Książka bardzo mi się spodobała. Wrażenie zrobiła na mnie dbałość autorki o nawet drobne szczegóły opisu świata przedstawionego, dzięki czemu czytelnik może w pełni zobrazować sobie miejsca i postacie. Akcja, szczególnie w dalszych rozdziałach, jest dynamiczna, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Pomimo, że podejmowane są trudne, smutne tematy, zakończenie nie pozostawia nas przytłoczonych, a z refleksją o historii i własnych wartościach.
Książka bardzo mi się spodobała. Wrażenie zrobiła na mnie dbałość autorki o nawet drobne szczegóły opisu świata przedstawionego, dzięki czemu czytelnik może w pełni zobrazować sobie miejsca i postacie. Akcja, szczególnie w dalszych rozdziałach, jest dynamiczna, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Pomimo, że podejmowane są trudne, smutne tematy, zakończenie nie...
O tym, jak bardzo mylące może być pierwsze wrażenie. Po przeczytaniu kilku rozdziałów, nastawiłam się na długą przeprawę. W głowie obmyślałam, jaki dzienny limit stron sobie narzucić, żeby jakoś to przeczytać. 100? Trochę ambitnie, ale może dam radę. Albo chociaż 50. No i teraz po lekturze, trochę mi smutno, bo ta książka mnie otuliła. Chętnie przeczytałabym coś podobnego. Mela i Świst to powstańcy, którym cudem udaje się uciec z transportu do Obozu. Na początku nie za bardzo mają do kogo się udać. Są skazani na siebie. Jedyną nadzieję pokładają w rodzinie chłopaka, która mieszka w Chęcinach. To tam próbują się dostać. Znów szczęście im sprzyja i trafiają w odpowiednie miejsce. Zastają w domu Wojtka - dorosłego mężczyznę i kuzyna Śwista. Ten początkowo nie wierzy w ich historię i co gorsza, w ogóle nie poznaje chłopaka z dzieciństwa. Na szczęście ciocia Lucyna nie zapomniała o młodym Jacku. Mimo skromnych warunków, przygarnia dwójkę uciekinierów pod swój dach. Lucyna oprócz Wojtka, ma też drugiego syna Romka. Niestety ich ojciec został niedawno zastrzelony. Z tą rodzinną tragedia, najtrudniej jest pogodzić się właśnie Wojtkowi. Od początku jest negatywnie nastawiony do swoich gości, zwłaszcza Meli. Tym bardziej, że wkrótce Świst postanawia wrócić do Warszawy, aby odszukać swoją mamę. Przyjaciele się rozdzielają. Mela, która od dawna nie miała żadnych wieści o swojej rodzinie, postanawia skorzystać z uprzejmości i zostać w leśniczówce. Choć i tutaj, momentami czuje się bardzo samotnie. Historia się rozkręcała, ale generalnie naprawdę dobrze mi się ją czytało. Jedynym minusem dla mnie było nieco przesłodzone zakończenie. Szkoda, że autorka nie rozwinęła bardziej wątku powrotu do Warszawy. Ode mnie 8/10, a zapowiadało się dużo gorzej!
O tym, jak bardzo mylące może być pierwsze wrażenie. Po przeczytaniu kilku rozdziałów, nastawiłam się na długą przeprawę. W głowie obmyślałam, jaki dzienny limit stron sobie narzucić, żeby jakoś to przeczytać. 100? Trochę ambitnie, ale może dam radę. Albo chociaż 50. No i teraz po lekturze, trochę mi smutno, bo ta książka mnie otuliła. Chętnie przeczytałabym coś podobnego....
No i mam spory problem z tą książką…
Tematycznie dotyka okresu, który mnie pasjonuje, czyli wojna i to, co krótko po niej się wydarzyło. Coraz bardziej lubię czytać o ludziach ich odczuciach, emocjach niż o faktach, bo jako historyk z wykształcenia mam trochę ich przesyt. Nie sięgam, albo bardzo rzadko sięgam po faktografię, chętniej wybierając fikcję literacką, która jednak trzyma się realiów i coraz częściej odsłania smutna rzeczywistość, a chociażby taką, że Rosjanie, którzy wchodzili do Polski nie przynosili radości wyzwalanym, lecz cierpienie, ból, krzywdę, gwałt. I nie znam tego z czasów edukacji historycznej, bo gdy ją odbierałem, wszystko było uporządkowane, ale z tego co mi opowiadała babcia jedna i druga oraz z solidarnościowej bibuły. Z tego, co znam z relacji ludzi mieszkających na Zamojszczyźnie, gdzie cierpieli z rąk Niemców, Sowietów, ale i Ukraińców. Jakżeż mało pokazuje się los niemieckich kobiet i dzieci, którzy tylko za to, że byli Niemcami, byli szykanowani i krzywdzeni, bici i gwałceni przez Polaków, Rosjan.
Chyba trochę przesadziłem z tym wstępem, ale sporo wątków, o których piszę, są w tej książce, ake także nieco uciekam od jej oceny. Dlaczego zapytacie? To debiut literacki i… ma swoje przywary wieku niemowlęcego. Zacznijmy jednak od tego co mi się bardzo podoba. To na pewno fabuła inna niż wszystkie. Delikatnie i subtelnie rysowana mimo wielu tragedii, śmierci, okrucieństwa powstania warszawskiego, wojny, obozów koncentracyjnych, wejścia Sowietów do Polski. Wydarzenia osadzono w leśniczówce w Kieleckiem, ale wspomnienia sięgają Warszawy czy Krakowa. I mimo że wątków jest wiele, to najważniejszym jest miłość, która rodzi się między Melą a Wojtkiem. Tu niczego nie odkrywam, bo od razu się to czuje. Jest ona w nich, ale tylko jako uczucie, bez fizyczności. No i właśnie to jest najpiękniejsze w tej opowieści.
Troszkę drogi Czytelniku przyczepie się do opowieści. Niestety jest to choroba zawodowa. Przez wiele lat redagowałem teksty w gazetach codziennych, a potem w magazynach, pismach branżowych. Kiedy młodzi autorzy pisali teksty, chcieli wszystko przelać na papier. To taka bardzo dokładna narracja, przypominająca to, co się wydarzyło, jasno wyłuszczająca co, z czego wynika. Wiele fragmentów dla wartkiej narracji można bez szkody wyciąć. I pewnie bym to zrobił, tym bardziej że po tym wolnym tempie następuje niesamowite przyspieszenie w końcu książki. Oczywiście można powiedzieć, bo większa część toczy się w leśniczówce, a końcówka to wielkie miasto w ruinie, gdzie każdy dzień zaczyna szybko się toczyć, bo wiele jest do zrobienia, nadrobienia i przeżycia, bo nagle okazuje się, że wszystko zmierza ku… Stop, bo wszystko zepsuję.
I wiecie co, kiedy piszę tę recenzję i przypominam sobie lekturę, to jednak zwrócę honor. Tego mi było potrzeba, tego zwolnienia, takiej narracji bez retrospekcji, tylko tak po bożemu krok po kroku, To się czytało i co najważniejsze autorka ma swój charakter. Z chęcią przeczytam jej kolejną książkę, a może dalsze losy bohaterów książki… albo inną opowieść.
Od początku intrygował mnie tytuł powieści. Musicie być cierpliwie, w pięknych okolicznościach jest wytłumaczony i przeżyty przez Melę i Wojtka.
I jeszcze jeden ciekawy element – powieść „Przeminęło z wiatrem”, która pojawia się w książce, a potem staje się ważną dla dalszych losów bohaterów.
Czekam na kolejną powieść, bo… wiem, że będzie warto się nad nią pochylić.
No i mam spory problem z tą książką…
Tematycznie dotyka okresu, który mnie pasjonuje, czyli wojna i to, co krótko po niej się wydarzyło. Coraz bardziej lubię czytać o ludziach ich odczuciach, emocjach niż o faktach, bo jako historyk z wykształcenia mam trochę ich przesyt. Nie sięgam, albo bardzo rzadko sięgam po faktografię, chętniej wybierając fikcję literacką, która...
Mela i Świst, młodzi powstańcy, uciekają z transportu do obozu w Auschwitz. Udaje im się znaleźć schronienie u Jabłońskich, dalekiej rodziny Śwista. Ciotka i młodszy kuzyn przyjmują ich z wielką serdecznością. Dystans, szczególnie do osoby Meli odczuć, można natomiast ze strony Wojtka, starszego kuzyna.
Kiedy Świst wraca do Warszawy szukać swojej schorowanej matki, Mela zastaje sama.
Początkowa niechęć Wojtak zaczyna słabnąć. Relacja młodych nabiera rumieńców. Przeradza się w przyjaźń, a finalnie w uczucie.
Jak Mela i jej towarzysze poradzą sobie w trudnej sytuacji, gdy tuż za rogiem czyha niebezpieczeństwo?
Czy młodość i hart ducha to wystarczające oręże do walki z bezwzględnym wrogiem?
Na wstępie przyznać muszę, że oczarował mnie tytuł powieści. Ma w sobie coś niezwykle tajemniczego i zachęcającego do lektury.
Debiut Małgorzaty Zielińskiej to niezwykła historia przepełniona odwagą i siłą ducha. Ukazuje ogromną moc przyjaźni, wielką wagę bezinteresownej pomocy.
Wojna była bardzo specyficznym czasem w historii naszej ojczyzny. Mimo natłoku zła i tragedii, ludzie nie tracili człowieczeństwa. Te najmniejsze gesty, acz ze szczerego serca czynione, były najpiękniejsze, najbardziej wzruszające i najszlachetniejsze.
I rodzina Jabłońskich taka była. Z łezką w oku czytało się ile dobra doświadczyła Mela z ich strony.
Traktowali ją jak córkę, siostrę. Ryzykowali wiele. Majątek? Życie?
Małgorzata Zielińska, opisując partyzancką działalność Wojtka, pokazuje niezłomność młodzieży, ich wielką odwagę i męstwo oraz chęci walki z bezdusznym najeźdźcą.
„Ptaki najpiękniej śpiewają nocą” to bardzo udany debiut. Tematyka wojenna, działalność konspiracyjna to wątki, o których czytam bardzo chętnie. Wpleciony w to motyw romantyczny porusza serce, wlewa w nie ciepło.
Jedynie do czego mogłabym się przyczepić, to niewiarygodne (w moim odczuciu) zakończenie.
Serdecznie polecam.
#dozaczytania
Molly📖.
/Zapraszam na IG: @molly.ksiazkowa/
Mela i Świst, młodzi powstańcy, uciekają z transportu do obozu w Auschwitz. Udaje im się znaleźć schronienie u Jabłońskich, dalekiej rodziny Śwista. Ciotka i młodszy kuzyn przyjmują ich z wielką serdecznością. Dystans, szczególnie do...
Książka, którą się dobrze czyta, sama historia trochę naiwna, wręcz nie realna . Za dużo szczęśliwych zbiegów okoliczności i szczęśliwych zakończeń. z drugiej strony może w tych strasznych czasach ktoś miał takiego farta jak główna bohaterka tej powieści
Książka, którą się dobrze czyta, sama historia trochę naiwna, wręcz nie realna . Za dużo szczęśliwych zbiegów okoliczności i szczęśliwych zakończeń. z drugiej strony może w tych strasznych czasach ktoś miał takiego farta jak główna bohaterka tej powieści
“Paraliżujący szok był zbyt duży, żeby mogła zdać sobie sprawę, co się dzieje wokół niej”.
Upadek Powstania Warszawskiego pogrzebał nadzieję wielu, młodzi, odważni, zdeterminowani, walczący warszawiacy zapłacili ogromną cenę. Wielu powstańców ma zostać wywiezionych do Auschwitz. W jednym z takich transportów znajdują się Mela i Świst, szczęśliwie udaje im się uciec. Trafiają do leśniczówki, niedaleko Chęcina, należącej do rodziny Jabłońskich, którzy udzielają im schronienia. Poznany tam Wojtek, zamknięty w sobie, pragnący zemsty za śmierć ojca, wzbudza w Meli ciepłe uczucia, jego początkowa niechęć, stopniowo przeradza się w przyjaźń. Z czasem przychodzi coś więcej. Przez tamtejsze tereny przewijają się Niemcy, partyzanci i hordy bezwzględnych Sowietów.
Debiut, który czyta się z zainteresowaniem i przyjemnością. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, zaskakuje i wywołuje skrajne emocje. Fabuła przenosi do czasów II wojny światowej, ukazuje skomplikowane ludzkie losy, trudne relacje międzyludzkie i bezwzględność okupanta. Autorka pisze lekko, barwnie, przez powieść się płynie. Atutem powieści są bohaterowie. Zajmująco, realnie wykreowane osobowości, wzbudzają w czytelniku sprzeczne emocje. Z ludzi wychodzi to co najlepsze i to, co najgorsze. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki. Do Meli poczułam sympatię. To silna, dobra, odważna młoda kobieta, która podejmuje walkę o lepszy los.
“Ptaki śpiewają najpiękniej” to powieść, która przykuwa uwagę, ukazując ludzkie poplątane życiowe ścieżki, a w tle straszne oblicze II wojny światowej. Młodzi ludzi, stojący u progu dorosłości, mają swoje marzenia, wybuch wojny zmienia w ich życiu wszystko. Pełni woli, odwagi, determinacji mierzą się z wrogiem i z wewnętrznymi moralnymi dylematami. Zagrożenie życia, strach, cierpienie. Niemoc staje się częścią ich codziennością. Przychodzi przyjaźń, która przeradza się w miłość. Nieuchronnie zbliża się koniec okupacji niemieckiej, sowiecki wyzwoliciel niesie nadzieję, która ulatuje bardzo szybko. Sowieci niszczą wszystko i wszystkich, co stanie na ich drodze, rabują, niszczą, gwałcą, wprowadzają terror, który niczym się nie różni od niemieckiej okupacji.
Wciągająca historia, nie da się przejść obok niej obojętnie. Zakończenie zaskakuje, bardzo. Czekam na kolejne powieści Autorki. Bardzo polecam.
“Paraliżujący szok był zbyt duży, żeby mogła zdać sobie sprawę, co się dzieje wokół niej”.
Upadek Powstania Warszawskiego pogrzebał nadzieję wielu, młodzi, odważni, zdeterminowani, walczący warszawiacy zapłacili ogromną cenę. Wielu powstańców ma zostać wywiezionych do Auschwitz. W jednym z takich transportów znajdują się Mela i Świst, szczęśliwie udaje im się uciec....
Zbliża się czas, gdy będziemy obchodzić kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Dokładnie 81. Ptaki najpiękniej śpiewają nocą pani Małgorzaty Zielińskiej, nie jest książką osadzoną w realia tego ważnego i patriotycznego zrywu o niepodległość. Jednak z tym wydarzeniem jest mocno związana.
Autorka książki to pasjonatka literatury i historii. Szczególnie tej, która dotyczy drugiej wojny światowej. Studiowała na Uniwersytecie Gdańskim, jest dyplomatką. Uważnie obserwuje rzeczywistość, a swoje pomysły do tekstów czerpie z opowieści rodzinnych. Zakochana jest w naszej stolicy, a urodziła się w Lęborku. Jeśli się nie mylę, to jej debiut literacki. Debiut, który na pewno każdemu zapadnie w pamięci.
Kiedy miłość i młodość okazują się silniejsze niż wojna...
Taki krótki, ale dosadny tekst znajdziemy na okładce, na której widzimy trójkę młodych ludzi. A gdy wgłębimy się w lekturę, to będziemy wiedzieć, że to główni bohaterowie powieści: Mela, Świst i Wojtek. Kim byli, w jakich czasach przyszło im żyć? Jak żyć?
Powstanie Warszawskie upadło. Warszawa została zrównana z ziemią, Ludzie zostają wysiedleni ze zniszczonej stolicy przez okupanta. Wielu zostało pomordowanych, a ponad 650 tysięcy trafiło do obozu przejściowego w Pruszkowie. Stamtąd droga prowadziła w dwóch kierunkach. Do obozów koncentracyjnych bądź na roboty przymusowe w głąb Niemiec i Generalnego Gubernatorstwa. Mela i Świst, młodzi powstańcy, trafiają do pociągu, które wiezie ich w nieludzkich warunkach, do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Nie mogą pogodzić się ze swoją sytuacją. Przez przypadek, przez pewne zamieszanie w pociągu śmierci, udaje im się wyrwać z rąk oprawców. Przez las uciekają przez ewentualnym pościgiem.
Pod Chęcinami mieszka rodzina Jabłońskich. W leśniczówce starają się przetrwać okupację, strach i nieznaną przyszłość. Po stracie ojca, który został zastrzelony przez niemieckiego decydenta, Wojtek musi zadbać sam o swoją matkę i młodszego brata. To spory ciężar dla młodego chłopaka, który miał swoje plany na przyszłość, plany, które pokrzyżowała wojna. Nie może pogodzić się ze stratą ojca i planuje zemstę na wykonującym egzekucję.
Jak splotą się losy tej trójki? Jak przyjdzie im żyć w tych trudnych czasach? Czy miłość jest silniejsza niż strach?
To piękna książka. Pod każdym względem. I historycznym, i obyczajowym. To opowieść, która skradnie Wasze serca. Koniecznie musicie tę powieść przeczytać.
Zbliża się czas, gdy będziemy obchodzić kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Dokładnie 81. Ptaki najpiękniej śpiewają nocą pani Małgorzaty Zielińskiej, nie jest książką osadzoną w realia tego ważnego i patriotycznego zrywu o niepodległość. Jednak z tym wydarzeniem jest mocno związana.
Autorka książki to pasjonatka literatury i historii. Szczególnie tej, która...
Co powiecie na tematykę wojenną?
Bardzo lubię kiedy akcja zakreśla kręgi w latach II wojny światowej, ale przez wysyp książek typu "obozowe romansidła", podchodzę do takiej literatury z dystansem. Zbyt wiele trafia się historycznych nieścisłości, żeby nie rzec, bzdur.
"Ptaki najpiękniej śpiewają nocą" - debiutancka powieść Małgorzaty Zielińskiej odczarowuje dla mnie ponownie wojenną tematykę.
To opowieść dość prosta, nie szukajcie w niej Romana Bratnego (Kolumbowie rocznik 20), aczkolwiek napisana sprawnie i interesująco. Wiele uwagi autorka poświęca wątkom obyczajowym, rozbudowując tło i ukazując przeżycia młodych ludzi, dotkniętych wojennym doświadczeniem, którzy jednak nadal szukają ostoi w ogarniętym chaosem świecie, odnajdując ją w przyjaźni, miłości, zaufaniu i byciu pomocnym drugiemu człowiekowi.
Dwójka powstańców warszawskich- Mela i Świst, ucieka z transportu do Auschwitz i znajduje schronienie w leśniczówce. Tam ich losy splatają się z codziennością mieszkańców. Czy w wiejskiej, spokojnej ostoi można zapomnieć o okrucieństwu świata? Czy schyłek wojny oznacza odzyskanie poczucia bezpieczeństwa?
Czytajcie! Mnie ta lektura wciągnęła!
Co powiecie na tematykę wojenną?
Bardzo lubię kiedy akcja zakreśla kręgi w latach II wojny światowej, ale przez wysyp książek typu "obozowe romansidła", podchodzę do takiej literatury z dystansem. Zbyt wiele trafia się historycznych nieścisłości, żeby nie rzec, bzdur.
"Ptaki najpiękniej śpiewają nocą" - debiutancka powieść Małgorzaty Zielińskiej odczarowuje dla mnie...
Młodzi powstańcy warszawscy, Mela i Świst uciekają z transportu, który miał ich przewieźć do Auschwitz. Po wielu perypetiach udaje im się ukryć w podchęcińskiej leśniczówce u rodziny Jabłońskich. Tam Mela poznaje gburowatego i zamkniętego w sobie Wojtka, który ku zaskoczeniu dziewczyny już od pierwszej chwili nie zapałał do niej sympatią. Jednak początkowa niechęć niedługo potem przeradza się w nić sympatii, która umacnia się wraz z wydarzeniami, w których biorą udział.
Są takie książki, które zostają z nami na zawsze… Są takie książki, których fabuła wpływa w jakiś sposób na nasze postrzeganie świata… Liczyłam, że Ptaki najpiękniej śpiewają nocą będzie należeć do tej kategorii. Niestety srogo się rozczarowałam. A z początku nic tego nie zapowiadało… Jednak z każdą kolejną stroną fabuła stawała się dla mnie coraz bardziej nierzeczywista. Po pierwsze miałam wrażenie, że autorka starała się upchnąć w jeden książek jak najwięcej dramatycznych wydarzeń. Tutaj dramat gonił dramat a było to przetykane smęceniem głównej bohaterki i rozkminami na temat jej relacji z jednym z bohaterów. A jej wahania nastrojów były irytujące. Na dodatek niby była w konspiracji a na okrągło pchała nos w nie swoje sprawy. Słabe to było… Fakt, może patrzyłam na fabułę z perspektywy słabo napisanych postaci, ale nie potrafiłam się zrelaksować przy niniejszej lekturze. Bardzo żałuję, ale książka rozczarowała mnie. Być może znajdzie swoich fanów, ale ja do tego grona nie zaliczam się.
Młodzi powstańcy warszawscy, Mela i Świst uciekają z transportu, który miał ich przewieźć do Auschwitz. Po wielu perypetiach udaje im się ukryć w podchęcińskiej leśniczówce u rodziny Jabłońskich. Tam Mela poznaje gburowatego i zamkniętego w sobie Wojtka, który ku zaskoczeniu dziewczyny już od pierwszej chwili nie zapałał do niej sympatią. Jednak początkowa niechęć niedługo...
Dziś poruszająca powieść historyczna "Ptaki najpiękniej śpiewają nocą" Małgorzaty Zielińskiej. Historia rozgrywa się u schyłku II wojny światowej.
Główna bohaterka Mela wraz z powstańcem warszawskim Świstem zostają wysłani transportem kolejowym do Auschwitz. Szczęśliwie udaje im się zbiec i trafiają do leśniczówki pod Chęcinami. Tam poznają Wojtka, któremu niedawno Niemcy zabili ojca. Jest on nieufny wobec przybyszów. Jednakże z czasem rodzi się przyjaźń...
Jest to debiut literacki Małgorzaty Zielińskiej.
Trzeba przyznać, że to bardzo udany początek przygody z pisarstwem. Książka ukazuje odwagę, przyjaźń oraz reakcje jakie pojawiają się w obliczu zagrożenia i cierpienia.
Tę historię czyta się szybko. Przepięknie opowiada o przyjaźni i miłości. Wraz z bohaterami przeżywałam trudne i piękne momenty życia.
I uwaga, zakończenie jest zaskakujące.
Na pewno w przyszłości będę śledzić twórczość autorki z tak sporym talentem pisarskim.
Polecam gorąco
Dziękuję Wydawnictwu Lira za egzemplarz do recenzji.
Małgorzata Zielińska Ptaki najpiękniej śpiewają nocą
Dziś poruszająca powieść historyczna "Ptaki najpiękniej śpiewają nocą" Małgorzaty Zielińskiej. Historia rozgrywa się u schyłku II wojny światowej.
Główna bohaterka Mela wraz z powstańcem warszawskim Świstem zostają wysłani transportem kolejowym do Auschwitz. Szczęśliwie udaje im się zbiec i trafiają do leśniczówki pod Chęcinami. Tam poznają Wojtka, któremu niedawno Niemcy...
Książka osadzona w końcówce II WŚ ma na celu wzruszać czytelników. Bohaterowie przeżyli ciężkie chwile, dużo jeszcze przed nimi. I generalnie wszystko jest: bohaterowie ze swoimi traumami, historie, kóre zdecydowanie mogłyby się wydarzyć, tylko wszystko jest opisane w taki prosty, przesłodzony sposób. Z pewnością trafi w gust wielu odbiorców, w mój niestety nie. W pamięci nie zostanie.
Książka osadzona w końcówce II WŚ ma na celu wzruszać czytelników. Bohaterowie przeżyli ciężkie chwile, dużo jeszcze przed nimi. I generalnie wszystko jest: bohaterowie ze swoimi traumami, historie, kóre zdecydowanie mogłyby się wydarzyć, tylko wszystko jest opisane w taki prosty, przesłodzony sposób. Z pewnością trafi w gust wielu odbiorców, w mój niestety nie. W pamięci...
„Ptaki najpiękniej śpiewają nocą” to doskonały debiut literacki Małgorzaty Zielińskiej. Akcja książki osadzona jest w realiach II wojny światowej, ale moim zdaniem, to ukazane w niej relacje międzyludzkie – przyjaźń, miłość, wzajemne wsparcie i pomoc potrzebującym - stanowią jej największy atut. Głównymi bohaterami powieści są ludzie młodzi, których życie doświadczyło już na samym początku dorosłości. Przeżyli oni wojenną gehennę, stracili bliskie im osoby, a młode lata, które powinny być dla nich chwilami radości i beztroski, naznaczone zostały piętnem wojny.
Schyłek II wojny światowej. Parze przyjaciół, Meli i Świstowi, udało się przeżyć Powstanie Warszawskie, w którym z oddaniem walczyli. Po kapitulacji stolicy trafiają do transportu jadącego do Auschwitz, z którego cudem udaje im się zbiec. Po dniach tułaczki, nie widząc innego rozwiązania, proszą rodzinę Śwista, mieszkającą w Jędrzejowie nieopodal Chęcina, o udzielenie im schronienia. Lucyna Jabłońska, ciocia Śwista, przyjmuje przemarzniętych i wygłodniałych młodych ludzi pod swój dach. Jabłońska mieszka w leśniczówce z dwoma synami – dorosłym już Wojtkiem i kilkuletnim Romkiem. Niedawno rodzina przeżyła ogromną tragedię, na oczach Wojtka został rozstrzelany jego ojciec, głowa rodziny Jabłońskich. Wojtek, początkowo był niechętny gościom, co wynikało z troski o bezpieczeństwo najbliższych, jednak podporządkowuje się decyzji matki.
Kiedy Świst postanawia wrócić do Warszawy, by tam odszukać swoją zaginioną podczas powstania mamę, Mela przyjmuje od pani Lucyny propozycję przyjęcia dalszej gościny w leśniczówce. Między nią a Wojtkiem, pomimo trudnego początku znajomości, zawiązuje się nić sympatii, która nieśmiało ewaluuje w głębsze, chociaż momentami trudne uczucie.
Wydawać by się mogło, że Jabłońscy i goszcząca u nich Mela we względnym spokoju dotrwają do końca wojny. Nic bardziej mylnego, przed nimi wiele dramatycznych wydarzeń, niejednokrotnie narażeni będą oni na śmiertelne niebezpieczeństwo. A nawet zakończenie niemieckiej okupacji nie jest gwarancją bezpieczeństwa i spokoju dla mieszkańców leśniczówki. Przybyli w okolice Chęcina „wyzwoliciele” - czerwonoarmiści grabią, gwałcą, wprowadzają terror wcale nie mniejszy niż za okupacji niemieckiej.
Mela, Świst i Wojtek to bardzo młodzi ludzie, chociaż obciążeni już ogromnym bagażem doświadczeń życiowych i przeżytych tragedii. Czy wojenna przeszłość odbije się na ich dalszych losach? Jak ułoży się ich powojenne życie? Miłość Meli i Wojtka ma szansę na przetrwanie?
Zapewniam, że zakończenie powieści zaskoczy wszystkich czytelników, tak samo jak bohaterowie książki zostali zaskoczeni przez nieprzewidywalne koleje losów.
Powieść „Ptaki najpiękniej śpiewają nocą” czyta się z ogromnymi emocjami, współodczuwając wewnętrzne rozterki młodych bohaterów, ich osobiste dramaty, również te związane z wojennymi przeżyciami. Z przejęciem obserwuje się kolejne, postępujące małymi kroczkami etapy rozwoju uczucia Meli i Wojtka. Do doskonałego odbioru książki przyczynia się bezsprzecznie jej piękny język. Wprost trudno uwierzyć, że Małgorzata Zielińska do czasu rozpoczęcia pisania swojej debiutanckiej powieści, nie miała nic wspólnego ze światem literackim. Brawo dla Wydawnictwa Lira za wyłapanie takiego niebywałego talentu pisarskiego! Jestem przekonana, że autorka nie poprzestanie na tej jednej książce i niedługo będziemy mieli przyjemność delektowania się jej kolejną, równie dobrą, powieścią.
Z całego serca polecam ten wyjątkowy debiut literacki!!!
„Ptaki najpiękniej śpiewają nocą” to doskonały debiut literacki Małgorzaty Zielińskiej. Akcja książki osadzona jest w realiach II wojny światowej, ale moim zdaniem, to ukazane w niej relacje międzyludzkie – przyjaźń, miłość, wzajemne wsparcie i pomoc potrzebującym - stanowią jej największy atut. Głównymi bohaterami powieści są ludzie młodzi, których życie doświadczyło już...
Melania i Jacek walczą w Powstaniu Warszawskim. Po kapitulacji stolicy, podczas transportu do Auschwitz udaje im się uciec. Przemieszczając się po lesie w końcu docierają do rodziny Jacka, gdzie zamieszkują w leśniczówce. Melania poznaje Wojtka i Romka wraz z którymi pomagają ukryć się rodzinie żydowskiej. Jacek wyrusza w stronę Warszawy zaniepokojony losem swojej matki.
Bohaterów czeka czas pełen niepokoju, walki o siebie i o bezpieczeństwo swoich bliskich. Niemcy zostają wyparci przez wojska Rosyjskie, których żołnierze plądrują, gwa*cą i okradają okoliczne domostwa.
Nadchodzi nowa rzeczywistość...
,,Ptaki.... " to książka, która przybliża losy Polaków, którzy wierzyli w koniec wojny i ocalenie, lecz niestety pomoc ze wschodu okazała się złudna.
Bohaterowie byli zmęczeni wojną, cierpieniem i okrucieństwem, a jednocześnie musili odnaleźć w sobie siłę by odnaleźć spokój i swoje miejsce w nowych realiach, które również nie były łatwe. Często mierzyli się z moralnymi dylematami.
Fabuła powieści była prowadzona interesująco, akcja trzymała w napięciu, a losy bohaterów były przejmujące. Naprawdę jest to udany debiut!👏🏻
Melania i Jacek walczą w Powstaniu Warszawskim. Po kapitulacji stolicy, podczas transportu do Auschwitz udaje im się uciec. Przemieszczając się po lesie w końcu docierają do rodziny Jacka, gdzie zamieszkują w leśniczówce. Melania poznaje Wojtka i Romka wraz z którymi pomagają ukryć się rodzinie żydowskiej. Jacek wyrusza w stronę Warszawy zaniepokojony losem swojej matki....
Jedna z lepszych książek jakie czytałam, akcja i relacje bohaterów są świetnie napisane. Książke się lekko i szybko czyta. Czytając czuć że każdy rozdział został starannie napisany. Serdecznie polecam!
Jedna z lepszych książek jakie czytałam, akcja i relacje bohaterów są świetnie napisane. Książke się lekko i szybko czyta. Czytając czuć że każdy rozdział został starannie napisany. Serdecznie polecam!
Jak na debiut to książka bardzo dobra. Lekko i szybko się ją czyta. Zabierając się za książkę wojenną musimy się nastawić , że będzie w niej wiele złych i smutnych momentów, taka była wojna niestety . Jednak w tej książce można znaleźć też dobre i zaskakujące momenty. Dziękuję Pani Gosi za tą książkę :) czekam na kolejne publikacje .
Jak na debiut to książka bardzo dobra. Lekko i szybko się ją czyta. Zabierając się za książkę wojenną musimy się nastawić , że będzie w niej wiele złych i smutnych momentów, taka była wojna niestety . Jednak w tej książce można znaleźć też dobre i zaskakujące momenty. Dziękuję Pani Gosi za tą książkę :) czekam na kolejne publikacje .
Przepiękna opowieść o miłości, przyjaźni, woli życia i wewnętrznej sile. Zdecydowani bohaterowie, pięknie scharakteryzowani... no i niesamowite wydarzenia- nie zawsze dobre i szczęśliwe... Spójna fabuła i świetnie napisane dialogi! Przemyślana kompozycja, więc czyta się naprawdę dobrze. Udany debiut i pozostaje tylko czekać na kolejne książki tej obiecującej autorki. Serdecznie polecam!!!
Przepiękna opowieść o miłości, przyjaźni, woli życia i wewnętrznej sile. Zdecydowani bohaterowie, pięknie scharakteryzowani... no i niesamowite wydarzenia- nie zawsze dobre i szczęśliwe... Spójna fabuła i świetnie napisane dialogi! Przemyślana kompozycja, więc czyta się naprawdę dobrze. Udany debiut i pozostaje tylko czekać na kolejne książki tej obiecującej autorki....
Cudowna. Już dawno żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Bardzo płynnie i szybko się czyta. Czekam na kolejne takie książki. Czysta przyjemność.
Cudowna. Już dawno żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Bardzo płynnie i szybko się czyta. Czekam na kolejne takie książki. Czysta przyjemność.
Książka bardzo mi się spodobała. Wrażenie zrobiła na mnie dbałość autorki o nawet drobne szczegóły opisu świata przedstawionego, dzięki czemu czytelnik może w pełni zobrazować sobie miejsca i postacie. Akcja, szczególnie w dalszych rozdziałach, jest dynamiczna, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Pomimo, że podejmowane są trudne, smutne tematy, zakończenie nie pozostawia nas przytłoczonych, a z refleksją o historii i własnych wartościach.
Książka bardzo mi się spodobała. Wrażenie zrobiła na mnie dbałość autorki o nawet drobne szczegóły opisu świata przedstawionego, dzięki czemu czytelnik może w pełni zobrazować sobie miejsca i postacie. Akcja, szczególnie w dalszych rozdziałach, jest dynamiczna, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Pomimo, że podejmowane są trudne, smutne tematy, zakończenie nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, jak bardzo mylące może być pierwsze wrażenie. Po przeczytaniu kilku rozdziałów, nastawiłam się na długą przeprawę. W głowie obmyślałam, jaki dzienny limit stron sobie narzucić, żeby jakoś to przeczytać. 100? Trochę ambitnie, ale może dam radę. Albo chociaż 50. No i teraz po lekturze, trochę mi smutno, bo ta książka mnie otuliła. Chętnie przeczytałabym coś podobnego. Mela i Świst to powstańcy, którym cudem udaje się uciec z transportu do Obozu. Na początku nie za bardzo mają do kogo się udać. Są skazani na siebie. Jedyną nadzieję pokładają w rodzinie chłopaka, która mieszka w Chęcinach. To tam próbują się dostać. Znów szczęście im sprzyja i trafiają w odpowiednie miejsce. Zastają w domu Wojtka - dorosłego mężczyznę i kuzyna Śwista. Ten początkowo nie wierzy w ich historię i co gorsza, w ogóle nie poznaje chłopaka z dzieciństwa. Na szczęście ciocia Lucyna nie zapomniała o młodym Jacku. Mimo skromnych warunków, przygarnia dwójkę uciekinierów pod swój dach. Lucyna oprócz Wojtka, ma też drugiego syna Romka. Niestety ich ojciec został niedawno zastrzelony. Z tą rodzinną tragedia, najtrudniej jest pogodzić się właśnie Wojtkowi. Od początku jest negatywnie nastawiony do swoich gości, zwłaszcza Meli. Tym bardziej, że wkrótce Świst postanawia wrócić do Warszawy, aby odszukać swoją mamę. Przyjaciele się rozdzielają. Mela, która od dawna nie miała żadnych wieści o swojej rodzinie, postanawia skorzystać z uprzejmości i zostać w leśniczówce. Choć i tutaj, momentami czuje się bardzo samotnie. Historia się rozkręcała, ale generalnie naprawdę dobrze mi się ją czytało. Jedynym minusem dla mnie było nieco przesłodzone zakończenie. Szkoda, że autorka nie rozwinęła bardziej wątku powrotu do Warszawy. Ode mnie 8/10, a zapowiadało się dużo gorzej!
O tym, jak bardzo mylące może być pierwsze wrażenie. Po przeczytaniu kilku rozdziałów, nastawiłam się na długą przeprawę. W głowie obmyślałam, jaki dzienny limit stron sobie narzucić, żeby jakoś to przeczytać. 100? Trochę ambitnie, ale może dam radę. Albo chociaż 50. No i teraz po lekturze, trochę mi smutno, bo ta książka mnie otuliła. Chętnie przeczytałabym coś podobnego....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i mam spory problem z tą książką…
Tematycznie dotyka okresu, który mnie pasjonuje, czyli wojna i to, co krótko po niej się wydarzyło. Coraz bardziej lubię czytać o ludziach ich odczuciach, emocjach niż o faktach, bo jako historyk z wykształcenia mam trochę ich przesyt. Nie sięgam, albo bardzo rzadko sięgam po faktografię, chętniej wybierając fikcję literacką, która jednak trzyma się realiów i coraz częściej odsłania smutna rzeczywistość, a chociażby taką, że Rosjanie, którzy wchodzili do Polski nie przynosili radości wyzwalanym, lecz cierpienie, ból, krzywdę, gwałt. I nie znam tego z czasów edukacji historycznej, bo gdy ją odbierałem, wszystko było uporządkowane, ale z tego co mi opowiadała babcia jedna i druga oraz z solidarnościowej bibuły. Z tego, co znam z relacji ludzi mieszkających na Zamojszczyźnie, gdzie cierpieli z rąk Niemców, Sowietów, ale i Ukraińców. Jakżeż mało pokazuje się los niemieckich kobiet i dzieci, którzy tylko za to, że byli Niemcami, byli szykanowani i krzywdzeni, bici i gwałceni przez Polaków, Rosjan.
Chyba trochę przesadziłem z tym wstępem, ale sporo wątków, o których piszę, są w tej książce, ake także nieco uciekam od jej oceny. Dlaczego zapytacie? To debiut literacki i… ma swoje przywary wieku niemowlęcego. Zacznijmy jednak od tego co mi się bardzo podoba. To na pewno fabuła inna niż wszystkie. Delikatnie i subtelnie rysowana mimo wielu tragedii, śmierci, okrucieństwa powstania warszawskiego, wojny, obozów koncentracyjnych, wejścia Sowietów do Polski. Wydarzenia osadzono w leśniczówce w Kieleckiem, ale wspomnienia sięgają Warszawy czy Krakowa. I mimo że wątków jest wiele, to najważniejszym jest miłość, która rodzi się między Melą a Wojtkiem. Tu niczego nie odkrywam, bo od razu się to czuje. Jest ona w nich, ale tylko jako uczucie, bez fizyczności. No i właśnie to jest najpiękniejsze w tej opowieści.
Troszkę drogi Czytelniku przyczepie się do opowieści. Niestety jest to choroba zawodowa. Przez wiele lat redagowałem teksty w gazetach codziennych, a potem w magazynach, pismach branżowych. Kiedy młodzi autorzy pisali teksty, chcieli wszystko przelać na papier. To taka bardzo dokładna narracja, przypominająca to, co się wydarzyło, jasno wyłuszczająca co, z czego wynika. Wiele fragmentów dla wartkiej narracji można bez szkody wyciąć. I pewnie bym to zrobił, tym bardziej że po tym wolnym tempie następuje niesamowite przyspieszenie w końcu książki. Oczywiście można powiedzieć, bo większa część toczy się w leśniczówce, a końcówka to wielkie miasto w ruinie, gdzie każdy dzień zaczyna szybko się toczyć, bo wiele jest do zrobienia, nadrobienia i przeżycia, bo nagle okazuje się, że wszystko zmierza ku… Stop, bo wszystko zepsuję.
I wiecie co, kiedy piszę tę recenzję i przypominam sobie lekturę, to jednak zwrócę honor. Tego mi było potrzeba, tego zwolnienia, takiej narracji bez retrospekcji, tylko tak po bożemu krok po kroku, To się czytało i co najważniejsze autorka ma swój charakter. Z chęcią przeczytam jej kolejną książkę, a może dalsze losy bohaterów książki… albo inną opowieść.
Od początku intrygował mnie tytuł powieści. Musicie być cierpliwie, w pięknych okolicznościach jest wytłumaczony i przeżyty przez Melę i Wojtka.
I jeszcze jeden ciekawy element – powieść „Przeminęło z wiatrem”, która pojawia się w książce, a potem staje się ważną dla dalszych losów bohaterów.
Czekam na kolejną powieść, bo… wiem, że będzie warto się nad nią pochylić.
No i mam spory problem z tą książką…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTematycznie dotyka okresu, który mnie pasjonuje, czyli wojna i to, co krótko po niej się wydarzyło. Coraz bardziej lubię czytać o ludziach ich odczuciach, emocjach niż o faktach, bo jako historyk z wykształcenia mam trochę ich przesyt. Nie sięgam, albo bardzo rzadko sięgam po faktografię, chętniej wybierając fikcję literacką, która...
📚Recenzja: 91/2025 //320
📚Autor: Małgorzata Zielińska
📚Tytuł:” Ptaki najpiękniej śpiewają nocą”
📚Wydawnictwo: Wydawnictwo LIRA
📚Ocena: 8/10
Mela i Świst, młodzi powstańcy, uciekają z transportu do obozu w Auschwitz. Udaje im się znaleźć schronienie u Jabłońskich, dalekiej rodziny Śwista. Ciotka i młodszy kuzyn przyjmują ich z wielką serdecznością. Dystans, szczególnie do osoby Meli odczuć, można natomiast ze strony Wojtka, starszego kuzyna.
Kiedy Świst wraca do Warszawy szukać swojej schorowanej matki, Mela zastaje sama.
Początkowa niechęć Wojtak zaczyna słabnąć. Relacja młodych nabiera rumieńców. Przeradza się w przyjaźń, a finalnie w uczucie.
Jak Mela i jej towarzysze poradzą sobie w trudnej sytuacji, gdy tuż za rogiem czyha niebezpieczeństwo?
Czy młodość i hart ducha to wystarczające oręże do walki z bezwzględnym wrogiem?
Na wstępie przyznać muszę, że oczarował mnie tytuł powieści. Ma w sobie coś niezwykle tajemniczego i zachęcającego do lektury.
Debiut Małgorzaty Zielińskiej to niezwykła historia przepełniona odwagą i siłą ducha. Ukazuje ogromną moc przyjaźni, wielką wagę bezinteresownej pomocy.
Wojna była bardzo specyficznym czasem w historii naszej ojczyzny. Mimo natłoku zła i tragedii, ludzie nie tracili człowieczeństwa. Te najmniejsze gesty, acz ze szczerego serca czynione, były najpiękniejsze, najbardziej wzruszające i najszlachetniejsze.
I rodzina Jabłońskich taka była. Z łezką w oku czytało się ile dobra doświadczyła Mela z ich strony.
Traktowali ją jak córkę, siostrę. Ryzykowali wiele. Majątek? Życie?
Małgorzata Zielińska, opisując partyzancką działalność Wojtka, pokazuje niezłomność młodzieży, ich wielką odwagę i męstwo oraz chęci walki z bezdusznym najeźdźcą.
„Ptaki najpiękniej śpiewają nocą” to bardzo udany debiut. Tematyka wojenna, działalność konspiracyjna to wątki, o których czytam bardzo chętnie. Wpleciony w to motyw romantyczny porusza serce, wlewa w nie ciepło.
Jedynie do czego mogłabym się przyczepić, to niewiarygodne (w moim odczuciu) zakończenie.
Serdecznie polecam.
#dozaczytania
Molly📖.
/Zapraszam na IG: @molly.ksiazkowa/
📚Recenzja: 91/2025 //320
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📚Autor: Małgorzata Zielińska
📚Tytuł:” Ptaki najpiękniej śpiewają nocą”
📚Wydawnictwo: Wydawnictwo LIRA
📚Ocena: 8/10
Mela i Świst, młodzi powstańcy, uciekają z transportu do obozu w Auschwitz. Udaje im się znaleźć schronienie u Jabłońskich, dalekiej rodziny Śwista. Ciotka i młodszy kuzyn przyjmują ich z wielką serdecznością. Dystans, szczególnie do...
Książka, którą się dobrze czyta, sama historia trochę naiwna, wręcz nie realna . Za dużo szczęśliwych zbiegów okoliczności i szczęśliwych zakończeń. z drugiej strony może w tych strasznych czasach ktoś miał takiego farta jak główna bohaterka tej powieści
Książka, którą się dobrze czyta, sama historia trochę naiwna, wręcz nie realna . Za dużo szczęśliwych zbiegów okoliczności i szczęśliwych zakończeń. z drugiej strony może w tych strasznych czasach ktoś miał takiego farta jak główna bohaterka tej powieści
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDramatycznie naiwna, zakłamująca obraz wojny. Przykład czarnego Disneylandu. Wszystko układa sie wręcz bajkowo. Bardzo słaby reaserch. Tani romans.
Dramatycznie naiwna, zakłamująca obraz wojny. Przykład czarnego Disneylandu. Wszystko układa sie wręcz bajkowo. Bardzo słaby reaserch. Tani romans.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Paraliżujący szok był zbyt duży, żeby mogła zdać sobie sprawę, co się dzieje wokół niej”.
Upadek Powstania Warszawskiego pogrzebał nadzieję wielu, młodzi, odważni, zdeterminowani, walczący warszawiacy zapłacili ogromną cenę. Wielu powstańców ma zostać wywiezionych do Auschwitz. W jednym z takich transportów znajdują się Mela i Świst, szczęśliwie udaje im się uciec. Trafiają do leśniczówki, niedaleko Chęcina, należącej do rodziny Jabłońskich, którzy udzielają im schronienia. Poznany tam Wojtek, zamknięty w sobie, pragnący zemsty za śmierć ojca, wzbudza w Meli ciepłe uczucia, jego początkowa niechęć, stopniowo przeradza się w przyjaźń. Z czasem przychodzi coś więcej. Przez tamtejsze tereny przewijają się Niemcy, partyzanci i hordy bezwzględnych Sowietów.
Debiut, który czyta się z zainteresowaniem i przyjemnością. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, zaskakuje i wywołuje skrajne emocje. Fabuła przenosi do czasów II wojny światowej, ukazuje skomplikowane ludzkie losy, trudne relacje międzyludzkie i bezwzględność okupanta. Autorka pisze lekko, barwnie, przez powieść się płynie. Atutem powieści są bohaterowie. Zajmująco, realnie wykreowane osobowości, wzbudzają w czytelniku sprzeczne emocje. Z ludzi wychodzi to co najlepsze i to, co najgorsze. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki. Do Meli poczułam sympatię. To silna, dobra, odważna młoda kobieta, która podejmuje walkę o lepszy los.
“Ptaki śpiewają najpiękniej” to powieść, która przykuwa uwagę, ukazując ludzkie poplątane życiowe ścieżki, a w tle straszne oblicze II wojny światowej. Młodzi ludzi, stojący u progu dorosłości, mają swoje marzenia, wybuch wojny zmienia w ich życiu wszystko. Pełni woli, odwagi, determinacji mierzą się z wrogiem i z wewnętrznymi moralnymi dylematami. Zagrożenie życia, strach, cierpienie. Niemoc staje się częścią ich codziennością. Przychodzi przyjaźń, która przeradza się w miłość. Nieuchronnie zbliża się koniec okupacji niemieckiej, sowiecki wyzwoliciel niesie nadzieję, która ulatuje bardzo szybko. Sowieci niszczą wszystko i wszystkich, co stanie na ich drodze, rabują, niszczą, gwałcą, wprowadzają terror, który niczym się nie różni od niemieckiej okupacji.
Wciągająca historia, nie da się przejść obok niej obojętnie. Zakończenie zaskakuje, bardzo. Czekam na kolejne powieści Autorki. Bardzo polecam.
https://tatiaszaaleksiej.pl/ptaki-najpiekniej-spiewaja-noca/
“Paraliżujący szok był zbyt duży, żeby mogła zdać sobie sprawę, co się dzieje wokół niej”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUpadek Powstania Warszawskiego pogrzebał nadzieję wielu, młodzi, odważni, zdeterminowani, walczący warszawiacy zapłacili ogromną cenę. Wielu powstańców ma zostać wywiezionych do Auschwitz. W jednym z takich transportów znajdują się Mela i Świst, szczęśliwie udaje im się uciec....
Zbliża się czas, gdy będziemy obchodzić kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Dokładnie 81. Ptaki najpiękniej śpiewają nocą pani Małgorzaty Zielińskiej, nie jest książką osadzoną w realia tego ważnego i patriotycznego zrywu o niepodległość. Jednak z tym wydarzeniem jest mocno związana.
Autorka książki to pasjonatka literatury i historii. Szczególnie tej, która dotyczy drugiej wojny światowej. Studiowała na Uniwersytecie Gdańskim, jest dyplomatką. Uważnie obserwuje rzeczywistość, a swoje pomysły do tekstów czerpie z opowieści rodzinnych. Zakochana jest w naszej stolicy, a urodziła się w Lęborku. Jeśli się nie mylę, to jej debiut literacki. Debiut, który na pewno każdemu zapadnie w pamięci.
Kiedy miłość i młodość okazują się silniejsze niż wojna...
Taki krótki, ale dosadny tekst znajdziemy na okładce, na której widzimy trójkę młodych ludzi. A gdy wgłębimy się w lekturę, to będziemy wiedzieć, że to główni bohaterowie powieści: Mela, Świst i Wojtek. Kim byli, w jakich czasach przyszło im żyć? Jak żyć?
Powstanie Warszawskie upadło. Warszawa została zrównana z ziemią, Ludzie zostają wysiedleni ze zniszczonej stolicy przez okupanta. Wielu zostało pomordowanych, a ponad 650 tysięcy trafiło do obozu przejściowego w Pruszkowie. Stamtąd droga prowadziła w dwóch kierunkach. Do obozów koncentracyjnych bądź na roboty przymusowe w głąb Niemiec i Generalnego Gubernatorstwa. Mela i Świst, młodzi powstańcy, trafiają do pociągu, które wiezie ich w nieludzkich warunkach, do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Nie mogą pogodzić się ze swoją sytuacją. Przez przypadek, przez pewne zamieszanie w pociągu śmierci, udaje im się wyrwać z rąk oprawców. Przez las uciekają przez ewentualnym pościgiem.
Pod Chęcinami mieszka rodzina Jabłońskich. W leśniczówce starają się przetrwać okupację, strach i nieznaną przyszłość. Po stracie ojca, który został zastrzelony przez niemieckiego decydenta, Wojtek musi zadbać sam o swoją matkę i młodszego brata. To spory ciężar dla młodego chłopaka, który miał swoje plany na przyszłość, plany, które pokrzyżowała wojna. Nie może pogodzić się ze stratą ojca i planuje zemstę na wykonującym egzekucję.
Jak splotą się losy tej trójki? Jak przyjdzie im żyć w tych trudnych czasach? Czy miłość jest silniejsza niż strach?
To piękna książka. Pod każdym względem. I historycznym, i obyczajowym. To opowieść, która skradnie Wasze serca. Koniecznie musicie tę powieść przeczytać.
Zbliża się czas, gdy będziemy obchodzić kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Dokładnie 81. Ptaki najpiękniej śpiewają nocą pani Małgorzaty Zielińskiej, nie jest książką osadzoną w realia tego ważnego i patriotycznego zrywu o niepodległość. Jednak z tym wydarzeniem jest mocno związana.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka książki to pasjonatka literatury i historii. Szczególnie tej, która...
Co powiecie na tematykę wojenną?
Bardzo lubię kiedy akcja zakreśla kręgi w latach II wojny światowej, ale przez wysyp książek typu "obozowe romansidła", podchodzę do takiej literatury z dystansem. Zbyt wiele trafia się historycznych nieścisłości, żeby nie rzec, bzdur.
"Ptaki najpiękniej śpiewają nocą" - debiutancka powieść Małgorzaty Zielińskiej odczarowuje dla mnie ponownie wojenną tematykę.
To opowieść dość prosta, nie szukajcie w niej Romana Bratnego (Kolumbowie rocznik 20), aczkolwiek napisana sprawnie i interesująco. Wiele uwagi autorka poświęca wątkom obyczajowym, rozbudowując tło i ukazując przeżycia młodych ludzi, dotkniętych wojennym doświadczeniem, którzy jednak nadal szukają ostoi w ogarniętym chaosem świecie, odnajdując ją w przyjaźni, miłości, zaufaniu i byciu pomocnym drugiemu człowiekowi.
Dwójka powstańców warszawskich- Mela i Świst, ucieka z transportu do Auschwitz i znajduje schronienie w leśniczówce. Tam ich losy splatają się z codziennością mieszkańców. Czy w wiejskiej, spokojnej ostoi można zapomnieć o okrucieństwu świata? Czy schyłek wojny oznacza odzyskanie poczucia bezpieczeństwa?
Czytajcie! Mnie ta lektura wciągnęła!
Co powiecie na tematykę wojenną?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię kiedy akcja zakreśla kręgi w latach II wojny światowej, ale przez wysyp książek typu "obozowe romansidła", podchodzę do takiej literatury z dystansem. Zbyt wiele trafia się historycznych nieścisłości, żeby nie rzec, bzdur.
"Ptaki najpiękniej śpiewają nocą" - debiutancka powieść Małgorzaty Zielińskiej odczarowuje dla mnie...
Młodzi powstańcy warszawscy, Mela i Świst uciekają z transportu, który miał ich przewieźć do Auschwitz. Po wielu perypetiach udaje im się ukryć w podchęcińskiej leśniczówce u rodziny Jabłońskich. Tam Mela poznaje gburowatego i zamkniętego w sobie Wojtka, który ku zaskoczeniu dziewczyny już od pierwszej chwili nie zapałał do niej sympatią. Jednak początkowa niechęć niedługo potem przeradza się w nić sympatii, która umacnia się wraz z wydarzeniami, w których biorą udział.
Są takie książki, które zostają z nami na zawsze… Są takie książki, których fabuła wpływa w jakiś sposób na nasze postrzeganie świata… Liczyłam, że Ptaki najpiękniej śpiewają nocą będzie należeć do tej kategorii. Niestety srogo się rozczarowałam. A z początku nic tego nie zapowiadało… Jednak z każdą kolejną stroną fabuła stawała się dla mnie coraz bardziej nierzeczywista. Po pierwsze miałam wrażenie, że autorka starała się upchnąć w jeden książek jak najwięcej dramatycznych wydarzeń. Tutaj dramat gonił dramat a było to przetykane smęceniem głównej bohaterki i rozkminami na temat jej relacji z jednym z bohaterów. A jej wahania nastrojów były irytujące. Na dodatek niby była w konspiracji a na okrągło pchała nos w nie swoje sprawy. Słabe to było… Fakt, może patrzyłam na fabułę z perspektywy słabo napisanych postaci, ale nie potrafiłam się zrelaksować przy niniejszej lekturze. Bardzo żałuję, ale książka rozczarowała mnie. Być może znajdzie swoich fanów, ale ja do tego grona nie zaliczam się.
Młodzi powstańcy warszawscy, Mela i Świst uciekają z transportu, który miał ich przewieźć do Auschwitz. Po wielu perypetiach udaje im się ukryć w podchęcińskiej leśniczówce u rodziny Jabłońskich. Tam Mela poznaje gburowatego i zamkniętego w sobie Wojtka, który ku zaskoczeniu dziewczyny już od pierwszej chwili nie zapałał do niej sympatią. Jednak początkowa niechęć niedługo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś poruszająca powieść historyczna "Ptaki najpiękniej śpiewają nocą" Małgorzaty Zielińskiej. Historia rozgrywa się u schyłku II wojny światowej.
Główna bohaterka Mela wraz z powstańcem warszawskim Świstem zostają wysłani transportem kolejowym do Auschwitz. Szczęśliwie udaje im się zbiec i trafiają do leśniczówki pod Chęcinami. Tam poznają Wojtka, któremu niedawno Niemcy zabili ojca. Jest on nieufny wobec przybyszów. Jednakże z czasem rodzi się przyjaźń...
Jest to debiut literacki Małgorzaty Zielińskiej.
Trzeba przyznać, że to bardzo udany początek przygody z pisarstwem. Książka ukazuje odwagę, przyjaźń oraz reakcje jakie pojawiają się w obliczu zagrożenia i cierpienia.
Tę historię czyta się szybko. Przepięknie opowiada o przyjaźni i miłości. Wraz z bohaterami przeżywałam trudne i piękne momenty życia.
I uwaga, zakończenie jest zaskakujące.
Na pewno w przyszłości będę śledzić twórczość autorki z tak sporym talentem pisarskim.
Polecam gorąco
Dziękuję Wydawnictwu Lira za egzemplarz do recenzji.
Małgorzata Zielińska Ptaki najpiękniej śpiewają nocą
Dziś poruszająca powieść historyczna "Ptaki najpiękniej śpiewają nocą" Małgorzaty Zielińskiej. Historia rozgrywa się u schyłku II wojny światowej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka Mela wraz z powstańcem warszawskim Świstem zostają wysłani transportem kolejowym do Auschwitz. Szczęśliwie udaje im się zbiec i trafiają do leśniczówki pod Chęcinami. Tam poznają Wojtka, któremu niedawno Niemcy...
Książka osadzona w końcówce II WŚ ma na celu wzruszać czytelników. Bohaterowie przeżyli ciężkie chwile, dużo jeszcze przed nimi. I generalnie wszystko jest: bohaterowie ze swoimi traumami, historie, kóre zdecydowanie mogłyby się wydarzyć, tylko wszystko jest opisane w taki prosty, przesłodzony sposób. Z pewnością trafi w gust wielu odbiorców, w mój niestety nie. W pamięci nie zostanie.
Książka osadzona w końcówce II WŚ ma na celu wzruszać czytelników. Bohaterowie przeżyli ciężkie chwile, dużo jeszcze przed nimi. I generalnie wszystko jest: bohaterowie ze swoimi traumami, historie, kóre zdecydowanie mogłyby się wydarzyć, tylko wszystko jest opisane w taki prosty, przesłodzony sposób. Z pewnością trafi w gust wielu odbiorców, w mój niestety nie. W pamięci...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ptaki najpiękniej śpiewają nocą” to doskonały debiut literacki Małgorzaty Zielińskiej. Akcja książki osadzona jest w realiach II wojny światowej, ale moim zdaniem, to ukazane w niej relacje międzyludzkie – przyjaźń, miłość, wzajemne wsparcie i pomoc potrzebującym - stanowią jej największy atut. Głównymi bohaterami powieści są ludzie młodzi, których życie doświadczyło już na samym początku dorosłości. Przeżyli oni wojenną gehennę, stracili bliskie im osoby, a młode lata, które powinny być dla nich chwilami radości i beztroski, naznaczone zostały piętnem wojny.
Schyłek II wojny światowej. Parze przyjaciół, Meli i Świstowi, udało się przeżyć Powstanie Warszawskie, w którym z oddaniem walczyli. Po kapitulacji stolicy trafiają do transportu jadącego do Auschwitz, z którego cudem udaje im się zbiec. Po dniach tułaczki, nie widząc innego rozwiązania, proszą rodzinę Śwista, mieszkającą w Jędrzejowie nieopodal Chęcina, o udzielenie im schronienia. Lucyna Jabłońska, ciocia Śwista, przyjmuje przemarzniętych i wygłodniałych młodych ludzi pod swój dach. Jabłońska mieszka w leśniczówce z dwoma synami – dorosłym już Wojtkiem i kilkuletnim Romkiem. Niedawno rodzina przeżyła ogromną tragedię, na oczach Wojtka został rozstrzelany jego ojciec, głowa rodziny Jabłońskich. Wojtek, początkowo był niechętny gościom, co wynikało z troski o bezpieczeństwo najbliższych, jednak podporządkowuje się decyzji matki.
Kiedy Świst postanawia wrócić do Warszawy, by tam odszukać swoją zaginioną podczas powstania mamę, Mela przyjmuje od pani Lucyny propozycję przyjęcia dalszej gościny w leśniczówce. Między nią a Wojtkiem, pomimo trudnego początku znajomości, zawiązuje się nić sympatii, która nieśmiało ewaluuje w głębsze, chociaż momentami trudne uczucie.
Wydawać by się mogło, że Jabłońscy i goszcząca u nich Mela we względnym spokoju dotrwają do końca wojny. Nic bardziej mylnego, przed nimi wiele dramatycznych wydarzeń, niejednokrotnie narażeni będą oni na śmiertelne niebezpieczeństwo. A nawet zakończenie niemieckiej okupacji nie jest gwarancją bezpieczeństwa i spokoju dla mieszkańców leśniczówki. Przybyli w okolice Chęcina „wyzwoliciele” - czerwonoarmiści grabią, gwałcą, wprowadzają terror wcale nie mniejszy niż za okupacji niemieckiej.
Mela, Świst i Wojtek to bardzo młodzi ludzie, chociaż obciążeni już ogromnym bagażem doświadczeń życiowych i przeżytych tragedii. Czy wojenna przeszłość odbije się na ich dalszych losach? Jak ułoży się ich powojenne życie? Miłość Meli i Wojtka ma szansę na przetrwanie?
Zapewniam, że zakończenie powieści zaskoczy wszystkich czytelników, tak samo jak bohaterowie książki zostali zaskoczeni przez nieprzewidywalne koleje losów.
Powieść „Ptaki najpiękniej śpiewają nocą” czyta się z ogromnymi emocjami, współodczuwając wewnętrzne rozterki młodych bohaterów, ich osobiste dramaty, również te związane z wojennymi przeżyciami. Z przejęciem obserwuje się kolejne, postępujące małymi kroczkami etapy rozwoju uczucia Meli i Wojtka. Do doskonałego odbioru książki przyczynia się bezsprzecznie jej piękny język. Wprost trudno uwierzyć, że Małgorzata Zielińska do czasu rozpoczęcia pisania swojej debiutanckiej powieści, nie miała nic wspólnego ze światem literackim. Brawo dla Wydawnictwa Lira za wyłapanie takiego niebywałego talentu pisarskiego! Jestem przekonana, że autorka nie poprzestanie na tej jednej książce i niedługo będziemy mieli przyjemność delektowania się jej kolejną, równie dobrą, powieścią.
Z całego serca polecam ten wyjątkowy debiut literacki!!!
„Ptaki najpiękniej śpiewają nocą” to doskonały debiut literacki Małgorzaty Zielińskiej. Akcja książki osadzona jest w realiach II wojny światowej, ale moim zdaniem, to ukazane w niej relacje międzyludzkie – przyjaźń, miłość, wzajemne wsparcie i pomoc potrzebującym - stanowią jej największy atut. Głównymi bohaterami powieści są ludzie młodzi, których życie doświadczyło już...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMelania i Jacek walczą w Powstaniu Warszawskim. Po kapitulacji stolicy, podczas transportu do Auschwitz udaje im się uciec. Przemieszczając się po lesie w końcu docierają do rodziny Jacka, gdzie zamieszkują w leśniczówce. Melania poznaje Wojtka i Romka wraz z którymi pomagają ukryć się rodzinie żydowskiej. Jacek wyrusza w stronę Warszawy zaniepokojony losem swojej matki.
Bohaterów czeka czas pełen niepokoju, walki o siebie i o bezpieczeństwo swoich bliskich. Niemcy zostają wyparci przez wojska Rosyjskie, których żołnierze plądrują, gwa*cą i okradają okoliczne domostwa.
Nadchodzi nowa rzeczywistość...
,,Ptaki.... " to książka, która przybliża losy Polaków, którzy wierzyli w koniec wojny i ocalenie, lecz niestety pomoc ze wschodu okazała się złudna.
Bohaterowie byli zmęczeni wojną, cierpieniem i okrucieństwem, a jednocześnie musili odnaleźć w sobie siłę by odnaleźć spokój i swoje miejsce w nowych realiach, które również nie były łatwe. Często mierzyli się z moralnymi dylematami.
Fabuła powieści była prowadzona interesująco, akcja trzymała w napięciu, a losy bohaterów były przejmujące. Naprawdę jest to udany debiut!👏🏻
Melania i Jacek walczą w Powstaniu Warszawskim. Po kapitulacji stolicy, podczas transportu do Auschwitz udaje im się uciec. Przemieszczając się po lesie w końcu docierają do rodziny Jacka, gdzie zamieszkują w leśniczówce. Melania poznaje Wojtka i Romka wraz z którymi pomagają ukryć się rodzinie żydowskiej. Jacek wyrusza w stronę Warszawy zaniepokojony losem swojej matki....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z lepszych książek jakie czytałam, akcja i relacje bohaterów są świetnie napisane. Książke się lekko i szybko czyta. Czytając czuć że każdy rozdział został starannie napisany. Serdecznie polecam!
Jedna z lepszych książek jakie czytałam, akcja i relacje bohaterów są świetnie napisane. Książke się lekko i szybko czyta. Czytając czuć że każdy rozdział został starannie napisany. Serdecznie polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na debiut to książka bardzo dobra. Lekko i szybko się ją czyta. Zabierając się za książkę wojenną musimy się nastawić , że będzie w niej wiele złych i smutnych momentów, taka była wojna niestety . Jednak w tej książce można znaleźć też dobre i zaskakujące momenty. Dziękuję Pani Gosi za tą książkę :) czekam na kolejne publikacje .
Jak na debiut to książka bardzo dobra. Lekko i szybko się ją czyta. Zabierając się za książkę wojenną musimy się nastawić , że będzie w niej wiele złych i smutnych momentów, taka była wojna niestety . Jednak w tej książce można znaleźć też dobre i zaskakujące momenty. Dziękuję Pani Gosi za tą książkę :) czekam na kolejne publikacje .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam jednym tchem. Bardzo fajna opowieść. Dużo ciekawych zdarzeń i interesujący bohaterowie. Polecam każdemu.
Przeczytałam jednym tchem. Bardzo fajna opowieść. Dużo ciekawych zdarzeń i interesujący bohaterowie. Polecam każdemu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna opowieść o miłości, przyjaźni, woli życia i wewnętrznej sile. Zdecydowani bohaterowie, pięknie scharakteryzowani... no i niesamowite wydarzenia- nie zawsze dobre i szczęśliwe... Spójna fabuła i świetnie napisane dialogi! Przemyślana kompozycja, więc czyta się naprawdę dobrze. Udany debiut i pozostaje tylko czekać na kolejne książki tej obiecującej autorki. Serdecznie polecam!!!
Przepiękna opowieść o miłości, przyjaźni, woli życia i wewnętrznej sile. Zdecydowani bohaterowie, pięknie scharakteryzowani... no i niesamowite wydarzenia- nie zawsze dobre i szczęśliwe... Spójna fabuła i świetnie napisane dialogi! Przemyślana kompozycja, więc czyta się naprawdę dobrze. Udany debiut i pozostaje tylko czekać na kolejne książki tej obiecującej autorki....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowna. Już dawno żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Bardzo płynnie i szybko się czyta. Czekam na kolejne takie książki. Czysta przyjemność.
Cudowna. Już dawno żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Bardzo płynnie i szybko się czyta. Czekam na kolejne takie książki. Czysta przyjemność.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to