która rozbija związki. Na początku nie byłam przekonana do tego pomysłu, ale z czasem zrozumiałam, że bohaterowie kierują się dobrymi intencjami i naprawdę chcą pomóc osobom, dla których relacja staje się toksyczna.
Bohaterowie zostali świetnie opisani, a ja bardzo polubiłam ich duet. Ich przyjaźń to zdecydowanie coś pięknego.
Niestety, książkę czytało mi się dość długo. Czasem wciągała mnie na tyle, że nie mogłam jej odłożyć, a czasem musiałam się zmuszać, by przerzucać kolejne strony. Byłam ciekawa, co będzie dalej, ale nie potrafiłam całkowicie dać się porwać tej historii. Czegoś mi w niej brakowało, a niektóre postacie i zachowania bardzo mnie irytowały. Mimo to ta historia jest warta uwagi. Jeśli szukacie książki idealnej na wakacje, która jest pełna emocji i humoru koniecznie przeczytajcie💚
Ta książka zdecydowanie zaskoczyła mnie pomysłem na fabułę. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z historią o agencji, która rozbija związki. Na początku nie byłam przekonana do tego pomysłu, ale z czasem zrozumiałam, że bohaterowie kierują się dobrymi intencjami i naprawdę chcą pomóc osobom, dla których relacja staje się toksyczna.
Bohaterowie zostali świetnie opisani, a ja...
Nie miałam tak naprawdę żadnych oczekiwań wobec tej książki. I bardzo milo się zaskoczyłam. Historia Augusta jest poruszająca - opowiada o stracie i żałobie, z którą czasami nie potrafimy sobie poradzić. Natomiast gdy August i Valentine łączą siły wychodzi z tego pomysł na biznes z niszczeniem niezdrowych związków. Podoba mi się bardzo, ze ich dwójka decyduje się tylko na zlecenia niezdrowych relacji, ponieważ dzięki temu czytelnik może się nauczyć czego unikać w swoich związkach. Miłość Justina i Elli pokazała wiele czerwonych flag i myślę, że na etapie liceum gdy sama miałam podobne doświadczenia co Ella to ta książka pomogłaby mi w zakończeniu jej. Wierzę, że ,,Sztuka Zrywania'' nie tylko będzie wywoływać wiele emocji, ale także przyniesie większą świadomość związkową. Czy jest w 100% idealna? Nie. Ma drobne niedociągnięcia jak na przykład postać Elli która moim zdaniem jest mdła. Wolałbym również żeby August się zakochał w Valentine, bo stanowią idealny duet.
Ocena:8/10.
Choć to nie jest moja nowa ulubiona książka to na dłużej zapadnie mi w sercu.
Nie miałam tak naprawdę żadnych oczekiwań wobec tej książki. I bardzo milo się zaskoczyłam. Historia Augusta jest poruszająca - opowiada o stracie i żałobie, z którą czasami nie potrafimy sobie poradzić. Natomiast gdy August i Valentine łączą siły wychodzi z tego pomysł na biznes z niszczeniem niezdrowych związków. Podoba mi się bardzo, ze ich dwójka decyduje się tylko na...
⭐ 7.5/10 Choć z opisu i początku ta historia może wydawać się... nawet nie wiem jak to nazwać, ale... hmm typowa, totalnie nierzeczywista i banalna? naprawdę była to nie tylko zabawna, ale i dość wartościowa młodzieżówka (choć wiadomo, że po części dość nierealna 😅). Ale jeżeli chodzi o opis (nie)radzenia sobie z żałobą czy o motywacje psychologiczne bohaterów, wszystko było to bardzo mądrze ukazane. Tak jak podobał mi się bardzo obraz przyjaźni między Tiny a Augustem - prawdziwej, głębokiej przyjaźni damsko-męskiej, która - uwaga - nie skończyła się związkiem i nawet na niego nie zbaczała, ao mam wrażenie, że - co jest bardzo irytujące - w 99% młodzieżówek, które znam, to taka przyjaźń między dziewczyną a chłopakiem (jeśli też żaden z bohaterów nie był odmiennej orientacji), to jesli nie kończyła się związkiem, była spychana na dalszy plan. Istniała z oddali... tylko po to, by w tekście pojawiły się jakieś postacie poboczne i bohater miał z kim rozmawiać. Tutaj nareszcie to nie wystąpiło!
⭐ 7.5/10 Choć z opisu i początku ta historia może wydawać się... nawet nie wiem jak to nazwać, ale... hmm typowa, totalnie nierzeczywista i banalna? naprawdę była to nie tylko zabawna, ale i dość wartościowa młodzieżówka (choć wiadomo, że po części dość nierealna 😅). Ale jeżeli chodzi o opis (nie)radzenia sobie z żałobą czy o motywacje psychologiczne bohaterów, wszystko...
𝐇𝐞𝐣𝐤𝐚! Przychodzę do was z książką, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i jestem pewna, że w moich polecajkach pojawiać się będzie często! Mowa tutaj o „𝐒𝐳𝐭𝐮𝐤𝐚 𝐙𝐫𝐲𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚“ 𝐀𝐝𝐫𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐌𝐚𝐭𝐡𝐞𝐫. Historia, którą miałam okazję przeczytać dzięki 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐲 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐞𝐣 z @wydawnictwoyoung, za co bardzo dziękuję!
August oraz Valentine są najlepszymi przyjaciółmi od dzieciństwa, kroczą razem przez świat, dlatego nie jest zaskoczeniem, że stworzyli wspólnie tajną agencję specjalizującą się w rozbijaniu nieodpowiednich związków. Pod nazwą „Summer Love Inc” na zlecenie rodzin czy przyjaciół przyjmują fałszywe tożsamości i robią wszystko, by doprowadzić do zerwania zakochanych. Valentine jest mózgiem operacji, jednak ma w tym ukryty powód, a dla Augusta każda sprawa to dowód, że miłość to iluzja. Po stracie swojej siostry obwinia jej chłopaka o tragedię i nie wierzy w miłość ani bratnie dusze. Wszystko jednak zmienia się, gdy poznaje Ellę, która staje się jego kolejnym zleceniem. Ale co się stanie, gdy w grę wejdą uczucia?
𝐐: a wy? Wierzycie w bratnie dusze czy raczej jesteście typem Augusta?
Początkowo nie miałam żadnych oczekiwań wobec tej powieści, a jej grubość lekko mnie przerażała, jednak nie zniechęciło mnie to do sięgnięcia po nią. Powiem szczerze, że już od pierwszych stron przepadłam dla tej historii, dla całego jej wykreowania i fabuły, która okazała się niesamowita!
Jeżeli chodzi o postacie, bardzo je polubiłam, chociaż zdarzały się wyjątki. Valentine jest moją ulubienicą. Uwielbiam ją i jej styl, to jak troszczy się o innych i jak potrafi poświęcić samą siebie dla bliskich.
August, mimo że ma moje wielkie serce, miał też momenty, w których chciałam rzucić książką, wyobrażając sobie, że to naprawdę on. Były chwile, gdy jego postępowanie mnie zawiodło, jednak chłopak wiele nadrobił i większość jego zachowań starałam się zrozumieć, bo tych negatywnych było naprawdę niewiele. Ogromnie cieszyło mnie też, gdy otwierał się przed Ellą, choć czułam równocześnie emocje Valentine, która przeżywała lekki zawód, widząc, że jej najlepszy przyjaciel szybciej zaufał innej dziewczynie.
Mimo to relacja Valentine i Augusta była cudowna. Każdy w swoim życiu powinien mieć taką parę przyjaciół. Mimo że książka skupia się głównie na Auguście i Elli, równie pięknie rozgrywały się rozdziały Valentine i Bentleya. Ta para całkowicie skradła moje serce i zawsze z niecierpliwością czekałam na ich fragmenty.
Relacje rodzinne również zostały tutaj bardzo mocno przedstawione. Kłótnie czy dobre chwile pokazane były bez różowych okularów, co bardzo doceniam. Mimo że to powieść 14+, niesie ona ze sobą wartości, które warto poznać.
Mam jednak parę niedociągnięć, które mnie zastanawiają. Na przykład ciekawiło mnie, jak potoczyły się sprawy z Kyle’em i czy udało się chłopakom porozmawiać, ale najwyraźniej nie.
Mimo to jestem szczęśliwa, że nawet w żałobie po siostrze Augustowi udało się zrobić tak wielkie kroki naprzód. Chociaż nie oczekiwałam od tej historii wiele, naprawdę mnie rozczuliła i na długo pozostanie w moim sercu!
𝐇𝐞𝐣𝐤𝐚! Przychodzę do was z książką, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i jestem pewna, że w moich polecajkach pojawiać się będzie często! Mowa tutaj o „𝐒𝐳𝐭𝐮𝐤𝐚 𝐙𝐫𝐲𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚“ 𝐀𝐝𝐫𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐌𝐚𝐭𝐡𝐞𝐫. Historia, którą miałam okazję przeczytać dzięki 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐲 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐞𝐣 z @wydawnictwoyoung, za co bardzo dziękuję!
August oraz Valentine są najlepszymi przyjaciółmi od dzieciństwa,...
♡︎Książka bardzo mnie zaciekawiła motywem agencji do rozbijania związków, który wydał mi się unikatowy. Niestety według mnie jest to trochę zmarnowanie potencjału.
♡︎Styl pisania autorki bardzo często mnie nudził. Ciężko było mi się wciągnąć w akcję, ale były momenty, które chodź na chwilę przyciągnęły moją uwagę. Niestety większość opisów była zbędna i bardzo spowalniała tempo akcji, co przy takich książkach bardzo szybko mnie rozprasza.
♡︎Klimat pracy nastolatków w agencji do rozbijania związków był cudowny. Do tego lato, które było tłem całej akcji dodaje tylko tej histori uroku. Jest to jedna z niewielu rzeczy, które podobały mi się w tej książce.
♡︎Moim ulubionym wątkiem były zdecydowanie plany rozbicia związku Elli. Nie raz były one zabawne lub bardzo ryzykowne, co utrzymywało mnie przy lekturze. Gdyby cała książka opierała się tylko na tym wątku to myślę, że spodobałaby mi się znacznie bardziej.
♡︎Jestem największą hejterką wątku perspektywy Valentine. Bohaterka sama w sobie jest cudowna, ale to że z jej perspektywy poznajemy głównie jej relację z innym chłopakiem, a nie sprawy które dzieją się na bieżąco w sprawie agencji. Uważam, że ten wątek był tu zupełnie niepotrzebny i wolałabym już, by książka była krótsza, ale nie było w niej perspektywy Valentine, bo nie wnosiła ona praktycznie niczego do wątku, który był najciekawszym z całej powieści.
♡︎Bohaterowie byli całkiem dobrze przedstawieni. Nie przywiązałam się jednak do nich za bardzo. Jedną osobą, która bardziej zapadła mi w pamięć był August, który był najbardziej realistycznym chłopakiem z całej książki. Wątek jego żałoby i troski o Elli bardzo mnie poruszył.
♡︎Relacja Elli i Augusta nie była idealna. Czasem gdzieś wkradły się jakieś kłamstwa, czasem jakieś nieporozumienie, ale mimo wszystko jestem wdzięczna że nie było to kolejne friends to lovers. Myślę, że to dzięki temu ta książka wyróżnia się też trochę na tle innych młodzieżówek.
♡︎Podsumowując, uważam, że ta książka zdecydowanie nie była dla mnie. Męczyłam się przy jej czytaniu i nie czerpałam z niej dużej przyjemności. Myślę, że młodszym i mniej wymagającym czytelnikom może się spodobać.
𝑶𝒄𝒆𝒏𝒂:2/5⭐️
𝑺𝒁𝑻𝑼𝑲𝑨 𝒁𝑹𝒀𝑾𝑨𝑵𝑰𝑨
𝑨𝒖𝒕𝒐𝒓𝒌𝒂:Adriana Mather
𝑾𝒚𝒅𝒂𝒘𝒏𝒊𝒄𝒕𝒘𝒐: Young
♡︎Książka bardzo mnie zaciekawiła motywem agencji do rozbijania związków, który wydał mi się unikatowy. Niestety według mnie jest to trochę zmarnowanie potencjału.
♡︎Styl pisania autorki bardzo często mnie nudził. Ciężko było mi się wciągnąć w akcję, ale były momenty, które chodź na chwilę przyciągnęły moją...
August i Valentine prowadzą agencję, w której rozbiją związki na zlecenie rodzin i przyjaciół, gdy bliscy widzą toksyczne i niszczące przejawy w relacjach. August nie wierzy w miłość po śmierci swojej starszej siostry, lecz wszystko zaczyna się zmieniać gdy ma uświadomić Elli, że jej związek z Justinem jest zły…
Zamysł tej historii mnie bardzo zaintrygował, dodatkowo mamy tutaj dwa wątki romantyczne, a pomiędzy dwójką głównych bohaterów jest wyłącznie przyjaźń, nie ma głębszych relacji co jest dla mnie dużym plusem, bo jednak ten schemat do dla mnie dużo oryginalność.
Styl pisania jest naprawdę przyjemny, książka liczy ok. 500 stron to czytanie idzie naprawdę sprawnie, choć nie ukrywam, że momentami fabuła była dla mnie nużąca, ciekawym przerywnikiem są obrazy, które pojawiały się w głowie Augusta.
W głównej mierze skupiamy się tutaj na zadaniu jakim jest praca bohaterów, tym jak chcą zmienić życie Elli na lepsze i uświadomić jej, że Justin nie jest dobrym kandydatem. Przy czym sporo zostaje poświęcone samym problemom Augusta i Tiny. Chłopak po śmierci siostry nie był taki jak kiedyś, obwiniał się, przestał malować, dodatkowo jego sytuacja rodzinna nie była najlepsza. Cieszyłam się gdy widziałam, jak zamiast swojej przybranej tożsamości na czas zlecenia, przejawił sporo swoich cech, jak zacząć się otwierać przed Ellą.
Tiny i Bentley stworzyli relacje, która rozwinęła się w całej książce dużo szybciej, dziewczyna od zawsze miała wyrobione zdanie na temat chłopaka, lecz gdy zaczęła widzieć jego prawdziwe „ja”, to jaki był przy rodzeństwie, jej postrzeganie się zmieniło, zobaczyła, że nie tylko on się do niej zalecał, lecz ona czuła coś również.
„Sztuka zrywania” jest przyjemną młodzieżówką, która dostarcza wielu emocji, ale nie ucieka od tematyki cięższych problemów, uważam że spodoba się wielu osobom niezależnie od wieku.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoyoung]
August i Valentine prowadzą agencję, w której rozbiją związki na zlecenie rodzin i przyjaciół, gdy bliscy widzą toksyczne i niszczące przejawy w relacjach. August nie wierzy w miłość po śmierci swojej starszej siostry, lecz wszystko zaczyna się zmieniać gdy ma uświadomić Elli, że jej związek z Justinem jest zły…
ℛℯ𝒸ℯ𝓃𝓏𝒿𝒶 "𝒮𝓏𝓉𝓊𝓀𝒶 𝓏𝓇𝓎𝓌𝒶𝓃𝒾𝒶" 💌💔🫂☀️
~𝒜𝒹𝓇𝒾𝒶𝓃𝒶 ℳ𝒶𝓉𝒽ℯ𝓇
𝒦𝒶𝓉ℯℊℴ𝓇𝒾𝒶 𝓌𝒾ℯ𝓀𝒾𝓌𝒶 𝟙𝟜+
𝟜,𝟝/𝟝⭐️
[𝓌𝓈𝓅ℴ́ł𝓅𝓇𝒶𝒸𝒶 𝓇ℯ𝓀𝓁𝒶𝓂ℴ𝓌𝒶 𝓏 @wydawnictwoyoung ]
Cześć!!! Dziś przychodzę do was z kolejną perełką mojego ukochanego wydawnictwa young. Ta książka nie tylko zachwyca okładką, która jest wprost przepiękna, ale i fantastycznym i niezwykle oryginalnym pomysłem na fabułę, wydawnictwo young po raz kolejny udowodniło, że każda ich książka to niezwykła podróż.
Książka opowiada o przepięknej przyjaźni damsko-męskiej głównych bohaterów, która trwa aż od dzieciństwa. Od zawsze obydwie strony mogły liczyć na wzajemne wsparcie i troskę w trudnych chwilach. Założyli wspólną „firmę", która pomaga Augustowi uporać się z traumą i jednocześnie zarobić na wymarzone studia, na które planują iść razem z Valentine. Prowadzą agencję-𝒮𝓊𝓂𝓂ℯ𝓇 ℒℴ𝓋ℯ ℐ𝓃𝒸. , ich praca polega na rozbijaniu toksycznych związków. Na zlecenie bliskich, przybierają fałszywe tożsamości, zbierają informacje na temat wybranych osób i dążą jak najszybszego rozpadu ich związku.
Na początku książki ciężko było mi się wkręcić, połapać, o co chodzi, ale dałam jej szansę i później z każdą stroną coraz bardziej zakochiwałam się w tej historii.
Styl pisania autorki jest lekki i przyjemny. Dużo się tu działo, akcja stopniowo się rozwijała. Idealnie pasował tu podział na dwie perspektywy, co dawało ciekawy pogląd na historię. Rysunki dodawały książce uroku i zachęcały do dalszego poznawania historii. Główni bohaterowie są niezwykle wyjątkowymi osobami. Tiny to bohaterka, która skradła moje serce, dla każdego zawsze chciała dobrze i, mimo że czasami popełniała błędy, to jej bliscy zawsze mogli na nią liczyć. Jest osobą wspierającą, zabawną, taką, w której można odszukać cząstkę siebie i się utożsamić. August to chłopak, który przeszedł bardzo wiele, przez stratę siostry i wiele innych trudności zamknął się w sobie. Udało mu się otworzyć przed Ellą, dziewczyną, która z początku miała być tylko nowym zleceniem, ale narodziło się między nimi uczucie. Ich przepiękna relacja bardzo mnie urzekła, odbywali głębokie rozmowy, które według mnie są bardzo ważne i uwielbiam je czytać. Książka porusza ważne tematy, które opisane są dojrzale i dokładnie, co bardzo cenię, czytając książki.
To idealna powieść na lato dla każdego, kto lubi wyjątkowe i porywające historie. Polecam!!
𝒟ℴ 𝓃𝒶𝓈𝓉ℯ̨𝓅𝓃ℯ𝒿 𝓇ℯ𝒸ℯ𝓃𝓏𝒿𝒾, 𝓌𝒶𝓈𝓏𝒶 𝒜𝓁𝒶, 𝓁ℴ𝓋𝓀𝒾!!! 💋
ℛℯ𝒸ℯ𝓃𝓏𝒿𝒶 "𝒮𝓏𝓉𝓊𝓀𝒶 𝓏𝓇𝓎𝓌𝒶𝓃𝒾𝒶" 💌💔🫂☀️
~𝒜𝒹𝓇𝒾𝒶𝓃𝒶 ℳ𝒶𝓉𝒽ℯ𝓇
𝒦𝒶𝓉ℯℊℴ𝓇𝒾𝒶 𝓌𝒾ℯ𝓀𝒾𝓌𝒶 𝟙𝟜+
𝟜,𝟝/𝟝⭐️
[𝓌𝓈𝓅ℴ́ł𝓅𝓇𝒶𝒸𝒶 𝓇ℯ𝓀𝓁𝒶𝓂ℴ𝓌𝒶 𝓏 @wydawnictwoyoung ]
Cześć!!! Dziś przychodzę do was z kolejną perełką mojego ukochanego wydawnictwa young. Ta książka nie tylko zachwyca okładką, która jest wprost przepiękna, ale i fantastycznym i niezwykle oryginalnym pomysłem na fabułę, wydawnictwo young po raz...
Ta książka ma dużo plusów i dużo minusów. Chciałabym zacząć od tych pozytywnych cech, których jest nieco więcej <33
Bardzo podobają mi sę dwie perspektywy tej historii co daje nam podwójny wątek romantyczny!! Obie te relacje są tak samo ważne i nie ukrywam, że chyba jeszcze nie spotkałam się z czymś takim w książce.
Rozdziały są dość krótkie dzięki czemu bardzo szybko przeczytałam całą historię. Styl pisania autorki jest potoczny a dodatkowe rysunki i zdobienia sprawiły, że czytało się ją przyjemnie.
Książka ma ciekawą, nieszablonową fabułę. August i Valentine zakładają firmę, w której doprowadzają do zakończenia toksycznych związków.
Jest to słodka młodzieżówka, idealna do przeczytania w letnie wieczory (lub poranki) ✨
Jeżeli chodzi o minusy to przez pierwsze 150 stron trudno było mi przez nią przebrnąć.. Bohaterów było sporo i bardzo się w nich gubiłam, akcja wtedy toczyła się dość wolno i niezmiernie mnie nudziła. Mam wrażenie, że wiele dialogów między postaciami było bez sensu, nic nie wnosiły do fabuły a idąc tym tropem: książka mogłaby mieć o 80 stron mniej i wcale nie byłaby gorsza.
Jak na to, że główni bohaterowie są dorośli to niektóre ich wypowiedzi były dość niezręczne...
Finalnie- polecam. Idealna dla fanów słodkich młodzieżówek oraz tych, którzy chcą przeczytać książkę, która wyróżni się ciekawą fabułą na tle innych historii 💕🥹
[ współpraca reklamowa]
Ta książka ma dużo plusów i dużo minusów. Chciałabym zacząć od tych pozytywnych cech, których jest nieco więcej <33
Bardzo podobają mi sę dwie perspektywy tej historii co daje nam podwójny wątek romantyczny!! Obie te relacje są tak samo ważne i nie ukrywam, że chyba jeszcze nie spotkałam się z czymś takim w książce.
Rozdziały są dość krótkie dzięki czemu bardzo szybko...
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoyoung]
Dziękuję ślicznie za egzemplarz do recenzji!
⋆. 𐙚 ̊ Sztuka zrywania
Adriana Mather
⋆˙⟡ Zdecydowanie jest to książka, przez którą przeleciałam tak szybko, że nim zdążyłam zanotować, że coś czytam, już ją kończyłam. I to dosłownie. Styl pisania autorki, dialogi, wiadomości, krótkie rozdziały i urocze rysunki – to wszystko złożyło się na niesamowicie płynną historię.
⋆˙⟡ Opis z pewnością zachęca. Pomysł z firmą niszczącą toksyczne związki jest naprawdę unikalny, a wątki toczące się pomiędzy uzupełniają akcję i samych bohaterów. Poruszone zostały tutaj takie tematy jak żałoba, toksyczne relacje, prawdziwa przyjaźń czy rodzinne problemy, a to wszystko okraszone zostało klimatem lata i nastoletniej miłości.
⋆˙⟡ Bohaterowie niekoniecznie przypadli mi do gustu.
Valentine – ją akurat polubiłam, i jej relację z Bentleyem również. Miała swoje mniej i bardziej irytujące czy żenujące momenty i była kimś w rodzaju główno-/drugoplanowej bohaterki (a przynajmniej ja to tak odczułam). Ale została zdecydowanie moją ulubienicą.
August – miał w sobie coś, co niekoniecznie mi pasowało, a w dodatku niesamowicie nie polubiłam się z Ellą, więc ich duo nie zostało moim ulubionym. Rozumiałam sytuację, w jakiej się znalazł, i całą żałobę, ale jego niektóre zachowania w stosunku do Tiny były strasznie słabe.
⋆˙⟡ Podsumowując, nie jest to książka, która pozostanie mi w pamięci na dłużej, i raczej nie będę do niej powracać. Przeczytałam, miło spędziłam czas i tyle. Nie znalazłam miejsca na dłuższe refleksje, nic mnie nie zaskoczyło. Historia była po prostu przyjemna, bohaterowie – zwyczajnie spoko. Największym atutem jest sam zamysł na fabułę – firma niszcząca związki.
Niezobowiązująca młodzieżówka na raz, idealna na jeden słoneczny dzień na plaży.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoyoung]
Dziękuję ślicznie za egzemplarz do recenzji!
⋆. 𐙚 ̊ Sztuka zrywania
Adriana Mather
⋆˙⟡ Zdecydowanie jest to książka, przez którą przeleciałam tak szybko, że nim zdążyłam zanotować, że coś czytam, już ją kończyłam. I to dosłownie. Styl pisania autorki, dialogi, wiadomości, krótkie rozdziały i urocze rysunki – to wszystko złożyło się...
August i Valentine prowadzą Summer Love Inc. – agencję specjalizującą się w rozbijaniu nieodpowiednich związków. Na zlecenie zatroskanych rodziców przyjmują fałszywe tożsamości, wkradają się w życie zakochanych i robią wszystko, by doprowadzić do ich zerwania.
Jeśli szukacie książki, która połączy w sobie humor, emocje i odrobinę intrygi – ta jest absolutnym strzałem w dziesiątkę! Autorka zabiera nas w nietypowy świat agencji... od zrywania par. Już sam pomysł na fabułę jest oryginalny i intrygujący, ale prawdziwa magia dzieje się wtedy, gdy na scenę wkracza Ella – dziewczyna, która nie powinna poruszyć serca Augusta, a jednak… dzieje się na odwrót.
To opowieść o miłości, która przychodzi nieproszona. O próbie odkupienia win i szansie na drugie życie. O tym, że nawet ci najbardziej sceptyczni mogą się zakochać.
Ta książka jest lekka, ale i niebanalna. Rozgrzeje Wasze serca i zostawi z uśmiechem na buziach! Idealna dla fanów współczesnych romansów z pomysłem i emocjonalną głębią. Zdecydowanie polecam – ta książka to nowy ulubieniec na półce!
[ WSPÓŁPRACA BARTEROWA ]
August i Valentine prowadzą Summer Love Inc. – agencję specjalizującą się w rozbijaniu nieodpowiednich związków. Na zlecenie zatroskanych rodziców przyjmują fałszywe tożsamości, wkradają się w życie zakochanych i robią wszystko, by doprowadzić do ich zerwania.
Jeśli szukacie książki, która połączy w sobie humor, emocje i odrobinę intrygi – ta jest absolutnym strzałem w...
„Sztuka Zrywania” to opowieść o Auguście i Valentine, którzy założyli swoją firmę, po to aby rozbijać toksyczne związki na zlecenie bliskich. Mają pewną ważną zasadę, nie zakochują się w osobach, których związki mają rozbić. To jest granica, której nie mogą przekroczyć. Ale pewnego razu…. Nie wszystko idzie po ich myśli.
Nie spodziewałam się, że ta historia tak bardzo mnie wciągnie! Niezwykle lekka książka, ale przepełniona akcją i humorem. Do tego porusza ważne tematy, takie jak strata bliskiej osoby. Uważam, że ta pozycja to must read dla fanów młodzieżówek i tylko! Myślę, że dzięki niej można zakochać się w tym gatunku.
Bardzo podobało mi się w tej książce to, że nie mamy tutaj opisanej jednej relacji romantycznej, ale dwie. Główni bohaterowie to Austin oraz Valentine, ta dwójka przyjaźni się od zawsze. Naprzemienne śledzimy miłosne poczynienia tej dwójki. Austin przepada dla dziewczyny, której związek mieli zniszczyć, a Valentine dla przystojnego sąsiada, za którym nigdy nie przepadała, ale odkąd bliżej go poznała, wszystko się zmieniło. Obydwie relacje śledziło się bardzo ciekawie, ponieważ mieli oni różne dylematy, problemy itd. Poza wątkami romantycznymi, mamy tu też przyjaźń wspomnianej dwójki.
Wątek romantyczny nie jest tutaj przeważający, jak dla mnie mogłoby go tutaj dla mnie nawet nie być. Cała fabuła jest tak ciekawa, że sam pomysł na prowadzenie firmy, niszczącej toksyczne związki, do tego rozterki bohaterów, już wystarcza! Bawiłam się naprawdę genialnie. Powieść zainteresowała mnie już od pierwszego rozdziału. Nawet nie wiem, kiedy ją przeczytałam. Mam ochotę na więcej!
Idealna książka na lato! Baaardzo ją polecam! Ocena: 4,5/5 ⭐️.
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoyoung ]
„Sztuka Zrywania” to opowieść o Auguście i Valentine, którzy założyli swoją firmę, po to aby rozbijać toksyczne związki na zlecenie bliskich. Mają pewną ważną zasadę, nie zakochują się w osobach, których związki mają rozbić. To jest granica, której nie mogą przekroczyć. Ale pewnego razu…. Nie wszystko idzie po ich myśli.
Po samym opisie byłam bardzo zaciekawiona i wydawało mi się, że będzie to jedna z tych oryginalnych młodzieżówek z uroczym wątkiem romantycznym. Niestety zawiodłam się. Sam pomysł na fabułę naprawdę mi się spodobał, natomiast chyba największym minusem byli dla mnie główni bohaterowie, których nie polubiłam oraz relacja między nimi. W dodatku mamy tu doczynienia z dwoma głównymi wątkami romantycznymi. Jeśli chodzi o Ellę i Augusta to uważam, że ich relacja była napisana naprawdę dobrze. Bardzo podoba mi się to, że połączyły ich podobne doświadczenia życiowe oraz to jak na siebie nawzajem wpływali. Nie jestem jednak fanką relacji Valentine i Bentley’a. Cała książka niestety mnie nie wciągnęła i miałam lekki problem z kontynuowaniem jej czytania.
[współpraca barterowa z Wydawnictwem Young]
Po samym opisie byłam bardzo zaciekawiona i wydawało mi się, że będzie to jedna z tych oryginalnych młodzieżówek z uroczym wątkiem romantycznym. Niestety zawiodłam się. Sam pomysł na fabułę naprawdę mi się spodobał, natomiast chyba największym minusem byli dla mnie główni bohaterowie, których nie polubiłam oraz relacja między nimi. W dodatku mamy tu doczynienia z dwoma...
Co sprawiło, że sięgnęłam po „Sztukę zrywania”? Nietuzinkowa fabuła.
August i Valentine dzięki zmienionym imionom mogą rozwijać swoją firmę, której specjalizacja jest dość wyjątkowa. Ten temat bardzo mnie zaintrygował i zaciekawił. Rozbijanie związków przez parę nastolatków? Co w tym takiego dziwnego. Pewnie nic, gdyby nie fakt, że są to olbrzymie operacje dzięki, którym zdobywają pieniądze, a co najważniejsze: udaje im się.
Jeżeli chodzi o styl pisania autorki, był on przyjemny, ale też chaotyczny. Opisy były momentami zbyt długie.
Akcja szła raczej dość szybko, bohaterowie ze względu na ograniczony czas działania, szybko wkręcili się w towarzystwo Elli.
Motyw siostry Augusta był dla mnie zagadką, osobiście liczyłam na trochę więcej szczegółów.
Jeżeli chodzi o bohaterów to polubiłam bardzo Augusta, a co do Valentine miałam mocno mieszane uczucia. Również jej niezdecydowanie w stosunku do Bentleya, z którym swoja drogą też miałam relacje hate-love, jakoś mnie irytowało. Co było na plus to jak broniła przyjaciela i zależało jej na jego samopoczuciu. Chciała z nim rozmawiać o trudnych rzeczach i walczyła o komunikację w ich relacji.
August był dość skomplikowany ze względu na trudną przeszłość i relacje rodzinne, ale uważam, że był bardzo inteligentny i sympatyczny. Do Elli miałam dość neutralny stosunek, chociaż nie podobało mi się to jak traktował ją jej chłopak.
Więź, która wytworzyła się między Augustem a Ellą była jednorazowa, w pewien sposób nagła. Nikt się tego nie spodziewał, a już na pewno nie ta dwójka.
Podsumowując, książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Fabuła była ciekawa, a akcja działa się dość szybko. Opisy były w większości przypadków w porządku. To co wyróżnia „Sztukę zrywania” to na pewno nietuzinkowy klimat i historia. Jednak ostatecznie zabrakło mi tutaj czegoś, dzięki czemu mogłabym książkę ocenić jeszcze wyżej.
Co sprawiło, że sięgnęłam po „Sztukę zrywania”? Nietuzinkowa fabuła.
August i Valentine dzięki zmienionym imionom mogą rozwijać swoją firmę, której specjalizacja jest dość wyjątkowa. Ten temat bardzo mnie zaintrygował i zaciekawił. Rozbijanie związków przez parę nastolatków? Co w tym takiego dziwnego. Pewnie nic, gdyby nie fakt, że są to olbrzymie operacje dzięki, którym...
•Dwójka przyjaciół– August i Valentine postanawiają założyć firmę Summer Love Inc. która w założeniu ma doprowadzać do rozpadu toksycznych związków na zlecenie. Sam pomysł na fabułę ma ogromny potencjał! Słysząc to większość osób myśli jedynie o tym, kiedy zacznie czytać tę książkę i przyjemnie spędzać z nią czas, byłam leciutko pozytywnie nastawiona, bo uwielbiam w literaturze pewną oryginalność i kreatywność w tworzeniu nowych kierunków i pomysłów w fabule na rzecz jej urozmaicenia. Jednak z przykrością stwierdzam, że „Sztuka zrywania” nie spełniła moich oczekiwań z prostego powodu. Chaos. Zaczynając czułam pewną ciekawość i dałam się całej historii rozkręcić, troszkę poznaliśmy głównych bohaterów oraz jak wygląda ich świat, później Adriana weszła w temat Summer Love Inc. Im dalej jednak fabuła się rozwijała i wprowadzano nowe wątki, tym bardziej wszystko stało się bałaganem, przez co niezbyt mnie ciągnęło do tego, żeby siedzieć nad tym tytułem. Pomysł, który miał wielki potencjał i można było o wiele więcej wyciągnąć z niego został lekko zatracony przez poboczne wątki, których było niekorzystnie wiele.
•Ella. Dziewczyna, na którą bohaterzy dostali zlecenie, mieli potajemnie wkręcić się w jej świat, zapoznać się z nią, jej znajomymi i wkraść się w jej łaski, żeby móc mieć odpowiedni wpływ i pole do działania. Jej postać najbardziej mnie intrygowała, Ella została przedstawiona jako zadziorna bohaterka, która początkowo często sprzecza się o drobnostki z Augustem, wydawało mi się to zabawne i ich relacja szła dobrymi torami, zwłaszcza że Mather wplotła tu lekkie enemies to lovers. Ten element najbardziej mi się spodobał w powieści autorki, mimo że główny bohater wiedział, że nie powinien się zakochiwać, a skupiać się na zleceniu to Adriana pokazała siłę ludzkich uczuć i bezradność człowieka wobec nich. Między Augustem a Ellą wykreowała się piękna i niezrozumiała na swój sposób więź, bo to wyszło samoistnie, wszystko płynęło naturalnym rytmem i było czymś szczerym od serca. Moment, gdy zaczęli okazywać swoje słabości wobec siebie był przełomowy, zarówno dla mnie i sympatii wobec tej historii oraz dla przebiegu fabuły. To stało się największą komplikacją w głowie młodego bohatera, który zmagając się z utratą bliskiej osoby, jednocześnie doświadcza beztroskich chwil u boku nowo poznanej dziewczyny, przed którą stał się człowiekiem z czystą kartą, mógł poczuć się wyzwolony od traum i problemów, jakie nosił w sobie każdego dnia. To było czymś doskonałym i emocjonującym.
•Co do Valentine i jej pobocznego wątku z Bentleyem… tragedia. Bardzo mnie znużyły momenty z nimi, co do jej postaci to poprowadzenie kreacji legło w gruzach, bo nie była w żaden sposób czarująca ani charyzmatyczna dla czytelnika, żeby, jakkolwiek wzbudzać ciekawość bądź sympatię. Poniekąd rozumiem jej rozterki, które towarzyszyły podczas problemów z Augustem i Ellą, pewna zazdrość i gorycz to był nieodłączny element przy toczącym się wątku miłosnym między nimi. August otwierający się bardziej przed nowo poznaną dziewczyną i przełamujący lody z nią niż z przyjaciółką od wielu lat to cios prosto w sercu dla Valentine. Dlatego moje współczucie rosło i nie mogę stwierdzić, że „Sztuka zrywania” nie wzbudzała emocji.
•Styl pisania pomimo wszystko był przyjemny i lekki, do niego żadnych zastrzeżeń nie mam i z chęcią mogłabym czytać od tej autorki dalsze książki, bo widać pewien fach i profesjonalizm. Uważam, że oceniając całokształt to ta powieść mogłaby być o wiele lepsza i wiem, że Adriana jest w stanie napisać coś lepszego! Nie skreślam jej twórczości ani tej historii, zachęcam was, żebyście sięgnęli po tę powieść mimo wszystko, abyście wyrobili własne zdanie, bo nie da się odebrać „Sztuce Zrywania”, że jest to oryginalna i ciekawa pozycja na letni wieczór! 🌸💗.
•Dwójka przyjaciół– August i Valentine postanawiają założyć firmę Summer Love Inc. która w założeniu ma doprowadzać do rozpadu toksycznych związków na zlecenie. Sam pomysł na fabułę ma ogromny potencjał! Słysząc to większość osób myśli jedynie o tym, kiedy zacznie...
Zaczynając „sztukę zrywania”, kompletnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej pozycji i muszę przyznać, że książka była lekka i dość szybko mi się ją czytało, a styl pisania był naprawdę przyjemny oraz polubiłam się z bohaterami.
Cały pomysł na fabułę ogromnie mi się spodobał i zamysł na firmę dwójki najlepszych przyjaciół polegającej na niszczeniu związków był niesamowicie ciekawym wątkiem, a zwroty akcji i problemy poruszane w tej historii przypadły mi do gustu.
Sami bohaterowie przekonali mnie do siebie i byli bardzo dobrze wykreowani. August i Valentine byli cudownymi przyjaciółmi i świetnie czytało się nie tylko o rozwoju relacji Augusta i Elli ale także o tej między Valentine i Bentleyem.
Wątek śmierci siostry Augusta był bardzo dobrze rozwinięty i poruszony, można było odczuć, jak dużą stratę poniósł główny bohater i jak wiele znaczyła dla niego Des.
Napewno dużym minusem były cringowe momenty i teksty bohaterów które czasem naprawde mi przeszkadzały i poprostu sprawiały, że momentami miałam ochotę odłożyć książkę, ale na szczęście nie było ich za dużo.
Zwroty akcji na końcu naprawdę mi sie podobały i uważam, że ta historia ma idealne zakończenie. Myślę, że jak najbardziej mogę polecić sztukę zrywania!!
[ współpraca reklamowa]
Zaczynając „sztukę zrywania”, kompletnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej pozycji i muszę przyznać, że książka była lekka i dość szybko mi się ją czytało, a styl pisania był naprawdę przyjemny oraz polubiłam się z bohaterami.
Cały pomysł na fabułę ogromnie mi się spodobał i zamysł na firmę dwójki najlepszych przyjaciół polegającej...
Pierwsze, co rzuca się w oczy podczas czytanie tej książki, to styl pisania; lekki i młodzieżowy. Narracja jest pełna dynamicznych dialogów, wiadomości i szybkiej akcji, co sprawia, że książkę można „pochłonąć” bardzo szybko. Ta historia jest idealną pozycją na złamanie zastoju czytelniczego albo po prostu dla relaksu.
Główni bohaterowie; August i Valentine, pewnego dnia decydują się na założenie nietypowej firmy: Summer Love Inc. Jej misją jest rozbijanie toksycznych związków i pomaganie danej osobie na nowo poznać siebie i odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Ich działania mają pomóc innym znów poczuć radość z bycia soba, przypomnieć swoje pasje, marzenia i to, kim byli. To właśnie te motywy stają się siłą napędową tej książki.
August dzięki tej „pracy” zyskuje szansę, aby spojrzeć na życie z innej perspektywy, wrócić do swojej pasji i może nieco zmienić zdanie na temat miłości…
Podoba mi się, że książka nie jest wymagająca. Momentami zahacza delikatniejsze wątki: strata, żałoba czy trudne wybory, ale pozostaje w młodzieżowym stylu, dzięki czemu szybko się ją czyta. Nie opowiada jedynie o miłości, ale także o przyjaźni. A wszystko to dzieje się latem, co stanowi idealną polecajke na ten sezon.
Jedynym minusem jest to, że niektóre wątki wydają się niedokończone i za mało rozwinięte. Czasami też brakowało mi większej ilości opisów.
[współpraca reklamowa] z Wydawnictwem Young ☀️
Pierwsze, co rzuca się w oczy podczas czytanie tej książki, to styl pisania; lekki i młodzieżowy. Narracja jest pełna dynamicznych dialogów, wiadomości i szybkiej akcji, co sprawia, że książkę można „pochłonąć” bardzo szybko. Ta historia jest idealną pozycją na złamanie zastoju czytelniczego albo po prostu dla relaksu....
Dwoje przyjaciół - August i Valentine, prowadzą własną firmę, która specjalizuje się w rozbijaniu toksycznych związków. Na pozór wyćwiczone już strategie zawsze się sprawdzają, aż do momentu, gdy dostają zlecenie od zatrostanych rodziców Elli, którzy są w stanie zapłacić im nawet trzy razy więcej, byleby ich ukochana córka nie rezygnowała z marzeń dla nieodpowiedniego chłopaka. Zadanie jak każde inne, lecz nie wiedzą, że jest to początek znajomości, która zmieni ich życie na dobre.
Valentine jest dziewczyną bardzo inteligentną, zaradną, z dużym poczuciem humoru. Wierzy, że każdy ma swoją bratnią dusze, która pojawi się w odpowiednim momencie życia. Jest najlepszą przyjaciółką Augusta i to ze względu na niego założyła firmę.
August jest totalnym przeciwieństwem swojej przyjaciółki. Po śmierci siostry zamknął się w sobie, stworzył mur wokół siebie i nikogo do siebie nie dopuszcza. Nie wierzy w miłość ani bratnie dusze, a "Romeo i Julia" to dla niego stek bzdur. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Ellę, która już od pierwszych chwil robiła na nim ogromne wrażenie. Nie była to typowa ofiara, lecz dziewczyna z charakterem, do której ciężko było się zbliżyć.
Dla kogo książka?
Jest to idealna lektura dla młodzieży, ale też i dorosłych, którzy lubią romantyczne historie z wistem. Książka mocno skupia się również na sile przyjaźni i pokazuje, że prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko.
Jest to również idealna pozycja dla osób, które lubią lekkie powieści o miłosci, przyjaźni i moralnych dylematach, dzięki którym fabuła ani na sekundę nie zwalnia.
Moja ocena:
9/10
Książka pokazuje jak mocna jest siła przyjaźni i ile jest w stanie znieść. Na pewno na plus jest duży humor, lekki styl i dynamiczne dialogi. Moim zdaniem książka jest idealna na lato, ponieważ jest bardzo lekka i przyjemna. Bawiłam się przy niej świetnie i było mi smutno, gdy ją tak szybko skończyłam. Polecam.
Czy wierzysz w przyjaźń damsko-męskom?
Dwoje przyjaciół - August i Valentine, prowadzą własną firmę, która specjalizuje się w rozbijaniu toksycznych związków. Na pozór wyćwiczone już strategie zawsze się sprawdzają, aż do momentu, gdy dostają zlecenie od zatrostanych rodziców Elli, którzy są w stanie zapłacić im nawet trzy razy więcej, byleby ich ukochana córka nie...
Miłe zaskoczenie. To pierwsza myśl, która mi się nasuwa kiedy pomyślę o „Sztuce Zrywania”. Wakacyjny klimat i dwójka przyjaciół z ich niestandardową firmą kupiły moja ciekawość.
Valentine Sharma i August Mariani są najlepszymi przyjaciółmi od dziecka, znają się na wylot i każdy wie, że gdzie jedno tam i drugie. Po śmierci siostry chłopaka nie przypadkowo otwierają biznes, gdzie ich zadaniem jest niszczyć toksyczne związki.
I chociaż August nie wierzy w miłość i należy do osób bardziej skrytych, to kiedy wciela się w wymyśloną postać do głosu do chodzi jego dawne „ja”, a celem chłopaka jest uratowanie innych przed tragedią, która go dotknęła. Jednak, gdy na jego drodze staje Ella wszystkie racje w które wierzył zaczynają chwiać się w posadach i zakochanie się nie wygląda już tak strasznie.
Z drugiej strony jest Valentine. Dziewczyna odpowiada za strategię w ich firmie, gdzie pragnie pomagać innym i wierzy w słuszność ich sprawy. Jej ukrytym celem jest pomoc przyjacielowi, który nie pogodził się z przeszłością. Bardzo spodobała mi się jej postać. Energiczna, pełna radości i skora do pomocy. Zdecydowanie jest tą bardziej rozrywkową osobą w ich przyjaźni, przez co świetnie się uzupełniają.
W książce są opisane sceny z perspektywy obojga bohaterów, przez co jest większy obraz ich całego przedsięwzięcia. Przy okazji są dwie historię romantyczne, na co też nie można narzekać.
Idealna książka na lato, ma krótkie rozdziały, dlatego niezwykle szybko się ją czyta. Porusza trudniejsze kwestie, ale nie wpływają one na jej odbiór ani na lekki klimat utworu. Naprawdę świetna książka i z pewnością do niej wrócę.
„Samotność a bycie samemu to dwie różne rzeczy.”
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoyoung ]
Miłe zaskoczenie. To pierwsza myśl, która mi się nasuwa kiedy pomyślę o „Sztuce Zrywania”. Wakacyjny klimat i dwójka przyjaciół z ich niestandardową firmą kupiły moja ciekawość.
Valentine Sharma i August Mariani są najlepszymi przyjaciółmi od dziecka, znają się na wylot i każdy...
Podobało mi się pomimo młodego wieku bohaterów. Dialogi były inteligentne, traumy rzeczywiste. Wszystko się ładnie kleiło. Jednak jeśli ktoś szuka prostego romansu to nie jest pozycja dla niego. Tutaj uczucia delikatnie muskają nam twarz jak bryza znad oceanu, a na pierwszy plan wysuwają się inne problemy z którymi się mierzą młodzi dorośli. Ładne to było.
Podobało mi się pomimo młodego wieku bohaterów. Dialogi były inteligentne, traumy rzeczywiste. Wszystko się ładnie kleiło. Jednak jeśli ktoś szuka prostego romansu to nie jest pozycja dla niego. Tutaj uczucia delikatnie muskają nam twarz jak bryza znad oceanu, a na pierwszy plan wysuwają się inne problemy z którymi się mierzą młodzi dorośli. Ładne to było.
To była naprawdę ciekawa i nietypowa książka! „Sztuka zrywania” opowiada historię dwójki przyjaciół Valentine i Augusta, którzy od dziecka są nierozłączni. Razem zakładają tajną firmę „Summer Love Inc.”, która specjalizuje się w rozbijaniu toksycznych związków. Robią to dla dobra innych,pomagają ludziom wyjść z relacji, które im szkodzą.
Pomysł na książkę od razu mnie zaintrygował. I choć na początku trudno było mi się wkręcić, to potem już nie mogłam się oderwać. Historia jest napisana prostym językiem, rozdziały są krótkie, więc czyta się naprawdę szybko.
Jednym z ciekawszych wątków była dla mnie relacja Augusta i Elli. To właśnie Augusta i Valentiny „misja” rozbicie związku Elli i Justina staje się początkiem zmian. August, który wcześniej był zamknięty w sobie po stracie siostry, zaczyna zbliżać się do Elli. Ich relacja rozwija się powoli, w naturalny sposób. Dużo tu emocji i ciepła.
Valentine również dostaje trochę przestrzeni po czasie udaje jej się zdobyć uwagę Bentleya. Choć jego zachowanie czasem mnie irytowało, to ich relacja też miała swój urok. Widać, że ta dwójka do siebie pasowała.
Co mi się mniej podobało? Na pewno niektóre dialogi były momenty, które wywoływały u mnie zażenowanie i wybijały mnie z rytmu. Przez to książka momentami traciła lekkość. Ale mimo wszystko historia szybko się rozkręcała i nie było nudno.
Autorka stworzyła coś świeżego oryginalną fabułę, ciekawe postacie i dynamiczne relacje. To lekka, a jednocześnie poruszająca opowieść o przyjaźni, stracie, miłości i zaufaniu. W sam raz na lato!
Jeśli macie ochotę na coś nietypowego, a jednocześnie wciągającego, to śmiało mogę polecić „Sztukę zrywania”! 💔💞
[ Współpraca reklamowa ] books.with.dagmara
To była naprawdę ciekawa i nietypowa książka! „Sztuka zrywania” opowiada historię dwójki przyjaciół Valentine i Augusta, którzy od dziecka są nierozłączni. Razem zakładają tajną firmę „Summer Love Inc.”, która specjalizuje się w rozbijaniu toksycznych związków. Robią to dla dobra innych,pomagają ludziom wyjść z relacji, które im szkodzą.
Sztuka zrywania jest książką, co do której od początku miałam dość spore oczekiwania, a po jej lekturze mogę śmiało powiedzieć, że wszystkie je przewyższyła.
Fabuła była bardzo ciekawa, ale też trochę nietypowa, co jest zdecydowanie na plus dla tej historii. W książce znajdziemy dwie perspektywy głównych bohaterów, jednak to nie między nimi rozgrywa się romans, co sprawia, że książka jest znacznie bardziej interesująca.
Język i styl pisania autorki są bardzo przyjemne, przez co książkę bardzo szybko się czyta. Wydanie również jest prześliczne, ponieważ poza widoczną na pierwszy rzut oka okładką, książka zawiera ilustracje ukazujące obrazy malujące się w głowie głównego bohatera, co idealnie pasuje do całej fabuły.
Na pochwałę zasługuje również to, jaki dobry balans między życiem rodzinnym, przyjaźnią, pracą i romansami udało się złapać autorce. W żadnym stopniu nie czułam potrzeby aby było więcej lub mniej momentów z którejkolwiek kategorii życia Augusta i Tiny.
Podsumowując bardzo polecam wam Sztukę zrywania. Ta historia idealnie sprawdzi się na lato, ale jestem pewna, że będzie też świetna na jakąkolwiek inną porę roku.
[współpraca reklamowa]
Sztuka zrywania jest książką, co do której od początku miałam dość spore oczekiwania, a po jej lekturze mogę śmiało powiedzieć, że wszystkie je przewyższyła.
Fabuła była bardzo ciekawa, ale też trochę nietypowa, co jest zdecydowanie na plus dla tej historii. W książce znajdziemy dwie perspektywy głównych bohaterów, jednak to nie między nimi rozgrywa...
→ 𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀:
• 𝐒zczerze nigdy nie przypuszczałam, że książka, po którą sięgnęłam „od tak”, bo spodobał mi się jej okładka i motywy, stanie się dla mnie powieścią 5/5. I WY TEŻ NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ. Po pierwsze - pomysł. HELLO, CZYTALIŚCIE KIEDYŚ W KSIĄŻCE O TYM, ŻE BOHATEROWIE NISZCZĄ TOKSYCZNE ZWIĄZKI? Samo to, że w jednej pozycji książkowej możemy przeczytać o aż dwóch historiach miłosnych, jest intrygujące. W dodatku wykonanie tego - nie było tu pary, która była tą „główną”, dlatego nieważne, którą polubiliście bardziej - obu macie tu pod dostatkiem. Z czego każda inna, bo w jednej wszystko rozgrywa się powoli, pełna niepewności, a druga to jej totalne przeciwieństwo - już na starcie bohaterowie flirtują, choć ich późniejsza relacja ma różne wzloty i upadki. Myślę, że to mnie w tej historii ujęło - ten powiew świeżości od innych książek. Dużo dodał też styl pisania autorki, bardzo płynny, więc nawet mimo tych prawie 500 stron, książek czytało się z prędkością światła. Ta recenzja mogła wyjść dość chaotycznie, ale ja sama nie spodziewałam się, że ta książka przypadnie mi aż tak do gustu, dlatego też nie wiem, jak opisać to. Więc krótko - jeśli szukacie czegoś zupełnie innego, od obecnie wychodzących książek, to jest powieść dla was. CZYTAJCIE.
→ 𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀:
• 𝐒zczerze nigdy nie przypuszczałam, że książka, po którą sięgnęłam „od tak”, bo spodobał mi się jej okładka i motywy, stanie się dla mnie powieścią 5/5. I WY TEŻ NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ. Po pierwsze - pomysł. HELLO, CZYTALIŚCIE KIEDYŚ W KSIĄŻCE O TYM,...
Po zobaczeniu 𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐤𝐢 tej książki wiedziałam, że 𝐦𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐜́. Podeszłam do niej bez żadnych oczekiwań i przyznam szczerze, że 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐦. Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo mi się spodoba i mogę śmiało stwierdzić, że jest to 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐳 𝐦𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐮𝐥𝐮𝐛𝐢𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐞𝐤 𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐚 𝐘𝐨𝐮𝐧𝐠! Styl pisania autorki jest bardzo 𝐥𝐞𝐤𝐤𝐢 i 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐞𝐦𝐧𝐲, dzięki któremu dość szybko przeczytałam tę pozycję. Świetnym zabiegiem było umieszczenie w tej książce 𝐝𝐰𝐨́𝐜𝐡 𝐩𝐞𝐫𝐬𝐩𝐞𝐤𝐭𝐲𝐰 i 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐢, co wywołuje w czytelniku podwójne emocje. 🤭
Jest to genialna historia, która pokazuje, że 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐳́𝐧́ 𝐝𝐚𝐦𝐬𝐤𝐨-𝐦𝐞̨𝐬𝐤𝐚 𝐢𝐬𝐭𝐧𝐢𝐞𝐣𝐞. Między głównymi bohaterami nie powstało romantyczne napięcie, a prawdziwa i przepiękna relacja polegająca na 𝐰𝐳𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐲𝐦 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐫𝐜𝐢𝐮 i świetnych wspólnych chwilach. Razem założyli 𝐬𝐰𝐨́𝐣 𝐰ł𝐚𝐬𝐧𝐲 𝐛𝐢𝐳𝐧𝐞𝐬, który pomagał Augustowi 𝐩𝐨𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐜́ 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐳 𝐭𝐫𝐚𝐮𝐦𝐚̨. Strata siostry była najgorszym ciosem w jego życiu, ale na szczęście 𝐦𝐢𝐚ł 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐓𝐢𝐧𝐲, która każdego dnia go wspierała. 🫂
𝐀𝐮𝐠𝐮𝐬𝐭 to bohater, w którym widzę 𝐝𝐚𝐰𝐧𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. Nie zawsze potrafiłam mówić o swoich uczuciach i często 𝐝𝐮𝐬𝐢ł𝐚𝐦 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨 𝐰 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞. Tkwiłam w 𝐰𝐞𝐰𝐧𝐞̨𝐭𝐫𝐳𝐧𝐞𝐣 𝐰𝐚𝐥𝐜𝐞, która wyniszczała mnie od środka. Zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, że nie ukrywałam tego tak dobrze, jak myślałam i psuło to humor nie tylko mój, ale i bliskich mi osób. 𝐍𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐨𝐛𝐚𝐫𝐜𝐳𝐚𝐜́ 𝐢𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐦𝐨𝐢𝐦𝐢 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐚𝐦𝐢, a efekt był zupełnie odwrotny. Nie mogłam dalej zakładać tej okropnej maski i udawać, że wszystko jest okej. Przez to wszystko 𝐬𝐚𝐛𝐨𝐭𝐨𝐰𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐚𝐦𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. Każdy ma swój sposób na radzenie sobie z traumami. Często jednak okazuje się, że to co wydawało się nam być dobrym rozwiązaniem, 𝐰𝐜𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐢𝐦 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭. ☹️
To jak główny bohater 𝐨𝐭𝐰𝐨𝐫𝐳𝐲ł 𝐬𝐢𝐞̨ przy nowo poznanej dziewczynie było czymś 𝐩𝐢𝐞̨𝐤𝐧𝐲𝐦 i 𝐦𝐞𝐠𝐚 𝐮𝐫𝐨𝐜𝐳𝐲𝐦. Przyznam jednak, że nie dziwię się jego najlepszej przyjaciółce, której 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢ł𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐭𝐫𝐨𝐬𝐳𝐤𝐞̨ 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐤𝐫𝐨 ze względu na to, że to nie jej wyznał te wszystkie rzeczy. To właśnie ona 𝐛𝐲ł𝐚 𝐳 𝐧𝐢𝐦 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐜𝐚ł𝐚̨ 𝐭𝐚̨ 𝐧𝐢𝐞ł𝐚𝐭𝐰𝐚̨ 𝐩𝐨𝐝𝐫𝐨́𝐳̇ i czekała na moment, aż chłopak będzie gotowy na rozmowę. Z drugiej strony 𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐦 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐀𝐮𝐠𝐮𝐬𝐭𝐚, ponieważ czasami potrzebujemy wygadać się zupełnie nieznanej nam osobie, która będzie mieć bardziej obiektywne spojrzenie. 𝐄𝐥𝐥𝐚 𝐛𝐲ł𝐚 𝐝𝐨 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐢𝐝𝐞𝐚𝐥𝐧𝐚. Muszę jednak wspomnieć o tym, że mogłoby pojawić się 𝐭𝐫𝐨𝐬𝐳𝐤𝐞̨ 𝐰𝐢𝐞̨𝐜𝐞𝐣 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐫𝐚𝐤𝐜𝐣𝐢 między Augustem i Ellą. Nie jest to jednak minus, ponieważ książka skupiła się bardziej na 𝐠ł𝐞̨𝐛𝐨𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐫𝐨𝐳𝐦𝐨𝐰𝐚𝐜𝐡, które są niesamowicie ważne. Cała ich relacja została 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐧𝐢𝐚𝐥𝐞 𝐰𝐲𝐤𝐫𝐞𝐨𝐰𝐚𝐧𝐚. 🥹
𝐕𝐚𝐥𝐞𝐧𝐭𝐢𝐧𝐞 momentalnie zyskała moją 𝐬𝐲𝐦𝐩𝐚𝐭𝐢𝐞̨ i 𝐮𝐳𝐧𝐚𝐧𝐢𝐞. Uważam, że tej dziewczyny nie da się nie lubić. To postać zabawna, dobra, wspierająca. Nawet gdy druga strona nie była w stanie zaoferować jej tego samego, 𝐨𝐧𝐚 𝐝𝐚𝐥𝐞𝐣 𝐝𝐚𝐰𝐚ł𝐚 𝐳 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨, żeby pomóc swojemu przyjacielowi stanąć na nogi. 𝐉𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐨𝐥𝐚𝐭𝐤𝐚̨, która nie zawsze podejmowała najlepsze decyzje. Nie do końca wiedziała, co jest najlepsze dla niej oraz jej bliskich, ale 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐞 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐧𝐜𝐣𝐞, a to jest moim zdaniem najważniejsze. Mimo chaosu, który wielokrotnie panował w jej głowie, 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐦𝐨𝐳̇𝐧𝐚 𝐛𝐲ł𝐨 𝐧𝐚 𝐧𝐢𝐚̨ 𝐥𝐢𝐜𝐳𝐲𝐜́. W niej również widzę siebie. 💞
Na początku nie wiedziałam, co myśleć o 𝐁𝐞𝐧𝐭𝐥𝐞𝐲𝐮. Nie byłam jego fanką i liczyłam na pojawienie się nowej postaci, która zdobędzie serce naszej 𝐓𝐢𝐧𝐲. Przyznam jednak, że okazał się być naprawdę fajną i 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐚̨ 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐜𝐢𝐚̨. Nieidealną, popełniającą błędy, ale również wyciągającą wnioski. Jego 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞, wspaniałe traktowanie rodzeństwa i urocze gesty wobec Valentine 𝐫𝐨𝐳𝐜𝐳𝐮𝐥𝐚ł𝐲 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐞𝐳 𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐚. Natomiast fakt, że 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐝𝐨𝐣𝐫𝐳𝐚𝐥𝐞 podszedł do kłamstw głównej bohaterki, sprawił, że jeszcze bardziej 𝐳𝐲𝐬𝐤𝐚ł 𝐰 𝐦𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐨𝐜𝐳𝐚𝐜𝐡. Dziewczyna musiała zapracować na jego zaufanie, tak samo jak wcześniej on musiał zapracować na jej. 😌
Ostatnia strona książki 𝐩𝐞𝐫𝐟𝐞𝐤𝐜𝐲𝐣𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐩𝐢𝐬𝐮𝐣𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐢 𝐦𝐨𝐣𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐜𝐢𝐨́ł𝐤𝐞̨. Była ze mną przez wszystkie dobre i złe momenty, a gdy ponownie zrobiło się trudniej, 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢ł𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 – w przeciwieństwie do niektórych. 𝐁𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐭𝐨 𝐝𝐨𝐜𝐞𝐧𝐢𝐚𝐦 i nie wyobrażam sobie mojego życia bez niej. 𝐀𝐮𝐠𝐮𝐬𝐭 i 𝐓𝐢𝐧𝐲 również tak myślą o ich relacji, co jest wspaniałe i cieszę się, że powstała książka, która 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐢𝐞 𝐳𝐚 𝐬𝐨𝐛𝐚̨ 𝐭𝐚𝐤 𝐜𝐮𝐝𝐨𝐰𝐧𝐲 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐚𝐳. ❤️🩹
Bawiłam się rewelacyjnie podczas czytania tej lektury. Wyznam wam jeszcze, że 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐰𝐬𝐩𝐨𝐦𝐧𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐨 𝐃𝐞𝐬 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐨𝐤𝐫𝐨𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐥𝐞𝐜𝐢𝐚ł𝐲 𝐦𝐢 ł𝐳𝐲. Zdecydowanie 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐨 𝐥𝐞𝐤𝐭𝐮𝐫𝐚 𝐰𝐚𝐫𝐭𝐚 𝐩𝐨𝐥𝐞𝐜𝐞𝐧𝐢𝐚, która potrafi wywołać emocje! Jestem pewna, że wam również się spodoba. 💗
Po zobaczeniu 𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐤𝐢 tej książki wiedziałam, że 𝐦𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐜́. Podeszłam do niej bez żadnych oczekiwań i przyznam szczerze, że 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐬𝐢𝐞̨...
Zauważyłam, że książki wydawnictwa Young mają to do siebie, że idealnie nadają się na filmy lub seriale. Często jak czytam to mam takie myśli, że to byłaby idealnie zekranizowana młodzieżówka. Komfortowy film do oglądania na okrągło.
Ale do sedna, o książce!
Świetnie się bawiłam czytając ją, zwłaszcza że nie mogłam się od niej oderwać. Książka jest wciągająca już od pierwszych stron. Przyjaciele, którzy założyli firmę ratującą ludzi przed toksycznymi związkami to coś świeżego i nietypowego. Dzięki oryginalnej fabule dostajemy mnóstwo ciekawych scen i romantycznych momentów.
Jestem wielką fanką ich działalności, a także relacji między bohaterami. Relacja Augusta i Tiny jest tak naturalna, aż czasem się zastanawiałam jakim cudem oni nie są razem. Przyjaźń damsko męska jest napisana w naprawdę imponujący sposób. Przyjaźń między nimi była taka naturalna i niewymuszona.
Dostajemy dwuosobową perspektywę, a także dwa wątki romantyczne. Dzięki temu tak naprawdę książka nie daje nam czasu na nudę. Ciagle coś się dzieje. Czytałam z niecierpliwością, bo nic nie było wiadome jak się zakończy.
Co prawda August trochę za bardzo wczuł się w to zlecenie, ale miłym doświadczeniem było obserwowanie jak się zmienia i otwiera przed Elli.
Jak czytałam to stwierdziłam, że brakuje mi kilku rozdziałów z perspektywy Elli i myślę, że to byłoby fajnym wypełnieniem tej historii. Np gdyby autorka dodała więcej na temat toksycznego związku Elli i jej przyjaciół, rozwinęła wątek jej rodziny.
Poruszył mnie wątek żałoby, która nie była tylko pobocznym tematem, a miała realny wpływ na bohaterów. Autorka naprawdę realnie ukazała samopoczucie bohaterów i wiążące się z tym traumy.
„Sztuka zrywania” to książka o sile przyjaźni damsko męskiej, o walce z toksycznymi relacjami, radzeniu sobie ze stratą bliskich i o tym jak ważna jest szczerość.
Wydawnictwo zrobiło kawał dobrej roboty wydając tą książkę. Tak samo jak autorka, która ją napisała.
[współpraca reklamowa]
„Sztukę zrywania” obejrzałabym w formie filmu.
Zauważyłam, że książki wydawnictwa Young mają to do siebie, że idealnie nadają się na filmy lub seriale. Często jak czytam to mam takie myśli, że to byłaby idealnie zekranizowana młodzieżówka. Komfortowy film do oglądania na okrągło.
[Współpraca reklamowa]
~• Muszę przyznać, że jestem naprawdę w szoku. Totalnie nie spodziewałam się tego jak bardzo spodoba mi się ta książka. Podchodziłam do niej bardziej z nastawieniem "szybko przeczytam i wstawię recenzje" a tu naprawdę miłe zaskoczenie.
~•Zacznę od samego stylu pisania autorki, który jest naprawdę strasznie przyjemny.
Mimo tego, że książka pochodzi od zagranicznej autorki i jest ona tłumaczona to naprawdę nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu jak przy niektórych książkach.
~• Sam pomysł na fabułę jest naprawdę genialny. Dwójka przyjaciół August i Valentina prowadzą"Summer love Inc.- czyli firmę, która zajmuje się rozbijaniem, toksycznych lub nieszczęśliwych związków na zlecenie rodziców, lub znajomych. August i Valentina przyjmują fałszywe tożsamości i wkradają się do życia par, by doprowadzić do ich zerwania.
Lecz jest jedna zasada. Żadne z nich nie może zakochać się w osobę, której pomagają.
I tak było aż do momentu, w którym przyszedł czas, aby zająć się związkiem Elli i Justina.
August, który do tej pory nie wierzył w miłość po utracie siostry, zaczyna czuć coś do Elli.
Czy misja się powiedzie i związek Elli i Justina się rozpadnie? Czy może uczucia wezmą górę nad Augustem i cały plan legnie w gruzach?
~•Aby się o tym przekonać przeczytajcie sztukę zrywnia
[Współpraca reklamowa]
~• Muszę przyznać, że jestem naprawdę w szoku. Totalnie nie spodziewałam się tego jak bardzo spodoba mi się ta książka. Podchodziłam do niej bardziej z nastawieniem "szybko przeczytam i wstawię recenzje" a tu naprawdę miłe zaskoczenie.
~•Zacznę od samego stylu pisania autorki, który jest naprawdę strasznie przyjemny.
Mimo tego, że książka pochodzi od...
~Recenzja~
[współpraca barterowa]
Właśnie nadchodzi lato. Czy to kalendarzowe, czy astronomiczne myślę, że każdy przyzna iż czuć już smak wakacji. Co powiedziecie na właśnie taką polecajkę? Sztuka zrywania zdecydowanie jest idealna na ciepłe, długie wieczory kiedy można poleżeć i leniuchować z książką!
Przyznaje, że miałam pewne obawy dotyczące tej historii. Bałam się, że cała książka skupi się na manipulacji drugą osobą. W końcu projekt Summer Love INC. powstał w celu rozwalania związków. Jednak moje wątpliwości zostały dosyć szybko rozwiane, kiedy okazało się, że główni bohaterowie pomagaja tylko i wyłącznie przy tych toksycznych relacjach.
Sami August i Valentine byli cudowni. Dzięki nim można poznać znaczenie przyjaźni na dobre, ale także na złe. Mimo wielu trudności ta dwójka zawsze mogła na sobie liczyć. I nawet gdy zaczynali znajdywać swoje drugie połówki, ich przyjaźń przetrwała.
Chciałbym też zwrócić uwagę na piękne wydanie tej książki. Już patrząc na samą okładkę nachodzi ochota na pochłonięcie tej historii w jeden dzień. Dodatkowo w środku można znaleźć pewne rysunki, których znaczenie poznacie dopiero podczas czytania!!
~Recenzja~
[współpraca barterowa]
Właśnie nadchodzi lato. Czy to kalendarzowe, czy astronomiczne myślę, że każdy przyzna iż czuć już smak wakacji. Co powiedziecie na właśnie taką polecajkę? Sztuka zrywania zdecydowanie jest idealna na ciepłe, długie wieczory kiedy można poleżeć i leniuchować z książką!
Przyznaje, że miałam pewne obawy dotyczące tej historii. Bałam się,...
Muszę przyznać, że książkę "Sztuka zrywania" kupiłam głownie dlatego, że spodobała mi się okładka 😅. Widziałam jednak bardzo dobre opinie. Czy książka mi również się podobała? Tak!
Mam też kilka zastrzeżeń, jednak nie ma ich dużo. Przeszkadzał mi czasami styl pisania autorki, a dokładniej duża ilość opisów, kiedy w trakcie akcji bohaterowie zaczynali rozwijać jakiś inny wątek. Nie było to jednak bardzo uciążliwe.
Ta książka ma świetny letni klimat. O ile się nie mylę, akcja w dużej mierze dzieje się w miasteczku, do którego ludzie przyjeżdżają na wakacje. Bohaterowie mieszkają nad zatoczką, a wolnych chwilach chodzą na plażę 😍.
Jednym z moich ulubionych wątków w tej książce jest przyjaźń damsko-męska, która nie zamienia się w relację friends to lovers. Rzadko spotykam się z tym motywem w młodzieżówkach, a uważam, że jest on świetny! Relacja Augusta i Tiny była absolutnie przecudowna 💗.
Ta pozycja sama w sobie jest oryginalna, ale jeszcze większej unikalności nadaje jej to, że mamy tu opisaną historię dwóch par, jedną z perspektywy Augusta, drugą z perspektywy Valentine, a jeśli chodzi o to, kogo punkt widzenia podobał mi się bardziej to wybrałabym punkt widzenia Tiny, mimo, że wolałam relację Augusta i Elli <3.
Kategoria wiekowa (wg mnie): +13
Muszę przyznać, że książkę "Sztuka zrywania" kupiłam głownie dlatego, że spodobała mi się okładka 😅. Widziałam jednak bardzo dobre opinie. Czy książka mi również się podobała? Tak!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam też kilka zastrzeżeń, jednak nie ma ich dużo. Przeszkadzał mi czasami styl pisania autorki, a dokładniej duża ilość opisów, kiedy w trakcie akcji bohaterowie zaczynali rozwijać jakiś inny...
Agencja, która rozbija nieodpowiednie związki? O czymś takim możemy przeczytać właśnie w tej książce. Ale czy to jest warte czytania...?
Początek, jak to początek. Bardzo spokojny bo dopiero co poznajemy głównych bohaterów i ich światy. Pierwsze 120 stron było przyjemne, ale trochę nudne, przez co odłożyłam tę książkę na prawie trzy miesiące. Na szczęście do niej wróciłam.
August i Valentine prowadzą własną agencję dzięki której pomagają obcym im ludziom wyjść ze złych relacji. Ale oprócz wspólnego celu łączy ich coś jeszcze. Przyjaźń. Różnią się od siebie pod wieloma względami, ale się nawzajem dopełniają. Bo przecież to co wydaje się odmienne jest w gruncie rzeczy takie samo. Ich przyjaźń jest pięknie opisana i autentyczna. Ma ona wzloty jak i upadki. Oboje mają swoją osobowość i charakter dzięki czemu można się z nimi utożsamić. Chyba właśnie przez to jaką autorka zbudowała między nimi przyjacielską więź zapamiętam tę książkę na długo.
Wątek tej całej agencji jest pełen humoru, przez co czytałam o nim z uśmiechem na twarzy. Aż do końca nie wiemy czy bohaterom uda się doprowadzić sprawę do końca bo wszystko zaczyna się komplikować.
Serdecznie polecam przeczytać. Ilość stron może przerazić (mnie na początku przeraziła) ale warto💗
Agencja, która rozbija nieodpowiednie związki? O czymś takim możemy przeczytać właśnie w tej książce. Ale czy to jest warte czytania...?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek, jak to początek. Bardzo spokojny bo dopiero co poznajemy głównych bohaterów i ich światy. Pierwsze 120 stron było przyjemne, ale trochę nudne, przez co odłożyłam tę książkę na prawie trzy miesiące. Na szczęście do niej...
Ta książka zdecydowanie zaskoczyła mnie pomysłem na fabułę. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z historią o agencji, która rozbija związki. Na początku nie byłam przekonana do tego pomysłu, ale z czasem zrozumiałam, że bohaterowie kierują się dobrymi intencjami i naprawdę chcą pomóc osobom, dla których relacja staje się toksyczna.
Bohaterowie zostali świetnie opisani, a ja bardzo polubiłam ich duet. Ich przyjaźń to zdecydowanie coś pięknego.
Niestety, książkę czytało mi się dość długo. Czasem wciągała mnie na tyle, że nie mogłam jej odłożyć, a czasem musiałam się zmuszać, by przerzucać kolejne strony. Byłam ciekawa, co będzie dalej, ale nie potrafiłam całkowicie dać się porwać tej historii. Czegoś mi w niej brakowało, a niektóre postacie i zachowania bardzo mnie irytowały. Mimo to ta historia jest warta uwagi. Jeśli szukacie książki idealnej na wakacje, która jest pełna emocji i humoru koniecznie przeczytajcie💚
Ta książka zdecydowanie zaskoczyła mnie pomysłem na fabułę. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z historią o agencji, która rozbija związki. Na początku nie byłam przekonana do tego pomysłu, ale z czasem zrozumiałam, że bohaterowie kierują się dobrymi intencjami i naprawdę chcą pomóc osobom, dla których relacja staje się toksyczna.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie zostali świetnie opisani, a ja...
Nie miałam tak naprawdę żadnych oczekiwań wobec tej książki. I bardzo milo się zaskoczyłam. Historia Augusta jest poruszająca - opowiada o stracie i żałobie, z którą czasami nie potrafimy sobie poradzić. Natomiast gdy August i Valentine łączą siły wychodzi z tego pomysł na biznes z niszczeniem niezdrowych związków. Podoba mi się bardzo, ze ich dwójka decyduje się tylko na zlecenia niezdrowych relacji, ponieważ dzięki temu czytelnik może się nauczyć czego unikać w swoich związkach. Miłość Justina i Elli pokazała wiele czerwonych flag i myślę, że na etapie liceum gdy sama miałam podobne doświadczenia co Ella to ta książka pomogłaby mi w zakończeniu jej. Wierzę, że ,,Sztuka Zrywania'' nie tylko będzie wywoływać wiele emocji, ale także przyniesie większą świadomość związkową. Czy jest w 100% idealna? Nie. Ma drobne niedociągnięcia jak na przykład postać Elli która moim zdaniem jest mdła. Wolałbym również żeby August się zakochał w Valentine, bo stanowią idealny duet.
Ocena:8/10.
Choć to nie jest moja nowa ulubiona książka to na dłużej zapadnie mi w sercu.
Nie miałam tak naprawdę żadnych oczekiwań wobec tej książki. I bardzo milo się zaskoczyłam. Historia Augusta jest poruszająca - opowiada o stracie i żałobie, z którą czasami nie potrafimy sobie poradzić. Natomiast gdy August i Valentine łączą siły wychodzi z tego pomysł na biznes z niszczeniem niezdrowych związków. Podoba mi się bardzo, ze ich dwójka decyduje się tylko na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⭐ 7.5/10 Choć z opisu i początku ta historia może wydawać się... nawet nie wiem jak to nazwać, ale... hmm typowa, totalnie nierzeczywista i banalna? naprawdę była to nie tylko zabawna, ale i dość wartościowa młodzieżówka (choć wiadomo, że po części dość nierealna 😅). Ale jeżeli chodzi o opis (nie)radzenia sobie z żałobą czy o motywacje psychologiczne bohaterów, wszystko było to bardzo mądrze ukazane. Tak jak podobał mi się bardzo obraz przyjaźni między Tiny a Augustem - prawdziwej, głębokiej przyjaźni damsko-męskiej, która - uwaga - nie skończyła się związkiem i nawet na niego nie zbaczała, ao mam wrażenie, że - co jest bardzo irytujące - w 99% młodzieżówek, które znam, to taka przyjaźń między dziewczyną a chłopakiem (jeśli też żaden z bohaterów nie był odmiennej orientacji), to jesli nie kończyła się związkiem, była spychana na dalszy plan. Istniała z oddali... tylko po to, by w tekście pojawiły się jakieś postacie poboczne i bohater miał z kim rozmawiać. Tutaj nareszcie to nie wystąpiło!
⭐ 7.5/10 Choć z opisu i początku ta historia może wydawać się... nawet nie wiem jak to nazwać, ale... hmm typowa, totalnie nierzeczywista i banalna? naprawdę była to nie tylko zabawna, ale i dość wartościowa młodzieżówka (choć wiadomo, że po części dość nierealna 😅). Ale jeżeli chodzi o opis (nie)radzenia sobie z żałobą czy o motywacje psychologiczne bohaterów, wszystko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to𝐇𝐞𝐣𝐤𝐚! Przychodzę do was z książką, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i jestem pewna, że w moich polecajkach pojawiać się będzie często! Mowa tutaj o „𝐒𝐳𝐭𝐮𝐤𝐚 𝐙𝐫𝐲𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚“ 𝐀𝐝𝐫𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐌𝐚𝐭𝐡𝐞𝐫. Historia, którą miałam okazję przeczytać dzięki 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐲 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐞𝐣 z @wydawnictwoyoung, za co bardzo dziękuję!
August oraz Valentine są najlepszymi przyjaciółmi od dzieciństwa, kroczą razem przez świat, dlatego nie jest zaskoczeniem, że stworzyli wspólnie tajną agencję specjalizującą się w rozbijaniu nieodpowiednich związków. Pod nazwą „Summer Love Inc” na zlecenie rodzin czy przyjaciół przyjmują fałszywe tożsamości i robią wszystko, by doprowadzić do zerwania zakochanych. Valentine jest mózgiem operacji, jednak ma w tym ukryty powód, a dla Augusta każda sprawa to dowód, że miłość to iluzja. Po stracie swojej siostry obwinia jej chłopaka o tragedię i nie wierzy w miłość ani bratnie dusze. Wszystko jednak zmienia się, gdy poznaje Ellę, która staje się jego kolejnym zleceniem. Ale co się stanie, gdy w grę wejdą uczucia?
𝐐: a wy? Wierzycie w bratnie dusze czy raczej jesteście typem Augusta?
Początkowo nie miałam żadnych oczekiwań wobec tej powieści, a jej grubość lekko mnie przerażała, jednak nie zniechęciło mnie to do sięgnięcia po nią. Powiem szczerze, że już od pierwszych stron przepadłam dla tej historii, dla całego jej wykreowania i fabuły, która okazała się niesamowita!
Jeżeli chodzi o postacie, bardzo je polubiłam, chociaż zdarzały się wyjątki. Valentine jest moją ulubienicą. Uwielbiam ją i jej styl, to jak troszczy się o innych i jak potrafi poświęcić samą siebie dla bliskich.
August, mimo że ma moje wielkie serce, miał też momenty, w których chciałam rzucić książką, wyobrażając sobie, że to naprawdę on. Były chwile, gdy jego postępowanie mnie zawiodło, jednak chłopak wiele nadrobił i większość jego zachowań starałam się zrozumieć, bo tych negatywnych było naprawdę niewiele. Ogromnie cieszyło mnie też, gdy otwierał się przed Ellą, choć czułam równocześnie emocje Valentine, która przeżywała lekki zawód, widząc, że jej najlepszy przyjaciel szybciej zaufał innej dziewczynie.
Mimo to relacja Valentine i Augusta była cudowna. Każdy w swoim życiu powinien mieć taką parę przyjaciół. Mimo że książka skupia się głównie na Auguście i Elli, równie pięknie rozgrywały się rozdziały Valentine i Bentleya. Ta para całkowicie skradła moje serce i zawsze z niecierpliwością czekałam na ich fragmenty.
Relacje rodzinne również zostały tutaj bardzo mocno przedstawione. Kłótnie czy dobre chwile pokazane były bez różowych okularów, co bardzo doceniam. Mimo że to powieść 14+, niesie ona ze sobą wartości, które warto poznać.
Mam jednak parę niedociągnięć, które mnie zastanawiają. Na przykład ciekawiło mnie, jak potoczyły się sprawy z Kyle’em i czy udało się chłopakom porozmawiać, ale najwyraźniej nie.
Mimo to jestem szczęśliwa, że nawet w żałobie po siostrze Augustowi udało się zrobić tak wielkie kroki naprzód. Chociaż nie oczekiwałam od tej historii wiele, naprawdę mnie rozczuliła i na długo pozostanie w moim sercu!
𝐇𝐞𝐣𝐤𝐚! Przychodzę do was z książką, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i jestem pewna, że w moich polecajkach pojawiać się będzie często! Mowa tutaj o „𝐒𝐳𝐭𝐮𝐤𝐚 𝐙𝐫𝐲𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚“ 𝐀𝐝𝐫𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐌𝐚𝐭𝐡𝐞𝐫. Historia, którą miałam okazję przeczytać dzięki 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐲 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐞𝐣 z @wydawnictwoyoung, za co bardzo dziękuję!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAugust oraz Valentine są najlepszymi przyjaciółmi od dzieciństwa,...
Dość ciekawa i wciągająca 😉 pomysł na fabułę również , szczerze mówiąc jeszcze chyba nie czytałam czegoś o podobnym wątku 🙃
Dość ciekawa i wciągająca 😉 pomysł na fabułę również , szczerze mówiąc jeszcze chyba nie czytałam czegoś o podobnym wątku 🙃
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to𝑺𝒁𝑻𝑼𝑲𝑨 𝒁𝑹𝒀𝑾𝑨𝑵𝑰𝑨
𝑨𝒖𝒕𝒐𝒓𝒌𝒂:Adriana Mather
𝑾𝒚𝒅𝒂𝒘𝒏𝒊𝒄𝒕𝒘𝒐: Young
♡︎Książka bardzo mnie zaciekawiła motywem agencji do rozbijania związków, który wydał mi się unikatowy. Niestety według mnie jest to trochę zmarnowanie potencjału.
♡︎Styl pisania autorki bardzo często mnie nudził. Ciężko było mi się wciągnąć w akcję, ale były momenty, które chodź na chwilę przyciągnęły moją uwagę. Niestety większość opisów była zbędna i bardzo spowalniała tempo akcji, co przy takich książkach bardzo szybko mnie rozprasza.
♡︎Klimat pracy nastolatków w agencji do rozbijania związków był cudowny. Do tego lato, które było tłem całej akcji dodaje tylko tej histori uroku. Jest to jedna z niewielu rzeczy, które podobały mi się w tej książce.
♡︎Moim ulubionym wątkiem były zdecydowanie plany rozbicia związku Elli. Nie raz były one zabawne lub bardzo ryzykowne, co utrzymywało mnie przy lekturze. Gdyby cała książka opierała się tylko na tym wątku to myślę, że spodobałaby mi się znacznie bardziej.
♡︎Jestem największą hejterką wątku perspektywy Valentine. Bohaterka sama w sobie jest cudowna, ale to że z jej perspektywy poznajemy głównie jej relację z innym chłopakiem, a nie sprawy które dzieją się na bieżąco w sprawie agencji. Uważam, że ten wątek był tu zupełnie niepotrzebny i wolałabym już, by książka była krótsza, ale nie było w niej perspektywy Valentine, bo nie wnosiła ona praktycznie niczego do wątku, który był najciekawszym z całej powieści.
♡︎Bohaterowie byli całkiem dobrze przedstawieni. Nie przywiązałam się jednak do nich za bardzo. Jedną osobą, która bardziej zapadła mi w pamięć był August, który był najbardziej realistycznym chłopakiem z całej książki. Wątek jego żałoby i troski o Elli bardzo mnie poruszył.
♡︎Relacja Elli i Augusta nie była idealna. Czasem gdzieś wkradły się jakieś kłamstwa, czasem jakieś nieporozumienie, ale mimo wszystko jestem wdzięczna że nie było to kolejne friends to lovers. Myślę, że to dzięki temu ta książka wyróżnia się też trochę na tle innych młodzieżówek.
♡︎Podsumowując, uważam, że ta książka zdecydowanie nie była dla mnie. Męczyłam się przy jej czytaniu i nie czerpałam z niej dużej przyjemności. Myślę, że młodszym i mniej wymagającym czytelnikom może się spodobać.
𝑶𝒄𝒆𝒏𝒂:2/5⭐️
𝑺𝒁𝑻𝑼𝑲𝑨 𝒁𝑹𝒀𝑾𝑨𝑵𝑰𝑨
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to𝑨𝒖𝒕𝒐𝒓𝒌𝒂:Adriana Mather
𝑾𝒚𝒅𝒂𝒘𝒏𝒊𝒄𝒕𝒘𝒐: Young
♡︎Książka bardzo mnie zaciekawiła motywem agencji do rozbijania związków, który wydał mi się unikatowy. Niestety według mnie jest to trochę zmarnowanie potencjału.
♡︎Styl pisania autorki bardzo często mnie nudził. Ciężko było mi się wciągnąć w akcję, ale były momenty, które chodź na chwilę przyciągnęły moją...
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoyoung]
August i Valentine prowadzą agencję, w której rozbiją związki na zlecenie rodzin i przyjaciół, gdy bliscy widzą toksyczne i niszczące przejawy w relacjach. August nie wierzy w miłość po śmierci swojej starszej siostry, lecz wszystko zaczyna się zmieniać gdy ma uświadomić Elli, że jej związek z Justinem jest zły…
Zamysł tej historii mnie bardzo zaintrygował, dodatkowo mamy tutaj dwa wątki romantyczne, a pomiędzy dwójką głównych bohaterów jest wyłącznie przyjaźń, nie ma głębszych relacji co jest dla mnie dużym plusem, bo jednak ten schemat do dla mnie dużo oryginalność.
Styl pisania jest naprawdę przyjemny, książka liczy ok. 500 stron to czytanie idzie naprawdę sprawnie, choć nie ukrywam, że momentami fabuła była dla mnie nużąca, ciekawym przerywnikiem są obrazy, które pojawiały się w głowie Augusta.
W głównej mierze skupiamy się tutaj na zadaniu jakim jest praca bohaterów, tym jak chcą zmienić życie Elli na lepsze i uświadomić jej, że Justin nie jest dobrym kandydatem. Przy czym sporo zostaje poświęcone samym problemom Augusta i Tiny. Chłopak po śmierci siostry nie był taki jak kiedyś, obwiniał się, przestał malować, dodatkowo jego sytuacja rodzinna nie była najlepsza. Cieszyłam się gdy widziałam, jak zamiast swojej przybranej tożsamości na czas zlecenia, przejawił sporo swoich cech, jak zacząć się otwierać przed Ellą.
Tiny i Bentley stworzyli relacje, która rozwinęła się w całej książce dużo szybciej, dziewczyna od zawsze miała wyrobione zdanie na temat chłopaka, lecz gdy zaczęła widzieć jego prawdziwe „ja”, to jaki był przy rodzeństwie, jej postrzeganie się zmieniło, zobaczyła, że nie tylko on się do niej zalecał, lecz ona czuła coś również.
„Sztuka zrywania” jest przyjemną młodzieżówką, która dostarcza wielu emocji, ale nie ucieka od tematyki cięższych problemów, uważam że spodoba się wielu osobom niezależnie od wieku.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoyoung]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAugust i Valentine prowadzą agencję, w której rozbiją związki na zlecenie rodzin i przyjaciół, gdy bliscy widzą toksyczne i niszczące przejawy w relacjach. August nie wierzy w miłość po śmierci swojej starszej siostry, lecz wszystko zaczyna się zmieniać gdy ma uświadomić Elli, że jej związek z Justinem jest zły…
Zamysł tej historii...
ℛℯ𝒸ℯ𝓃𝓏𝒿𝒶 "𝒮𝓏𝓉𝓊𝓀𝒶 𝓏𝓇𝓎𝓌𝒶𝓃𝒾𝒶" 💌💔🫂☀️
~𝒜𝒹𝓇𝒾𝒶𝓃𝒶 ℳ𝒶𝓉𝒽ℯ𝓇
𝒦𝒶𝓉ℯℊℴ𝓇𝒾𝒶 𝓌𝒾ℯ𝓀𝒾𝓌𝒶 𝟙𝟜+
𝟜,𝟝/𝟝⭐️
[𝓌𝓈𝓅ℴ́ł𝓅𝓇𝒶𝒸𝒶 𝓇ℯ𝓀𝓁𝒶𝓂ℴ𝓌𝒶 𝓏 @wydawnictwoyoung ]
Cześć!!! Dziś przychodzę do was z kolejną perełką mojego ukochanego wydawnictwa young. Ta książka nie tylko zachwyca okładką, która jest wprost przepiękna, ale i fantastycznym i niezwykle oryginalnym pomysłem na fabułę, wydawnictwo young po raz kolejny udowodniło, że każda ich książka to niezwykła podróż.
Książka opowiada o przepięknej przyjaźni damsko-męskiej głównych bohaterów, która trwa aż od dzieciństwa. Od zawsze obydwie strony mogły liczyć na wzajemne wsparcie i troskę w trudnych chwilach. Założyli wspólną „firmę", która pomaga Augustowi uporać się z traumą i jednocześnie zarobić na wymarzone studia, na które planują iść razem z Valentine. Prowadzą agencję-𝒮𝓊𝓂𝓂ℯ𝓇 ℒℴ𝓋ℯ ℐ𝓃𝒸. , ich praca polega na rozbijaniu toksycznych związków. Na zlecenie bliskich, przybierają fałszywe tożsamości, zbierają informacje na temat wybranych osób i dążą jak najszybszego rozpadu ich związku.
Na początku książki ciężko było mi się wkręcić, połapać, o co chodzi, ale dałam jej szansę i później z każdą stroną coraz bardziej zakochiwałam się w tej historii.
Styl pisania autorki jest lekki i przyjemny. Dużo się tu działo, akcja stopniowo się rozwijała. Idealnie pasował tu podział na dwie perspektywy, co dawało ciekawy pogląd na historię. Rysunki dodawały książce uroku i zachęcały do dalszego poznawania historii. Główni bohaterowie są niezwykle wyjątkowymi osobami. Tiny to bohaterka, która skradła moje serce, dla każdego zawsze chciała dobrze i, mimo że czasami popełniała błędy, to jej bliscy zawsze mogli na nią liczyć. Jest osobą wspierającą, zabawną, taką, w której można odszukać cząstkę siebie i się utożsamić. August to chłopak, który przeszedł bardzo wiele, przez stratę siostry i wiele innych trudności zamknął się w sobie. Udało mu się otworzyć przed Ellą, dziewczyną, która z początku miała być tylko nowym zleceniem, ale narodziło się między nimi uczucie. Ich przepiękna relacja bardzo mnie urzekła, odbywali głębokie rozmowy, które według mnie są bardzo ważne i uwielbiam je czytać. Książka porusza ważne tematy, które opisane są dojrzale i dokładnie, co bardzo cenię, czytając książki.
To idealna powieść na lato dla każdego, kto lubi wyjątkowe i porywające historie. Polecam!!
𝒟ℴ 𝓃𝒶𝓈𝓉ℯ̨𝓅𝓃ℯ𝒿 𝓇ℯ𝒸ℯ𝓃𝓏𝒿𝒾, 𝓌𝒶𝓈𝓏𝒶 𝒜𝓁𝒶, 𝓁ℴ𝓋𝓀𝒾!!! 💋
ℛℯ𝒸ℯ𝓃𝓏𝒿𝒶 "𝒮𝓏𝓉𝓊𝓀𝒶 𝓏𝓇𝓎𝓌𝒶𝓃𝒾𝒶" 💌💔🫂☀️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to~𝒜𝒹𝓇𝒾𝒶𝓃𝒶 ℳ𝒶𝓉𝒽ℯ𝓇
𝒦𝒶𝓉ℯℊℴ𝓇𝒾𝒶 𝓌𝒾ℯ𝓀𝒾𝓌𝒶 𝟙𝟜+
𝟜,𝟝/𝟝⭐️
[𝓌𝓈𝓅ℴ́ł𝓅𝓇𝒶𝒸𝒶 𝓇ℯ𝓀𝓁𝒶𝓂ℴ𝓌𝒶 𝓏 @wydawnictwoyoung ]
Cześć!!! Dziś przychodzę do was z kolejną perełką mojego ukochanego wydawnictwa young. Ta książka nie tylko zachwyca okładką, która jest wprost przepiękna, ale i fantastycznym i niezwykle oryginalnym pomysłem na fabułę, wydawnictwo young po raz...
Ta książka ma dużo plusów i dużo minusów. Chciałabym zacząć od tych pozytywnych cech, których jest nieco więcej <33
Bardzo podobają mi sę dwie perspektywy tej historii co daje nam podwójny wątek romantyczny!! Obie te relacje są tak samo ważne i nie ukrywam, że chyba jeszcze nie spotkałam się z czymś takim w książce.
Rozdziały są dość krótkie dzięki czemu bardzo szybko przeczytałam całą historię. Styl pisania autorki jest potoczny a dodatkowe rysunki i zdobienia sprawiły, że czytało się ją przyjemnie.
Książka ma ciekawą, nieszablonową fabułę. August i Valentine zakładają firmę, w której doprowadzają do zakończenia toksycznych związków.
Jest to słodka młodzieżówka, idealna do przeczytania w letnie wieczory (lub poranki) ✨
Jeżeli chodzi o minusy to przez pierwsze 150 stron trudno było mi przez nią przebrnąć.. Bohaterów było sporo i bardzo się w nich gubiłam, akcja wtedy toczyła się dość wolno i niezmiernie mnie nudziła. Mam wrażenie, że wiele dialogów między postaciami było bez sensu, nic nie wnosiły do fabuły a idąc tym tropem: książka mogłaby mieć o 80 stron mniej i wcale nie byłaby gorsza.
Jak na to, że główni bohaterowie są dorośli to niektóre ich wypowiedzi były dość niezręczne...
Finalnie- polecam. Idealna dla fanów słodkich młodzieżówek oraz tych, którzy chcą przeczytać książkę, która wyróżni się ciekawą fabułą na tle innych historii 💕🥹
[ współpraca reklamowa]
Ta książka ma dużo plusów i dużo minusów. Chciałabym zacząć od tych pozytywnych cech, których jest nieco więcej <33
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo podobają mi sę dwie perspektywy tej historii co daje nam podwójny wątek romantyczny!! Obie te relacje są tak samo ważne i nie ukrywam, że chyba jeszcze nie spotkałam się z czymś takim w książce.
Rozdziały są dość krótkie dzięki czemu bardzo szybko...
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoyoung]
Dziękuję ślicznie za egzemplarz do recenzji!
⋆. 𐙚 ̊ Sztuka zrywania
Adriana Mather
⋆˙⟡ Zdecydowanie jest to książka, przez którą przeleciałam tak szybko, że nim zdążyłam zanotować, że coś czytam, już ją kończyłam. I to dosłownie. Styl pisania autorki, dialogi, wiadomości, krótkie rozdziały i urocze rysunki – to wszystko złożyło się na niesamowicie płynną historię.
⋆˙⟡ Opis z pewnością zachęca. Pomysł z firmą niszczącą toksyczne związki jest naprawdę unikalny, a wątki toczące się pomiędzy uzupełniają akcję i samych bohaterów. Poruszone zostały tutaj takie tematy jak żałoba, toksyczne relacje, prawdziwa przyjaźń czy rodzinne problemy, a to wszystko okraszone zostało klimatem lata i nastoletniej miłości.
⋆˙⟡ Bohaterowie niekoniecznie przypadli mi do gustu.
Valentine – ją akurat polubiłam, i jej relację z Bentleyem również. Miała swoje mniej i bardziej irytujące czy żenujące momenty i była kimś w rodzaju główno-/drugoplanowej bohaterki (a przynajmniej ja to tak odczułam). Ale została zdecydowanie moją ulubienicą.
August – miał w sobie coś, co niekoniecznie mi pasowało, a w dodatku niesamowicie nie polubiłam się z Ellą, więc ich duo nie zostało moim ulubionym. Rozumiałam sytuację, w jakiej się znalazł, i całą żałobę, ale jego niektóre zachowania w stosunku do Tiny były strasznie słabe.
⋆˙⟡ Podsumowując, nie jest to książka, która pozostanie mi w pamięci na dłużej, i raczej nie będę do niej powracać. Przeczytałam, miło spędziłam czas i tyle. Nie znalazłam miejsca na dłuższe refleksje, nic mnie nie zaskoczyło. Historia była po prostu przyjemna, bohaterowie – zwyczajnie spoko. Największym atutem jest sam zamysł na fabułę – firma niszcząca związki.
Niezobowiązująca młodzieżówka na raz, idealna na jeden słoneczny dzień na plaży.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoyoung]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziękuję ślicznie za egzemplarz do recenzji!
⋆. 𐙚 ̊ Sztuka zrywania
Adriana Mather
⋆˙⟡ Zdecydowanie jest to książka, przez którą przeleciałam tak szybko, że nim zdążyłam zanotować, że coś czytam, już ją kończyłam. I to dosłownie. Styl pisania autorki, dialogi, wiadomości, krótkie rozdziały i urocze rysunki – to wszystko złożyło się...
August i Valentine prowadzą Summer Love Inc. – agencję specjalizującą się w rozbijaniu nieodpowiednich związków. Na zlecenie zatroskanych rodziców przyjmują fałszywe tożsamości, wkradają się w życie zakochanych i robią wszystko, by doprowadzić do ich zerwania.
Jeśli szukacie książki, która połączy w sobie humor, emocje i odrobinę intrygi – ta jest absolutnym strzałem w dziesiątkę! Autorka zabiera nas w nietypowy świat agencji... od zrywania par. Już sam pomysł na fabułę jest oryginalny i intrygujący, ale prawdziwa magia dzieje się wtedy, gdy na scenę wkracza Ella – dziewczyna, która nie powinna poruszyć serca Augusta, a jednak… dzieje się na odwrót.
To opowieść o miłości, która przychodzi nieproszona. O próbie odkupienia win i szansie na drugie życie. O tym, że nawet ci najbardziej sceptyczni mogą się zakochać.
Ta książka jest lekka, ale i niebanalna. Rozgrzeje Wasze serca i zostawi z uśmiechem na buziach! Idealna dla fanów współczesnych romansów z pomysłem i emocjonalną głębią. Zdecydowanie polecam – ta książka to nowy ulubieniec na półce!
[ WSPÓŁPRACA BARTEROWA ]
August i Valentine prowadzą Summer Love Inc. – agencję specjalizującą się w rozbijaniu nieodpowiednich związków. Na zlecenie zatroskanych rodziców przyjmują fałszywe tożsamości, wkradają się w życie zakochanych i robią wszystko, by doprowadzić do ich zerwania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli szukacie książki, która połączy w sobie humor, emocje i odrobinę intrygi – ta jest absolutnym strzałem w...
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoyoung ]
„Sztuka Zrywania” to opowieść o Auguście i Valentine, którzy założyli swoją firmę, po to aby rozbijać toksyczne związki na zlecenie bliskich. Mają pewną ważną zasadę, nie zakochują się w osobach, których związki mają rozbić. To jest granica, której nie mogą przekroczyć. Ale pewnego razu…. Nie wszystko idzie po ich myśli.
Nie spodziewałam się, że ta historia tak bardzo mnie wciągnie! Niezwykle lekka książka, ale przepełniona akcją i humorem. Do tego porusza ważne tematy, takie jak strata bliskiej osoby. Uważam, że ta pozycja to must read dla fanów młodzieżówek i tylko! Myślę, że dzięki niej można zakochać się w tym gatunku.
Bardzo podobało mi się w tej książce to, że nie mamy tutaj opisanej jednej relacji romantycznej, ale dwie. Główni bohaterowie to Austin oraz Valentine, ta dwójka przyjaźni się od zawsze. Naprzemienne śledzimy miłosne poczynienia tej dwójki. Austin przepada dla dziewczyny, której związek mieli zniszczyć, a Valentine dla przystojnego sąsiada, za którym nigdy nie przepadała, ale odkąd bliżej go poznała, wszystko się zmieniło. Obydwie relacje śledziło się bardzo ciekawie, ponieważ mieli oni różne dylematy, problemy itd. Poza wątkami romantycznymi, mamy tu też przyjaźń wspomnianej dwójki.
Wątek romantyczny nie jest tutaj przeważający, jak dla mnie mogłoby go tutaj dla mnie nawet nie być. Cała fabuła jest tak ciekawa, że sam pomysł na prowadzenie firmy, niszczącej toksyczne związki, do tego rozterki bohaterów, już wystarcza! Bawiłam się naprawdę genialnie. Powieść zainteresowała mnie już od pierwszego rozdziału. Nawet nie wiem, kiedy ją przeczytałam. Mam ochotę na więcej!
Idealna książka na lato! Baaardzo ją polecam! Ocena: 4,5/5 ⭐️.
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoyoung ]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Sztuka Zrywania” to opowieść o Auguście i Valentine, którzy założyli swoją firmę, po to aby rozbijać toksyczne związki na zlecenie bliskich. Mają pewną ważną zasadę, nie zakochują się w osobach, których związki mają rozbić. To jest granica, której nie mogą przekroczyć. Ale pewnego razu…. Nie wszystko idzie po ich myśli.
Nie...
Po samym opisie byłam bardzo zaciekawiona i wydawało mi się, że będzie to jedna z tych oryginalnych młodzieżówek z uroczym wątkiem romantycznym. Niestety zawiodłam się. Sam pomysł na fabułę naprawdę mi się spodobał, natomiast chyba największym minusem byli dla mnie główni bohaterowie, których nie polubiłam oraz relacja między nimi. W dodatku mamy tu doczynienia z dwoma głównymi wątkami romantycznymi. Jeśli chodzi o Ellę i Augusta to uważam, że ich relacja była napisana naprawdę dobrze. Bardzo podoba mi się to, że połączyły ich podobne doświadczenia życiowe oraz to jak na siebie nawzajem wpływali. Nie jestem jednak fanką relacji Valentine i Bentley’a. Cała książka niestety mnie nie wciągnęła i miałam lekki problem z kontynuowaniem jej czytania.
[współpraca barterowa z Wydawnictwem Young]
Po samym opisie byłam bardzo zaciekawiona i wydawało mi się, że będzie to jedna z tych oryginalnych młodzieżówek z uroczym wątkiem romantycznym. Niestety zawiodłam się. Sam pomysł na fabułę naprawdę mi się spodobał, natomiast chyba największym minusem byli dla mnie główni bohaterowie, których nie polubiłam oraz relacja między nimi. W dodatku mamy tu doczynienia z dwoma...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo sprawiło, że sięgnęłam po „Sztukę zrywania”? Nietuzinkowa fabuła.
August i Valentine dzięki zmienionym imionom mogą rozwijać swoją firmę, której specjalizacja jest dość wyjątkowa. Ten temat bardzo mnie zaintrygował i zaciekawił. Rozbijanie związków przez parę nastolatków? Co w tym takiego dziwnego. Pewnie nic, gdyby nie fakt, że są to olbrzymie operacje dzięki, którym zdobywają pieniądze, a co najważniejsze: udaje im się.
Jeżeli chodzi o styl pisania autorki, był on przyjemny, ale też chaotyczny. Opisy były momentami zbyt długie.
Akcja szła raczej dość szybko, bohaterowie ze względu na ograniczony czas działania, szybko wkręcili się w towarzystwo Elli.
Motyw siostry Augusta był dla mnie zagadką, osobiście liczyłam na trochę więcej szczegółów.
Jeżeli chodzi o bohaterów to polubiłam bardzo Augusta, a co do Valentine miałam mocno mieszane uczucia. Również jej niezdecydowanie w stosunku do Bentleya, z którym swoja drogą też miałam relacje hate-love, jakoś mnie irytowało. Co było na plus to jak broniła przyjaciela i zależało jej na jego samopoczuciu. Chciała z nim rozmawiać o trudnych rzeczach i walczyła o komunikację w ich relacji.
August był dość skomplikowany ze względu na trudną przeszłość i relacje rodzinne, ale uważam, że był bardzo inteligentny i sympatyczny. Do Elli miałam dość neutralny stosunek, chociaż nie podobało mi się to jak traktował ją jej chłopak.
Więź, która wytworzyła się między Augustem a Ellą była jednorazowa, w pewien sposób nagła. Nikt się tego nie spodziewał, a już na pewno nie ta dwójka.
Podsumowując, książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Fabuła była ciekawa, a akcja działa się dość szybko. Opisy były w większości przypadków w porządku. To co wyróżnia „Sztukę zrywania” to na pewno nietuzinkowy klimat i historia. Jednak ostatecznie zabrakło mi tutaj czegoś, dzięki czemu mogłabym książkę ocenić jeszcze wyżej.
Co sprawiło, że sięgnęłam po „Sztukę zrywania”? Nietuzinkowa fabuła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAugust i Valentine dzięki zmienionym imionom mogą rozwijać swoją firmę, której specjalizacja jest dość wyjątkowa. Ten temat bardzo mnie zaintrygował i zaciekawił. Rozbijanie związków przez parę nastolatków? Co w tym takiego dziwnego. Pewnie nic, gdyby nie fakt, że są to olbrzymie operacje dzięki, którym...
•ℛ𝑒𝒸𝑒𝓃𝓏𝒿𝒶•
Tytuł: Sztuka Zrywania
Autor: Adriana Mather
3/5⭐️
[współpraca reklamowa z @wydawnictwoyoung]
•Dwójka przyjaciół– August i Valentine postanawiają założyć firmę Summer Love Inc. która w założeniu ma doprowadzać do rozpadu toksycznych związków na zlecenie. Sam pomysł na fabułę ma ogromny potencjał! Słysząc to większość osób myśli jedynie o tym, kiedy zacznie czytać tę książkę i przyjemnie spędzać z nią czas, byłam leciutko pozytywnie nastawiona, bo uwielbiam w literaturze pewną oryginalność i kreatywność w tworzeniu nowych kierunków i pomysłów w fabule na rzecz jej urozmaicenia. Jednak z przykrością stwierdzam, że „Sztuka zrywania” nie spełniła moich oczekiwań z prostego powodu. Chaos. Zaczynając czułam pewną ciekawość i dałam się całej historii rozkręcić, troszkę poznaliśmy głównych bohaterów oraz jak wygląda ich świat, później Adriana weszła w temat Summer Love Inc. Im dalej jednak fabuła się rozwijała i wprowadzano nowe wątki, tym bardziej wszystko stało się bałaganem, przez co niezbyt mnie ciągnęło do tego, żeby siedzieć nad tym tytułem. Pomysł, który miał wielki potencjał i można było o wiele więcej wyciągnąć z niego został lekko zatracony przez poboczne wątki, których było niekorzystnie wiele.
•Ella. Dziewczyna, na którą bohaterzy dostali zlecenie, mieli potajemnie wkręcić się w jej świat, zapoznać się z nią, jej znajomymi i wkraść się w jej łaski, żeby móc mieć odpowiedni wpływ i pole do działania. Jej postać najbardziej mnie intrygowała, Ella została przedstawiona jako zadziorna bohaterka, która początkowo często sprzecza się o drobnostki z Augustem, wydawało mi się to zabawne i ich relacja szła dobrymi torami, zwłaszcza że Mather wplotła tu lekkie enemies to lovers. Ten element najbardziej mi się spodobał w powieści autorki, mimo że główny bohater wiedział, że nie powinien się zakochiwać, a skupiać się na zleceniu to Adriana pokazała siłę ludzkich uczuć i bezradność człowieka wobec nich. Między Augustem a Ellą wykreowała się piękna i niezrozumiała na swój sposób więź, bo to wyszło samoistnie, wszystko płynęło naturalnym rytmem i było czymś szczerym od serca. Moment, gdy zaczęli okazywać swoje słabości wobec siebie był przełomowy, zarówno dla mnie i sympatii wobec tej historii oraz dla przebiegu fabuły. To stało się największą komplikacją w głowie młodego bohatera, który zmagając się z utratą bliskiej osoby, jednocześnie doświadcza beztroskich chwil u boku nowo poznanej dziewczyny, przed którą stał się człowiekiem z czystą kartą, mógł poczuć się wyzwolony od traum i problemów, jakie nosił w sobie każdego dnia. To było czymś doskonałym i emocjonującym.
•Co do Valentine i jej pobocznego wątku z Bentleyem… tragedia. Bardzo mnie znużyły momenty z nimi, co do jej postaci to poprowadzenie kreacji legło w gruzach, bo nie była w żaden sposób czarująca ani charyzmatyczna dla czytelnika, żeby, jakkolwiek wzbudzać ciekawość bądź sympatię. Poniekąd rozumiem jej rozterki, które towarzyszyły podczas problemów z Augustem i Ellą, pewna zazdrość i gorycz to był nieodłączny element przy toczącym się wątku miłosnym między nimi. August otwierający się bardziej przed nowo poznaną dziewczyną i przełamujący lody z nią niż z przyjaciółką od wielu lat to cios prosto w sercu dla Valentine. Dlatego moje współczucie rosło i nie mogę stwierdzić, że „Sztuka zrywania” nie wzbudzała emocji.
•Styl pisania pomimo wszystko był przyjemny i lekki, do niego żadnych zastrzeżeń nie mam i z chęcią mogłabym czytać od tej autorki dalsze książki, bo widać pewien fach i profesjonalizm. Uważam, że oceniając całokształt to ta powieść mogłaby być o wiele lepsza i wiem, że Adriana jest w stanie napisać coś lepszego! Nie skreślam jej twórczości ani tej historii, zachęcam was, żebyście sięgnęli po tę powieść mimo wszystko, abyście wyrobili własne zdanie, bo nie da się odebrać „Sztuce Zrywania”, że jest to oryginalna i ciekawa pozycja na letni wieczór! 🌸💗.
#sztukazrywania #adrianamather #młodzieżówka #wydawnictwoyoung #współpracareklamowa #recenzjaksiążki #polishbookstagramer #polishbookstagram #czytambolubię #aesthetic #youngadult.
•ℛ𝑒𝒸𝑒𝓃𝓏𝒿𝒶•
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł: Sztuka Zrywania
Autor: Adriana Mather
3/5⭐️
[współpraca reklamowa z @wydawnictwoyoung]
•Dwójka przyjaciół– August i Valentine postanawiają założyć firmę Summer Love Inc. która w założeniu ma doprowadzać do rozpadu toksycznych związków na zlecenie. Sam pomysł na fabułę ma ogromny potencjał! Słysząc to większość osób myśli jedynie o tym, kiedy zacznie...
[ współpraca reklamowa]
Zaczynając „sztukę zrywania”, kompletnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej pozycji i muszę przyznać, że książka była lekka i dość szybko mi się ją czytało, a styl pisania był naprawdę przyjemny oraz polubiłam się z bohaterami.
Cały pomysł na fabułę ogromnie mi się spodobał i zamysł na firmę dwójki najlepszych przyjaciół polegającej na niszczeniu związków był niesamowicie ciekawym wątkiem, a zwroty akcji i problemy poruszane w tej historii przypadły mi do gustu.
Sami bohaterowie przekonali mnie do siebie i byli bardzo dobrze wykreowani. August i Valentine byli cudownymi przyjaciółmi i świetnie czytało się nie tylko o rozwoju relacji Augusta i Elli ale także o tej między Valentine i Bentleyem.
Wątek śmierci siostry Augusta był bardzo dobrze rozwinięty i poruszony, można było odczuć, jak dużą stratę poniósł główny bohater i jak wiele znaczyła dla niego Des.
Napewno dużym minusem były cringowe momenty i teksty bohaterów które czasem naprawde mi przeszkadzały i poprostu sprawiały, że momentami miałam ochotę odłożyć książkę, ale na szczęście nie było ich za dużo.
Zwroty akcji na końcu naprawdę mi sie podobały i uważam, że ta historia ma idealne zakończenie. Myślę, że jak najbardziej mogę polecić sztukę zrywania!!
[ współpraca reklamowa]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczynając „sztukę zrywania”, kompletnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej pozycji i muszę przyznać, że książka była lekka i dość szybko mi się ją czytało, a styl pisania był naprawdę przyjemny oraz polubiłam się z bohaterami.
Cały pomysł na fabułę ogromnie mi się spodobał i zamysł na firmę dwójki najlepszych przyjaciół polegającej...
[współpraca reklamowa] z Wydawnictwem Young ☀️
Pierwsze, co rzuca się w oczy podczas czytanie tej książki, to styl pisania; lekki i młodzieżowy. Narracja jest pełna dynamicznych dialogów, wiadomości i szybkiej akcji, co sprawia, że książkę można „pochłonąć” bardzo szybko. Ta historia jest idealną pozycją na złamanie zastoju czytelniczego albo po prostu dla relaksu.
Główni bohaterowie; August i Valentine, pewnego dnia decydują się na założenie nietypowej firmy: Summer Love Inc. Jej misją jest rozbijanie toksycznych związków i pomaganie danej osobie na nowo poznać siebie i odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Ich działania mają pomóc innym znów poczuć radość z bycia soba, przypomnieć swoje pasje, marzenia i to, kim byli. To właśnie te motywy stają się siłą napędową tej książki.
August dzięki tej „pracy” zyskuje szansę, aby spojrzeć na życie z innej perspektywy, wrócić do swojej pasji i może nieco zmienić zdanie na temat miłości…
Podoba mi się, że książka nie jest wymagająca. Momentami zahacza delikatniejsze wątki: strata, żałoba czy trudne wybory, ale pozostaje w młodzieżowym stylu, dzięki czemu szybko się ją czyta. Nie opowiada jedynie o miłości, ale także o przyjaźni. A wszystko to dzieje się latem, co stanowi idealną polecajke na ten sezon.
Jedynym minusem jest to, że niektóre wątki wydają się niedokończone i za mało rozwinięte. Czasami też brakowało mi większej ilości opisów.
[współpraca reklamowa] z Wydawnictwem Young ☀️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze, co rzuca się w oczy podczas czytanie tej książki, to styl pisania; lekki i młodzieżowy. Narracja jest pełna dynamicznych dialogów, wiadomości i szybkiej akcji, co sprawia, że książkę można „pochłonąć” bardzo szybko. Ta historia jest idealną pozycją na złamanie zastoju czytelniczego albo po prostu dla relaksu....
Czy wierzysz w przyjaźń damsko-męskom?
Dwoje przyjaciół - August i Valentine, prowadzą własną firmę, która specjalizuje się w rozbijaniu toksycznych związków. Na pozór wyćwiczone już strategie zawsze się sprawdzają, aż do momentu, gdy dostają zlecenie od zatrostanych rodziców Elli, którzy są w stanie zapłacić im nawet trzy razy więcej, byleby ich ukochana córka nie rezygnowała z marzeń dla nieodpowiedniego chłopaka. Zadanie jak każde inne, lecz nie wiedzą, że jest to początek znajomości, która zmieni ich życie na dobre.
Valentine jest dziewczyną bardzo inteligentną, zaradną, z dużym poczuciem humoru. Wierzy, że każdy ma swoją bratnią dusze, która pojawi się w odpowiednim momencie życia. Jest najlepszą przyjaciółką Augusta i to ze względu na niego założyła firmę.
August jest totalnym przeciwieństwem swojej przyjaciółki. Po śmierci siostry zamknął się w sobie, stworzył mur wokół siebie i nikogo do siebie nie dopuszcza. Nie wierzy w miłość ani bratnie dusze, a "Romeo i Julia" to dla niego stek bzdur. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Ellę, która już od pierwszych chwil robiła na nim ogromne wrażenie. Nie była to typowa ofiara, lecz dziewczyna z charakterem, do której ciężko było się zbliżyć.
Dla kogo książka?
Jest to idealna lektura dla młodzieży, ale też i dorosłych, którzy lubią romantyczne historie z wistem. Książka mocno skupia się również na sile przyjaźni i pokazuje, że prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko.
Jest to również idealna pozycja dla osób, które lubią lekkie powieści o miłosci, przyjaźni i moralnych dylematach, dzięki którym fabuła ani na sekundę nie zwalnia.
Moja ocena:
9/10
Książka pokazuje jak mocna jest siła przyjaźni i ile jest w stanie znieść. Na pewno na plus jest duży humor, lekki styl i dynamiczne dialogi. Moim zdaniem książka jest idealna na lato, ponieważ jest bardzo lekka i przyjemna. Bawiłam się przy niej świetnie i było mi smutno, gdy ją tak szybko skończyłam. Polecam.
Czy wierzysz w przyjaźń damsko-męskom?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwoje przyjaciół - August i Valentine, prowadzą własną firmę, która specjalizuje się w rozbijaniu toksycznych związków. Na pozór wyćwiczone już strategie zawsze się sprawdzają, aż do momentu, gdy dostają zlecenie od zatrostanych rodziców Elli, którzy są w stanie zapłacić im nawet trzy razy więcej, byleby ich ukochana córka nie...
„Samotność a bycie samemu to dwie różne rzeczy.”
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoyoung ]
Miłe zaskoczenie. To pierwsza myśl, która mi się nasuwa kiedy pomyślę o „Sztuce Zrywania”. Wakacyjny klimat i dwójka przyjaciół z ich niestandardową firmą kupiły moja ciekawość.
Valentine Sharma i August Mariani są najlepszymi przyjaciółmi od dziecka, znają się na wylot i każdy wie, że gdzie jedno tam i drugie. Po śmierci siostry chłopaka nie przypadkowo otwierają biznes, gdzie ich zadaniem jest niszczyć toksyczne związki.
I chociaż August nie wierzy w miłość i należy do osób bardziej skrytych, to kiedy wciela się w wymyśloną postać do głosu do chodzi jego dawne „ja”, a celem chłopaka jest uratowanie innych przed tragedią, która go dotknęła. Jednak, gdy na jego drodze staje Ella wszystkie racje w które wierzył zaczynają chwiać się w posadach i zakochanie się nie wygląda już tak strasznie.
Z drugiej strony jest Valentine. Dziewczyna odpowiada za strategię w ich firmie, gdzie pragnie pomagać innym i wierzy w słuszność ich sprawy. Jej ukrytym celem jest pomoc przyjacielowi, który nie pogodził się z przeszłością. Bardzo spodobała mi się jej postać. Energiczna, pełna radości i skora do pomocy. Zdecydowanie jest tą bardziej rozrywkową osobą w ich przyjaźni, przez co świetnie się uzupełniają.
W książce są opisane sceny z perspektywy obojga bohaterów, przez co jest większy obraz ich całego przedsięwzięcia. Przy okazji są dwie historię romantyczne, na co też nie można narzekać.
Idealna książka na lato, ma krótkie rozdziały, dlatego niezwykle szybko się ją czyta. Porusza trudniejsze kwestie, ale nie wpływają one na jej odbiór ani na lekki klimat utworu. Naprawdę świetna książka i z pewnością do niej wrócę.
„Samotność a bycie samemu to dwie różne rzeczy.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoyoung ]
Miłe zaskoczenie. To pierwsza myśl, która mi się nasuwa kiedy pomyślę o „Sztuce Zrywania”. Wakacyjny klimat i dwójka przyjaciół z ich niestandardową firmą kupiły moja ciekawość.
Valentine Sharma i August Mariani są najlepszymi przyjaciółmi od dziecka, znają się na wylot i każdy...
Podobało mi się pomimo młodego wieku bohaterów. Dialogi były inteligentne, traumy rzeczywiste. Wszystko się ładnie kleiło. Jednak jeśli ktoś szuka prostego romansu to nie jest pozycja dla niego. Tutaj uczucia delikatnie muskają nam twarz jak bryza znad oceanu, a na pierwszy plan wysuwają się inne problemy z którymi się mierzą młodzi dorośli. Ładne to było.
Podobało mi się pomimo młodego wieku bohaterów. Dialogi były inteligentne, traumy rzeczywiste. Wszystko się ładnie kleiło. Jednak jeśli ktoś szuka prostego romansu to nie jest pozycja dla niego. Tutaj uczucia delikatnie muskają nam twarz jak bryza znad oceanu, a na pierwszy plan wysuwają się inne problemy z którymi się mierzą młodzi dorośli. Ładne to było.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była naprawdę ciekawa i nietypowa książka! „Sztuka zrywania” opowiada historię dwójki przyjaciół Valentine i Augusta, którzy od dziecka są nierozłączni. Razem zakładają tajną firmę „Summer Love Inc.”, która specjalizuje się w rozbijaniu toksycznych związków. Robią to dla dobra innych,pomagają ludziom wyjść z relacji, które im szkodzą.
Pomysł na książkę od razu mnie zaintrygował. I choć na początku trudno było mi się wkręcić, to potem już nie mogłam się oderwać. Historia jest napisana prostym językiem, rozdziały są krótkie, więc czyta się naprawdę szybko.
Jednym z ciekawszych wątków była dla mnie relacja Augusta i Elli. To właśnie Augusta i Valentiny „misja” rozbicie związku Elli i Justina staje się początkiem zmian. August, który wcześniej był zamknięty w sobie po stracie siostry, zaczyna zbliżać się do Elli. Ich relacja rozwija się powoli, w naturalny sposób. Dużo tu emocji i ciepła.
Valentine również dostaje trochę przestrzeni po czasie udaje jej się zdobyć uwagę Bentleya. Choć jego zachowanie czasem mnie irytowało, to ich relacja też miała swój urok. Widać, że ta dwójka do siebie pasowała.
Co mi się mniej podobało? Na pewno niektóre dialogi były momenty, które wywoływały u mnie zażenowanie i wybijały mnie z rytmu. Przez to książka momentami traciła lekkość. Ale mimo wszystko historia szybko się rozkręcała i nie było nudno.
Autorka stworzyła coś świeżego oryginalną fabułę, ciekawe postacie i dynamiczne relacje. To lekka, a jednocześnie poruszająca opowieść o przyjaźni, stracie, miłości i zaufaniu. W sam raz na lato!
Jeśli macie ochotę na coś nietypowego, a jednocześnie wciągającego, to śmiało mogę polecić „Sztukę zrywania”! 💔💞
[ Współpraca reklamowa ] books.with.dagmara
To była naprawdę ciekawa i nietypowa książka! „Sztuka zrywania” opowiada historię dwójki przyjaciół Valentine i Augusta, którzy od dziecka są nierozłączni. Razem zakładają tajną firmę „Summer Love Inc.”, która specjalizuje się w rozbijaniu toksycznych związków. Robią to dla dobra innych,pomagają ludziom wyjść z relacji, które im szkodzą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na książkę od razu mnie...
nie było to złe, ale jakoś super też nie. może to przez te wszystkie tiktoki liczyłam na coś lepszego? nie wiem. było po prostu okej, nic więcej.
nie było to złe, ale jakoś super też nie. może to przez te wszystkie tiktoki liczyłam na coś lepszego? nie wiem. było po prostu okej, nic więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca reklamowa]
Sztuka zrywania jest książką, co do której od początku miałam dość spore oczekiwania, a po jej lekturze mogę śmiało powiedzieć, że wszystkie je przewyższyła.
Fabuła była bardzo ciekawa, ale też trochę nietypowa, co jest zdecydowanie na plus dla tej historii. W książce znajdziemy dwie perspektywy głównych bohaterów, jednak to nie między nimi rozgrywa się romans, co sprawia, że książka jest znacznie bardziej interesująca.
Język i styl pisania autorki są bardzo przyjemne, przez co książkę bardzo szybko się czyta. Wydanie również jest prześliczne, ponieważ poza widoczną na pierwszy rzut oka okładką, książka zawiera ilustracje ukazujące obrazy malujące się w głowie głównego bohatera, co idealnie pasuje do całej fabuły.
Na pochwałę zasługuje również to, jaki dobry balans między życiem rodzinnym, przyjaźnią, pracą i romansami udało się złapać autorce. W żadnym stopniu nie czułam potrzeby aby było więcej lub mniej momentów z którejkolwiek kategorii życia Augusta i Tiny.
Podsumowując bardzo polecam wam Sztukę zrywania. Ta historia idealnie sprawdzi się na lato, ale jestem pewna, że będzie też świetna na jakąkolwiek inną porę roku.
[współpraca reklamowa]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSztuka zrywania jest książką, co do której od początku miałam dość spore oczekiwania, a po jej lekturze mogę śmiało powiedzieć, że wszystkie je przewyższyła.
Fabuła była bardzo ciekawa, ale też trochę nietypowa, co jest zdecydowanie na plus dla tej historii. W książce znajdziemy dwie perspektywy głównych bohaterów, jednak to nie między nimi rozgrywa...
↳ 𝑺𝒛𝒕𝒖𝒌𝒂 𝒛𝒓𝒚𝒘𝒂𝒏𝒊𝒂
• 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 5/5
• 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫/𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚: Adriana Mather
• 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: Young
[ współpraca reklamowa ]
→ 𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀:
• 𝐒zczerze nigdy nie przypuszczałam, że książka, po którą sięgnęłam „od tak”, bo spodobał mi się jej okładka i motywy, stanie się dla mnie powieścią 5/5. I WY TEŻ NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ. Po pierwsze - pomysł. HELLO, CZYTALIŚCIE KIEDYŚ W KSIĄŻCE O TYM, ŻE BOHATEROWIE NISZCZĄ TOKSYCZNE ZWIĄZKI? Samo to, że w jednej pozycji książkowej możemy przeczytać o aż dwóch historiach miłosnych, jest intrygujące. W dodatku wykonanie tego - nie było tu pary, która była tą „główną”, dlatego nieważne, którą polubiliście bardziej - obu macie tu pod dostatkiem. Z czego każda inna, bo w jednej wszystko rozgrywa się powoli, pełna niepewności, a druga to jej totalne przeciwieństwo - już na starcie bohaterowie flirtują, choć ich późniejsza relacja ma różne wzloty i upadki. Myślę, że to mnie w tej historii ujęło - ten powiew świeżości od innych książek. Dużo dodał też styl pisania autorki, bardzo płynny, więc nawet mimo tych prawie 500 stron, książek czytało się z prędkością światła. Ta recenzja mogła wyjść dość chaotycznie, ale ja sama nie spodziewałam się, że ta książka przypadnie mi aż tak do gustu, dlatego też nie wiem, jak opisać to. Więc krótko - jeśli szukacie czegoś zupełnie innego, od obecnie wychodzących książek, to jest powieść dla was. CZYTAJCIE.
• 𝐒ięgajcie gwiazd! •
~ 𝐖𝐈𝐊𝐀.
↳ 𝑺𝒛𝒕𝒖𝒌𝒂 𝒛𝒓𝒚𝒘𝒂𝒏𝒊𝒂
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to• 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 5/5
• 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫/𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚: Adriana Mather
• 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: Young
[ współpraca reklamowa ]
→ 𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀:
• 𝐒zczerze nigdy nie przypuszczałam, że książka, po którą sięgnęłam „od tak”, bo spodobał mi się jej okładka i motywy, stanie się dla mnie powieścią 5/5. I WY TEŻ NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ. Po pierwsze - pomysł. HELLO, CZYTALIŚCIE KIEDYŚ W KSIĄŻCE O TYM,...
𝐒𝐳𝐭𝐮𝐤𝐚 𝐙𝐫𝐲𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 – 𝐀𝐝𝐫𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐌𝐚𝐭𝐡𝐞𝐫
[współpraca reklamowa @wydawnictwoyoung]
𝐐: 𝐖𝐢𝐞𝐫𝐳𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐰 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐳́𝐧́ 𝐝𝐚𝐦𝐬𝐤𝐨-𝐦𝐞̨𝐬𝐤𝐚̨?
„– 𝑇𝑖𝑛𝑦 𝑛𝑖𝑔𝑑𝑦 𝑛𝑖𝑒 𝑜𝑑𝑝𝑢𝑠́𝑐𝑖ł𝑎, 𝑛𝑖𝑔𝑑𝑦 𝑛𝑖𝑒 𝑢𝑧𝑛𝑎ł𝑎, 𝑧̇𝑒 𝑗𝑒𝑠𝑡𝑒𝑚 𝑧𝑏𝑦𝑡 𝑡𝑟𝑢𝑑𝑛𝑦 𝑤 𝑘𝑜𝑛𝑡𝑎𝑘𝑐𝑖𝑒 𝑐𝑧𝑦 𝑧𝑏𝑦𝑡 𝑝𝑜𝑟𝑎𝑛𝑖𝑜𝑛𝑦.”
Po zobaczeniu 𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐤𝐢 tej książki wiedziałam, że 𝐦𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐜́. Podeszłam do niej bez żadnych oczekiwań i przyznam szczerze, że 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐦. Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo mi się spodoba i mogę śmiało stwierdzić, że jest to 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐳 𝐦𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐮𝐥𝐮𝐛𝐢𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐞𝐤 𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐚 𝐘𝐨𝐮𝐧𝐠! Styl pisania autorki jest bardzo 𝐥𝐞𝐤𝐤𝐢 i 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐞𝐦𝐧𝐲, dzięki któremu dość szybko przeczytałam tę pozycję. Świetnym zabiegiem było umieszczenie w tej książce 𝐝𝐰𝐨́𝐜𝐡 𝐩𝐞𝐫𝐬𝐩𝐞𝐤𝐭𝐲𝐰 i 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐢, co wywołuje w czytelniku podwójne emocje. 🤭
Jest to genialna historia, która pokazuje, że 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐳́𝐧́ 𝐝𝐚𝐦𝐬𝐤𝐨-𝐦𝐞̨𝐬𝐤𝐚 𝐢𝐬𝐭𝐧𝐢𝐞𝐣𝐞. Między głównymi bohaterami nie powstało romantyczne napięcie, a prawdziwa i przepiękna relacja polegająca na 𝐰𝐳𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐲𝐦 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐫𝐜𝐢𝐮 i świetnych wspólnych chwilach. Razem założyli 𝐬𝐰𝐨́𝐣 𝐰ł𝐚𝐬𝐧𝐲 𝐛𝐢𝐳𝐧𝐞𝐬, który pomagał Augustowi 𝐩𝐨𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐜́ 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐳 𝐭𝐫𝐚𝐮𝐦𝐚̨. Strata siostry była najgorszym ciosem w jego życiu, ale na szczęście 𝐦𝐢𝐚ł 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐓𝐢𝐧𝐲, która każdego dnia go wspierała. 🫂
𝐀𝐮𝐠𝐮𝐬𝐭 to bohater, w którym widzę 𝐝𝐚𝐰𝐧𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. Nie zawsze potrafiłam mówić o swoich uczuciach i często 𝐝𝐮𝐬𝐢ł𝐚𝐦 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨 𝐰 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞. Tkwiłam w 𝐰𝐞𝐰𝐧𝐞̨𝐭𝐫𝐳𝐧𝐞𝐣 𝐰𝐚𝐥𝐜𝐞, która wyniszczała mnie od środka. Zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, że nie ukrywałam tego tak dobrze, jak myślałam i psuło to humor nie tylko mój, ale i bliskich mi osób. 𝐍𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐨𝐛𝐚𝐫𝐜𝐳𝐚𝐜́ 𝐢𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐦𝐨𝐢𝐦𝐢 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐚𝐦𝐢, a efekt był zupełnie odwrotny. Nie mogłam dalej zakładać tej okropnej maski i udawać, że wszystko jest okej. Przez to wszystko 𝐬𝐚𝐛𝐨𝐭𝐨𝐰𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐚𝐦𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. Każdy ma swój sposób na radzenie sobie z traumami. Często jednak okazuje się, że to co wydawało się nam być dobrym rozwiązaniem, 𝐰𝐜𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐢𝐦 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭. ☹️
To jak główny bohater 𝐨𝐭𝐰𝐨𝐫𝐳𝐲ł 𝐬𝐢𝐞̨ przy nowo poznanej dziewczynie było czymś 𝐩𝐢𝐞̨𝐤𝐧𝐲𝐦 i 𝐦𝐞𝐠𝐚 𝐮𝐫𝐨𝐜𝐳𝐲𝐦. Przyznam jednak, że nie dziwię się jego najlepszej przyjaciółce, której 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢ł𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐭𝐫𝐨𝐬𝐳𝐤𝐞̨ 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐤𝐫𝐨 ze względu na to, że to nie jej wyznał te wszystkie rzeczy. To właśnie ona 𝐛𝐲ł𝐚 𝐳 𝐧𝐢𝐦 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐜𝐚ł𝐚̨ 𝐭𝐚̨ 𝐧𝐢𝐞ł𝐚𝐭𝐰𝐚̨ 𝐩𝐨𝐝𝐫𝐨́𝐳̇ i czekała na moment, aż chłopak będzie gotowy na rozmowę. Z drugiej strony 𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐦 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐀𝐮𝐠𝐮𝐬𝐭𝐚, ponieważ czasami potrzebujemy wygadać się zupełnie nieznanej nam osobie, która będzie mieć bardziej obiektywne spojrzenie. 𝐄𝐥𝐥𝐚 𝐛𝐲ł𝐚 𝐝𝐨 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐢𝐝𝐞𝐚𝐥𝐧𝐚. Muszę jednak wspomnieć o tym, że mogłoby pojawić się 𝐭𝐫𝐨𝐬𝐳𝐤𝐞̨ 𝐰𝐢𝐞̨𝐜𝐞𝐣 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐫𝐚𝐤𝐜𝐣𝐢 między Augustem i Ellą. Nie jest to jednak minus, ponieważ książka skupiła się bardziej na 𝐠ł𝐞̨𝐛𝐨𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐫𝐨𝐳𝐦𝐨𝐰𝐚𝐜𝐡, które są niesamowicie ważne. Cała ich relacja została 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐧𝐢𝐚𝐥𝐞 𝐰𝐲𝐤𝐫𝐞𝐨𝐰𝐚𝐧𝐚. 🥹
𝐕𝐚𝐥𝐞𝐧𝐭𝐢𝐧𝐞 momentalnie zyskała moją 𝐬𝐲𝐦𝐩𝐚𝐭𝐢𝐞̨ i 𝐮𝐳𝐧𝐚𝐧𝐢𝐞. Uważam, że tej dziewczyny nie da się nie lubić. To postać zabawna, dobra, wspierająca. Nawet gdy druga strona nie była w stanie zaoferować jej tego samego, 𝐨𝐧𝐚 𝐝𝐚𝐥𝐞𝐣 𝐝𝐚𝐰𝐚ł𝐚 𝐳 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨, żeby pomóc swojemu przyjacielowi stanąć na nogi. 𝐉𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐨𝐥𝐚𝐭𝐤𝐚̨, która nie zawsze podejmowała najlepsze decyzje. Nie do końca wiedziała, co jest najlepsze dla niej oraz jej bliskich, ale 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐞 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐧𝐜𝐣𝐞, a to jest moim zdaniem najważniejsze. Mimo chaosu, który wielokrotnie panował w jej głowie, 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐦𝐨𝐳̇𝐧𝐚 𝐛𝐲ł𝐨 𝐧𝐚 𝐧𝐢𝐚̨ 𝐥𝐢𝐜𝐳𝐲𝐜́. W niej również widzę siebie. 💞
Na początku nie wiedziałam, co myśleć o 𝐁𝐞𝐧𝐭𝐥𝐞𝐲𝐮. Nie byłam jego fanką i liczyłam na pojawienie się nowej postaci, która zdobędzie serce naszej 𝐓𝐢𝐧𝐲. Przyznam jednak, że okazał się być naprawdę fajną i 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐚̨ 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐜𝐢𝐚̨. Nieidealną, popełniającą błędy, ale również wyciągającą wnioski. Jego 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞, wspaniałe traktowanie rodzeństwa i urocze gesty wobec Valentine 𝐫𝐨𝐳𝐜𝐳𝐮𝐥𝐚ł𝐲 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐞𝐳 𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐚. Natomiast fakt, że 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐝𝐨𝐣𝐫𝐳𝐚𝐥𝐞 podszedł do kłamstw głównej bohaterki, sprawił, że jeszcze bardziej 𝐳𝐲𝐬𝐤𝐚ł 𝐰 𝐦𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐨𝐜𝐳𝐚𝐜𝐡. Dziewczyna musiała zapracować na jego zaufanie, tak samo jak wcześniej on musiał zapracować na jej. 😌
Ostatnia strona książki 𝐩𝐞𝐫𝐟𝐞𝐤𝐜𝐲𝐣𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐩𝐢𝐬𝐮𝐣𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐢 𝐦𝐨𝐣𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐜𝐢𝐨́ł𝐤𝐞̨. Była ze mną przez wszystkie dobre i złe momenty, a gdy ponownie zrobiło się trudniej, 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢ł𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 – w przeciwieństwie do niektórych. 𝐁𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐭𝐨 𝐝𝐨𝐜𝐞𝐧𝐢𝐚𝐦 i nie wyobrażam sobie mojego życia bez niej. 𝐀𝐮𝐠𝐮𝐬𝐭 i 𝐓𝐢𝐧𝐲 również tak myślą o ich relacji, co jest wspaniałe i cieszę się, że powstała książka, która 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐢𝐞 𝐳𝐚 𝐬𝐨𝐛𝐚̨ 𝐭𝐚𝐤 𝐜𝐮𝐝𝐨𝐰𝐧𝐲 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐚𝐳. ❤️🩹
Bawiłam się rewelacyjnie podczas czytania tej lektury. Wyznam wam jeszcze, że 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐰𝐬𝐩𝐨𝐦𝐧𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐨 𝐃𝐞𝐬 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐨𝐤𝐫𝐨𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐥𝐞𝐜𝐢𝐚ł𝐲 𝐦𝐢 ł𝐳𝐲. Zdecydowanie 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐨 𝐥𝐞𝐤𝐭𝐮𝐫𝐚 𝐰𝐚𝐫𝐭𝐚 𝐩𝐨𝐥𝐞𝐜𝐞𝐧𝐢𝐚, która potrafi wywołać emocje! Jestem pewna, że wam również się spodoba. 💗
𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3
𝐒𝐳𝐭𝐮𝐤𝐚 𝐙𝐫𝐲𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 – 𝐀𝐝𝐫𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐌𝐚𝐭𝐡𝐞𝐫
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca reklamowa @wydawnictwoyoung]
𝐐: 𝐖𝐢𝐞𝐫𝐳𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐰 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐳́𝐧́ 𝐝𝐚𝐦𝐬𝐤𝐨-𝐦𝐞̨𝐬𝐤𝐚̨?
„– 𝑇𝑖𝑛𝑦 𝑛𝑖𝑔𝑑𝑦 𝑛𝑖𝑒 𝑜𝑑𝑝𝑢𝑠́𝑐𝑖ł𝑎, 𝑛𝑖𝑔𝑑𝑦 𝑛𝑖𝑒 𝑢𝑧𝑛𝑎ł𝑎, 𝑧̇𝑒 𝑗𝑒𝑠𝑡𝑒𝑚 𝑧𝑏𝑦𝑡 𝑡𝑟𝑢𝑑𝑛𝑦 𝑤 𝑘𝑜𝑛𝑡𝑎𝑘𝑐𝑖𝑒 𝑐𝑧𝑦 𝑧𝑏𝑦𝑡 𝑝𝑜𝑟𝑎𝑛𝑖𝑜𝑛𝑦.”
Po zobaczeniu 𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐤𝐢 tej książki wiedziałam, że 𝐦𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐜́. Podeszłam do niej bez żadnych oczekiwań i przyznam szczerze, że 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐬𝐢𝐞̨...
[współpraca reklamowa]
„Sztukę zrywania” obejrzałabym w formie filmu.
Zauważyłam, że książki wydawnictwa Young mają to do siebie, że idealnie nadają się na filmy lub seriale. Często jak czytam to mam takie myśli, że to byłaby idealnie zekranizowana młodzieżówka. Komfortowy film do oglądania na okrągło.
Ale do sedna, o książce!
Świetnie się bawiłam czytając ją, zwłaszcza że nie mogłam się od niej oderwać. Książka jest wciągająca już od pierwszych stron. Przyjaciele, którzy założyli firmę ratującą ludzi przed toksycznymi związkami to coś świeżego i nietypowego. Dzięki oryginalnej fabule dostajemy mnóstwo ciekawych scen i romantycznych momentów.
Jestem wielką fanką ich działalności, a także relacji między bohaterami. Relacja Augusta i Tiny jest tak naturalna, aż czasem się zastanawiałam jakim cudem oni nie są razem. Przyjaźń damsko męska jest napisana w naprawdę imponujący sposób. Przyjaźń między nimi była taka naturalna i niewymuszona.
Dostajemy dwuosobową perspektywę, a także dwa wątki romantyczne. Dzięki temu tak naprawdę książka nie daje nam czasu na nudę. Ciagle coś się dzieje. Czytałam z niecierpliwością, bo nic nie było wiadome jak się zakończy.
Co prawda August trochę za bardzo wczuł się w to zlecenie, ale miłym doświadczeniem było obserwowanie jak się zmienia i otwiera przed Elli.
Jak czytałam to stwierdziłam, że brakuje mi kilku rozdziałów z perspektywy Elli i myślę, że to byłoby fajnym wypełnieniem tej historii. Np gdyby autorka dodała więcej na temat toksycznego związku Elli i jej przyjaciół, rozwinęła wątek jej rodziny.
Poruszył mnie wątek żałoby, która nie była tylko pobocznym tematem, a miała realny wpływ na bohaterów. Autorka naprawdę realnie ukazała samopoczucie bohaterów i wiążące się z tym traumy.
„Sztuka zrywania” to książka o sile przyjaźni damsko męskiej, o walce z toksycznymi relacjami, radzeniu sobie ze stratą bliskich i o tym jak ważna jest szczerość.
Wydawnictwo zrobiło kawał dobrej roboty wydając tą książkę. Tak samo jak autorka, która ją napisała.
[współpraca reklamowa]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Sztukę zrywania” obejrzałabym w formie filmu.
Zauważyłam, że książki wydawnictwa Young mają to do siebie, że idealnie nadają się na filmy lub seriale. Często jak czytam to mam takie myśli, że to byłaby idealnie zekranizowana młodzieżówka. Komfortowy film do oglądania na okrągło.
Ale do sedna, o książce!
Świetnie się bawiłam czytając ją, zwłaszcza...
[Współpraca reklamowa]
~• Muszę przyznać, że jestem naprawdę w szoku. Totalnie nie spodziewałam się tego jak bardzo spodoba mi się ta książka. Podchodziłam do niej bardziej z nastawieniem "szybko przeczytam i wstawię recenzje" a tu naprawdę miłe zaskoczenie.
~•Zacznę od samego stylu pisania autorki, który jest naprawdę strasznie przyjemny.
Mimo tego, że książka pochodzi od zagranicznej autorki i jest ona tłumaczona to naprawdę nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu jak przy niektórych książkach.
~• Sam pomysł na fabułę jest naprawdę genialny. Dwójka przyjaciół August i Valentina prowadzą"Summer love Inc.- czyli firmę, która zajmuje się rozbijaniem, toksycznych lub nieszczęśliwych związków na zlecenie rodziców, lub znajomych. August i Valentina przyjmują fałszywe tożsamości i wkradają się do życia par, by doprowadzić do ich zerwania.
Lecz jest jedna zasada. Żadne z nich nie może zakochać się w osobę, której pomagają.
I tak było aż do momentu, w którym przyszedł czas, aby zająć się związkiem Elli i Justina.
August, który do tej pory nie wierzył w miłość po utracie siostry, zaczyna czuć coś do Elli.
Czy misja się powiedzie i związek Elli i Justina się rozpadnie? Czy może uczucia wezmą górę nad Augustem i cały plan legnie w gruzach?
~•Aby się o tym przekonać przeczytajcie sztukę zrywnia
[Współpraca reklamowa]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to~• Muszę przyznać, że jestem naprawdę w szoku. Totalnie nie spodziewałam się tego jak bardzo spodoba mi się ta książka. Podchodziłam do niej bardziej z nastawieniem "szybko przeczytam i wstawię recenzje" a tu naprawdę miłe zaskoczenie.
~•Zacznę od samego stylu pisania autorki, który jest naprawdę strasznie przyjemny.
Mimo tego, że książka pochodzi od...
~Recenzja~
[współpraca barterowa]
Właśnie nadchodzi lato. Czy to kalendarzowe, czy astronomiczne myślę, że każdy przyzna iż czuć już smak wakacji. Co powiedziecie na właśnie taką polecajkę? Sztuka zrywania zdecydowanie jest idealna na ciepłe, długie wieczory kiedy można poleżeć i leniuchować z książką!
Przyznaje, że miałam pewne obawy dotyczące tej historii. Bałam się, że cała książka skupi się na manipulacji drugą osobą. W końcu projekt Summer Love INC. powstał w celu rozwalania związków. Jednak moje wątpliwości zostały dosyć szybko rozwiane, kiedy okazało się, że główni bohaterowie pomagaja tylko i wyłącznie przy tych toksycznych relacjach.
Sami August i Valentine byli cudowni. Dzięki nim można poznać znaczenie przyjaźni na dobre, ale także na złe. Mimo wielu trudności ta dwójka zawsze mogła na sobie liczyć. I nawet gdy zaczynali znajdywać swoje drugie połówki, ich przyjaźń przetrwała.
Chciałbym też zwrócić uwagę na piękne wydanie tej książki. Już patrząc na samą okładkę nachodzi ochota na pochłonięcie tej historii w jeden dzień. Dodatkowo w środku można znaleźć pewne rysunki, których znaczenie poznacie dopiero podczas czytania!!
~Recenzja~
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca barterowa]
Właśnie nadchodzi lato. Czy to kalendarzowe, czy astronomiczne myślę, że każdy przyzna iż czuć już smak wakacji. Co powiedziecie na właśnie taką polecajkę? Sztuka zrywania zdecydowanie jest idealna na ciepłe, długie wieczory kiedy można poleżeć i leniuchować z książką!
Przyznaje, że miałam pewne obawy dotyczące tej historii. Bałam się,...