Dalsze losy Weroniki, która od kilku lat mieszka w Łodzi, ale po nieoczekiwanej utracie pracy za namową przyjaciółki wraca do Wrocławia. Chciałby swój powrót utrzymać w tajemnicy, ponieważ straciła kontakt z rodziną Sylwii. Nieoczekiwanie ;) spotyka Igora i kogoś jeszcze, ale to nie jedyna niespodzianka.
W niedługim czasie dochodzi do spotkania z Damianem.... i jego dziewczyną.
Powrócą wspomnienia, te piękne ale i te bolesne. Tym razem Weronika nie chce uciekać, ale stawianie czoła obecnym wyzwaniom nie jest wcale łatwiejsze, mimo upływu czasu. Ciągła niepewność budzi lęk, ale nadzieja przynosi słońce i rozgrzewa serce.
Obok tej książki nie da się przejść obojętnie, jedno spojrzenie i już utonęłaś.
Dalsze losy Weroniki, która od kilku lat mieszka w Łodzi, ale po nieoczekiwanej utracie pracy za namową przyjaciółki wraca do Wrocławia. Chciałby swój powrót utrzymać w tajemnicy, ponieważ straciła kontakt z rodziną Sylwii. Nieoczekiwanie ;) spotyka Igora i kogoś jeszcze, ale to nie jedyna niespodzianka.
W niedługim czasie dochodzi do spotkania z Damianem.... i jego...
Weronika jest w klasie maturalnej, dobra uczennica, aktywnie uczestnicząca w życiu szkoły. Pewnego razu chcąc za wszelką cenę nie stracić sympatii Eweliny decyduje wziąć na siebie winę swojej ,, przyjaciółki”. Nie dosyć, że Weronika została zawieszona w prawach ucznia, nie może przez to iść na studniówkę to jeszcze jej karą jest dotrzymywanie towarzystwa Sylwii- dziewczynie chorej na stwardnienie zanikowe boczne. Wera nie jest zachwycona tym pomysłem. Jest zła na cały świat. W dodatku jej sytuacja rodzinna nie jest codzienna. Pewnego dnia organizuje w mieszkaniu imprezę, chociaż początkowo wszystko idzie bezproblemowo, w pewnym momencie towarzystwo wymyka się spod kontroli i do mieszkania wkracza patrol policyjny. Jednym z funkcjonariuszy jest Damian. Interwencja nie ma większych konsekwencji. Jednak potem ścieżki jego i Weroniki jeszcze nie raz się skrzyżują będę mieli ze sobą wiele wspólnego, jakby przeznaczenie cały czas ich do siebie zbliżało. Na skutek pewnej rozmowy jego nastawienie do Weroniki będzie bardzo negatywne.
Czy Weronika dostrzeże czym jest prawdziwa przyjaźń? Czy Damian ociepli swoje nastawienie do niej? Jak na Weronikę wpłynie Sylwia?
⏬⏬⏬
1. Książki kupiłam w pakiecie. Nie przeczę, że pierwsze na co zwróciłam uwagę to przepiękne okładki. Swoją drogą piękne wydanie tak okładka jak i grafiki w środku. Dodam także, że lubię książki Izy Maciejewskiej (w większości). Z tyłu okładki widnieje ,,ostrzeżenie” dla czytelników promyczka. Jak dla mnie książka bardziej przypomina „Tysiąc pocałunków”- polecam je również.
2. Początkowo nie byłam fanką Weroniki. Wydawała mi się nieco bezczelna i naiwna. Z czasem polubiłam ją, a nawet trochę zazdrościłam jej tej bezczelności. Damian był od raczej pozytywną postacią- w drugiej części byłam na niego nie co zła. Myślę, jednak, że mimo, że mamy tutaj główny miłosny wątek miedzy tą dwójką to kluczową postacią jest tutaj Sylwia- dziewczyna chora na stwardzenie zanikowe boczne, chociaż ma 21 lat, a z każdym dniem gaśnie w oczach stara się dostrzegać pozytywne chwile każdego dnia. Sylwia stała się prawdziwą przyjaciółką Weroniki. Cała rodzina Radomskich chociaż jakby mogło się wydawać na pierwszy rzuć oka idealna, to wcale taka nie była stworzyła w książce wspaniałą i mimo wszystko ciepłą atmosferę.
3. Od pewnego czasu staram się widzieć pozytywny aspekt każdej sytuacji, nawet tej która jest dla mnie trudna i nie do końca komfortowa. I tak jak Sylwia od początku tego roku 2024 stworzyłam słoiczek gdzie każdego dnia staram zapisać się coś za co jestem każdego dnia wdzięczna (co mogliście zobaczyć w poprzednim poście)- nie jest to proste- nawet jeśli ten dzień był trudny- to nie szukam na siłę, ale daję sobie przyzwolenie na życzliwość w ten dzień. Nie mniej myślę, że uczy mnie to doceniać to co się ma.
4. Druga część nie wywarła na mnie aż takiego wrażenia. Nasi bohaterowie przebyli długą drogę poznaliśmy też nowe postacie, które nie miały łatwego życia, jednak pojawiła się u nich iskra nadziei. Moje serce skradł pewien rezolutny skrzat. Na koniec ,,Bo chcesz być” zdarzyło się coś takiego, że już pomyślałam- no na Boga- jak można powiedzieć, że w takim przypadku też ,,wszystko jest po coś”- ale po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że jest w tym jakaś prawda. Chociaż sama się wobec tej prawdy czasami się buntuję.
5. Mimo tego, że sama o sobie mówię, iż jestem już starą babą to bardzo wciągnął mnie ten nastoletni świat. W zasadzie jestem dwa lata starsza od Weroniki. Nie wiem czemu, ale cała ta historia wyjątkowo do mnie trafiła i mnie wzruszyła. Musiałam się mocno postarać, żeby ,,nie rozbuczeć się” w pociągu. (wracałam wtedy z Gdańska do Krakowa). Jak już gdzieś tam wcześniej mówiłam- naprawdę przeczytałam już ponad 1000 książek i nie łatwo mnie zaskoczyć. Te książki miały w sobie coś magicznego, coś więcej, a przynamniej bardzo chcę wierzyć, że tak jest. Tym razem stwierdzam, że tak książka ma w sobie to coś daję jej 10/10.
Weronika jest w klasie maturalnej, dobra uczennica, aktywnie uczestnicząca w życiu szkoły. Pewnego razu chcąc za wszelką cenę nie stracić sympatii Eweliny decyduje wziąć na siebie winę swojej ,, przyjaciółki”. Nie dosyć, że Weronika została zawieszona w prawach ucznia, nie może przez to iść na...
Weronika po utracie pracy za namową znajomych wraca do Wrocławia. Tam zostawiła wspomnienia, które po 6 latach budzą się na nowo. Okazuje się, że córka Igora jest niesamowicie podobna do zmarłej przyjaciółki, a Damian, ten który miał już nikogo nie pokochać, nie jest sam. Weronika nie radzi sobie z miotającymi nią uczuciami, a przed sobą ma poważne zadanie. Czy dane jej będzie szczęście u boku mężczyzny, którego nadal kocha?
Jak Iza napisze książkę to klękajcie narody. Co prawda sponiewierała mnie mniej niż poprzednia część, ale...jakby to ująć. Jej bohaterowie łatwo nie mają.
Miłości, nieszczęść, smutnych wspomnień, upadków, niezbyt miłych doświadczeń i cierpień mają pod dostatkiem chociaż i chwile radości się pojawiają.
Narratorką jest Weronika, która nie bawi się w ładnie opakowane półsłówka. Co na sercu to na języku, tylko czasem trochę się hamuje. Doświadczona przez życie potrafi przemówić do młodych głów by wskazać im, że nie wszystko stracone i jeszcze może być lepiej. Do końca nie byłam pewna co autorka wykombinuje i w pewnym momencie miałam jedno zdanie w głowie - daj, że tym ludziom już spokojnie pożyć. Ale nie, wtedy Iza nie byłaby sobą.
Czy mi się podobało? Tak.
Czy to świetna propozycja na nadchodzące walentynki? Tak.
Czy warto przeczytać tę dylogie? Tak.
3x tak, więc wiecie co robić. Emocji Wam nie zabraknie. Polecam.
Weronika po utracie pracy za namową znajomych wraca do Wrocławia. Tam zostawiła wspomnienia, które po 6 latach budzą się na nowo. Okazuje się, że córka Igora jest niesamowicie podobna do zmarłej przyjaciółki, a Damian, ten który miał już nikogo nie pokochać, nie jest sam. Weronika nie radzi sobie z miotającymi nią uczuciami, a przed sobą ma poważne zadanie. Czy dane jej...
"Bo jesteś ty" to powieść, która mnie wciągnęła, poruszyła i zachwyciła. Swoim wykonaniem, przesłaniem i nieoczywistością. To książka, która dostarczyła mi konkretną dawkę emocji i wycisnęła ze mnie łzy.
Jak wobec tego zaprezentował się tom drugi?
"Bo chcesz być" to kontynuacja, która nie doścignęła pierwszej części. W dalszym ciągu czytałam ją z zainteresowaniem, jednak to już nie było to samo.
W przypadku dylogii mam jednak pewne oczekiwania - chciałabym, aby przedstawiana historia była spójna i równa. Żeby czytelnik otrzymał to, na co czekał. I nie chodzi oczywiście o to, by te książki były identyczne, albo dostarczały tych samych emocji. Ale by rytm był ten sam, by dawka tych emocji była równie wysoka w drugim tomie, co w pierwszym. A w tym przypadku niestety obie części zbyt mocno się rozjechały.
Uważam, że głównie bohaterowie zostali zbyt mocno wystawieni na próby. W pewnym momencie bardzo zaburzyło to bardzo mój odbiór powieści - straciła ona na wiarygodności.
Zwroty akcji zafundowane przez autorkę, zamiast budować napięcie, wywoływały niesmak. Zupełnie nie kupowałam ich relacji. Obietnice, zapewnienia, olśnienie kto jest tą prawdziwą miłością, żałowanie tego co się wydarzyło... Po czym, gdy nadchodzi kolejny trudny moment, następuje powielanie tych samych błędów.
Moim zdaniem Weronika jest naiwna myśląc, że Damian przy kolejnych trudnościach znów jej nie odepchnie. Ile razy można wystawiać się na ten sam ból?
Zakończenie tej historii zupełnie przyćmiło wcześniejsze emocjonalne chwile, w których głównym bohater bije się w pierś i składa obietnice, oczywiście bez pokrycia. Niestety późniejsze traumatyczne doświadczenia w ogóle tego nie usprawiedliwiają w moich oczach.
Myślę, że autorka trochę za mocno chciała tu zagrać na emocjach czytelników, a wyszło niezbyt dobrze.
Na temat tego, na jakiej podstawie Weronika podejmuje pracę w szkole, dlaczego ta cała resocjalizacja odbywa się na koniec roku oraz jakim cudem grupa trudnej młodzieży przechodzi drastyczną przemianę w kilka dni, chociaż opiekunowie prawie nic w tym kierunku nie zrobili, nie będę się już rozwodzić.
Tę powieść ratuje fakt, że jest dobrze napisana. Stylistycznie, nie fabularnie. Bardzo dobrze się ją czytało mimo tego, co mi zupełnie nie pasowało.
Są to oczywiście moje subiektywne odczucia.
"Bo jesteś ty" to powieść, która mnie wciągnęła, poruszyła i zachwyciła. Swoim wykonaniem, przesłaniem i nieoczywistością. To książka, która dostarczyła mi konkretną dawkę emocji i wycisnęła ze mnie łzy.
Jak wobec tego zaprezentował się tom drugi?
"Bo chcesz być" to kontynuacja, która nie doścignęła pierwszej części. W dalszym ciągu czytałam ją z zainteresowaniem, jednak...
Kontynuacja historii na ktora bardzo czekałam. Pamiętam doskonale te emocji ktore towarzyszyły mi po pierwszy tomie "Bo jesteś ty" a raczej ta złość ze nie zgadzam sie na takie zakonczenie.
"Bo chcesz byc" to historia o miłości, która mimo upływu lat i życiowych doświadczeń, wciąż potrafi wywołać silne emocje. Mamy tu wątki pierwszej miłości z motywem drugiej szansy, pokazuje nam jak trudne mogą być decyzję i jak bardzo potrafią zmienić życie bohaterów.
Fabuła skupia sie na Weronice, która po sześciu latach wraca do domu. Teraz jest już inna kobieta, pewna siebie. W momencie gdy na drodze staje Damian, wszystkie wspomnienia powracają i uświadamia siebie ze nadal coś do niego czuje. Lecz Damian nie jest już tym samym mężczyzną, teraz ma poukładane życie u boku innej. Czy Weronika pogodzi się z tą sytuacją.?
Fabuła jest bardzo wciągającą, serwuje nam nieoczekiwane zwroty akcji I emocjonujące momenty, które trzymają w napięciu, od pierwszej do ostatniej strony. Autorka świetnie oddaje wewnętrzne rozterki bohaterów, ich lęki I nadzieje, co czyni tę historię nie tylko romantyczną, a także głęboko refleksyjną.
"Bo chcesz byc" to książka dla tych, którzy wierzą, ze miłość ma moc przemiany I ze czasami warto dać druga szansę, nawet jeśli wcześniej doświadczyliśmy rozczarowania. Jeśli szukasz ksiazki pełnej emocji, ciepła i miłości ta powieść z pewnością spełni Twoje oczekiwania.
Kontynuacja historii na ktora bardzo czekałam. Pamiętam doskonale te emocji ktore towarzyszyły mi po pierwszy tomie "Bo jesteś ty" a raczej ta złość ze nie zgadzam sie na takie zakonczenie.
"Bo chcesz byc" to historia o miłości, która mimo upływu lat i życiowych doświadczeń, wciąż potrafi wywołać silne emocje. Mamy tu wątki pierwszej miłości z motywem drugiej szansy,...
"BO CHCESZ BYĆ "
Autorka @iza_maciejewska_pisarka
Wydawnictwo @wydawnictwo_magnolia
WITAJCIE MOLIKI
Znacie historię Damiana i Weroniki???
Ja znam,czytałam już ją trzy razy ....Ale za każdym razem wynoszę z niej coś nowego...
PIERWSZA MIŁOŚĆ. ..
DRUGA SZANSA...
Kiedy Weronika wyjechała z rodzinnego miasta ze złamanym sercem nie sądziła, że wróci....
Po kilku pechowych decyzjach w swoim życiu wraca...do miejsca gdzie wszystko się zaczęło... gdzie poznała swoją najukochańszą przyjaciółkę ,gdzie zostawiła swoją przyszywaną rodzinę i gdzie zostawiła jego !!Damiana.
W jej życiu przewinęło się kilkoro mężczyzn ona i tak nadal w sercu ma tylko jego ....więc w momencie kiedy odkrywa ,że Damian wcale nie jest sam ,coś w niej pęka i postanawia za wszelką cenę stawić czoła przeszłości i nie przejmować się tym ,że będą w jednym mieście. ...Czy powrót to dobry pomysł??
Jednak jak to bywa w naszym życiu powroty nie są łatwe..
Serce pamięta...Rozum chce zapomnieć...miłość jest czysta ,ale zakazana...
W życiu Damiana jest już kobieta, bardzo zaborcza kobieta ,która tak łatwo nie odpuści, a Weronika nie zamierza rozbijać niczyjego związku ....
Na prośbę dyrektora szkoły do której chodziła obiecuje wziąć udział w pewnym projekcie aby naprowadzić na dobrą ścieżkę kilkoro nastolatków.Po chwilowych wahaniach dziewczyna się zgadza jednak nie wie ,że będzie miała kompana...
Czyżby przypadek, przeznaczenie, czy zasadzka? Czy Tych dwoje w końcu wyjaśni sobie wszystkie zmory z przeszłości? Czy padną pytania na które nie ma odpowiedzi??
Czy jest jeszcze szansa na coś trwałego??Jedno jest pewne ,ktoś na pewno będzie cierpiał...
Czy miłość jest na tyle silna,że przetrwa wszystko???
Nie sądziłam ,że ta książka mnie tak przeora.
Ja wiedziałam, że to będzie bolało....Ja czytałam tą książkę i byłam przekonana, że rzucę nią z 7 piętra.... Ileż tu było emocji, wątpliwości....
Ile razy w trakcie czytania chciałam wejść do książki i potrząsnąć naszymi bohaterami ...Aby nie marnowali okazji, aby dali sobie szansę...
Damian i Weronika to bohaterowie tak naturalni, że nie sposób ich nie kochać...
Pogubieni,zatraceni,zakochani i nieszczęśliwi...Jednak jakby tego było mało w momencie kiedy jako czytelnik uświadamiam sobie ,że wszystko idzie ku dobremu, i że w końcu nadchodzi światełko w tunelu ,autorka szykuje nam taki plot twist, że myślałam rozszarpie tą książkę na kawałki .......To jest historia po której niejeden upadnie ...Ale po to upadamy ,aby móc powstać, jak ten Feniks z popiołów...
Wstanie dlatego,że takie historie dają nadzieję. Po burzy wychodzi słońce....A miłość potrafi być lekiem na całe zło..
To ona jest potrzebna..
To co przeszli Weronika i Damian to trudne do zrozumienia .
To boli nawet jak się to czyta,a co dopiero przeżywa....I dlatego ta książka sama w sobie jest taka piękna. Płakałam, wzruszałam się i wściekałam. Czy zamknęłam książkę z nerwami ,czy z miłością???Tego się nie dowiecie, ale myślę, że jak przeczytacie to zrozumiecie...
Bohaterowie zostaną ze mną na zawsze..
W trudnych chwilach jakie niesie nam życie takie książki dają nadzieję...
Takie książki trzeba mieć w biblioteczce...
Kocham
W pierwszym Tomie została jej przyjaciółka, w drugim wróciła tylko na chwile, nastomiast więcej działo się między nią a Damianem.
Mnie bardzo poruszyła ta książka i historie bohaterów pobocznych, ale końcówka jak dla mnie za ostra dla głównych bohaterów.. uważam że można było ją skończyć kilka rozdziałów wcześniej. Te ostatnie znów kłują w serce. Ogólnie polecam przeczytać obie
W pierwszym Tomie została jej przyjaciółka, w drugim wróciła tylko na chwile, nastomiast więcej działo się między nią a Damianem.
Mnie bardzo poruszyła ta książka i historie bohaterów pobocznych, ale końcówka jak dla mnie za ostra dla głównych bohaterów.. uważam że można było ją skończyć kilka rozdziałów wcześniej. Te ostatnie znów kłują w serce. Ogólnie polecam przeczytać...
To historia, która uczy wytrwałości i wiary w to, że należy być wytrwałym i wierzyć, że na końcu drogi pojawi się promyk, który w końcu rozświetli mrok. Pokazuje, że czasem warto zaryzykować wszystko, postawić na jedną kartę i zawalczyć o miłość. Lecz w mojej głowie zakiełkowało pytanie: czy w tej walce nie zatracimy samych siebie? Odpowiedź na nie znajdziecie sami, sięgając po "BO CHCESZ BYĆ", którą całym sercem Wam polecam!!
To historia, która uczy wytrwałości i wiary w to, że należy być wytrwałym i wierzyć, że na końcu drogi pojawi się promyk, który w końcu rozświetli mrok. Pokazuje, że czasem warto zaryzykować wszystko, postawić na jedną kartę i zawalczyć o miłość. Lecz w mojej głowie zakiełkowało pytanie: czy w tej walce nie zatracimy samych siebie? Odpowiedź na nie znajdziecie sami,...
Pierwszy tom całkowicie powalił mnie na kolana. Kiedy zobaczyłam drugą część wiedziałam, że nie będę czekać na wersję audio, muszę ją przeczytać, teraz, już. I co? Przeczytałam.. i jestem tak okropnie rozczarowana, tak mi szkoda, że po pierwszym świetnym tomie mamy taki coś...
W pierwszym tomie było kilka rzeczy, które irytowały np. wspominanie co chwilę o okresie czy zachowania głównej bohaterki, no ale wtedy tłumaczyłam to tym, że jest nastolatką z cholernie ciężkim życiem. No ale teraz, w drugiej części Weronika nadal nieludzko irytuje, jest niedojrzała emocjonalnie i odcina jej mózg bo głównie myśli o seksie. Co z tego, że autorka chciała wpleść w tę historyjkę coś poważniejszego, jak zrobiła to w taki oderwany od rzeczywistości sposób...
Wyszło z tego takie pospolite ramansidło z dorosłymi ludźmi zachowującymi się jak przygłupie nastolatki w toksycznym związku. Wielka szkoda.
Pierwszy tom całkowicie powalił mnie na kolana. Kiedy zobaczyłam drugą część wiedziałam, że nie będę czekać na wersję audio, muszę ją przeczytać, teraz, już. I co? Przeczytałam.. i jestem tak okropnie rozczarowana, tak mi szkoda, że po pierwszym świetnym tomie mamy taki coś...
W pierwszym tomie było kilka rzeczy, które irytowały np. wspominanie co chwilę o okresie czy...
„Bo chcesz być” Izy Maciejewskiej to książka, która otula serce, a jednocześnie rozdziera je na kawałki.
To opowieść o miłości, która nie przemija mimo czasu, odległości i życiowych zakrętów.
To historia o bólu, o tęsknocie, ale też o sile, by podnieść się i spróbować jeszcze raz – choćby wbrew wszystkiemu.
Autorka zabiera nas w podróż razem z Weroniką
i Damianem, bohaterami tak prawdziwymi, że łatwo uwierzyć, iż mogliby być naszymi znajomymi, sąsiadami, a nawet… nami samymi. Każde ich spotkanie pulsuje emocjami – od cichego gniewu i żalu, po nieśmiałą nadzieję i tę iskrę, której nie da się ugasić.
To książka, która przypomina, że serce pamięta zawsze, nawet jeśli rozum próbuje zapomnieć.
Czytając, nie sposób nie wzruszyć się przy scenach, które niosą echo młodzieńczych marzeń, niedokończonych rozmów i utraconych chwil.
Iza Maciejewska pisze tak, że każde słowo ma wagę, a każdy dialog brzmi jak rozmowa, którą sami kiedyś prowadziliśmy – z kimś, kogo wciąż nosimy w sobie.
I wiecie co dla mnie było zaskoczeniem? To, że czytając ten tom tęskniłam za Sylwią, nie raz uroniłam łzę. Dziwne było to dla mnie uczucie, tęsknota za bohaterem książki. Pierwszy raz doświadczyłam takiego czegoś.
Najpiękniejsze w tej historii jest to, że pokazuje ona, jak kruche, a jednocześnie potężne jest uczucie. Jak trudno je zabić, jak łatwo zranić, i jak ogromnej odwagi potrzeba, by pozwolić mu narodzić się na nowo.
„Bo chcesz być” to książka, która zostaje w człowieku na długo. To nie tylko romans, ale przede wszystkim opowieść o nadziei – że zawsze warto dać sobie i drugiemu człowiekowi szansę.
To jedna z tych historii, które czyta się sercem. Wzrusza, rozgrzewa i zostawia ślad – taki, którego nie chce się wymazać.
„Bo chcesz być” Izy Maciejewskiej to książka, która otula serce, a jednocześnie rozdziera je na kawałki.
To opowieść o miłości, która nie przemija mimo czasu, odległości i życiowych zakrętów.
To historia o bólu, o tęsknocie, ale też o sile, by podnieść się i spróbować jeszcze raz – choćby wbrew wszystkiemu.
Autorka zabiera nas w podróż razem z Weroniką
i Damianem,...
Co za zawod. Pierwsza czesc byla naprawde dobra lektura, z jakimś głębszym przesłaniem.
Wydawać by sie mogło, ze skoro minęło pare lat od tamtych zdarzeń, to bohaterowie dojrzeja, zmądrzeją i beda wiedzieć czego chca od zycia. Nic bardziej mylnego. Nie wiem jakim cudem, ale te 6 lat temu byli dużo bardziej dojrzali. Damian byl tutaj dla mnie toksyczny. Niezdecydowany i egoistyczny, po prostu czułam do niego niechęć. Weronika jakaś głupiutka. Te wstawki, gdzie jej myśli krążyły wokół seksu z Damianem, mimo, ze ja odracal, po prostu jeszcze bardziej jej uwłaczały i robiły z niej jakąś ślepo zakochaną gąskę.
Pewne wydarzenia i zbiegi okolicznosci aż nieprawdopodobne i mało wiarygodne. Im dalej, tym bardziej wkradał się klimat jakiejś kiepskiej telenoweli.
Zmarnowany potencjał dobrej historii. Ciężko mi to było doczytać do końca.
Co za zawod. Pierwsza czesc byla naprawde dobra lektura, z jakimś głębszym przesłaniem.
Wydawać by sie mogło, ze skoro minęło pare lat od tamtych zdarzeń, to bohaterowie dojrzeja, zmądrzeją i beda wiedzieć czego chca od zycia. Nic bardziej mylnego. Nie wiem jakim cudem, ale te 6 lat temu byli dużo bardziej dojrzali. Damian byl tutaj dla mnie toksyczny. Niezdecydowany i...
Pierwsza część historii Weroniki i Damiana pokazała nam jak jedna chwila może zmienić całe nasze życie 💔Drugi tom zaś zdecydowanie opiera się na teorii "co masz zrobić jutro, zrób dziś" - bo nigdy nie wiesz ile czasu ci zostało🥹 Sprawa ta tyczy się przede wszystkim naszych uczuć i pragnień 🥰 Świetnie poprowadzona kontynuacja, w której nie zabraknie emocji oraz szalonych zwrotów akcji 😜 Bohaterowie są trochę inni niż już zdołaliśmy ich poznać, musimy jednak pamiętać że to co przeżyli ukształtowało ich w zupełnie inny sposób niż poprzednie wydarzenia, nie możemy więc winić ich za to że chronią własne serca jeszcze szczelniej 🥹 Dodatkowym plusem tej historii są młodzi ludzie oraz kwestia oceniania która jest tak popularna w dzisiejszym świecie, a która czasem naprawdę wiele szkodzi - drugi człowiek skrywa więcej niż pokazuje, to prawda znana nie od dziś a jednak ciągle o tym zapominamy 💔 Książkę czytało się szybko, powiedziałabym nawet że jest jej zbyt mało 🤣 Jednakże jestem usatysfakcjonowana🤪
Pierwsza część historii Weroniki i Damiana pokazała nam jak jedna chwila może zmienić całe nasze życie 💔Drugi tom zaś zdecydowanie opiera się na teorii "co masz zrobić jutro, zrób dziś" - bo nigdy nie wiesz ile czasu ci zostało🥹 Sprawa ta tyczy się przede wszystkim naszych uczuć i pragnień 🥰 Świetnie poprowadzona kontynuacja, w której nie zabraknie emocji oraz szalonych...
Okropnie zmęczyłam się czytając tę historię. Dawno nie czytałam nic tak... prostego. Bardzo tandetna historia, pozbawiona jakiejkolwiek logiki i wiarygodności. Wszystko leciało na schematach i pachniało czymś, co można pisać na kolanie w podstawówce na korytarzu, a nie wydawać jako pełnoprawną powieść.
Dialogi fatalne. Bohaterowie infantylni. Całe towarzystwo przerysowane. Smutne historie i "mądrości życiowe" banalne, powodujące zgrzytanie zębów. Całość przyprawia o ból głowy.
Okropnie zmęczyłam się czytając tę historię. Dawno nie czytałam nic tak... prostego. Bardzo tandetna historia, pozbawiona jakiejkolwiek logiki i wiarygodności. Wszystko leciało na schematach i pachniało czymś, co można pisać na kolanie w podstawówce na korytarzu, a nie wydawać jako pełnoprawną powieść.
Dialogi fatalne. Bohaterowie infantylni. Całe towarzystwo przerysowane....
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, a za mną praktycznie wszystkie historie spod jej pióra. Iza jest jedną z tych pisarek, po których powieści sięgam w ciemno i jeszcze nigdy się nie zawiodłam, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok książki "Bo chcesz być" będącej bezpośrednią kontynuacją "Bo jesteś Ty", która totalnie skradła moje serce i byłam ogromnie ciekawa dalszych losów bohaterów. W książce tej znajdziemy motyw pierwszej miłości, spotkania po latach oraz drugiej szansy, które ja osobiście uwielbiam. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i nie odłożyłam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. Chociaż czytałam ją już jakiś czas temu nadal pamiętam wszystkie emocje towarzyszące mi podczas lektury. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w świetny, barwny i niesamowicie autentyczny, sposób wykreowani. To postaci, ktore mają swoje demony przeszłości, a także wady i zalety, borykają się z różnymi problemami mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem emocji, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w wielu kwestiach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem przekonana, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Historia została przedstawiona z perspektywy Weroniki, co pozwoliło mi jeszcze lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym zmaga się każdego dnia, jak wydarzenia z przeszłości zmieniły jej życie, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Już pod koniec poprzedniego tomu Weronika zyskała moją sympatię i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Z całych sił jej kibicowałam i chciałam dla niej jak najlepiej, bo na prawdę nie miała łatwego życia. Tutaj było widać wyraźną przemianę jaką przeszła na przestrzeni kilku lat, widać jak bardziej to czego doświadczyła ją zmieniło, w pozytywnym aspekcie oczywiście. Istotną rolę w tej historii odgrywają oczywiście postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia Weroniki dostarczając zarówno jej samej jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Mowa głównie o Damianie, Igorze czy bliskich znajomych kobiety - Bartku i Milenie. Głównym elementem tej historii jest zdecydowanie ponowne połączenie ścieżek Weroniki i Damiana. Ich relacja została w rewelacyjny sposób zaprezentowana. Tutaj tak bardzo było czuć targające nimi emocje. Wzajemne przyciąganie się i odpychanie. Istna sinusoida wrażeń. Ale podobało mi się to, bo było oznaką, że nadal coś dla siebie znaczą, że nie są sobie obojętni. Oczywiście jak to u Izy nie obyło się bez momentów, które sprawiły, że moje serce na dłuższą chwilę gubiło rytm.. Szczególnie na ostatnich kilkudziesięciu stronach.. Przez co wielokrotnie miałam ochotę wejść do tej książki żeby przytulić i wesprzeć bohaterów, zapewnić ich, że jeszcze wszystko będzie dobrze. Że i dla nich wyjdzie w końcu słońce. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa głównie o stracie bliskiej osoby, żałobie, osamotnieniu, samotnym rodzicielstwie, trudnych relacjach rodzinnych i międzyludzkich, a także trudnych decyzjach do podjęcia. Iza na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że czasami musimy przejść trudną, kręta i wyboistą drogę żeby w końcu doświadczyć spokoju i szczęścia. Musimy również nauczyć się walczyć o siebie, o swoje plany i marzenia, a także o miłość, bo właśnie to nadaje naszemu życiu sens. Udowadnia także, że jesteśmy w stanie pokonać każdą przeciwność losu jeśli będziemy mieć przy swoim boku kochających nas ludzi. Ta historia pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, że nic nie jest dziełem przypadku. "Bo chcesz być" to niezwykle emocjonująca i poruszająca historia pełna życiowych doświadczeń, mądrości i prawd, która z całą pewnością skłania do głębszych przemyśleń i daje nadzieję na lepsze jutro. Poraz kolejny cudownie spędziłam czas z tymi bohaterami i mam nadzieję, że za jakiś czas Iza pozwoli nam to nich powrócić, chociażby w roli postaci drugoplanowych. Niemniej jednak losy Damiana, Weroniki i Sylwii, którą mogłam poznać w "Bo jesteś Ty" już na zawsze zostaną w mojej pamięci i sercu! Bardzo polecam!
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, a za mną praktycznie wszystkie historie spod jej pióra. Iza jest jedną z tych pisarek, po których powieści sięgam w ciemno i jeszcze nigdy się nie zawiodłam, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok książki "Bo chcesz być" będącej bezpośrednią kontynuacją "Bo jesteś Ty", która totalnie skradła moje serce i byłam ogromnie...
Tytuł: "Bo chcesz być"
Autor: Iza Maciejewska
Data premiery: 17.06.2025r.
Wydawnictwo: Magnolia
Trafiliście kiedyś na książkę w TYM odpowiednim dla Was czasie? Jakby CZEKAŁA właśnie na TEN moment...
.
Ja na taką trafiłam nieraz... ale teraz... "Bo chcesz być" Izy Maciejewskiej spowodowała, że moje myśli krążą nieustannie wokół tej historii. Leżąc wieczorem w łóżku wzruszyłam się... czasami nie wierzę, że książka może w człowieku wzbudzić tyle emocji..
.
.
"Nawet, gdy dotknie nas niewyobrażalna tragedia, jaką bez wątpienia jest strata bliskiej osoby: przyjaciela, partnera, rodzica czy też dziecka, możemy być szczęśliwi. Sami o tym decydujemy. Życie nie polega na tym, żeby go żałować. Życie trzeba przeżyć, trzeba go doświadczać, kochać je. I być wdzięcznym za każdą osobę, która się w nim pojawiła. Nieważne, czy na krótszą czy na dłuższą chwilę..."
.
.
Weronika i Damian to bohaterowie, którzy zdecydowanie przeszli przemianę i to jaką!
Wera pokazała jaką jest silną kobietą. Widok miłości jej życia złamał jej serce, ale nie bała się mówić głośno o swoich uczuciach! Zaimponowała mi dziewczyna, naprawdę! Damian początkowo tchórzył. U niego pojawia się złość. Zakłada maskę pod którą próbuje ukryć prawdziwego siebie, ale czy warto tak okłamywać siebie i najbliższych?
Otóż nie.
Nie warto.
Za to warto walczyć o swoje marzenia, miłość, swoje życie.
Bo ONO jest JEDNO.
Nie pozwólmy go sobie zmarnować!
.
Mając w głowie tysiące myśli na temat tej powieści nie potrafię więcej napisać.
Dla mnie jest to jedna z najbardziej wartościowych książek jakie do tej pory przeczytałam. Rozdarła moje serce, ale przy końcu posklejała je na nowo.
Znalazłam w niej wartości, które sama wyznaje...
Wiara u człowieka to ważny aspekt życia - mojego. I rozmowa Weroniki z nieżyjącą Sylwią przyprawiła mnie o ciarki na rękach... tak samo jak zabawa w chowanego małej dziewczynki z nieżyjącą ciocią.
.
Naprawdę brak mi słów.
Uwielbiam tę książkę!
Uwielbiam tę dylogię.
Wiem, że nigdy nie wyrzucę jej z mojej pamięci.
.
Dziękuję autorce, że mogłam zanurzyć się w tej cudownej historii...
.
A Wam Kochani bardzo ją polecam!
Tytuł: "Bo chcesz być"
Autor: Iza Maciejewska
Data premiery: 17.06.2025r.
Wydawnictwo: Magnolia
Trafiliście kiedyś na książkę w TYM odpowiednim dla Was czasie? Jakby CZEKAŁA właśnie na TEN moment...
.
Ja na taką trafiłam nieraz... ale teraz... "Bo chcesz być" Izy Maciejewskiej spowodowała, że moje myśli krążą nieustannie wokół tej historii. Leżąc wieczorem w łóżku...
Ja osobiście uważam, że nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, a co na to Weronika, bohaterka " Bo chcesz być"?
Pani Iza Maciejewska wie jak napisać emocjonalną historię, taką, która pozostaje w czytelniku na bardzo długo. Zarówno "Bo jesteś ty" jak i kontynuacja czyli "Bo chcesz być" przeczołgały mnie emocjonalnie. Dawno nie czytałam takiej historii, historii która jest nie do zapomnienia.
Autorka w sposób niesamowity buduje napięcie, a opowieść, którą stworzyła wciąga już od pierwszych chwil czytania.
Jestem poraz kolejny pod ogromnym wrażeniem twórczości pani Izy i z pewnością sięgnę po kolejne historie spod jej pióra.
Wam oczywiście polecam serdecznie tę powieść i jestem pewna, że przepadniecie emocjonalnie tak samo jak ja 🩵
Po wtakim zakończeniu w pierwszej części czekałam na kontynuację jak szalona. Serio, miałam w głowie milion scenariuszy i ogromną gulę w gardle. I kiedy wreszcie dorwałam Bo chcesz być Izy Maciejewskiej, moja radość nie miała granic.
Do Weroniki i Damiana wracamy po sześciu latach. Niby każde z nich próbuje żyć swoim życiem, niby coś tam się układa, ale przecież serca nie da się oszukać. Spotkanie po tak długim czasie to prawdziwy rollercoaster emocji. Weronika w końcu zaczyna stawiać siebie na pierwszym miejscu, a Damian zbudował mur, którego przebicie to wyczyn nie dla każdego.
I właśnie za to kocham tę książkę. Za to, że między nimi wciąż jest ta iskra. Za to, że mimo bólu, strat i błędów czuć, że prawdziwa miłość nie ma daty ważności.
Iza Maciejewska znowu zrobiła to, co potrafi najlepiej. Wciągnęła mnie od pierwszej strony. Ta historia boli, wzrusza i daje nadzieję. To nie jest zwykły romans, ale opowieść o trudnych wyborach i o tym, że czasem trzeba się rozpaść, żeby móc się poskładać.
Był jeden wątek, który nie do końca mi zagrał, ale przy tym całym pięknie historii nie ma szans, żeby przyćmił całość. A im bliżej zakończenia byłam, tym częściej w mojej głowie pojawiało się pytanie: Iza, co ty robisz? Końcowy zwrot akcji wprawił mnie w przerażenie, ale sam finał był dla mnie satysfakcjonujący 🤭
Bo chcesz być to książka, której potrzebowałam. Pierwszy tom złamał mi serce, a ten je posklejał i zostawił z mnóstwem przemyśleń. I wiecie co, teraz czekam na historię Igora, brata Damiana. Pokochałam go od pierwszego wejścia na scenę i ogromnie ciekawi mnie, dokąd mogłaby nas zabrać autorka, gdyby powstał spin off.
A Wy wierzycie w to, że prawdziwa miłość nigdy się nie kończy?
Po wtakim zakończeniu w pierwszej części czekałam na kontynuację jak szalona. Serio, miałam w głowie milion scenariuszy i ogromną gulę w gardle. I kiedy wreszcie dorwałam Bo chcesz być Izy Maciejewskiej, moja radość nie miała granic.
Do Weroniki i Damiana wracamy po sześciu latach. Niby każde z nich próbuje żyć swoim życiem, niby coś tam się układa, ale przecież serca nie...
Gdyby ktoś mnie zapytał, czego się nauczyłam, to tego, że nie można odkładać życia na później. Bo to później może nie nadejść.
Wiesz, czym ty dla mnie jesteś? Oddechem. Myślami. Spełnionym marzeniem. Odbiciem w lustrze i każdą łzą, która spływa po mojej twarzy. Jesteś najcudowniejszym doświadczeniem, jakie przyszło mi przeżyć. Jesteś cudem, który stanął na mojej drodze. Jesteś moim snem i jawą. Śniadaniem, obiadem, kolacją. Jesteś moim wszystkim. Bo poza tobą nie mam na tym świecie nikogo. To zawsze byłeś ty.
I jak ktoś, kto cię kocha, mówi twoje imię, to ty czujesz się bardzo bezpiecznie przy takim ktosiu. A jak jesteś zmęczony, to się do niego uśmiechasz i przytulasz, i wtedy nie upadniesz.
Jeśli coś ma się wydarzyć, to się wydarzy. Nie zmuszaj życia do tego, aby Ci wiernie służyło i spełniało twoje zachcianki. Nie zawsze to, czego chcesz, jest tym, czego tak naprawdę potrzebujesz".
Czy da się wybaczyć komuś kto zdeptał nasze uczucia i sprawił, że czujemy się bezwartościowi?
Czy można zapomnieć o dawnych ranach i nauczyć się na nowo ufać?
Po stracie przyjaciółki Sylwii i dramatycznym rozstaniu z ukochanym mężczyzną- Damianem Weronika próbuje ułożyć swoją codzienność w nowym miejscu , otoczona nowymi ludźmi i odcięta od bolesnych wspomnień .
Dziewczyna wyjechała do Łodzi i choć znalazła pracę , umawia się na randki , a jej codzienność wydaje się całkiem spokojna i uporządkowana.
Werka może też liczyć na wsparcie swojej współlokatorki , Mileny.
Jednak żaden z nowo poznanych chłopaków nie jest NIM i gdy Nowacka traci posadę ,a z propozycją zatrudnienia zgłasza się do niej dyrektor liceum do którego niegdyś uczęszczała dopadają ją wątpliwości.
Jednak za radą Mili decyduje się wrócić w rodzinne strony.
A pierwszą osobą która staje na jej drodze jest Igor brat Damiana i Sylwii.
A to ledwie preludium do huśtawki emocjonalnej jaka czeka w tej niesamowicie pięknej historii.
Płakałam jak bóbr (znowu) , śmiałam się i kibicowałam bohaterom.
Werka bardzo się zmieniła, dojrzała i postawiła ukochanemu granice, które on nauczył się szanować.
Damian również nie jest już tym samym chłopakiem co dawniej.
Życie mocno go doświadczyło i choć teraz spotyka się z inną kobietą nadal nie potrafi wyrzucić Weroniki z umysłu i serca.
Stara się pokazać, że zasługuje na wybaczenie i nadal kocha. Szczerze. Bez upiększania.
Są autorki potrafiące malować obrazy za pomocą słów
Pani Iza jest jedną z nich.
Tu nic nie jest proste. Ani miłość ani tematy.
Problemy młodzieży, Żałoba, wykorzystanie czy niepełnosprawność często są tabu , lecz poruszą struny niejednej duszy.
To historia o nadziei, miłości, bólu i drugiej szansie napisana z niezwykłą czułością.
Polecam , kocham i kolejne tytuły biorę w ciemno.
Gdyby ktoś mnie zapytał, czego się nauczyłam, to tego, że nie można odkładać życia na później. Bo to później może nie nadejść.
Wiesz, czym ty dla mnie jesteś? Oddechem. Myślami. Spełnionym marzeniem. Odbiciem w lustrze i każdą łzą, która spływa po mojej twarzy. Jesteś najcudowniejszym doświadczeniem, jakie przyszło mi przeżyć. Jesteś cudem, który stanął na mojej drodze....
Czasami przychodzą mi do głowy głupie pomysły, żeby wypełznąć ze swojej strefy zainteresowań pełnej fantastyki i gier komputerowych i przeczytać powieść obyczajową. Żałuję tego niemal za każdym razem.
No więc przeczytałam, ależ to było złe. Nie oczekiwałam czegoś wielkiego po romansidle, ale nie spodziewałam się aż takiego gniota. Idiotyczna fabuła, kreacja bohaterów pozbawiona jakiejkolwiek wiarygodności psychologicznej. Właściwie jest to opowieść o romansie dwóch kobiet, tylko nie wiedzieć czemu autorka nazwała jedną Damian i postanowiła udawać, że jest to postać męska. I chyba to mnie najbardziej odrzuca w romansach, brak jakiegokolwiek, choć minimalnego, zarysowania męskiej psychiki. Zwroty akcji niby są, ale nie został pod nie stworzony grunt, a same kulminacyjne momenty zostały napisane pospiesznie i byle jak. Na plus mogę zaliczyć tylko kilka fajnych dialogów wewnętrznych bohaterki. Wątek z dzieciakami ze szkoły był tylko wypełniaczem i tak już miałkiej fabuły i zawierał zlepek sztampowych historii, zupełnie jakby autorka wylosowała jakieś odcinki paradokumentu typu trudne sprawy, czy innego barachła, i wrzuciła to do tej książki. Za pomysłowy uważam wątek z matką głównej bohaterki, choć początek tego całego szantażu był tak pozbawiony logiki, że nawet zawieszenie niewiary nie pomogło.
Książka jest też pełna miałkich przemyśleń o życiu w stylu: nie ma tego złego... cierpienie uszlachetnia i takie tam bzdury.
Na koniec to, co stanowi podstawę romansu, czyli sceny erotyczne. Na mojej liście najgorszych, najbardziej nieudolnych opisów zbliżenia ta książka jako całość może nie znalazłaby się w czołówce, gdyby nie to zdanie: "Położyłam dłonie na jego klatce piersiowej, a potem zaczęłam się na niego nadziewać, nie odrywając wzroku od jego oczu". Serio, nadziewać?! Moja wyćwiczona na fantastyce wyobraźnia natychmiast zastąpiła Weronikę wielkim indykiem. No i stało się, ja już tego nie odzobaczę. Wy też, jeśli przeczytaliście tę opinię. Nie dziękujcie.
Nie wyniosłam z tej książki nic, ale przynajmniej pośmiałam się z zawartych w niej głupot.
Czasami przychodzą mi do głowy głupie pomysły, żeby wypełznąć ze swojej strefy zainteresowań pełnej fantastyki i gier komputerowych i przeczytać powieść obyczajową. Żałuję tego niemal za każdym razem.
No więc przeczytałam, ależ to było złe. Nie oczekiwałam czegoś wielkiego po romansidle, ale nie spodziewałam się aż takiego gniota. Idiotyczna fabuła, kreacja bohaterów...
„Bo chcesz być” jest kontynuacją książki „Bo jesteś Ty”. Historii, która rozłożyła mnie na łopatki i emocjonalnie przeczołgała. Druga część opowiada o relacji Weroniki i Damiana. Dziewczyna wyjeżdża z miasta na sześć lat. Gdy traci pracę i nic już nie trzyma jej w obcym mieście, przyjmuje propozycję znajomego dyrektora szkoły i postanawia wrócić do Wrocławia. Jest pełna obaw przed spotkaniem z byłą miłością. Targają mną sprzeczne uczucia: żal, tęsknota, ale również ogromny ból. Co przyniesie im spotkanie?
Iza Maciejewska jest świetna w pisaniu historii emocjami. Potrafi wstrząsnąć sercami a także mistrzowsko wycisnąć łzy. Stworzony przez nią świat przyciąga, dewastuje, a na koniec koi duszę.
W tej historii odnajdziecie wielki ból, cierpienie, będziecie świadkami jak niedopowiedzenia oraz brak dialogu mogą zniszczyć życie. Bo często to co nam się wydaje, niewiele ma wspólnego z prawdą. To historia o dorosłości, patrzącej z sentymentem w nastoletnią przeszłość. O próbie pomocy innym dorastającym w trudnych warunkach dzieciom. O drugiej szansie, nadziei, trudnej próbie i nieustającej miłości.
Gorąco polecam, emocje gwarantowane.
„Bo chcesz być” jest kontynuacją książki „Bo jesteś Ty”. Historii, która rozłożyła mnie na łopatki i emocjonalnie przeczołgała. Druga część opowiada o relacji Weroniki i Damiana. Dziewczyna wyjeżdża z miasta na sześć lat. Gdy traci pracę i nic już nie trzyma jej w obcym mieście, przyjmuje propozycję znajomego dyrektora szkoły i postanawia wrócić do Wrocławia. Jest pełna...
O ile pierwszą częścią byłam zachwycona, tak tą już niekoniecznie. Denerwowało mnie dziecinne zachowanie Damiana, a Weronika też jakas taka inna... Cała historia wydawała mi się jakaś nijaka... Przyznam szczerze, że jestem trochę rozczarowana tą książką...
O ile pierwszą częścią byłam zachwycona, tak tą już niekoniecznie. Denerwowało mnie dziecinne zachowanie Damiana, a Weronika też jakas taka inna... Cała historia wydawała mi się jakaś nijaka... Przyznam szczerze, że jestem trochę rozczarowana tą książką...
"Bo chcesz być" Iza Maciejewska
Wydawnictwo: Magnolia
Premiera: 17.o6.2o25
Weronika po śmierci Sylwii wyjeżdża do Łodzi. Pragnie tam zacząć nowe życie i zapomnieć o Damianie. Życie jednak pisze swój własny scenariusz i sprawia, że po sześciu latach dziewczyna wraca do Wrocławia.
Tam ponownie przecinają się drogi byłych kochanów. Niestety Damian ułożył już sobie życie, w którym nie ma już miejsca dla dawnej miłości. Natomiast w Weronice budzą sie dawne uczucia.
Czy Weronika poradzi sobie z uczuciami które nieproszone znów wkłady sie do jej serca? Czy w życiu Damiana znajdzie się miejsce dla dawnej miłości? Jak potoczą się losy Wery i Damiana?
"Bo chcesz być" to drugi tom serii od Izy Maciejewskiej. Po przeczytaniu pierwszej części byłam ogromnie ciekawa jak potoczą się dalsze losy Weroniki i Damiana. Ułożyłam już sobie w głowie ich historie. Jednak autorka miała co do nich inny plan. Wiedziałam, że bedzie emocjonalnie i nie zawiodłam się. Musicie wiedzieć, że "Bo chcesz być" to rollercoaster emocjonalny a do tego porusza takie temat jak druga szansa, trudna młodzież oraz niepełnosprawność.
"Bo chcesz być" to życiowa fabuła i dość dynamiczna akcja. Stworzona historia wciaga od poczatku do samego końca. Bohaterowie w dalszym ciągu są dobrze wykreowani. Zaszła w nich widoczna przemiana jednak w dalszym ciągu darzyłam ich sympatią, i trzymałam kciuki aby los przestał rzucać im kłody pod nogi.
Iza Maciejewska to jedna z autorek po której książki sięgam w ciemno. Jeszcze nigdy nie zawiodłam sie na jej twórczości. Jestem szczęśliwa, że mogłam poznać tę kontynuację od razu po zakończeniu pierwszego tomu, bo nie wytrzymałabym nie znając dalszych losów bohaterów.
Nie chce za wiele zdradać aby nie spojlerować histori z poprzedniej części. Musicie jednak wiedzieć, że dalsze losy Weroniki i Damiana również potrafią poruszyć. Wywołają szok jak i wzruszenie. A zakończenie mimo iż mnie nie zaskoczyło to idealnie pasowało do tej historii.
"Bo chcesz być" jak i poprzednia część to pozycje obowiązkowe. Ja was z całego serca zachęcam do poznania tej serii jak i innych książek pani Izy. A wydawnictwu i autorce dziękuję za egzemplarz do recenzji.
#współpracareklamowa
"Bo chcesz być" Iza Maciejewska
Wydawnictwo: Magnolia
Premiera: 17.o6.2o25
Weronika po śmierci Sylwii wyjeżdża do Łodzi. Pragnie tam zacząć nowe życie i zapomnieć o Damianie. Życie jednak pisze swój własny scenariusz i sprawia, że po sześciu latach dziewczyna wraca do Wrocławia.
Tam ponownie przecinają się drogi byłych kochanów. Niestety Damian...
Wierzycie w drugie szanse? A może jesteście z tych, którzy nie wchodzą dwa razy dobrej samej rzeki?
Po tej lekturze wierzę... we wszystko, bo nikt nie pisze bardziej życiowych scenariuszy, niż samo życie .
Minęło sześć lat. Weronika wraca w rodzinne strony, by wziąć udział w projekcie, w który zaangażował ją dyrektor szkoły, do której kiedyś chodziła. Ten sam, dzięki któremu poznała Sylwię, Igora i Damiana. Sześć lat ciszy i rozłąki, przeżywania żałoby. Sześć lat pracy nad tym, by pogodzić się z faktem, że nigdy nie będzie się z kimś, kogo się kocha całym sercem. Jesteśmy świadkami powrotu bardzo emocjonalnego, do miejsc, do ludzi, do wspomnień. I chociaż Weronika nie jest już tą samą osobą, to wciąż nie może zapomnieć o swojej wielkiej miłości. Damian to także już inna osoba. Wydaje się chłodny i zdystansowany, a jednak los ponownie przecina ich drogi. To ponowne spotkanie przepełnione jest żalem, tęsknotą i skrywanym gniewem.
❤️🩶❤️,,Bo jesteś ty" to opowieść o drugich szansach, o dorastaniu do miłości. Jednak ta miłość to nie bajka, tylko proces wymagający wysiłku i odwagi. A gdy już wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku - los znów daje o sobie znać, ale ciiiiii... Nie mogę za dużo zdradzić :)
Autorka serwuje nam zupełnie odmienionych bohaterów. Ci są starsi, ostrożniejsi i bardziej zamknięci w sobie. Każde z nich dźwiga ciężar nie tylko wspomnień, ale i niedopowiedzeń i żalu.
🩶❤️🩶To historia, która przypomina, że nie należy bać się uczuć. One są po to, aby je przeżywać, nawet jeśli po drodze coś się nie uda. To opowieść o tym, że czas niczego nie rozwiązuje, nie leczy ran, jeśli nie mamy odwagi stanąć twarzą w twarz z przeszłością.
Przepiękna historia o bohaterach idealnie nieidealnych. Droga Autorko! Baaardzo dziękuję za te emocje i po cichu liczę na równie emocjonującą historię Igora 🔥
Wierzycie w drugie szanse? A może jesteście z tych, którzy nie wchodzą dwa razy dobrej samej rzeki?
Po tej lekturze wierzę... we wszystko, bo nikt nie pisze bardziej życiowych scenariuszy, niż samo życie .
Minęło sześć lat. Weronika wraca w rodzinne strony, by wziąć udział w projekcie, w który zaangażował ją dyrektor szkoły, do której kiedyś chodziła. Ten sam, dzięki...
🟣 Weronika ucieka z Wrocławia, który przypomina jej o Sylwii, ale przede wszystkim o Damianie. Mija sześć lat, a jednak dziewczyna ciągle nie potrafi pogodzić się z tym co ją spotkało. Jej życie w Łodzi, także nie należy do najbardziej poukładanych, jednak ma pracę. Gdy ją traci, na drodze staje jej były dyrektor, który od razu proponuje pracę. Weronika waha się czy powrót do Wrocławia to coś na co jest gotowa, jednak jej współlokatorka, Milena, która także potrafi czytać z kart, radzi , że to dobry pomysł.
Pierwszą osobą, którą spotyka po powrocie jest Igor, brat Sylwii i Damiana... Niedługo potem trafia także na swoją miłość, czy stare uczucie odżyje na nowo?
Och ależ tutaj roiło się od emocji! Stara miłość nie rdzewieje? Być może 🤭 ale na pewno nie obędzie się bez perypetii, by do odbudowy tej relacji doszło. A autorka potrafi! Dodatkowo porusza tutaj masę trudnych tematów i nie szczędzi bohaterom naprawdę emocjonujących przeżyć.
Nie jedna łezka w oku się zakręciła, ale także było sporo uśmiechu, bo sporo dialogów były zabawnych
Jeśli chcecie poznać dalsze losy bohaterów 'Bo jesteś Ty' koniecznie sięgajcie po tę pozycję, bez znajomości poprzedniej części, ciężko będzie Wam 'załapać' całą relacje. ❤️
8/10
📖🎧 "Bo chcesz być" Iza Maciejewska
🟣 Weronika ucieka z Wrocławia, który przypomina jej o Sylwii, ale przede wszystkim o Damianie. Mija sześć lat, a jednak dziewczyna ciągle nie potrafi pogodzić się z tym co ją spotkało. Jej życie w Łodzi, także nie należy do najbardziej poukładanych, jednak ma pracę. Gdy ją traci, na drodze staje jej były dyrektor, który od razu...
Po zakończeniu jakim zafundowała autorka w pierwszym tomie, z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Nawet nie wiecie jak ogromna była moja radość, gdy w końcu mogłam poznać dalsze losy bohaterów.
Wracamy po 6 latach do Weroniki oraz Damiana. Oboje próbowali przez ten czas ułożyć swoje życie na nowo. Wydawało im się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, do momentu aż ich drogi ponownie się splatają. Jednak nie są już tymi samymi ludźmi, co kiedyś. Przeżyte doświadczenie, a najbardziej strata bliskiej osoby, zmieniło ich postrzeganie świata, jak i samych siebie. Nasuwa się więc pytanie, czy stworzoną kiedyś relację uda im się naprawić? Weronika przez ten czas dojrzała i zaczęła zwraca uwagę przede wszystkim na własne potrzeby, za to Damian postawił wokół siebie mur, przez który bardzo ciężko jest się przebić. Ta dwójka wywołuje istny rollercoaster emocji. Oboje popełnili błędy. Oboje wiele przeszli. Oboje bardzo cierpieli. Jednak w tym całym bólu odnaleźli się na nowo, by pokazać, że prawdziwa miłość nigdy nie przeminie.
Autorka świetnie buduje napięcie, tym samym pisząc historie, które wciągają już od pierwszych stron. W książce nie spotkamy się tylko z wątkiem romantycznym, gdyż Iza Maciejewska porusza też cięższe tematy pokazując tym samym, że wszystko da się naprawić, ale potrzeba na to czasu. Muszę niestety przyznać, że pewien wątek z Sylwią nie do końca do mnie przemówił, ale na tle całej powieści, jest to dosłownie tak mały drobiazg, że nie jest w stanie przyćmić jej całego piękna.
„Bo chcesz być” to kontynuacja, której potrzebowałam jak powietrza. Zakończenie poprzedniej części złamało moje serce na tysiąc kawałków, natomiast to je poskładało i skłoniło do przemyśleń. Jest to historia do bólu prawdziwa, która wzrusza, rozśmiesza oraz sprawia, że na policzkach pojawiają się rumieńce. Zaufajcie mi i po prostu sięgnijcie po tę dylogię.
Po zakończeniu jakim zafundowała autorka w pierwszym tomie, z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Nawet nie wiecie jak ogromna była moja radość, gdy w końcu mogłam poznać dalsze losy bohaterów.
Wracamy po 6 latach do Weroniki oraz Damiana. Oboje próbowali przez ten czas ułożyć swoje życie na nowo. Wydawało im się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, do momentu aż...
BO CHCESZ BYĆ
@iza_maciejewska_pisarka
@wydawnictwo_magnolia
Są tacy autorzy którzy piszą emocjami. Czytasz historię którą przelali na papier i czujesz wszystko to co chcieli nam przekazać. Iza Maciejewska jest prawdziwą czarodziejką, czaruje słowa, myśli, wkrada się w każdą szczelinę naszych ciał, a historię którą oddaje w nasze ręce czujemy w każdym zakamarku naszego umysłu , serca i duszy.
"Gdy ktoś dla ciebie ważny umiera, życie i tak toczy się dalej. I po prostu trzeba się pogodzić z tym, że tej osoby już z nami nie ma. Owszem, należy o niej pamiętać i pielęgnować w sobie najpiękniejsze chwile – wskazał na swoje serce – ale też oddać ubrania, w których już nikt nie będzie chodził. Bo one mogą przydać się komuś innemu. Mogą komuś sprawić radość. I co jeszcze? Trzeba żyć. Pracować, złościć się i śmiać, wychowywać dzieci, zakochać się."
BO CHCESZ BYĆ to historia Weroniki i Damiana, których poznaliśmy w pierwszym tomie pt. BO JESTEŚ TY.
Ich drogi rozeszły się na sześć lat. Kiedy ponowie się spotykają, każdy z nich jest inny. Tylko to głupiutkie serce wciąż przyspiesza, wciąż ma gdzieś tam na dnie malutką nadzieję,że może jednak trzeba dać drugą szansę?
Czy jednak napewno?
Czy każdy zasługuje na drugą szansę?
Czy można zaufać komuś ponownie?
BO CHCESZ BYĆ to opowieść o dorosłych ludziach wciąż noszących w sobie młodzieńcze marzenia. To również poruszająca historia o nadziei, upadkach i powrotach – oraz o tym, że miłość jest wszystkim, co mamy.
Kochani czytajcie bo to piękna historia.
Polecam Ewelina.
BO CHCESZ BYĆ
@iza_maciejewska_pisarka
@wydawnictwo_magnolia
Są tacy autorzy którzy piszą emocjami. Czytasz historię którą przelali na papier i czujesz wszystko to co chcieli nam przekazać. Iza Maciejewska jest prawdziwą czarodziejką, czaruje słowa, myśli, wkrada się w każdą szczelinę naszych ciał, a historię którą oddaje w nasze ręce czujemy w każdym zakamarku naszego...
"Pragnęłam być z tym człowiekiem. Chciałam dzielić z nim swoje smutki i radości. (...) Chciałam iść z nim przez życie."
Kończąc lekturę "Bo jesteś Ty" Izy Maciejewskiej nie wyobrażałam sobie innej możliwości, niż od razu zacząć czytać "Bo chcesz być". Autorka zostawiła nas w poczuciu niepewności co do tego, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Miałam nadzieję, że druga część przyniesie im więcej radości, pozwoli znaleźć upragniony spokój i szczęście. W pierwszych fragmentach książki wydawało mi się, że to dużo spokojniejsza powieść. Owszem, czułam morze emocji, jednak nie były one na tyle silne, by szarpać duszą. Były do zniesienia. Natomiast końcowe fragmenty zupełnie mnie rozbiły. Wywołały szok, niedowierzanie i takie poczucie niesprawiedliwości losu. Poczułam taką emocjonalną hustawkę, że w pewnym momencie bałam się, iż tego nie udźwignę...
Przez moją głowę przepływało milion myśli na minutę, łącznie z tą, by napisać autorce, co sądzę na ten temat. Na szczęście, udało mi się powstrzymać to pragnienie, kto wie, co mogłoby z tego wyniknąć. Faktem jest, że kompletnie nie spodziewałam się takiego scenariusza. Wydawało mi się, że po początkowych trudnościach, teraz będzie już tylko lepiej. Niestety, ta książka jest aż do bólu realistyczna, bo przecież w prawdziwym życiu nie ma tak, że jak ktoś się już wystarczająco nacierpiał, to teraz będzie już cieszył się pełnią szczęścia. Nie, los doświadcza nas na każdym etapie życia i nie ma tu reguły komu ile nieszczęść przypadnie w udziale. Mówią, że każdy mierzy się z problemami na miarę swoich możliwości. Kto wie, może jest w tym trochę prawdy?
Rzeczą, która już wcześniej zwróciła moją uwagę, a o której nie wspominałam w opinii "Bo jesteś Ty", jest poczucie humoru głównej bohaterki. Ogromnie podobało mi się jej podejście do siebie i otaczającej ją rzeczywistości. Być może szczegół ten stał się teraz bardziej widoczny z uwagi na znaczące zmiany w sposobie postępowania Weroniki. Akcja powieści "Bo chcesz być" ma miejsce 6 lat później po wydarzeniach rozgrywających się w "Bo jesteś Ty". Na przestrzeni tych lat kobieta bardzo się zmieniła, stała się pewniejsza siebie i świadoma własnej wartości. To już nie jest ta zahukana nastolatka, którą poznaliśmy w poprzednim tomie. To dwudziestoparolatka, która choć cierpi z powodu złamanego serca, umie, a przynajmniej stara się, odciąć od tych uczuć. Dodatkowo, czerpiąc z własnych, trudnych doświadczeń, wskazuje drogę młodym, pozbawionym kręgosłupa moralnego uczniom szkoły, do której swego czasu chodziła.
Tak, bo poza rozterkami miłosnymi bohaterów, stykamy się też w książce z problemami nastolatków, którzy bardzo często nie umieją poradzić siebie z tym, czego doświadczają. Boją się przed kimś uzewnętrznić i podzielić swoimi kłopotami, dlatego przywdziewają maskę obojętności. To bardzo ważne zagadnienie, szczególnie aktualne w ostatnich czasach. Niestety, coraz więcej młodych ludzi pozostaje samych z problemami, wskutek czego, decydują się targnąć na swoje życie. Ważne, by zareagować w odpowiednim momencie, by okazać zainteresowanie, którego niekiedy brakuje w gronie najbliższych. Nie wolno w takiej sytuacji udawać, że nie widzi się problemu, gdyż takie zachowanie może się okazać katastrofalne w skutkach.
Po raz kolejny jestem pod wrażeniem pióra autorki. Powieść "Bo chcesz być" urzekła mnie swoją emocjonalnością, oczarowała poczuciem humoru i wyeksponowaniem ważnych treści. Uważam, że celem literatury jest unaocznianie pewnych, newralgicznych dla społeczeństwa problemów i tę właśnie funkcję znajduję w tej książce.
Moja ocena 9/10.
"Pragnęłam być z tym człowiekiem. Chciałam dzielić z nim swoje smutki i radości. (...) Chciałam iść z nim przez życie."
Kończąc lekturę "Bo jesteś Ty" Izy Maciejewskiej nie wyobrażałam sobie innej możliwości, niż od razu zacząć czytać "Bo chcesz być". Autorka zostawiła nas w poczuciu niepewności co do tego, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Miałam nadzieję, że druga...
Dalsze losy Weroniki, która od kilku lat mieszka w Łodzi, ale po nieoczekiwanej utracie pracy za namową przyjaciółki wraca do Wrocławia. Chciałby swój powrót utrzymać w tajemnicy, ponieważ straciła kontakt z rodziną Sylwii. Nieoczekiwanie ;) spotyka Igora i kogoś jeszcze, ale to nie jedyna niespodzianka.
W niedługim czasie dochodzi do spotkania z Damianem.... i jego dziewczyną.
Powrócą wspomnienia, te piękne ale i te bolesne. Tym razem Weronika nie chce uciekać, ale stawianie czoła obecnym wyzwaniom nie jest wcale łatwiejsze, mimo upływu czasu. Ciągła niepewność budzi lęk, ale nadzieja przynosi słońce i rozgrzewa serce.
Obok tej książki nie da się przejść obojętnie, jedno spojrzenie i już utonęłaś.
Dalsze losy Weroniki, która od kilku lat mieszka w Łodzi, ale po nieoczekiwanej utracie pracy za namową przyjaciółki wraca do Wrocławia. Chciałby swój powrót utrzymać w tajemnicy, ponieważ straciła kontakt z rodziną Sylwii. Nieoczekiwanie ;) spotyka Igora i kogoś jeszcze, ale to nie jedyna niespodzianka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW niedługim czasie dochodzi do spotkania z Damianem.... i jego...
Polubiłam ta serie. Nie mogłam się od niej oderwać. Polecam ❤️
Polubiłam ta serie. Nie mogłam się od niej oderwać. Polecam ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://czytam-w-nocy.blogspot.com/2026/02/bo-jestes-ty-bo-chcesz-byc-iza.html
Weronika jest w klasie maturalnej, dobra uczennica, aktywnie uczestnicząca w życiu szkoły. Pewnego razu chcąc za wszelką cenę nie stracić sympatii Eweliny decyduje wziąć na siebie winę swojej ,, przyjaciółki”. Nie dosyć, że Weronika została zawieszona w prawach ucznia, nie może przez to iść na studniówkę to jeszcze jej karą jest dotrzymywanie towarzystwa Sylwii- dziewczynie chorej na stwardnienie zanikowe boczne. Wera nie jest zachwycona tym pomysłem. Jest zła na cały świat. W dodatku jej sytuacja rodzinna nie jest codzienna. Pewnego dnia organizuje w mieszkaniu imprezę, chociaż początkowo wszystko idzie bezproblemowo, w pewnym momencie towarzystwo wymyka się spod kontroli i do mieszkania wkracza patrol policyjny. Jednym z funkcjonariuszy jest Damian. Interwencja nie ma większych konsekwencji. Jednak potem ścieżki jego i Weroniki jeszcze nie raz się skrzyżują będę mieli ze sobą wiele wspólnego, jakby przeznaczenie cały czas ich do siebie zbliżało. Na skutek pewnej rozmowy jego nastawienie do Weroniki będzie bardzo negatywne.
Czy Weronika dostrzeże czym jest prawdziwa przyjaźń? Czy Damian ociepli swoje nastawienie do niej? Jak na Weronikę wpłynie Sylwia?
⏬⏬⏬
⏩⏩⏩https://czytam-w-nocy.blogspot.com/2026/02/bo-jestes-ty-bo-chcesz-byc-iza.html⏪⏪⏪
⏬⏬⏬
1. Książki kupiłam w pakiecie. Nie przeczę, że pierwsze na co zwróciłam uwagę to przepiękne okładki. Swoją drogą piękne wydanie tak okładka jak i grafiki w środku. Dodam także, że lubię książki Izy Maciejewskiej (w większości). Z tyłu okładki widnieje ,,ostrzeżenie” dla czytelników promyczka. Jak dla mnie książka bardziej przypomina „Tysiąc pocałunków”- polecam je również.
2. Początkowo nie byłam fanką Weroniki. Wydawała mi się nieco bezczelna i naiwna. Z czasem polubiłam ją, a nawet trochę zazdrościłam jej tej bezczelności. Damian był od raczej pozytywną postacią- w drugiej części byłam na niego nie co zła. Myślę, jednak, że mimo, że mamy tutaj główny miłosny wątek miedzy tą dwójką to kluczową postacią jest tutaj Sylwia- dziewczyna chora na stwardzenie zanikowe boczne, chociaż ma 21 lat, a z każdym dniem gaśnie w oczach stara się dostrzegać pozytywne chwile każdego dnia. Sylwia stała się prawdziwą przyjaciółką Weroniki. Cała rodzina Radomskich chociaż jakby mogło się wydawać na pierwszy rzuć oka idealna, to wcale taka nie była stworzyła w książce wspaniałą i mimo wszystko ciepłą atmosferę.
3. Od pewnego czasu staram się widzieć pozytywny aspekt każdej sytuacji, nawet tej która jest dla mnie trudna i nie do końca komfortowa. I tak jak Sylwia od początku tego roku 2024 stworzyłam słoiczek gdzie każdego dnia staram zapisać się coś za co jestem każdego dnia wdzięczna (co mogliście zobaczyć w poprzednim poście)- nie jest to proste- nawet jeśli ten dzień był trudny- to nie szukam na siłę, ale daję sobie przyzwolenie na życzliwość w ten dzień. Nie mniej myślę, że uczy mnie to doceniać to co się ma.
4. Druga część nie wywarła na mnie aż takiego wrażenia. Nasi bohaterowie przebyli długą drogę poznaliśmy też nowe postacie, które nie miały łatwego życia, jednak pojawiła się u nich iskra nadziei. Moje serce skradł pewien rezolutny skrzat. Na koniec ,,Bo chcesz być” zdarzyło się coś takiego, że już pomyślałam- no na Boga- jak można powiedzieć, że w takim przypadku też ,,wszystko jest po coś”- ale po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że jest w tym jakaś prawda. Chociaż sama się wobec tej prawdy czasami się buntuję.
5. Mimo tego, że sama o sobie mówię, iż jestem już starą babą to bardzo wciągnął mnie ten nastoletni świat. W zasadzie jestem dwa lata starsza od Weroniki. Nie wiem czemu, ale cała ta historia wyjątkowo do mnie trafiła i mnie wzruszyła. Musiałam się mocno postarać, żeby ,,nie rozbuczeć się” w pociągu. (wracałam wtedy z Gdańska do Krakowa). Jak już gdzieś tam wcześniej mówiłam- naprawdę przeczytałam już ponad 1000 książek i nie łatwo mnie zaskoczyć. Te książki miały w sobie coś magicznego, coś więcej, a przynamniej bardzo chcę wierzyć, że tak jest. Tym razem stwierdzam, że tak książka ma w sobie to coś daję jej 10/10.
https://www.instagram.com/p/DVEeQ-JjW7j/
https://czytam-w-nocy.blogspot.com/2026/02/bo-jestes-ty-bo-chcesz-byc-iza.html
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeronika jest w klasie maturalnej, dobra uczennica, aktywnie uczestnicząca w życiu szkoły. Pewnego razu chcąc za wszelką cenę nie stracić sympatii Eweliny decyduje wziąć na siebie winę swojej ,, przyjaciółki”. Nie dosyć, że Weronika została zawieszona w prawach ucznia, nie może przez to iść na...
Weronika po utracie pracy za namową znajomych wraca do Wrocławia. Tam zostawiła wspomnienia, które po 6 latach budzą się na nowo. Okazuje się, że córka Igora jest niesamowicie podobna do zmarłej przyjaciółki, a Damian, ten który miał już nikogo nie pokochać, nie jest sam. Weronika nie radzi sobie z miotającymi nią uczuciami, a przed sobą ma poważne zadanie. Czy dane jej będzie szczęście u boku mężczyzny, którego nadal kocha?
Jak Iza napisze książkę to klękajcie narody. Co prawda sponiewierała mnie mniej niż poprzednia część, ale...jakby to ująć. Jej bohaterowie łatwo nie mają.
Miłości, nieszczęść, smutnych wspomnień, upadków, niezbyt miłych doświadczeń i cierpień mają pod dostatkiem chociaż i chwile radości się pojawiają.
Narratorką jest Weronika, która nie bawi się w ładnie opakowane półsłówka. Co na sercu to na języku, tylko czasem trochę się hamuje. Doświadczona przez życie potrafi przemówić do młodych głów by wskazać im, że nie wszystko stracone i jeszcze może być lepiej. Do końca nie byłam pewna co autorka wykombinuje i w pewnym momencie miałam jedno zdanie w głowie - daj, że tym ludziom już spokojnie pożyć. Ale nie, wtedy Iza nie byłaby sobą.
Czy mi się podobało? Tak.
Czy to świetna propozycja na nadchodzące walentynki? Tak.
Czy warto przeczytać tę dylogie? Tak.
3x tak, więc wiecie co robić. Emocji Wam nie zabraknie. Polecam.
Weronika po utracie pracy za namową znajomych wraca do Wrocławia. Tam zostawiła wspomnienia, które po 6 latach budzą się na nowo. Okazuje się, że córka Igora jest niesamowicie podobna do zmarłej przyjaciółki, a Damian, ten który miał już nikogo nie pokochać, nie jest sam. Weronika nie radzi sobie z miotającymi nią uczuciami, a przed sobą ma poważne zadanie. Czy dane jej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Bo jesteś ty" to powieść, która mnie wciągnęła, poruszyła i zachwyciła. Swoim wykonaniem, przesłaniem i nieoczywistością. To książka, która dostarczyła mi konkretną dawkę emocji i wycisnęła ze mnie łzy.
Jak wobec tego zaprezentował się tom drugi?
"Bo chcesz być" to kontynuacja, która nie doścignęła pierwszej części. W dalszym ciągu czytałam ją z zainteresowaniem, jednak to już nie było to samo.
W przypadku dylogii mam jednak pewne oczekiwania - chciałabym, aby przedstawiana historia była spójna i równa. Żeby czytelnik otrzymał to, na co czekał. I nie chodzi oczywiście o to, by te książki były identyczne, albo dostarczały tych samych emocji. Ale by rytm był ten sam, by dawka tych emocji była równie wysoka w drugim tomie, co w pierwszym. A w tym przypadku niestety obie części zbyt mocno się rozjechały.
Uważam, że głównie bohaterowie zostali zbyt mocno wystawieni na próby. W pewnym momencie bardzo zaburzyło to bardzo mój odbiór powieści - straciła ona na wiarygodności.
Zwroty akcji zafundowane przez autorkę, zamiast budować napięcie, wywoływały niesmak. Zupełnie nie kupowałam ich relacji. Obietnice, zapewnienia, olśnienie kto jest tą prawdziwą miłością, żałowanie tego co się wydarzyło... Po czym, gdy nadchodzi kolejny trudny moment, następuje powielanie tych samych błędów.
Moim zdaniem Weronika jest naiwna myśląc, że Damian przy kolejnych trudnościach znów jej nie odepchnie. Ile razy można wystawiać się na ten sam ból?
Zakończenie tej historii zupełnie przyćmiło wcześniejsze emocjonalne chwile, w których głównym bohater bije się w pierś i składa obietnice, oczywiście bez pokrycia. Niestety późniejsze traumatyczne doświadczenia w ogóle tego nie usprawiedliwiają w moich oczach.
Myślę, że autorka trochę za mocno chciała tu zagrać na emocjach czytelników, a wyszło niezbyt dobrze.
Na temat tego, na jakiej podstawie Weronika podejmuje pracę w szkole, dlaczego ta cała resocjalizacja odbywa się na koniec roku oraz jakim cudem grupa trudnej młodzieży przechodzi drastyczną przemianę w kilka dni, chociaż opiekunowie prawie nic w tym kierunku nie zrobili, nie będę się już rozwodzić.
Tę powieść ratuje fakt, że jest dobrze napisana. Stylistycznie, nie fabularnie. Bardzo dobrze się ją czytało mimo tego, co mi zupełnie nie pasowało.
Są to oczywiście moje subiektywne odczucia.
"Bo jesteś ty" to powieść, która mnie wciągnęła, poruszyła i zachwyciła. Swoim wykonaniem, przesłaniem i nieoczywistością. To książka, która dostarczyła mi konkretną dawkę emocji i wycisnęła ze mnie łzy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak wobec tego zaprezentował się tom drugi?
"Bo chcesz być" to kontynuacja, która nie doścignęła pierwszej części. W dalszym ciągu czytałam ją z zainteresowaniem, jednak...
Kontynuacja historii na ktora bardzo czekałam. Pamiętam doskonale te emocji ktore towarzyszyły mi po pierwszy tomie "Bo jesteś ty" a raczej ta złość ze nie zgadzam sie na takie zakonczenie.
"Bo chcesz byc" to historia o miłości, która mimo upływu lat i życiowych doświadczeń, wciąż potrafi wywołać silne emocje. Mamy tu wątki pierwszej miłości z motywem drugiej szansy, pokazuje nam jak trudne mogą być decyzję i jak bardzo potrafią zmienić życie bohaterów.
Fabuła skupia sie na Weronice, która po sześciu latach wraca do domu. Teraz jest już inna kobieta, pewna siebie. W momencie gdy na drodze staje Damian, wszystkie wspomnienia powracają i uświadamia siebie ze nadal coś do niego czuje. Lecz Damian nie jest już tym samym mężczyzną, teraz ma poukładane życie u boku innej. Czy Weronika pogodzi się z tą sytuacją.?
Fabuła jest bardzo wciągającą, serwuje nam nieoczekiwane zwroty akcji I emocjonujące momenty, które trzymają w napięciu, od pierwszej do ostatniej strony. Autorka świetnie oddaje wewnętrzne rozterki bohaterów, ich lęki I nadzieje, co czyni tę historię nie tylko romantyczną, a także głęboko refleksyjną.
"Bo chcesz byc" to książka dla tych, którzy wierzą, ze miłość ma moc przemiany I ze czasami warto dać druga szansę, nawet jeśli wcześniej doświadczyliśmy rozczarowania. Jeśli szukasz ksiazki pełnej emocji, ciepła i miłości ta powieść z pewnością spełni Twoje oczekiwania.
Kontynuacja historii na ktora bardzo czekałam. Pamiętam doskonale te emocji ktore towarzyszyły mi po pierwszy tomie "Bo jesteś ty" a raczej ta złość ze nie zgadzam sie na takie zakonczenie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Bo chcesz byc" to historia o miłości, która mimo upływu lat i życiowych doświadczeń, wciąż potrafi wywołać silne emocje. Mamy tu wątki pierwszej miłości z motywem drugiej szansy,...
💜🤍POST RECENZENCKI 🤍💜
WSPÓŁPRACA RECENZENCKA MAGNOLIA
"BO CHCESZ BYĆ "
Autorka @iza_maciejewska_pisarka
Wydawnictwo @wydawnictwo_magnolia
WITAJCIE MOLIKI
Znacie historię Damiana i Weroniki???
Ja znam,czytałam już ją trzy razy ....Ale za każdym razem wynoszę z niej coś nowego...
PIERWSZA MIŁOŚĆ. ..
DRUGA SZANSA...
Kiedy Weronika wyjechała z rodzinnego miasta ze złamanym sercem nie sądziła, że wróci....
Po kilku pechowych decyzjach w swoim życiu wraca...do miejsca gdzie wszystko się zaczęło... gdzie poznała swoją najukochańszą przyjaciółkę ,gdzie zostawiła swoją przyszywaną rodzinę i gdzie zostawiła jego !!Damiana.
W jej życiu przewinęło się kilkoro mężczyzn ona i tak nadal w sercu ma tylko jego ....więc w momencie kiedy odkrywa ,że Damian wcale nie jest sam ,coś w niej pęka i postanawia za wszelką cenę stawić czoła przeszłości i nie przejmować się tym ,że będą w jednym mieście. ...Czy powrót to dobry pomysł??
Jednak jak to bywa w naszym życiu powroty nie są łatwe..
Serce pamięta...Rozum chce zapomnieć...miłość jest czysta ,ale zakazana...
W życiu Damiana jest już kobieta, bardzo zaborcza kobieta ,która tak łatwo nie odpuści, a Weronika nie zamierza rozbijać niczyjego związku ....
Na prośbę dyrektora szkoły do której chodziła obiecuje wziąć udział w pewnym projekcie aby naprowadzić na dobrą ścieżkę kilkoro nastolatków.Po chwilowych wahaniach dziewczyna się zgadza jednak nie wie ,że będzie miała kompana...
Czyżby przypadek, przeznaczenie, czy zasadzka? Czy Tych dwoje w końcu wyjaśni sobie wszystkie zmory z przeszłości? Czy padną pytania na które nie ma odpowiedzi??
Czy jest jeszcze szansa na coś trwałego??Jedno jest pewne ,ktoś na pewno będzie cierpiał...
Czy miłość jest na tyle silna,że przetrwa wszystko???
Nie sądziłam ,że ta książka mnie tak przeora.
Ja wiedziałam, że to będzie bolało....Ja czytałam tą książkę i byłam przekonana, że rzucę nią z 7 piętra.... Ileż tu było emocji, wątpliwości....
Ile razy w trakcie czytania chciałam wejść do książki i potrząsnąć naszymi bohaterami ...Aby nie marnowali okazji, aby dali sobie szansę...
Damian i Weronika to bohaterowie tak naturalni, że nie sposób ich nie kochać...
Pogubieni,zatraceni,zakochani i nieszczęśliwi...Jednak jakby tego było mało w momencie kiedy jako czytelnik uświadamiam sobie ,że wszystko idzie ku dobremu, i że w końcu nadchodzi światełko w tunelu ,autorka szykuje nam taki plot twist, że myślałam rozszarpie tą książkę na kawałki .......To jest historia po której niejeden upadnie ...Ale po to upadamy ,aby móc powstać, jak ten Feniks z popiołów...
Wstanie dlatego,że takie historie dają nadzieję. Po burzy wychodzi słońce....A miłość potrafi być lekiem na całe zło..
To ona jest potrzebna..
To co przeszli Weronika i Damian to trudne do zrozumienia .
To boli nawet jak się to czyta,a co dopiero przeżywa....I dlatego ta książka sama w sobie jest taka piękna. Płakałam, wzruszałam się i wściekałam. Czy zamknęłam książkę z nerwami ,czy z miłością???Tego się nie dowiecie, ale myślę, że jak przeczytacie to zrozumiecie...
Bohaterowie zostaną ze mną na zawsze..
W trudnych chwilach jakie niesie nam życie takie książki dają nadzieję...
Takie książki trzeba mieć w biblioteczce...
Kocham
💜🤍POST RECENZENCKI 🤍💜
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWSPÓŁPRACA RECENZENCKA MAGNOLIA
"BO CHCESZ BYĆ "
Autorka @iza_maciejewska_pisarka
Wydawnictwo @wydawnictwo_magnolia
WITAJCIE MOLIKI
Znacie historię Damiana i Weroniki???
Ja znam,czytałam już ją trzy razy ....Ale za każdym razem wynoszę z niej coś nowego...
PIERWSZA MIŁOŚĆ. ..
DRUGA SZANSA...
Kiedy Weronika wyjechała z rodzinnego miasta ze...
W pierwszym Tomie została jej przyjaciółka, w drugim wróciła tylko na chwile, nastomiast więcej działo się między nią a Damianem.
Mnie bardzo poruszyła ta książka i historie bohaterów pobocznych, ale końcówka jak dla mnie za ostra dla głównych bohaterów.. uważam że można było ją skończyć kilka rozdziałów wcześniej. Te ostatnie znów kłują w serce. Ogólnie polecam przeczytać obie
W pierwszym Tomie została jej przyjaciółka, w drugim wróciła tylko na chwile, nastomiast więcej działo się między nią a Damianem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnie bardzo poruszyła ta książka i historie bohaterów pobocznych, ale końcówka jak dla mnie za ostra dla głównych bohaterów.. uważam że można było ją skończyć kilka rozdziałów wcześniej. Te ostatnie znów kłują w serce. Ogólnie polecam przeczytać...
To historia, która uczy wytrwałości i wiary w to, że należy być wytrwałym i wierzyć, że na końcu drogi pojawi się promyk, który w końcu rozświetli mrok. Pokazuje, że czasem warto zaryzykować wszystko, postawić na jedną kartę i zawalczyć o miłość. Lecz w mojej głowie zakiełkowało pytanie: czy w tej walce nie zatracimy samych siebie? Odpowiedź na nie znajdziecie sami, sięgając po "BO CHCESZ BYĆ", którą całym sercem Wam polecam!!
To historia, która uczy wytrwałości i wiary w to, że należy być wytrwałym i wierzyć, że na końcu drogi pojawi się promyk, który w końcu rozświetli mrok. Pokazuje, że czasem warto zaryzykować wszystko, postawić na jedną kartę i zawalczyć o miłość. Lecz w mojej głowie zakiełkowało pytanie: czy w tej walce nie zatracimy samych siebie? Odpowiedź na nie znajdziecie sami,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom całkowicie powalił mnie na kolana. Kiedy zobaczyłam drugą część wiedziałam, że nie będę czekać na wersję audio, muszę ją przeczytać, teraz, już. I co? Przeczytałam.. i jestem tak okropnie rozczarowana, tak mi szkoda, że po pierwszym świetnym tomie mamy taki coś...
W pierwszym tomie było kilka rzeczy, które irytowały np. wspominanie co chwilę o okresie czy zachowania głównej bohaterki, no ale wtedy tłumaczyłam to tym, że jest nastolatką z cholernie ciężkim życiem. No ale teraz, w drugiej części Weronika nadal nieludzko irytuje, jest niedojrzała emocjonalnie i odcina jej mózg bo głównie myśli o seksie. Co z tego, że autorka chciała wpleść w tę historyjkę coś poważniejszego, jak zrobiła to w taki oderwany od rzeczywistości sposób...
Wyszło z tego takie pospolite ramansidło z dorosłymi ludźmi zachowującymi się jak przygłupie nastolatki w toksycznym związku. Wielka szkoda.
Pierwszy tom całkowicie powalił mnie na kolana. Kiedy zobaczyłam drugą część wiedziałam, że nie będę czekać na wersję audio, muszę ją przeczytać, teraz, już. I co? Przeczytałam.. i jestem tak okropnie rozczarowana, tak mi szkoda, że po pierwszym świetnym tomie mamy taki coś...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pierwszym tomie było kilka rzeczy, które irytowały np. wspominanie co chwilę o okresie czy...
„Bo chcesz być” Izy Maciejewskiej to książka, która otula serce, a jednocześnie rozdziera je na kawałki.
To opowieść o miłości, która nie przemija mimo czasu, odległości i życiowych zakrętów.
To historia o bólu, o tęsknocie, ale też o sile, by podnieść się i spróbować jeszcze raz – choćby wbrew wszystkiemu.
Autorka zabiera nas w podróż razem z Weroniką
i Damianem, bohaterami tak prawdziwymi, że łatwo uwierzyć, iż mogliby być naszymi znajomymi, sąsiadami, a nawet… nami samymi. Każde ich spotkanie pulsuje emocjami – od cichego gniewu i żalu, po nieśmiałą nadzieję i tę iskrę, której nie da się ugasić.
To książka, która przypomina, że serce pamięta zawsze, nawet jeśli rozum próbuje zapomnieć.
Czytając, nie sposób nie wzruszyć się przy scenach, które niosą echo młodzieńczych marzeń, niedokończonych rozmów i utraconych chwil.
Iza Maciejewska pisze tak, że każde słowo ma wagę, a każdy dialog brzmi jak rozmowa, którą sami kiedyś prowadziliśmy – z kimś, kogo wciąż nosimy w sobie.
I wiecie co dla mnie było zaskoczeniem? To, że czytając ten tom tęskniłam za Sylwią, nie raz uroniłam łzę. Dziwne było to dla mnie uczucie, tęsknota za bohaterem książki. Pierwszy raz doświadczyłam takiego czegoś.
Najpiękniejsze w tej historii jest to, że pokazuje ona, jak kruche, a jednocześnie potężne jest uczucie. Jak trudno je zabić, jak łatwo zranić, i jak ogromnej odwagi potrzeba, by pozwolić mu narodzić się na nowo.
„Bo chcesz być” to książka, która zostaje w człowieku na długo. To nie tylko romans, ale przede wszystkim opowieść o nadziei – że zawsze warto dać sobie i drugiemu człowiekowi szansę.
To jedna z tych historii, które czyta się sercem. Wzrusza, rozgrzewa i zostawia ślad – taki, którego nie chce się wymazać.
„Bo chcesz być” Izy Maciejewskiej to książka, która otula serce, a jednocześnie rozdziera je na kawałki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowieść o miłości, która nie przemija mimo czasu, odległości i życiowych zakrętów.
To historia o bólu, o tęsknocie, ale też o sile, by podnieść się i spróbować jeszcze raz – choćby wbrew wszystkiemu.
Autorka zabiera nas w podróż razem z Weroniką
i Damianem,...
Co za zawod. Pierwsza czesc byla naprawde dobra lektura, z jakimś głębszym przesłaniem.
Wydawać by sie mogło, ze skoro minęło pare lat od tamtych zdarzeń, to bohaterowie dojrzeja, zmądrzeją i beda wiedzieć czego chca od zycia. Nic bardziej mylnego. Nie wiem jakim cudem, ale te 6 lat temu byli dużo bardziej dojrzali. Damian byl tutaj dla mnie toksyczny. Niezdecydowany i egoistyczny, po prostu czułam do niego niechęć. Weronika jakaś głupiutka. Te wstawki, gdzie jej myśli krążyły wokół seksu z Damianem, mimo, ze ja odracal, po prostu jeszcze bardziej jej uwłaczały i robiły z niej jakąś ślepo zakochaną gąskę.
Pewne wydarzenia i zbiegi okolicznosci aż nieprawdopodobne i mało wiarygodne. Im dalej, tym bardziej wkradał się klimat jakiejś kiepskiej telenoweli.
Zmarnowany potencjał dobrej historii. Ciężko mi to było doczytać do końca.
Co za zawod. Pierwsza czesc byla naprawde dobra lektura, z jakimś głębszym przesłaniem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawać by sie mogło, ze skoro minęło pare lat od tamtych zdarzeń, to bohaterowie dojrzeja, zmądrzeją i beda wiedzieć czego chca od zycia. Nic bardziej mylnego. Nie wiem jakim cudem, ale te 6 lat temu byli dużo bardziej dojrzali. Damian byl tutaj dla mnie toksyczny. Niezdecydowany i...
Pierwsza część historii Weroniki i Damiana pokazała nam jak jedna chwila może zmienić całe nasze życie 💔Drugi tom zaś zdecydowanie opiera się na teorii "co masz zrobić jutro, zrób dziś" - bo nigdy nie wiesz ile czasu ci zostało🥹 Sprawa ta tyczy się przede wszystkim naszych uczuć i pragnień 🥰 Świetnie poprowadzona kontynuacja, w której nie zabraknie emocji oraz szalonych zwrotów akcji 😜 Bohaterowie są trochę inni niż już zdołaliśmy ich poznać, musimy jednak pamiętać że to co przeżyli ukształtowało ich w zupełnie inny sposób niż poprzednie wydarzenia, nie możemy więc winić ich za to że chronią własne serca jeszcze szczelniej 🥹 Dodatkowym plusem tej historii są młodzi ludzie oraz kwestia oceniania która jest tak popularna w dzisiejszym świecie, a która czasem naprawdę wiele szkodzi - drugi człowiek skrywa więcej niż pokazuje, to prawda znana nie od dziś a jednak ciągle o tym zapominamy 💔 Książkę czytało się szybko, powiedziałabym nawet że jest jej zbyt mało 🤣 Jednakże jestem usatysfakcjonowana🤪
Pierwsza część historii Weroniki i Damiana pokazała nam jak jedna chwila może zmienić całe nasze życie 💔Drugi tom zaś zdecydowanie opiera się na teorii "co masz zrobić jutro, zrób dziś" - bo nigdy nie wiesz ile czasu ci zostało🥹 Sprawa ta tyczy się przede wszystkim naszych uczuć i pragnień 🥰 Świetnie poprowadzona kontynuacja, w której nie zabraknie emocji oraz szalonych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkropnie zmęczyłam się czytając tę historię. Dawno nie czytałam nic tak... prostego. Bardzo tandetna historia, pozbawiona jakiejkolwiek logiki i wiarygodności. Wszystko leciało na schematach i pachniało czymś, co można pisać na kolanie w podstawówce na korytarzu, a nie wydawać jako pełnoprawną powieść.
Dialogi fatalne. Bohaterowie infantylni. Całe towarzystwo przerysowane. Smutne historie i "mądrości życiowe" banalne, powodujące zgrzytanie zębów. Całość przyprawia o ból głowy.
Okropnie zmęczyłam się czytając tę historię. Dawno nie czytałam nic tak... prostego. Bardzo tandetna historia, pozbawiona jakiejkolwiek logiki i wiarygodności. Wszystko leciało na schematach i pachniało czymś, co można pisać na kolanie w podstawówce na korytarzu, a nie wydawać jako pełnoprawną powieść.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDialogi fatalne. Bohaterowie infantylni. Całe towarzystwo przerysowane....
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, a za mną praktycznie wszystkie historie spod jej pióra. Iza jest jedną z tych pisarek, po których powieści sięgam w ciemno i jeszcze nigdy się nie zawiodłam, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok książki "Bo chcesz być" będącej bezpośrednią kontynuacją "Bo jesteś Ty", która totalnie skradła moje serce i byłam ogromnie ciekawa dalszych losów bohaterów. W książce tej znajdziemy motyw pierwszej miłości, spotkania po latach oraz drugiej szansy, które ja osobiście uwielbiam. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i nie odłożyłam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. Chociaż czytałam ją już jakiś czas temu nadal pamiętam wszystkie emocje towarzyszące mi podczas lektury. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w świetny, barwny i niesamowicie autentyczny, sposób wykreowani. To postaci, ktore mają swoje demony przeszłości, a także wady i zalety, borykają się z różnymi problemami mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem emocji, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w wielu kwestiach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem przekonana, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Historia została przedstawiona z perspektywy Weroniki, co pozwoliło mi jeszcze lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym zmaga się każdego dnia, jak wydarzenia z przeszłości zmieniły jej życie, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Już pod koniec poprzedniego tomu Weronika zyskała moją sympatię i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Z całych sił jej kibicowałam i chciałam dla niej jak najlepiej, bo na prawdę nie miała łatwego życia. Tutaj było widać wyraźną przemianę jaką przeszła na przestrzeni kilku lat, widać jak bardziej to czego doświadczyła ją zmieniło, w pozytywnym aspekcie oczywiście. Istotną rolę w tej historii odgrywają oczywiście postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia Weroniki dostarczając zarówno jej samej jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Mowa głównie o Damianie, Igorze czy bliskich znajomych kobiety - Bartku i Milenie. Głównym elementem tej historii jest zdecydowanie ponowne połączenie ścieżek Weroniki i Damiana. Ich relacja została w rewelacyjny sposób zaprezentowana. Tutaj tak bardzo było czuć targające nimi emocje. Wzajemne przyciąganie się i odpychanie. Istna sinusoida wrażeń. Ale podobało mi się to, bo było oznaką, że nadal coś dla siebie znaczą, że nie są sobie obojętni. Oczywiście jak to u Izy nie obyło się bez momentów, które sprawiły, że moje serce na dłuższą chwilę gubiło rytm.. Szczególnie na ostatnich kilkudziesięciu stronach.. Przez co wielokrotnie miałam ochotę wejść do tej książki żeby przytulić i wesprzeć bohaterów, zapewnić ich, że jeszcze wszystko będzie dobrze. Że i dla nich wyjdzie w końcu słońce. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa głównie o stracie bliskiej osoby, żałobie, osamotnieniu, samotnym rodzicielstwie, trudnych relacjach rodzinnych i międzyludzkich, a także trudnych decyzjach do podjęcia. Iza na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że czasami musimy przejść trudną, kręta i wyboistą drogę żeby w końcu doświadczyć spokoju i szczęścia. Musimy również nauczyć się walczyć o siebie, o swoje plany i marzenia, a także o miłość, bo właśnie to nadaje naszemu życiu sens. Udowadnia także, że jesteśmy w stanie pokonać każdą przeciwność losu jeśli będziemy mieć przy swoim boku kochających nas ludzi. Ta historia pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, że nic nie jest dziełem przypadku. "Bo chcesz być" to niezwykle emocjonująca i poruszająca historia pełna życiowych doświadczeń, mądrości i prawd, która z całą pewnością skłania do głębszych przemyśleń i daje nadzieję na lepsze jutro. Poraz kolejny cudownie spędziłam czas z tymi bohaterami i mam nadzieję, że za jakiś czas Iza pozwoli nam to nich powrócić, chociażby w roli postaci drugoplanowych. Niemniej jednak losy Damiana, Weroniki i Sylwii, którą mogłam poznać w "Bo jesteś Ty" już na zawsze zostaną w mojej pamięci i sercu! Bardzo polecam!
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, a za mną praktycznie wszystkie historie spod jej pióra. Iza jest jedną z tych pisarek, po których powieści sięgam w ciemno i jeszcze nigdy się nie zawiodłam, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok książki "Bo chcesz być" będącej bezpośrednią kontynuacją "Bo jesteś Ty", która totalnie skradła moje serce i byłam ogromnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł: "Bo chcesz być"
Autor: Iza Maciejewska
Data premiery: 17.06.2025r.
Wydawnictwo: Magnolia
Trafiliście kiedyś na książkę w TYM odpowiednim dla Was czasie? Jakby CZEKAŁA właśnie na TEN moment...
.
Ja na taką trafiłam nieraz... ale teraz... "Bo chcesz być" Izy Maciejewskiej spowodowała, że moje myśli krążą nieustannie wokół tej historii. Leżąc wieczorem w łóżku wzruszyłam się... czasami nie wierzę, że książka może w człowieku wzbudzić tyle emocji..
.
.
"Nawet, gdy dotknie nas niewyobrażalna tragedia, jaką bez wątpienia jest strata bliskiej osoby: przyjaciela, partnera, rodzica czy też dziecka, możemy być szczęśliwi. Sami o tym decydujemy. Życie nie polega na tym, żeby go żałować. Życie trzeba przeżyć, trzeba go doświadczać, kochać je. I być wdzięcznym za każdą osobę, która się w nim pojawiła. Nieważne, czy na krótszą czy na dłuższą chwilę..."
.
.
Weronika i Damian to bohaterowie, którzy zdecydowanie przeszli przemianę i to jaką!
Wera pokazała jaką jest silną kobietą. Widok miłości jej życia złamał jej serce, ale nie bała się mówić głośno o swoich uczuciach! Zaimponowała mi dziewczyna, naprawdę! Damian początkowo tchórzył. U niego pojawia się złość. Zakłada maskę pod którą próbuje ukryć prawdziwego siebie, ale czy warto tak okłamywać siebie i najbliższych?
Otóż nie.
Nie warto.
Za to warto walczyć o swoje marzenia, miłość, swoje życie.
Bo ONO jest JEDNO.
Nie pozwólmy go sobie zmarnować!
.
Mając w głowie tysiące myśli na temat tej powieści nie potrafię więcej napisać.
Dla mnie jest to jedna z najbardziej wartościowych książek jakie do tej pory przeczytałam. Rozdarła moje serce, ale przy końcu posklejała je na nowo.
Znalazłam w niej wartości, które sama wyznaje...
Wiara u człowieka to ważny aspekt życia - mojego. I rozmowa Weroniki z nieżyjącą Sylwią przyprawiła mnie o ciarki na rękach... tak samo jak zabawa w chowanego małej dziewczynki z nieżyjącą ciocią.
.
Naprawdę brak mi słów.
Uwielbiam tę książkę!
Uwielbiam tę dylogię.
Wiem, że nigdy nie wyrzucę jej z mojej pamięci.
.
Dziękuję autorce, że mogłam zanurzyć się w tej cudownej historii...
.
A Wam Kochani bardzo ją polecam!
Tytuł: "Bo chcesz być"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Iza Maciejewska
Data premiery: 17.06.2025r.
Wydawnictwo: Magnolia
Trafiliście kiedyś na książkę w TYM odpowiednim dla Was czasie? Jakby CZEKAŁA właśnie na TEN moment...
.
Ja na taką trafiłam nieraz... ale teraz... "Bo chcesz być" Izy Maciejewskiej spowodowała, że moje myśli krążą nieustannie wokół tej historii. Leżąc wieczorem w łóżku...
"Ś𝘤𝘪𝘦ż𝘦𝘬 𝘸 ż𝘺𝘤𝘪𝘶 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘸𝘪𝘦𝘭𝘦, 𝘛𝘺 𝘥𝘦𝘤𝘺𝘥𝘶𝘫𝘦𝘴𝘻, 𝘬𝘵ó𝘳ą 𝘱𝘰𝘥ąż𝘺𝘴𝘻. 𝘑𝘦ś𝘭𝘪 𝘤𝘰ś 𝘮𝘢 𝘴𝘪ę 𝘸𝘺𝘥𝘢𝘳𝘻𝘺ć, 𝘵𝘰 𝘴𝘪ę 𝘸𝘺𝘥𝘢𝘳𝘻𝘺. 𝘕𝘪𝘦 𝘻𝘮𝘶𝘴𝘻𝘢𝘫 ż𝘺𝘤𝘪𝘢 𝘥𝘰 𝘵𝘦𝘨𝘰, 𝘢𝘣𝘺 𝘤𝘪 𝘸𝘪𝘦𝘳𝘯𝘪𝘦 𝘴ł𝘶ż𝘺ł𝘰 𝘪 𝘴𝘱𝘦ł𝘯𝘪𝘢ł𝘰 𝘵𝘸𝘰𝘫𝘦 𝘻𝘢𝘤𝘩𝘤𝘪𝘢𝘯𝘬𝘪. 𝘕𝘪𝘦 𝘻𝘢𝘸𝘴𝘻𝘦 𝘵𝘰, 𝘤𝘻𝘦𝘨𝘰 𝘤𝘩𝘤𝘦𝘴𝘻, 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘺𝘮, 𝘤𝘻𝘦𝘨𝘰 𝘵𝘢𝘬 𝘯𝘢𝘱𝘳𝘢𝘸𝘥ę 𝘱𝘰𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘶𝘫𝘦𝘴𝘻."
Druga szansa, tak czy nie?
Ja osobiście uważam, że nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, a co na to Weronika, bohaterka " Bo chcesz być"?
Pani Iza Maciejewska wie jak napisać emocjonalną historię, taką, która pozostaje w czytelniku na bardzo długo. Zarówno "Bo jesteś ty" jak i kontynuacja czyli "Bo chcesz być" przeczołgały mnie emocjonalnie. Dawno nie czytałam takiej historii, historii która jest nie do zapomnienia.
Autorka w sposób niesamowity buduje napięcie, a opowieść, którą stworzyła wciąga już od pierwszych chwil czytania.
Jestem poraz kolejny pod ogromnym wrażeniem twórczości pani Izy i z pewnością sięgnę po kolejne historie spod jej pióra.
Wam oczywiście polecam serdecznie tę powieść i jestem pewna, że przepadniecie emocjonalnie tak samo jak ja 🩵
"Ś𝘤𝘪𝘦ż𝘦𝘬 𝘸 ż𝘺𝘤𝘪𝘶 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘸𝘪𝘦𝘭𝘦, 𝘛𝘺 𝘥𝘦𝘤𝘺𝘥𝘶𝘫𝘦𝘴𝘻, 𝘬𝘵ó𝘳ą 𝘱𝘰𝘥ąż𝘺𝘴𝘻. 𝘑𝘦ś𝘭𝘪 𝘤𝘰ś 𝘮𝘢 𝘴𝘪ę 𝘸𝘺𝘥𝘢𝘳𝘻𝘺ć, 𝘵𝘰 𝘴𝘪ę 𝘸𝘺𝘥𝘢𝘳𝘻𝘺. 𝘕𝘪𝘦 𝘻𝘮𝘶𝘴𝘻𝘢𝘫 ż𝘺𝘤𝘪𝘢 𝘥𝘰 𝘵𝘦𝘨𝘰, 𝘢𝘣𝘺 𝘤𝘪 𝘸𝘪𝘦𝘳𝘯𝘪𝘦 𝘴ł𝘶ż𝘺ł𝘰 𝘪 𝘴𝘱𝘦ł𝘯𝘪𝘢ł𝘰 𝘵𝘸𝘰𝘫𝘦 𝘻𝘢𝘤𝘩𝘤𝘪𝘢𝘯𝘬𝘪. 𝘕𝘪𝘦 𝘻𝘢𝘸𝘴𝘻𝘦 𝘵𝘰, 𝘤𝘻𝘦𝘨𝘰 𝘤𝘩𝘤𝘦𝘴𝘻, 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘺𝘮, 𝘤𝘻𝘦𝘨𝘰 𝘵𝘢𝘬 𝘯𝘢𝘱𝘳𝘢𝘸𝘥ę 𝘱𝘰𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘶𝘫𝘦𝘴𝘻."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga szansa, tak czy nie?
Ja osobiście uważam, że nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, a co na to...
Po wtakim zakończeniu w pierwszej części czekałam na kontynuację jak szalona. Serio, miałam w głowie milion scenariuszy i ogromną gulę w gardle. I kiedy wreszcie dorwałam Bo chcesz być Izy Maciejewskiej, moja radość nie miała granic.
Do Weroniki i Damiana wracamy po sześciu latach. Niby każde z nich próbuje żyć swoim życiem, niby coś tam się układa, ale przecież serca nie da się oszukać. Spotkanie po tak długim czasie to prawdziwy rollercoaster emocji. Weronika w końcu zaczyna stawiać siebie na pierwszym miejscu, a Damian zbudował mur, którego przebicie to wyczyn nie dla każdego.
I właśnie za to kocham tę książkę. Za to, że między nimi wciąż jest ta iskra. Za to, że mimo bólu, strat i błędów czuć, że prawdziwa miłość nie ma daty ważności.
Iza Maciejewska znowu zrobiła to, co potrafi najlepiej. Wciągnęła mnie od pierwszej strony. Ta historia boli, wzrusza i daje nadzieję. To nie jest zwykły romans, ale opowieść o trudnych wyborach i o tym, że czasem trzeba się rozpaść, żeby móc się poskładać.
Był jeden wątek, który nie do końca mi zagrał, ale przy tym całym pięknie historii nie ma szans, żeby przyćmił całość. A im bliżej zakończenia byłam, tym częściej w mojej głowie pojawiało się pytanie: Iza, co ty robisz? Końcowy zwrot akcji wprawił mnie w przerażenie, ale sam finał był dla mnie satysfakcjonujący 🤭
Bo chcesz być to książka, której potrzebowałam. Pierwszy tom złamał mi serce, a ten je posklejał i zostawił z mnóstwem przemyśleń. I wiecie co, teraz czekam na historię Igora, brata Damiana. Pokochałam go od pierwszego wejścia na scenę i ogromnie ciekawi mnie, dokąd mogłaby nas zabrać autorka, gdyby powstał spin off.
A Wy wierzycie w to, że prawdziwa miłość nigdy się nie kończy?
Po wtakim zakończeniu w pierwszej części czekałam na kontynuację jak szalona. Serio, miałam w głowie milion scenariuszy i ogromną gulę w gardle. I kiedy wreszcie dorwałam Bo chcesz być Izy Maciejewskiej, moja radość nie miała granic.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo Weroniki i Damiana wracamy po sześciu latach. Niby każde z nich próbuje żyć swoim życiem, niby coś tam się układa, ale przecież serca nie...
Gdyby ktoś mnie zapytał, czego się nauczyłam, to tego, że nie można odkładać życia na później. Bo to później może nie nadejść.
Wiesz, czym ty dla mnie jesteś? Oddechem. Myślami. Spełnionym marzeniem. Odbiciem w lustrze i każdą łzą, która spływa po mojej twarzy. Jesteś najcudowniejszym doświadczeniem, jakie przyszło mi przeżyć. Jesteś cudem, który stanął na mojej drodze. Jesteś moim snem i jawą. Śniadaniem, obiadem, kolacją. Jesteś moim wszystkim. Bo poza tobą nie mam na tym świecie nikogo. To zawsze byłeś ty.
I jak ktoś, kto cię kocha, mówi twoje imię, to ty czujesz się bardzo bezpiecznie przy takim ktosiu. A jak jesteś zmęczony, to się do niego uśmiechasz i przytulasz, i wtedy nie upadniesz.
Jeśli coś ma się wydarzyć, to się wydarzy. Nie zmuszaj życia do tego, aby Ci wiernie służyło i spełniało twoje zachcianki. Nie zawsze to, czego chcesz, jest tym, czego tak naprawdę potrzebujesz".
Czy da się wybaczyć komuś kto zdeptał nasze uczucia i sprawił, że czujemy się bezwartościowi?
Czy można zapomnieć o dawnych ranach i nauczyć się na nowo ufać?
Po stracie przyjaciółki Sylwii i dramatycznym rozstaniu z ukochanym mężczyzną- Damianem Weronika próbuje ułożyć swoją codzienność w nowym miejscu , otoczona nowymi ludźmi i odcięta od bolesnych wspomnień .
Dziewczyna wyjechała do Łodzi i choć znalazła pracę , umawia się na randki , a jej codzienność wydaje się całkiem spokojna i uporządkowana.
Werka może też liczyć na wsparcie swojej współlokatorki , Mileny.
Jednak żaden z nowo poznanych chłopaków nie jest NIM i gdy Nowacka traci posadę ,a z propozycją zatrudnienia zgłasza się do niej dyrektor liceum do którego niegdyś uczęszczała dopadają ją wątpliwości.
Jednak za radą Mili decyduje się wrócić w rodzinne strony.
A pierwszą osobą która staje na jej drodze jest Igor brat Damiana i Sylwii.
A to ledwie preludium do huśtawki emocjonalnej jaka czeka w tej niesamowicie pięknej historii.
Płakałam jak bóbr (znowu) , śmiałam się i kibicowałam bohaterom.
Werka bardzo się zmieniła, dojrzała i postawiła ukochanemu granice, które on nauczył się szanować.
Damian również nie jest już tym samym chłopakiem co dawniej.
Życie mocno go doświadczyło i choć teraz spotyka się z inną kobietą nadal nie potrafi wyrzucić Weroniki z umysłu i serca.
Stara się pokazać, że zasługuje na wybaczenie i nadal kocha. Szczerze. Bez upiększania.
Są autorki potrafiące malować obrazy za pomocą słów
Pani Iza jest jedną z nich.
Tu nic nie jest proste. Ani miłość ani tematy.
Problemy młodzieży, Żałoba, wykorzystanie czy niepełnosprawność często są tabu , lecz poruszą struny niejednej duszy.
To historia o nadziei, miłości, bólu i drugiej szansie napisana z niezwykłą czułością.
Polecam , kocham i kolejne tytuły biorę w ciemno.
Gdyby ktoś mnie zapytał, czego się nauczyłam, to tego, że nie można odkładać życia na później. Bo to później może nie nadejść.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiesz, czym ty dla mnie jesteś? Oddechem. Myślami. Spełnionym marzeniem. Odbiciem w lustrze i każdą łzą, która spływa po mojej twarzy. Jesteś najcudowniejszym doświadczeniem, jakie przyszło mi przeżyć. Jesteś cudem, który stanął na mojej drodze....
Kontynuacja historii Weroniki i Damiana z "Bo jesteś Ty". Ta część to dopełnienie całej historii, bardzo dobrze się czyta.
Kontynuacja historii Weroniki i Damiana z "Bo jesteś Ty". Ta część to dopełnienie całej historii, bardzo dobrze się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie jest po to aby kochać. Miłość zaś nie musi się kończyć wraz ze śmiercią. Piękna historia o sile miłości. Polecam
Życie jest po to aby kochać. Miłość zaś nie musi się kończyć wraz ze śmiercią. Piękna historia o sile miłości. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami przychodzą mi do głowy głupie pomysły, żeby wypełznąć ze swojej strefy zainteresowań pełnej fantastyki i gier komputerowych i przeczytać powieść obyczajową. Żałuję tego niemal za każdym razem.
No więc przeczytałam, ależ to było złe. Nie oczekiwałam czegoś wielkiego po romansidle, ale nie spodziewałam się aż takiego gniota. Idiotyczna fabuła, kreacja bohaterów pozbawiona jakiejkolwiek wiarygodności psychologicznej. Właściwie jest to opowieść o romansie dwóch kobiet, tylko nie wiedzieć czemu autorka nazwała jedną Damian i postanowiła udawać, że jest to postać męska. I chyba to mnie najbardziej odrzuca w romansach, brak jakiegokolwiek, choć minimalnego, zarysowania męskiej psychiki. Zwroty akcji niby są, ale nie został pod nie stworzony grunt, a same kulminacyjne momenty zostały napisane pospiesznie i byle jak. Na plus mogę zaliczyć tylko kilka fajnych dialogów wewnętrznych bohaterki. Wątek z dzieciakami ze szkoły był tylko wypełniaczem i tak już miałkiej fabuły i zawierał zlepek sztampowych historii, zupełnie jakby autorka wylosowała jakieś odcinki paradokumentu typu trudne sprawy, czy innego barachła, i wrzuciła to do tej książki. Za pomysłowy uważam wątek z matką głównej bohaterki, choć początek tego całego szantażu był tak pozbawiony logiki, że nawet zawieszenie niewiary nie pomogło.
Książka jest też pełna miałkich przemyśleń o życiu w stylu: nie ma tego złego... cierpienie uszlachetnia i takie tam bzdury.
Na koniec to, co stanowi podstawę romansu, czyli sceny erotyczne. Na mojej liście najgorszych, najbardziej nieudolnych opisów zbliżenia ta książka jako całość może nie znalazłaby się w czołówce, gdyby nie to zdanie: "Położyłam dłonie na jego klatce piersiowej, a potem zaczęłam się na niego nadziewać, nie odrywając wzroku od jego oczu". Serio, nadziewać?! Moja wyćwiczona na fantastyce wyobraźnia natychmiast zastąpiła Weronikę wielkim indykiem. No i stało się, ja już tego nie odzobaczę. Wy też, jeśli przeczytaliście tę opinię. Nie dziękujcie.
Nie wyniosłam z tej książki nic, ale przynajmniej pośmiałam się z zawartych w niej głupot.
Czasami przychodzą mi do głowy głupie pomysły, żeby wypełznąć ze swojej strefy zainteresowań pełnej fantastyki i gier komputerowych i przeczytać powieść obyczajową. Żałuję tego niemal za każdym razem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo więc przeczytałam, ależ to było złe. Nie oczekiwałam czegoś wielkiego po romansidle, ale nie spodziewałam się aż takiego gniota. Idiotyczna fabuła, kreacja bohaterów...
„Bo chcesz być” jest kontynuacją książki „Bo jesteś Ty”. Historii, która rozłożyła mnie na łopatki i emocjonalnie przeczołgała. Druga część opowiada o relacji Weroniki i Damiana. Dziewczyna wyjeżdża z miasta na sześć lat. Gdy traci pracę i nic już nie trzyma jej w obcym mieście, przyjmuje propozycję znajomego dyrektora szkoły i postanawia wrócić do Wrocławia. Jest pełna obaw przed spotkaniem z byłą miłością. Targają mną sprzeczne uczucia: żal, tęsknota, ale również ogromny ból. Co przyniesie im spotkanie?
Iza Maciejewska jest świetna w pisaniu historii emocjami. Potrafi wstrząsnąć sercami a także mistrzowsko wycisnąć łzy. Stworzony przez nią świat przyciąga, dewastuje, a na koniec koi duszę.
W tej historii odnajdziecie wielki ból, cierpienie, będziecie świadkami jak niedopowiedzenia oraz brak dialogu mogą zniszczyć życie. Bo często to co nam się wydaje, niewiele ma wspólnego z prawdą. To historia o dorosłości, patrzącej z sentymentem w nastoletnią przeszłość. O próbie pomocy innym dorastającym w trudnych warunkach dzieciom. O drugiej szansie, nadziei, trudnej próbie i nieustającej miłości.
Gorąco polecam, emocje gwarantowane.
„Bo chcesz być” jest kontynuacją książki „Bo jesteś Ty”. Historii, która rozłożyła mnie na łopatki i emocjonalnie przeczołgała. Druga część opowiada o relacji Weroniki i Damiana. Dziewczyna wyjeżdża z miasta na sześć lat. Gdy traci pracę i nic już nie trzyma jej w obcym mieście, przyjmuje propozycję znajomego dyrektora szkoły i postanawia wrócić do Wrocławia. Jest pełna...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO ile pierwszą częścią byłam zachwycona, tak tą już niekoniecznie. Denerwowało mnie dziecinne zachowanie Damiana, a Weronika też jakas taka inna... Cała historia wydawała mi się jakaś nijaka... Przyznam szczerze, że jestem trochę rozczarowana tą książką...
O ile pierwszą częścią byłam zachwycona, tak tą już niekoniecznie. Denerwowało mnie dziecinne zachowanie Damiana, a Weronika też jakas taka inna... Cała historia wydawała mi się jakaś nijaka... Przyznam szczerze, że jestem trochę rozczarowana tą książką...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#współpracareklamowa
"Bo chcesz być" Iza Maciejewska
Wydawnictwo: Magnolia
Premiera: 17.o6.2o25
Weronika po śmierci Sylwii wyjeżdża do Łodzi. Pragnie tam zacząć nowe życie i zapomnieć o Damianie. Życie jednak pisze swój własny scenariusz i sprawia, że po sześciu latach dziewczyna wraca do Wrocławia.
Tam ponownie przecinają się drogi byłych kochanów. Niestety Damian ułożył już sobie życie, w którym nie ma już miejsca dla dawnej miłości. Natomiast w Weronice budzą sie dawne uczucia.
Czy Weronika poradzi sobie z uczuciami które nieproszone znów wkłady sie do jej serca? Czy w życiu Damiana znajdzie się miejsce dla dawnej miłości? Jak potoczą się losy Wery i Damiana?
"Bo chcesz być" to drugi tom serii od Izy Maciejewskiej. Po przeczytaniu pierwszej części byłam ogromnie ciekawa jak potoczą się dalsze losy Weroniki i Damiana. Ułożyłam już sobie w głowie ich historie. Jednak autorka miała co do nich inny plan. Wiedziałam, że bedzie emocjonalnie i nie zawiodłam się. Musicie wiedzieć, że "Bo chcesz być" to rollercoaster emocjonalny a do tego porusza takie temat jak druga szansa, trudna młodzież oraz niepełnosprawność.
"Bo chcesz być" to życiowa fabuła i dość dynamiczna akcja. Stworzona historia wciaga od poczatku do samego końca. Bohaterowie w dalszym ciągu są dobrze wykreowani. Zaszła w nich widoczna przemiana jednak w dalszym ciągu darzyłam ich sympatią, i trzymałam kciuki aby los przestał rzucać im kłody pod nogi.
Iza Maciejewska to jedna z autorek po której książki sięgam w ciemno. Jeszcze nigdy nie zawiodłam sie na jej twórczości. Jestem szczęśliwa, że mogłam poznać tę kontynuację od razu po zakończeniu pierwszego tomu, bo nie wytrzymałabym nie znając dalszych losów bohaterów.
Nie chce za wiele zdradać aby nie spojlerować histori z poprzedniej części. Musicie jednak wiedzieć, że dalsze losy Weroniki i Damiana również potrafią poruszyć. Wywołają szok jak i wzruszenie. A zakończenie mimo iż mnie nie zaskoczyło to idealnie pasowało do tej historii.
"Bo chcesz być" jak i poprzednia część to pozycje obowiązkowe. Ja was z całego serca zachęcam do poznania tej serii jak i innych książek pani Izy. A wydawnictwu i autorce dziękuję za egzemplarz do recenzji.
#współpracareklamowa
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Bo chcesz być" Iza Maciejewska
Wydawnictwo: Magnolia
Premiera: 17.o6.2o25
Weronika po śmierci Sylwii wyjeżdża do Łodzi. Pragnie tam zacząć nowe życie i zapomnieć o Damianie. Życie jednak pisze swój własny scenariusz i sprawia, że po sześciu latach dziewczyna wraca do Wrocławia.
Tam ponownie przecinają się drogi byłych kochanów. Niestety Damian...
Wierzycie w drugie szanse? A może jesteście z tych, którzy nie wchodzą dwa razy dobrej samej rzeki?
Po tej lekturze wierzę... we wszystko, bo nikt nie pisze bardziej życiowych scenariuszy, niż samo życie .
Minęło sześć lat. Weronika wraca w rodzinne strony, by wziąć udział w projekcie, w który zaangażował ją dyrektor szkoły, do której kiedyś chodziła. Ten sam, dzięki któremu poznała Sylwię, Igora i Damiana. Sześć lat ciszy i rozłąki, przeżywania żałoby. Sześć lat pracy nad tym, by pogodzić się z faktem, że nigdy nie będzie się z kimś, kogo się kocha całym sercem. Jesteśmy świadkami powrotu bardzo emocjonalnego, do miejsc, do ludzi, do wspomnień. I chociaż Weronika nie jest już tą samą osobą, to wciąż nie może zapomnieć o swojej wielkiej miłości. Damian to także już inna osoba. Wydaje się chłodny i zdystansowany, a jednak los ponownie przecina ich drogi. To ponowne spotkanie przepełnione jest żalem, tęsknotą i skrywanym gniewem.
❤️🩶❤️,,Bo jesteś ty" to opowieść o drugich szansach, o dorastaniu do miłości. Jednak ta miłość to nie bajka, tylko proces wymagający wysiłku i odwagi. A gdy już wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku - los znów daje o sobie znać, ale ciiiiii... Nie mogę za dużo zdradzić :)
Autorka serwuje nam zupełnie odmienionych bohaterów. Ci są starsi, ostrożniejsi i bardziej zamknięci w sobie. Każde z nich dźwiga ciężar nie tylko wspomnień, ale i niedopowiedzeń i żalu.
🩶❤️🩶To historia, która przypomina, że nie należy bać się uczuć. One są po to, aby je przeżywać, nawet jeśli po drodze coś się nie uda. To opowieść o tym, że czas niczego nie rozwiązuje, nie leczy ran, jeśli nie mamy odwagi stanąć twarzą w twarz z przeszłością.
Przepiękna historia o bohaterach idealnie nieidealnych. Droga Autorko! Baaardzo dziękuję za te emocje i po cichu liczę na równie emocjonującą historię Igora 🔥
Wierzycie w drugie szanse? A może jesteście z tych, którzy nie wchodzą dwa razy dobrej samej rzeki?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tej lekturze wierzę... we wszystko, bo nikt nie pisze bardziej życiowych scenariuszy, niż samo życie .
Minęło sześć lat. Weronika wraca w rodzinne strony, by wziąć udział w projekcie, w który zaangażował ją dyrektor szkoły, do której kiedyś chodziła. Ten sam, dzięki...
📖🎧 "Bo chcesz być" Iza Maciejewska
🟣 Weronika ucieka z Wrocławia, który przypomina jej o Sylwii, ale przede wszystkim o Damianie. Mija sześć lat, a jednak dziewczyna ciągle nie potrafi pogodzić się z tym co ją spotkało. Jej życie w Łodzi, także nie należy do najbardziej poukładanych, jednak ma pracę. Gdy ją traci, na drodze staje jej były dyrektor, który od razu proponuje pracę. Weronika waha się czy powrót do Wrocławia to coś na co jest gotowa, jednak jej współlokatorka, Milena, która także potrafi czytać z kart, radzi , że to dobry pomysł.
Pierwszą osobą, którą spotyka po powrocie jest Igor, brat Sylwii i Damiana... Niedługo potem trafia także na swoją miłość, czy stare uczucie odżyje na nowo?
Och ależ tutaj roiło się od emocji! Stara miłość nie rdzewieje? Być może 🤭 ale na pewno nie obędzie się bez perypetii, by do odbudowy tej relacji doszło. A autorka potrafi! Dodatkowo porusza tutaj masę trudnych tematów i nie szczędzi bohaterom naprawdę emocjonujących przeżyć.
Nie jedna łezka w oku się zakręciła, ale także było sporo uśmiechu, bo sporo dialogów były zabawnych
Jeśli chcecie poznać dalsze losy bohaterów 'Bo jesteś Ty' koniecznie sięgajcie po tę pozycję, bez znajomości poprzedniej części, ciężko będzie Wam 'załapać' całą relacje. ❤️
8/10
📖🎧 "Bo chcesz być" Iza Maciejewska
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🟣 Weronika ucieka z Wrocławia, który przypomina jej o Sylwii, ale przede wszystkim o Damianie. Mija sześć lat, a jednak dziewczyna ciągle nie potrafi pogodzić się z tym co ją spotkało. Jej życie w Łodzi, także nie należy do najbardziej poukładanych, jednak ma pracę. Gdy ją traci, na drodze staje jej były dyrektor, który od razu...
Po zakończeniu jakim zafundowała autorka w pierwszym tomie, z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Nawet nie wiecie jak ogromna była moja radość, gdy w końcu mogłam poznać dalsze losy bohaterów.
Wracamy po 6 latach do Weroniki oraz Damiana. Oboje próbowali przez ten czas ułożyć swoje życie na nowo. Wydawało im się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, do momentu aż ich drogi ponownie się splatają. Jednak nie są już tymi samymi ludźmi, co kiedyś. Przeżyte doświadczenie, a najbardziej strata bliskiej osoby, zmieniło ich postrzeganie świata, jak i samych siebie. Nasuwa się więc pytanie, czy stworzoną kiedyś relację uda im się naprawić? Weronika przez ten czas dojrzała i zaczęła zwraca uwagę przede wszystkim na własne potrzeby, za to Damian postawił wokół siebie mur, przez który bardzo ciężko jest się przebić. Ta dwójka wywołuje istny rollercoaster emocji. Oboje popełnili błędy. Oboje wiele przeszli. Oboje bardzo cierpieli. Jednak w tym całym bólu odnaleźli się na nowo, by pokazać, że prawdziwa miłość nigdy nie przeminie.
Autorka świetnie buduje napięcie, tym samym pisząc historie, które wciągają już od pierwszych stron. W książce nie spotkamy się tylko z wątkiem romantycznym, gdyż Iza Maciejewska porusza też cięższe tematy pokazując tym samym, że wszystko da się naprawić, ale potrzeba na to czasu. Muszę niestety przyznać, że pewien wątek z Sylwią nie do końca do mnie przemówił, ale na tle całej powieści, jest to dosłownie tak mały drobiazg, że nie jest w stanie przyćmić jej całego piękna.
„Bo chcesz być” to kontynuacja, której potrzebowałam jak powietrza. Zakończenie poprzedniej części złamało moje serce na tysiąc kawałków, natomiast to je poskładało i skłoniło do przemyśleń. Jest to historia do bólu prawdziwa, która wzrusza, rozśmiesza oraz sprawia, że na policzkach pojawiają się rumieńce. Zaufajcie mi i po prostu sięgnijcie po tę dylogię.
Po zakończeniu jakim zafundowała autorka w pierwszym tomie, z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Nawet nie wiecie jak ogromna była moja radość, gdy w końcu mogłam poznać dalsze losy bohaterów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWracamy po 6 latach do Weroniki oraz Damiana. Oboje próbowali przez ten czas ułożyć swoje życie na nowo. Wydawało im się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, do momentu aż...
BO CHCESZ BYĆ
@iza_maciejewska_pisarka
@wydawnictwo_magnolia
Są tacy autorzy którzy piszą emocjami. Czytasz historię którą przelali na papier i czujesz wszystko to co chcieli nam przekazać. Iza Maciejewska jest prawdziwą czarodziejką, czaruje słowa, myśli, wkrada się w każdą szczelinę naszych ciał, a historię którą oddaje w nasze ręce czujemy w każdym zakamarku naszego umysłu , serca i duszy.
"Gdy ktoś dla ciebie ważny umiera, życie i tak toczy się dalej. I po prostu trzeba się pogodzić z tym, że tej osoby już z nami nie ma. Owszem, należy o niej pamiętać i pielęgnować w sobie najpiękniejsze chwile – wskazał na swoje serce – ale też oddać ubrania, w których już nikt nie będzie chodził. Bo one mogą przydać się komuś innemu. Mogą komuś sprawić radość. I co jeszcze? Trzeba żyć. Pracować, złościć się i śmiać, wychowywać dzieci, zakochać się."
BO CHCESZ BYĆ to historia Weroniki i Damiana, których poznaliśmy w pierwszym tomie pt. BO JESTEŚ TY.
Ich drogi rozeszły się na sześć lat. Kiedy ponowie się spotykają, każdy z nich jest inny. Tylko to głupiutkie serce wciąż przyspiesza, wciąż ma gdzieś tam na dnie malutką nadzieję,że może jednak trzeba dać drugą szansę?
Czy jednak napewno?
Czy każdy zasługuje na drugą szansę?
Czy można zaufać komuś ponownie?
BO CHCESZ BYĆ to opowieść o dorosłych ludziach wciąż noszących w sobie młodzieńcze marzenia. To również poruszająca historia o nadziei, upadkach i powrotach – oraz o tym, że miłość jest wszystkim, co mamy.
Kochani czytajcie bo to piękna historia.
Polecam Ewelina.
BO CHCESZ BYĆ
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to@iza_maciejewska_pisarka
@wydawnictwo_magnolia
Są tacy autorzy którzy piszą emocjami. Czytasz historię którą przelali na papier i czujesz wszystko to co chcieli nam przekazać. Iza Maciejewska jest prawdziwą czarodziejką, czaruje słowa, myśli, wkrada się w każdą szczelinę naszych ciał, a historię którą oddaje w nasze ręce czujemy w każdym zakamarku naszego...
"Pragnęłam być z tym człowiekiem. Chciałam dzielić z nim swoje smutki i radości. (...) Chciałam iść z nim przez życie."
Kończąc lekturę "Bo jesteś Ty" Izy Maciejewskiej nie wyobrażałam sobie innej możliwości, niż od razu zacząć czytać "Bo chcesz być". Autorka zostawiła nas w poczuciu niepewności co do tego, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Miałam nadzieję, że druga część przyniesie im więcej radości, pozwoli znaleźć upragniony spokój i szczęście. W pierwszych fragmentach książki wydawało mi się, że to dużo spokojniejsza powieść. Owszem, czułam morze emocji, jednak nie były one na tyle silne, by szarpać duszą. Były do zniesienia. Natomiast końcowe fragmenty zupełnie mnie rozbiły. Wywołały szok, niedowierzanie i takie poczucie niesprawiedliwości losu. Poczułam taką emocjonalną hustawkę, że w pewnym momencie bałam się, iż tego nie udźwignę...
Przez moją głowę przepływało milion myśli na minutę, łącznie z tą, by napisać autorce, co sądzę na ten temat. Na szczęście, udało mi się powstrzymać to pragnienie, kto wie, co mogłoby z tego wyniknąć. Faktem jest, że kompletnie nie spodziewałam się takiego scenariusza. Wydawało mi się, że po początkowych trudnościach, teraz będzie już tylko lepiej. Niestety, ta książka jest aż do bólu realistyczna, bo przecież w prawdziwym życiu nie ma tak, że jak ktoś się już wystarczająco nacierpiał, to teraz będzie już cieszył się pełnią szczęścia. Nie, los doświadcza nas na każdym etapie życia i nie ma tu reguły komu ile nieszczęść przypadnie w udziale. Mówią, że każdy mierzy się z problemami na miarę swoich możliwości. Kto wie, może jest w tym trochę prawdy?
Rzeczą, która już wcześniej zwróciła moją uwagę, a o której nie wspominałam w opinii "Bo jesteś Ty", jest poczucie humoru głównej bohaterki. Ogromnie podobało mi się jej podejście do siebie i otaczającej ją rzeczywistości. Być może szczegół ten stał się teraz bardziej widoczny z uwagi na znaczące zmiany w sposobie postępowania Weroniki. Akcja powieści "Bo chcesz być" ma miejsce 6 lat później po wydarzeniach rozgrywających się w "Bo jesteś Ty". Na przestrzeni tych lat kobieta bardzo się zmieniła, stała się pewniejsza siebie i świadoma własnej wartości. To już nie jest ta zahukana nastolatka, którą poznaliśmy w poprzednim tomie. To dwudziestoparolatka, która choć cierpi z powodu złamanego serca, umie, a przynajmniej stara się, odciąć od tych uczuć. Dodatkowo, czerpiąc z własnych, trudnych doświadczeń, wskazuje drogę młodym, pozbawionym kręgosłupa moralnego uczniom szkoły, do której swego czasu chodziła.
Tak, bo poza rozterkami miłosnymi bohaterów, stykamy się też w książce z problemami nastolatków, którzy bardzo często nie umieją poradzić siebie z tym, czego doświadczają. Boją się przed kimś uzewnętrznić i podzielić swoimi kłopotami, dlatego przywdziewają maskę obojętności. To bardzo ważne zagadnienie, szczególnie aktualne w ostatnich czasach. Niestety, coraz więcej młodych ludzi pozostaje samych z problemami, wskutek czego, decydują się targnąć na swoje życie. Ważne, by zareagować w odpowiednim momencie, by okazać zainteresowanie, którego niekiedy brakuje w gronie najbliższych. Nie wolno w takiej sytuacji udawać, że nie widzi się problemu, gdyż takie zachowanie może się okazać katastrofalne w skutkach.
Po raz kolejny jestem pod wrażeniem pióra autorki. Powieść "Bo chcesz być" urzekła mnie swoją emocjonalnością, oczarowała poczuciem humoru i wyeksponowaniem ważnych treści. Uważam, że celem literatury jest unaocznianie pewnych, newralgicznych dla społeczeństwa problemów i tę właśnie funkcję znajduję w tej książce.
Moja ocena 9/10.
"Pragnęłam być z tym człowiekiem. Chciałam dzielić z nim swoje smutki i radości. (...) Chciałam iść z nim przez życie."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKończąc lekturę "Bo jesteś Ty" Izy Maciejewskiej nie wyobrażałam sobie innej możliwości, niż od razu zacząć czytać "Bo chcesz być". Autorka zostawiła nas w poczuciu niepewności co do tego, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Miałam nadzieję, że druga...